Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Naprawa zranionego zaufania po rozstaniu i zmaganiach z relacją

Jak mam naprawic zranione zaufanie? Chlopak z ktorym miesiac temu sie rozstałam i bylam w dziwnej relacji wczoraj powiedzial ze stracil do mnie uczucia. Ze tracil je odkad bardziej sie klocilismy (ponad miesiaca) Gdzie jeszcze dzien wczesniej mnie dotykal. Prosil o moje majtki ☠️ (po co??) Czuje sie fatalnie. Ten dzien co to robil. Mowil ze ma nadzieje ze w przyszlosci jak oboje sie wyleczymy bedziemy znowu razem Ze mnie kocha i chce sie starac by ze mna w przyszlosci byc. Nie rozumiem po co te klamstwa. Gadal ze chcial to ciagnac az nie pojde z nim do szpitala zapytac o miejsca na oddzial zamkniety by sie wyleczyc. Ale.. po co? Po co tak klamal? Mogl powiedziec prawde. Teraz czuje sie gorzej i czuje ze juz nigdy nie zaufam ze ktos naprawde moze mnie kochac Wiem ze mam zaraz dopiero 19 lat ale czuje ze juz nic dobrego mnie nie spotka Nie widze swojej przyszłości Boje sie Nie umiem nadazyc za tępem życia Nie daje juz sobie rady a nie mam pieniedzy na leczenie A na nfz juz wszedzie bylam Mam jeszcze leki po ostatniej wizycie 2-3 tygodnie temu, przypisala mi w razie co na 2-3 miesiace wiec jest okej Ale wciaz przeraza mnie to
Magdalena Dawiec

Magdalena Dawiec

Dzień dobry,

 

To całkowicie zrozumiałe, że w tej chwili czujesz ogromny chaos, zranienie i przerażenie, bo sprzeczne sygnały od bliskiej osoby potrafią całkowicie odebrać poczucie bezpieczeństwa. Kiedy ktoś jednego dnia deklaruje uczucia i snuje plany na przyszłość, a drugiego mówi o ich braku, w Twojej głowie naturalnie pojawia się gonitwa myśli i trudne do zniesienia pytanie o powody takiego zachowania. 

 

Ludzie czasem uciekają się do nieszczerości czy dawania złudnej nadziei z własnej bezradności, lęku przed trudną rozmową lub nieumiejętności wzięcia odpowiedzialności za swoje decyzje. Szukanie sensu w tak niespójnych działaniach bywa wycieńczające, dlatego w takich chwilach warto powoli przekierowywać uwagę ze zgłębiania jego motywacji na zaopiekowanie się własnym bólem. Zranione zaufanie potrzebuje czasu, a proces jego odbudowy nie musi zaczynać się od wiary w innych ludzi, lecz od powrotu do zaufania własnym odczuciom. Przerażenie i poczucie, że nic dobrego Cię już nie spotka, są naturalną reakcją na obciążenie, które teraz dźwigasz, ale bolesne emocje z tej konkretnej sytuacji nie muszą określać całej Twojej przyszłości.

 

Czy czujesz, że w Twoim otoczeniu jest chociaż jedna osoba, przy której mogłabyś po prostu bez oceniania bezpiecznie pobyć?

Wspieram!

Magdalena Dawiec

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co wydarzyło się między Wami, mogło bardzo zaboleć. Nic dziwnego, że czujesz się zagubiona, skoro jeszcze chwilę wcześniej słyszałaś zapewnienia o miłości, plany na przyszłość i doświadczałaś czułości, a później usłyszałaś, że uczucia wygasły. Takie sprzeczne sygnały potrafią mocno zachwiać poczuciem bezpieczeństwa i zaufaniem.

Pamiętaj jednak, że to, w jaki sposób Twój były partner zakończył tę relację, nie oznacza, że każda kolejna osoba będzie postępowała tak samo. Zaufanie nie odbudowuje się od razu – zwykle wraca stopniowo, kiedy z czasem trafiamy na ludzi, których słowa są spójne z ich zachowaniem.

