
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Obawy związane z...
Obawy związane z pracującym w gastro chłopakiem i naszą relacją
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. W Pani opisie widać dużo martwienia się „na zapas” zarówno o to, jak partner zniesie pracę, jak i o to, co jego grafik może oznaczać dla Waszej relacji. Tymczasem tego, czy będzie miał mniej siły lub ochoty na wspólny czas, jeszcze Pani nie wie.
Warto spróbować oddzielić fakty od obaw. Faktem jest wymagający grafik. Obawą, że przez niego ucierpi Wasza relacja. Zamiast próbować już teraz rozwiązać wszystkie możliwe scenariusze, dobrze dać Wam trochę czasu na sprawdzenie, jak ten rytm rzeczywiście będzie wyglądał.
W jego dni wolne również nie musicie spędzać każdej chwili razem. Czas dla siebie nie oznacza oddalania się od partnera, w dobrej relacji jest miejsce zarówno na bliskość, jak i odpoczynek czy własne zajęcia. Jeśli zauważy Pani, że lęk przed jego nieobecnością zaczyna mocno wpływać na Pani samopoczucie, warto przyjrzeć się temu bliżej, zamiast skupiać się wyłącznie na jego grafiku.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Chłopak może być przeciążony pracą, a kiedy jest w domu, daj mu także przestrzeń, aby miał czas pobyć sam ze sobą, chyba że woli inaczej. Co do swoich obaw, najlepiej jeżeli sama z nim o tym porozmawiasz. Pracuje nieregularnie, więc z czasem może być przemęczony i rozdrażniony. Musicie wypracować wspólnie granice w jakich będziecie czuli się dobrze i nie przerodzi się to w konflikty.
Dariusz Zawora
Podstawowym krokiem jaki powinna Pani podjąć wraz ze swoim partnerem, to określenie celów Waszej aktywności zawodowej. Pomoże to z pewnością ustalić Państwu priorytety Waszej aktywności zawodowej, zaplanować ja, ustalic czy jest ona opłacalna również w odniesieniu do innych obszarów życia. Niepewność i chaos z dużym prawdopodobieństwem wzmaga doświadczenie leku, nieprzewidywalności i niestabilności.
Wiktoria Woldan
Mam poczucie, że ta sytuacja wywołuje w Tobie sporo niepewności i pytań o przyszłość. Kiedy w życiu partnera pojawia się duża zmiana, zwłaszcza związana z pracą i dostępnością, naturalne jest zastanawianie się, jak wpłynie ona na relację i codzienne funkcjonowanie. Słyszę w Twoich słowach troskę zarówno o jego samopoczucie, jak i o Waszą bliskość. To zrozumiałe, że obawiasz się zmęczenia partnera czy mniejszej ilości wspólnego czasu. Warto jednak pamiętać, że na tym etapie są to przede wszystkim przewidywania. Często rzeczywistość okazuje się inna niż scenariusze, które podpowiada nam lęk. Być może pomocne będzie skupienie się na tym, na co masz wpływ tu i teraz – rozmowie z partnerem o swoich obawach, potrzebach i oczekiwaniach. Otwarta komunikacja często daje więcej poczucia bezpieczeństwa niż próby przewidzenia przyszłości. Dobrze też zadbać o własne aktywności i źródła satysfakcji, aby Twoje samopoczucie nie było uzależnione wyłącznie od obecności drugiej osoby.
Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Wiktoria 🌷
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Mam wrażenie, że w Pani obawie są tak naprawdę dwa lęki. Jeden dotyczy jego zmęczenia, a drugi tego, co jego zmęczenie będzie oznaczało dla Was. Czy będzie miał siłę na mnie? Czy będziemy mieli dla siebie czas? Czy nie okaże się, że ja będę czekała, a on będzie chciał tylko odpocząć?I ten drugi lęk wydaje mi się szczególnie ważny, bo łatwo wtedy zacząć „wyprzedzać rzeczywistość” i przeżywać rozczarowanie, które jeszcze się nie wydarzyło.
Jego grafik rzeczywiście jest wymagający, ale nie musi Pani już teraz wiedzieć, jak będzie wyglądała Wasza relacja w tych dniach. Być może po pracy będzie potrzebował snu i ciszy. Być może w wolny dzień będzie chciał być z Panią. A może jednego dnia jedno, drugiego drugie. To dopiero będziecie mogli sprawdzić.
Zastanowiłabym się natomiast nad czymś innym: skoro ma Pani teraz dużo wolnego czasu, dobrze byłoby, żeby całe oczekiwanie na jego powrót nie koncentrowało się wokół niego. Nie po to, żeby mniej za nim tęsknić, tylko żeby Pani życie również miało swój rytm, kiedy on jest zajęty. Może warto z nim porozmawiać nie o tym, „ile czasu będziecie spędzać”, ale: „Czego możemy potrzebować od siebie, kiedy będziesz tak dużo pracował?” — bez ustalania z góry, ile godzin ma być „dla związku”. Moim zdaniem bliskość nie zawsze oznacza wspólne spędzanie całego wolnego czasu. Czasem oznacza też możliwość powiedzenia: „Dzisiaj jestem wykończony, potrzebuję pobyć sam” i wiedzieć, że to nie jest odrzucenie.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Martyna Kryślak
To, że się Pani martwi, jest zrozumiałe. Przy takim grafiku – szczególnie przy zmianach trwających 11–13 godzin – rzeczywiście może być zmęczony i mieć mniej energii na wspólne spędzanie czasu. Ale warto oddzielić dwie rzeczy: to, że może być zmęczony, nie oznacza automatycznie, że będzie miał mniej potrzeby bycia z Panią albo że coś zacznie się dziać w Waszej relacji.
