Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Zależy mi na przyjacielu, jednak on wyjeżdża i stracimy kontakt.

Ryba

Dzień dobry. Proszę o poradę w takiej sprawie. Właśnie straciłam na bardzo długi czas kontakt z przyjacielem. Nie jest to celowe zerwanie kontaktu. Po prostu przyjaciel będzie w takim miejscu, że kontakt będzie niemożliwy. Są niestety takie miejsca. Chciałabym się zapytać jak sobie z tym wszystkim radzić. Czy przez to, że to będzie tak długi okres to powinnam o przyjacielu zapomnieć? Uważać to co się stało za koniec przyjaźni? Mam naprawdę dylemat co zrobić. Z jednej strony nie wiem czy ta przyjaźń będzie miała kiedyś jeszcze sens, a z drugiej przyjaciel przysłał mi wiadomość z prośbą, abym o nim pamiętała. Obiecałam mu, że nigdy o nim nie zapomnę. I jeszcze jedna sprawa: zmieniam w najbliższym czasie numer telefonu czy wypada mi zadzwonić pierwszej do przyjaciela? Tzn. mam też dylemat czy kobieta może wykonać pierwsza telefon. Ja przyjaciela numer znam. On mojego nowego nie będzie znał. Proszę o poradę co ja mam zrobić? Tak bardzo zależy mi na tej przyjaźni. Pozdrawiam Ryba
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Droga Rybo,

wszystko, co chce Pani zrobić, jest ok. Mówi Pani o przyjaźni, więc jesteście na równych zasadach. Jeśli Pani zależy na przyjacielu to też na tym, żeby się z nim komunikować, więc musi mieć Pani numer:) Poza tym, na siłę nie da się o kimś zapomnieć, więc jeśli Wasza przyjaźń jest na poważnie to i tak o nim Pani nie zapomni:)

pozdrawiam Agnieszka Wloka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Krystian Michalak

Krystian Michalak

Psycholog
5 odpowiedzi na forum

Witam,

Hmm, sytuacja gdy dwie bliskie sobie osoby rozstają się na krótko, bądź długo nie jest przyjemne, chyba nigdy nie jest przyjemne. Tworzy się w głowie wiele pytań, często natarczywych. Odpowiedzi brak. Pojawia się napięcie, nie pewność. 
Na samym początku ostudziłbym sytuację wewnętrzną. Usiadł wygodnie, wziął parę głębokich wdechów i wydechów. To byłby fajny start do takiego racjonalnego podejścia do sprawy.

A teraz do rzeczy. Warto zadać sobie pytanie czy chcesz zakończyć tą znajomość? Czy ta sytuacja nie jest okazją do zakończenia tej znajomości? 
Jeśli nie. To nie zakańczaj, wiadomo chcemy mieć takie osoby na wyciągnięcie ręki, a na pewno w momentach do podzielenia się newsami (pozytywnymi, czy też negatywnymi). Ważne dla nas relacje też mają swój koszt, w tym wypadku cierpliwość i pamięć. 
Czy to duży koszt dla Ciebie? 
Czy chcesz pamiętać o przyjacielu? 
Co ta przyjaźń dla ciebie znaczy?

Jeśli ta relacja jest dla ciebie ważna to nie poddawaj się, czas i tak mija, to i w takiej sytuacji minie. Tak jak z doświadczenia wiem, to martwimy się czasem i to „ile będzie trwać”, a tak w rzeczywistości bywa, że przysłowiowo „mrugamy oczami“ i mija rok, dwa, pięć.

Idąc dalej i nie przedłużając. Zadaj sobie pytanie, gdyby ten przyjaciel zmieniałby numer telefonu i ty byś nie znała jego nowego numeru to fajnie byłoby go poznać czy to informacja bez znaczenia i nie potrzebna? 
Kobieta, mężczyzna… to w przyjaźni nie jest ważne, nie z tego powodu wybieramy tą osobę i jej ufamy, otwieramy się, etc. 
Mężczyźni też lubią być informowani jako pierwsi, też należymy do ludzi, lubimy coś bezinteresownie otrzymać, a tym bardziej nowy numer osoby, która jest im bliska.

Ostateczna decyzja należy do ciebie.
Dużo spokoju!

