
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Niska samoocena i...
Niska samoocena i trudności w nawiązywaniu relacji - jak sobie z tym poradzić?
Bożena Nagórska
Pani Amelio,
fakt, że zdecydowała się Pani przełamać milczenie i opisać swoje trudności, to już pierwszy, niezwykle ważny krok w stronę zaopiekowania się sobą i odbudowywania poczucia własnej wartości. Niska samoocena i poruszające poczucie przeciętności często wynikają z trudnych doświadczeń relacyjnych oraz nawyku porównywania swojego wnętrza z tym, co inni jedynie pokazują na zewnątrz. Czekając na wizytę w ramach NFZ, warto skorzystać z darmowego wsparcia w Ośrodkach Interwencji Kryzysowej, telefonów zaufania oraz zacząć metodą małych kroków praktykować samowspółczucie i docenianie własnej codzienności bez mierzenia się miarą innych.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry Amelio
Bez wątpienia masz zaniżone poczucie własnej wartości. Pewnie wynika ono z komunikatów, z doświadczeń w Twoim życiu. Porównujesz się do innych, a le czemu na to służyć? Nie zapominaj, ze dzisiaj kanon piękna jest kreowany sztucznie, a modelki i tak zwane celebrytki przechodzą wiele upiększeń, w tym operacji, aby tak wyglądać, a przy tym tracąc naturalne piękno i zatracając pewne wartości. Może słyszałaś ostatnio o influence, która teraz wypłakuje się do fanów wołając jak to ją skrzywdził chirurg plastyczny. Prawdziwe piękno to nie otoczka, ono jest w Tobie. Dzisiaj ludzie widzą swoje obrazy przez zakrzywione pryzmaty tego, co się lansuje, a co jest ułudą. Na początek musisz zmienić myślenie. Zamiast: „Znowu wyglądam źle”, spróbuj: „Dziś czuję się niepewnie, ale to tylko uczucie, nie fakt”. Zamiast: „Jestem beznadziejna”, spróbuj: „Mam trudności, ale uczę się i robię małe kroki”.
Każdego dnia przez 5 minut zapisz 3 rzeczy, które dziś zrobiłaś (nawet małe: umyłaś zęby, wysłałaś wiadomość),
1 rzecz, za którą możesz się pochwalić (nawet: „nie skrytykowałam się dziś za wygląd”). Doceniaj oczy, za pomocą których widzisz, nogi idące tam gdzie chcesz. Następne ćwiczenie. Stań przed lustrem , spójrz na siebie i powtarzaj 20 razy. Jestem piękna, jestem mądra, jestem dobra. Mózg na początku będzie się buntował,. ale w końcu się uda i uwierzysz w to, co powatrzasz w głowie.
Wiktoria Woldan
Dzień dobry, Pani Amelio.❤️
Dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią. Z Pani słów wybrzmiewa ogromny ból, samotność i bardzo niska samoocena. Proszę pamiętać, że sposób, w jaki dziś Pani siebie postrzega, nie definiuje Pani wartości. Takie przekonania często mają swoje źródło w trudnych doświadczeniach i można nad nimi pracować. Jeśli obecnie nie ma Pani możliwości skorzystania z terapii prywatnej, warto sprawdzić dostępność pomocy w Centrum Zdrowia Psychicznego lub pozostać na liście oczekujących w ramach NFZ. Proszę nie zostawać z tym sama.
Z wyrazami szacunku,
mgr psychologii Wiktoria ❤️
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry Pani Amelio,
Dziękuję, że zdecydowała się Pani o tym napisać. Mam poczucie, że noszenie takich myśli wyłącznie w sobie przez długi czas może być bardzo wyczerpujące. Czytając Pani wiadomość, nie widzę osoby, która „jest niewystarczająca”. Widzę natomiast kobietę, która od dawna patrzy na siebie przede wszystkim przez pryzmat swoich braków. Kiedy przez dłuższy czas jesteśmy dla siebie bardzo surowi, łatwo zacząć wierzyć, że inni są ładniejsi, bardziej interesujący czy mają lepsze życie, a własne zalety przestają być zauważalne. Zastanawiam się, od kiedy myśli o sobie w taki sposób zaczęły się pojawiać. Czy pamięta Pani moment, kiedy zaczęła wierzyć, że jest „przeciętna” lub „gorsza”? Czy są to przekonania, do których doszła Pani sama, czy może wielokrotnie słyszała je od ważnych osób w swoim otoczeniu? Pisze Pani również o zazdrości wobec innych. Mam wrażenie, że pod tą zazdrością może kryć się coś jeszcze – tęsknota za tym, by poczuć się wystarczającą, zauważoną i wartościową, to bardzo ludzkie potrzeby.
Jeśli obecnie prywatna terapia nie jest możliwa, zachęcałabym mimo wszystko do zapisania się do poradni przyjmującej w ramach NFZ. Nawet jeśli czas oczekiwania jest długi, warto zrobić ten pierwszy krok już teraz. Nie oznacza to, że musi Pani dalej pozostawać sama z tym, co przeżywa. Życzę Pani dużo łagodności wobec siebie, to, w jaki sposób dziś Pani o sobie myśli, nie musi pozostać takie na zawsze.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Monika Walenta
Dobry wieczór Pani Amelio,
To, co Pani opisuje, pokazuje, że doświadcza Pani wielu trudnych myśli i emocji związanych z własną osobą.
