Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż spotyka się z inną kobietą, ale nie chce rozwodu i mówi, że mnie kocha. Czy to ja jestem niedojrzała emocjonalnie?

Witam, nie dawno dowiedziałam się, że mąż spotyka się z inną kobietą. Przeczytałam wszystko, co do niej pisał, opowiadał o naszym życiu plus, że ją kocha. Stwierdził, że tak naprawdę nie może wytłumaczyć, co do niej czuje, na moje pytanie o rozwodzie zaczął płakać, że nie chce rozwodu, bo nas kocha mnie i córkę. Zaznaczę, że od tego dnia śpi u niej, jednocześnie pisząc do mnie Kocham cię. Po burzliwej wymianie zdań stwierdził, że jestem niedojrzała emocjonalnie by to wszystko zrozumieć. I naprawdę się zastanawiam czy ma rację.

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

bardzo mi przykro, że to Panią spotkało. Ma Pani prawo do swoich emocji oraz decyzji względem tej sytuacji i nie ma w nich nic niedojrzałego. Jeśli zależy Pani na odbudowaniu zaufania i relacji z mężem, warto byłoby udać się na terapię par, nawet jeśli miałaby zakończyć się rozstaniem. Terapeuta może pomóc Państwu w konstruktywnym rozwiązaniu emocji dotyczących tematu zdrady, dzięki czemu będą Państwo mogli podjąć świadomą decyzję co do dalszych losów Państwa związku.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły

Klaudia Dynur

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Droga Pani Alex, przede wszystkim bardzo, ale to bardzo przykro mi czytając o tym, co Panią spotkało. Czytam w tej wiadomości wiele niepewności, smutku, niezrozumienia, żalu. To zrozumiałe, że czuje się Pani zagubiona i oszołomiona. I stąd pewnie to pytanie skierowane do psychologów na forum "Czy jestem niedojrzała emocjonalnie"? Odpisując na forum nikt nie jest w stanie ocenić Pani dojrzałości emocjonalnej, ale już samo to, że próbuje sobie Pani pomoc w tej sytuacji, że rozmawiała Pani z mężem żeby wyjaśnić to co między Wami jest wyrazem czegoś wręcz przeciwnego - dojrzałości i dbania o siebie. Burzliwa wymiana zdań w tak bolesnej sytuacji jest zrozumiała. Zapewne oboje Państwo mierzycie się z wieloma przeciwstawnymi uczuciami. Bardzo zachęcam Panią do poszukania indywidualnego wsparcia psychologicznego, aby przejść przez ten bardzo trudny moment życia a także, jeśli będziecie Państwo wyrażali chęć kontynuowania małżeństwa - do pójścia na terapię par. 

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, bardzo współczuję Pani tej sytuacji. Mąż daje Pani teraz sprzecznie sygnały deklarując miłość do Pani, a jednocześnie spędzając noce u innej kobiety. To naturalne, że czuje się Pani zagubiona, zraniona i zastanawia się, co dalej. Ważne, by skupiła się Pani na sobie i córce. Warto zastanowić się, czego Pani potrzebuje w tej sytuacji, jak Pani widzi przyszłość Waszej relacji. Rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc uporządkować emocje i podjąć dalsze decyzje.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert

Psycholog

 

Halina Kaczyńska

Halina Kaczyńska

Rozumiem, jak bardzo bolesna i dezorientująca jest sytuacja, w której się znalazłaś. Opisujesz zdradę, poczucie odrzucenia i jednoczesne otrzymywanie sprzecznych sygnałów od męża. W takich okolicznościach naturalne jest, że możesz czuć się zraniona, zagubiona i wątpić w siebie. Reagowanie emocjonalnie (smutkiem, złością, poczuciem krzywdy) nie jest oznaką niedojrzałości, tylko normalną reakcją na sytuację, w której ktoś, kogo kochasz i z kim tworzysz rodzinę, łamie zasady i rani Twoje zaufanie. Intensywne emocje w takich chwilach są czymś naturalnym. Twój mąż wysyła sprzeczne komunikaty (deklaruje miłość, a jednocześnie jest z inną kobietą i nocuje u niej). Twoje emocje i reakcje nie świadczą o tym że Ty jesteś „niedojrzała”. To sytuacja jest chaotyczna, a zachowanie drugiej strony niekonsekwentne. To zupełnie normalne, że czujesz złość, ból, dezorientację.

Przede wszystkim zadbaj o siebie, może to będzie dla Ciebie pomocne:
- daj sobie prawo do emocji - masz prawo czuć się zraniona, zagubiona, wściekła.
- poszukaj wsparcia z zewnątrz - rozmowa z zaufaną osobą lub terapeutą pomoże nazwać uczucia i spojrzeć na sytuację z innej perspektywy.
- zadbaj o swoje granice - zastanów się, czego chcesz i jakie zasady są dla Ciebie ważne. Masz prawo powiedzieć „tak” lub „nie” różnym propozycjom, niezależnie od tego, co mówi mąż.

