Agnieszka Sokal
Dzień dobry,
To, co Pani przeżywa, to powszechny mechanizm: ciągłe analizowanie i czarne scenariusze wywołują lęk oraz napięcie, przez co podświadomie wycofuje się Pani z relacji, budując dystans wobec bliskich. Z tego powodu pojawia się poczucie winy, które tworzy błędne koło overthinkingu. Z Panią jest wszystko w porządku – to po prostu zmęczony układ nerwowy szuka poczucia kontroli tam, gdzie go nie ma.
Przede wszystkim warto zacząć od prostej praktyki w sytuacjach, gdy myśli przejmują kontrolę: zamiast z nimi walczyć, proszę spisać je na kartek i zapytać siebie, czy są one faktami, czy tylko hipotezami. Bardzo pomaga również szczerze powiedzieć bliskiej osobie: „Przepraszam, jeśli bywam zdystansowana, ale zmagam się z natłokiem myśli i nie wynika to z braku miłości do Ciebie”. Zdejmuje to z Panią i z relacji ogromny ciężar i zapobiega oddalaniu się. Aby trwale poradzić sobie z natrętnym analizowaniem i odzyskać spokój, warto też sprawdzić Metodę dr. Yagera. Posiada ona precyzyjne narzędzia do pracy z overthinkingiem, lękiem przed odrzuceniem oraz automatycznymi nawykami myślowymi o podłożu psychicznym. Praca z tą metodą pozwala dotrzeć bezpośrednio do podświadomego źródła tych analiz, zneutralizować ich emocjonalny ciężar i wyciszyć natłok myśli, co przywraca swobodę i bliskość w relacjach z ukochanymi osobami.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal

















