Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy stres może powodować trudności w myśleniu i błędy? Jak radzić sobie z problemami pod presją?

Pod wpływem stresu głupieję. Miałem w życiu wiele przykrości i problemów z tego powodu. W sytuacjach stresowych, zwłaszcza podczas presji czasu potrafi mi się wyłączyć myślenie. Na przykład gubię się, zamiast skręcić w lewo to ja w prawo, nie potrafię zauważyć rzeczy, która jest przede mną, a jej szukam, nie rozumiem, co ktoś do mnie mówi, co jest napisane, który guzik kliknąć. Czy to jakieś schorzenie? Czy potrzebne są leki od psychiatry?

User Forum

Anonimowo

5 miesięcy temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Opisane przez Pana reakcje nie oznaczają schorzenia, a raczej naturalną reakcję organizmu, można ją nazwać 'ochronną'.  Ze względu na naszą fizjologię pojawia się właśnie opisana przez Pana 'mgła mózgowa" czyli to poczucie, jakby wyłączono nam myślenie.  Może to być związane z jakimiś Pana przeżyciami, z tym, w jaki sposób reaguje Pan na sytuacje, które przysparzają Panu stresu, jak 'wypracował' Pan na przestrzeni lat swoje reakcje na presję.  Dobrą wiadomością jest to, że można nauczyć się wielu technik, które być może pomogą Panu czuć się lepiej w takich sytuacjach. 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Psycholog Anna Kapelska

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Witaj,

To, co opisujesz, jest częstą reakcją na stres, niekoniecznie chorobą. Pod wpływem napięcia mózg przełącza się w tryb przetrwania i trudniej wtedy myśleć, zapamiętywać czy zauważać oczywiste rzeczy. Jeśli zdarza się to często i utrudnia Ci życie, warto porozmawiać z psychologiem lub psychiatrą, by lepiej to zrozumieć. Zazwyczaj pomaga praca nad regulacją stresu, a nie od razu leki. Twój organizm po prostu potrzebuje więcej spokoju i poczucia bezpieczeństwa.

Trzymam kciuki, 

mgr Joanna Nizińska

4 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. To, co opisujesz nie musi wskazywać na jakąś konkretną chorobę. Wygląda to jak silna reakcja organizmu na stres. Kiedy stres jest bardzo silny nasz organizm "skupia" się na przetrwaniu, a nie logicznym analizowaniu, dlatego też możesz miec wrażenie, że przestajesz wtedy myśleć i łatwo wtedy o pomyłki. Jeśli jednak jest to bardzo uciążliwe i utrudnia codzienne funkcjonowanie, sugerowałabym spotkanie z psychologiem lub lekarzem psychiatrą, by nauczyć się konkretnych technik radzenia sobie ze stresem i jeśli to konieczne włączyć farmakoterapię. Pozdrawiam ciepło,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

4 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

reakcje, jakie Pan opisuje, są odpowiedzią ochronną organizmu na duży stres i napięcie. Poczucie dezorientacji może wynikać z braku wypracowania mechanizmów, które w danej sytuacji okazałyby się bardziej pomocne. Plusem jest to, że niemal w każdym wieku przy odrobinie pracy i zaangażowania, można wytworzyć nowe, bardziej skuteczne odpowiedzi na stresowe sytuacje, które pozwolą Panu czuć się pewniej.

 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

4 miesiące temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Takie objawy niekoniecznie muszą być objawem schorzenia. Opisane reakcje mogą wynikać z silnego stresu i przeciążenia układu nerwowego. Jeśli problem nasila się i utrudnia codzienne funkcjonowanie, to faktycznie warto skonsultować się z psychiatrą, który oceni, czy potrzebne są leki. Proponowałabym jednak zacząć od nauki technik radzenia sobie ze stresem np. ćwiczeń oddechowych, relaksacyjnych czy pracy z ciałem (np. trening uważności, rozpoznawanie emocje w ciele) oraz rozważenia wsparcia psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże wyciszyć reakcję stresową organizmu.

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

4 miesiące temu
Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry,


 

To, co Pan opisuje, jest dość częstą reakcją organizmu na silny stres i presję. W momentach dużego napięcia mózg może „przełączyć się” w tryb przetrwania, co objawia się trudnością w koncentracji, poczuciem „zamglenia”, gubieniem prostych czynności czy chwilową dezorientacją. W psychologii nazywa się to czasem przeładowaniem poznawczym – mózg nie nadąża przetwarzać informacji, a układ nerwowy włącza mechanizmy obronne, które mogą wyglądać jak chwilowa „niemoc umysłowa”.


 

Nie musi to od razu oznaczać żadnego schorzenia neurologicznego czy psychicznego, ale warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

– jak często i w jakich sytuacjach te objawy się pojawiają,

– czy są trwałe, nasilają się w miarę upływu czasu,

– czy towarzyszą im inne objawy, jak utrata pamięci, silny lęk, depresja, problemy ze snem.


