Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z poczuciem winy i potrzebą przestrzeni w relacji z partnerką?

Dzień dobry, czy to normalne, że np. partnerka strzela focha, że nie wszedłem w link, który wysłała mi w ciągu dnia? 

W pracy mam dużo zajęć i odpisuję jej krótko, ale często, a wczoraj miałem bardzo intensywny dzień, byłem przebodźcowany i nie miałem energii i chęci to przeglądania plecaków na podróż, na którą mamy jechać za ponad miesiąc. Sytuacji takich jest pełno, zwróciłem uwagę, że nie wyłącza komputera - źle, bo zrobiłem to chamsko i oschle. Jak można chamsko i oschle zwrócić uwagę o wyłączanie komputera? Jak chcę wyjść gdzieś sam, to anonsuję się co najmniej kilka dni wcześniej, a i tak wychodzę sam raz na 2 miesiące na 4-5h. Często czuję się winny i sam nie rozumiem dlaczego. Chciałbym mieć więcej przestrzeni dla siebie, ale jak próbuję to wywalczyć, to zaraz czuję winę i odpuszczam. Proszę o poradę.

Weronika Węgier

Weronika Węgier

Dzień dobry. 

Napięcia w relacji, które pan opisuje, mogą wynikać z różnych oczekiwań wobec bliskości i przestrzeni osobistej. 

Myślę, że warto przyjrzeć się na początek kilku kwestiom:     

1. Poczucie winy – często pojawia się, gdy mamy wewnętrzny konflikt między własnymi potrzebami a oczekiwaniami drugiej osoby. Może być efektem jakichś wcześniejszych doświadczeń lub dynamiki tej konkretnej relacji. Warto zastanowić się, skąd się bierze: czy to własne przekonania o tym, jaki „powinien” być związek, czy reakcje partnerki sprawiają, że ma Pan wrażenie, że robi coś niewłaściwego.

 

2. Komunikacja – wrażenia typu „chamskie” zwrócenie uwagi mogą wynikać nie tylko ze słów, ale i z tonu - frustracji lub zmęczenia, które się w nich kryją. Jeśli na co dzień ma pan mało przestrzeni dla siebie, może się zdarzyć, że drobne sytuacje budzą silniejsze emocje i niezamierzenie ton wypowiedzi jest inny. Może być też tak, że partnerka jest wyczulona na sytuacje, kiedy zwracana jest jej uwaga  i to wynika z jej własnych emocji czy lęków. Może też następuje połączenie tych dwóch czynników. 

 

3. Przestrzeń osobista – jak rozumiem, potrzebuje pan jej więcej, ale ma pan trudność w jej zaznaczaniu. W zdrowej relacji ważne jest, by obie strony miały przestrzeń do samodzielnych aktywności, bez konieczności jej „wywalczania” czy tłumaczenia się z każdej decyzji. Można spróbować spokojnie porozmawiać z partnerką o tym, że czas dla siebie to nie ucieczka, tylko coś, co pozwala lepiej funkcjonować w związku. Warto przed tym sprawdzić, jak na co dzień wyglądają u państwa rozmowy o swoich potrzebach. Jeśli rozmowy kończą się poczuciem winy lub napięciami, być może sposób komunikacji wymaga zmian. Może pomóc jasne, ale empatyczne stawianie granic: „Widzę, że to dla Ciebie ważne, ale ja też potrzebuję czasu, by odpocząć i wrócić z nową energią”. Może pan poczytać w różnych źródłach o zasadach skutecznej komunikacji, sprawdzić na ile one występują w państwa związku i przetestować czy wprowadzenie ich poprawi sytuację. 

Proszę pamiętać, że potrzeba przestrzeni w związku jest czymś naturalnym, a poczucie winy wcale nie oznacza, że robi Pan coś złego. 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Weronika Węgier 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Urszula Małek

Urszula Małek

Brzmi, jakbyś balansował między własnymi potrzebami a oczekiwaniami partnerki i często kończyło się to poczuciem winy. Może być tak, że Twoje granice są dla niej trudne do zaakceptowania, a Ty masz w sobie schemat, który każe Ci unikać konfliktów kosztem siebie.

Kilka rzeczy do przemyślenia dla Ciebie:

1. Masz prawo do przestrzeni i odpoczynku, jeśli nie masz siły na oglądanie linków, to w porządku. Nie musisz tego „wywalczać”, możesz komunikować to wprost.

2. Nie jesteś odpowiedzialny za każdą reakcję drugiej osoby, jeśli ktoś się obraża, to sygnał, że może mieć jakieś niezaspokojone potrzeby, ale to nie znaczy, że robisz coś złego.

3. Wina vs. odpowiedzialność: jeśli czujesz się winny, sprawdź, czy faktycznie coś zawiniłeś, czy to tylko mechanizm, który się w Tobie odpala. Możesz zapytać siebie: „Czy naprawdę zrobiłem coś niewłaściwego, czy po prostu postawiłem granicę?”

Możesz spróbować rozmowy w stylu:
"Chcę być obecny w naszej relacji, ale też potrzebuję czasu dla siebie. Czasem, gdy odmawiam, czuję się winny, a to nie jest zdrowe. Może znajdziemy sposób, byśmy oboje czuli się dobrze?”

