Już dostępna aplikacja mobilna Twój Psycholog
  • Wygodnie zarządzaj swoimi wizytami
  • Bądź w kontakcie ze swoim terapeutą
  • Twórz zdrowe nawyki z asystentem AI
Aplikacja mobilna
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Partner staje się oschły i agresywny, czuję psychiczne wyczerpanie - co robić?

Od prawie trzech lat spotykam się z mężczyzną, lat 55, po trzech nieudanych związkach, w tym jeden z kobietą uzależnioną od alkoholu, łącznie czwórka dzieci..Na początku znajomości był, miły, troskliwy, czarujący..po czasie bywają momenty, że z niewiadomych mi powodów, z dnia na dzień staje się oschły, arogancki, traktuje mnie tak, jakbym mu w czymś przeszkadzała ..Na pytanie co się dzieje, naprzemiennie odpowiada, ze nic, jest w doskonałym nastroju, że to ja coś wymyślam..następnego dnia utrzymuje, że to efekt współuzalężnienia przez życie z kobietą uzależnioną, a na koniec podejmuje próbę obarczenia mnie za to, że sobie coś ubzdurałam.. Pomijam fakt, że nie przejawia inicjatywy na próbę nawiązania rozmowy na temat, przyjmuje postawę pokrzywdzonego, reaguje wybuchami złości, czasami agresji na wszelką krytykę, za nic nie przeprasza.. Kiedy płaczę z powodu tego, w jaki sposób mnie traktuje, pozostaje niewzruszony..następnie milczy..nie odpisuje na wiadomości (nie mieszkamy razem) Kiedy pytam, dlaczego funduje mi takie huśtawki emocjonalne..odpowiada, że nie funduje..Czuję psychiczne wyczerpanie, nie radzę sobie z zaistniałą sytuacją, z emocjami.. z radosnej, szczerej, otwartej osoby stałam się zamkniętą, pełną smutku osobą, straciłam energię i chęci do czegokolwiek.. Nie rozumiem co dzieje się z tym człowiekiem..czasami mam wrażenie, ze ponoszę karę za jego niepowodzenia życiowe

User Forum

Krystyna

1 miesiąc temu
Karolina Rak

Karolina Rak

Dzień dobry,

 

Bardzo przykro słyszeć mi o Pani cierpieniu w tej sytuacji. Widzę, że mierzy się Pani z trudnym momentem w swoim życiu, doświadcza Pani smutku, spadku energii i motywacji, wyczerpania, a także zamknięcia na inne osoby. Są to bardzo niepokojące objawy, które mogą wiązać się z Pani sytuacją, a także, niezaopiekowane, ewoluować w zaburzenia depresyjne. 

Zachowania Pani partnera takie jak ignorowanie, czy manipulacja poprzez umniejszanie Pani odczuciom i problemom, które Pani dostrzega i próby przerzucenia odpowiedzialności na Panią, mogą stanowić przemoc psychiczną, która pozostawiona bez działania będzie powodować pogłębiające się problemy.

Oczywiście moje hipotezy oparte są o bardzo krótki opis sytuacji, a całościowa diagnoza sytuacji wymagałaby spotkania ze specjalistą zdrowia psychicznego takim jak psycholog lub psychoterapeuta. Serdecznie zachęcam Panią do kontaktu z taką osobą, w celu zadbania o swój dobrostan i zrozumienie dynamiki związku, a także w celu nauczenia radzenia sobie z tą trudną sytuacją.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Rak