Pozdrawiam,

Krystian Michalak

Psycholog

Pani Rybo,

Może warto się zastanowić, skąd tyle niepewności się pojawia w myślach o tej relacji? Jak to było do tej pory? 
Oczywiście te emocje są jak najbardziej uprawomocnione. Można się czuć naprawdę kiepsko, kiedy ktoś bliski znajduje się w taki miejscu, że kontakt z nim staje się niemożliwy. Nie da się zaplanować, żeby zapomnieć o kimś, a nawet jeśli się zapomni na jakiś czas, to jeśli to był ważny dla nas kontakt to przez jakieś skojarzenie z nim związane siłą rzeczy się ta osoba przypomni. Nie ma takiej jednej odpowiedzi jak sobie radzić z tą rozłąką, tęsknotą, trzeba tak trochę sprawdzać co działa i robić to, co podpowiada intuicja. Na pewno to wymaga czasu i mierzenia się z tą sytuacją. 

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Witam,
rozłąka z przyjacielem, zwłaszcza na długi okres, to trudne emocjonalnie doświadczenie. Daj sobie prawo do smutku – to naturalne, że możesz czuć smutek, żal, a nawet złość. Akceptacja tych uczuć jest pierwszym krokiem do radzenia sobie z nimi. Zapisywanie swoich myśli i uczuć w dzienniku może pomóc Ci lepiej zrozumieć i przetworzyć emocje związane z rozłąką. Skup się na swoich zainteresowaniach i pasjach, co może pomóc Ci wypełnić czas. Skup się na bieżących wydarzeniach. Rozwijaj relacje z innymi przyjaciółmi i bliskimi. To nie oznacza zapominania o przyjacielu, ale dbanie o swoje potrzeby społeczne! 

Przyjaźń może przetrwać długie okresy rozłąki, jeśli obie strony są zaangażowane. Jeśli przyjaciel wysłał Ci wiadomość z prośbą, abyś o nim pamiętała, to znaczy, że zależy mu na tej relacji. A skoro obiecałaś przyjacielowi, że o nim nie zapomnisz, staraj się dotrzymać tej obietnicy. Czas rozłąki może być trudny, ale przyjaźń oparta na silnych fundamentach może przetrwać wiele prób. Przechowywanie zdjęć, wspomnień i pamiątek związanych z przyjacielem może pomóc Ci czuć się bliżej niego. Jeśli to możliwe, możesz też pisać listy lub wiadomości, które przekażesz przyjacielowi, gdy tylko będzie to możliwe. 

Myślę, że warto poinformować przyjaciela o zmianie numeru telefonu. Możesz wysłać mu wiadomość, aby miał Twój nowy numer. Nie ma nic złego w tym, że jako kobieta wykonasz pierwszy krok. Jeśli zależy Ci na tej przyjaźni, zadzwonienie lub wysłanie wiadomości z nowym numerem telefonu jest całkowicie odpowiednie. Choć istnieje możliwość, że przyjaźń może się zmienić lub nawet osłabnąć w wyniku takiej separacji, zawsze warto ją pielęgnować i nad nią pracować, kiedy będzie już taka możliwość i obustronne chęci. Nie każda zmiana w relacji oznacza jej koniec – czasem może to być początek nowej, jeszcze głębszej jakości przyjaźni.

Jednocześnie, miej świadomość, że czasami w życiu spotykamy ludzi, którzy towarzyszą nam jedynie przez pewien okres, przynosząc radość i wsparcie. I nawet jeśli przyjaźń nie przetrwa próby czasu i rozłąki, to wszystko co z niej wyniosłaś, pozostanie z Tobą na zawsze – wspomnienia, doświadczenia i nauki. Dziel się swoimi uczuciami bliskimi, którzy mogą Cię wesprzeć. A jeśli uczucia przytłoczenia lub smutku będą zbyt silne, rozważ rozmowę z psychologiem, który może pomóc Ci przejść przez ten trudny czas. 

