Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niepewność uczuć i wątpliwości w pierwszym związku - jak sobie poradzić?

Dzień dobry. Mam 16 lat i w tamtym roku poznałam fajnego chłopaka. Pisaliśmy ze soba bardzo często on zaczynał rozmowy. Dobrze było do momentu gdy nie napisał mi że w między czasie pisał z inną dziewczyną która teraz okazała się jego dziewczyną. Postanowiłam odpuścić. Potem jednak po kilku miesiącach z nudów i ciekawości napisałam do niego. Powiedział mi że z nią zerwał bo nie czuł tego co powinien i tak naprawdę cały czas miał wyrzuty sumienia za to jak mnie potraktował. Tą sprawę już sobie wyjaśniliśmy. Zaczęliśmy ze soba chodzić bardzo szybko po po kilku dniach po tym jak dowiedzieliśmy się o naszym zauroczeniu do siebie nawzajem. Relacja rozwijała się szybko i szybko również (mój błąd) pozwoliłam mu na odkrywanie mnie i dotykanie. On był super chłopakiem starł się cały czas i dbał o mnie. Nie miałam wątpliwości co do niego. Problem pojawił się we mnie gdy koleżanka z klasy powiedziała mi że jest lekko brzydki i te słowa nie potrafiły wyjść mi z głowy. Zaczęłam sobie zadawać pytanie czy aby napewno go kocham i czy mi się podoba. Czy akceptuję jego wygląd. Moje wątpliwości były tak silne (jestem bardzo wrażliwą osobą i robię wiele rzeczy impulsywnie w emocjach) że postanowiłam zerwać by nie skrzywdzić chłopaka jeżeli bym go nie kochała. Teraz czuję pustkę i pogubienie, nie umiem się ogarnąć. Czuję że chciałabym do niego wrócić a jednocześnie już gdzieś spoglądam na innych chłopaków. Tylko że ja nadal czuję więź do tego chłopaka. I chciałabym do niego kiedyś wrócić ale boję się że mylę moje uczucia albo że moje uczucia nie są miłością bo już mam wątpliwości i to mnie od razu skreśla. Raz go kocham a raz nie jestem pewna. Czuję się z tym bardzo źle. Nie wiem co się ze mną dzieje a nikt nie umie mi pomóc wyciszyć myśli. Boję się że ten chłopak nie jest TYM chłopakiem ale jednocześnie chcę żeby nim był bo jestem do niego bardzo przywiązana. Proszę bardzo o jakąkolwiek radę lub pomoc bo moje myśli tak bardzo już mnie męczą.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, co teraz przeżywasz, to zupełnie naturalny etap dorastania, w którym Twoje uczucia, potrzeby i tożsamość dopiero się kształtują. Twoje wahania nie oznaczają, że jesteś złą osobą - to po prostu wynik Twojej wrażliwości i lęku przed zranieniem.

​W wieku 16 lat opinia rówieśników ma ogromną siłę, dlatego słowa koleżanki tak łatwo zachwiały Twoją pewnością siebie. Zaczęliście związek bardzo szybko i równie szybko przeszliście do intymności, co stworzyło silną więź biologiczną i emocjonalną, ale nie dało Ci czasu na spokojne sprawdzenie, czy chłopak naprawdę Ci się podoba i czy to dojrzałe uczucie. To całkowicie normalne, że czujesz sprzeczność: z jednej strony tęsknisz za bliskością i bezpiecznym przywiązaniem, a z drugiej strony Twoja naturalna ciekawość sprawia, że rozglądasz się za innymi.

​Nie musisz od razu wiedzieć, czy to miłość na całe życie. Moja rada: daj sobie czas, nie wracaj do niego pod wpływem impulsu i nie szukaj od razu nowej relacji. Pozwól emocjom opaść, odetchnij i skup się na sobie, a jeśli natłok myśli nadal będzie Cię męczył, porozmawiaj z psychologiem szkolnym, który pomoże Ci bez oceniania poukładać te uczucia.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,


W wieku 16 lat emocje w relacjach potrafią być bardzo intensywne i zmienne, szczególnie kiedy pojawia się stres, opinia innych osób i dużo analizowania własnych uczuć.