 

Często w takich przypadkach pomocne są techniki radzenia sobie ze stresem, trening koncentracji i relaksacji, uważność, oddychanie, planowanie zadań krok po kroku i ćwiczenia w stopniowej ekspozycji na sytuacje stresowe. To pozwala stopniowo „odczulić” układ nerwowy na presję i zmniejszyć momenty dezorientacji.


 

Na początek dobrze jest: obserwować sytuacje wywołujące „zamglenie”, uczyć się prostych strategii radzenia sobie w stresie i w razie potrzeby umówić się na spotkanie z psychologiem, który pokaże, jak krok po kroku zmniejszyć te reakcje.


 

Pozdrawiam,

Alicja Szymańska

Psycholog


 

4 miesiące temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witam,

zjawisko o którym Pan mówi to tzw "brain fog"... w sytuacji silnego stresu może wynikać z.przeciążenia poznawczego.

To nie schorzenie, to fizjologiczna, aczkolwiek uciążliwa reakcja na stres.

Zaproponowałabym w pierwszej kolejności terapię.

 

Dużo spokoju 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog, terapeuta w trakcie certyfikacji

4 miesiące temu
Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Na tak zadane pytanie trudno odpowiedzieć jednoznacznie.

 

Opisywany przez Pana problem może wynikać z różnych ewentualnych problemów, może być też objawem wielu potencjalnych zaburzeń lub być czymś zupełnie normalnym (choć nie lubię tego słowa). 

 

Jeśli chciałby Pan otrzymać konkretną diagnozę - warto skonsultować się z psychologiem i/lub psychiatrą.

 

Jednocześnie, niezależnie od zidentyfikowania problemu i postawienia diagnozy, może Pan już podejmować pewne kroki. Warto np. sięgnąć np. po książkę: "Mózg odporny na stres", wypróbować ćwiczenia oddechowe, treningi relaksacji (np. Schultza lub Jacobsona), sięgnąć po audiobooki, podcasty i bogate źródła wiedzy nt. stresu i metod radzenia sobie z nim. Ważna jest też odpowiednia dieta, sen, dbanie o ruch.

 

Odrobina stresu bywa pomocna (eustress - stres pozytywny), nie da się też stresu całkiem wyeliminować, a raczej można nieco obniżyć jego intensywność i do tego służą różne ćwiczenia i praktyki.

 

Wiele osób zakłada mylnie, że pod wpływem stresu zupełnie sobie nie radzi, a jest to tylko ich subiektywne przekonanie, bo dla osób patrzących z boku świetnie dają radę. Wielokrotnie zdarzało mi się mówić po wykładzie lub lekcji - Bardzo się stresowałem! A w odpowiedzi słyszałem: Nie było widać. :)

 

Życzę powodzenia w pracy nad regulacja stresu.

4 miesiące temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

to, co Pan opisuje, to naturalna reakcja organizmu na silny stres, a niekoniecznie objaw choroby. W takich momentach mózg przełącza się w tryb przetrwania, przez co trudniej myśleć logicznie, zapamiętywać czy podejmować decyzje.

Jeśli zdarza się to często i utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychologiem, który pomoże dobrać techniki regulacji stresu.

 

Na co dzień pomocne mogą być proste ćwiczenia, np.:

oddychanie po kwadracie – wdech 4 sekundy, zatrzymanie 4, wydech 4, zatrzymanie 4;

technika 5-4-3-2-1 – zauważ pięć rzeczy, które widzisz, cztery, które czujesz, trzy, które słyszysz itd.

Takie metody pomagają się uspokoić, odzyskać koncentrację i złagodzić reakcję stresową.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Paweł Zamojć

4 miesiące temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

opisane sytuacje wskazują na wysoki poziom stresy, a być może lęku.  "Głupienie" w momentach silnego napięcia jest typową reakcją lękową. Warto rozważyć konsultacje psychoterapeutyczną, w ramach której wraz ze specjalistą można przyjrzeć się tym sytuacjom, by lepiej zrozumieć mechanizm stojący za tymi objawami oraz poszukać rozwiązań Psychoterapeuta/ka może również pomóc w zastanowieniu się czy konieczna jest konsultacja psychiatryczna. 

