
Jak znaleźć specjalistę do doradztwa w diecie i suplementacji przy depresji i ADHD?
Anonimowy
Joanna Świst
W takiej sytuacji warto poszukać dietetyka klinicznego mającego doświadczenie we współpracy z osobami z ADHD i depresją. Jeśli największą trudnością są nieregularne posiłki, impulsywne jedzenie, brak energii do gotowania czy podjadanie pod wpływem emocji, pomocny może być dietetyk posiadający również przygotowanie psychodietetyczne. Warto jednak sprawdzić jego wykształcenie — samo określenie „psychodietetyk” nie musi oznaczać ukończenia studiów z dietetyki.
Nie istnieje jedna specjalna dieta lecząca ADHD lub depresję. Podstawą powinien być możliwy do utrzymania, regularny i urozmaicony sposób żywienia, oparty m.in. na warzywach i owocach, produktach pełnoziarnistych, źródłach białka, rybach, orzechach oraz zdrowych tłuszczach. W ADHD szczególnie ważne bywa dopasowanie zaleceń do codziennego funkcjonowania — posiłki powinny być nie tylko zdrowe, lecz także wystarczająco proste do zaplanowania i przygotowania.
Suplementów nie warto dobierać samodzielnie ani traktować jako zamiennika leczenia. Najlepiej omówić z lekarzem, czy są wskazania do wykonania badań i uzupełnienia konkretnych niedoborów, a także sprawdzić możliwe interakcje suplementów z przyjmowanymi lekami. Dieta może wspierać samopoczucie i leczenie, ale nie zastępuje farmakoterapii ani psychoterapii.
Powodzenia w znalezieniu specjalisty i wypracowaniu sposobu żywienia, który będzie nie tylko zdrowy, ale również realny do utrzymania na co dzień.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Sylwia Skibińska
Dzień dobry.
Warto poszukać dietetyka klinicznego, najlepiej takiego, który pracuje z osobami z zaburzeniami psychicznymi lub neuroróżnorodnością. Taki specjalista przeanalizuje Pani wyniki badań, sposób odżywiania oraz przyjmowane leki i dobierze zalecenia indywidualnie.
Dieta i suplementacja mogą wspierać leczenie, ale nie zastąpią psychoterapii ani farmakoterapii. Najwięcej danych dotyczy diety śródziemnomorskiej oraz wyrównania ewentualnych niedoborów, np. witaminy D, żelaza, witaminy B12 czy kwasu foliowego, jednak suplementy warto włączać na podstawie badań i po konsultacji ze specjalistą.
Dobrze, że zwraca Pani na to uwagę. Odpowiednio dobrana dieta może być cennym elementem wspierającym leczenie, choć nie zastąpi jego podstawowych metod.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Mimo, że jestem świeżo upieczonym psychodietetykiem, sam bym się nie podjął pomocy w tym przypadku. Tutaj potrzebna jest pomoc dietetyka klinicznego, najlepiej z dużym doświadczeniem. Oczywiście niezależnie od tego należy odżywiać się zdrowo, przyjmować dużo kiszonej, jogurtu itd. Proszę pamiętać, że jelita to drugi mózg i należy o niego zadbać.
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
W celu omówienia diety i suplementacji przy ADHD oraz depresji najlepiej skonsultować się z lekarzem psychiatrą posiadającym wiedzę z zakresu neurobiologii lub z dietetykiem klinicznym specjalizującym się w neuroróżnorodności. Dobrym miejscem na poszukiwanie takich specjalistów są portale medyczne z filtrami specjalizacji, dedykowane grupy wsparcia dla dorosłych z ADHD czy placówki o profilu integracyjnym. Ważna jest również prawidłowa dieta, która powinna opierać się na produktach nieprzetworzonych, stabilizujących poziom glukozy we krwi, bogatych w kwasy omega-3 oraz aminokwasy wspierające produkcję neuroprzekaźników. Warto też zadbać o odpowiednią podaż witamin z grupy B oraz magnezu, najlepiej po uprzednim wykonaniu badań laboratoryjnych.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Wiktoria Woldan
Dzień dobry. 🤍
hmm.. dieta może wspierać leczenie ADHD i depresji, jednak nie zastąpi psychoterapii ani farmakoterapii. Warto skonsultować się z dietetykiem klinicznym, najlepiej mającym doświadczenie w pracy z osobami z ADHD i zaburzeniami nastroju. Każdy organizm ma inne potrzeby, dlatego zalecenia powinny być zawsze indywidualnie dopasowane. Jeśli chciałaby Pani lepiej zrozumieć swoje trudności i otrzymać wsparcie psychologiczne, zapraszam również na konsultację.