Mam wrażenie, że po komentarzu koleżanki zaczęła Pani bardziej sprawdzać swoje uczucia i szukać stuprocentowej pewności, czy to na pewno miłość. Czasem jednak staje się tak, że im bardziej próbujemy mieć całkowitą pewność, tym większy często pojawia się chaos i wątpliwości.

To, że czasem Pani tęskni, czuje więź i chce wrócić, a innym razem ma wątpliwości albo zauważa innych chłopaków, nie jest niczym nienormalnym. Uczucia, szczególnie pierwsze, silne relacje - nie zawsze są czarno-białe.

Na ten moment chyba najważniejsze byłoby:
- nie podejmować kolejnych impulsywnych decyzji pod wpływem lęku,

- dać sobie trochę czasu i przestrzeni zamiast ciągle analizować, czy to już miłość czy nie
- bardziej zaobserwować, jak się Pani czuła w tej relacji na co dzień, czy czuła się Pani ważna, spokojna, bezpieczna i sobą.

 

Nie musi Pani już teraz wiedzieć, czy to TEN chłopak na całe życie. To ogromna presja nawet dla dorosłych osób.

Jeśli czuje Pani, że myśli zaczynają Panią bardzo męczyć, trudno je zatrzymać, pojawia się ciągłe analizowanie relacji i emocji albo duży lęk, warto porozmawiać z psychologiem, szczególnie że jest Pani bardzo wrażliwą osobą i prawdopodobnie mocno przeżywa relacje. Czasem kilka rozmów pomaga uporządkować emocje i nauczyć się trochę spokojniej przeżywać niepewność.


Marta Lenarczyk

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Twoje odczucia i myśli wcale nie muszą oznaczać, że go nie kochasz. Wygląda na to, że po prostu przestraszyłaś się własnych wątpliwości i zaczęłaś traktować je jak dowód, że „coś jest nie tak”. Pojedynczy komentarz koleżanki po prostu uruchomił lawinę myśli. Uczucia nie są stałe i pewność „na 100%” praktycznie nie istnieje. To naturalne, że czasem ktoś nam się podoba bardziej, czasem mniej, że zauważamy innych ludzi albo mamy momenty zwątpienia. To nie przekreśla relacji, jako całości. Mam też wrażenie, że próbujesz ciągle sprawdzać swoje uczucia i znaleźć idealną odpowiedź: „kocham czy nie kocham?”. Im bardziej się to analizuje, tym większy robi się chaos i lęk.

Na ten moment nie musisz wiedzieć, czy to „TEN jedyny chłopak”. Masz 16 lat, dopiero uczysz się relacji, bliskości i samej siebie. Daj sobie trochę czasu. Zamiast pytać „czy na pewno go kocham?”, spróbuj pomyśleć: „czy dobrze się przy nim czułam, czy był dla mnie ważny, czy chciałam z nim być?”. To zwykle mówi więcej niż ciągle analizowanie "tak" czy "nie"?.  Spojrzenie na innego chłopaka, nie oznacza automatycznie braku uczuć. To jest naturalne i ludzkie.
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Cichosz

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

To, co opisujesz, nie musi oznaczać, że „coś jest z Tobą nie tak” albo że od razu źle wybrałaś. Masz 16 lat, pierwsze silniejsze relacje potrafią być bardzo intensywne, a uczucia w tym wieku często nie są stałe i oczywiste każdego dnia.

Wygląda na to, że jedno zdanie koleżanki bardzo mocno uruchomiło w Tobie lęk i analizowanie: „czy on mi się podoba?”, „czy go kocham?”, „czy to ten?”, „a co jeśli go skrzywdzę?”. Im bardziej próbujesz znaleźć stuprocentową pewność, tym bardziej myśli zaczynają się zapętlać. To może być bardzo męczące.

