Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mój partner patrzy się na inne w mojej obecności.

Mój partner patrzy się na inne w mojej obecności... Ja wiem, temat rzeka, jedni mówią tak, a drudzy mówią inaczej. Partner, jak gdzieś idziemy razem, to patrzy się na wszystkie dziewczyny, co mi kompletnie przeszkadza... Nie potrafi się opanować, mówi, że jest to od niego silniejsze, nie zważając na to, że mnie tym krzywdzi. Wchodząc bardziej w szczegóły, nie czuję się atrakcyjna w jego oczach, nie mówi komplementów, nie patrzy się na mnie, jak na tamte dziewczyny, bardzo rzadko mnie dotyka. Szlag mnie trafia, jak spędzamy czas tylko "we dwoje", czemu w cudzysłowiu? Bo jest cała masa dziewczyn, na które musi się pogapić, co mi odbiera całą radość z randki. Nie mam ochoty z nim wychodzić na basen czy plażę, bo on większość uwagi zwraca na ciała innych kobiet. Jest mi cholernie przykro, że on obłapia wzrokiem inne kobiety. Nie patrzy na mnie z takim pożądaniem, jak na inne. Komplementy zazwyczaj słyszę, jak się o nie upomnę ("i jak, ładnie mi w tej sukience?") Sam z siebie nic... Jest mi bardzo źle,  zresztą- on o tym wie, bo mu mówiłam, co mi nie leży, tylko nic sobie z tego nie robi. Powiedział tylko, że lubi sobie popatrzeć na atrakcyjne kobiety i że w sumie też mu się podobam... Z tym, że to, co mówi, nie jest spójne z tym co robi... Ciężko czuć się atrakcyjnym dla partnera ,jeśli on tego nie okazuje
Paweł Franczak

Paweł Franczak

Droga Dzasta 90,
możliwe, że twój partner wykorzystuje inne kobiety do wywoływania twojej zazdrości, ale bardziej prawdopodobne, że ma niespełnioną potrzebę relacji z jakąś inną kobietą. I wcale nie mówię tu o relacji erotycznej. 

O kogo chodzi nie jest jasne. To jednak do jego osobistej pracy, na którą musiałby się zdecydować, możecie też spróbować wizyty u terapeuty par.

Dla ciebie zaś ważna byłaby nauka pewnej niezależności od opinii mężczyzny, jaka by ona nie była, czucia się dobrze ze sobą bez względu na to, co mąż mówi czy nie mówi, robi czy nie robi.. Na indywidualnej terapii możesz też poruszyć te wątki.

 

Powodzenia,

Paweł Franczak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Dzień dobry, Tak jak mówisz temat rzeka i tu zależy indywidualnie, na co się pary umawiają.

  Uważam jednak, że szacunek jest bardzo ważny i zachowanie twojego partnera podkopuje twoją pewność siebie, jak piszesz  - wiec tu coś nie gra na pewno. Czytam jak bardzo się starasz być doceniona i to, jak twój partner woli spełniać swoje potrzeby, bez względu na to czy Cię ranią, czy nie. To nie jest już w porządku, bo wasze potrzeby mogą być inne, ale jeśli to zachowanie jest krzywdzące, to podtrzymywanie tego zaczyna być toksyczne, możesz czuć też chęć odwetu w innej sytuacji na nim i możecie grać w ranienie siebie bez końca. 

Wiem, że to trudne, ale spróbuj skupić się na swoich potrzebach i zadbaj o siebie, bez oczekiwania, że partner zmieni się czy da Ci to, co potrzebujesz. Spędź trochę czasu z przyjaciółmi, porób coś, co sama lubisz bez partnera, wzmocnij siebie od środka i odzyskaj moc. Wtedy możesz decydować czy być, czy nie w relacji, która jest bolesna. Oczekiwanie ze inni się zmienia to stara czasu i nie mamy na to wpływu-mamy wpływ na siebie i to, że możemy decydować i stawiać granice. 

Przypomnij sobie ze to Ty też decydujesz o tym jak ta relacja może wyglądać i możesz się nie zgodzić też z takim traktowaniem,  wyznaczyć granice i być w tym konsekwentna. 

Życzę powodzenia :)

Magdalena Chojnacka

TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

Opisywana sytuacja jest trudna, wielowątkowa i wymaga troskliwego zajęcia się nią. Pojawia się tu zarówno kwestia nierespektowania przez partnera Pani potrzeb i granic, jak i Pani poczucia własnej wartości, poczucia bezpieczeństwa w związku i wspólnego komfortu bycia w relacji, gdzie ścierają się różnice w podejściach do opisywanej sprawy. Być może rozwiązaniem byłoby skorzystanie z konsultacji/terapii pary - w obecności uważnego, bezstronnego terapeuty par moglibyście Państwo przyjrzeć się tym różnicom. Sprawdzić, co stoi za niepohamowanym zachowaniem partnera, w jaki sposób Pani domaga się zapewniania o własnej atrakcyjności oraz wielu innym aspektom relacji, które mogą tutaj mieć wpływ. Taka konsultacja może też rozstrzygnąć czy to, co się między Wami dzieje jest do wypracowania, czy raczej nie. Pozdrawiam 