Nie chodzi o to, by walczyć o przestrzeń, ale by ją mieć i nie czuć się przy tym źle.

 

Życzę wszystkiego dobrego,

Urszula Małek

1 rok temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

To, co opisujesz na temat Waszej relacji, pokazuje, że w związku zaczyna Ci brakować zdrowych granic i przestrzeni dla Ciebie. Masz prawo do odpoczynku, do nieodpisywania natychmiast, do niezaglądania w każdy link i do własnej przestrzeni bez poczucia winy. To, że czujesz się winny, gdy próbujesz o to zawalczyć, może wskazywać na emocjonalną presję ze strony partnerki, ale także na Twoją wewnętrzną trudność w stawianiu granic.  

Zawsze na wstępie zachęcam do szczerej rozmowy w relacji, przyjrzeniu się emocjom, jakie się pojawiają u Ciebie, jak i u partnerki, warto szczerze powiedzieć i spróbować zobaczyć stronę z każdej perspektywy. Każdy czasem może poczuć się ignorowany, jeśli bliska osoba nie zwraca uwagi na coś, co dla niej jest ważne. Jednak oczekiwanie natychmiastowej reakcji i „fochy” za brak uwagi mogą świadczyć o nadmiernej potrzebie kontroli lub lęku przed odrzuceniem. Kluczowe jest to, czy masz przestrzeń, by być sobą i działać w swoim tempie, czy czujesz się zmuszany do ciągłej dostępności.  Ważne by sobie strony komunikowały sobie swoje potrzeby i obawy. 

Twoje potrzeby są tak samo ważne, jak potrzeby Twojej partnerki. Związek nie polega na ciągłym unikaniu konfliktów kosztem siebie – polega na wzajemnym szacunku i akceptacji, że każdy z Was jest oddzielną osobą. Warto o tym porozmawiać – jasno, ale spokojnie. Jeśli rozmowy nie będą przynosić oczekiwanych rezultatów, warto skonsultować się jako para z terapeutą.

 

Trzymam kciuki! 💛

Anastazja Zawiślak

Psycholog

mniej niż godzinę temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Bartku,

być może Twoja partnerka charakteryzuje się lękowym stylem przywiązania (poczytaj o tym). Na pewno opisane zachowanie nie jest czymś normalnym, lecz wymaga przepracowania. Aby w przyszłości nie narastały tego typu konflikty oraz abyś czuł się spełniony i usatysfakcjonowany relacją, zdecydowanie pomyślcie o terapii par. W przeciwnym razie będziesz czuł się coraz bardziej kontrolowany i tłamszony. Stawiaj granice, bo masz do tego prawo.  W przypadku, gdy partnerka nie widzi w sobie nic złego ani nie wyraża chęci pracy nad sobą (np. w postaci indywidualnych konsultacji psychologicznych, bo prędzej czy później będzie jej to potrzebne) rozważ zakończenie tej relacji dla swojego dobra.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Kania-Bzdyl