 

Warto pamiętać, że miłość czy zauroczenie nie polegają na tym, że cały czas czujesz pewność. Można kogoś lubić, tęsknić, być przywiązanym, a jednocześnie mieć wątpliwości, zauważać jego wady albo czasem spojrzeć na kogoś innego. To nie przekreśla automatycznie uczuć.

 

Nie podejmowałbym teraz kolejnej decyzji pod wpływem paniki, ani szybkiego powrotu, ani całkowitego odcinania. Daj sobie trochę czasu na uspokojenie myśli. Możesz zadać sobie prostsze pytania: „Czy dobrze się przy nim czułam?”, „Czy był dla mnie dobry?”, „Czy chciałabym z nim spokojnie porozmawiać, bez obiecywania wielkiego powrotu?”.

 

Jeśli będziecie rozmawiać, warto być uczciwą, ale delikatną. Nie mówić: „koleżanka powiedziała, że jesteś brzydki”, tylko raczej: „Pogubiłam się w swoich emocjach, przestraszyłam się wątpliwości i zareagowałam impulsywnie. Potrzebuję czasu, żeby zrozumieć, co czuję”.

 

Ważne też, żeby nie zmuszać się do bliskości fizycznej, jeśli nie jesteś pewna albo czujesz presję. Masz prawo zwolnić tempo. Relacja nie musi rozwijać się bardzo szybko, żeby była wartościowa.

 

Jeśli te myśli są natrętne, nie dają Ci spokoju, ciągle analizujesz uczucia i nie umiesz się wyciszyć, porozmawiaj z psychologiem szkolnym albo inną zaufaną dorosłą osobą. Czasem problemem nie jest sam chłopak, tylko lęk przed zrobieniem błędu, skrzywdzeniem kogoś albo podjęciem „złej” decyzji.

 

Na ten moment nie musisz wiedzieć, czy to „ten jedyny”. Wystarczy spokojnie sprawdzić, co czujesz, gdy przestajesz się zmuszać do natychmiastowej odpowiedzi.

 

Łukasz Dyłka, pedagog, psycholog

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,


Czytając Twoją wiadomość mam poczucie, że jest w Tobie dużo lęku, zagubienia i presji, by „na pewno wiedzieć”, co się czuje a uczucia (szczególnie w pierwszych relacjach), często bywają zmienne, niejednoznaczne i pełne wątpliwości i to nie oznacza od razu, że relacja była „nieprawdziwa”.

Sądzę, że bardzo wpłynęła na Ciebie opinia koleżanki i od tego momentu zaczęłaś może  bardziej słuchać swoich lęków niż własnego doświadczenia z tym chłopakiem? Co sądzisz? Warto moim zdaniem zadać sobie pytanie:
jak czułam się przy nim zanim pojawiły się cudze słowa? czy bardziej tęsknię za nim, czy za poczuciem bezpieczeństwa i bliskości? czego tak naprawdę się boję: że to nie „ten”, czy że mogłabym popełnić błąd?

Nie musisz dziś znać wszystkich odpowiedzi. Czasem im mocniej próbujemy „sprawdzić”, czy kochamy, tym bardziej gubimy kontakt z własnymi emocjami, tak myślę. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieska Włoszycka

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

mam poczucie, że to, co teraz przeżywasz, jest bardzo intensywne i bardzo „pierwsze”. A takie pierwsze uczucia, relacje i zagubienie w tym wieku naprawdę potrafią być ogromne. Człowiek dopiero uczy się siebie w relacji, swoich emocji, tego czym jest bliskość, zauroczenie, przywiązanie czy lęk przed zranieniem.

Wiele osób w Twoim wieku przeżywa podobne historie – tylko rzadko mówi się o tym tak otwarcie.