Psycholożka i psychoterapeutka in spe

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Przeżywa Pani niepewność, napięcie i dostrzega brak wzajemnego zrozumienia w relacji. Czuje się Pani emocjonalnie wyczerpana i zagubiona. Czytam, że włożyła Pani w ten związek wiele uczuć i dobrej woli, zaangażowania i zrozumienia, a mimo to coraz częściej doświadcza Pani chłodu, złości i milczenia ze strony partnera. Umie Pani szukać porozumienia i troszczyć się o stan psychiczny partnera. Jak można by to robić i jednocześnie zadbać o siebie? Oddzielić jego emocje od Pani emocji? Jak można wytłumaczyć jego zachowanie wobec historii poprzednich związków? Warto się zapytać, czego Pani partner potrzebuje w relacji? A czego Pani potrzebuje, by znów poczuć się spokojnie, bezpiecznie i mieć w sobie siłę? Czasem warto zatrzymać się przy sobie, przy tym, co może Pani kontrolować i na co mieć wpływ – np. zadbanie o wsparcie (bliscy, terapeuta), wyznaczenie granic, odbudowanie własnych zasobów. To nie musi oznaczać natychmiastowego końca relacji, ale może być pierwszym krokiem do odzyskania wpływu na własne życie i emocje.

1 miesiąc temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry Pani Krystyno,

 

To, co Pani opisuje, wygląda na relację, która mocno Panią rani. Partner zachowuje się raz dobrze, a raz oschle i agresywnie. Obarcza Panią winą za swoje nastroje, nie uznaje Pani uczuć, ignoruje Pani łzy i potrafi zniknąć bez słowa. Takie zachowania bardzo obciążają emocjonalnie i nic dziwnego, że czuje się Pani wyczerpana, smutna i coraz bardziej zamknięta w sobie. To nie jest Pani wina. To, co on przeżył w przeszłości, może wpływać na jego zachowanie, ale nie usprawiedliwia ranienia drugiej osoby. Nie ponosi Pani odpowiedzialności za jego emocje ani za jego życie. Ma Pani prawo oczekiwać szacunku, spokoju i stabilności. Teraz najważniejsze jest to, żeby zadbała Pani o siebie i swoje samopoczucie. Ta relacja wyraźnie odbiera Pani energię i poczucie wartości. Warto o tym porozmawiać z psychologiem, żeby poukładać emocje i zrozumieć, co będzie dla Pani najlepsze. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

1 miesiąc temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry Pani Krystyno. To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo wyczerpująca emocjonalnie relacja. Taka relacja, w której trudno już rozpoznać, co jest prawdą, a co manipulacją. Tak jak pisała tutaj moja przedmówczyni, to, w jaki sposób zachowuje się partner, nosi znamiona przemocy psychicznej. To, że nie przeprasza i obarcza Panią winą, może świadczyć o jego trudnościach emocjonalnych, ale nie może być usprawiedliwieniem i nie znaczy, że musi Pani to znosić. Warto zapytać siebie, czy w tym związku czuje się Pani ważna i bezpieczna? Co Panią trzyma w tej relacji Miłość, przyzwyczajenie, nadzieja, że partner się zmieni? Te pytania zapewne nie dadzą natychmiastowej odpowiedzi, ale mogą pomóc zobaczyć, w którą stronę naprawdę chce Pani iść.

 

Życzę dużo spokoju, 

 

Justyna Bejmert

psycholog

1 miesiąc temu
Monika Figat

Monika Figat

Pani doświadczenia są bardzo obciążające i mogą prowadzić do poczucia wyczerpania oraz utraty radości z życia. Zachęcam, by przyjrzała się Pani swoim emocjom i potrzebom – to, co Pani czuje, jest ważne i zasługuje na uwagę. W relacjach, gdzie pojawiają się huśtawki emocjonalne i brak szacunku, warto zastanowić się, jakie są Pani granice i wartości oraz jak może Pani o nie zadbać. 

 

Zachowania partnera mogą wynikać z jego własnych, nieprzepracowanych trudności, ale nie powinny odbierać Pani poczucia własnej wartości. Warto rozważyć wsparcie psychologiczne, które pomoże odzyskać energię i nauczyć się radzić sobie z trudnymi emocjami. 

