Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak znaleźć specjalistę do doradztwa w diecie i suplementacji przy depresji i ADHD?

Mam depresję i adhd. Wiem że ważne jest wspieranie leczenia dieta i suplementacja. Jak znaleźć specjalistę żeby mi doradził w tej kwesti, na czym powinna być oparta moja dieta
Joanna Świst

Joanna Świst

W takiej sytuacji warto poszukać dietetyka klinicznego mającego doświadczenie we współpracy z osobami z ADHD i depresją. Jeśli największą trudnością są nieregularne posiłki, impulsywne jedzenie, brak energii do gotowania czy podjadanie pod wpływem emocji, pomocny może być dietetyk posiadający również przygotowanie psychodietetyczne. Warto jednak sprawdzić jego wykształcenie — samo określenie „psychodietetyk” nie musi oznaczać ukończenia studiów z dietetyki.

Nie istnieje jedna specjalna dieta lecząca ADHD lub depresję. Podstawą powinien być możliwy do utrzymania, regularny i urozmaicony sposób żywienia, oparty m.in. na warzywach i owocach, produktach pełnoziarnistych, źródłach białka, rybach, orzechach oraz zdrowych tłuszczach. W ADHD szczególnie ważne bywa dopasowanie zaleceń do codziennego funkcjonowania — posiłki powinny być nie tylko zdrowe, lecz także wystarczająco proste do zaplanowania i przygotowania.

Suplementów nie warto dobierać samodzielnie ani traktować jako zamiennika leczenia. Najlepiej omówić z lekarzem, czy są wskazania do wykonania badań i uzupełnienia konkretnych niedoborów, a także sprawdzić możliwe interakcje suplementów z przyjmowanymi lekami. Dieta może wspierać samopoczucie i leczenie, ale nie zastępuje farmakoterapii ani psychoterapii.

Powodzenia w znalezieniu specjalisty i wypracowaniu sposobu żywienia, który będzie nie tylko zdrowy, ale również realny do utrzymania na co dzień.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry.

Warto poszukać dietetyka klinicznego, najlepiej takiego, który pracuje z osobami z zaburzeniami psychicznymi lub neuroróżnorodnością. Taki specjalista przeanalizuje Pani wyniki badań, sposób odżywiania oraz przyjmowane leki i dobierze zalecenia indywidualnie.

Dieta i suplementacja mogą wspierać leczenie, ale nie zastąpią psychoterapii ani farmakoterapii. Najwięcej danych dotyczy diety śródziemnomorskiej oraz wyrównania ewentualnych niedoborów, np. witaminy D, żelaza, witaminy B12 czy kwasu foliowego, jednak suplementy warto włączać na podstawie badań i po konsultacji ze specjalistą.

Dobrze, że zwraca Pani na to uwagę. Odpowiednio dobrana dieta może być cennym elementem wspierającym leczenie, choć nie zastąpi jego podstawowych metod.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Mimo, że jestem świeżo upieczonym psychodietetykiem, sam bym się nie podjął pomocy w tym przypadku. Tutaj potrzebna jest pomoc dietetyka klinicznego, najlepiej z dużym doświadczeniem. Oczywiście niezależnie od tego należy odżywiać się zdrowo, przyjmować dużo kiszonej, jogurtu itd.  Proszę pamiętać, że jelita to drugi mózg i należy o niego zadbać. 

 

 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

W celu omówienia diety i suplementacji przy ADHD oraz depresji najlepiej skonsultować się z lekarzem psychiatrą posiadającym wiedzę z zakresu neurobiologii lub z dietetykiem klinicznym specjalizującym się w neuroróżnorodności. Dobrym miejscem na poszukiwanie takich specjalistów są portale medyczne z filtrami specjalizacji, dedykowane grupy wsparcia dla dorosłych z ADHD czy placówki o profilu integracyjnym. Ważna jest również prawidłowa dieta, która powinna opierać się na produktach nieprzetworzonych, stabilizujących poziom glukozy we krwi, bogatych w kwasy omega-3 oraz aminokwasy wspierające produkcję neuroprzekaźników. Warto też zadbać o odpowiednią podaż witamin z grupy B oraz magnezu, najlepiej po uprzednim wykonaniu badań laboratoryjnych. 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry. 🤍

hmm.. dieta może wspierać leczenie ADHD i depresji, jednak nie zastąpi psychoterapii ani farmakoterapii. Warto skonsultować się z dietetykiem klinicznym, najlepiej mającym doświadczenie w pracy z osobami z ADHD i zaburzeniami nastroju. Każdy organizm ma inne potrzeby, dlatego zalecenia powinny być zawsze indywidualnie dopasowane. Jeśli chciałaby Pani lepiej zrozumieć swoje trudności i otrzymać wsparcie psychologiczne, zapraszam również na konsultację.