 

To, że czasem masz wątpliwości, patrzysz na innych chłopaków albo nie czujesz cały czas „motyli”, naprawdę nie oznacza automatycznie, że uczucia są nieprawdziwe.

 

3 rzeczy, które mogą Ci teraz pomóc:

1. spróbuj na chwilę przestać podejmować kolejne impulsywne decyzje. 

2. mniej pytaj siebie „czy to na pewno miłość?”, a bardziej „jak się czuję przy tej osobie?”. Bez rozkładania wszystkiego na części.

3. spróbuj trochę odpuścić ciągłe sprawdzanie swoich uczuć. Bo kiedy człowiek obsesyjnie analizuje emocje, bardzo łatwo traci z nimi naturalny kontakt.

Mam też poczucie, że jesteś bardzo wrażliwą osobą i mocno przeżywasz relacje. I to nie jest coś złego. Tylko czasem taka wrażliwość sprawia, że jedna myśl albo komentarz potrafią bardzo mocno zachwiać poczuciem pewności.

Daj sobie trochę czasu. Nie musisz już teraz wiedzieć „na zawsze”, co czujesz i czy to jest TEN chłopak. Relacje nie zawsze od razu dają pełną pewność. 

 

Pozdrawiam 

Martyna Kaleta

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry 

 

  To, co piszesz, brzmi jak mocny chaos emocjonalny po relacji, która była dla Ciebie ważna. To nie znaczy, że z Tobą jest coś nie tak ale raczej że jesteś bardzo zaangażowana, wrażliwa i próbujesz zrozumieć uczucia, które nie są całkiem proste.Możesz nadal go lubić i być do niego przywiązana, ale jednocześnie mieć wątpliwości co do miłości.

To, że czasem spoglądasz na innych chłopaków, nie unieważnia więzi, którą czujesz do niego.

Jedna przykra uwaga koleżanki mogła uruchomić w Tobie lęk: „a jeśli on jednak nie jest idealny dla mnie?”

Często po rozstaniu człowiek czuje pustkę nie dlatego, że na pewno chce wrócić, tylko dlatego, że traci bezpieczeństwo, bliskość i przyzwyczajenie.

 Miłość w Twoim wieku często nie jest jeszcze czymś czystym i pewnym od początku do końca. Może być mieszanką

zauroczenia, przywiązania, tęsknoty, potrzeby bycia ważną dla kogoś, i realnej sympatii.

To, że nie umiesz teraz powiedzieć „na 100% kocham” albo „na 100% nie kocham”, jest normalne. Nie musisz podejmować decyzji pod presją idealnej pewności. Nie zmuszaj się do natychmiastowej odpowiedzi, czy to „ten jedyny”. Nie oceniaj uczuć po jednym słowie koleżanki. Nie wracaj do niego tylko po to, żeby uciszyć pustkę.

Nie skreślaj siebie za to, że masz wątpliwości. Daj sobie trochę czasu bez podejmowania wielkich decyzji.

Zastanów się, czy przy nim czułaś spokój, szacunek i bezpieczeństwo bo to jest ważniejsze niż sam wygląd.

Porozmawiaj z kimś dorosłym, komu ufasz, na przykład starszą siostrą, mamą, psychologiem szkolnym albo zaufaną ciocią.  To, że masz ochotę kiedyś do niego wrócić, nie jest błędem. Ale jeśli wrócisz, to tylko wtedy, gdy będziesz czuła, że chcesz jego, a nie samej ulgi od samotności. Jeśli nadal jest w Tobie dużo lęku i niepewności, lepiej najpierw poukładać siebie niż wchodzić z powrotem w relację.

Nie musisz teraz wiedzieć, czy to była wielka miłość. Możliwe, że to była bardzo ważna relacja, do której nadal jesteś emocjonalnie przywiązana, i to już samo w sobie jest wystarczająco trudne. Daj sobie prawo do wątpliwości bez karania siebie.