Zobacz podobne

Mam problem z pornografią, przez co żona chce rozwodu. Nie wiem od czego zacząć - od swojego uzależnienia czy naszej wspólnej terapii?
Żona wykluczyła mnie ze swojego życia, straszy rozwodem, mówi, że chce być wreszcie szczęśliwa (czyli powodem jestem ja). Nie jestem idealnym mężem, zmagam się z problemem pornografii, przez co oddaliśmy się w naszym związku... Co ja bym dał, żeby cofnąć czas o te parę lat. Ale nie idzie. Sprawy są na ostrzu noża. Nie wiem, gdzie zacząć. Od terapii uzależnienia, czy terapi małżeńskiej?
Czy istnieje coś takiego jak obowiązek małżeński? Czasami moje libido jest równe zeru
Czy istnieje coś takiego jak obowiązek małżeński? Czasami moje libido jest równe zeru... Mąż ma większe potrzeby..
Nie chce/ nie wiem po co żyję, mam trudności w funkcjonowaniu na studiach, nie interesują mnie ludzie.
Studiuję już parę miesięcy, ale mam wrażenie, że się nie nadaję do niczego i że sobie nie dam rady i przez moje lenistwo nic nie robiłam i oblałam i nawet do niektórych egzaminów nie podeszłam . Nie wiem co mam robić ze swoim życiem. Po pracy zawsze mnie bolą plecy (pracuję w żabce) i przez to często też nie mam siły, żeby cokolwiek po niej robić, mam chęć jedynie chodzić na treningi, ale ostatnio nawet tego mi się powoli odechciewa, nie czuję sensu w tym co robię. Nie umiem się z nikim zaprzyjaźnić, bo inni ludzie przestali mnie interesować albo może nikim nigdy się nie interesowałam, zawsze to ktoś do mnie podchodził i chciał się zaprzyjaźnić. Mam dosyć tych wymuszonych znajomości, chociaż powinnam być wdzięczna, że ktoś chciał się zemną zaprzyjaźnić. Nie wiem czy nie chce mi się żyć, czy po prostu nie wiem po co żyć .
Mąż zachwycony terapeutką – jak radzić sobie z emocjami w małżeństwie?
Jestem z mężem w małżeństwie od 9 lat. W tamtym roku zdiagnozowali autyzm u siebie i depresję, bierze leki i poszedł na psychoterapię. Po dwóch miesiącach uznał, że u nas w małżeństwie jest kryzys i że terapeutka jest dla niego taka strasznie miła i wyrozumiała. Na początku uznałam, że rzeczywiście miałam różne problemy i mógł się źle czuć, źle go traktowałam. Postanowiłam że chce coś zmienić i rozmawiałyśmy o tym, zbliżyliśmy do siebie. Któregoś dnia po tym podchodząc po ładowarkę, leżącą przy jego komputerze, zauważyłem że czyta artykuł zatytułowany "zakochałem się w mojej terapeutce", bardzo mnie to zabolało, ale porozmawialiśmy i on uznał, że nie wie co dokładnie czuję. Na początku było spokojnie, ale potem mi powiedział, że jest nią zachwycony, że marzy o tym, żeby się z nią przyjaźnić poza terapia i żeby ona go przytulała. Powiedział to na terapii. Potem jeszcze gorzej, bo się dowiedziałem, że wszystkie treningu umiejętność w ramach terapii prowadzi ona i on wieczorami słucha jej głosu w ramach treningów uwaznosci. On to bardzo chętnie robi i nie wiedziałam dlaczego, a wcześniej nie lubi żadnych medytacji, ani nic takiego. Więc spotyka się z nią 2 razy w tygodniu plus słucha jej wieczorami. Do tego zauważyłam, że laljkuje i serduszkuje jej posty na fanpejdzu. To też mnie strasznie zabolało. Czuję się strasznie źle i zraniona. Rozmawiałam z nim wielokrotnie, ale on mówi, że to nic takiego, że to normalne w terapii, że to może być jakieś przeniesienie, itd. Mi jest strasznie z tym źle, jak zasugerowałam zmianę terapeutki, może na faceta, to jest agresja, że chce mu to zabrać co już się zaczęło, że to właśnie ma tak wyglądać, że on niby mnie kocha i robi to wszystko dla mnie, że nie chce zaczynać terapii nigdzie indziej. Do tego dowiedziałam się, że przychodzą mu myśli, że ona go przytula i nawet mu się to śniło. Jest to dla mnie strasznie trudne, jak sobie myślę, że on będzie do niej szedł i że to wszystko będzie trwało jeszcze rok, dwa. Czuję panikę i stres, nie ufam też w jej kompetencje, chociaż mnie on zapewnia, że to jest bezpieczne, ale ja nie daje rady. Nie wiem co zrobić, mamy dwójkę dzieci 6 lat i7 miesięcy
Problemy z angażowaniem się partnera w związek - jak zmotywować do działania?
Ciągle powraca problem z partnerem. Uważam że spędzamy mniej czasu ze sobą niż powinniśmy. Po tygodniu nie widzenia się ze względu na moją pracę partner nie czuje potrzeby żeby się spotkać. Ja każdą wolną chwilę poświęcam na to żeby się spotkać. Wychodzę pierwsza z inicjatywą odnośnie spotkania się. Więcej czasu spędzamy u niego niż u mnie. To ja wypytuje się kiedy się spotkamy. Chciałabym żeby to on proponował spotkania, żeby to on wychodził z tą inicjatywą. Dochodzi do kłótni, jestem temperamentą osobą która szybko wybucha ale i też szybko o sprawie zapominam, a on jest obrażony i nie rozmawia że mną. Udaje że wszystko jest dobrze żeby nie stracić go. Boję się że kiedyś to wszystko co tworzymy kilka lat się rozpadnie. Nie wiem jak to zrobić żeby bardziej mu zależało, żeby to on wychodził z inicjatywą.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!