Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Natrętne myśli o braku miłości do męża - jak wpływają na życie i lęki

Mam natrętne myśli, że nie kocham męża - sprawiają, że paraliżują moje życie, mam lęki i ciągle sprawdzam czy to normalne, czytam fora wpisuje w internet moje myśli i o czym znaczą...

Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

Dzień dobry, widzę, że jest Pani ciężko , natrętne myśli to objaw , pokazują , że z czymś sobie Pani  nie radzi. Napisała też Pani o lęku, myślę że życie bezlękowe nie istnieje , niemniej nie może być go tyle, aby nas paraliżował , to już wykracza poza normę. Zachęcam do procesu psychoterapii, w jego trakcie mogłaby Pani doświadczyć zmiany.Przyjrzeć się temu co trudne , dojrzeć to co zasobowe . Pozdrawiam 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Serafin

Anna Serafin

Natrętne myśli mogą być ogromnie przytłaczające, w szczególności, gdy dotyczą Pani męża. W Pani słowach slyszę dużo cierpienia leku i osamotnienia. To jakie emocje Pani towarzysza pokazuje jak bardzo ta relacja jest dla Pani ważna. Jakiekolwiek te myśli by nie były, one nie definiują Pani, tym kim Pani jest. Bardzo często jest tak, ze szukajac odpowiedzi w internecie na pytanie "o czym sa moje myśli", (próbując skontrolować to co się z Pania dzieje) wpada sie w jeszcze wieksza spirale leku i zwątpienia. Zamiast pytać "czy to normalne?" bardziej pomocne bywa przyjecie, tego co teraz Pani przezywa i ma Pani do tego prawo. Wydaje mi sie tez ważne powiedziec, ze wiele osob doświadcza natretnych, niechcianych mysli, zazwyczaj dzieje się to w momentach stresu i przeciązenia oraz leku o przyszłość. Być może pomocne okaze sie przyjecie wobec siebie postawy nieoceniajacej , pozwolenie, by mogla sie odezwac ta czesc zyczliwa, ktora patrzy na Pani wewnetrzny swiat z empatia i troska. Ona może stać sie wewnetrznym oparciem w trudnych chwilach. Jeśli będzie Pani potrzebować wsparcia w tym zakresie, ma Pani do tego prawo. Nie musi Pani iść tą drogą sama. 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Psycholog, Psychoterapeuta 

Anna Serafin

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Ewelino,

 

To, co Pani robi, czyli sprawdzanie, czytanie forów, analizowanie, to naturalna próba poradzenia sobie z niepokojem. Ulga jednak trwa krótko, a lęk nie zostaje rozwiązany całkowicie. Tak działa pętla lękowa, szczególnie przy natrętnych myślach o uczuciach wobec partnera. Psychologia dobrze to opisuje i nie jest to dowód na to, że Pani nie kocha męża. To informacja, że myśli połączyły się z lękiem, a nie z rzeczywistością.

 

Pomocne bywa zauważanie myśli takimi, jakie są, tylko jako myśli, nie fakty. „Pojawiła mi się myśl, że mogę nie kochać” to coś zupełnie innego niż „nie kocham”. Kiedy pozwala się myśli po prostu być, staje się mniej groźna. Dużą ulgę przynosi też stopniowe ograniczanie sprawdzania, choć na początku bywa to trudne. W dłuższej perspektywie pozwala to przerwać błędne koło i uspokoić umysł.

 

Najważniejsze jest jednak to, by pracować z samym lękiem, a nie z analizą treści myśli. Gdy napięcie opada, obsesyjne wątpliwości tracą swoją siłę i przestają dominować. W takiej pracy bardzo pomaga spotkanie z terapeutą, nie dlatego, że samemu nie można, ale jest trudniej. Wsparcie naprawdę działa i przyspiesza powrót do równowagi. Ważne, aby stopniowo otwierać się na obecność lęku, zaciekawić się nim, z czego wynika, jednak samemu może być to obciążające.

