Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak zrównoważyć empatię i finanse? Nadmierne darowizny a zdrowy rozsądek

Witam, mam nietypowe pytanie. Jestem osobą, która "nadmiernie" współczuje ludziom, przez co często wydaje zbyt dużo pieniędzy na akcje charytatywne - do tego stopnia, że mnie samej czasami brakuje pieniędzy. Co mogę z tym zrobić? Czy jest tu jakieś "kompromisowe" wyjście? Czy muszę "zmniejszyć" poziom empatii, żeby nie przesłaniał racjonalnego myślenia?

Olga Żuk

Olga Żuk

To, co opisujesz, pokazuje, że masz bardzo dużą wrażliwość i chęć niesienia pomocy – to piękna cecha, ale faktycznie, jeśli prowadzi do trudności finansowych, warto poszukać balansu.

Nie chodzi o to, żeby „zmniejszyć empatię”, bo to część Twojej osobowości. Bardziej pomocne może być nauczenie się stawiania granic w dawaniu.

Możesz np. ustalić dla siebie stały budżet na pomoc innym – określoną kwotę w miesiącu, którą możesz przeznaczyć na akcje charytatywne. Dzięki temu dalej będziesz wspierać potrzebujących, ale w sposób bezpieczny dla siebie.

Innym kompromisem może być wspieranie nie tylko finansowo – czasem Twoje zaangażowanie, rozmowa, udostępnienie informacji o zbiórce czy wolontariat mają równie dużą wartość.

Empatia nie musi przesłaniać racjonalności – jeśli nauczysz się „dawać z troską o siebie”, wtedy dobro, które robisz, będzie jeszcze bardziej trwałe.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Empatia to wspaniała cecha, ale jak każda potrzebuje równowagi. Zamiast ograniczać swoje współczucie, może warto spróbować skutecznie nim zarządzać.

Jako przykładowe działanie mogłoby to być ustalenie z góry miesięcznego budżet na cele charytatywne, którego nie przekroczysz. Pamiętaj też, że możesz pomagać inaczej niż finansowo – poprzez wolontariat czy dzielenie się swoją wiedzą i czasem. Zapewniając sobie stabilność finansową, będziesz w stanie pomagać długofalowo, bez poczucia winy i stresu.

 

Pozdrawiam

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

​Rozumiem, że stoisz przed wyzwaniem, które łączy w sobie coś bardzo szlachetnego z praktycznymi trudnościami w codziennym życiu. To, co opisujesz, to nie tyle "nadmierna" empatia, co raczej empatia połączona z brakiem granic. Nie musisz zmniejszać poziomu swojej empatii, aby racjonalnie myśleć. Wprost przeciwnie, możesz nauczyć się kierować swoją empatię w taki sposób, aby była ona równie pomocna dla innych, jak i dla Ciebie.

Spróbuj np.: ustanowić sobie określony budżet na pomaganie, wybierz i wspieraj wybrane organizacje, pomagaj inaczej niż finansowo ( np. Udostępnianie zbiórek w internecie).

Uważaj też na impulsywne reakcje. Zanim podejmiesz decyzję o wpłacie, daj sobie chwile na zastanowienie.

 

 

Pamiętaj, że pomaganie innym zaczyna się od dbania o siebie. Możesz być empatyczną osobą, a jednocześnie dbać o swoje własne potrzeby i bezpieczeństwo finansowe.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Maria Sobol

Maria Sobol

Dzień dobry,

to, co się dzieje, nie świadczy o „zbyt dużej empatii”, ale o tym, że troska o innych zaczęła przysłaniać troskę o siebie. Współczucie jest ogromną wartością, ale żeby móc wspierać innych w zdrowy sposób, trzeba najpierw mieć zasoby dla siebie. Jeśli dawanie sprawia, że zostaje pustka – zarówno emocjonalna, jak i finansowa – to zamiast pomagać, pojawia się przeciążenie i frustracja.

Dobrym rozwiązaniem może być ustalenie jasnych granic: np. określenie stałej, miesięcznej kwoty, którą można przeznaczyć na cele charytatywne. To pozwoli dalej wspierać potrzebujących, ale bez poczucia, że traci się grunt pod nogami. Można też spróbować angażować się w inne formy pomocy, które nie wymagają wydawania pieniędzy – np. wolontariat, rozmowa, podzielenie się czasem czy umiejętnościami.