Jeśli masz wątpliwości, czy Twoje reakcje są „odpowiednie”, rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może być dużym wsparciem. Pomoże Ci uporządkować myśli, nazwać emocje i odzyskać poczucie wpływu w sytuacji, w której ktoś inny wprowadza chaos.
Dbaj o siebie. 
Pozdrawiam, 
Halina Kaczyńska, Psycholog
www.halinakaczynska.pl

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Szanowna Pani,

 

twierdzenie męża, że jest Pani niedojrzała emocjonalnie by zrozumieć jego sytuację jest manipulacją. Wygląda to sposób na przerzucenie winy i odpowiedzialności na Panią, zamiast zmierzenia się z własnymi czynami i ich konsekwencjami. Uważam, że Pani reakcja jest właśnie naturalna i dojrzała w tej sytuacji. Pytania które Pani zadała i emocje które Pani przeżywa są w pełni uzasadnione. To Pani mąż wydaje się być wplątany w niedojrzałą sieć kłamstw i niekonsekwentnych zachowań.

Proszę zadbać teraz o siebie. Ma Pani prawo czuć ból, złość i zagubienie. Warto nie podważać własnych uczuć pod wpływem manipulacji.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Patrycja Jędraszko

Patrycja Jędraszko

Dzień dobry,

Opisywana przez Panią sytuacja może budzić chaos emocjonalny i na pewno jest dla Pani bardzo bolesna. To naturalne, że w takich kryzysowych momentach pojawiają się myśli "może to ze mną coś nie tak"; dzięki temu staramy się za wszelką cenę zrozumieć i wytłumaczyć sobie sytuację która nas spotkała. 

Z sytuacji którą Pani opisuje wynika, że mąż wysyła Pani sprzeczne sygnały - jednocześnie mówi, że Panią kocha i sypia z inną. Dojrzałość emocjonalna nie polega na tym, by akceptować zdradę partnera i tłumić swoje uczucia, tylko na tym, by umieć rozpoznać swoje emocje i potrzeby oraz stawiać granice, które w Pani przypadku zostały naruszone. Rozmowa z terapeutą mogłaby pomóc Pani uporządkować emocje oraz wesprzeć w podjęciu decyzji.

 

Z pozdrowieniami,

Patrycja Jędraszko

Psycholog

Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Alex,

To nie Twoja niedojrzałość, tylko sprzeczne i krzywdzące zachowania męża. Masz prawo do bólu i złości. On odpowiada za zdradę, nie Ty. Teraz ważne, byś skupiła się na sobie i wsparciu – psycholog, bliscy. Dopiero potem zdecydujesz, czy chcesz walczyć o ten związek, czy odejść.

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Myślę sobie, że chociaż rzeczywiście czasami w życiu może zdarzyć się sytuacja, że nie jesteśmy pewni naszych uczuć - to jednak rzeczy trzeba nazywać po imieniu, a to czego dopuścił się Pani mąż, jest po prostu zdradą. I nie jest to kwestia dojrzałości czy nie dojrzałości - zdrada zawsze jest bolesna. Oczywiście każdy jest inny i inne są reakcję, ale myślę sobie, że całkowicie naturalne jest odczuwanie smutku, poczucie skrzywdzenia, tęsknota, stres - cokolwiek pojawia się w odpowiedzi na to trudne wydarzenie. 

Pani mąż powinien się zastanowić, w jakim miejscu jest i o czym decyduje. Jeżeli będą chcieli Państwo być ze sobą nadal i pracować nad związkiem, to tak jak już zostało wskazane - mogą Państwo zdecydować się na terapię dla par. 

Proszę jednak pamiętać, że do Pani również należy decyzja. Proszę się zastanowić, czego Pani potrzebuje, jakie Pani uczucia zostały zranione. Rozmowa z kimś bliskim lub ze specjalistą może pomóc. 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda

Psycholog

Weronika Babiec

Weronika Babiec

Dzień dobry,

To, co Pani przeżywa, to ogromny ból i chaos emocjonalny. Odkrycie niewierności partnera to jedno z najbardziej traumatycznych doświadczeń w związku, które wywraca życie do góry nogami.
 

Przede wszystkim proszę pamiętać, że nie jest Pani niedojrzała emocjonalnie. Naturalne jest, że ma Pani trudności ze "zrozumieniem" sytuacji, w której mąż jednocześnie śpi u innej kobiety, a Pani pisze, że Panią kocha i nie chce rozwodu. To niespójne zachowanie, które może wprowadzać w zakłopotanie każdą osobę. Reakcje, które u siebie Pani obserwuje, tj. ból, złość, dezorientacja, to całkowicie normalne odpowiedzi na tak trudną sytuację. Każdy w Pani miejscu miałby problem z pogodzeniem tych sprzecznych sygnałów i zachowań.
 