 

Wszystkiego dobrego,

Tomasz Pisula.

Psycholog, psychoterapeuta

Dorota Figarska

Dorota Figarska

To, że ma Pani natrętne myśli typu „nie kocham męża”, nie oznacza, że coś jest z Panią nie tak, ani że te myśli są prawdą. Ludzie - zarówno ci z zaburzeniami lękowymi (np. OCD), jak i zupełnie zdrowi - miewają różnego rodzaju natrętne, niechciane myśli. Mogą dotyczyć zdrady, chorób, zrobienia komuś krzywdy, utraty uczuć, katastrof czy rzeczy kompletnie sprzecznych z ich wartościami. To, że myśl się pojawia, nie świadczy o intencjach ani prawdziwych uczuciach. 

 

Najtrudniejsze w takich sytuacjach jest to, że im bardziej próbuje Pani sprawdzać, analizować, szukać odpowiedzi w internecie, uspokajać się albo testować swoje emocje, tym bardziej te myśli się nasilają. 

 

Techniką zaczerpniętą z podejścia  ACT (terapii akceptacji i zaangażowania) jest to, by obserwować myśli bez oceniania ich. 

 

Oto kilka zdań, które  prawdopodobnie mogą pomóc Pani nieco zdystansować się od swoich myśli:

• „To tylko myśl, a nie fakt.”

• „Mój mózg produkuje różne treści, s ja nie muszę na wszystkie reagować.”

• „Zauważam tę myśl, ale nie muszę jej oceniać ani z nią walczyć.”

• „To, że coś mi przyszło do głowy, nie znaczy, że ma jakieś znaczenie.”

 

Taka postawa uczy, że można pozwolić myślom przepływać bez ciągłego analizowania ich sensu.

 

Psycholog Dorota Figarska 

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry Ewelino. Najważniejsze będzie uświadomienie sobie, że myśli to tylko myśli, a nie fakty. Z natrętnymi myślami często bywa tak, że im bardziej je analizujemy, tym bardziej się one nasilają. Z tego co opisujesz Twój lęk może być wywołany samą treścią tych myśli, a nie rzeczywistym brakiem uczucia. Jeśli te myśli są bardzo przytłaczające i utrudniają funkcjonowanie skorzystaj z pomocy lekarza psychiatry, psychoterapeuty lub psychologa. Serdecznie pozdrawiam,

 

Justyna Bejmert

psycholog

Marcin Kuszyński

Marcin Kuszyński

Pani Ewelina,

 

Wyobrażam sobie jak męczące mogą być takie myśli. Domyślam się że dotyczą jakichś ważnych dla Pani potrzeb/wartości, zdaje się że w relacji z mężem. Nie wiem do końca czego Pani potrzebuje, dzieląc się tymi przeżyciami, natomiast jest wiele technik do pracy z takimi myślami. Można poczytać lub zapoznać się z nimi na konsultacji. Jedną z nich jest specyficzna rozmowa z takimi myślami jak z osobą: co by mówiły, po co przychodzą, co by im Pani odpowiedziała na to, co mówią itp 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marcin Kuszyński,

Psycholog, certyfikowany terapeuta TSR, psychoterapeuta w procesie certyfikacji 

Weronika Kohnke

Weronika Kohnke

Dzień dobry, 

natrętne myśli potrafią być niezwykle paraliżujące, szczególnie wtedy, gdy uruchamiają lęk i potrzebę ciągłego sprawdzania, analizowania i szukania potwierdzeń. Im bardziej próbuje się je „rozgryźć”, tym częściej i mocniej potrafią wracać.

Wiele osób w takich momentach zaczyna wątpić w siebie i swoje emocje, choć same myśli nie muszą być odzwierciedleniem realnych uczuć, a raczej sygnałem napięcia i lęku. To, że Pani to przeżywa w tak intensywny sposób, nie oznacza, że z Panią lub z relacją jest „coś nie tak”.

