Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak stawiać granice z teściową po narodzinach dziecka i przezwyciężać konflikty rodzinne?

Dzień dobry, muszę się doradzić, bo zaraz oszaleję. Jestem świeżo upieczoną mamą 3-miesięcznego niemowlaka. W pierwszy dzień porodu bardzo marzyłam o tej magicznej chwili spędzeniu w szpitalu zaraz po porodzie z mężem i córką. Niestety w pierwszy dzień porodu zawitała, także teściowa a mąż nie widział tego problemu, bo sam ją zabrał jednym samochodem. Zadra we mnie została i jeszcze od czasu do czasu wraca. Pokłóciłam się o to z mężem, jak już byłam w domu, a on w przypływie złości zadzwonił do swojej mamy i powiedział, że niepotrzebnie przyjechała w pierwszy dzień porodu, bo ja mam o to pretensje. Dostałam przez to telefon, że ona mnie przeprasza i z płaczem a ja się poczułam źle, bo byłam zła na męża, że się wygadał i chce nas skłócić a po drugie czułam wyrzuty sumienia przez to mimo, że nie była proszona w ten dzień i jej nie chciałam. Następnie zgrzyty były i od mojej strony rodziny i od strony męża i musiałam walczyć, by nikt nie całował mojej córki, ponieważ bałam się roznoszenia wirusów, co dla niemowląt jest dość groźne, ale zawsze pojawiała się złość po fakcie dokonanym, gdy nie spodziewałam się, że ją ktoś pocałuje, oczywiście z czasem nauczyłam się stawiać granicę. Nie szanowałam siebie i po cesarskim cięciu przyjmowałam dość szybko gości, chociaż kłóciło się to z teoriami, że powinno się odczekać 2-3 tygodnie od pojawienia się gości. Wtedy chciałam gości, bo mąż miał urlop, a sama nie chciałam przyjmować, ale po czasie tego żałowałam. Temat z teściową od początku po tym incydencie jak przyjechała w dniu porodu mnie drażniła, drażniło mnie to, że przywłaszczała sobie słowami moje dziecko jak np "Moja Gabrysieńka" "Moje słodkie kochanie" czułam się po takich wiadomości (reakcja na zdjęcia, jakie jej przesyłałam), że wchodzi w moje terytorium i próbuje mi umniejszać jako matce, ale próbowałam sobie to tłumaczyć, jako że to hormony i nie będę się odzywać, chociaż czasami subtelnie się odzywałam na te wiadomości i odpowiadałam "Moja :)", zaraz po porodzie żartowała do mnie "a nie bo moja" jakby ona była najważniejsza dla dziecka. Czułam przez to, że nie chce jej wysyłać zdjęć córki, bo zaraz napisze "moja". Przedwczoraj odważyłam się postawić granicę i napisałam do niej "Czuję się niezręcznie, jak ktoś mówi lub pisze o moim dziecku 'moja', ponieważ córka jest nasza-moja i męża. Bardzo proszę to uszanować :)" odpisała mi na to tylko, krótkie "ok". Wczoraj dzwoniłam do niej, bo chciałam ją zaprosić do córki i nie odbiera od wczoraj ode mnie telefonów. Nie wiem, czy ja przesadziłam, aż tak, żeby się na mnie obrazić? W sobotę niestety będzie rodzinne spotkanie (urodziny) i nie wiem, jak mam się zachować w tej sytuacji, bo z jednej strony czuję wyrzuty, że taką wiadomość napisałam, a z drugiej wiem, że na ten moment tak odczuwam, że mnie denerwują takie słowa. Czy ja jestem zazdrosna o dziecko? Proszę o wiadomość, bo czuję, że zwariuje.

