To, co opisujesz, wygląda na lęk, który zaczął już mocno ograniczać Twoje codzienne funkcjonowanie. Nie chodzi więc tylko o nieśmiałość – skoro przez lęk unikasz ludzi, pracy, telefonów, znajomych, a nawet podstawowych czynności w domu, zdecydowanie warto poszukać profesjonalnej pomocy.
I nie musisz umieć „normalnie rozmawiać”, żeby zacząć. Możesz przygotować sobie kartkę z kilkoma zdaniami i po prostu ją przeczytać albo pokazać specjaliście. Możesz też napisać wcześniej wiadomość z opisem tego, co napisałaś tutaj.
Skoro telefon jest dla Ciebie największą barierą, poszukaj miejsca, które umożliwia zapisanie się przez formularz internetowy lub e-mail. Przy pomocy z NFZ warto sprawdzić również poradnie zdrowia psychicznego – pierwszym krokiem może być kontakt pisemny z rejestracją i zapytanie o możliwość umówienia wizyty bez rozmowy telefonicznej.
Nie jesteś egoistką dlatego, że potrzebujesz pomocy w wykonaniu czegoś, co obecnie wywołuje u Ciebie ogromny lęk. Możesz poprosić mamę, żeby pomogła Ci tylko w pierwszym kroku, np. wysłała razem z Tobą wiadomość, zamiast załatwiać wszystko za Ciebie.
I jeszcze jedna ważna rzecz: masz 19 lat, więc jesteś osobą dorosłą. To, że przez lata nauczyłaś się pytać rodziców o zgodę na wyjście, nie oznacza, że musisz już zawsze funkcjonować w ten sposób. Być może właśnie nad odzyskaniem takiej samodzielności będziecie później pracować z psychologiem – bardzo małymi krokami, bez wrzucania Cię od razu w sytuacje, które są dla Ciebie przerażające.
Nie musisz teraz umieć wejść do gabinetu, rozmawiać z psychologiem i opowiedzieć mu wszystkiego. Na początek wystarczy jeden mały krok: wysłanie jednej wiadomości z prośbą o wizytę. Możesz nawet napisać dokładnie: „Mam bardzo silny lęk przed kontaktami telefonicznymi i dlatego nie jestem w stanie zadzwonić. Czy mogę umówić pierwszą wizytę mailowo?”.
To już jest rozpoczęcie radzenia sobie z problemem, a nie kolejna rzecz, której nie potrafisz zrobić.
~ Jagoda Jek, psycholożka