
- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne, związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z porównywaniem się do byłych partnerów partnerki?
Beznadzieja
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Pana reakcja jest jak najbardziej zrozumiała. Wielokrotne słuchanie szczegółów dotyczących wcześniejszych doświadczeń seksualnych partnerki może nasilać porównywanie się, obniżać poczucie własnej wartości i wpływać na funkcjonowanie seksualne. Skoro wyraźnie powiedział Pan, że takie rozmowy są dla Pana trudne, warto postawić granicę i poprosić partnerkę, aby do tego nie wracała. Trudno ocenić, dlaczego o tym opowiada, przyczyn może być wiele i nie muszą one oznaczać złych intencji. Najważniejsze jest jednak to, jaki wpływ ma to na Pana i Waszą relację. Jeśli problem będzie się utrzymywał, warto rozważyć konsultację z psychologiem lub seksuologiem.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jagoda Jek
To, co opisujesz, może być bardzo obciążające i rozumiem, że takie rozmowy mogą zostawiać w Tobie poczucie niepokoju, porównywania się i utraty pewności siebie. Sam fakt, że partnerka ma przeszłość seksualną, nie musi być problemem – problemem staje się sytuacja, w której mimo Twoich próśb nadal opowiada szczegóły, które Cię ranią.
Warto powiedzieć jej o tym wprost, ale nie z perspektywy pretensji, tylko swoich przeżyć: że takie opowieści uruchamiają u Ciebie porównywanie się, obniżają poczucie bezpieczeństwa i odbijają się nawet na Waszym życiu seksualnym. To nie oznacza, że oczekujesz, by udawała, że nie miała przeszłości – tylko prosisz o uszanowanie granicy dotyczącej szczegółów.
Jeśli chodzi o pytanie, dlaczego ona to robi, powodów może być wiele. Czasem ktoś traktuje takie historie jako zwykłe wspomnienia i nie przewiduje ich wpływu na partnera. Czasem jest to sposób na budowanie otwartości, a czasem wynika z braku świadomości, że druga osoba odbiera to zupełnie inaczej. Sam fakt, że mówi „nie wiem, po co to opowiadam”, sugeruje raczej brak refleksji niż świadomą chęć zranienia.
Jeżeli podczas zbliżeń pojawiają się natrętne obrazy i trudności z erekcją, nie świadczy to o Twojej „słabości”. To częsta reakcja, gdy seks zaczyna kojarzyć się z porównywaniem i zagrożeniem zamiast z bliskością. Im bardziej próbujesz odsunąć te myśli, tym częściej wracają.
Najważniejsze jest teraz nie szukanie odpowiedzi, ilu miała partnerów czy jacy byli, ale zadbanie o to, żeby w Waszej relacji pojawiło się większe poczucie bezpieczeństwa. Jeśli partnerka zrozumie, jak bardzo wpływa to na Ciebie, i przestanie wracać do takich szczegółów, jest duża szansa, że z czasem napięcie i natrętne porównania osłabną. Jeśli jednak mimo wielokrotnych rozmów Twoje granice nadal nie będą respektowane, warto wspólnie zastanowić się, z czego to wynika i czy nie przydałaby się konsultacja seksuologiczna lub psychologiczna dla par.
Tomasz Pisula
Dzień dobry,
Dla większości osób słuchanie szczegółowych opisów życia seksualnego partnera lub partnerki uruchamia porównywanie się, poczucie zagrożenia, zazdrość czy obrazy, które później trudno zatrzymać. To z kolei może wpływać na pobudzenie seksualne i prowadzić do trudności z erekcją. Nie świadczy to o "słabości", to jest naturalna reakcja fizjologiczna ciała.
To, co wydaje mi się istotne, to fakt, że kilkukrotnie jasno zakomunikował Pan partnerce, że takie opowieści są dla Pana raniące i nie służą Waszej relacji.
Myślę, że właściwe byłoby aby jeszcze raz spokojnie opowiedział Pan partnerce nie tylko o tym, że nie chce słyszeć takich szczegółów, ale przede wszystkim o swoich przeżyciach: że czuje się Pan porównywany, że pojawiają się natrętne obrazy, że wpływa to na Pana poczucie bezpieczeństwa i na Waszą bliskość seksualną.
Jeśli chodzi o pytanie, dlaczego partnerka to robi, nie da się tego rzetelnie ocenić na podstawie samego opisu. Przyczyny mogą być bardzo różne: od potrzeby otwartości, przez brak świadomości wpływu swoich słów na partnera, po bardziej złożone mechanizmy psychologiczne oraz psychopatologię. Bez głębszego poznania jej sposobu przeżywania i motywacji byłoby to jedynie zgadywanie.
Natomiast jeśli mimo Pana wyraźnych próśb sytuacja nadal się powtarza, może to być dobry powód, aby Państwo przyjrzeli się temu podczas konsultacji z psychoterapeutą, aby lepiej zrozumieć siebie w relacji.