Pozdrawiam serdecznie,

Psycholog Wiktoria !

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Przy depresji i ADHD rzeczywiście styl życia, w tym sposób odżywiania, może być elementem wspierającym leczenie. Warto jednak traktować dietę i suplementację jako uzupełnienie farmakoterapii i/lub psychoterapii, a nie zamiennik tych form pomocy.

Jeśli chce Pani skonsultować dietę pod kątem ADHD i depresji, najlepiej szukać dietetyka klinicznego, który ma doświadczenie z osobami dorosłymi z ADHD, zaburzeniami nastroju oraz farmakoterapią psychiatryczną. Warto przed umówieniem wizyty zapytać wprost, czy specjalista pracuje z takimi pacjentami i czy podchodzi indywidualnie do zaleceń, a nie proponuje jednej „diety na wszystko”.

Podczas takiej konsultacji dietetyk może pomóc m.in. przeanalizować:

regularność posiłków (co przy ADHD bywa dużym wyzwaniem),

ilość białka, błonnika i zdrowych tłuszczów w diecie,

ewentualne niedobory,

wyniki badań i zasadność suplementacji.

Jeśli chodzi o suplementy, dobrze nie zaczynać wielu preparatów na własną rękę. Warto najpierw omówić z lekarzem lub dietetykiem m.in. wyniki badań (np. morfologię, ferrytynę, witaminę D, B12, kwas foliowy, hormony tarczycy — zależnie od sytuacji), ponieważ objawy niedoborów mogą częściowo przypominać lub nasilać problemy z nastrojem i energią.

Dobrym krokiem może być też zapytanie psychiatry prowadzącego, czy współpracuje z dietetykiem klinicznym albo czy może wskazać kogoś sprawdzonego. Przy ADHD szczególnie ważne jest, żeby zalecenia były realistyczne i możliwe do wdrożenia, a nie kolejnym źródłem presji.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Zobacz podobne

