Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż atakuje mnie, jeśli podnoszę temat kierowniczki, na którą sam się skarży.

Mąż czasem skarży sie na swoją kierownik z pracy, która też mnie nie lubi, atakuje, jest chamska. Co do czego mąż potrafi mi powiedzieć cyt. ,,nie wpier* sie w moje życie zawodowe, jasne?" Po chwili napisze, że strasznie tęskni za mną i mnie kocha. Co mam myśleć i jak to odbierać?? Była sytuacja, że niby tak mąż uważa, że plotki, iż ma romans w pracy, czemu zaprzecza. Co mam myśleć i robić??

User Forum

Kasia1983

4 miesiące temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Witaj, masz do czynienia z niespójnym i dezorientującym przekazem: z jednej strony mąż wciąga Cię w swoje problemy zawodowe, a z drugiej reaguje agresją i odrzuceniem, gdy próbujesz się odnieść. Takie zachowanie narusza granice i podważa poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego w relacji, niezależnie od późniejszych deklaracji miłości. Frustracja w pracy nie usprawiedliwia wulgarnej komunikacji ani zamykania się na Ciebie i na rozmowę. Plotki same w sobie nie są dowodem zdrady, ale masz pełne prawo do niepokoju, jeśli brakuje szacunku, spójności i transparentności. Kluczowe jest jasne postawienie granicy wobec sposobu, w jaki mąż się do Ciebie zwraca, oraz obserwacja, czy jest gotów ją uszanować i wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie.

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry Kasiu. Jeśli dobrze zrozumiałam to czujesz się zdezorientowana, bo mąż wysyła Tobie sprzeczne sygnały. Jedna rzecz wymaga tutaj jasnego podkreślenia. Mąż nie powinien odzywać się do Ciebie w taki sposób i warto byś postawiła tu granicę. Myślę również, że szczera spokojna rozmowa z nim na temat Twoich wątpliwości i obaw będzie tu bardzo potrzebna.

 

Justyna Bejmert

psycholog

4 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

widzę, że ma Pani do czynienia z niespójnym zachowaniem męża. Jego agresja narusza Pani granice i poczucie bezpieczeństwa. Późniejsze deklaracje miłości nie są formą przeprosin, szczególnie że nie idzie za nimi zmiana zachowania. Trudny dzień w pracy czy napięta relacja z kierowniczką nie są i nie powinny być usprawiedliwieniem dla takiego zachowania.

Ważne jest jasne postawienie granicy, a więc przedstawienie mężowi, jak czujesz się w obliczu jego działań, i sprawdzenie, czy jest gotów do zmiany swojego zachowania.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

4 miesiące temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Z tego, co Pani pisze, doświadcza Pani sprzecznych komunikatów ze strony męża, który reaguje impulsywnie, a następnie zmienia ton. 

Jak Pani się z tym czuje? Jakie emocje to w Pani wzbudza?

Czy rozmawiała Pani o tym z mężem? Czasem łatwo się pogubić w takim 'chaosie', gdy w krótkim czasie dostaje się tak sprzeczne sygnały. 

Warto ustalić pewne granice lub formę komunikacji, która dla Pani będzie akceptowalna.  

Wszystkiego dobrego!

Psycholog Anna Kapelska

 

4 miesiące temu
Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Pani Kasiu,

 

widzę, że ma Pani dobrą intuicję i nie bagatelizuje Pani sygnałów, które są niejasne. To nie jest nadwrażliwość. To naturalna reakcja na niespójne komunikaty. Druga rzecz to to, że Pani próbuje zrozumieć sytuację zamiast od razu oskarżać albo udawać, że nic się nie dzieje.

Kilka rzeczy warto tu uporządkować.
Po pierwsze mąż nie może jednocześnie wciągać Pani w swoje problemy zawodowe i potem agresywnie ucinać temat, gdy Pani reaguje. To stawia Panią w bardzo trudnej pozycji.
Po drugie taki tekst jego jaki Pani opisała jest dla Pani formą przekroczenia granicy i nie ma nic wspólnego z normalnym stawianiem granic. Granicę można postawić spokojnie, bez ataku.
Po trzecie nagłe przejścia od złości do czułości często nie są wyrazem stabilnej bliskości, tylko emocjonalnej huśtawki. To sprawia, że druga strona zaczyna się zastanawiać czy problem jest realny, czy może ona przesadza.

Jeśli chodzi o plotki o romansie, nie da się ich rozstrzygnąć domysłami. Ale warto zauważyć, że brak jasności, złość na pytania i chaos komunikacyjny bardzo utrudniają zaufanie. Zaufanie nie odbudowuje się zapewnieniami typu kocham cię, tylko spokojną, spójną postawą i gotowością do rozmowy.

Na ten moment najważniejsze pytanie brzmi:
Czy w tej relacji czuje się Pani bezpiecznie emocjonalnie?
Czy może częściej jest Pani w napięciu, niepewności i zastanawianiu się co właściwie się dzieje.

 

Jeśli czuje Pani, że to zaczyna Panią zjadać od środka, bardzo zachęcam do rozmowy z psychologiem. Nawet kilka spotkań może pomóc Pani uporządkować fakty, oddzielić intuicję od lęku i zobaczyć, jak stawiać granice bez eskalacji konfliktu. 