Chciałabym Pani powiedzieć, że nad niską samooceną naprawdę można pracować. Nie jest to coś, z czym trzeba zostać na zawsze. Jest to proces, który wymaga czasu i cierpliwości, ale stopniowa zmiana sposobu myślenia o sobie jest możliwa.
Rozumiem również, że często porównuje się Pani z innymi. Warto jednak pamiętać, że zazwyczaj widzimy tylko fragment ich życia. Ten, którym chcą się podzielić. Nie wiemy, z jakimi trudnościami mierzą się na co dzień.
Pani wartość nie jest zależna od osiągnięć, wyglądu ani tego, jak postrzegają Panią inni. Nie musi Pani niczego udowadniać, aby być wartościową osobą.
Jeśli na ten moment nie ma Pani możliwości skorzystania z prywatnej pomocy psychologa, zachęcam do zapisania się na wizytę w ramach NFZ, nawet jeśli czas oczekiwania jest długi.
W międzyczasie zrobić dla siebie mały krok, czyli zamiast skupiać się na tym, co Pani zdaniem jest niewystarczające lub niedoskonałe, spróbować zauważać również swoje mocne strony, cechy, które Pani w sobie ceni, a także małe rzeczy, które są częścią Pani codzienności i które często pozostają niezauważone.
Budowanie bardziej pozytywnego obrazu siebie to proces, który wymaga czasu, dlatego warto podchodzić do siebie z cierpliwością i większą życzliwością.
Jagoda Jek
Amelio, bardzo porusza to, że przez długi czas nosisz w sobie takie przekonanie o sobie i nikomu wcześniej o tym nie powiedziałaś. Sam fakt, że potrafiłaś to tutaj napisać, jest już pewnym krokiem — wymaga odwagi, szczególnie kiedy w środku jest tyle krytycznych myśli na własny temat.
Mam wrażenie, że największym ciężarem nie jest tylko wygląd czy nieśmiałość, ale sposób, w jaki patrzysz na siebie. Kiedy człowiek przez długi czas widzi w sobie głównie „wady”, łatwo zacząć traktować własne myśli jak fakty: „źle wyglądam”, „jestem przeciętna”, „nie mam nic wartościowego”. Tymczasem to są przekonania o sobie, które mogą być bardzo bolesne, ale nie muszą być prawdą.
Wiele osób, które wydają się pewne siebie, również ma swoje kompleksy i momenty zwątpienia. Często widzimy u innych tylko efekt końcowy — zdjęcia, wyjazdy, znajomości, sukcesy — a nie widzimy ich trudniejszych stron i tego, z czym sami się mierzą.
Jeśli chodzi o zdjęcia, może warto spróbować podejść do tego bardzo małymi krokami. Nie po to, żeby od razu pokochać swój wygląd, ale żeby przestać siebie unikać. Zdjęcie nie musi być „idealne” ani publikowane gdziekolwiek. Może być po prostu zapisem chwili, w której byłaś, osoby, z którą spędzałaś czas, miejsca, które zobaczyłaś. Twoja wartość nie zależy od tego, czy na fotografii wyszłaś perfekcyjnie.
Warto też zauważyć, że bycie cichą i spokojną osobą nie jest wadą charakteru. Nie każdy musi być najbardziej rozmowną osobą w grupie. Wrażliwość, uważność i umiejętność słuchania też są cechami, które ludzie bardzo cenią w relacjach.
Możesz zacząć od drobnych rzeczy: zapisania codziennie jednej rzeczy, którą zrobiłaś dobrze albo jednej cechy, którą w sobie doceniasz (nawet jeśli na początku będzie to coś małego). Przy bardzo niskiej samoocenie takie ćwiczenia mogą wydawać się sztuczne, ale pomagają stopniowo zmieniać sposób, w jaki mózg patrzy na siebie.
Jeżeli obecnie prywatna terapia jest poza Twoim zasięgiem, możesz sprawdzić również bezpłatne formy wsparcia — poradnie psychologiczne, fundacje oferujące konsultacje, pomoc w ramach uczelni (jeśli studiujesz) albo lokalne programy pomocy psychologicznej.
I jeszcze jedno — piszesz, że chciałabyś zamienić się z kimś życiem. To pokazuje, jak bardzo jesteś zmęczona tym, jak teraz siebie postrzegasz. Ale Twoje życie nie jest „przegrane” ani skazane na bycie przeciętnym. Masz dopiero początek swojej historii i wiele rzeczy może się jeszcze zmienić, również Twoja relacja sama ze sobą.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry Pani Amelio.
Niska samoocena potrafi sprawić, że dostrzegamy głównie własne wady i porównujemy się z innymi, pomijając swoje mocne strony. Skoro prywatna terapia nie jest teraz możliwa, warto sprawdzić bezpłatne formy wsparcia w swojej okolicy lub online. Nad samooceną naprawdę można pracować i z czasem zmienić sposób, w jaki patrzy się na siebie.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