Moje doświadczenia z pornografią i horrorami w dzieciństwie i ich wpływ na zdrowie psychiczne
To nie jest pytanie, ale próba otworzenia się na to co trzymam w sobie i nikomu nigdy nie powiedziałam. Ostatnio często wracam myślami do tego co było i ponownie analizuję to co już myślałam, że zamknęłam. Dodatkowo jestem ciekawa ile osób może się w tym opisie odnaleźć. Bardzo długo szukałam sensu tego co się działo i co czułam, i niestety do tej pory czuję się niezrozumiana - Na przełomie 5-6 klasy podstawówki oglądałam dużo porno i horrorów (szczególnie typu gore). Chodziło mi o to, żeby coś poczuć. W tamtym czasie odcięło mnie od emocji i zaczęłam chorować na depresję (głównie pustka, apatia, odcięcie), więc podświadomie szukałam bodźców które wyzwolą to co we mnie utknęło. W pewnym momencie zaczęłam oglądać tego typu filmy, też po to by doprowadzić się do gorszego stanu psychicznego. Miałam świadomość, że coś jest nie tak i jest ze mną źle, ale wszystkie próby zrozumienia/szukania pomocy/ wyjścia z tego - kończyły się niepowodzeniem, więc w swoim zaburzonym umyśle doszłam do konkluzji, że najlepiej będzie się dobić, bo najwyraźniej nie każdy ma szansę wyjścia na prostą. Nie dużo czasu minęło jak dotarło do mnie, że to nie jest wyjście i ja na pewno z tego nie skorzystam, więc znowu skupiłam się na poprawieniu swojego zdrowia psychicznego. Jak wyszło że mam problemy z sh to mnie w końcu umówiono na terapię gdzie spędziłam niespełna 3 lata. Finalnie jest ok, ale miałam taki dziwny epizod w swoim życiu i chciałam się tym z kimś podzielić, bo nawet na terapii o tym nie wspomniałam (nie utajniłam tego, po prostu jakoś skupiłam się na czymś innym). Jak sobie teraz myślę to dalej pamiętam niektóre filmy. Takie na prawdę bardzo brutalne. Mam obrazy w głowie scen, których chyba nikt nie powinien widzieć. Wszystko pamiętam jak przez mgłę, może nawet moja wyobraźnia sobie to przekształciła dodatkowo, natomiast to dalej siedzi w mojej głowie. Oglądałam to wszystko nocą, bo często nie mogłam spać. Generalnie mało spałam tamtego czasu. Niesamowite jak często (w sumie to cały czas) szukałam problemu w sobie, a teraz uświadamiam sobie jak bardzo cierpiałam, a wszystko co wtedy robiłam i o czym myślałam to były desperackie próby odnalezienia ulgi oraz kontroli. Sh też nie było karą, a tym bodźcem. To mi dostarczało informacje, że żyje - w pewnym momencie to co czułam (lub nie) zaczęłam interpretować jako chorobę mózgu. Czułam się chora, a fizyczny dyskomfort, czy nawet ból pogłębiał jedynie moją obawę przed chorobą której nie miałam. Widząc wypływającą krew, czułam też że się w pewnym sensie oczyszczałam z toksyn jakie mnie przepełniają. Nie chodziło o ból fizyczny, ani karę. Jak chciałam się ukarać to podświadomie wjeżdżałam na poczucie własnej wartości i dojeżdżałam się myślami, kładąc nacisk na błędy, pomyłki i inne gorsze momenty, jakby tylko one mnie definiowały.
Jak radzić sobie z poporodowymi zaburzeniami nastroju i odzyskać równowagę emocjonalną?

Jestem tatą od 5 miesięcy. Od narodzin mojego dziecka czuję, jakbym nie ogarniał tego wszystkiego, co się dzieje. Myślałem, że jakoś sobie poradzę, że to będzie po prostu nowy etap, ale życie dało mi porządnego kopa. Zamiast radości jest chaos w głowie, emocje jak rollercoaster – przygnębienie, lęk, zmęczenie, które nie odpuszcza nawet po odpoczynku. A do tego ta frustracja, że nie potrafię się cieszyć z tego, co powinno być piękne.

Nie wiem, czy to coś w stylu poporodowego doła, czy może coś poważniejszego, ale czuję, że nie jestem w stanie sam tego ogarnąć. Jakie kroki mogę podjąć, żeby zacząć wychodzić na prostą?

Nie oczekuję szybkich cudów, ale chciałbym wiedzieć, czy to normalne, że tak się czuję, i co mogę zrobić, żeby lepiej się z tym wszystkim zmierzyć.