Jeśli rzeczywiście chcecie Państwo pracować nad związkiem, będzie to wymagało jasnych granic i konsekwentnych działań z obu stron. Praca nad związkiem po zdradzie to bardzo trudny proces, który wymaga całkowitego zakończenia romansu, transparentności i zazwyczaj profesjonalnego wsparcia w postaci terapii par. Nie można budować związku, gdy jedna osoba pozostaje w dwóch relacjach jednocześnie.
 

W tej trudnej sytuacji najważniejsze jest jednak zadbanie o siebie i córkę. Bardzo zachęcam do skontaktowania się z psychologiem, który pomoże Pani przejść przez ten trudny okres i podjąć decyzje zgodne z Pani wartościami.
 
Życzę dużo siły,
Weronika Babiec,

Psycholożka, Terapeutka ACT

Zobacz podobne

Co mam zrobić, gdy jestem zagubiona w życiu?
Jestem zagubiona w życiu, nie wiem czego dokładnie chce, mam dzieci nie potrafię się z nimi dogadać, a bardzo bym chciała. Co mam robić?
Mam problem w związku z partnerem. Wydaje mi się, że jest dziecinny i nie do końca dojrzały co z dnia na dzień coraz bardziej mi przeszkadza
Witam Mam problem w związku z partnerem. Ogólnie jest nam razem dobrze, jest opiekuńczy, okazuje mi czułość, mogę na niego liczyć i czuję się bezpiecznie jednak... Wydaje mi się, że jest dziecinny i nie do końca dojrzały co z dnia na dzień coraz bardziej mi przeszkadza mimo, że razem mieszkamy już kilka lat. Niedojrzały, co mam na myśli? Nie posprząta po sobie, łóżko nie pościelone, obok łóżka mogą leżeć śmieci, bierze jedzenie do innego pokoju to naczynia tam są dopóki nie zrobią się zielone czy też jak się przebiera zostawia ubrania tam gdzie je zdejmował. Niektóre jego zachowanie reż mnie irytuje - publicznie klepie mnie po pupie, jak coś ogladamy dmucha mnie w ucho, łaskocze jakimś włoskiem czy też wsadza ręce pod stanik od tak... Też dużo gra jak dziecko - czuję się wieczorami jak singielka, spędzam je całe w samotności i kładę się spać również sama. Rano wstaje do pracy a w weekendy gra do białego rana więc wstaje też po 14. Próbowaliśmy się dogadać, znaleźć kompromis ale oboje wynieśliśmy to z domu, braliśmy wzorce z rodziców przez co też inaczej do tego podchodzimy. Kompromis odpada a ja nie zamierzam się dalej męczyć i robić za służącą i znosić takie zachowanie z czego on też z gier nie zrezygnuje. Czytałam, że był podobny post jednak stwierdziłam, że opiszę i ja swoją sytuację. Od znajomych słyszę "to wygląda tak jakby jemu było tak wygodnie, bo na podany obiad, posprzątane, wyprane i blokuję ci szansę na prawdziwe szczęście". Jednak nie potrafię od tak powiedzieć, że to koniec bo jednak daje mi to poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa, uczucie kochania i że nie jestem z problemami sama. Przed takim wyborem: zostać i na siłę akceptować samotność i brak spełnienia niektórych potrzeb ale posiadanie tych ważnych wartości albo odejść przekreślając wiele lat związku ryzykując stoję już drugi miesiąc a w ostatnim czasie nawet przestałam wychodzić z domu, jeść czy też malować się. Nie daję rady, nie potrafię podjąć decyzji co mnie wyniszcza. Od razu też wspomnę, że terapia odpada :/
Partner chce wyjechać za granicę do pracy - wiem, że bardzo mnie to obciąży, znam swoje potrzeby.
Witam, Jestem osobą ze stwierdzonym borderline i DDA. W związku potrzebuję dużej ilości uwagi i kontaktu, aby czuć się bezpiecznie i komfortowo. Z partnerem jesteśmy razem od nieco ponad roku. Do tej pory pojawiały się poważniejsze konflikty, jednak każdy z nich takim czy innym sposobem udawało się zażegnać. Kilka dni temu partner oświadczył, że chce pracować za granicą. Od razu powiedziałam, że nie podoba mi się ten pomysł. Wyniknęła dyskusja, w ktorej partner podkreślił, że on tego chce. Mając świadomość, że może być to dla niego dobra okazja do podreperowania budżetu, mam poczucie, że nie powinnam mieć wobec tego obiekcji. Nie zmienia to jednak mojego wewnętrznego sprzeciwu. Wiem, że