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl

1 miesiąc temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry, 

opisana przez Ciebie  sytuacja wskazuje na trudną i nierówną dynamikę w relacji, która wyraźnie wpływa na Twoje samopoczucie i emocje. Zachowania partnera takie jak: unikanie rozmów, zmienne nastroje, brak odpowiedzialności za własne reakcje i agresja, mogą być przejawem nierozwiązanych problemów z przeszłości oraz mechanizmów obronnych, które utrudniają zdrową komunikację - co nie jest żadnym usprawiedliwieniem.

W takiej relacji ważne jest, abyś przede wszystkim zadbała o swoje granice i dobrostan emocjonalny. Warto rozważyć wsparcie psychologiczne, które pomoże Ci zrozumieć swoje uczucia i podjąć decyzje, które będą dla Ciebie najlepsze. Pamiętaj, że Twoje potrzeby i uczucia są ważne i zasługujesz na relację, która je szanuje.

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


opisu wynika, że doświadcza Pani długotrwałego napięcia i trudności w relacjach rodzinnych, co jest bardzo obciążające emocjonalnie. W takiej sytuacji warto rozważyć wsparcie specjalistyczne. 

 

Kontakt z psychologiem lub psychoterapeutą  może pomóc w omówieniu emocji i doświadczeń w bezpiecznej przestrzeni. Warto też porozmawiać z osobą zaufaną, np. członkiem rodziny lub przyjacielem. 

 

Dodatkowo mogą być przydatne:

*grupy wsparcia dla osób doświadczających trudnych relacji rodzinnych,

*konsultacje rodzinne lub mediacje z udziałem specjalisty,

*praca nad własnymi granicami i sposobami radzenia sobie ze stresem w relacjach.

 

Wszystkiego dobrego :) 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

 

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie po rozstaniu z partnerem i zabezpieczyć przyszłość dziecka?

Witam, partner zostawia mnie po 11 latach bycia razem, ja Mam 1/4 udziału w domu.. On chce ze mną iść do notariusza, abym sprzedała mu swoją część i chce napisać zapisek, że mogę mieszkać w tym domu jeszcze miesiąc, dopóki nic sobie nie znajdę nowego.. Mamy razem syna 5-letniego on w tej miejscowoci co jest dom, ma przedszkole i kolegów.. Jestem załamana, bo ja partnera kocham nadal, a on nie chce dać mi szansy, mówi, że może kiedyś do siebie wrócimy jak za mną zatęskni.. Ale ja już nie będę miała tego domu będę musiała coś wynająć a zarabiam mało.. I nie wiem, co z dzieckiem ja się nie chce zgadzać na opiekę naprzemienną, chciałabym, aby wyprowadził się gdzieś że mną..

Jak rozmawiać o fantazjach seksualnych w związku?

Witam, mam 27 lat, moja narzeczona 26 i jesteśmy rok po zaręczynach i ogólnie 7 lat razem. Pewnego dnia moja wtedy jeszcze dziewczyna, bo to było przed zaręczynami (dokładnie nie pamiętam ile przed) oznajmiła mi, że chciałaby z innym spróbować - ja się zgodziłem, ale dalej nic z tym nie zrobiliśmy. Gryzie mnie ta myśl o tym i zaczynam o tym fantazjować no po prostu podniecałby mnie ten fakt (ludzie mają różne fantazje) a mi to pasuje. Teraz ona twierdzi, że jednak by nie chciała. Nie wiem co o tym myśleć, bardzo mnie to męczy, nie próbowałem z nią rozmawiać o tym, bo się boję jej reakcji bardziej tego, że pomyśli, że jej nie kocham (ale tak nie jest, bo bardzo ją kocham). Myślę, że nasza ogólna relacja jest w porządku, potrafimy się dogadać, wiadomo, że nieraz się pokłócimy, ale to jak w każdym związku są kłótnie. Co o tym myślicie i co byście zrobili w mojej sytuacji? Naprawdę jest mi ciężko przestać myśleć.