Pozdrawiam serdecznie,
Psycholog Wiktoria !
Jagoda Jek
Przy depresji i ADHD rzeczywiście styl życia, w tym sposób odżywiania, może być elementem wspierającym leczenie. Warto jednak traktować dietę i suplementację jako uzupełnienie farmakoterapii i/lub psychoterapii, a nie zamiennik tych form pomocy.
Jeśli chce Pani skonsultować dietę pod kątem ADHD i depresji, najlepiej szukać dietetyka klinicznego, który ma doświadczenie z osobami dorosłymi z ADHD, zaburzeniami nastroju oraz farmakoterapią psychiatryczną. Warto przed umówieniem wizyty zapytać wprost, czy specjalista pracuje z takimi pacjentami i czy podchodzi indywidualnie do zaleceń, a nie proponuje jednej „diety na wszystko”.
Podczas takiej konsultacji dietetyk może pomóc m.in. przeanalizować:
regularność posiłków (co przy ADHD bywa dużym wyzwaniem),
ilość białka, błonnika i zdrowych tłuszczów w diecie,
ewentualne niedobory,
wyniki badań i zasadność suplementacji.
Jeśli chodzi o suplementy, dobrze nie zaczynać wielu preparatów na własną rękę. Warto najpierw omówić z lekarzem lub dietetykiem m.in. wyniki badań (np. morfologię, ferrytynę, witaminę D, B12, kwas foliowy, hormony tarczycy — zależnie od sytuacji), ponieważ objawy niedoborów mogą częściowo przypominać lub nasilać problemy z nastrojem i energią.
Dobrym krokiem może być też zapytanie psychiatry prowadzącego, czy współpracuje z dietetykiem klinicznym albo czy może wskazać kogoś sprawdzonego. Przy ADHD szczególnie ważne jest, żeby zalecenia były realistyczne i możliwe do wdrożenia, a nie kolejnym źródłem presji.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Myślę, że warto trochę odczarować myślenie, że istnieje „dieta na ADHD i depresję”. Nie ma jednego jadłospisu, który naprawi te trudności. Dieta może wspierać organizm, ale ważniejsze od znalezienia idealnych produktów jest stworzenie sposobu odżywiania, który będzie regularny, odżywczy i możliwy do utrzymania również w gorszy dzień.
Szukając specjalisty, wybrałabym również dietetyka klinicznego, który ma doświadczenie z ADHD, depresją i osobami przyjmującymi leki psychiatryczne. Przed wizytą można po prostu zapytać: „Czy pracuje Pan/Pani z osobami z ADHD i zaburzeniami nastroju oraz czy zajmuje się Pan/Pani również oceną zasadności suplementacji?”
I jeszcze jedna rzecz: przy ADHD bardzo łatwo zrobić z kolejnego obszaru życia projekt do perfekcyjnego ogarnięcia. Dlatego zamiast szukać od razu idealnej diety i dziesięciu suplementów, szukałabym specjalisty, który pomoże stworzyć prostą dietę, którą rzeczywiście da się jeść także wtedy, kiedy jest gorszy dzień.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Witam, syn 12 lat zmaga się z depresją, myślę, że od około roku. Choruje przewlekle na WZJG spadki nastroju prędzej występowały głównie podczas zaostrzenia choroby i dolegliwości bólowych. Dopiero 3 tygodnie temu została rozpoznana depresja i wdrożone leczenie. Prędzej jego zachowanie było tłumaczone przez lekarzy złym samopoczuciem w związku z chorobą. Zaczęliśmy leczenie, gdy po poprawie stanu zdrowia i ustąpieniu dolegliwości bólowych samopoczucie się nie poprawiło. Przyjmuje bioxetin oraz uczęszcza raz w tygodniu na psychoterapię. Cały czas leży, wstaje tylko na posiłki, nie ma na nic ochoty ani siły, martwi mnie również spowolnienie psychoruchowe porusza się tak wolno, że przejście kilka metrów do łazienki zajmuje mu kilka minut.
Kiedy możemy się spodziewać jakiejś poprawy?