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, to bardzo naturalne, że broni Pani swojej roli jako mamy. Ma Pani pełne prawo stawiać granice, gdy coś Panią dotyka. To bardzo ważne, że jasno napisała Pani swoją perspektywę. Teściowa mogła się poczuć dotknięta i być może potrzebuje czasu, a jej cisza nie musi oznaczać zerwania relacji. Jeśli temat wróci na spotkaniu, warto podtrzymać granicę i spokojnie przypomnieć, że taki sposób nazywania córeczki jest dla Pani nie w porządku. Myślę, że warto też porozmawiać z mężem i poprosić go o wsparcie. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

myślę, że trudności, które Pani przeżywa, mogą wynikać z poczucia winy, które jest dość częste, kiedy wyraźnie postawimy gdzieś granice. Jest też Pani w nowej i wymagającej roli matki. To, że teściowa milczy, wcale nie musi oznaczać, że jest na panią obrażona na zawsze. Być może potrzebuje po prostu czasu, żeby przetrawić tę informację. Czasem ciężko przyjąć innym, że ktoś stawia granice, wyraża swoje zdania czy potrzeby.  Przypuszczam, że działanie teściowej i nazywanie jej "moja" wynikało z dobrych intencji. Pani ma jednak prawo czegoś nie tolerować i nie chcieć.

Na spotkaniu można spróbować zainicjować kontakt z teściową zwykłym " dzień dobry, dobrze Cię widzieć". Dalsza rozmowa może potoczyć się różnie, ale Pani nie ma obowiązku przepraszać, ponieważ nic złego Pani nie zrobiła.

 

Powodzenia 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog 

 

Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Pierwsze miesiące to bardzo delikatny moment dla Pani i dla dziecka, szalejące hormony, wielkie zmęczenie itd., więc jest to całkowicie normalne i zrozumiałe, że chce Pani postawić granice i chronić zdrowie dziecka i swój dobrostan. Na pewno nie jest łatwo zachować spokój w takich sytuacjach. Nie jest Pani zazdrosna w złym sensie – to naturalne uczucie, które pojawia się, gdy ktoś ingeruje w relację matka–dziecko. 

 

Widzę, że trudno jest Pani zarządzać relacją z teściową, a jednocześnie z mężem. Mogę zasugerować, aby poszukała Pani momentu, aby porozmawiać z mężem i wyrazić swoje potrzeby w sposób asertywny. 

Asertywność nie oznacza ignorowania emocji i pragnień innych ludzi. To umiejętność wyrażania opinii, krytyki, potrzeb i życzeń oraz odmawiania w sposób nieuległy i nieraniący innych. Rozmowa powinna być szczera, ale prowadzona w miejscu i czasie, w których oboje możecie czuć się bezpiecznie, bez wzajemnego wytykania błędów czy obrażania się.

 

Uważam, że rozmowa powinna obejmować zarówno temat ochrony dziecka, jak i zarządzania relacją z teściową, tak aby było jasne, że chce Pani utrzymać dobrą relację z teściową i ewentualnie innymi gośćmi, ale Pani i mąż powinni być sojusznikami w kwestii ochrony zdrowia dziecka i ustalania pewnych zasad. To powinien być Wasz wspólny priorytet. 

W kolejnym kroku może Pani też porozmawiać z teściową i wyjaśnić pewne kwestie, prosząc męża o pomoc, jeśli udało się zbudować wspólny front. Mąż powinien być „mostem” między Panią a jego rodziną, a nie osobą, która wyjawia pretensje żony mamie.

 

Pani uczucia są zrozumiałe – a wyrzuty sumienia po stawianiu granic są częścią procesu uczenia się asertywności. Relacje potrafią być bardzo skomplikowane, szczególnie w rodzinie. Jeżeli Pani potrzebuje, może Pani sięgnąć po pomoc specjalisty, który pomoże rozwinąć umiejętności komunikacji i asertywności.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Lucio Pileggi, Psycholog

