Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dziecko po samookaleczeniach znów trafia do szpitala psychiatrycznego

Treść wrażliwa
Dziecko trafiło do szpitala psychiatrycznego z powodu samookaleczenia. Po powrocie sytuacja się powtarza
Anna Starowicz

Anna Starowicz

To martwiące i niepokojące, gdy pomimo pobytu w szpitalu psychiatrycznym dziecko przeżywa trudności psychiczne i się samookalecza. Zastanawiam się czego by Pani potrzebowała w tym momencie? Nie znam sytuacji, w której Pani i dziecko się znajdujecie. 

 

Pomyślałam, że być może okazałoby się pomocne dla Pani pójście po wsparcie, na przykład rozmowa o tym co się dzieje z psychoterapeutą - w ramach konsultacji. Zdaję sobie sprawę z tego, że to niezwykle trudne widzieć kryzysowy okres u dziecka i nie móc temu zaradzić. A nierzadko bywa tak, że leczenie szpitalne jest jedynie początkiem drogi w kierunku zdrowienia. Dobrze dobrane leki wspierają psychikę, jednak w wielu przypadkach cenne i skuteczniejsze jest połączenie farmakoterapii z psychoterapią. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Pani Miro,

 

Dziękujemy za kontakt z nami.

To bardzo trudna i obciążająca sytuacja dla całej rodziny. Jeśli samookaleczenia wróciły po pobycie w szpitalu, warto jak najszybciej skontaktować się z lekarzem psychiatrą prowadzącym dziecko lub poradnią zdrowia psychicznego, aby ponownie ocenić jego stan i potrzeby.

Samookaleczenia najczęściej są sygnałem silnego cierpienia emocjonalnego, z którym młoda osoba nie potrafi sobie inaczej poradzić. Ważne jest spokojne rozmawianie o emocjach bez oceniania i karania, a także zadbanie o bezpieczeństwo dziecka.

Proszę zastanowić się:

Czy dziecko mówi o tym, co przeżywa i co poprzedza samookaleczenia?

Czy zauważyła Pani ostatnio dodatkowe objawy, np. wycofanie, smutek, problemy ze snem?Jakie wsparcie psychologiczne lub terapeutyczne ma obecnie dziecko?

Jeśli pojawiają się myśli samobójcze lub ryzyko poważnego zranienia, proszę nie zwlekać z pilnym kontaktem z pomocą medyczną.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Niestety, nie mamy tutaj wiele informacji na temat wieku, diagnozy itd. To, że po wypisie z oddziału sytuacja znowu się powtarza po samookaleczeniu, zwykle oznacza, że dziecko nadal jest w kryzysie i potrzebuje ciągłości leczenia oraz planu bezpieczeństwa na dom, a nie tylko „jednorazowej hospitalizacji”.

 Czy jest konkretna diagnoza i plan terapii (psychiatra + psycholog/psychoterapia) oraz termin najbliższej kontroli po wypisie. Czy wdrożono leczenie ukierunkowane na przyczyny napadów napięcia/stresu, bo samo „uspokojenie w szpitalu” bez dalszego leczenia często nie wystarcza. Czy są w domu „wyzwalacze” (np. szkoła, konflikty, określone sytuacje), które wywołują falę napięcia, prowadzącą do samouszkodzeń. Czy dziecko ma realne wsparcie poza szpitalem (rodzinne ustalenia, stały kontakt z psychologiem/poradnią zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży).

 Jeśli pojawia się ponowna autogresja lub narastają myśli/tendencje do zrobienia sobie krzywdy, to dziecko powinno być niezwłocznie ocenione przez psychiatrę, a samej  praktyce często kończy się to ponownym skierowaniem na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego, bo decyzja o dalszej hospitalizacji zależy od oceny specjalisty.

Ustalcie z lekarzem/terapeutą, jak wchodzi się w reakcję, gdy widzisz wczesne sygnały (np. narastające napięcie, wycofanie, „zapowiedzi” zachowań). Sytuacja jest trudna jako dla rodzica i serdecznie współczuję, proszę także zadbać o siebie. 

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Jeśli dziecko po hospitalizacji nadal się samookalecza to znaczy, że problem nie został jeszcze opanowany i wymaga ponownego, pilnego kontaktu z psychiatrą lub zespołem prowadzącym leczenie. Ważne jest spokojne zainteresowanie tematem i rozmowa bez oceniania czy karania. Samookaleczenia najczęściej są sposobem radzenia sobie z ogromnym napięciem psychicznym, a nie próbą zwrócenia na siebie uwagi.

