- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Naprawa zranionego...
Naprawa zranionego zaufania po rozstaniu i zmaganiach z relacją
Jak mam naprawic zranione zaufanie? Chlopak z ktorym miesiac temu sie rozstałam i bylam w dziwnej relacji wczoraj powiedzial ze stracil do mnie uczucia. Ze tracil je odkad bardziej sie klocilismy (ponad miesiaca) Gdzie jeszcze dzien wczesniej mnie dotykal. Prosil o moje majtki ☠️ (po co??) Czuje sie fatalnie. Ten dzien co to robil. Mowil ze ma nadzieje ze w przyszlosci jak oboje sie wyleczymy bedziemy znowu razem Ze mnie kocha i chce sie starac by ze mna w przyszlosci byc. Nie rozumiem po co te klamstwa. Gadal ze chcial to ciagnac az nie pojde z nim do szpitala zapytac o miejsca na oddzial zamkniety by sie wyleczyc. Ale.. po co? Po co tak klamal? Mogl powiedziec prawde. Teraz czuje sie gorzej i czuje ze juz nigdy nie zaufam ze ktos naprawde moze mnie kochac Wiem ze mam zaraz dopiero 19 lat ale czuje ze juz nic dobrego mnie nie spotka Nie widze swojej przyszłości Boje sie Nie umiem nadazyc za tępem życia Nie daje juz sobie rady a nie mam pieniedzy na leczenie A na nfz juz wszedzie bylam Mam jeszcze leki po ostatniej wizycie 2-3 tygodnie temu, przypisala mi w razie co na 2-3 miesiace wiec jest okej Ale wciaz przeraza mnie to
Zobacz podobne
Związek na odległość – brak entuzjazmu partnerki i poczucie niezrozumienia
Witam. Zwiazek na odleglosc. Rozne jezyki wsparcia i milosci… Po roku czasu oznajmilem swojej partnerce, ze jak sie uda to byc moze wreszcie zjade za 3 tygodnie i zostane na dluzej - zobacze jak wszystko sie uklada i wyglada zeby moc zdecydowac o powrocie do kraju. Bylem zadowolony sam z tej decyzji ktora zalezala od mozliwosci pracy zdalnej, co jednak niestety sie nie udalo. Problemem przynajmniej dla mnie jest to, ze spodziewalem sie jakiegos entuzjazmu, jakiejs pozytywnej reakcji. Jakichs slow albo chociaz jednego “wreszcie”. Dostalem w odpowiedzi jednak bardziej odpowiedz ksiegowej “wiesz musisz to sobie dobrze przemyslec, czy znajdziesz prace, czy bedzie Ci sie to tutaj oplacac, zeby potem nie bylo, ze to moja wina, bo tam wrocic juz nie bedziesz mogl. Sprawilo to u mnie bardzo duze rozczarowanie i zawod. Dzisiaj ona tlumaczy to tym, ze “to byly tylko slowa, gadanie z ktorego nic nie wyniknelo a ona chce konkretow a przypuszczen, dlatego nie nastawia sie zeby sie nie rozczarowac”. Ale nawet jednego “byloby super”…. Dzisiaj planowalismy lot na krotki urlop w zwiazku z feriami jej dziecka. Jednak bilety bardzo drogie i rozwazam moze zmiane planow… rozmawialismy chwile o tym, ona mowi “to jednak moze nie przylecimy bo ta cena jest kosmiczna ja jednak na pewno wezme urlop, zeby spedzic go tutaj z dzieckiem” na co w kolejnej wiadomosci napisala “a Ty przyjezdzasz w lutym”. Odebralem to dosyc byc moze negatywnie bez potrzeby… ale poczulem sie jak ktos na doczepke - najwazniejsze zorganizowac czas dziecku a Ty tez moze bedziesz? Nie poczulem “wreszcie wezme urlop, musisz byc zebysmy go wykorzystali - skoro nie przylecimy to Ty do nas?”… Nie wiem co mam myslec ani o swoim zachowaniu/wrazliwosci ani o jej…
Bardzo kocham partnerkę i wiem, że robię dobrze, ale ona ciągle mnie o coś oskarża.
Dzień dobry.
Problem dotyczy relacji w związku.
Partnerka, z którą jestem zaręczony i planuję ślub ciągle oskarża mnie o oszustwa, potencjalne zdrady (ogólnie jest bardzo zazdrosna o płeć przeciwną, spojrzenie na ulicy na inną kobietę to awantura). Nie daj boże jakaś rozmowa z inną kobietą, nawet jeśli to tematy służbowe. Sama z kolei też ma duże kompleksy związane ze swoim wyglądem, chociaż dla mnie jest piękna i w ogólnym kanonie urody niczego jej nie brakuje. Ma ładną buzię, kobiecą figurę i bardzo piękne oczy.
Awantury zdarzają się dość często, wykorzystuje w nich to z czego się zwierzyłem jej na swój temat. Co kilka dni słyszę, że ją zdradzę, zostawię dla młodszej, chcę oszukać w ten czy inny sposób. Chciałaby kontrolować każdy aspekt mojego życia, w ogóle nie widzę w niej zaufania do mnie w tych sprawach.
Jakie są przyczyny z mojej strony?
Spojrzałem na inną kobietę w galerii.
Powiedziałem coś na temat wyglądu kobiety z rodziny.
