
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, związki i relacje
- Maz zmusil mnie do...
Maz zmusil mnie do seksu po alkoholu - czy to gwalt malzenski i co powinnam zrobic?
Treść wrażliwaBożena Nagórska
Pani Anno,
doświadczyła Pani przemocy seksualnej ze strony męża, a fakt, że był on pod wpływem alkoholu, w żaden sposób nie usprawiedliwia złamania Pani wyraźnej odmowy. Sytuacja ta jest trudna i naturalne jest, że czuje się Pani sparaliżowana oraz osamotniona z tym doświadczeniem. Najważniejsze jest teraz zadbanie o własne bezpieczeństwo i emocje, dlatego gorąco zachęcam do kontaktu z bezpłatną infolinią np. Całodobowym Centrum Praw Kobiet 600 070 717 lub Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” 801 120 002 oraz podjęcia wsparcia psychoterapeutycznego.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jagoda Jek
Anno, to co opisujesz, nie jest „nieudaną sytuacją seksualną” ani zwykłym nieporozumieniem między małżonkami. Powiedziałaś, że nie chcesz, wielokrotnie prosiłaś, żeby przestał, a mimo to kontynuował i doprowadził do stosunku. To było przekroczenie Twojej zgody. Małżeństwo ani wcześniejsza bliskość nie oznaczają automatycznej zgody na seks.
To, że w pewnym momencie przestałaś się bronić i „poddałaś się”, również nie oznacza, że tego chciałaś. W sytuacji silnego stresu lub zagrożenia może pojawić się reakcja zamrożenia – człowiek może nie być w stanie walczyć ani uciekać. To nie jest jego wina.
Na razie nie musisz decydować, czy chcesz się rozwieść ani co będzie dalej z małżeństwem. Najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo i możliwość spokojnego przetworzenia tego, co się wydarzyło. Dobrze byłoby powiedzieć o tym komuś, komu ufasz, oraz rozważyć rozmowę z psychologiem lub interwentem kryzysowym.
Jeżeli masz jakiekolwiek obrażenia, obawiasz się ciąży lub zakażenia, warto również skonsultować się z lekarzem. Jeśli natomiast obawiasz się, że mąż może ponownie przekroczyć Twoje granice albo zrobić Ci krzywdę, nie zostawaj z tym sama i zadbaj o bezpieczne miejsce.
I bardzo ważne: jego alkohol nie jest usprawiedliwieniem. To, że niewiele pamięta, nie zmienia tego, co się wydarzyło ani tego, że Twoja odmowa powinna zostać uszanowana.
Nie musisz teraz odpowiadać sobie na pytanie „czy przesadzam?”. Nie przesadzasz. Masz prawo czuć się źle po sytuacji, w której Twoje „nie” nie zostało uszanowane.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Natalia Włosek
Droga Pani Anno,
uważnie przeczytałam Pani opis. Widzę w nim przede wszystkim szok, bezradność i ogromne zagubienie. Najważniejsze jest to, że wielokrotnie powiedziała Pani „nie”, a mimo tego Pani granice zostały przekroczone. To, że w pewnym momencie przestała Pani walczyć i „poddała się”, nie oznacza zgody.
W psychologii znamy reakcję zamrożenia (freeze). W sytuacji silnego zagrożenia organizm nie zawsze pozwala walczyć lub uciekać — czasem człowiek zastyga, nie jest w stanie się poruszyć ani skutecznie bronić. Jest to automatyczna reakcja układu nerwowego, a nie świadoma decyzja. Dlatego proszę zapamiętać: to, że leżała Pani sparaliżowana i nie miała siły się bronić, nie oznacza, że Pani się zgodziła i nie czyni Pani odpowiedzialną za to, co się wydarzyło.
Bardzo ważne jest również to, że mówiła Pani wprost, że nie chce seksu. Brak dalszego oporu nie jest zgodą. Alkohol może tłumaczyć luki w pamięci czy zachowanie męża, ale nie usprawiedliwia przekraczania Pani granic.
To, co może Pani teraz czuć — wstyd, złość, poczucie winy, obrzydzenie, niedowierzanie czy chaos — może pojawiać się po doświadczeniu przemocy seksualnej. Proszę jednak pamiętać: odpowiedzialność za przekroczenie granic należy do osoby, która je przekroczyła, nie do Pani.
Nie musi Pani od razu decydować, co zrobić z małżeństwem ani konfrontować męża. Na początku warto zadbać o swoje bezpieczeństwo i znaleźć osobę, przy której będzie Pani mogła spokojnie o tym powiedzieć. Zachęcam również do kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą, najlepiej mającym doświadczenie w pracy z osobami po przemocy seksualnej. Taka pomoc może pozwolić bezpiecznie przepracować to doświadczenie i odzyskać poczucie wpływu.
Najważniejsze: Pani „nie” było wystarczające. Zamrożenie nie było zgodą. To, co się wydarzyło, nie było Pani winą.