Jeżeli rany są poważne, samookaleczenia się nasilają lub pojawiają się myśli samobójcze, należy pilnie skontaktować się z pomocą psychiatryczną lub zgłosić się na izbę przyjęć psychiatryczną. W takiej sytuacji bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze.
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

Ewelina Ewa Janowicz

Ewelina Ewa Janowicz

Dzień dobry,


rozumiem, że sytuacja jest dla Pani trudna. Warto zgłosić się do osób odpowiedzialnych za leczenie dziecka, aby porozmawiać o utrzymujących się trudnościach. Warto również zwrócić uwagę, czy samookaleczenia zagrażają zdrowiu lub życiu dziecka, a jeśli tak, udać się pilnie do specjalisty lub do szpitala.


Pozdrawiam,

Ewelina Ewa Janowicz

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

Powracające samookaleczenia po pobycie w szpitalu oznaczają zwykle, że leczenie w warunkach szpitalnych nie było wystarczające i konieczne jest dalsze wsparcie. Trzeba pamiętać, że pobyt w szpitalu zazwyczaj ma na celu ustabilizowanie stanu pacjenta a nie całkowite pozbycie się danej trudności. Hospitalizacja jest zazwyczaj etapem interwencyjnym w całościowym leczeniu. Wskazanym działaniem będzie objęcie dziecka pomocą psychoterapeuty.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska - psycholog, psychoterapeuta CBT

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Powrót dziecka do samookaleczeń zaraz po wypisie ze szpitala to niestety częsta sytuacja, która pokazuje, że sam pobyt na oddziale jedynie zabezpieczył kryzys, a nie rozwiązał jego głębokich przyczyn. Szpital psychiatryczny działa jak pogotowie ratunkowe – stabilizuje pacjenta w stanie zagrożenia życia, jednak prawdziwa praca terapeutyczna i powrót do zdrowia muszą odbywać się w codziennym środowisku dziecka. W tej chwili kluczowe jest natychmiastowe zintensyfikowanie opieki specjalistycznej - pilny kontakt z lekarzem psychiatrą prowadzącym w celu weryfikacji leków oraz jak najszybsze wdrożenie regularnej psychoterapii (indywidualnej oraz rodzinnej), najlepiej w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT) lub dialektyczno-behawioralnym (DBT), który uczy nastolatków konstruktywnego radzenia sobie z potężnym napięciem emocjonalnym. Jako rodzice potrzebują Państwo teraz wsparcia i konkretnych wytycznych od specjalistów, jak reagować na rany bez oceniania i krzyku, jak zabezpieczyć dom oraz jak krok po kroku odbudowywać poczucie bezpieczeństwa, pamiętając, że jeśli pojawią się głębokie cięcia lub myśli samobójcze, należy bez wahania ponownie udać się na izbę przyjęć lub wezwać pogotowie.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

z tego krótkiego opisu trudno ocenić, co dokładnie się dzieje. Jednak zwykle samo samookaleczanie jest sygnałem, że dziecko mierzy się z bardzo dużym cierpieniem, napięciem albo czymś, z czym nie potrafi sobie inaczej poradzić.

Jeśli po pobycie w szpitalu sytuacja wraca, to warto potraktować to bardzo poważnie. Proszę sprawdzić czy i gdzie dzieje się coś niepokojącego w szkole, może w domu, może w relacjach rówieśniczych, a może w samym dziecku? 

 

Warto jak najszybciej:

- skontaktować się ponownie z psychiatrą dzieci i młodzieży,

- rozpocząć lub kontynuować regularną psychoterapię,

- porozmawiać z psychologiem szkolnym lub pedagogiem,

 

Jeżeli pojawiają się myśli samobójcze, nasilające samookaleczenia albo obawa o bezpieczeństwo dziecka:
- należy zgłosić się do najbliższej izby przyjęć psychiatrii dzieci i młodzieży lub zadzwonić pod 112.