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z partnerem, który obawia się zaangażowania po rozwodzie?
Mój partner mówi,że boi się zaangażować bo ciągle mnie rani i nie wie czy nie za szybko wszedł w związek po rozstaniu z żoną jest 2 lata. Odpuścić czy starać się .jesteśmy że sobą od 7 miesięcy.a znamy się od nastolatków.Widze,że czasem chce a później wycofuje się.
Jak odzyskać zaufanie i wiarę w miłość po zakończeniu długiego związku ze zdradą?

10 miesięcy temu mój 5-letni związek się zakończył, nie z mojej inicjatywy. Przyczyna? Dobre pytanie, aczkolwiek najprawdopodobniej osoba trzecia (po chwili od zerwania dodawane były zdjęcia z inną dziewczyną, więc nie ciężko mi się domyślić, że był to powód). Nasz związek nie był idealny, byłam, chociażby zdradzana, ale ja kochałam szczerze i prawdziwie. 

Ale mniejsza już o to, wiedziałam, że coś się psuło, że się odsunął i mimo moich starań, nic nie potrafiłam już zrobić. 

Odpuściłam i mimo płaczu przy zerwaniu, bo jednak były emocje, to nie prosiłam, żeby został, wiedziałam, że tak będzie lepiej. Pierwszy raz od pięciu lat poczułam może nawet lekką ulgę. Problem jest w tym, że ja wiem, że ma nową dziewczynę, że wszędzie się sobą chwalą i nie rozumiem, jak od razu po zerwaniu potrafił wejść w nowy związek. Czy jego „Kocham Cię” mówione do mnie było kłamstwem przez te 5 lat? Bo jak można tak szybko mówić to komuś innemu? U mnie minęło tyle miesięcy, a ja nie potrafię się zakochać, nawet zauroczyć się nie miałam okazji i boję się, że już nigdy nie będę umiała. Czuję, że mnie to zniszczyło, mimo świadomości, że tak jest mi lepiej i naprawdę masa dobrych rzeczy się wydarzyła. Spełniam marzenia, to ciągła myśl o tym, że on „ jest szczęśliwy” z kimś innym, a ja mimo wielu możliwości wielu spotkań i mężczyzn wokół, nie czuję nic do nikogo. Próbowałam, ale nie umiem sobie wmówić, że kogoś kocham, bo to trzeba czuć. Nie wiem, ile czasu to potrwa, chciałabym po prostu potrafić jeszcze obdarzyć kogoś tak wielką miłością, jaką dawałam mu. No jak na razie stałam się zupełnym przeciwieństwem siebie. Może to przez lęk, że znowu się poświęcę i ktoś mnie zostawi. Powiedziałabym, że może to przez to, że naprawdę był miłością mojego życia, ale z drugiej strony wiem, że nie mógł nią być. Był agresywny, zdradzał, więc to nie mógł być on. Ale ciągle mam go w głowie i to, że on o mnie zapomniał, jakbym nic dla niego nigdy nie znaczyła, to nie kwestia mojej tęsknoty a bardziej wściekłość na brak szacunku, jakim uważam, że mnie potraktował. 

Jak uwierzyć po czymś takim w miłość i jak na nowo nauczyć się ufać ludziom w ich intencje? Czy da się zapomnieć o kimś, kto naprawdę był dla nas tak ważny? Zmieliłam całe moje życie, ale tych myśli nie potrafię nadal.