Życzę Ci siły i wytrwałości w tym czasie oraz wiary, że najważniejsze więzi potrafią przetrwać najtrudniejsze chwile. A jeśli przyjaźń nie przetrwa, wiedz, że każdy moment, który spędziłaś z przyjacielem, był wartościowy i wniósł wiele dobrego do Twojego życia.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego, 
psycholog Anna Gwoździewicz

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z toksycznym zachowaniem siostry i jej partnera o niskim poczuciu wartości?
O czym świadczy takie zachowanie. Siostra z partnerem( im dłużej trwa zwiazek tym sytuacja wygląda gorzej). Mam przeczucie, że są toksycznymi ludźmi gdyż mają niskie poczucie własnej wartości. Próbują się dowartościować krytyką i poniżaniem innych bez opanowania. Obserwuje ich od dawna. Zauważyłam, że wedłuch nich nikt nie ma prawa do błędu, poza nimi. Jeżeli tylko dowiedzą się, że ktokolwiek popełnił najmniejszy bład w życiu, zrobił coś złego potrafią rozmawiac na temat tej osoby kilka godzin, obrażając tą osobę rzucając przekleństwami i wyciągając jakieś brudy z jej życia. Sami nie są idealni. Najbardziej w ostatnim czasie zaczął obrażać swojego brata i jego dzieci, któremu zazdrości tego, że lepiej układa mu się w życiu i stać go na budowę domu. Czasami nie da się słuchac tych słow, które wypowiada za jego plecami. Często mam obawy, że za moimi plecami również jestem przez nich obrażana i poniżana tylko dlatego żeby to oni poczuli się lepsi od innych, z powodu swojego niskiego poczucia wartości. Dodam, że siostra szuka takich osób które mogłaby poniżać, ponieważ od dawna ma niskie poczucie własnej wartości m.in przez własny wygląd.. Jak sobie poradzić z takimi ludźmi, by nie stracić poczucia własnej wartości, gdy ciągle słyszę jak taka osoba potrafi upokorzyć za każdy bład?
5 odpowiedzi
Wstyd z powodu bycia prawiczkiem i obawa przed reakcjami kobiet
Jestem prawiczkiem i bardzo czuje z tego powodu wstyd i boję się bycia wyśmianym przez kobiety. Najlepsze jest to że nigdy nie czułem z tego powodu wstydu ale odkąd pewnego razu ktoś zareagował że zdziwieniem że nigdy nikogo nie miałem zacząłem czytać w internecie na ten temat. I męczy mnie to od dłuższego czasu nigdy nie czułem presji na związek a gdy dowiedziałem się że to jest w pewnym wieku oznaka że coś jest nie tak z tobą to zaczęło mnie to boleć bardzo się tym martwię i wstydzę.
10 odpowiedzi
Partner przyznał się do kłamstw i seksu z byłą żoną, jednak wtedy mieliśmy przerwę w związku. Znów jesteśmy razem, a ja nie umiem sobie z tym poradzić.
Jestem w związku z 13 lat ze starszym mężczyzną, byliśmy ze sobą od maja 2022r. do lutego 2023r. Przez ten czas byłam bardzo o niego zazdrosna, o koleżankę z pracy (pracowaliśmy razem na zmianie ), o byłą żonę, bo tam do niej chodził (niby do dzieci ) rozmawiali ,pili kawkę ,mówił jej o naszych problemach Okłamywał mnie, że jest u swojej matki, a w tym czasie był u niej. Wchodził do niej głównie jak odprowadzał dzieci do domu . W końcu docierały drobne rękoczyny, ja jeszcze gorzej byłam zazdrosna . Rozstaliśmy się właśnie w lutym 2023r. Zmieniłam wtedy zmiane w pracy. Po prawie 2tyg odezwał się do mnie, to był marzec 2023 ,że nie umie beze mnie żyć i że mnie kocha i nikogo tak nie kochał (był wcześniej raz , rozmawialiśmy, zaproponował koleżeński sex, odmówiłam ), ja się tak ucieszyłam, czekałam aż się odezwie z taką nowiną ,że mnie kocha, bo też go kocham i spotykałam się z nim znowu. Po paru dniach od spotykania przyznał się , po mojej ingerencji, żeby prawdę powiedział . Przyznał się ,ż e chodził do byłej żony od rozstania i był raz u niej na noc, wcześniej pili alkohol , uprawiał z nią sex ... A wtedy dzień wcześniej jak z nią to zrobił, przyszedł do mnie normalnie po koleżeńsku porozmawiać, proponował mi koleżeński sex pijany ,ja się nie zgodziłam .. Ale jednak mimo że mi wbił nóż w plecy, to jednak nie byliśmy razem, to nie zdrada . Ale dziwnie się z tym czułam i nadal czuję , bo nadal z nim jestem i mamy 2 miesięczne dziecko . A ja nie potrafię o tym zapomnieć i mu to wypominam ciągle .. nie wiem co z tym zrobić . . Mogłam wcześniej jak jeszcze nie zaszłam w ciążę go po prostu odrzucić. Dodam, że już do niej nie wchodzi do domu nie mają kontaktów. Rękoczynów nie ma, ale nie umiem sobie z tym poradzić , a już minął rok od tych zdarzeń.
2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z depresją po rozwodzie? Samotność, brak motywacji, myśli samobójcze

