Dzień dobry,
Przede wszystkim bardzo mi przykro, że znalazła się Pani w takiej trudnej sytuacji. Utrata bliskiej osoby, męża, zwłaszcza w takich okolicznościach - mając małe dzieci i nagle - to dramatyczne wydarzenie, do którego nigdy nie jesteśmy przygotowani pod kątem poradzenia sobie, dlatego umysł stosuje różne mechanizmy obronne, aby przetrwać takie obciążenie i cierpienie. Wygląda na to, że u Pani „wybrał” całkowite odcięcie się od uczuć po to, żeby jakoś poradzić sobie ze stratą i z wymagającą rzeczywistością jednocześnie. Tylko jak rozumiem ta strategia działa przez jakiś czas, a potem uczucia dochodzą do głosu pod postacią ataków paniki. To musi być naprawdę bardzo trudne dla Pani. Dobrze byłoby stopniowo odzyskiwać kontakt z uczuciami, jedynie to w dłuższej perspektywie pozwoli uporać się psychicznie z sytuacją i zredukuje objawy. Dlatego to naprawdę bardzo ważne aby otrzymała Pani profesjonalną pomoc- psychoterapeutyczną - w której specjalista pomoże Pani przejść przez żałobę. W zależności od miejsca zamieszkania może Pani taką pomoc otrzymać bezpłatnie - centra interwencji kryzysowej, stowarzyszenia i fundacje pracujące z żałobą np. Fundacja Nagle Sami mogłaby podpowiedzieć kogoś w Pani okolicy. Pozdrawiam