taki wyjazd oznacza mniej kontaktu, a to jest dla mnie przerażające. Pojawiają się obawy o nadużywanie alkoholu, podupadającą więź emocjonalną, mniejszą satysfakcję ze związku i obciążenie psychiczne, jakie może to za sobą nieść. Czuję, że tego typu relacja (mam tutaj na myśli związek na odległość) jest zaprzeczeniem tego, czego potrzebuję albo oczekuję od relacji romantycznej, o której myślę przyszłościowo. Wiem, że godząc się na taką relację, zaniedbam swoje potrzeby i że będzie mnie to kosztowało mnóstwo energii. W połączeniu z przebodźcowaniem i silnym niepokojem, który odczuwam na codzień może to negatywnie na mnie wpłynąć. Zastanawiam się co powinnam w takiej sytuacji zrobić. Biorę pod uwagę rozstanie, ale tutaj pojawiają się myśli o opuszczeniu, osamotnieniu i porażce ("nie poradzę sobie", "zostanę sama", "stracę go na zawsze"), a przede wszystkim wątpliwości co do własnego postrzegania sprawy. Nie wiem też jak poruszyć - i czy w ogóle warto to zrobić - ten temat z partnerem w taki sposób, aby nie eskalować konfliktu (nie robić "big deal"), ale jednocześnie przedstawić kwestię swoich uczuć i potrzeb tak stanowczo jak wymaga tego sytuacja.
Muszę pamiętać i ogarniać więcej spraw niż partner, przeciąża mnie to. Sprawia, że nie bardzo wyobrażam sobie pojawienie się dziecka.
Jestem w związku 8 lat, ale różnica między nami to 5 lat. Wchodząc w związek byłam jeszcze nastolatką, a teraz już bliżej do 30 niż dalej (szczególnie partnerowi). Przychodzi taki czas z dalszymi planami na przyszłość. I pojawiają mi się wątpliwości. Wydaje mi się, że mój partner nie jest odpowiedni na ojca. Że sobie nie poradzi, że nie da rady, a ja zostanę ze wszystkimi obowiązkami na głowie. Niby jesteśmy "po równo", ale czasem to ja noszę te przysłowiowe spodnie w związku. Partner jest z tych ugodowych, ale jednocześnie trochę "zapominalskich", więc to ja jestem tą osobą, która wszystko pamięta, ale też planuje i ogarnie. Gdy czasem chcę go poprosić o pomoc i coś mu nie wychodzi to broni się tym, że ma słabą pamięć, że nie pomyślał, że nie wiedział... Natomiast obecnie mamy dosyć luźne życie, więc nie jest to aż taki problem. Ale przy dziecku może się to spiętrzyć. I bardzo się tego boję. Wchodząc w związek mając -naście to nie ma to aż takiego znaczenia. Liczy się tylko to co tu i teraz. Więc sam związek był i jest całkiem dobry. Dalej się dobrze dogadujemy, mamy dużo wspólnych pasji itd. Jest mi najbliższą osobą. Ale myśl o przyszłości trochę mnie paraliżuje. Wręcz waham się czy w takiej sytuacji chcę mieć dzieci. Natomiast wiem, że partner by chciał. Gdy pytałam jego co o tym myśli i czy da sobie radę to mówi, że wiadomo, że ma jakieś drobne wątpliwości, ale uważa, że to naturalnie przyjdzie... I szczerze mówiąc to też chciałabym być w roli ojca. Stety niestety, ale na matkę spada dużo więcej pomimo równouprawnienia itd to jednak matka zawsze będzie tą pierwszą dla dziecka. I trochę mnie to wszystko przeraża i przytłacza. Dużo we mnie lęków i niepokoju.
Mąż korzysta z usług prostytutek po 18 latach razem: Czy to normalne i co robić?
Jesteśmy z mężem razem 18 lat, 8 lat po ślubie. Mamy po 34 lata i 2 dzieci. Od miesiąca mąż chodzi na usługi prostytutek i twierdzi, że jest to normalne i nie powinnam mu tego zabronić ponieważ byłam jego pierwszą dziewczyną i nie miał innych. Z tego powodu rodziła się w nim frustracja i z czasem zaczął mnie traktować jak wroga. Twierdzi, że teraz jak chodzi na dziwki (i ma zamiar dalej chodzić) to lepiej na mnie patrzy i on sam się dużo lepiej czuje. Czy chodzenie do prostytutek jest normalne? Czy mam mu na to pozwolić skoro czuję do niego obrzydzenie jak myślę co on tam robi? Czy mam wierzyć w to, że przez to że on tam chodzi między nami będzie lepiej? Czy jest to tylko bardzo naiwne z mojej strony? Czy mam mu zakazać?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.