Pamela Górska

Pamela Górska

Widzę w Twojej wiadomości, że jest tu duże napięcie emocjonalne. Niestety po ciąży hormony są bardzo niestabilne co może prowadzić, do irytacji, wypalenia, zdenerwowania przeplatane z radością, miłością integracją. To, że dbasz o swoje i Gabrysi granice, to bardzo dobrze. Stawianie granic jest bardzo ważne. Narodziny dziecka w rodzinie, to ogromna sprawa, każdy nagle chce być blisko. Dziecko powoduje, że rodzina zwykle się zbliża do siebie na początku. Te emocje z czasem zaczną się wypłaszczać i nie będą już tak intensywne. Najważniejsze, że potrafisz głośno mówić, co czujesz. To w jaki sposób inne osoby odbierają Twoje słowa, to ich interpretacja i ich deficyty. Jeżeli ktoś nie potrafi uszanować Twoich granic i reaguje z ego, powoduje to, że jego/jej reakcje są niestabilne nacechowane "zimnem". Całe szczęście nie jest to Twoja emocja, tylko ich, i to ta osoba ma do przepracowania w sobie pewne rzeczy. Ważnym aspektem w życiu jest to, żebyś podążała za swoją świadomością i nie próbowała sama siebie usilnie racjonalizować. Skoro ktoś nie potrafi uszanować Twoich zasad, warto przyjrzeć się temu, czy ta relacja w ogóle Ci służy? Jeżeli nie, to czas zająć się sobą, Gabrysią, oraz relacją partnerską i nie stresować dodatkowo innymi osobami :) Pamiętaj, że w tak trudnym okresie jakim jest nowa rola, musisz pamiętać o sobie - szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. 

Pozdrowienia dla świeżo upieczonej Mamy 
Pamela Górska Psycholog

Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Dzień Dobry Pani Justyno,

 

To naturalne, że narodziny dziecka powodują wiele emocji tak u mamy jak i u babci. 

 

Niektóre osoby starsze nie rozumieją kwestii granic, tak jak rozumie je obecne pokolenie np. milenialsów. Mogą nie rozumieć kwestii, że słowo "moja" może powodować emocje u mamy.

 

Ważna może być rozmowa i wspólne ustalenie granic i ram - jaka jest rola babci, a jaka jest rola mamy. Zachowanie męża też może wskazywać na to, że w pewnym sensie nie do końca odseparował się od mamy. Być może jest to wzorzec obecny od pokoleń i np. babcia (mama męża), też miała taki wzorzec funkcjonowania ze swoim rodzicem - bardzo zażyły. Temat granic jest tematem często bardzo abstrakcyjnym i nieświadomym. Wszak całe życie, od małego dziecka ktoś tak a nie inaczej funkcjonował w bliskich relacjach. Trudno to zauważyć, trudno też pokazać osobie, że tak ma.

 

Co system rodzinny to inne niepisane reguły i zasady - inaczej funkcjonuje rodzina pochodzenia żony, inaczej męża, warto o tym rozmawiać, tak między partnerami, jak między członkami rodziny pochodzenia partnerów.

 

Pomocne mogą tu być narzędzia proponowane przez filozofię Porozumienia bez Przemocy (też książka o tym samym tytule). Warto też zerknąć w "Stanowczo, łagodnie, bez lęku" i wykorzystać proponowane tam narzędzia komunikacyjnej. 

 

W rozmowie z teściową, warto porozmawiać w 4 oczy, koniecznie twarzą w twarz i bardzo spokojnie, ze zrozumieniem do swoich potrzeb i emocji, ale też z empatią do jej potrzeb, emocji i perspektywy.

 

Warto też porozmawiać z mężem nt. granic, tzn. pewne informacje powinny nie wychodzić poza wasz system rodziny prokreacji. Jest też pewna złota zasada - warto starać się nigdy nie krytykować rodziny partnera/partnerki.

 

Jeśli mimo rozmów zachowanie teściowej się nie zmieni, to można pomyśleć, jak Pani może zmienić swoje przekonania i sposób myślenia o tej sytuacji, by słowa "moja" nie generowały złości.

 

Warto zadać sobie pytania:

1. Z czym kojarzy mi się ta sytuacja.

2. Jakimi myślami, przekonaniami i założeniami się kieruję, że pojawia się we mnie złośc.

3. Jak inaczej mogę myśleć o tej sytuacji, by mieć dystans do słów teściowej.

 

Cytując pewnego stoika: "Jeżeli cię trapi coś zewnętrznego, to nie to ci dolega, ale twój własny sąd o tym. A ten zmienić - już jest w twej mocy."

