Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż spotyka się z inną kobietą, ale nie chce rozwodu i mówi, że mnie kocha. Czy to ja jestem niedojrzała emocjonalnie?

Witam, nie dawno dowiedziałam się, że mąż spotyka się z inną kobietą. Przeczytałam wszystko, co do niej pisał, opowiadał o naszym życiu plus, że ją kocha. Stwierdził, że tak naprawdę nie może wytłumaczyć, co do niej czuje, na moje pytanie o rozwodzie zaczął płakać, że nie chce rozwodu, bo nas kocha mnie i córkę. Zaznaczę, że od tego dnia śpi u niej, jednocześnie pisząc do mnie Kocham cię. Po burzliwej wymianie zdań stwierdził, że jestem niedojrzała emocjonalnie by to wszystko zrozumieć. I naprawdę się zastanawiam czy ma rację.

User Forum

Alex

5 miesięcy temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

bardzo mi przykro, że to Panią spotkało. Ma Pani prawo do swoich emocji oraz decyzji względem tej sytuacji i nie ma w nich nic niedojrzałego. Jeśli zależy Pani na odbudowaniu zaufania i relacji z mężem, warto byłoby udać się na terapię par, nawet jeśli miałaby zakończyć się rozstaniem. Terapeuta może pomóc Państwu w konstruktywnym rozwiązaniu emocji dotyczących tematu zdrady, dzięki czemu będą Państwo mogli podjąć świadomą decyzję co do dalszych losów Państwa związku.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły

Klaudia Dynur

Psycholog

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Droga Pani Alex, przede wszystkim bardzo, ale to bardzo przykro mi czytając o tym, co Panią spotkało. Czytam w tej wiadomości wiele niepewności, smutku, niezrozumienia, żalu. To zrozumiałe, że czuje się Pani zagubiona i oszołomiona. I stąd pewnie to pytanie skierowane do psychologów na forum "Czy jestem niedojrzała emocjonalnie"? Odpisując na forum nikt nie jest w stanie ocenić Pani dojrzałości emocjonalnej, ale już samo to, że próbuje sobie Pani pomoc w tej sytuacji, że rozmawiała Pani z mężem żeby wyjaśnić to co między Wami jest wyrazem czegoś wręcz przeciwnego - dojrzałości i dbania o siebie. Burzliwa wymiana zdań w tak bolesnej sytuacji jest zrozumiała. Zapewne oboje Państwo mierzycie się z wieloma przeciwstawnymi uczuciami. Bardzo zachęcam Panią do poszukania indywidualnego wsparcia psychologicznego, aby przejść przez ten bardzo trudny moment życia a także, jeśli będziecie Państwo wyrażali chęć kontynuowania małżeństwa - do pójścia na terapię par. 

5 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, bardzo współczuję Pani tej sytuacji. Mąż daje Pani teraz sprzecznie sygnały deklarując miłość do Pani, a jednocześnie spędzając noce u innej kobiety. To naturalne, że czuje się Pani zagubiona, zraniona i zastanawia się, co dalej. Ważne, by skupiła się Pani na sobie i córce. Warto zastanowić się, czego Pani potrzebuje w tej sytuacji, jak Pani widzi przyszłość Waszej relacji. Rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc uporządkować emocje i podjąć dalsze decyzje.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert

Psycholog

 

5 miesięcy temu
Halina Kaczyńska

Halina Kaczyńska

Rozumiem, jak bardzo bolesna i dezorientująca jest sytuacja, w której się znalazłaś. Opisujesz zdradę, poczucie odrzucenia i jednoczesne otrzymywanie sprzecznych sygnałów od męża. W takich okolicznościach naturalne jest, że możesz czuć się zraniona, zagubiona i wątpić w siebie. Reagowanie emocjonalnie (smutkiem, złością, poczuciem krzywdy) nie jest oznaką niedojrzałości, tylko normalną reakcją na sytuację, w której ktoś, kogo kochasz i z kim tworzysz rodzinę, łamie zasady i rani Twoje zaufanie. Intensywne emocje w takich chwilach są czymś naturalnym. Twój mąż wysyła sprzeczne komunikaty (deklaruje miłość, a jednocześnie jest z inną kobietą i nocuje u niej). Twoje emocje i reakcje nie świadczą o tym że Ty jesteś „niedojrzała”. To sytuacja jest chaotyczna, a zachowanie drugiej strony niekonsekwentne. To zupełnie normalne, że czujesz złość, ból, dezorientację.