Bardzo zwróciłam uwagę na to, że piszesz o braku nadziei na przyszłość i o tym, że nie dajesz sobie rady. Nie zostawaj z tym sama. Skoro masz kontakt z psychiatrą i przyjmujesz leki, warto jak najszybciej poinformować lekarza, że Twój stan się pogorszył. Jeśli czujesz, że emocje stają się nie do zniesienia albo pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, zgłoś się do najbliższego Centrum Zdrowia Psychicznego, Ośrodka Interwencji Kryzysowej lub na izbę przyjęć psychiatryczną. W takich momentach nie trzeba czekać do kolejnej planowanej wizyty.

Możesz też skorzystać z bezpłatnego Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111, gdzie otrzymasz wsparcie psychologiczne.

Masz dopiero 19 lat. Wiem, że teraz może być trudno w to uwierzyć, ale ten ból nie musi trwać wiecznie. To, że dziś czujesz, iż już nikomu nie zaufasz, jest zrozumiałą reakcją na zranienie, a nie wyrokiem na całe życie.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Doświadczenie tak sprzecznych sygnałów ze strony bliskiej osoby ma prawo wywołać chaos, poczucie zagubienia i zranienie. Zachowanie byłego partnera wynikało z jego własnej niespójności i braku dojrzałości, a nie z Pani wartości czy z tego, czy zasługuje Pani na prawdziwą miłość. Odbudowywanie zaufania do świata warto zacząć od dania sobie pełnego prawa do przeżywania tych trudnych emocji i wyznaczenia stanowczych granic wobec relacji, które Panią krzywdzą. Jest Pani na samym początku dorosłego życia, dlatego w kryzysowych momentach warto korzystać z przepisanych leków oraz darmowych, bezpłatnych telefonów zaufania dla młodych osób, które oferują natychmiastowe wsparcie emocjonalne.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry 💙

Bardzo mi przykro, że spotkała Panią tak bolesna sytuacja. To, czego Pani doświadcza, może wiązać się z ogromnym poczuciem zranienia, zagubienia i utraty zaufania. Kiedy bliska osoba wysyła sprzeczne sygnały i zmienia swoje deklaracje, trudno odnaleźć się w tym emocjonalnym chaosie. Warto pamiętać, że sposób, w jaki zachował się były partner, nie świadczy o Pani wartości ani o tym, czy zasługuje Pani na miłość i szacunek. Odbudowanie zaufania do innych zwykle wymaga czasu, ale przede wszystkim życzliwości wobec samej siebie i pozwolenia sobie na przeżywanie trudnych emocji. Cieszę się, że pozostaje Pani pod opieką psychiatry i ma wdrożone leczenie. Jeśli jednak zauważa Pani, że cierpienie się nasila, pojawiają się myśli o braku przyszłości lub trudno jest poradzić sobie z codziennością, proszę nie zostawać z tym sama i ponownie skontaktować się ze swoim lekarzem lub psychologiem. Ma Pani prawo otrzymać wsparcie, a to, co Pani teraz przeżywa, nie oznacza, że tak będzie wyglądała cała przyszłość.

 

Pozdrawiam serdecznie
Psycholog Wiktoria

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 To co czujesz, to rodzaj żałoby po straconym związku, który zakończył się nagle. Ale to dopiero początek, gdyż twój były chłopak zabrał Ci poczucie bezpieczeństwa i zaufanie. Zadziwiające jest to, że jak to mówi "utracił uczucia z powodu kłótni", a jednocześnie prosi ciebie o majtki? Jego komunikaty są sprzeczne, a ty masz prawo czuć się skrzywdzona i oszukana. jest duże prawdopodobieństwo, że partner zastosował taki wybieg, gdyż było to dla niego korzystne. Jeśli on też ma problemy psychiczne (wspomniałaś o oddziale zamkniętym), mógł być zagubiony, nie wiedzieć, czego chce, i mówić sprzeczne rzeczy. Co ty powinnaś zrobić? Ograniczyć kontakt i stawiać granice. Zasługujesz na szacunek jak każdy człowiek. Piszesz, że już nic dobrego cię nie spotka. Pozwól, że się z tym nie zgodzę. Musisz zwyczajnie dać sobie czas, przeżyć żałobę i odbudować poczucie własnej wartości i zaufania do ludzi. Kłamstwa, sprzeczne komunikaty, nagłe wycofanie – to wszystko rani. Ale nie definiuje Cię. Nie definiuje Twojej przyszłości. Nie oznacza, że nigdy już nikomu nie zaufasz. Zwyczajnie potrzebujesz czasu.  Zawsze możesz zapisać się na NFZ i czekając  w kolejce, a kiedy jest ciężko to masz w sieci anonimowe telefony zaufania, gdzie możesz uzyskać wsparcie.  W wielu miastach są darmowe punkty wsparcia dla osób do 25. roku życia, a jeśli czujesz, że nie dajesz rady, możesz zadzwonić np. do 116 123 (darmowy telefon dla dzieci i młodzieży) lub 800 70 2222 (Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu).