 

Proszę też dać sobie dużo dużo zrozumienia i samowspółczucia - jest Pani w pięknym, acz trudnym i stresującym momencie życia. Ma Pani prawo czasem zareagować emocjonalnie. A i Babcia może być podekscytowana.

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Pani Justyno,

 

uważam, że ani Pani nie przesadziła, ani też nie "oszalała". To co Pani odczuwa jest całkowicie naturalne, a Pani obawy i frustracje są zrozumiałe. Jest Pani w okresie połogu, w którym dochodzi do destabilizacji układu hormonalnego, ponadto wchodzi Pani w nową rolę matki,  chroniąc przy tym swoje dziecko. To, że postawiła Pani teściowej granicę w tak asertywny sposób postrzegam raczej jako dowód siły, a nie zazdrości. Pani dziecko jest wasze – Pani i męża – i ma Pani pełne prawo, by to podkreślać.

To, że teściowa się uraziła i nie odbiera telefonów wygląda na reakcję na postawienie granic. Nie musi Pani żałować tego, co napisała. To jak inni reagują na postawione granice jest ich indywidualną sprawą. Warto pamiętać, że ma Pani prawo do swoich emocji, wyrażania ich oraz do chronienia swojej rodziny. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Widzę, że jesteś w ogromnym napięciu i bardzo dużo wzięłaś na siebie. Świeże macierzyństwo, zmęczenie po porodzie, hormony, a do tego trudne emocje związane z teściową i reakcjami rodziny. To zupełnie naturalne, że w tym czasie jesteś bardziej wrażliwa i potrzebujesz jasno określonych granic.

Twoja wiadomość do teściowej nie była przesadą. Napisałaś spokojnie, jasno i z szacunkiem, a to jest zdrowe stawianie granic. To, że ona się obraziła, nie znaczy, że zrobiłaś coś złego, tylko że jej jest trudno przyjąć Twoje potrzeby.

To, że czujesz się winna, też jest normalne. Wiele młodych mam ma poczucie, że powinny „wszystkich zadowolić”. Ale Twoja rola to przede wszystkim ochrona siebie i dziecka. Masz prawo mówić, co Ci nie odpowiada.

Na spotkaniu możesz zachować się normalnie, spokojnie, tak jakby nic się nie wydarzyło. Nie musisz się tłumaczyć ani przepraszać za to, że postawiłaś granicę. Jeśli teściowa nadal będzie obrażona, to jest jej wybór, a nie Twoja odpowiedzialność.

I jeszcze ważne: to nie zazdrość o dziecko, tylko naturalna potrzeba bycia uznaną w roli mamy. Masz prawo do tego, żeby czuć się najważniejsza w tej relacji i żeby Twoje granice były respektowane.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Materiały wspierające

Ebook
Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią

Ten e-book to 5 opowieści o Mysi Pysi, która poznaje żłobek/przedszkole. Historie poruszają emocje dziecka, a dodatkowe scenariusze rozmów, zabaw i ćwiczeń pomagają maluchowi oswoić się z nową sytuacją i wspierają rodziców/opiekunów_ki w tym procesie.

dzieci emocjerodzice
Darmowy
Ebook
Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci
Monika Kawczyńska

Monika Kawczyńska

Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci

„Wakacyjny Kompas Emocji” to zestaw ćwiczeń dla dzieci i nastolatków, który pomaga rozpoznawać, nazywać i oswajać emocje podczas wakacji. Zawiera karty pracy, mapy i kreatywne zadania wspierające samoświadomość, sprawczość i odporność psychiczną.

dzieciemocjerodzicećwiczenia
45 zl
Ebook
ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)
Katarzyna Dembe

Katarzyna Dembe

ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)

Materiał dla rodziców dzieci z ADHD, którzy szukają praktycznych wskazówek i wsparcia w codziennym życiu. Zawiera informacje o objawach ADHD, jego wpływie na dziecko oraz porady dotyczące komunikacji i budowania relacji opartej na zaufaniu i empatii.