Natalia Włosek
Psycholog dorosłych
Patrycja Okarmus
Dzień dobry,
Pani Anno, bardzo mi przykro, że doświadczyła Pani przemocy seksualnej ze strony męża. Gwałt to poważne przestępstwo i nie ma dla niego usprawiedliwienia.
Małżeństwo nie daje automatycznej zgody na aktywności seksualne. Z opisu wynika, że jasno komunikowała Pani, że nie chce seksu i prosiła męża, żeby przestał. To, czego doświadczyła Pani w trakcie – „poddanie się, paraliż” – wygląda na reakcję na silny stres lub zagrożenie i nie jest tożsame z wyrażeniem zgody.
Osobom, które doświadczyły przemocy, przysługuje bezpłatna pomoc, m. in. prawna i psychologiczna. Proszę jak najszybciej skontaktować się z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej lub organizacją wspierającą osoby z doświadczeniem przemocy w miejscu właściwym dla Pani zamieszkania.
Może Pani zgłosić się także do Fundacji Centrum Praw Kobiet (tel. 800 107 777) albo Feminoteki (tel. 888 88 33 88).
Nie musi Pani podejmować teraz żadnych decyzji, warto jednak skonsultować się ze specjalistyczną organizacją, żeby wiedziała Pani, jakie ma możliwości. W przypadku gwałtu czas ma znaczenie również ze względów medycznych i dowodowych.
Najważniejsze jest teraz Pani bezpieczeństwo i to, żeby nie została Pani z tym sama.
Z pozdrowieniami
Patrycja Okarmus
Psycholożka
Interwentka kryzysowa
Ignacy Wakulski
Bardzo mi przykro, że takie wydarzenie miało miejsce w twoim życiu. Według polskiego prawa doprowadzenie do stosunku seksualnego z osobą, bez jej zgody, jest gwałtem i jedną z form przemocy seksualnej. Taki czyn mieści się w kategorii popełnienia przestępstwa i możesz zgłosić go na policję. Poniżej wstawiam dokładną treść artykułu z Kodeksu Karnego:
Artykuł 197 § 1 Kodeksu Karnego: “Kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku jej zgody, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.”
Jeśli będziesz zdecydowana na taki krok, to najlepiej złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa pisemnie, do najbliższego komisariatu policji. Funkcjonariusz w takiej sytuacji ma obowiązek prawny przyjąć zgłoszenie i podjąć działania w celu zbadania sytuacji. Procedura ta musi zostać przez służby wykonana nawet jeśli nie masz dowodów.
Sprawa którą opisałaś wydaje się bardzo trudna emocjonalnie ponieważ tak jak nadmieniłaś, wcześniej postrzegałaś swojego męża jako czułego, delikatnego i nigdy wcześniej takie rzeczy nie miały miejsca. Wydarzenie, którego doświadczyłaś może budzić różne intensywne emocje, lęk, strach, przerażenie, wstyd, smutek ponieważ było ono ingerencją w twoją sferę cielesną, zaburzeniem psychicznego i fizycznego bezpieczeństwa, złamaniem granic i zaufania. Często u kobiet, które doświadczyły gwałtu pojawia się wstyd w reakcji na myśli o tym, że “nie były w stanie się obronić”. Chciałbym wyjaśnić, że znieruchomienie/paraliż (którego doświadczyłaś podczas gwałtu) jest jedną z reakcji ludzkiego organizmu i układu nerwowego w odpowiedzi na bardzo duży stres. Bardzo ważne jest, żebyś w tej chwili zadbała o swoją sferę wsparcia i zwróciła się do ludzi, którym ufasz, którzy Cię kochają i do których masz zaufanie. Może to być rodzina, przyjaciele, lub ktoś inny bliski. Wsparcie osób bliskich może być pomocne w momencie decyzji o zgłoszeniu czynu odpowiednim służbom. Z uwagi, że Twoje przeżycie mieści się w kategorii wydarzenia traumatycznego warto o siebie zadbać i umówić wizytę u psychologa, psycho-traumatologa lub terapeuty, który jest specjalistą w tych tematach. Jeśli czujesz się na siłach możesz również spróbować porozmawiać z mężem o zaistniałej sytuacji w celu uzyskania przeprosin i przyznania jego winy, zbadania jego reakcji, lecz chciałbym podkreślić, że takie zachowanie męża nigdy nie powinno mieć miejsca. Alkohol nie jest tutaj żadnym usprawiedliwieniem.
mgr. psycholog Ignacy Wakulski

Zobacz podobne
Mam 47 lat byłem 2 razy zdradzony, teraz jestem w 3 związku. Mam taki okropny strach, że znowu będę zdradzony, bo dziewczyna zaczęła za każdym razem, jak wchodzę, gdzie ONA jest, wychodzić ze wszystkich stron na kom .rozmawiałem z Nią o tej sytuacji ONA mówi, że przesadzam. Teraz pytam się Jej po 10 razy dziennie, czy mnie zdradzi, już nie wiem, czy zemną coś nie tak? Miałem trudne dzieciństwo, niską samoocenę, nie wiem, co robić

