Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niska samoocena i trudności w nawiązywaniu relacji - jak sobie z tym poradzić?

Witam. Nikomu do tej pory o tym nie mówiłam, mam strasznie niską samoocenę za równo pod względem wyglądu jak i charakteru, zachowania. Wyglądu u siebie po prostu nie lubię i przykro mi jak widzę, że inni robią sobie milion zdjęć nawet dla samych wspomnień, bo ja swoich zdjęć mam w galerii może max. 5, nawet nie żartuję, po prostu nie widzę sensu w robieniu ich sobie skoro na każdym i tak wyglądam źle. Jak ktoś zrobi mi zdjęcie albo ze mną to też nie czuję się z tym zbyt dobrze, nie chcę tego potem oglądać, bo wiem że nie wyglądam tam korzystnie nawet jak się pomaluję i ładnie ubiorę. Co do charakteru jestem cicha i nieśmiała, poznawanie nowych ludzi jest dla mnie trudne i choć próbowałam nie wiem jak to zmienić, z zazdrością patrzę na ludzi, którzy są pewni siebie. Nie mam też za bardzo czym się "pochwalić", bo nie mam żadnych specjalnych osiągnięć w życiu, z wszystkiego jestem bardzo przeciętna, nie byłam nigdy na wakacjach, relacje w rodzinie są u mnie niezbyt dobre, a więc zostaje mi zazdrościć tego wszystkiego innym, a najchętniej chciałabym się z kimś zamienić życiem gdyby tylko się dało :/ Jestem w sytuacji finansowej, która obecnie nie pozwala mi iść do psychologa prywatnie, a na NFZ są u mnie w mieście bardzo długie kolejki. Proszę o rady i pozdrawiam. Amelia
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Amelio, 

fakt, że zdecydowała się Pani przełamać milczenie i opisać swoje trudności, to już pierwszy, niezwykle ważny krok w stronę zaopiekowania się sobą i odbudowywania poczucia własnej wartości. Niska samoocena i poruszające poczucie przeciętności często wynikają z trudnych doświadczeń relacyjnych oraz nawyku porównywania swojego wnętrza z tym, co inni jedynie pokazują na zewnątrz. Czekając na wizytę w ramach NFZ, warto skorzystać z darmowego wsparcia w Ośrodkach Interwencji Kryzysowej, telefonów zaufania oraz zacząć metodą małych kroków praktykować samowspółczucie i docenianie własnej codzienności bez mierzenia się miarą innych.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Amelio

 

  Bez wątpienia masz zaniżone poczucie własnej wartości. Pewnie wynika ono z komunikatów, z doświadczeń w Twoim życiu. Porównujesz się do innych, a le czemu na to służyć? Nie zapominaj, ze dzisiaj kanon piękna jest kreowany sztucznie, a modelki i tak zwane celebrytki przechodzą wiele upiększeń, w tym operacji, aby tak wyglądać, a przy tym tracąc naturalne piękno i zatracając pewne wartości. Może słyszałaś ostatnio o influence, która teraz wypłakuje się do fanów wołając jak to ją skrzywdził chirurg plastyczny. Prawdziwe piękno to nie otoczka, ono jest w Tobie. Dzisiaj ludzie widzą swoje obrazy przez zakrzywione pryzmaty tego, co się lansuje, a co jest ułudą. Na początek musisz zmienić myślenie. Zamiast: „Znowu wyglądam źle”, spróbuj: „Dziś czuję się niepewnie, ale to tylko uczucie, nie fakt”. Zamiast: „Jestem beznadziejna”, spróbuj: „Mam trudności, ale uczę się i robię małe kroki”.

Każdego dnia przez 5 minut zapisz 3 rzeczy, które dziś zrobiłaś (nawet małe: umyłaś zęby, wysłałaś wiadomość),

1 rzecz, za którą możesz się pochwalić (nawet: „nie skrytykowałam się dziś za wygląd”). Doceniaj oczy, za pomocą których widzisz, nogi idące tam gdzie chcesz. Następne ćwiczenie. Stań przed lustrem , spójrz na siebie i powtarzaj 20 razy. Jestem piękna, jestem mądra, jestem dobra. Mózg na początku będzie się buntował,. ale w końcu się uda i uwierzysz w to, co powatrzasz w głowie. 