Pomoc można uzyskać również tutaj:

 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (całodobowo)

 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży

 800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym (całodobowo)

 

pozdrawiam,

Martyna Kaleta

Julia Barańska

Julia Barańska

Dzień dobry, 

Jest to bardzo trudna sytuacja, gdy dziecko, które kochamy się samookalecza, mogą się postawiać myśli na które nie znamy odpowiedzi.  Chciałbym się Pani zapytać jak się Pani czuje? Czego by Pani potrzebowała - wsparcia, konsultacji czy psychoedukacji? 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czuję ogromny lęk przed krzywdą. Boję się najbliższych, dźwięków, przeszłam przez traumatyczne wydarzenia. Co się dzieje?
Dzień dobry, w ostatnim czasie bardzo mocno nasilił się u mnie lęk, do takiego stopnia, że czasami odnoszę wrażenie, jakby najbliżsi mi ludzie (głównie rodzina) chcieli wyrządzić mi krzywdę. Od razu budzę się w nocy, gdy tylko usłyszę jakiś nawet najcichszy dźwięk. Często śpię z nożem w ręce, aby móc się choć drobinę uspokoić pomimo tego, że raczej nic mi nie grozi. Wszędzie doszukuję się drugiego dna i kompletnie nikomu nie ufam. Mam wrażenie, jakby obudziły się we mnie traumy przez to, że czasem jako mniejsze dziecko byłam ofiarą przemocy fizycznej oraz psychicznej ze strony najbliższych. Nie jestem jeszcze osobą pełnoletnią i zastanawiam się czy byłabym w stanie normalnie funkcjonować w przyszłości przez tak mocno nasilony lęk, z którym żyję każdego dnia i każdej nocy. A może jest to oznaka jakiejś choroby psychicznej? Występuje u mnie również wiele innych, niepokojących objawów, natomiast jest ich zbyt wiele, aby się tutaj rozpisywać.
Syn wydaje się być samotny, nie potrafi nawiązać kontaktu.
Syn ma problem z kontaktami z kolegami z klasy, ciągle jest sam, nie umie nawiązać relacji, ostatnio ma nawet problem, by zjeść coś poza domem, bo inni się patrzą oraz ma problem z emocjami, tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi, mam wrażenie, że nie umie sobie z nimi poradzić.
Jak pomóc dzieciom z trudnościami w czytaniu - porady dla rodziców?

Witam serdecznie. Mam 5 dzieci, jedno z nich od września idzie do 6 klasy. Wszystko mu od początku wchodziło błyskawicznie do głowy. Ale mam później dzieci w wieku 7 i 8 lat, od września mają zacząć naukę, syn w 2 klasie i córka w 3. I tu z dziećmi mam duży problem. Bo fakt jest taki, że od początku mają duże problemy z czytaniem. Córka idąc teraz do 3 klasy literuje wyrazy i przeczyta, ale z wielkim czasem trudem. Natomiast syn, idąc do klasy 2, ma jeszcze większy opór do czytania, myli literki, szybko się poddaje i nie chce czytać, mimo iż staram się zachęcić, a nie zmuszać, nic nie daje dłuższego rezultatu. Oboje starają się wyuczyć tekst zadany na pamięć. Syn do tego w domu może się nauczyć i wszystko wie, ale idąc następnego dnia do szkoły wystarczy, że raz się pomyli i pani go od razu poprawi, on automatycznie się zamyka w sobie i już nie potrafi nic przeczytać. Proszę o pomoc w jaki sposób mogę im pomóc? Niebawem zaczynamy wakacje i chciałabym im jakoś pomóc i znaleźć skuteczny sposób.

