Magdalena Dawiec
Dzień dobry,
To całkowicie zrozumiałe, że w tej chwili czujesz ogromny chaos, zranienie i przerażenie, bo sprzeczne sygnały od bliskiej osoby potrafią całkowicie odebrać poczucie bezpieczeństwa. Kiedy ktoś jednego dnia deklaruje uczucia i snuje plany na przyszłość, a drugiego mówi o ich braku, w Twojej głowie naturalnie pojawia się gonitwa myśli i trudne do zniesienia pytanie o powody takiego zachowania.
Ludzie czasem uciekają się do nieszczerości czy dawania złudnej nadziei z własnej bezradności, lęku przed trudną rozmową lub nieumiejętności wzięcia odpowiedzialności za swoje decyzje. Szukanie sensu w tak niespójnych działaniach bywa wycieńczające, dlatego w takich chwilach warto powoli przekierowywać uwagę ze zgłębiania jego motywacji na zaopiekowanie się własnym bólem. Zranione zaufanie potrzebuje czasu, a proces jego odbudowy nie musi zaczynać się od wiary w innych ludzi, lecz od powrotu do zaufania własnym odczuciom. Przerażenie i poczucie, że nic dobrego Cię już nie spotka, są naturalną reakcją na obciążenie, które teraz dźwigasz, ale bolesne emocje z tej konkretnej sytuacji nie muszą określać całej Twojej przyszłości.
Czy czujesz, że w Twoim otoczeniu jest chociaż jedna osoba, przy której mogłabyś po prostu bez oceniania bezpiecznie pobyć?
Wspieram!
Magdalena Dawiec