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry, Pani Amelio.❤️

Dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią. Z Pani słów wybrzmiewa ogromny ból, samotność i bardzo niska samoocena. Proszę pamiętać, że sposób, w jaki dziś Pani siebie postrzega, nie definiuje Pani wartości. Takie przekonania często mają swoje źródło w trudnych doświadczeniach i można nad nimi pracować. Jeśli obecnie nie ma Pani możliwości skorzystania z terapii prywatnej, warto sprawdzić dostępność pomocy w Centrum Zdrowia Psychicznego lub pozostać na liście oczekujących w ramach NFZ. Proszę nie zostawać z tym sama.

 

Z wyrazami szacunku,
mgr psychologii Wiktoria ❤️

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Pani Amelio,

 

Dziękuję, że zdecydowała się Pani o tym napisać. Mam poczucie, że noszenie takich myśli wyłącznie w sobie przez długi czas może być bardzo wyczerpujące. Czytając Pani wiadomość, nie widzę osoby, która „jest niewystarczająca”. Widzę natomiast kobietę, która od dawna patrzy na siebie przede wszystkim przez pryzmat swoich braków. Kiedy przez dłuższy czas jesteśmy dla siebie bardzo surowi, łatwo zacząć wierzyć, że inni są ładniejsi, bardziej interesujący czy mają lepsze życie, a własne zalety przestają być zauważalne. Zastanawiam się, od kiedy myśli o sobie w taki sposób zaczęły się pojawiać. Czy pamięta Pani moment, kiedy zaczęła wierzyć, że jest „przeciętna” lub „gorsza”? Czy są to przekonania, do których doszła Pani sama, czy może wielokrotnie słyszała je od ważnych osób w swoim otoczeniu? Pisze Pani również o zazdrości wobec innych. Mam wrażenie, że pod tą zazdrością może kryć się coś jeszcze – tęsknota za tym, by poczuć się wystarczającą, zauważoną i wartościową, to bardzo ludzkie potrzeby.

Jeśli obecnie prywatna terapia nie jest możliwa, zachęcałabym mimo wszystko do zapisania się do poradni przyjmującej w ramach NFZ. Nawet jeśli czas oczekiwania jest długi, warto zrobić ten pierwszy krok już teraz. Nie oznacza to, że musi Pani dalej pozostawać sama z tym, co przeżywa. Życzę Pani dużo łagodności wobec siebie, to, w jaki sposób dziś Pani o sobie myśli, nie musi pozostać takie na zawsze.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Monika Walenta

Monika Walenta

Dobry wieczór Pani Amelio, 

 

To, co Pani opisuje, pokazuje, że doświadcza Pani wielu trudnych myśli i emocji związanych z własną osobą.

 

Chciałabym Pani powiedzieć, że nad niską samooceną naprawdę można pracować. Nie jest to coś, z czym trzeba zostać na zawsze. Jest to proces, który wymaga czasu i cierpliwości, ale stopniowa zmiana sposobu myślenia o sobie jest możliwa.

Rozumiem również, że często porównuje się Pani z innymi. Warto jednak pamiętać, że zazwyczaj widzimy tylko fragment ich życia. Ten, którym chcą się podzielić. Nie wiemy, z jakimi trudnościami mierzą się na co dzień. 

Pani wartość nie jest zależna od osiągnięć, wyglądu ani tego, jak postrzegają Panią inni. Nie musi Pani niczego udowadniać, aby być wartościową osobą. 

Jeśli na ten moment nie ma Pani możliwości skorzystania z prywatnej pomocy psychologa, zachęcam do zapisania się na wizytę w ramach NFZ, nawet jeśli czas oczekiwania jest długi. 