1 rok temu

Zobacz podobne

Cześć. Jak pozbyć się poczucia winy? Niedawno zerwałam całkowicie kontakt z wieloletnią przyjaciółką i gryzie mnie sumienie, że tak zrobiłam.
Cześć. Jak pozbyć się poczucia winy? Niedawno zerwałam całkowicie kontakt z wieloletnią przyjaciółką i gryzie mnie sumienie, że tak zrobiłam. Powód był błahy. Noszę w sobie dużo złości, że mnie nie doceniła, choć dałam z siebie wszystko i nieważne, jakie metody zastosuję (typu otrząsanie ciałem), i tak mam to z tyłu głowy. Poza tym byłam w relacji romantycznej, która okazała się fiaskiem (powiedział, że jednak nie jest w stanie wejść w związek) i winię się podświadomie, że gdybym nie poprosiła go wtedy o rozmowę, nie doszłoby do tego.
Poczucie winy po rozstaniu - co zrobić, aby go nie mieć?
Zerwałam z facetem po roku znajomość. Do niego nie dociera że znajomość skończona. Przez rok wielokrotnie doświadczyłam że jego słowa nie pokrywają się z czynami.Ten człowiek był 2 razy w formalnych związkach.Oboje jesteśmy po przejściach.Z czasem dotarło do mnie że nic dobrego nie wynika z tej znajomości.Moja intuicja każe nie wracać.Teraz on wpędza mnie w poczucie winy.Wysyła upominki nawet pierścionek ☹️.Piszę że chodzi do psychologa bierze leki bo sobie nie radzi.Uważam że jest to zagrywka aby mnie odzyskać.Co mam zrobić aby dał mi spokój.Blokuję wszystkie numery.Odsyłam paczki.Źle się czuje z tą sytuacją.Nie jesteśmy dziećmi.Mamy po 39 lat.Czasem odczuwam lęk a czasem poczucie winy które zagłuszam...Nikomu z bliskich o tym nie mówiłam ani o tym że zerwałam.Nie chcę ich porady. Szczególnie że powiedziałam że planujemy zamieszkać razem (bo tak było). Staram się chłodno patrzeć na sytuację ale mięknę i to poczucie winy
Poczucie winy i lęk przed odejściem od partnera uzależnionego. Dlaczego czuję wyrzuty sumienia? Jak sobie poradzić?
Co mam zrobić, by przestać czuć się winna tego, że chcę odejść od partnera, który jest uzależniony od alkoholu, hazardu i narkotyków? Chce ratować siebie i dzieci. Nie chce dłużej tak żyć, bo dzieci są małe jest ich 2 i za chwilę rodzi się 3. On nie pracuje. Nie dba o dzieci, nie dba o mnie nawet podczas mego pobytu w szpitalu. Mimo to ciągle mam poczucie winy, że chcę wychodząc ze szpitala odejść i niego wraz z dziećmi. Czuję jakbym go zostawiła ma pastwę losu, bo wiem, że zostanie bez dachu nad głową. Jak wyleczyć te poczucie winy, dlaczego czuję strach i boję się, że popełniam błąd. Wiem, że nie, ale tak bardzo boję się samotności, boje się, że pęknie mi serce jeśli okaże się, że szybko znalazł inną kobietę. Dlaczego się wgl tym przejmuję? Jak mam z tym walczyć?
Nie potrafię wybaczyć sobie zdrady, przez co w problemie odsuwam się od ludzi, np. aktualnego partnera.
Witam :) Zacznę od tego, że byłam w kilkuletnim związku , bywały gorsze i lepsze chwile, ale ogólnie żyło nam się bardzo dobrze. Mimo to poznałam kogoś i zdradziłam , bardzo tego żałuje i nie potrafię sobie z tym poradzić. Sytuacja z ex partnerem wygląda tak, że nadal sie przyjaźnimy , zawsze to był duży atut naszego związku. Mój nowy partner to ten, z którym zdradziłam , na ogół jest dobrze , dajemy dużo od siebie , staramy sie rozmawiać o swoich problemach , komunikować sobie wszystko, stworzyć dobrą relacje.. ale ja nie umiem sobie poradzić z tym, co zrobiłam i ciągle wracam do punktu wyjścia. Mój system obronny to odpychanie od siebie partnera i uciekanie w samotność. System stworzony od dziecka..w moim domu nie rozmawiało sie o problemach , przemilczało sie, chowało pod dywan i za jakiś czas było okej. Odbija się to na partnerze , bo bardzo chce pomóc ,zrozumieć co przechodzę, ale ja robię wszystko, żeby zniechęcić go do wszystkiego, a głównie do siebie. Uważam, że powinnam być sama, bo mam wiele problemów do przepracowania i nikt nie powinien przez nie cierpieć. Jak poradzić sobie z tym poczuciem winy ? Jestem w stanie stworzyć zdrową dobrą relacje i zapomnieć o tym co zrobiłam ?
Jak radzić sobie z swoją przeszłością i zazdrością w związku? Nachodzą mnie natrętne myśli.

Witam, 

jestem mężczyzną w młodym wieku i zmagam się z problemami dotyczącymi przeszłości, zarówno mojej, jak i mojej partnerki. Zaczynając ode mnie — zanim poznałem moją partnerkę, prowadziłem bardzo zły i niezdrowy tryb życia.

Mianowicie wiele imprez, nadużywanie alkoholu do stopnia braku kontroli nad sobą i ciałem. W trakcie tego okresu również byłem uzależniony od treści na tle seksualnym w Internecie. Pojawiały się także rozmowy z obcymi osobami, również na tym tle. Dotąd nie znam powodu, dlaczego tak robiłem, ale to wszystko skończyło się bardzo źle. 

Z imprez wyniosłem tylko poczucie winy za czyny pod wpływem alkoholu, takie jak bycie nachalnym dla kobiet i brak umiejętności trzymania rąk przy sobie (nic związanego z przestępstwem).

Moje uzależnienie skończyło się internetowym szantażem (ktoś szantażował moją osobę).

Po nim przez długi okres czułem ciągły niepokój, który co jakiś czas wraca i zajmuje całą moją uwagę. Wstydzę się strasznie za czyny, które popełniłem i bardzo ich żałuję.

Prześladują mnie na tle codziennym, a na domiar złego jestem ogromnym hipokrytom, ponieważ nie umiem się pogodzić również z przeszłością mojej partnerki, która miała ją "normalną". Czuję ogromną zazdrość o jej poprzednie relacje, a do tego dochodzi ciągły niepokój w relacji o to, czy aby na pewno nie robię czegoś, czego ona nie chce, czy nie czuje się zmuszona. Mimo jej zapewnień, że tak nie jest, ciągle się te pytania pojawiają.

A następnie przechodzi do stanu wątpliwości co do samego związku i uczuć w nim. 

Przepraszam za chaos, ale sam już nie wiem, co się dzieje i jestem ciekaw, co można z tym zrobić.

Od czego zacząć i czy można to jakoś naprawić?

Co najważniejsze — co mi dolega i jak funkcjonować sam ze sobą?

Z góry dziękuję za opinie.

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!