Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Sądzę, że to, że przez tyle lat trudno było Pani odejść, nie oznacza, że jest Pani słaba. W relacjach, w których pojawia się przemoc, kontrola i ciągłe podważanie własnej wartości, odejście często jest bardzo trudne.
Szczególnie ważne jest to, że zauważa Pani strach u córki. Nie musi Pani czekać, aż będzie miała Pani siłę na „wielkie odejście”. Pierwszym krokiem może być stworzenie bezpiecznego planu: gdzie mogłaby Pani pójść, komu powiedzieć o sytuacji i jakie ma Pani możliwości prawne oraz finansowe.Warto poszukać psychologa/psychoterapeuty, który ma doświadczenie w pracy z przemocą domową i relacjami przemocowymi. Terapia może pomóc odbudować poczucie własnej wartości, zrozumieć mechanizmy, które utrudniają odejście, i przede wszystkim przygotować bezpieczny plan działania.Proszę też nie zakładać, że córce lepiej będzie z ojcem, który „dba o dziecko”, ale jednocześnie budzi w niej strach. Dziecko potrzebuje przede wszystkim bezpieczeństwa.
Może Pani zacząć od jednego pytania: co byłoby pierwszym, najmniejszym krokiem, który zwiększyłby Pani i córki bezpieczeństwo?I drugie: czy jest choć jedna osoba lub instytucja, do której mogłaby Pani zwrócić się bez wiedzy partnera?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka














