Jagoda Jek
To, że wtedy nie miałaś entuzjazmu, a zdecydowałaś się głównie dlatego, że partner Cię namawiał, może mieć znaczenie dla tego, jak dziś wspominasz te sytuacje. Zgoda na seks nie musi oznaczać ogromnego sprzeciwu ani przymusu – ważne jest również, czy rzeczywiście miałaś poczucie, że możesz swobodnie powiedzieć „nie” i czy sama tego chciałaś.
Nie powiedziałabym jednak, że „zrobiłaś sobie krzywdę”. Nie da się z góry stwierdzić, co dokładnie odpowiada za obecny niesmak i mniejszą ochotę na seks. Możliwe natomiast, że Twoja psychika po czasie nadała tym doświadczeniom inne znaczenie: „zgodziłam się na coś, czego tak naprawdę nie chciałam”. Taka interpretacja może wpływać na poczucie bezpieczeństwa i ochotę na kolejną bliskość.
Nie musisz teraz zmuszać się ani do seksu oralnego, ani do „normalnego” seksu, żeby udowodnić sobie, że wszystko jest w porządku. Warto na jakiś czas zdjąć presję z aktywności seksualnej i odbudowywać bliskość w sposób, który rzeczywiście jest dla Ciebie przyjemny i dobrowolny.
Możesz też spokojnie porozmawiać z partnerem o tym, co dziś czujesz – szczególnie o tym, że wcześniejsze namawianie sprawiło, że zaczęłaś inaczej patrzeć na tamte sytuacje. Nie chodzi o szukanie winnego, tylko o stworzenie teraz takich warunków, w których Twoje „tak” będzie wynikało z chęci, a nie z poczucia powinności.
Jeśli wspomnienia nadal wywołują silny niesmak albo zaczynają wpływać na całe Wasze życie seksualne, warto rozważyć konsultację z seksuologiem lub psychologiem. Można wtedy bez oceniania przyjrzeć się temu, co dokładnie wydarzyło się w tamtych sytuacjach i jakie znaczenie mają one dla Ciebie dzisiaj.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka















