Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Traumatyczna myśl w głowie - czy to się leczy?

Od 7 mscy mam codziennie w głowie te same myśli. Myślę na okrągło o pewnej sprawie traumatycznej dla mnie. Budzę się w nocy zlana potem. Czy to się leczy?
Dominik Kupczyk

Dominik Kupczyk

Objawy, które Pani opisuje, takie jak nieustanne myślenie o traumatycznej sprawie i nocne budzenie się w stanie silnego wzburzenia, mogą wskazywać na zaburzenia związane ze stresem, na przykład zespół stresu pourazowego (PTSD). Zalecam skonsultowanie się z psychologiem lub psychiatrą, który może zdiagnozować stan i zalecić odpowiednią terapię, czasem w połączeniu z leczeniem farmakologicznym. Skutecznymi formami terapii są terapia poznawczo-behawioralna oraz terapia skoncentrowana na traumie. Dodatkowo, techniki relaksacyjne, takie jak medytacja czy ćwiczenia oddechowe, mogą pomóc w zarządzaniu stresem. Ważne jest także wsparcie społeczne i prowadzenie zdrowego trybu życia. 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Izabela Bojarska

Izabela Bojarska

Pisze Pani, że od długiego czasu dręczą Panią myśli związane z trudnym wydarzeniem z Pani życia. Jeśli dobrze rozumiem, doświadcza Pani także koszmarów, z których wybudza się Pani z silnym lękiem. Na podstawie opisanych przez Panią trudności nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy to, z czym się Pani mierzy, jest problemem zdrowotnym wymagającym leczenia - postawienie rzetelnej diagnozy wymaga bezpośredniej rozmowy. Domyślam się jednak, że opisane przez Panią przeżycia powodują cierpienie, dlatego zalecam konsultację ze specjalistą zdrowia psychicznego - psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą - który udzieli Pani profesjonalnego wsparcia i na podstawie szerszego wywiadu pomoże zaplanować adekwatny do Pani trudności plan postępowania, np. obejmujący wsparcie psychologiczne lub psychoterapię indywidualną.

2 lata temu
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!  Tak, ruminacje, ponowne przeżywanie tramy zdecydowanie warto przepracować podczas psychoterapii. Szczególnie, że utrudnia to funkcjonowanie, jest przyczyną cierpienia.                                  

Katarzyna Waszak

2 lata temu
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam,

To co pani opisuje w swoim liście z pewnością się leczy. Z opisu wynika, że są to myśli powracające/ natrętne, które są spowodowane właśnie jakimś traumatycznym przeżyciem z przeszłośći. Bardzo ważne jest, aby jak najszybciej skontaktowała się  ze specjalistą, który pomoże pani przepracować wydarzenia, które są powiązane z pani powracającymi myślami oraz problemami ze snem.  

K Rosenbajger

Psycholog

2 lata temu
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Odpowiadając na pytanie: oczywiście. Takie doświadczenia mogą być bardzo wymagające i wpływać negatywnie na codzienne funkcjonowanie oraz zdrowie psychiczne. Istnieje wiele form terapii skoncentrowanych na pomocy osobom po traumie czy PTSD.  Polecam Pani spotkanie z psychotraumatologiem lub specjalistą, który zajmuje się terapią EMD (Eye Movement Desensitization and Reprocessing).