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Utrata zaufania po doświadczeniu sprzecznych komunikatów i rozstania może sprawiać, że trudno uwierzyć w siebie i przyszłe relacje. Proszę pamiętać, że zachowanie byłego partnera nie definiuje Pani wartości ani tego, czy będzie Pani kochana w przyszłości. Widzę też, że jest Pani pod opieką psychiatry i przyjmuje leki to ważne, proszę kontynuować leczenie i powiedzieć lekarzowi, że mimo terapii nadal czuje się Pani tak przytłoczona. Jeśli pojawiają się myśli o rezygnacji z życia lub ma Pani poczucie, że nie daje już sobie rady, proszę nie zostawać z tym sama i jak najszybciej skontaktować się z lekarzem lub zgłosić się do najbliższego szpitala. 

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Myślę, że w tej historii najbardziej boli nie samo rozstanie, ale to, że nie wiesz już, czemu wierzyć. Jednego dnia słyszysz „kocham Cię, może kiedyś będziemy razem”, jest bliskość i seksualne zainteresowanie, a chwilę później dowiadujesz się, że uczucia wygasły. Nic dziwnego, że próbujesz teraz odtworzyć każdy szczegół i znaleźć odpowiedź na „po co on to mówił?”.Być może nigdy nie poznasz jego prawdziwej motywacji. Mógł sam być zagubiony, mógł bać się powiedzieć prawdę, mógł chcieć Cię zatrzymać. Ale jego niespójność nie jest dowodem, że z Tobą jest coś nie tak.I chyba nie zaczynałabym teraz od pytania, jak odbudować zaufanie do innych. Najpierw odbudowałabym zaufanie do własnego odczuwania. Masz prawo pomyśleć: „to mnie zraniło”, „nie rozumiem jego zachowania”, „nie chcę już uczestniczyć w relacji, w której nie wiem, na czym stoję”.Bardzo ważne jest też to, co piszesz o przyszłości i że „nie dajesz już sobie rady”. Jeśli pojawiają się myśli, że nie chcesz żyć albo możesz zrobić sobie krzywdę, nie czekaj na kolejną wizytę: powiedz o tym bliskiej osobie i skontaktuj się pilnie z lekarzem lub pomocą kryzysową.

Masz 19 lat. To, że dzisiaj nie widzisz przyszłości, nie oznacza, że jej nie ma. Po prostu patrzysz na nią przez bardzo świeżą ranę. Nie musisz teraz wiedzieć, jak będzie wyglądało całe Twoje życie. Na ten moment wystarczy przeżyć ten kawałek.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Co zrobić, jeśli mąż robi z siebie ofiarę w związku przed rodziną i sąsiadami, a mnie demonizuje w oczach innych?
Co zrobić, jeśli mąż robi z siebie ofiarę w związku przed rodziną i sąsiadami, a mnie demonizuje w oczach innych? Zawsze jestem „tą złą” i niewdzięczną. Mąż szuka sojuszników wśród innych rysując mnie w złym świetle i grając rolę poszkodowanego i niedocenionego. Nieraz chciałam odejść, wtedy jednak zmienia narrację wobec mnie i robi wszystko, żeby nie dopuścić do odejścia. Jestem tym już zmęczona psychicznie.
Mąż atakuje mnie, jeśli podnoszę temat kierowniczki, na którą sam się skarży.