Przede wszystkim zadbaj o siebie, może to będzie dla Ciebie pomocne:
- daj sobie prawo do emocji - masz prawo czuć się zraniona, zagubiona, wściekła.
- poszukaj wsparcia z zewnątrz - rozmowa z zaufaną osobą lub terapeutą pomoże nazwać uczucia i spojrzeć na sytuację z innej perspektywy.
- zadbaj o swoje granice - zastanów się, czego chcesz i jakie zasady są dla Ciebie ważne. Masz prawo powiedzieć „tak” lub „nie” różnym propozycjom, niezależnie od tego, co mówi mąż.

Jeśli masz wątpliwości, czy Twoje reakcje są „odpowiednie”, rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może być dużym wsparciem. Pomoże Ci uporządkować myśli, nazwać emocje i odzyskać poczucie wpływu w sytuacji, w której ktoś inny wprowadza chaos.
Dbaj o siebie. 
Pozdrawiam, 
Halina Kaczyńska, Psycholog
www.halinakaczynska.pl

5 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Szanowna Pani,

 

twierdzenie męża, że jest Pani niedojrzała emocjonalnie by zrozumieć jego sytuację jest manipulacją. Wygląda to sposób na przerzucenie winy i odpowiedzialności na Panią, zamiast zmierzenia się z własnymi czynami i ich konsekwencjami. Uważam, że Pani reakcja jest właśnie naturalna i dojrzała w tej sytuacji. Pytania które Pani zadała i emocje które Pani przeżywa są w pełni uzasadnione. To Pani mąż wydaje się być wplątany w niedojrzałą sieć kłamstw i niekonsekwentnych zachowań.

Proszę zadbać teraz o siebie. Ma Pani prawo czuć ból, złość i zagubienie. Warto nie podważać własnych uczuć pod wpływem manipulacji.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

5 miesięcy temu
Patrycja Jędraszko

Patrycja Jędraszko

Dzień dobry,

Opisywana przez Panią sytuacja może budzić chaos emocjonalny i na pewno jest dla Pani bardzo bolesna. To naturalne, że w takich kryzysowych momentach pojawiają się myśli "może to ze mną coś nie tak"; dzięki temu staramy się za wszelką cenę zrozumieć i wytłumaczyć sobie sytuację która nas spotkała. 

Z sytuacji którą Pani opisuje wynika, że mąż wysyła Pani sprzeczne sygnały - jednocześnie mówi, że Panią kocha i sypia z inną. Dojrzałość emocjonalna nie polega na tym, by akceptować zdradę partnera i tłumić swoje uczucia, tylko na tym, by umieć rozpoznać swoje emocje i potrzeby oraz stawiać granice, które w Pani przypadku zostały naruszone. Rozmowa z terapeutą mogłaby pomóc Pani uporządkować emocje oraz wesprzeć w podjęciu decyzji.

 

Z pozdrowieniami,

Patrycja Jędraszko

Psycholog

5 miesięcy temu
Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Alex,

To nie Twoja niedojrzałość, tylko sprzeczne i krzywdzące zachowania męża. Masz prawo do bólu i złości. On odpowiada za zdradę, nie Ty. Teraz ważne, byś skupiła się na sobie i wsparciu – psycholog, bliscy. Dopiero potem zdecydujesz, czy chcesz walczyć o ten związek, czy odejść.

5 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Myślę sobie, że chociaż rzeczywiście czasami w życiu może zdarzyć się sytuacja, że nie jesteśmy pewni naszych uczuć - to jednak rzeczy trzeba nazywać po imieniu, a to czego dopuścił się Pani mąż, jest po prostu zdradą. I nie jest to kwestia dojrzałości czy nie dojrzałości - zdrada zawsze jest bolesna. Oczywiście każdy jest inny i inne są reakcję, ale myślę sobie, że całkowicie naturalne jest odczuwanie smutku, poczucie skrzywdzenia, tęsknota, stres - cokolwiek pojawia się w odpowiedzi na to trudne wydarzenie. 