Wszystkiego dobrego,
Tomasz
Edyta Kotula
Dzień dobry,
czytając to, co Pan napisał, naprawdę można zrozumieć, dlaczego jest to dla Pana trudne. Kiedy partnerka opowiada szczegóły swoich wcześniejszych doświadczeń, a Pana głowa zaczyna tworzyć obrazy i porównania, może to odebrać całą swobodę i poczucie bliskości. To nie znaczy, że jest Pan słaby czy przewrażliwiony,po prostu te informacje wywołują w Panu konkretne emocje.
Być może warto jeszcze raz spokojnie powiedzieć żonie, nie z pretensją, ale z poziomu własnych uczuć, co się z Panem dzieje. Nie chodzi o ocenianie jej przeszłości ani o zakazywanie jej mówienia, tylko o pokazanie, że te szczegóły zamiast Was zbliżać, powodują u Pana napięcie i cierpienie. Czasami w relacji nie każda prawda czy każda historia z przeszłości jest potrzebna w szczegółach. Można znać czyjąś przeszłość, ale nie wszystkie obrazy i opisy muszą być obecne w związku, szczególnie jeśli jedna ze stron bardzo mocno to przeżywa.
Możliwe, że żona nie zdaje sobie sprawy, jak duży wpływ mają na Pana te opowieści. Być może dla niej są to tylko wspomnienia, a dla Pana stają się czymś, co zabiera spokój i pewność siebie.
Sam fakt, że Pan o tym mówi i szuka rozwiązania, pokazuje, że zależy Panu na Waszej relacji. Czasem najprostsze rzeczy, większa uważność na uczucia drugiej osoby i wzajemne zrozumienie, potrafią bardzo dużo zmienić.
Powodzenia.
z pozdrowieniami
Edyta Kotula
Jakub Pawłowski
To, co opisujesz, wydaje się bardzo obciążające i z psychologicznego punktu widzenia jest zrozumiałe, że Twój organizm reaguje właśnie w ten sposób. Kiedy wielokrotnie słyszysz szczegóły dotyczące życia seksualnego partnerki z poprzednimi partnerami, łatwo o mimowolne porównywanie się i pojawianie się natrętnych wyobrażeń. W takiej sytuacji problemy z erekcją często nie wynikają z braku pociągu, ale z silnego napięcia, lęku i przeciążenia emocjonalnego.
Ważne jest też to, że jasno komunikowałeś swoje granice i prosiłeś, aby nie wracała do tych tematów. Jeżeli mimo tego nadal to robi, warto zastanowić się nie tylko nad jej motywacją, ale również nad tym, dlaczego Twoje potrzeby nie są respektowane. Nie musi to oznaczać złych intencji – czasem wynika z braku świadomości wpływu swoich słów, potrzeby dzielenia się wszystkim czy nieumiejętności odczytywania granic. Jednak niezależnie od przyczyny, efekt dla Ciebie pozostaje realny.
Zamiast szukać odpowiedzi wyłącznie na pytanie „po co ona to robi?”, warto również zadać sobie pytanie: „Czy w tej relacji moje granice są wystarczająco szanowane?”. Jeśli partnerka zależy na Waszej bliskości, powinna potraktować ten temat poważnie i zrezygnować z zachowań, które powodują u Ciebie cierpienie. W przeciwnym razie problem będzie się utrwalał, niezależnie od tego, jak bardzo będziesz próbował nad nim pracować.
Oliwia Grzemba
Witam,
Tutaj warto powiedzieć partnerce o swoich uczuciach.
Trudno powiedzieć, na ile ona umyślnie nie szanuje granic, natomiast co mogę doradzić Waszej dwójce to konsultację u seksuologa.
Może też partnerka ma za sobą jakieś doświadczenia, o których niekoniecznie chce otwarcie mówić.
Natomiast są specjaliści, którzy chętnie pomogą :)
Pozdrawiam serdecznie,
Oliwia Grzemba
Psycholog
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Zachowanie Pana partnerki, która mimo jasnych próśb nadal opowiada o dawnych, intymnych szczegółach, może wynikać z jej własnej niedojrzałości, potrzeby dowartościowania się lub nieświadomego prowokowania Pana zazdrości, jednak bezpośrednio uderza to w Pana poczucie męskości i wywołuje blokadę w sferze intymnej. Pojawiające się u Pana natrętne obrazy i problemy z erekcją to naturalny skutek silnego stresu i lęku przed porównywaniem, których nie da się opanować „siłą woli”, dopóki raniące bodźce nie ustaną. Zamiast szukać sposobów na radzenie sobie z bólem, kluczowe jest postawienie granicy - jasne zakomunikowanie partnerce, że jej opowieści niszczą Waszą intymność by zrozumiała destrukcyjny wpływ swojego zachowania na Pana zdrowie psychiczne.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Krystyna Szumiał
Jak najbardziej ma pan prawo postawić granice i nie musi pan słuchać tych historii. Jeśli nie ma jakiegoś konkretnego celu w historiach ( a raczej nie ma) to trzeba się zastanowić nad tym, jak można postawić granicę i trzymać się jej konsekwentnie. Tu nie chodzi o karanie partnerki, ale o uzgodnienie pewnych wspólnych zasad których się państwo wspólnie zgadzają.