Mam wrażenie, że w Pani obawach pojawia się też drugi wątek: obecnie ma Pani dużo wolnego czasu, ponieważ szuka Pani pracy, więc jego nieobecność może być dla Pani szczególnie odczuwalna. Naturalne jest wtedy czekanie na jego dni wolne i myślenie: „wreszcie będziemy mogli być razem”. Jeśli jednak jego dzień wolny będzie przede wszystkim czasem regeneracji, może pojawić się rozczarowanie albo poczucie odrzucenia.
Dlatego warto już teraz porozmawiać o tym bez stawiania sobie nawzajem oczekiwań. Można powiedzieć np.: „Wiem, że czeka Cię bardzo intensywny okres. Trochę martwię się, jak to wpłynie na nasz wspólny czas, bo będę za Tobą tęsknić. Chciałabym tylko wiedzieć, czego możemy się po tym czasie spodziewać”.
Warto też zostawić mu przestrzeń na odpoczynek. Dzień wolny nie musi oznaczać dnia przeznaczonego w całości na związek. Czasami najlepszym sposobem zadbania o relację jest pozwolenie drugiej osobie pobyć samej, odespać czy niczego nie robić.
Jednocześnie Pani potrzeby są równie ważne. Dobrze byłoby, żeby jego grafik nie sprawił, że całe Pani życie zacznie się koncentrować na oczekiwaniu na jego wolne. Warto zaplanować sobie własne aktywności, spotkania, hobby czy rzeczy związane z poszukiwaniem pracy. Nie po to, żeby „nie tęsknić”, ale żeby Pani codzienność miała również własny rytm.
I jeszcze jedno: nie musicie teraz przewidywać, jak będzie wyglądał każdy dzień. Możecie potraktować ten intensywny grafik jako okres do przejścia i na bieżąco sprawdzać, czego każde z Was potrzebuje. Bliskość w związku nie polega na tym, że zawsze spędzamy każdą wolną chwilę razem, ale na tym, że oboje mamy poczucie, że jesteśmy dla siebie ważni.
Jagoda Jek
To, że martwisz się o chłopaka i o Wasz wspólny czas, jest zrozumiałe. Jednocześnie warto rozdzielić tutaj dwie rzeczy: jego zmęczenie pracą oraz Twój lęk przed tym, że przez jego pracę ucierpi Wasza relacja.
Praca po 11–13 godzin przez kilka dni rzeczywiście może być obciążająca i niewykluczone, że po takich zmianach będzie potrzebował przede wszystkim odpoczynku. Nie oznacza to jednak, że nie będzie miał ochoty spędzać z Tobą czasu albo że coś zacznie się psuć między Wami. Tego po prostu jeszcze nie wiesz.
Możliwe też, że ponieważ obecnie sama masz więcej wolnego czasu, jego nieobecność będzie dla Ciebie bardziej widoczna. Jeśli większość dnia masz przestrzeń na myślenie o nim i czekanie na jego powrót, łatwo zacząć odliczać, ile czasu zostanie Wam później i martwić się na zapas.
Spróbujcie potraktować pierwszy taki blok zmian trochę jak sprawdzian rzeczywistości, a nie coś, co już teraz trzeba przewidzieć. Zobaczysz, jak on faktycznie będzie funkcjonował, ile będzie potrzebował odpoczynku i na ile będzie chciał spędzać z Tobą wolne dni.
Ważne też, żeby jego dni wolne nie musiały automatycznie oznaczać całego dnia razem. Możecie mieć czas wspólny, ale również przestrzeń osobno. To nie jest odbieranie sobie bliskości — przeciwnie, czasami dzięki temu wspólne chwile są przyjemniejsze i mniej obciążające.
I chyba najważniejsze: nie musisz już teraz wiedzieć, jak sobie poradzisz z jego nieobecnością. Możesz mieć swoje zajęcia, znajomych, hobby czy rzeczy związane z szukaniem pracy. Im więcej będzie w Twoim tygodniu elementów niezależnych od jego grafiku, tym mniej jego nieobecność będzie oznaczała dla Ciebie „czekanie, aż wróci”.
Nie zakładałabym więc z góry, że po tych zmianach nie będzie miał siły ani ochoty na Was. Najpierw zobaczcie, jak rzeczywiście będzie wyglądała Wasza codzienność, a potem możecie wspólnie dopasować ilość czasu dla siebie i dla każdego z Was osobno.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Odosobnienie i martwienie się w sytuacji, gdy ma Pani sporo wolnego czasu, jest naturalne, jednak taki intensywny grafik w gastronomii wymaga od obojga z Was ogromnej wyrozumiałości i elastyczności. Pani chłopak w swoje dni wolne będzie potrzebował przestrzeni na regenerację fizyczną, dlatego ważne jest unikanie presji i postawienie na jakość, a nie ilość wspólnie spędzanego czasu. Skupienie się na własnych pasjach i poszukiwaniu pracy pomoże wypełnić ten czas, dzięki czemu Wasze spotkania będą dla Was obojga wytchnieniem, a nie kolejnym obowiązkiem.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Mam wielu bliższych znajomych, nazywam ich przyjaciółmi, jednak tak naprawdę czuję, że nimi nie są.
Gdy mówię o swoich problemach, nie dostaje takiego wsparcia jakiego czuję, że bym potrzebowała, czasami też potrafią to olać. Zamiast gadać o tym co mnie dręczy, lepiej gada się o chłopakach czy innych tych mniej ważnych rzeczach (dla mnie aktualnie). Bardzo źle się z tym czuję, bo nie czuję oparcia w nich.
Jak powiedzieć im, że takie zachowanie mi nie pomaga, żebym nie wyszła też na atencujeszkę i w ogóle..

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