Problemy z komunikacją, lęk społeczny i myśli samobójcze u 14-latki
Co mi jest ? Co mam w takiej sytuacji zrobić? Ciężko mi to ubrać w słowa, dlatego mam nadzieję, że uda mi się dobrze przedstawić problem. Zacznijmy od tego, że mam 14 lat. Od ok. 4 lat mam coraz większe problemy z komunikowaniem się z innymi, często nie rozumiem intencji ludzi, nie rozumiem innych i zauważyłam, że często inni nie rozumieją mnie, nie odnajduję się w społeczeństwie, jak jestem w większej niż 3 osobowej grupie czuję się przytłoczona, boję się ludzi. Nie lubię wychodzić z domu, staram się za wszelką cenę tego unikać. Z jednej strony czuję się samotna, a z drugiej nie zależy mi na utrzymaniu jakiej kolwiek relacji, to mnie męczy. Ostatnio w ogóle mi nie zależy, najchętniej to bym tylko spała, albo się zabiła. Z wielkim wysiłkiem wstaje i robię co każą, nie czuję się odpowiedzialna za cokolwiek czy kogokolwiek. Mam problemy z pamięcią i koncentracją, to jeszcze bardziej wszystko utrudnia, mam problemy ze skupieniem się na jednym i często nie kończę zadań czy jakiś czynności (to utrudnia uczenie się czy nawet nie jestem w stanie przesłuchać do końca utworu), albo robię je nie dokładnie. Nie mam hobby, ani zainteresowań. Zero motywacji, czy jakichkolwiek chęci do życia. Często mam wrażenie że udaję kogoś. Nie wiem kim jestem, a wszyscy każą mi decydować kim będę (muszę wybrać liceum). Aktualnie jestem na ed, nie chodzę do szkoły i niech tak zostanie (bardzo źle się czuję wśród innych, już nie miałam siły chodzić do szkoły stacjonarnej, wzrok moich rówieśników wystarczył, żebym poczuła się zagrożona). Cały czas odczuwam stres i niepokój, co prowadzi do ciągłego bólu głowy, mięśni, złego samopoczucia. Jestem ciągle przygnieciona poczuciem winy i pustki, to mnie wykańcza. Czuję się obrzydliwa i odpychająca, nienawidzę siebie, nic mi nie wychodzi, wszystko robię źle. Strasznie się męczę, już nie wiem co zrobić. Moja mama zwłaszcza w tym roku szkolnym przyczepia się do mnie cały czas. Tak jak już pisałam mam giga problemy z pamięcią i koncentracją, cały czas chcę mi się spać, często mnie boli głowa, nic mi się nie chcę, itd. nie jestem w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania typu - co wczoraj robiłaś? Co wolisz? Cały czas odpowiadam nie wiem, albo na poczekaniu wymyślam coś, żeby inni zostawili mnie w spokoju i nie kontynuowali rozmowy. Nie lubię wchodzić w dyskusje, nie zależnie od tego czy mam czy nie mam racji to zawsze przytakuje, nie mam zdania, jestem jakby typem uległym? No mam problemy z byciem asertywnym. Mówią, że się w sobie zamknęłam, mają rację, ale to dlatego że nie czuję się zrozumiana i bezpieczna, kiedy się przed kimś otworzę, później tego żałuję. Mam wrażenie jak z kimś rozmawiam o takich prywatniejszych sprawach/o tym co czuję to każdy patrzy się na mnie jak na atencjuszke, mam wrażenie że inni myślą, że ja symuluje, źle się z tym czuję. Byłam już u psychologa, ale było to samo, żałowałam każdego słowa, może przez sposób w jaki się na mnie patrzyła Pani psycholog, albo no nie wiem. Moja mama powiedziała, że mam zacząć z nią rozmawiać, że do psychologa zapiszę mnie kiedy indziej, a teraz mam pogadać z nią, tyle że ja nie potrafię. Nie umiem rozmawiać o swoich uczuciach, o tym co myślę, zwłaszcza z moją mamą. Zawsze (nawet jeśli to zwykła rozmowa) się denerwuje, czy nawet zaczynam płakać kiedy z nią gadam, nie wiem co zrobić, do kogo się zgłosić. Nigdy nie używała wobec mnie przemocy ani fizycznej jak i psychicznej (chyba), to dlaczego się jej boję? Mówi, że nie posiadanie własnego zdania jest złe i powinnam popracować nad asertywnością, a nawet powinnam być bardziej egoistyczna - skupić się na sobie i dążyć do celu. Spoko tyle, że jedynym moim celem jest zniknąć z tego świata, więc jak będę miała tylko odwagę to to zrobię. Stąd moje pytanie, bo jednak ciężko jest powiedzieć kobiecie która dała mi życie, że już go nie chcę.
Depresja lękowa i ADHD u dziecka: jak szkoła powinna wspierać w obliczu złych ocen?

U dziecka stwierdzona jest depresja lękowa oraz ADHD. Dziecko jest leczone u psychiatry. W szkole nagminnie pojawiają się jedynki, co skutkuje jeszcze gorszym nastrojem u dziecka. Proszę o informację czy szkoła w takim przypadku powinna dziecku wstawiać jedynki, jeżeli będą złe wyniki w nauce może takie dziecko być zagrożone na koniec roku. Czy w takim przypadku dziecko muszą przepuścić do następnej klasy?

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.