Pani mąż powinien się zastanowić, w jakim miejscu jest i o czym decyduje. Jeżeli będą chcieli Państwo być ze sobą nadal i pracować nad związkiem, to tak jak już zostało wskazane - mogą Państwo zdecydować się na terapię dla par. 

Proszę jednak pamiętać, że do Pani również należy decyzja. Proszę się zastanowić, czego Pani potrzebuje, jakie Pani uczucia zostały zranione. Rozmowa z kimś bliskim lub ze specjalistą może pomóc. 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda

Psycholog

5 miesięcy temu
Weronika Babiec

Weronika Babiec

Dzień dobry,

To, co Pani przeżywa, to ogromny ból i chaos emocjonalny. Odkrycie niewierności partnera to jedno z najbardziej traumatycznych doświadczeń w związku, które wywraca życie do góry nogami.
 

Przede wszystkim proszę pamiętać, że nie jest Pani niedojrzała emocjonalnie. Naturalne jest, że ma Pani trudności ze "zrozumieniem" sytuacji, w której mąż jednocześnie śpi u innej kobiety, a Pani pisze, że Panią kocha i nie chce rozwodu. To niespójne zachowanie, które może wprowadzać w zakłopotanie każdą osobę. Reakcje, które u siebie Pani obserwuje, tj. ból, złość, dezorientacja, to całkowicie normalne odpowiedzi na tak trudną sytuację. Każdy w Pani miejscu miałby problem z pogodzeniem tych sprzecznych sygnałów i zachowań.
 

Jeśli rzeczywiście chcecie Państwo pracować nad związkiem, będzie to wymagało jasnych granic i konsekwentnych działań z obu stron. Praca nad związkiem po zdradzie to bardzo trudny proces, który wymaga całkowitego zakończenia romansu, transparentności i zazwyczaj profesjonalnego wsparcia w postaci terapii par. Nie można budować związku, gdy jedna osoba pozostaje w dwóch relacjach jednocześnie.
 

W tej trudnej sytuacji najważniejsze jest jednak zadbanie o siebie i córkę. Bardzo zachęcam do skontaktowania się z psychologiem, który pomoże Pani przejść przez ten trudny okres i podjąć decyzje zgodne z Pani wartościami.
 
Życzę dużo siły,
Weronika Babiec,

Psycholożka, Terapeutka ACT

5 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy mój partner mnie zdradza? Jak radzić sobie z podejrzeniami w związku

Cześć, potrzebuję się wygadać i zapytać o zdanie. Jestem w związku od 8 lat. Mój partner twierdzi, że przechodzi kryzys, ale od dłuższego czasu spotyka się z dziewczyną, z którą współpracuje. Spędzają razem dużo czasu, a ja odkryłam, że ma jej zdjęcia na swoim dysku – także intymne. Doszło do tego, że znalazłam u niego jej leki i książki, które jej zamawia, a jego samego praktycznie nie ma w domu całymi dniami. Kiedy pytam, co się dzieje, słyszę, że to przeze mnie – bo „nie dawałam mu wsparcia i atencji”. Mówi też, że mam problem, bo wszystkiego się boję, że nawet mebli nie kupiliśmy razem na pół, bo się bałam. Wmawia mi, że jestem nienormalna. Zapomniałam wspomnieć, że przez cały nasz związek on praktycznie nie rozstaje się z telefonem, ciągle szuka atencji u innych kobiet – polubienia, nowe koleżanki, nowe kontakty, Instagram. Ja już nie wiem, jak mam się czuć. Czy naprawdę to ze mną jest coś nie tak? Czy jestem nienormalna, że boję się, że się nie odnajdę sama i że ciągle próbuję to wszystko ratować?

Jak radzić sobie z ignorowaniem w towarzystwie przez męża?

Piszę z zapytaniem: jak można poradzić sobie z ignorowaniem w towarzystwie szczególnie przez męża? W domu wszystko fajnie, tylko jak mamy iść gdziekolwiek, gdzie będzie chociaż dwoje ludzi, ja się już przed tym spotkaniem denerwuję, bo mój mąż będzie mi ciągle przerywał w rozmowie, dokańczał moje historie, nie słuchał tego, że ja coś w tym czasie opowiadam, tylko wchodzi ze swoją opowieścią albo nagle musi o coś wszystkich zapytać ! Jesteśmy razem 13 lat, i ta jego cecha ciągłego bycia w centrum mnie już tak denerwuje, że już nie mam siły. Tyle razy prosiłam, mówiłam, że to mnie rani, że czuję się ignorowana, nieważna.... A najgorsze jest, to, że ludzie za tym idą i równie dobrze w ogóle mogę nie przychodzić, bo po co skoro jestem tylko jakimś tłem... Mamy dziecko, drugie w drodze, pomimo tego naprawdę jesteśmy fajną parą, ale jak tylko mamy iść np. na wesele, to ja już widzę, jak on lata po wszystkich znajomych i rodzinie, bo on musi się przywitać, ja stoję gdzieś tam z dzieckiem, potem jak mu mówię, że poszedłeś sam toon: no.myslałem, że idziesz za mną.... Brakuję mi tego, bycia jego partnerka, żoną w towarzystwie. Jak patrzę na inne małżeństwa, to jednak na takich imprezach siedzą razem, tym bardziej, jak mają dzieci. Ja rozumiem, że przecież to jest okazja do rozmów, oczywiście no ale nie tak, że wchodzimy razem, a ona pojawia się na chwilę zjeść, a potem dalej szuka, aby z kimś pogadać i tylko palcem mnie pokazuje, że tam siedzi żona....