Zapytałem, czy ma 20pln (zamawialiśmy kawę i ciastko w kawiarni, miałem 100, nie chciałem dawać napiwku, rachunek 120pln).
Ostatnio zmieniłem telefon na nowy, nie mogę przeinstalować aplikacji bankowej, więc używam starego do tego celu - więc zapewne coś ukrywam.
Miałem wcześniej partnerkę, która miała dziecko, córkę. Awantura jak powiedziałem coś w towarzystwie o wychowywaniu dzieci - więc pewnie tęsknię za byłą i dzieckiem.
Tak poza tym to przez te 2,5 roku usunąłem FB, żeby nie mieć problemów. Nie rozmawiam z nikim z pracy czy poza nią. Jeśli idę na imprezę firmową to jestem z nią w stałym kontakcie, nie tańczę z nikim, nie piję i wracam po 3h.
Do tego wszystkiego aktualna sytuacja życiowa nasza powoduje, że po ślubie zamieszkamy w jej domu rodzinnym (ma chorą mamę, która jest zasadniczo samodzielna), z planami budowy domu. Dla mnie to zmiana miejsca zamieszkania o 70km, tak naprawdę od początku znajomości o tym wiedziałem i byłem gotowy na to, żeby wszystko rzucić dla niej. W normalnym dniu, żyje nam się jak w bajce. A kolejnego dnia znienacka awantura.
Ze swojej strony dałem jej masę czasu, jestem zawsze kiedy tego potrzebuje, remontujemy powoli dom w którym będziemy mieszkać, wkładam swoją pracę, pieniądze, czas, po ciężkim dniu wyciągam dobre wino, zapalam świecę, przytulam, całuję, staram się być ciepły i po prostu chcę dla niej dobrze w każdej materii.
Do mojego rodzinnego domu nie przyjechała nigdy, żeby coś pomóc. Od roku czasu słyszę, że przyjedzie umyć okna. Mam wrażenie, że zazdrości innym, że mają lepiej i uważa, że w takim razie ona nie będzie pomagać nikomu.
Zmęczony jestem już strasznie tymi historiami. Jestem wrażliwym człowiekiem, bardzo mnie to dotyka, bo czuję wewnętrznie, że jestem w porządku, że robię to co powinienem jako partner, przyjaciel, a spotyka mnie ciągła krytyka.
Sam przez to stałem się nerwowy, każde wyjście gdzieś to jest ciągłe napięcie i uważanie na wszystko. Żeby czegoś nie powiedzieć, nie spojrzeć. Chodzę po galerii i patrzę na płytki na podłodze.
Bardzo ją kocham, bardzo mi na niej zależy ale nie wiem już co robić. Do tego jestem tym coraz bardziej zmęczony.
Jak pomóc, jak wytłumaczyć, jak sprawić, żeby mi w końcu zaufała, że nie jestem jakimś czarnym charakterem który chce jej zrobić krzywdę?
Partner miał w ukrytym folderze rozbierany film.
Znalazłam przypadkowo w folderze "ukryte" na telefonie mojego, teraz już byłego, faceta nagrane przez niego z jej laptopa rozbierane filmiki, które wysyłała swojemu chłopakowi. On stojąc przed laptopem nagrał je swoim telefonem - widać było jego odbitą rękę w ekranie, spowodowało to taki szok mojego organizmu, że nie mogę się pozbierać, mam napady paniki.
Jak wspierać bliską osobę z depresją, która nie chce podjąć terapii?
Jak wspierać osobę z depresją, która się leczy lecz nie chcę za bardzo pójść na terapię. W ostatnie dwa tygodnie stała się dla mnie bardzo chłodna i mimo że ją kocham i chcę pomóc po woli tracę wiarę.
Jak poradzić sobie po rozstaniu, gdy uczucia między nami są skomplikowane?
Zerwaliśmy z chłopakiem po 6 latach razem, dalej mamy ze sobą kontakt, chcemy go utrzymywać, wyprowadziłam się, ale dalej ja nocuje u niego a on u mnie raz na jakiś czas oczywiście, przyjeżdża po pracy, oglądamy serial wtuleni w siebie… wiem jak to brzmi, ale nie potrafimy z siebie zrezygnować… Powód zerwania? Kocha mnie ale nie pożąda. Kocha mnie jako rodzine/przyjaciółkę.. załamałam się po tym… strasznie boli to nawet pisząc ale nie chce go stracić. Strasznie tęsknie za nim po mimo ze jest obok, tęsknie za jego zapachem skóry, za bliskością, za zasypianiem i budzeniem się razem, za samą codziennością, wspólnym życiem.
Mam problemy przez z odżywianiem, nie mam w ogóle apetytu, ochoty jeść, schudłam 8 kg w krótkim czasie, staram się myśleć pozytywnie, że nic nie poradzę na jego decyzje, mówię sobie „nie zawracaj sobie głowy, nic i tak nie zmienisz, nie zamartwiaj się, nie rozmyślaj, nie twórz scenariuszy przyszłości bliskiej i dalekiej” Nie wiem jakiej odpowiedzi oczekuje, ciężko jest wyrazić to co się dzieje w naszej relacji i co do siebie dokładnie czujemy, ciężko jest to pojąć osobie trzeciej. To jest tylko garstka naszego związku, praktycznie sam koniec.