To bardzo zrozumiałe, że szuka Pani odpowiedzi i ulgi,  szczególnie gdy myśli przejmują kontrolę nad codziennym funkcjonowaniem. Sam fakt, że tak bardzo Panią to martwi, pokazuje, jak ważna jest dla Pani ta relacja. 

Jeśli jest to zbyt męczące i utrudniające normalne funkcjonowanie dobrze zgłosić się po wsparcie do psychoterapeuty. Praca nad tego typu natrętnymi myślami jest możliwa. 

Pozdrawiam

Weronika Jeka

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani Ewelino,

to, co Pani opisuje brzmi jak bardzo obciążające. Same natrętne myśli nie są dowodem braku miłości, a ciągła ich analiza, sprawdzanie ich w internecie może paradoksalnie je nasilać, bo w świadomy sposób daje im Pani swoją aktywną uwagę. Ważne, aby nie zostawała Pani z tymi myślami sama. Jeśli myśli pojawiająsię już od dłuższego czasu i nie ustępują, warto poszukać pomocy psychologa lub psychoterapeuty, najlepiej kogoś, kto pracuje z lękiem i natrętnymi myślami. To naprawdę jest obszar, z którym da się pracować i odzyskać spokój. Na ten moment proszę spróbowac przyjrzeć się, czy googlowanie i sparwdzanie myśli przynosi jakąkolwiek ulgę, a jeśli nie, to co mogłby ją chociaż na chwilę przynieść?

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

To co napisałaś i co opisujesz, bardzo przypomina natrętne, lękowe myśli, czyli nie takie, które opisują rzeczywistość, ale takie, które się narzucają, budzą panikę i każą Ci w kółko sprawdzać, analizować, czytać fora, szukać potwierdzenia. 

W takich sytuacjach nie chodzi o to, że naprawdę „nie kochasz męża”, tylko o to, że Twój umysł znalazł temat, który najbardziej Cię przeraża, i ciągle do niego wraca. To typowe dla myśli natrętnych: pojawia się jedna wątpliwość, po niej lęk, potem przymus szukania pewności, chwilowa ulga i znowu powrót myśli. To błędne koło, które potrafi sparaliżować życie i sprawić, że zaczynasz wątpić we wszystko. 

To, że te myśli Cię przerażają i szukasz odpowiedzi, jest wręcz sygnałem, że są sprzeczne z Twoimi prawdziwymi uczuciami, a ich siła wynika z lęku, a nie z braku miłości. Jesteś w dużym napięciu i Twój układ nerwowy reaguje natręctwami, a nie realną oceną relacji.

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

To pasuje do natrętnych myśli lękowych a nie do realnego braku uczuć. Takie myśli pojawiają się wbrew woli są niechciane budzą silny lęk i prowadzą do ciągłego sprawdzania analizowania i szukania potwierdzeń w internecie.

Im bardziej Pani sprawdza czy to normalne i co te myśli znaczą tym bardziej one się nasilają. To błędne koło lęku.

 

Sama obecność myśli nie oznacza że są prawdziwe. Natrętne myśli często uderzają właśnie w to co dla nas najważniejsze. Paraliż lękowy ciągłe analizowanie uczuć i potrzeba stuprocentowej pewności są typowe dla zaburzeń lękowych a nie dla decyzji o braku miłości. Uczucia w stałych związkach nie są ciągle intensywne i to również jest normalne. W takiej sytuacji bardzo pomocna jest psychoterapia ukierunkowana na lęk i natrętne myśli. Sama analiza i czytanie forów zwykle pogarsza objawy.