Jak wspierać córkę z depresją będąc daleko? Czy brak kontaktu to element terapii?
Witam . Moja 35 letnia córka ma zdiagnozowaną Średnio ciężką depresję. Ja mieszkam w Polsce ona mieszka w Szwajcarii. Powód depresji jakimi podała to problem z odcięciem się od przeżywania uczuć pożegnań odwiedzin nas w Polsce.córka po wizycie w Polsce ma złe samopoczucie jest słaba i nie ma energii do życia . Wiem tylko tyle że chodzi na terapię bierze leki i napisała mi miesiąc temu że się odcina zero kontaktu ze mną i odezwie się jak poczuje się lepiej. Nic więcej nie wiem . Ona nie odpisuje tylko prosiła mnie abym wspierała Jà w ten sposób żebym się nie odzywała . Czy to normalne zachowanie czy to rodzaj terapii ? Nie wiem nic jak mam postępować …
Mam już skończone 24 lata, a tak naprawdę nie byłam nigdy w związku
Od dłuższego czasu zmagam się z problemem dotyczącym mojej przyszłości. Mam już skończone 24 lata a tak naprawdę nie byłam nigdy w związku (był jeden krótki zakończyłam go nie pasowaliśmy do siebie.) Od tego czasu minęło 5 lat, nie mogę znaleźć nikogo normalnego, tracę tylko czas. Trafiam na facetów, którzy są narcyzami, typy mamisynków lub pragną tylko seksu i nic poza tym. Próbowałam odnawiać znajomości ze szkoły, na portalach randkowych jednak mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Nie udaje się najczęściej umawiają się na spotkania-nie przychodzą albo po miesiącu zakończą znajomość. I tak tracę czas. Zaznaczę, że w realu ciężko poznać mi faceta, niestety nie mam gdzie wyjść, bo nie mam z kim. Nie mam znajomych, przyjaciół, by wyjść razem, chociażby na jakiś festyn rodzinny czy jakaś wieczorową zabawę. Jako jedyna z rodziny zostałam obecnie singielka i zaczęli mi dogryzać z tego powodu, stało się to przytłaczające. Każdego razu, gdy się widzimy, padają teksty "kiedy masz ślub" " gdzie zgubiłaś tego twojego" " idź zobacz stoi pod drzwiami" " widzieliśmy go, ale brzydki"- teksty odnoszą się do faceta, z którym mi nie wyszło okazał się mamisynkiem a oni nie dadzą spokoju, tylko coraz bardziej śmieją się ze mnie. Boje się, że nigdy nie ułożę sobie życia jak każdy z członków rodziny na zawsze zostanę sama. Siostra kuzynostwo mają już kolejne dzieci, planują śluby, nawet młodszy brat a u mnie marne szanse. Jeżeli od 5 lat trafiam na coraz gorszych facetów, czas mi ucieka i wszystko stoi w miejscu. Nie wiem już, co robić mówią, że miłość sama przyjdzie, ale nie uwierzę w to. Jak się nie załamywać w takiej sytuacji widząc, gdy inni są szczęśliwi, a mi tyle czasu się nie udaje?
Problem z partnerką z depresją poporodową i przemocą w związku - jak sobie poradzić?

Dzień dobry. Piszę tutaj, ponieważ mam bardzo duży problem z kobietą, która ma problemy psychiczne. Jej problem polega na tym, że ma problemy z adaptacją otoczenia, depresję poporodową+ odebranie jej córki przez Mops. 

Jej były partner bił ją przez 6 lat prawie i w dodatku wynosił z domu rzeczy, które później sprzedawał.. Kobietą powinna brać tabletki, które jej przepisał psychiatra (ZOLTRAL), o ile dobrze pamiętam tak nazywają się te tabletki.. 

Jesteśmy razem w związku już z 3 miesiące i miałem nadzieję, że udźwignę ten ciężar, ale niestety nie dam rady, próbuje wszystkiego, ale z jej strony jest jakaś ściana. 

Po kłótniach każe mi się wyprowadzać, wyrzuca mnie albo ja sam wychodzę, bo nie daje sobie rady. 

Tylko niestety albo biega za mną po mieście, albo nachodzi moich znajomych i moją rodzinę w poszukiwaniu mnie. 

Wczoraj kolejna niefajna sytuacja. Po północy przyszła na plac do moich rodziców i stała pod drzwiami i podsłuchiwała przez drzwi czy mnie tam nie. Mam dość chciałbym się uwolnić od niej.. proszę pomóżcie mi

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.