Witam, na wstępie zaznaczam, że od 9 lat leczę się na depresję, w tym czasie zażywałem leki, odstawiałem, było bardzo źle, następnie zaczynałem brać na nowo i wszystko wracało do normy, było stabilnie. Od pewnego czasu, ok. 3 miesięcy pomimo brania leków jestem w totalnym psychicznym dołku, w styczniu się rozwiodłem, od listopada zeszłego roku mieszkam sam. Ale od około jak już wspomniałem, 3 miesiące czuje, że jestem sam, nie mam nikogo, wcześniej chciałem być sam, cieszyłem się, jednak teraz wiem, że moje myślenie było błędem, nie potrafię sobie poradzić z otaczającym światem, mam obniżony nastrój, nic mnie nie cieszy, wcześniej chodziłem z uśmiechem do pracy, teraz na samą myśl o tym nie chce mi się żyć, nie chce mi się wstawać, wracam z pracy, idę spać, w pracy śpię, nie mogę się na niczym skupić, nic mi nie przynosi radości, wegetuję, do tego dochodzą myśli, że co ja tu robię? Po co ja się męczę? Nienawidzę tego, tak naprawdę rozwód był z mojej winy, bo tego chciałem, teraz żałuję, wcześniej było mi źle, teraz jest jeszcze gorzej, przypominam sobie dobre chwile z żoną, to jest bardzo dobrą osobą, teraz widzę, że popełniłem bardzo duży błąd, zacząłem pić więcej alkoholu, bardzo zaniedbałem siebie, przytyłem, nie mam siły się do niczego zmotywować, chciałbym uciec, ale nie mam dokąd… wszystko mnie przytłacza…. Czuję, że w pewnym momencie pęknę… że nie dam rady tego wszystkiego ogarnąć, poskładać, chciałbym powiedzieć byłej żonie, że bardzo jej dziękuję za to, jaką była, że mi jej brakuje… boję się że w pewnym momencie nie dźwignę tego wszystkiego…. Że już nie będę miał siły… nie wiem co mam robić? Rezygnacja, brak motywacji, brak chęci, przygnębienie, przytłoczenie, samotność, przegrane życie… myśli samobójcze… nie potrafię nawiązać relacji… zostałem sam… nie mam nikogo… w środku krzyczę, na zewnątrz udaję że jest super… jak mogę sobie pomóc?

4 odpowiedzi
Przy poznawaniu nowej osoby napływają mi łzy do oczu. Jak sobie poradzić?
Witam, jestem nastolatką i często jak zaczynam rozmawiać z jakimś nowo poznanym/ dalekim znajomym płci męskiej, który jest moim rówieśnikiem lub starszy o rok czy dwa, a jest atrakcyjny, czasem po prostu napływają mi łzy do oczu i mocno rumienię się. Nie jest to tak, że robi mi się smutno i nie mam też żadnej traumy z tym związanej. Chciałabym to zwalczyć, ponieważ dzięki temu robie słabe pierwsze wrażenie, co ogranicza moje szanse na poznanie nowego znajomego. Z góry dziękuję za odpowiedź.
3 odpowiedzi
Strasznie cierpię po rozstaniu, czuję, że powinienem wyjaśnić moje emocje, ale ona nie chce kontaktu. Pomocy.

Witam, mam problem i robi się co raz bardziej złożony i ciężki dla mnie, nie spełna 3 tygodnie temu moja dziewczyna ze mną zerwała, musiałem się wyprowadzić i nie jestem tutaj po to, aby robić z siebie ofiarę, bo tak nie jest, kilka dni wcześniej na skutek niezrozumienia ja chciałem się wyprowadzić, mieliśmy ciężki okres życiowo-zawodowy i byłem bardzo zmęczony i przeciążony psychicznie. 