ADHDbudowanie relacjidzieciwsparcie
40 zl
Ebook
Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu

E-book dla rodziców dzieci w spektrum to codzienne wsparcie pełne empatii i praktycznych wskazówek. Zawiera wiedzę, ćwiczenia, przykłady i refleksje, które pomagają lepiej rozumieć dziecko i siebie, dając jednocześnie otuchę i nadzieję.

dziecirodzicespektrum autyzmuwsparcie
36 zl
Kurs
ADHD Psychoedukacja
Pamela Górska

Pamela Górska

ADHD Psychoedukacja

Kurs składa się z 8 modułów i 10 godzin wsparcia dla rodziców, opiekunów i specjalistów. Zawiera materiały video, PDF, ćwiczenia i narzędzia do pracy z dzieckiem. Pomaga zrozumieć ADHD, wspierać z empatią, budować relacje i odzyskać spokój w codzienności.

ADHDdziecirodzicewsparcie
280 zl

Warto przeczytać

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z lękiem i brakiem wsparcia rodziny w podejmowaniu życiowych decyzji?

Boję się czegoś w życiu podjąć, bo nie mam bezpiecznego ,,zaplecza" w postaci domu i rodziny. Wiem, że gdyby coś mi się nie udało, to zostanę z tym sama, dlatego tak trudno od lat jest mi spróbować w życiu czegoś nowego. Zawsze towarzyszy mi lęk.(Mam 20 lat)

Partner w długotrwałym związku doświadcza zauroczenia i stanów depresyjnych – jak pomóc?
Witajcie kochani. Potrzebuję waszej opini. Jestem w długoletnim związku 17 letnim...Ja Kobieta 38 i mój narzeczony 38... Półtora roku temu w nowej pracy mój chłopak poznał dziewczynę w której się zauroczył chodź początkowo nie wiedział co to naprawdę poczuł. On podwoził ją do pracy i jej siostrę. On jej powiedział o tym, że ma dziwne uczucia do niej na co ona trochę go wyśmiała...ona wie, że ma mnie i naszą 14 letnią córkę oraz odrazu mu powiedziała, że nie ma szans ,że on jej się nie podoba,to nie jej świat poza tym nie rozwala związków. Później mój chłopak miał różne epizody depresyjne,bo nie chciał tych uczuć ponieważ kocha mnie i wiedział że to nie powinno się stać. Miał stany depresyjne np 2 lub 3 miesiące po czym wracał na właściwe tory mówiąc, że kocha nas. I tak ciągle od półtora roku. W tych epizodach powrotu do stanu normalnego adorował mnie traktował jak skarb kupował kwiaty i był kochany. A później znowu uciekał myślami gdzie indziej. W między czasie zaszłam w ciążę. Nasz synek ma 3 tygodnie. On mówił, że próbował to naprawić ale jego myśli o tej koleżance powracały i niszczyły to co próbował odbudować . Swojej mamie parę miesięcy temu mówił że kocha nas nad życie i nie wyobraża sobie życia bez nas. Myślimy, że on z tego wszystkiego ma depresję. Już się pogubił i sam nie wie co czuję....a to zauroczenie stało się obsesją. Idzie w następnym tygodniu do psychoterapeuty. Myślę,że to wszystko co się stało jest wynikiem braku...i traum z dzieciństwa ponieważ on miał ciężkie nastoletnie życie był w domu dla nieletnich,był bezdomny, był alkoholikiem. Zmarło nam dziecko 10 lat temu. Siedział w więzieniu 3 lata. Przed tym zauroczeniem między nami było tak kiepsko... żyliśmy swoim życiem. Teraz może mieć poczucie winy że zawiódł przez te uczucia do koleżanki... również powiedział, że poczuł że mógłby jej dać więcej niż mi... I też go to przytłoczyło,bo jej nie zna i że to ja zasłużyłam na to wszystko żeby dostać bo zawszę byłam przy nim na dobre i na złe. Teraz nie ma z nią kontaktu bo jesteśmy na urlopie macierzyńskim a ta koleżanka ona nie chce go znać. Generalnie on cały czas mówi że nie zostawi mnie.. cały czas jestem w jego planach... trochę się zdystansował teraz, myślę że emocjonalnie jest wyczerpany. Raz jak mieliśmy sex tydzień temu się przytulił mnie bardzo mocno ale wiecie to było takie mocne i inne jakbyście tęsknili za kimś...tak samo ostatnio ogladal zdjęcia z tel i pokazał mi jakieś mojej zdjęcie jak byliśmy na wakacjach. Większość czasu jest zamknięty w sobie i nie okazuję uczuć. Psychoterapeuta powiedział że to wygląda na depresję ale pierwsza wizyta jest w tygodniu. Co myślicie? Myślę, że nadal mnie kocha tylko pogubił samego siebie i potrzebuję przepracować problem na terapi indywidualnej.
Mam ponad 40 lat, rodzinę. Od lat borykam się z problemem przeżywania i powracania sytuacji z mojego życia, które były czy mogłyby być niebezpieczne.
Dzień dobry Mam ponad 40 lat, rodzinę. Od lat borykam się z problemem przeżywania i powracania sytuacji z mojego życia, które były czy mogłyby być niebezpieczne. Jak wytłumaczyć sobie, że np. zdarza się, że dziecko pod opieką nie zawsze jest 100% czasu idealnie pilnowane w domu, tak mi się zdarzyło. Wzięło przewód pod napięciem, choć normalnie zabezpieczony. Mogło wziąć do ust i być porażone. Na szczęście zauważyłem to w porę? Nie wiedziałem o tym przewodzie w danej chwili, jestem dość wyczulony na temat bezpieczeństwa, nie mogę tego sobie darować. Pamiętam, jakby piorun we mnie wtedy uderzył. Gdybym przewidział... Ale nie pamiętałem o tym przewodzie. Zresztą chodzi też o inne sytuacje. Długo to później przeżywam. Czasami wracają one po latach. Jak sobie z tym radzić? Bardzo dziękuję za odpowiedź, jest ona dla mnie bardzo ważna. A ostatnio tyle rzeczy zawalam, że widzę po sobie, że granica do depresji jest wręcz niemal przekroczona. Jestem osobą sentymentalną, wrażliwą, ufam ludziom z natury. Taki i poeta ze mnie. Pozdrawiam serdecznie
18-latka zmuszona do opieki nad młodszym bratem - jak odmówić tacie i znaleźć wsparcie?

