
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Mężczyzna, z którym...
Mężczyzna, z którym zaczęłam się widywać dopiero później powiedział mi, że jest po rozwodzie.
Lotka90
Agnieszka Wloka
Dzień dobry,
Przede wszystkim to Pani musi ocenić jak ta wiadomość ma się do Pani światopoglądu, zaufania? To, że na czwartym spotkaniu nie powiedział - powodów może być masę - a najprościej będzie jak dowie się Pani od Partnera, dlaczego nie wypowiedział. W ogóle myślę, że całym lekarstwem i antidotum na wszelkie pytania o związek są rozmowy, bliskość, poznawanie siebie - i nie myślę absolutnie o bliskości fizycznej - im lepiej się nawzajem poznacie tym mniej niedomówień będzie między Wami; im więcej wspólnych aktywności, pasji odnajdziecie tym silniejsi będziecie.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Trudno odpowiedzieć na te pytania. Zachęcam do szczerej rozmowy. Być może ów mężczyzna jest jeszcze w żałobie po stracie, co może wpływać na wycofanie. To od Pani zależy, czy chce Pani rozwijać znajomość, poznawać tego człowieka z historią życia w innym związku. Nie napisała Pani, czy poznany mężczyzna ma dzieci, to kolejna kwestia do omówienia.
Istotne jest, jak Pani się czuje, czy jest gotowa do budowania relacji z osobą rozwiedzioną. Jakie to wywołuje w Pani emocje? Czego Pani potrzebuje? Zachęcam do refleksji, do pobycia przy sobie. Powodzenia
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Jestem z moim mężczyzną 4 lata w związku, ma on depresję i przechodziliśmy różne momenty, zawsze byłam przy nim i go wspierałam. Od jakiegoś czasu jest bardzo źle, on nie chce iść na terapię ani do psychiatry. A ja nie mam sił już, aby wspierać, czuję się odtrącana, nie są ważne moje odczucia ani mój nastrój. Plus nie sypiamy ze sobą już od roku. On jest bardzo egoistyczny i wiem, że to wynik też depresji, ale ja nie mam siły już. Nasz związek, od kiedy ja odpuszczam, zaczyna się sypać. Kocham go, ale ja nie mam sił już, jako kobieta, jako partnerka jestem zaniedbana i nie mówię tu o rzeczach materialnych, ale o zwykłym docenieniu i poczuciu, że to ma sens wszystko. Nie mogę z kim rozmawiać o tym, bo on mówi, że wszystko wiem co i dlaczego się dzieje z nim, że nic - nawet ja go nie cieszę. I ja w tym wszystkim jestem strasznie nieszczęśliwa, nie umiem dać z siebie więcej, bo sama ze sobą nie umiem sobie teraz poradzić. Jednocześnie wiem, że chyba na pewno mnie potrzebuje. Zarzuca, że się nie uśmiechnę, jak się widzimy, ale ja nie mam siły się śmiać. Chce uciec jak najdalej od niego, bo bycie z nim mnie rani strasznie. Nie wiem, co robić…

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.