Rozstałam się z chłopakiem po 5 latach. Nie mieszkaliśmy razem. Nie wiem czy szukam tylko usprawiedliwienia czy wydaje mi się ze był on osoba zaburzona. Pierwsze 4 lata były fajne. Zdarzały się gorsze momenty ale dawaliśmy radę. Ostatni rok był dla nas ciężki. Często się klocilismy. Ja miałam pretensje że za bardzo słucha swojej mamy. Jest ona osoba bardzo konfliktowa, chcaca układać życie wszystkim. On nigdy nie mila pieniędzy chociaż wcale mało nie zarabiał. Doszliśmy do porozumienia że kupimy mieszkanie bo ja nie chciałam mieszkać u niego a on u mnie. Tylko problem w tym że tylko ja odkładałam pieniądze na nie. Jemu nagle przyszło do głowy że woli wynajem. Zaproponowałam że ja sama kupię kawalerkę ale usłyszałam że "robię sobie z niego jaja". Ciągle widział problemy. Zaczął obwiniać mojego tatę że to on mna manipuluje. Mój tata ma nerwicę lękowa. Ex twierdził że on symuluje. Bolało mnie to . Przy kłótniach często mówił o tym bo wiedział że mnie to boli. Przestaliśmy utrzymywać kontakt. Po miesiącu napisał SMS co u mnie. Nie odpisałam. Na następny dzień on napisał że mam sobie żyć w swoim świecie. Zapytałam dlaczego nie zareagował na wiadomości z mojej strony w ciągu tego miesiąca. Nie odpowiedział , tylko napisała znowu na temat mojego taty - że tatuś biedny meczennik. Wiedział że mnie to zaboli. Odpisałam że , że ok, skoro tak uważa. Po 2 tygodniach miał już na FB status związku z inną dziewczyną. To zabolalo. Wiem że nie jestem świeta. Też miałam dużo pretensji do niego o to że nie myśli o naszej przyszłości. Dawal mi nadzieję że się oświadczy ,że kupimy to mieszkanie. Ale jak dopytywałam o coś to zawsze obracała to w ten sposób że to jest moja wina (do zareczyn nie doszło bo chciał to zrobić w górach a ja nie dostałam wolnego w pracy). Czuję się źle z tym wszystkim. Obwiniam siebie , że mogłam zrobić czy powiedzieć coś inaczej. Jest bardzo ciężko.
Pierwszy raz postawiłam granicę - czy dobrze zrobiłam?

Dzień dobry. Ja mam takie pytanie. Czy ja źle zrobiłam nie biorąc kota mojej siostry na święta ? Czy miałam prawo powiedzieć nie ? Bo zawsze się zgadzaliśmy, a teraz po prostu czułam powiedzieć nie. No i jak delikatnie to siostrze wyjaśniłam, dlaczego nie bierzemy, to siostra napisała "Nie ma jak liczyć na własną siostrę." Ona po prostu pisząc tak zapomniała o tych wszystkich sytuacjach, kiedy się zgadzaliśmy. Czy ja źle zrobiłam ? Chce powiedzieć, że chodzę na terapię od 9 maja i to było pierwsze moje nie, jeśli chodzi o tą kwestię dotyczącą siostry. Pierwszy raz postawiłam granicę.

Wyznałam uczucia chłopakowi, jednak zostałam odrzucona. Nie wiem jak sobie z tym poradzić?
Podoba mi się pewien chłopak już dość długo... Wyznałam mu to, ale niestety zostałam odrzucona. W odpowiedzi usłyszałam, że jemu ciężko jest w ogóle czuć coś do kogoś bardziej niż przyjaźń. Nie do końca rozumiem jego odpowiedź. Od tamtej pory czuje się źle, że mu powiedziałam cokolwiek, chciałabym cofnąć czas... Nie wiem jak sobie z tym poradzić/odkochać się, ponieważ nie pozwala mi to normalnie funkcjonować. Jest dla mnie bardzo ważny, ale jednocześnie czuję, że tutaj już nawet przyjaźń nie wyjdzie i że to nie ma sensu...co robić?
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.