Partner chce wyjechać za granicę do pracy - wiem, że bardzo mnie to obciąży, znam swoje potrzeby.
Witam, Jestem osobą ze stwierdzonym borderline i DDA. W związku potrzebuję dużej ilości uwagi i kontaktu, aby czuć się bezpiecznie i komfortowo. Z partnerem jesteśmy razem od nieco ponad roku. Do tej pory pojawiały się poważniejsze konflikty, jednak każdy z nich takim czy innym sposobem udawało się zażegnać. Kilka dni temu partner oświadczył, że chce pracować za granicą. Od razu powiedziałam, że nie podoba mi się ten pomysł. Wyniknęła dyskusja, w ktorej partner podkreślił, że on tego chce. Mając świadomość, że może być to dla niego dobra okazja do podreperowania budżetu, mam poczucie, że nie powinnam mieć wobec tego obiekcji. Nie zmienia to jednak mojego wewnętrznego sprzeciwu. Wiem, że taki wyjazd oznacza mniej kontaktu, a to jest dla mnie przerażające. Pojawiają się obawy o nadużywanie alkoholu, podupadającą więź emocjonalną, mniejszą satysfakcję ze związku i obciążenie psychiczne, jakie może to za sobą nieść. Czuję, że tego typu relacja (mam tutaj na myśli związek na odległość) jest zaprzeczeniem tego, czego potrzebuję albo oczekuję od relacji romantycznej, o której myślę przyszłościowo. Wiem, że godząc się na taką relację, zaniedbam swoje potrzeby i że będzie mnie to kosztowało mnóstwo energii. W połączeniu z przebodźcowaniem i silnym niepokojem, który odczuwam na codzień może to negatywnie na mnie wpłynąć. Zastanawiam się co powinnam w takiej sytuacji zrobić. Biorę pod uwagę rozstanie, ale tutaj pojawiają się myśli o opuszczeniu, osamotnieniu i porażce ("nie poradzę sobie", "zostanę sama", "stracę go na zawsze"), a przede wszystkim wątpliwości co do własnego postrzegania sprawy. Nie wiem też jak poruszyć - i czy w ogóle warto to zrobić - ten temat z partnerem w taki sposób, aby nie eskalować konfliktu (nie robić "big deal"), ale jednocześnie przedstawić kwestię swoich uczuć i potrzeb tak stanowczo jak wymaga tego sytuacja.
Mam wrażenie, że wszystko mnie przerasta, brak własnego mieszkania, na pokładzie 15 miesięczna Nadia i 14 letnia zbuntowana Olivia.
Mam wrażenie, że wszystko mnie przerasta, brak własnego mieszkania (mieszkamy u mojej mamy), na pokładzie 15 miesięczna Nadia i 14 letnia zbuntowana Olivia...no i mąż, który cały dzień jest w pracy. Czasem budzę się rano i pierwsza moja myśl to po co.... Jaki sens wstawać jeśli nic nowego mnie nie czeka tylko problemy...
Niepewność uczuć i wątpliwości w pierwszym związku - jak sobie poradzić?
Dzień dobry. Mam 16 lat i w tamtym roku poznałam fajnego chłopaka. Pisaliśmy ze soba bardzo często on zaczynał rozmowy. Dobrze było do momentu gdy nie napisał mi że w między czasie pisał z inną dziewczyną która teraz okazała się jego dziewczyną. Postanowiłam odpuścić. Potem jednak po kilku miesiącach z nudów i ciekawości napisałam do niego. Powiedział mi że z nią zerwał bo nie czuł tego co powinien i tak naprawdę cały czas miał wyrzuty sumienia za to jak mnie potraktował. Tą sprawę już sobie wyjaśniliśmy. Zaczęliśmy ze soba chodzić bardzo szybko po po kilku dniach po tym jak dowiedzieliśmy się o naszym zauroczeniu do siebie nawzajem. Relacja rozwijała się szybko i szybko również (mój błąd) pozwoliłam mu na odkrywanie mnie i dotykanie. On był super chłopakiem starł się cały czas i dbał o mnie. Nie miałam wątpliwości co do niego. Problem pojawił się we mnie gdy koleżanka z klasy powiedziała mi że jest lekko brzydki i te słowa nie potrafiły wyjść mi z głowy. Zaczęłam sobie zadawać pytanie czy aby napewno go kocham i czy mi się podoba. Czy akceptuję jego wygląd. Moje wątpliwości były tak silne (jestem bardzo wrażliwą osobą i robię wiele rzeczy impulsywnie w emocjach) że postanowiłam zerwać by nie skrzywdzić chłopaka jeżeli bym go nie kochała. Teraz czuję pustkę i pogubienie, nie umiem się ogarnąć. Czuję że chciałabym do niego wrócić a jednocześnie już gdzieś spoglądam na innych chłopaków. Tylko że ja nadal czuję więź do tego chłopaka. I chciałabym do niego kiedyś wrócić ale boję się że mylę moje uczucia albo że moje uczucia nie są miłością bo już mam wątpliwości i to mnie od razu skreśla. Raz go kocham a raz nie jestem pewna. Czuję się z tym bardzo źle. Nie wiem co się ze mną dzieje a nikt nie umie mi pomóc wyciszyć myśli. Boję się że ten chłopak nie jest TYM chłopakiem ale jednocześnie chcę żeby nim był bo jestem do niego bardzo przywiązana. Proszę bardzo o jakąkolwiek radę lub pomoc bo moje myśli tak bardzo już mnie męczą.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.