Mąż czasem skarży sie na swoją kierownik z pracy, która też mnie nie lubi, atakuje, jest chamska. Co do czego mąż potrafi mi powiedzieć cyt. ,,nie wpier* sie w moje życie zawodowe, jasne?" Po chwili napisze, że strasznie tęskni za mną i mnie kocha. Co mam myśleć i jak to odbierać?? Była sytuacja, że niby tak mąż uważa, że plotki, iż ma romans w pracy, czemu zaprzecza. Co mam myśleć i robić??

Przemoc psychiczna i fizyczna w zwiazku: jak odejsc i gdzie szukac pomocy dla siebie i dziecka?
Witam . Mam 29 lat, i od 11 lat jestem w związku z mężczyzną którego uważałam za wybawienie mnie z trudnej sytuacji rodzinnej. Od samego początku nie umiałam wyznaczać granic, bo myślałam że nic lepszego mi się w życiu nie przytrafi. Po 3 latach relacji, gdzie już nie było fajnie i dało się zauważyć jego toksyczne zachowanie, zaszłam w ciąże - można się domyślać ,że informując go o tym powiedział że zniszczyłam mu życie. Następne lata były po prostu porażką , wiecznie to ja byłam winna wszystkiemu bo za mało zarabiam, bo jestem ze złego domu itp. Niestety to zaniżyło moje poczucie wartości, odcięłam się od znajomych i rodziny żeby nie musieli słuchać ani widzieć tego co mnie otacza. 2 lata temu doszło również do przemocy fizycznej, nie założyłam niebieskiej karty ani nie odeszłam. Szczerze? Nie umiałam/umiem, coś mnie strasznie blokuje. Niestety na wsparcie rodziny nie mogę liczyć, dokąd iść też nie bardzo mam gdzie a mieszkamy u niego. Zadając sobie pytanie dlaczego nie odchodzę? Twierdziłam że skoro ja jestem z rozbitej rodzinny to lepszy ojciec który dba o dziecko, ale nie lubi mamy niż żaden.Niestety ostatnimi czasy widzę ,że moje dziecko chyba też zaczyna mieć już tego dosyć, odczuwam u niej strach - a kompletnie nie chce na to pozwolić bo jest dla mnie najważniejsze. Pisząc to mam nadzieję że otrzymam jakąś wskazówkę, gdzie mam się udać ,jakiego psychologa mam szukać, żeby móc się od tego wszystkiego uwolnić. Na chwilę obecną nie mam siły, jestem zmęczona, każdy powrót do "nie swojego domu" to strach i myśl, czy nie zostanę wyrzucona. Lub kolejna walka, kolejna wiązanka słów jak słaba jestem i jak nic nie mam, że do niczego w życiu nie dojdę chodź juz tak wiele dla nas zrobiłam żeby było lepiej to i tak za mało..Chciałabym poukładać sobie na tyle w głowię żebym mogła stanąć na nogi.
Nagłe rozstanie, chciałabym to odbudować, jednak partner uważa, że jest mu aktualnie lepiej.
Partner podjął decyzję o rozstaniu miesiąc temu. Byliśmy razem 4 lata i przez pół roku, mieszkaliśmy razem. Rozstanie było nagłe, bardzo źle to znoszę, musiałam się wyprowadzić i wrócić do rodziców. Z mojej strony dostrzegłam wiele problemów, których wcześniej nie zauważyłam. Poszłam na terapię indywidualną. Staram się pracować nad sobą, jednak nadal chciałabym spróbować z nim zacząć od nowa i bardzo mi na nim zależy. On również chodzi na terapię od kilku lat. Daję mu przestrzeń, o którą prosił, jednak martwi mnie jego podejście. Stwierdził, że chce pójść na terapię dla par, ale nie potrafił dokładnie sprecyzować jaki ma w tym cel. Jego perspektywa : Nie mogę obiecać ci, że chce zacząć od nowa. Nie chce się deklarować, robić ci nadziei. Chcę zobaczyć co przyniesie przyszłość. Nie mam do ciebie zaufania, ty się zbyt szybko zmieniłaś i nie oznacza to, że wszystko się zmieniło. Nie wierzę w to. Czuję presję z twojej strony. Nie przeżywamy tak samo rozstania, nie czujemy tak samo. Nie wiem jak będzie, czy kogoś poznamy, co tak naprawdę się stanie, nic nie jestem w stanie zagwarantować. Nie jestem niczego pewny. Myślę o sobie i swoim szczęściu, to jest priorytet. (Widzę, że chciałby być pewny decyzji, ale nie jest wstanie powiedzieć mi tego) Mogę spróbować zacząć od nowa - czuję, że wymusiłam na nim te słowa, mówił, że na niego naciskam (widziałam w nim dużo emocji). Potwierdził, że czuje nadal do mnie żal i nie pogodził się z kilkoma sytuacjami, zwłaszcza pierwszą kłótnią w styczniu, kiedy zareagowałam nie tak, jak tego oczekiwał, kiedy powiedział o swoich odczuciach, a ja zareagowałam agresją i manipulacją. Powiedział, że będzie z nim ta sytuacja do końca życia. Nie ma już naszych zdjęć w mieszkaniu. Zrobił czystkę. Pozbierał najdrobniejsze rzeczy i mi oddał. Planuje oddać kolejne. Usunął się z grupy rodzinnej. Ma zabrać ostatnie rzeczy, które są u mnie. Nie pisze, bo uważa, że nadal brak kontaktu jest mu potrzebny i tak jest lepiej. Powiedział, że odkąd się rozstaliśmy, czuje się lepiej, bo nie obciążają go moje problemy i może skupić się na sobie, że oczyścił głowę. Mówił, że nasza najbliższa przyszłość się różni. Czy to ma szansę się udać z jego podejściem i żalem? Czy jestem w stanie odbudować jego i swoje zaufanie po tym wszystkim? Czy jest możliwe, żeby nie czuł, że robię coś wbrew niemu, żeby zrozumiał, że zależy mi na nim i nie chce go krzywdzić. Staram się, bo wcześniej tego nie robiłam i chcę to naprawić. Moja perspektywa : Od kilku tygodni jest mi ciężko skupić się, mało jem i kiepsko śpię, przeżywam to co się dzieje między nami. Chciałabym, żeby dał mi szansę. Czuję niesprawiedliwość z tego powodu, że po tylu wspólnych latach, kiedy w końcu nastąpił przełom z mojej strony, on się wycofał. Nie myśli już o nas, tylko o sobie i tym, jak jemu będzie najwygodniej. Podjął decyzję o rozstaniu ostatecznym. Czuję, że zostałam z tym co się stało i rozstaniem sama, tak jak on wcześniej był sam, bo ja go nie słuchałam. Tracę nadzieję.. Mimo że czuję, że jestem teraz gotowa do zmian i bardzo tego chcę, bo wiele rzeczy z mojej strony nie było ok i to zauważyłam. Z jego strony nie widzę takiej refleksji. W większości rzeczy, o których mu mówiłam, czułam, że nadal wracał do tego, że wszystkie jego negatywne zachowania były winą moją i mojego zachowania. Nie widzi w sobie szczerze winy i rzeczy, nad którymi też powinien pracować. Skupił się na sobie i nie wraca do tego, co było. Aktualna sytuacja po rozstaniu dużo pokazuje. Nie wiem co myśleć. Czy dalsze próby i starania swoim kosztem mają sens? Czy terapia par coś da? Umiemy ze sobą rozmawiać, bez emocji z szacunkiem. Jednak nie wiem co o tym myśleć.
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał?
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał? Zraniłam go bardzo, do tego stopnia, że zrezygnował z bycia ze mną w związku, uważając mnie za toksyczną. Wciąż mamy kontakt, ale nie chce rozmawiać o „nas”. Co mogę zrobić, żeby do mnie wrócił? Żeby znów mnie pokochał.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.