Witam,
Jestem mężczyzną w wieku 32 lat. Dodaję ten wpis z poczuciem całkowitej bezradności. Na portalu randkowym poznałem wartościową kobietę (ma 26 lat), skończyła studia magisterskie, ma dobrą pracę i mnóstwo pozytywnej energii.
Mieliśmy wspólne poglądy i zainteresowania, był wspaniały kontakt, nasze marzenia i plany idealnie się pokrywały.
Nie przeszkadzały jej moje wady, które szczegółowo opisałem. Pomimo tego, że przez miesiąc tylko pisaliśmy i rozmawialiśmy przez telefon, wprowadziła do mojego życia mnóstwo świeżości, sensu, dowartościowała mnie.
Wróciłem do sportu, który znów zaczął mnie cieszyć.
Zapisałem się na kursy, które odwlekałem w czasie. Zacząłem się uczyć, aby za rok rozpocząć studia. Znajomi i rodzina zauważyli zmianę i komunikowali mi, że jestem lepszą wersją siebie, wesoły, pełny pozytywnej energii. Tydzień przed spotkaniem, które sam zaproponowałem zaczęły nachodzić mnie negatywne myśli typu - co ja mogę jej zaoferować, nic nie osiągnąłem, zarabiam poniżej średniej krajowej, nie mam nawet samochodu, nie podróżuje jak ona itp. Do tego doszły inne problemy i stwierdziłem, że lepiej będzie dla niej, gdy urwę kontakt, bo to nie będzie miało sensu przetrwać. Przestałem się odzywać, ona też się nie narzucała. Niecały tydzień milczenia był dla mnie emocjonalną męczarnią. Myślałem nieustannie o naszej relacji i dostrzegłem jakieś światełko w tunelu, że może jak się zepnę i nadgonię kilka rzeczy, to może się to udać. Odezwałem się do niej dzień po zaplanowanym spotkaniu, do którego nie doszło.
Napisałem, że sporo się działo, bo nie chciałem się przyznać do swoich uczuć. Napisała, że ta przerwa była dla niej wymowna, nie wie, co ma myśleć, ale raczej już nie zobaczy w tej relacji nic głębszego. Pomimo obaw, że wyjdę na desperata, przez tydzień próbowałem pokazać swoje intencje i zaangażowanie.
Nie chciałem jej zamęczać, więc powiedziałem, że przyjadę do jej miasta jutro, na chociaż krótką rozmowę. Nie chciała, ale udało mi się ją namówić. Przed spotkaniem byłem dobrze nastawiony, ale gdy ją zobaczyłem na żywo i usłyszałem "mam max. godzinę", cała moja pewność siebie zgasła.
Nie potrafiłem omijać drażliwego tematu, powtarzałem teksty i moje tłumaczenia z sms-ów.
Dopiero przez ostatnie 20-30 minut weszliśmy na jakieś zwykłe tematy. Na koniec zapytałem, czy coś już wie? Odpowiedziała, że się odezwie. Napisała po dwóch dniach, że przemyślała to, i (w dużym skrócie) chce odpuścić dalszy kontakt.
Jako powód podała odległość. Napisałem, że jeśli tak uważa, to dziękuję za poświęcony czas itd. Od tamtej pory wpadłem znów w dawny tryb. Chodzę codziennie przygnębiony, nie uprawiam sportu, kursy odpuściłem, czuję się strasznie.
Nie mam energii, żeby zrobić coś konstruktywnego ze sobą.
Nie mogę się skupić. Rano ledwo zwlekam się z łóżka.
Mam wrażenie, że straciłem szansę na udany związek i to na własne życzenie. Nie wiem, skąd biorą się te myśli, że jestem gorszy, że nie zasługuję na wartościową kobietę.
Nie wiem, czy taką relację da się jeszcze naprawić.
Chciałbym teraz skupić się na rozwoju, na budowaniu siebie, ale te czarne myśli w mojej głowie nie pozwalają mi nawet otworzyć laptopa. Nie wiem, czy to normalne, żeby w tak krótkim czasie poczuć tak silną więź z kimś poznanym w internecie.
Niby podobam się kobietom, często bywałem na udanych randkach, ale ta konkretna wydawała się w końcu tą właściwą. Może to mnie przestraszyło. Co mogę zrobić, żeby znów zacząć normalnie żyć, odważyć się postawić na własny rozwój, nie zmagać się z destrukcyjnymi myślami?
Bardzo proszę o jakieś porady.