Boję się podjąć rozmowę z psychoterapeutą, ale nie daję już sobie rady w małżeństwie, z relacją z córką, z zauroczeniem do kogoś innego.
Witam. Bardzo bym chciała prosić o rozmowę z psychoterapeutą, nie mam odwagi zadzwonić, nie wiem od czego zacząć rozmowę, czy jest możliwość mailowo dopóki nie będę miała odwagi zadzwonić, koszty rozmowy pokryję?! Od dłuższego czasu nie radzę sobie z niczym, ciągle mi się chce płakać, doznałam dużej straty i dużo się dzieje na raz w moim życiu. Mam męża, który robi dla mnie wszystko o co go poproszę, ale nie rozmawia ze mną i nie okazuje uczuć, nie wspomnę już o bliskości, jest źle...Poznałam w tym czasie kolegę, z którym grupowo mamy wspólne zainteresowania i często spędzamy czas razem. Zaznaczę, że z mężem zaczęło mi się źle układać odkąd poznałam jego, zaczął mi komplementy prawić itp, ale to przez koleżankę, która powiedziała, że u mnie w związku jest źle i on był tego pewny, ale powiedział mi o tym po paru miesiącach, co ja go zbywałam to i tak nie ustępował, aż się zakochałam, wydaje mi się, że owinął mnie w kolo palca i co powie to tak ma być, zaczął naciskać mi na rozwód, żebym się wyprowadziła i mieszkała sama a ja nie potrafię odejść od męża, po prostu nie potrafię, nie chcę go skrzywdzić i nie chcę rozwalać rodziny, ale też nie potrafię przestać myśleć o koledze, nie wiem czy to chwilowe zauroczenie, ale 17 lat małżeństwa bardzo mi szkoda. Co powiem mu, że to nie ma sensu, to obraca wszystko i dalej napiera a ja w tym tkwię. Wszystko mnie tak przerosło, że nie mam dobrej relacji z córką, nerwy mną targają i na męża patrzę inaczej. Mam wahania nastrojów, dziś się cieszę, a jutro płaczę i tak na zmianę, boję się sama już o siebie. Bardzo proszę o poradę lub kontakt mailowy. Paulina116@vp.pl
Jak poradzić sobie z rozstaniem? Jak zająć swoją głowę, aby nie myśleć o byłej partnerce?
Witam powiem wprost. Jest mi źle nie wiem co zrobić byłem 2 lata z moją dziewczyną ponad dwa lata jakieś 4 miesiące temu przyłapałem ją na zdradzie przepraszała mnie że się zmień itp. ale ja ją prosiłem by znów spróbować. Wprost nigdy nie powiedziała mi że mnie nie kocha itp. Ale drugiej relacji nie zakończyła co spadło na mnie jak grom z jasnego nieba ponieważ dowiedziałem się wszystkiego od jej matki. Ona mnie okłamała że jedzie na koncert a była u niego było to miesiąc temu znów mnie przepraszała i chciała jeszcze raz spróbować zgodziłem się przez dwa tyg było dobrze do pierwszej kłótni odcięła ze mną kontak i wyniosła się do niego. Teraz najważniejsze szczegóły ja jestem mężczyzną 24 lata ona kobietą 18 które skończyła niedawno. Czy naprawdę byłem parasolem bezpieczeństwa ponieważ mnie jej rodzina lubiła poczuła wolność i poszła sobie ? Wiem że pisała z innymi facetami jej nowy gościu to 31 letni facet mieszkając 400 km dalej zarabia mniej jak ja jest łysy mieszka z rodzicami i nawet sam sobie nie potrafi ugotować. Rodzina się jej wyrzekła koleżanki nie chcą znać. Sama uważa że jej rodzina to patologia ale to dobrzy ludzie nie mają czasu bo pracują ale nigdy nie kazali jej charować mimo to ona ich nienawidzi mało tego groziła na matkę policją i cieszyła się jak powiedziałem że prawie umarła ze strachu kiedy zniknęła na parę dni nie wiadomo gdzie. Ona ma problemy jak cięcie się i ataki paniki połączone z autoagresją zawsze potrafiłem ją uspokoić. Jak postrzega to osoba nie zaznojoma z tematem. Ja nie chcę jej spowroten tak mi mówi rozum serce podpowiada inaczej ale to przejdzie. Tylko jak mogę zająć swoją głowę nie myśląc o tym. Wiem że spartaczyła sobie życie i szkoda mi jej po prostu szkoda ten faceta też normalny nie jest gdyż w stosunku do mnie stosował groźby a robiła ze mnie Jelenia już od roku z tego co się dowiedziałem. Urwałem kontakt mimo że zrobiła się teraz burza gdyż wyniosła się z domu nikt nie wie gdzie jest a ona poszła do kolesia którego widziała 4 razy w życiu na oczy i poznała na 6obcy. Szukają ją rodzice dziadkowie no cała rodzina ale niby nie chcą mnie wplątywać choć wiedzą że ją kochałem. I co mam o tym myśleć jak pozbyć się tych myśli że coś się jej może stać jakaś krzywda itp. jak wcześniej wspomniałem serce tęskni i się martwi o jej głupotę a rozum mówi daj sobie spokój.
Jak zrozumieć partnerkę, która unika emocji i czuje się obciążona moimi problemami?
Witam serdecznie, mam mały problem ze zrozumieniem innych , chyba za dużo sobie odpowiadam dopisuje itd. może na szybko coś przyblize Jestem z wiązki z kobietą która od samego początku mi tłumaczy że nie jest zbyt uczuciowa itd, ja tlumacze że potrzebuje atencji i np pisania do siebie w ciągu dnia czy rozmów , w miarę możliwości, ostatnio rozmawialiśmy o tym że nie czuje się zbyt dobrze a to przez to że jestem w trakcie rozwodu mój syn zaczyna wariować w szkole itd itd, wtedy ona mi powiedziała że mój humor odbija się na niej więc nie chcę byc obarczania moimi problemami, na drugi dzień kiedy rozmawiałem z nią o tym , powiedziała że ona nie ma problemów, ale na dzień dzisiejszy największym jest to że mnie wpuściła do swojego życia, że mówiłem we dwoje będzie łatwiej a nie jest, jest trudniej i kolejny raz dała się nabrać , bo jest trudniej ,i tu pojawia się problem jak odebrać te słowa bo w mojej głowie , a mogą być to urojenia , w mojej głowie z tych słów wnioskuje jedno, jestem problemem, nie wygodny, i że nie zbyt chce kontynuować ta znajomość,czuję jakby mi chciała powiedzieć że ją oszukałem i że jestem manipulantem ,ale ona twierdzi że w jej środowisku znaczy to zupełnie co innego , no właśnie jak wy to byście zinterpretowali? Bo sam się już gubię, dziękuję za odpowiedź
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.