Cześć, zwracam się z prośbą o pomoc, co moge zrobić, sprawa wygląda tak, że mój tata jedzie za granice do pracy znów za kilka dni na 4 tygodnie czyli cały sierpień i z racji, że mam 18 lat chce, żebym opiekowała sie 10-letnim bratem, mamy nie ma, bo piła caly czas i se poszla do babci, która mieszka z 500m ode mnie, ale tata nie chce, żeby wróciła i mówił wszystko kuratorom, to by i tak nie pozwolili sie bratem opiekowac, ja ogólnie nie chcę, ale i tak tu w domu siedzę, czasem choć jeżdżę do swojej dziewczyny często i na długo, to w sierpniu też bym chciała troche wyjść i pojechać na kilka dni do niej, cokolwiek, ale ja wiem, że może mu sie nie podobać, jak powiem ''nie'' i może nie nakrzyczy na mnie, ale będzie stosował manipulacje, a mnie to przybija i ja nie chce z nim rozmawiać, bo sie boje i nie potrafię wydusić słów do niego od zawsze, a na caly miesiac nie mam gdzie iść, żeby tu po prostu nie być, bo jak u babci jest moja mama to już tam miejsca nie ma, a dziewczyna moja ma 17 lat i watpię, że jej rodzice będą chcieli mnie aż na miesiąc, więc jestem ciągle zestresowana tym wszystkim.