Pod jej prośbą zostałem i naprawdę myślę o tym każdego dnia, ale to się stało, bardzo ciężko to przeżywam, gdyż niezależnie od tego, co zrobiłem źle czy dobrze, tego nigdy nie przechodziliśmy - diametralnego rozstania. Na początku był to dla mnie szok, przez pierwsze dwie doby nie wiedziałem, co się dzieje, byłem załamany i przestraszony, gdy w tym czasie z jej strony był jeszcze całkiem normalny kontakt, ale dalej z podkreśleniem rozstania. 

Wraz z upływem czasu było u mnie tylko coraz gorzej, raz kontaktowałem się z nią całkiem załamany, raz zły, ale bez obrażania, tylko coś bardziej w rodzaju w złości. Potwierdziłem jej, że będzie tak jak chce, potem to już przeginałem i jasno pokazywałem swoje załamanie, gdyż on było i trwa mocno do tej pory. 

W momencie zerwania ze mną, od razu usunęła mnie ze wszystkich social media, prawdopodobnie było to pokłosem tego i powodem zerwania, gdyż byłem przeciążony emocjonalnie i wypowiedziałem do niej wiele słów, które nie powinny paść i to przelało czarę goryczy, normalnie bym się tak nie zachował, ale to się stało i żałuję tego każdego dnia. 

Po tym wszystkim, po rozstaniu dochodziło do kilku prób kontaktu, głównie z mojej strony mimo iż prosiła, abym tego nie robił, podkreślając jasno, że z nami koniec. 

Do niedawna był raczej spokój, ale w pewnym momencie zablokowała mnie, ja przez ten okres robiłem wszystko, aby zrozumieć swoje błędy, terapia, analiza, aktywność fizyczna, spędzanie wolnego czasie na łonie natury i dużo rozmyślania na temat swoich błędów. 

Po blokadzie udało mi się nagrać wiadomość na skrzynce głosowej, to była czuła wiadomość z mojej strony, bez jakiś obietnic czy prób przekonania jej, z naznaczeniem, że bardzo tęsknię i każdego dnia myślę o tym, co zrobiłem. Po tym skontaktowała się ze mną, opowiedziała mi co u niej, że wszystko w porządku, bez jakiś niepotrzebnych napięć. Ja odpowiedziałem spokojnie i naprawdę poczułem ulgę, byłem szczęśliwy, że w końcu, mimo iż nie jesteśmy razem, to przeszliśmy ten gniew i udało się skontaktować. Następnie o poranku dostałem jedną wiadomość od niej, że jednak nie chce kontaktu i że jest to jej nie na rękę, nie miałem internetu włączonego wtedy, więc chyba to źle zrozumiała, bo parę godzin później napisała mi SMS, żebym się pogodził, że już nie jesteśmy razem i że nie życzy sobie kontaktu z mojej strony. 

Ja wiem, że może być to pewnego rodzaju jej lęk przed tym, jak kiedyś wpadłem w gniew, ale jak już podkreśliłem- mój gniew nie był kierowany personalnie do niej, byłem totalnie przeciążony psychicznie, a to co powiedziałem to nigdy tego naprawdę nie myślałem. 

Jedyne co po ostatnich wiadomościach nagrałem się jej na skrzynkę pocztową, że nie chciałem jej zezłościć, chciałem jej odpowiedzieć na drugi dzień na jej wiadomości, bo było późno i że naprawdę szanuje jej decyzję, że nie chciałem nic złego i że nie będę się kontaktował, ale bez gniewu, raczej czułym tonem, po tym wszystkim nie próbowałem się już kontaktować. 

Bardzo to ciężko przeżywam, gdyż wiem, że zrobiłem źle i bardzo za nią tęsknię, dużo płacze i ciężko mi się odnaleźć w takiej rzeczywistości i wiem, że już nie powinienem nic robić, ale jest mi mega przykro i ciężko mi to wewnętrznie znieść, ale naprawdę: czy już nic nie powinienem robić?
Odczytuję wiadomości, które jej zostawiam, ale już od dłuższego czasu czuć od niej gniew, znam ją i bardzo kocham i nigdy wcześniej się tak nie zachowywała i to głupie, ale co ja mogę teraz zrobić, bo jeśli do niej się odezwę, to nic nie naprawię, ale chcę naprawdę jej pokazać, że żałuję, ale nie chcę na nią naciskać, a jednocześnie chcę też pokazać, że już nie ma tego gniewu, co robiłem ostatnio, ale czemu przeszła z kontaktu do takiej nagłej ofensywy i odcięcia kontaktu?

5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.