Nie trzeba zmniejszać empatii – wystarczy połączyć ją z rozsądkiem. Wtedy współczucie przestaje być ciężarem, a staje się świadomym wyborem, który buduje, a nie osłabia.

Z życzliwością,
Psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol 

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Kompulsywne zapisywanie wszystkich myśli, również z lęku o zapomnieniu. Proszę o pomoc, czy to hipergrafia?
Czy mam hipergrafię? Czuję silną potrzebę zapisywania różnych rzeczy, bo inaczej nie mogę się skupić na innych rzeczach i czuję dyskomfort i przeładowanie informacjami, muszę zapisywać swoje myśli, bo boję się, że czegoś zapomnę. Zazwyczaj zapisuję nazwy/listy jakichś piosenek, gier, produktów, które chcę kupić, rzeczy, które chcę zrobić lub gdy czuje się przeładowany informacjami po prostu w pośpiechu piszę to, co mam w głowie. Zazwyczaj wszystko zapisuję w karcie w przeglądarce na komputerze lub telefonie i daje mi to ulgę na pewien czas, często jednak przeszkadza to po prostu w funkcjonwoniu, bo muszę przerwać wykonywaną czynność. Podczas roku szkolnego, gdy jestem w klasie, wszystko zapisuję na marginesie. W odróżnieniu do informacji, które znalazłem w internecie i przykładów osób, które mogą mieć takie skłonności, nie mam padaczki. Mogę zrobić coś, by pozbyć się kompulsywnego zapisywania? Mam prawie 15 lat i mój problem trwa już około 3 lat.
Jak profesjonalnie poinformowac klienta o braku dopasowania terapeuty i zakonczeniu wspolpracy?
Cześć! Jestem młodą psycholożką i chciałabym zapytać bardziej doświadczone osoby o Wasze sposoby na wymagająca dla mnie sytuacje w pracy. Zastanawiam się, jak przekazać klientowi, że mam poczucie, że nie jestem dla niego odpowiednią osobą do dalszej współpracy, że po prostu nie czuję między nami odpowiedniego dopasowania i mam wrażenie, że „nie kliknęło”. Chciałabym zrobić to w sposób profesjonalny, ale jednocześnie życzliwy i nienaruszający relacji z klientem. Jak Wy to komunikujecie? Czy macie swoje sprawdzone sformułowania albo sposoby prowadzenia takiej rozmowy? Będę ogromnie wdzięczna, jeśli podzielicie się swoimi doświadczeniami<3 Z góry dziękuję!
Do jakiego wieku kształtuje się osobowość czlowieka?
Do jakiego wieku kształtuje się osobowość czlowieka?
Po przejściu choroby jestem bez przerwy w napięciu przed jej nawrotem. Co robić?
Witam, po 3 antybiotykach miałam pleśniawki w jamie ustnej. Przeszło po nystatynie. Bardzo się to odbiło na mojej psychice, ponieważ bałam sie nawrotu. Po miesiącu znowu czułam bóle jak przy pleśniawkach. Bóle migdałów ,gardła.. byłam u dwóch lekarzy rodzinnych i laryngologa. Miałam robione wymazy, morfologie, wszystko było podobno okej. Raz te bóle wracały, potem przechodziły i tak w kółko. Później czułam pieczenie podniebienia, duszności. Z czasem zatykanie nosa (bez kataru),uszu. Serce mi szybciej biło i jak miałam zatkane uszy,nos to od razu pojawiały się duszności. Boje się chodzić do pracy, że będę się znowu źle czuła.. Lekarz rodzinny powiedział mi, że to jest nerwica. Czy takie objawy mogą o tym świadczyć ? Nie daje mi to spokoju..
Lęk przed wymiotowaniem - czy warto rozważyć psychoterapię?

Od lat zmagam się z ogromnym lękiem przed wymiotowaniem. Zaczęło się to już w dzieciństwie i utrzymuje się do dziś (w tym roku skończyłam 19 lat). Zdarza się, że ten właśnie lęk paraliżuje moje codzienne życie (szukam wokół siebie dostępnych toalet, gdy ktoś ma jakieś zatrucie pokarmowe, odliczam dni od kontaktu z tą osobą, jakoby to miało zapobiec zarażeniu ewentualną chorobą wywołującą wymioty, noszę ze sobą zawsze woreczki jednorazowe, unikam dużych skupisk ludzi i dzieci). 

Zastanawiam się, czy to jest etap, kiedy powinnam myśleć o psychoterapii?

choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.