Świat córki (z pierwszej relacji) obraca się wokół jej kuzyna - jest zauroczona, planuje z nim przyszłość - co mam robić?
13letnia dziewczynka nie widzi świata poza swoim dorosłym kuzynem, czy to normalne? Od pięciu lat wychowujemy z partnerem jego córkę z pierwszego małżeństwa. Jej matka odeszła, gdy dziecko było małe, podczas rozwodu została pozbawiona praw rodzicielskich, urwała wszelki kontakt, nie płaciła też alimentów i zostawiła mojego partnera z 60 tysiącami długu. Córka partnera to wrażliwa, zamknięta w sobie trzynastolatka, zainteresowana głównie graniem na komputerze. Nie ma bliskich przyjaciół, nie wychodzi z domu poza szkołą i zbiórkami harcerskimi. Z nami kontakt ma dobry i przyjazny, choć odkąd zaczęła dorastać, odsunęła się i stała się krytyczna - jak to nastolatka. W zeszłym roku założyła sobie Facebooka i nawiązała na nim znajomość z kuzynem od strony matki, swoim ciotecznym bratem. Kuzyn ma 19 lat. Dosłownie od razu się z nim zaprzyjaźniła i zaczęli rozmawiać ze sobą całymi dniami. W trakcie wakacji bardzo naciskała, więc pojechaliśmy odwiedzić tych ludzi (kuzyn mieszka z rodzicami i dziadkami na wsi 200 km od nas). Widać było, że córka jest bardzo zaangażowana emocjonalnie w tę znajomość. Po powrocie dalej rozmawia z kuzynem codziennie przez cały dzień, od przyjścia ze szkoły do pójścia spać. Z pokoju słychać jej śmiech, rozanielony głos. Ewidentnie jest nim zauroczona, jeśli już coś do nas mówi to zawsze o nim, planuje przyszłość, w której on występuje. Trwa to już z pół roku. Z jednej strony cieszę się że ma przyjaciela, z drugiej niepokoi mnie, że ten przyjaciel ma 19 lat. Nie rozumiem, dlaczego chłopak u progu dorosłości całe dnie spędza rozmawiając z 13letnią dziewczynką. Nie jestem też przekonana, że to wzór od którego chciałabym by dziecko czerpało wartości (nie ma matury, nie kształci się, jego rodzina bardzo lekko podchodzi do faktu porzucenia córki przez matkę, po rozwodzie unikali kontaktu), choć staram się go nie oceniać, bo go nie znam. Tłumaczę sobie, że daje jej to wsparcie emocjonalne i zastępuje w jakiś sposób kontakt z matką. A jednak powraca do mnie myśl, że to dziwne. Zadaję sobie pytania czy on nie widzi, że dziewczynka zakochała się w nim po uszy? Podoba mu się to? Jakie są jego intencje? Ostrzeganie córki nic nie daje: jest nastawiona obronnie i powtarza, że kuzyn jest dla niej jak brat, a swoje intensywne uczucia tłumaczy sobie tym, że jest to jej rodzina. Jestem przekonana, że jest z nami szczera. Wolę, żeby mówiła do nas o kuzynie, niż żeby nie mówiła wcale. Z nim nie rozmawialiśmy. Średnio budzi moje zaufanie: np. latem namawiał ją, żeby u niego na parę dni zamieszkała (z nim w jednym pokoju, bo mają mały dom). Myślę, jak do tego podejść, bo zależy mi, żeby nie utracić zaufania córki. Biorę pod uwagę, że może to tylko platoniczna znajomość, która skończy się sama z czasem, tym bardziej, że nie mają możliwości się spotykać. Jednak na razie nic się nie kończy, wręcz przeciwnie. Czy jest się czym niepokoić? Zostawić to tak, jak jest? Czy trzeba działać? A jeśli tak, to jak? Zależy mi na niej i nie chcę, żeby wpadła w jakieś kłopoty.
mutyzm1

Mutyzm - przyczyny, objawy i skuteczne metody pomocy

Czy Twoje dziecko nie mówi w określonych sytuacjach społecznych, mimo że swobodnie komunikuje się w znanym otoczeniu? Może to być mutyzm wybiórczy – zaburzenie lękowe, które wymaga odpowiedniego wsparcia.