 

To co Pani przeżywa jest trudne ale możliwe do opanowania przy odpowiednim wsparciu.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z traumą z dzieciństwa wpływającą na życie seksualne w dorosłym związku?
Czuję że ta trauma wciąż za mną chodzi… jestem w szczęśliwym zdrowym związku jednak unikam zbliżeń . Mam na myśli seks. Oczywiście gdy to się. Dzieje jest ok, ale czuję że muszę wtedy wszystko kontrolować, bo tylko wtedy czuję się bezpiecznie w łóżku. Byłam molestowana przez mojego nauczyciela od pianina. Nikt w dzieciństwie mi nie wierzył/ nikt czyli moja mama której się zwierzyłam. Chce żyć normalnie i cieszyć się seksem, chcę aby mój partner nie musiał czekać na „odpowiedni nastrój” z mojej strony…. Czuję poczucie winy że jestem taka „wybrakowana” czy jest szansa to naprawić? Mnie naprawić ?
Czy rozwód po 65. roku życia ma sens przy braku komunikacji i izolacji partnera?
Czy warto się rozwodzić po 65 roku życia jeżeli zdrowi ludzie ze sobą nie rozmawiają, jedno z nich pracuje i pod pretekstem zmęczenia popołudniami zamyka się w swoim pokoju tam je swoją porcję przeze mnie przygotowanego obiadu, ogląda telewizję i coś sobie ogląda na komputerze ( równie filmy porno).
Kiedy tylko ktoś z płci przeciwnej okazuje mi uwagę większą od innych, od razu jestem gotowa na związek. Jak się tego pozbyć?
Kiedy tylko ktoś z płci przeciwnej okazuje mi uwagę większą od innych, od razu jestem gotowa na związek i robię sobie nadzieję bez głębszego patrzenia, jaka jest ta druga osoba. Nie mogę się tego pozbyć, a jest to uciążliwe. Jak sobie z tym poradzić?
Partner izoluje się, odchodzi, nie ma w nim radości. Co robić?
Dzień dobry, co zrobić w sytuacji, kiedy partner od jakiegoś czasu jest całkowicie bez humoru, ciągle smutny , bez chęci do niczego , nie pomaga w domowych obowiązkach , mamy dziecko nie interesuje się co ma w szkole, co się dzieje u nas. Postanowił mnie zostawić, nie chce podjąć jakiejkolwiek próby rozmowy, ani pomocy, nie chce iść do psychologa. Mówi, że nie ma powodów do radości. Że jest mu dobrze w ciszy i samotności. Nie poznaję swojego partnera. Nie wiem co robić. Proszę o jakąś radę.
Mam problem ze swoją partnerką. Mamy dziecko i próbujemy żyć razem
Witam. Mam problem ze swoją partnerką. Mamy dziecko i próbujemy żyć razem, staramy się, żeby wszystko było tak, jak należy, lecz mamy bardzo odmienne światopoglądy i różnice zdań. W wielu sytuacjach nie rozumiemy się nawzajem... Moje oczekiwania są znacznie inne niż jej oczekiwania... Chcę z nią na te tematy otwarcie rozmawiać, żeby można było znaleźć wspólny język, lecz ona nie chce rozmawiać, ucieka, boi się rozmowy, zamyka się w swoim świecie i ucina wątek, który ja staram się poruszyć. Nie wiem, czy to ma sens, próbować trwać w tej relacji dla dobra dziecka, mimo że nie rozumiemy się nawzajem.... Czy lepiej się rozejść i odpuścić? Chciałbym, żeby dziecko miało normalny i dobrze funkcjonujący dom z dwojgiem rodziców, temu staram się też z nią rozmawiać i poznawać jej perspektywę patrzenia, myślenia i podejścia do życia, ale ona nie chce za dużo rozmawiać. Przeważnie w rozmowie jak zadam niewygodne pytanie, to się zamyka, ucina temat i pojawia się u niej złość, co wpływa negatywnie na naszą relację.... Sam się już w tym gubię, bo nie wiem, co jest lepsze dla dziecka w takiej sytuacji...
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.