Agnieszka Sokal
Dzień dobry,
problem z natrętnymi obrazami, automatycznym porównywaniem się i natychmiastową blokadą erekcji to klasyczna reakcja psychosomatyczna na silny stres i naruszenie poczucia bezpieczeństwa w relacji. Co do zachowania partnerki – opowiadanie o szczegółach z byłymi (mimo jasnych próśb o zaprzestanie) często wynika z jej własnych, nieuświadomionych mechanizmów podświadomych, takich jak potrzeba dowartościowania się, testowanie granic, prowokowanie zazdrości lub po prostu brak empatii i niedojrzałość emocjonalna.
Aby poradzić sobie z paraliżującymi obrazami i odzyskać spokój w sypialni, warto udać się po wsparcie do specjalisty, na przykład psychologa, psychoterapeuty.Taka współpraca pozwala precyzyjnie przepracować natrętne myśli, zazdrość retrospektywną oraz blokady seksualne o podłożu psychicznym. Profesjonalna pomoc pomaga dotrzeć do źródła problemu, skutecznie zneutralizować bolesne wizje oraz automatyczny lęk przed porównywaniem, co pozwala odciąć emocjonalny wpływ słów partnerki na reakcje własnego ciała.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Pytanie, jakie są intencje tego, ze o tym opowiada. Czy jest to jej wewnętrzna potrzebna czy też widzi, jak to Ciebie rani i robi to z premedytacją? Tutaj chodzi o Twoje uczucia. Ekshibicjonizm w tej formie może mieć różne podłoże, a takie zachowania prowokujące do konkretnych działań z Pana strony też pozostawiają wiele do życzenia. Warto zapytać, dlaczego tak robi i z czego to wynika? Jakie są intencje za tym stojące? Czy tęsknota za byłymi partnerami, doświadczeniami czy może zawoalowany komunikat o potrzebach, których nie będziesz w stanie zrealizować? Tutaj też ważne są Twoje uczucia, które są ranione i deptane. Spróbuj porozmawiać i przekonać, żonę, że przeszłość należy zostawić za sobą i skupić się na tu i teraz uwzględniając męża.
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Mam wrażenie, że próbuje Pan znaleźć odpowiedź na pytanie: „Dlaczego ona mi to opowiada?”, podczas gdy być może ważniejsze jest inne pytanie: „Co dzieje się z naszą relacją, skoro mimo moich próśb ten temat wraca?”
Nie wszystkie przejawy szczerości służą związkowi. Są rzeczy, które budują bliskość, ale są też takie, które choć prawdziwe: stają się dla drugiej osoby niepotrzebnym ciężarem. Jeśli wielokrotnie mówił Pan, że te opowieści wywołują u Pana cierpienie, a one nadal się pojawiają, warto przyjrzeć się nie tyle ich treści, ile temu, jak wygląda wzajemne uwzględnianie swoich granic.
Zastanowiłabym się:
Co partnerka robi, kiedy widzi, że jest Panu trudno : czy próbuje Pana zrozumieć, czy raczej bagatelizuje Pana reakcję?Jak chciałby Pan czuć się w relacji intymnej: bezpiecznie czy wystawiany na ciągłe porównania?
Gdyby ten temat całkowicie zniknął z Waszych rozmów, czy poczułby Pan większy spokój, czy nadal zostałoby coś, co wymaga wspólnej rozmowy?
Relacja nie polega na tym, żeby mówić sobie wszystko. Polega również na wiedzy, co warto zostawić za sobą, aby chronić to, co tworzy się między dwojgiem ludzi tu i teraz.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Mam problem z uzależnieniem emocjonalnym od znacznie starszej koleżanki. Dała mi matczyne uczucia i wsparcie, których od matki nie dostałam. Gdy długo się nie odzywa albo nie lajkuje mi relacji na fb czuję strach, że na mnie obrażona albo, że kontakt właśnie się zrywa, gdy odpisuje lakonicznie również jest mi cięzko. W trudnych momentach kontakt jest intensywny np problemy w pracy czy pobyt w szpitalu, czasem na siłę wymyślam problem byle tylko mieć ją blisko. Był moment gdy chyba za mocno ją przytłoczyłam i trochę mi swojego powiedziała, co mnie zraniło, niemniej jednak dalej obie strony chciały kontynuować znajomość. Gdy się nie odzywa czuję smutek, bóle głowy, nawet zaburzenia snu, bardzo cierpię. Chcę się z nią spotkać na mieście na kawie, ale nie wiem jak zareaguje i czy sie nie pogniewa, więc wole sie nie wychylać z tym, czekam na jej ruch...Aczkolwiek nieraz podkreślała, że na jej wsparcie zawsze mogę liczyć, tylko wiadomo, nie chcę tego nadużywać. Nie umiem sobie z tym poradzić, relacja dla mnie ważna a jednocześnie pełna napięcia.
Witam, chciałbym uratować swój związek przed rozpadem, nie wiem co robić?