W międzyczasie zrobić dla siebie mały krok, czyli zamiast skupiać się na tym, co Pani zdaniem jest niewystarczające lub niedoskonałe, spróbować zauważać również swoje mocne strony, cechy, które Pani w sobie ceni, a także małe rzeczy, które są częścią Pani codzienności i które często pozostają niezauważone.

Budowanie bardziej pozytywnego obrazu siebie to proces, który wymaga czasu, dlatego warto podchodzić do siebie z cierpliwością i większą życzliwością.

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Amelio, bardzo porusza to, że przez długi czas nosisz w sobie takie przekonanie o sobie i nikomu wcześniej o tym nie powiedziałaś. Sam fakt, że potrafiłaś to tutaj napisać, jest już pewnym krokiem — wymaga odwagi, szczególnie kiedy w środku jest tyle krytycznych myśli na własny temat.

Mam wrażenie, że największym ciężarem nie jest tylko wygląd czy nieśmiałość, ale sposób, w jaki patrzysz na siebie. Kiedy człowiek przez długi czas widzi w sobie głównie „wady”, łatwo zacząć traktować własne myśli jak fakty: „źle wyglądam”, „jestem przeciętna”, „nie mam nic wartościowego”. Tymczasem to są przekonania o sobie, które mogą być bardzo bolesne, ale nie muszą być prawdą.

Wiele osób, które wydają się pewne siebie, również ma swoje kompleksy i momenty zwątpienia. Często widzimy u innych tylko efekt końcowy — zdjęcia, wyjazdy, znajomości, sukcesy — a nie widzimy ich trudniejszych stron i tego, z czym sami się mierzą.

Jeśli chodzi o zdjęcia, może warto spróbować podejść do tego bardzo małymi krokami. Nie po to, żeby od razu pokochać swój wygląd, ale żeby przestać siebie unikać. Zdjęcie nie musi być „idealne” ani publikowane gdziekolwiek. Może być po prostu zapisem chwili, w której byłaś, osoby, z którą spędzałaś czas, miejsca, które zobaczyłaś. Twoja wartość nie zależy od tego, czy na fotografii wyszłaś perfekcyjnie.

Warto też zauważyć, że bycie cichą i spokojną osobą nie jest wadą charakteru. Nie każdy musi być najbardziej rozmowną osobą w grupie. Wrażliwość, uważność i umiejętność słuchania też są cechami, które ludzie bardzo cenią w relacjach.

Możesz zacząć od drobnych rzeczy: zapisania codziennie jednej rzeczy, którą zrobiłaś dobrze albo jednej cechy, którą w sobie doceniasz (nawet jeśli na początku będzie to coś małego). Przy bardzo niskiej samoocenie takie ćwiczenia mogą wydawać się sztuczne, ale pomagają stopniowo zmieniać sposób, w jaki mózg patrzy na siebie.

Jeżeli obecnie prywatna terapia jest poza Twoim zasięgiem, możesz sprawdzić również bezpłatne formy wsparcia — poradnie psychologiczne, fundacje oferujące konsultacje, pomoc w ramach uczelni (jeśli studiujesz) albo lokalne programy pomocy psychologicznej.

I jeszcze jedno — piszesz, że chciałabyś zamienić się z kimś życiem. To pokazuje, jak bardzo jesteś zmęczona tym, jak teraz siebie postrzegasz. Ale Twoje życie nie jest „przegrane” ani skazane na bycie przeciętnym. Masz dopiero początek swojej historii i wiele rzeczy może się jeszcze zmienić, również Twoja relacja sama ze sobą.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Amelio. 

Niska samoocena potrafi sprawić, że dostrzegamy głównie własne wady i porównujemy się z innymi, pomijając swoje mocne strony. Skoro prywatna terapia nie jest teraz możliwa, warto sprawdzić bezpłatne formy wsparcia w swojej okolicy lub online. Nad samooceną naprawdę można pracować i z czasem zmienić sposób, w jaki patrzy się na siebie. 