2 lata temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

jak najbardziej sytuacje, które utrudniają nam codzienne funkcjonowanie można przepracować na psychoterapii.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu
lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Samookaleczenia przez nadmiar niezrozumiałych dla mnie emocji, bardzo dynamicznych.
Nie mogę zapanować nad agresją , cały czas jestem smutna ,mam koszmary ,raz jestem wesoła, ale tylko na chwilę , czuje się niepotrzebna i do niczego , płacze bez powodu , nie umiem rozmawiać z ludźmi , wszystko mi jedno czy żyje czy nie , tnę się do krwi, by ulżyć sobie z nadmiarem emocji . Co mam robić, co mi jest ?
Schematy relacji, chwiejny nastrój, toksyczni ludzie wokół mnie - nie mam już siły.
Chciałabym dowiedzieć się czegoś odnośnie mojego stanu psychicznego, zależy mi, żeby dowiedzieć się, czego to może być podejrzenie. Od 4 lat odczuwam, że coraz bardziej mam dość tego, jak sie codziennie czuję. Wszystko zaczęło sie pod koniec 2019, kiedy zaczęłam być w toksycznym związku, w którym praktycznie codziennie byłam zestresowana, nie chciało mi sie jeść, zgubiłam trochę na wadze. Była wieczna kontrola, zabranianie czegoś, ciągła obawa o to, co może go zdenerwować, wieczne kłótnie, raz nawet pobyt w szpitalu. Moja rodzina również jest toksyczna, kontrola, próby poniżania, zabranianie, to rzeczy, które były i są na porządku dziennym. W momencie, w którym z każdej strony miałam takich ludzi zaczęło sie to odbijać na moim zdrowiu. Na początku był to po prostu częsty płacz, przez to wszystko co sie działo, póżniej zaczęłam lądować u lekarza z różnymi objawami. W 2020 pierwsza sytuacja była, kiedy w nocy zaczęło bić mi strasznie szybko serce, bałam sie przez to spać, wiec od razu na drugi dzień umówiłam sie na wizytę, na której nic nie wykryto, wszystko było w porządku, poza oczywiście przyspieszoną akcją serca. Lądowałam też z taką jakby „gulą” w gardle, przez którą też nie mogłam normalnie jeść, a w nocy normalnie oddychać, oczywiście znowu nic. W wielkim skrócie, włosy wypadały, miewałam nie raz koszmary, po których czułam niepokój i nie chciałam dalej zasypiać, bezsenność albo wręcz odwrotnie nadmierna senność, potrafiłam nie spać całą noc i normalnie funkcjonować w dzień, do tej pory miewam od czasu do czasu uczucie odlatywania, bądź omdlenia/umierania, tylko w fazie zasypiania, kiedy zamykam już oczy i nagle mnie to nachodzi, nie mam siły na wykonywanie podstawowych czynności, bo wszystko mnie męczy i jak już muszę coś zrobić to jestem zła, jestem wiecznie rozdrażniona i nie ma dnia, którym by mnie coś nie zdenerwowało, nie mogę sie na niczym w 100% skoncentrować, bo np. dana sytuacja nie daje mi spokoju i myślę o niej non stop, potrafię mieć też z kolei bardzo chwiejny nastrój, w jednej chwili mogę siedzieć wykończona psychicznie, a w drugiej dostać zastrzyku energii (tańczyć itp), jakby nagle moje ego wzrosło. Wybieram sobie mężczyzn, którzy nie szanują mnie i traktują stricte jako obiekt seksulany, ciagnie mnie do nich. Przez 4 lata bardzo dużo myślałam, czytałam wiele rzeczy związanych z chorobami/zaburzeniami, ogólnie psychologią, żeby mieć wiekszą samoświadomość i może sobie w końcu jakoś przetłumaczyć, ale dalej te wszystkie stany, wzorce relacji do mnie wracają, ciągnie sie to już za mną 4 rok i nie mam już siły. Uważam, że mam bardzo dobrą intuicje i niestety nie myli mnie ona a'propo ludzi i mimo że jestem w pełni świadoma, że nie powinnam jeszcze sobie szkodzić wchodząc w relacje, które mnie jeszcze tylko bardziej wykańczają, robię to dalej.
Jak radzić sobie z depresją i lękiem, gdy psychoterapia nie przynosi efektów?

Jak radzić sobie z depresją i ciągłym zamartwianiem się, kiedy terapia nie pomaga? Próbowałam już kilka razy uczestniczyć w psychoterapii, jednak za każdym razem kończyło się tak samo - po kilku, bądź kilkunastu spotkaniach rezygnowałam. Nie potrafię rozmawiać o problemach, wiele porad odnośnie do opisywania swoich przemyśleń, prowadzenia dziennika itp. było dla mnie bezcelowa, bo kompletnie nic nie zmieniało w moim życiu. Dość szybko się poddaję, a towarzysząca mi depresja, brak jakiegokolwiek sensu życia czy celu oraz ciągłe lęki przed codziennymi obowiązkami, typu praca, studia czy nawet rozmowa ze znajomymi sprawiają, że utwierdzam się w przekonaniu, iż nie ma dla mnie ratunku. Czy istnieje jakiś inny sposób wyjścia z tego poza psychoterapią, nie licząc farmakoterapii, którą stale stosuję?

Lęk przed otwartymi przestrzeniami - jak sobie pomóc?

Hej, mam pewien problem. 

Od jakiegoś czasu zmagam się z takim lękiem przed przestrzeniami otwartymi, że każda próba wyjścia z domu to dla mnie ogromny stres. Gdy tylko pomyślę, że muszę wyjść na zakupy albo spotkać się z przyjaciółmi w parku, ogarnia mnie panika. Czuję, jakby mój świat się kurczył, zamykając mnie tylko w czterech ścianach. Ten strach zaczyna coraz bardziej kontrolować moje życie i utrudnia normalne funkcjonowanie. Jak najlepiej zacząć ten proces leczenia, żeby stopniowo przełamywać ten lęk? Będę naprawdę wdzięczna za każdą poradę na temat tego, jak zapanować nad lękiem i odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Chciałabym zrozumieć, jak długo może trwać ewentualna terapia i jakie są szanse na trwałe pokonanie tego problemu. Naprawdę potrzebuję wskazówek, które pozwolą mi cieszyć się życiem...

Zaburzenia lękowe po awanturze rodzinnej: jak radzić sobie z lękiem bez leków?

Mam zaburzenia lekowe, nie daje rady pozbyć się tego strachu. Bralam rexetin teraz ze względu na raka piersi nie mogę, lekarz zalecil hydroksyzyne, niestety dłuższy czas było ok, ale rodzina męża zrobiła awanturę, w której nie brałam udziału, a oni tak mnie obwiniają o wszystko, zupełnie nie radze sobie ze strachem, nie mogę się skupić, ciągle rozmyślam itp dlaczego itp myślę ze te leki w sytuacji kryzysowej dla mnie powróciły, czy da sie z tego wyjść? już tracę nadzieje

ocd

OCD - Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne?

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD - Obsessive Compulsive Disorder), nazywane potocznie nerwicą natręctw to zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Jeśli Ty\Twój bliski zmaga się z OCD, warto szukać profesjonalnej pomocy.