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska

Psycholog

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Czy to normalne, że człowiek z depresją chce być sam i ucieka od partnera?
Witam. Mój chłopak choruje na depresje a także ma problemy z alkoholem. Leczy sie na depresje od prawie 3 lat. Brał leki potem przerwał i teraz znowu zaczał brać leki antydepresyjne i przeciwlękowe. Jak jesteśmy razem jest wszystko w porządku. Nadchodzą takie momenty że nie wraca do domu bo chce być sam. Wtedy nie mam z nim kontaktu. I nie wiem co się z nim dzieje. Odzywa się po kilku dniach i wraca do domu. Czy to normalne że człowiek w depresji chce być po prostu sam i ucieka ode mnie? I każe mnie wtedy ciszą nie odzywając się do mnie? Nie wiem jak mam reagować na takie zachowania. Bardzo go kocham, ale jest mi przykro że ucieka i chce być sam.
Były toksyczny partner zaczął mnie szantażować. Co mogę zrobić?
Oznajmiłam partnerowi, który jest toksyczny, że odchodzę, cały czas się kłóciliśmy i próbował mnie kontrolować. Najpierw zaczął płakać, prosić, żebym go nie zostawiała, ale byłam stanowcza, po kilku godzinach zaczął wydzwaniać i grozić mi, że zniszczy mi życie za to co mu zrobiłam, całą noc wydzwaniał, a ja nie odbierałam, od rana znowu zaczął wydzwaniać, ale ja się nie odzywam, nie wiem czy dobrze robię, trochę czytałam o szantażach i reakcjach toksycznych osób i powinno się od nich odciąć, ale boję się, że wpadnie w szał i naprawdę będzie chciał mi zaszkodzić, jak się zachowywać w takiej sytuacji?
Jak radzić sobie z partnerem wyładowującym złość na rodzinie i unikać toksycznych relacji?

Co zrobić, gdy partner jednego dnia przerzuca złość spowodowaną konfliktem z byłą żoną na mnie i moje dziecko. Krzyczy, obraża, grozi, że wyrzuci nas z domu. A następnego oczekuje, że o wszystkim zapomnę i będę zachowywać się, jakby nie było wcześniejszej sytuacji. Obraża się, że z obawy o agresję wycofuje się z czułości. Żąda, bym przeprosiła go za to, że zwróciłam mu uwagę, by nie podnosił głosu przy dziecku i nas nie straszył wyprowadzką. Czy relacja z taką osobą ma racje bytu? Jak sobie radzić z ciągłym stresem, obawą o utratę dachu nad głową.

Mąż twierdzi, że nauczyłam go okazywania uczuć i agresji – czy to ja jestem winna?
Sprawa dosyć dziwna. Mąż zawsze bedac w pracy nie napisze nie powie mi nic innego jak zawsze cyt,, mam na ciebie ochotę ,, nie zapyta sie jak ja sie czuje chociaż twierdzi iz mi to mówi, cwany bo niedosłyszę a on wie i aby sie wybielić powie ze bie raz tak mówi pyta sie yhyy....jako tako słyszę ale słyszę. Mąż potrafi mi powiedzieć ze ja go tego nauczyłam, to pytam sie czego niby nauczyłam??? Mówienia np zes na mnie ochotę słowa kocham cie tęsknie brakuje mi ciebie przytuelnia czy pocałunku pieszczot złapania za rękę??? Znakiem tego ja przez 20 lat wszystkiego go uczyłam bo on sam z siebie z uczuc nie potrafi powiedzieć i nie mówi tylko ja go prowadzę za rączkę jak małe dziecko??? Jak to odbierać on uważa ze ja go nauczyłam mówić mam na ciebie ochotę, tak samo ja go nauczyłam byc agresywny nie panować nad emocjami czy krytykować mnie poniżać itp??? Wszystkiego go ucze??? Jak mam to odbierać dla mnie to chore co on mówi wydaje mi sie ze choroba osychiczna brzmi w mężu. W pracy jest powie kocham cie tęsknie to co ja nauczyłam go wypowiadać te słowa w koja stronę??? Bo on sam z siebie nie piwie z uczuc ??? Jestem załamana totalnie
Czy to depresja partnera czy koniec związku? Czuję się jak opiekunka.
Jestem w związku od 9 lat i nie wiem już, co robić. Od dwóch miesięcy mój partner twierdzi, że ma depresję. Nie pracuje, nie ma dochodu, całe dnie spędza poza domem, a kiedy jest – zamyka się w sobie, nie rozmawia, nie przytula mnie, nie mówi, że mnie kocha. Gdy próbuję się do niego zbliżyć, on mnie odrzuca, mówi, że „nie ma ochoty”, że nie czuje nic. Nie chce iść do żadnego specjalisty, chociaż prosiłam o to wiele razy. Od dawna wszystko jest na mojej głowie – zakupy, gotowanie, opłaty. Zaczynam czuć się jak opiekunka, nie partnerka. Czuję się samotna, niewidzialna, zupełnie ignorowana. Powiedziałam mu, że nie daję już rady i że myślę o odejściu. Byłam nawet oglądać mieszkanie. On wtedy zapytał, czy ma je ze mną zobaczyć – jakby chciał, żebym odeszła, ale sam nie potrafił tego powiedzieć. Potem powiedział, że mnie kocha, więc zostałam. Ale czuję, że trzymam się resztek nadziei i ochłapów bliskości. Moja koleżanka widziała jego profil na portalu randkowym. Zapytałam go o to, a on odpowiedział, że „zrobił to, bo czuje się samotny i nie dostaje ode mnie wsparcia”. To bardzo mnie zabolało, bo ja od miesięcy próbuję utrzymać ten związek i daję z siebie wszystko. Nie wiem już, czy jego zachowanie to wynik depresji, czy on mnie zdradza, czy może po prostu przestał mnie kochać. Czuję się jak wrak człowieka. Źle mi w tym związku, ale też nie potrafię odejść. Co mam robić? Jak rozpoznać, czy to depresja, czy koniec relacji? Czy ktoś z was był w podobnej sytuacji?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.