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zobacz podobne

chciałabym udać się na terapię, ale nie wiem na jaką. Nie wiem, jakie są nurty
Witam, chciałabym udać się na terapię, ale nie wiem na jaką. Nie wiem, jakie są nurty i w ogóle. Mam problem z poczuciem własnej wartości, pewnością siebie, nadmiernym stresem, lękiem i porównywaniem się do innych. Jak szukać i jak znaleźć odpowiednią pomoc?
Nie chcę powiedzieć o tym, że czuję się gorzej, mam myśli samobójcze. Czy to wpłynie na sposób leczenia?
Mam pytanie, jeśli mam stwierdzoną depresję oraz stany lękowe i rozpocząłem leczenie- mam 13 lat- czy jeśli nie wspomnę, że czuję się coraz gorzej z każdym tygodniem i mam myśli samobójcze, to czy jakoś to może wpłynąć na leczenie?
Autyzm atypowy a leki Kwetaplex XR i Tegretol CR – czy można funkcjonować bez farmakoterapii?
DZIEN DOBRY, kolega stwierdzony ma spektum autyzmu- autyzm atypowy. bierze leki Kwetaplex XR 200 mg i tegretol cr 200. na co to leki ? według ulotek na dwubiegunówkę, czy kiedys z tych leków zejdzie przestanie brac ? ma wahania nastroju. problemu ze snem. czy w w ogóle można funkcjonować bez leków przy autyzmie ?
Mam bardzo trudny czas, narzeczony nawiązał relację z inną kobietą.
Witam, mam bardzo trudny czas, narzeczony nawiązał relację z inną kobietą. W moim odczuciu ona stała się dla niego ważniejsza, twierdzi, że mają więcej wspólnych pasji, jest bardziej pewniejsza siebie, mimo że chce on ratować nasz związek, to ja każdego dnia czuje, że to wszystko mnie przerasta. Słowa, które powiedział, bardzo mnie zabolały, że nie rozumie, dlaczego będąc ze mną, ciągnie go do innej. Mam wrażenie, że to ja tylko kocham, mimo że przez to, co się wydarzyło w całym naszym związku, wstawienie się za mną czy po mojej stronie nigdy nie było mocną stroną. Ale ja już się czuje zbyt samotna, każdego dnia to wraca ta myśl, że on nie wie, czy kocha mnie, czy tamtą. Męczy mnie to od środka strasznie, a nie chce nikomu z otoczenia o tym mówić, bo bardzo się tego wstydzę, pogubiłam się w życiu. Zawsze byłam skryta nieśmiała, ale teraz już całkiem mam wrażenie, że się zamykam na wszystkich. Jak mam postępować, żeby to przetrwało i bym mogła być osoba, która chce ?
Uzależnienie od hazardu i pornografii, lęk społeczny oraz poczucie bezsilności
Jestem od dłuższego czasu uzależniony od hazardu i pornografii, nie chce sam siebie diagnozować ale również doświadczam lęku w sytuacjach społecznych który nasilił sie przez narkotyki (których nie biore od roku) oraz hazardu i pornografii które nadal są obecne ale z mniejszym nasileniem po obstynencji którą zastosowałem na 2 miesiące lecz wróciłem pod wpływem stresu związanym z sytuacjami społecznymi. Od dłuższego czasu nic mnie nie cieszy, brak jakichkolwiek chęci do działania czy innych prostych czynności, odczuwam częste poczucie winy. Mgłe mózgową, pustkę krótko czuje się głupi. Zamartwiam się ciągle błachymi sytuacjami, dość szybko zacząłem tracić włosy co również mocno wpłyneło na moje poczucie wartości które było niskie przed doświadczeniami z narkotykami, hazardem i pornografią i do teraz doświadczam z tego powodu kompleksy. Izoluje się, nie nawiązuje nowych relacji, w sytuacjach społecznych często jestem bardzo spięty, mam sporo natrętnych myśli odnoszących sie do sytuacji społecznych które wręcz paraliżują mnie w prostej sytuacji wyjścia do sklepu. Umawiałem już 3 wizyty online z psychiatrą lecz ani razu sie na niej nie pojawiłem, nie wiem co robić czuję bezsilność mimo tak naprawde braku prób sięgnięcia po tą pomoc.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.