Pozdrawiam

Urszula Żachowska

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Kiedy psycholog kieruję na wizytę u psychiatry? Choruje na anoreksje. Na ostatniej wizycie usłyszałam, że najprawdopodobniej czeka mnie wizyta u psychiatry. Czego można się spodziewać po takiej wizycie? Do psychologa chodzę od kilku miesięcy, nie jest w sumie tak tragicznie. Ważę 44,5 kg i mam 164cm. Wiem, że waga jest za mała. Chciałabym w końcu normalnie żyć.
Co zrobić by skutecznie wyleczyć agorafobię i derealizację z depersonalizacją?
Dzień dobry, co zrobić by skutecznie wyleczyć agorafobię i derealizację z depersonalizacją? Oprócz tego mam OCD. Od prawie roku się zmagam z tymi pierwszymi 2 zaburzeniami i nie umiem do końca ich opanować. Chodzę na terapię, widzę poprawę, lecz nie jest to nadal stan, gdzie funkcjonuje bez problemu. Mimo że pomocną terapię rozpoczęłam dopiero 2 miesiące temu to od samego początku ćwiczę wychodzenie z domu, od początku tego roku już tym bardziej. Jestem zmęczona tym, że nie mogę się od tego uwolnić, mimo tylu miesięcy. Czy w przypadku, gdy codziennie praktycznie dotyka mnie odrealnienie jest podstawa do udania się też do psychiatry? Potrafię iść do szkoły, do sklepu czy ewentualnie na spacer i się tak czuć dopóki nie wejdę do jakiegoś pomieszczenia, chociaż czasami dopiero w domu dobrze się czuję. Tak samo często jak patrzę na swoje zdjęcia to poznaje, że to ja, ale nieswojo mi się patrzy na siebie, w lustrze czasem też. Bardzo bym chciała już normalnie żyć, chociaż trochę obawiam się ewentualnej wizyty u psychiatry, wystarczy, że często wstyd mi z tym, że chodzę na terapię. Prawie nikt tego nie wie, ale i tak. Nie uważam, że inni powinni się tego wstydzić, ale za to gdy myślę o tym, że to ja tam chodzę to myślę jedynie, że nie umiem sobie sama poradzić z problemem, który przez wielu z mojego otoczenia nie jest nadal brany na poważnie. Czasami ktoś z tego zażartuje, czasami powie, żebym po prostu przestała się bać czy zostawia mnie podczas wyjścia na dwór gdy obiecał, że będzie iść ze mną (to ostatnie zdarza się tylko w szkole ze znajomymi). Zaczynają się wakacje, których bardzo się obawiam, ze względu na wyjazd za granicę (podczas wyjazdów zawsze łapie mnie mocna derealizacja) czy wybicie się z rutyny. Poza tym nie wiem nawet jak zmotywuje się by wchodzić z domu, nie chcę chodzić ze znajomymi, bo mam wrażenie, że od czasu moich lęków tylko im przeszkadzam. Zawsze jak wychodzimy na dwór muszą patrzeć czy ja przypadkiem nie panikuję, a jak już nie wyjdę, bo zbyt się boję to doskonale się bawią, tak samo każda wycieczka szkolna była „niezapomniana i najlepsza” i mimo że zapewniali mi, że ze mną byłoby jeszcze lepiej to ja już zdążyłam przypisać sobie to, że nie będę im psuć wycieczek i na nie jeździć. Czuję się bezradna, wiem co robić z lękiem czy odrealnieniem, więc czemu to działa tylko w wybranych momentach? Czy w tej sytuacji te leki jednak nie są złym pomysłem? Chcę wreszcie odzyskać spokój, ludzi wokół i przede wszystkim całą siebie.
Czy mam umysł dziecka czy dorosłego? Prośba o opinię

Witam, potrzebuje opinie, jak stary mam mózg, Dodam, że byłem niedawno w Koszalinie i Mielnie i wszyscy mi na Pan mówili, a jest osoba, która opowiada, że mam mózg dziecka.

Szukam terapeuty. Kogoś, kto pomoże mi nie zapominać, że chcę żyć.
Szukam terapeuty. Kogoś, kto pomoże mi nie zapominać, że chcę żyć. W sumie nawet tego nie zauważam, dopiero po czasie i mam pretensje do siebie itd. Chcę być najlepszą wersją siebie, a czasem raz w roku to jednak często... Ja chcę żyć, ogólnie jest super, a zawsze mi się pomiesza...
Nocne spotkania z przyjacielem - czy to słuszny wybór?

Witam, Piszę z pytaniem, odnoście przyjaźni. 

Od wielu lat mam przyjaciela, przez dłuższy czas spotykaliśmy się, bo tak wygodniej było w nocy. Przez to ze strony rodziców miałem dziwne pytania, a czemu nie w dzień? Wiadomo, nic złego nie robiliśmy. Spotkania w nocy nam pasowały.

Przyjaciel przyzwyczaił się do takiej formy spotkań i jest mu wygodniej tak, a ja po ożenieniu się mam teraz problem z tym, że moja żona też dziwnie patrzy na te spotkania. I dalej pytanie, czy rezygnować z takich nocek, czy przejść na tylko dzienne spotkania (z tym że w dzień ciężko spotkać się ), według przyjaciela i on uważa, że to rodzice czy żona mają problem, a ja mam robić to, co uważam za słuszne. Tylko co jest słuszne ? Pozdrawiam

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.