Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy stres może powodować trudności w myśleniu i błędy? Jak radzić sobie z problemami pod presją?

Pod wpływem stresu głupieję. Miałem w życiu wiele przykrości i problemów z tego powodu. W sytuacjach stresowych, zwłaszcza podczas presji czasu potrafi mi się wyłączyć myślenie. Na przykład gubię się, zamiast skręcić w lewo to ja w prawo, nie potrafię zauważyć rzeczy, która jest przede mną, a jej szukam, nie rozumiem, co ktoś do mnie mówi, co jest napisane, który guzik kliknąć. Czy to jakieś schorzenie? Czy potrzebne są leki od psychiatry?

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Opisane przez Pana reakcje nie oznaczają schorzenia, a raczej naturalną reakcję organizmu, można ją nazwać 'ochronną'.  Ze względu na naszą fizjologię pojawia się właśnie opisana przez Pana 'mgła mózgowa" czyli to poczucie, jakby wyłączono nam myślenie.  Może to być związane z jakimiś Pana przeżyciami, z tym, w jaki sposób reaguje Pan na sytuacje, które przysparzają Panu stresu, jak 'wypracował' Pan na przestrzeni lat swoje reakcje na presję.  Dobrą wiadomością jest to, że można nauczyć się wielu technik, które być może pomogą Panu czuć się lepiej w takich sytuacjach. 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Psycholog Anna Kapelska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Witaj,

To, co opisujesz, jest częstą reakcją na stres, niekoniecznie chorobą. Pod wpływem napięcia mózg przełącza się w tryb przetrwania i trudniej wtedy myśleć, zapamiętywać czy zauważać oczywiste rzeczy. Jeśli zdarza się to często i utrudnia Ci życie, warto porozmawiać z psychologiem lub psychiatrą, by lepiej to zrozumieć. Zazwyczaj pomaga praca nad regulacją stresu, a nie od razu leki. Twój organizm po prostu potrzebuje więcej spokoju i poczucia bezpieczeństwa.

Trzymam kciuki, 

mgr Joanna Nizińska

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. To, co opisujesz nie musi wskazywać na jakąś konkretną chorobę. Wygląda to jak silna reakcja organizmu na stres. Kiedy stres jest bardzo silny nasz organizm "skupia" się na przetrwaniu, a nie logicznym analizowaniu, dlatego też możesz miec wrażenie, że przestajesz wtedy myśleć i łatwo wtedy o pomyłki. Jeśli jednak jest to bardzo uciążliwe i utrudnia codzienne funkcjonowanie, sugerowałabym spotkanie z psychologiem lub lekarzem psychiatrą, by nauczyć się konkretnych technik radzenia sobie ze stresem i jeśli to konieczne włączyć farmakoterapię. Pozdrawiam ciepło,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

reakcje, jakie Pan opisuje, są odpowiedzią ochronną organizmu na duży stres i napięcie. Poczucie dezorientacji może wynikać z braku wypracowania mechanizmów, które w danej sytuacji okazałyby się bardziej pomocne. Plusem jest to, że niemal w każdym wieku przy odrobinie pracy i zaangażowania, można wytworzyć nowe, bardziej skuteczne odpowiedzi na stresowe sytuacje, które pozwolą Panu czuć się pewniej.

 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Takie objawy niekoniecznie muszą być objawem schorzenia. Opisane reakcje mogą wynikać z silnego stresu i przeciążenia układu nerwowego. Jeśli problem nasila się i utrudnia codzienne funkcjonowanie, to faktycznie warto skonsultować się z psychiatrą, który oceni, czy potrzebne są leki. Proponowałabym jednak zacząć od nauki technik radzenia sobie ze stresem np. ćwiczeń oddechowych, relaksacyjnych czy pracy z ciałem (np. trening uważności, rozpoznawanie emocje w ciele) oraz rozważenia wsparcia psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże wyciszyć reakcję stresową organizmu.

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry,


 

To, co Pan opisuje, jest dość częstą reakcją organizmu na silny stres i presję. W momentach dużego napięcia mózg może „przełączyć się” w tryb przetrwania, co objawia się trudnością w koncentracji, poczuciem „zamglenia”, gubieniem prostych czynności czy chwilową dezorientacją. W psychologii nazywa się to czasem przeładowaniem poznawczym – mózg nie nadąża przetwarzać informacji, a układ nerwowy włącza mechanizmy obronne, które mogą wyglądać jak chwilowa „niemoc umysłowa”.


 

Nie musi to od razu oznaczać żadnego schorzenia neurologicznego czy psychicznego, ale warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

– jak często i w jakich sytuacjach te objawy się pojawiają,

– czy są trwałe, nasilają się w miarę upływu czasu,

– czy towarzyszą im inne objawy, jak utrata pamięci, silny lęk, depresja, problemy ze snem.


 

Często w takich przypadkach pomocne są techniki radzenia sobie ze stresem, trening koncentracji i relaksacji, uważność, oddychanie, planowanie zadań krok po kroku i ćwiczenia w stopniowej ekspozycji na sytuacje stresowe. To pozwala stopniowo „odczulić” układ nerwowy na presję i zmniejszyć momenty dezorientacji.


 

Na początek dobrze jest: obserwować sytuacje wywołujące „zamglenie”, uczyć się prostych strategii radzenia sobie w stresie i w razie potrzeby umówić się na spotkanie z psychologiem, który pokaże, jak krok po kroku zmniejszyć te reakcje.


 

Pozdrawiam,

Alicja Szymańska

Psycholog


 

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witam,

zjawisko o którym Pan mówi to tzw "brain fog"... w sytuacji silnego stresu może wynikać z.przeciążenia poznawczego.

To nie schorzenie, to fizjologiczna, aczkolwiek uciążliwa reakcja na stres.

Zaproponowałabym w pierwszej kolejności terapię.

 

Dużo spokoju 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog, terapeuta w trakcie certyfikacji

Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Na tak zadane pytanie trudno odpowiedzieć jednoznacznie.

 

Opisywany przez Pana problem może wynikać z różnych ewentualnych problemów, może być też objawem wielu potencjalnych zaburzeń lub być czymś zupełnie normalnym (choć nie lubię tego słowa). 

 

Jeśli chciałby Pan otrzymać konkretną diagnozę - warto skonsultować się z psychologiem i/lub psychiatrą.

 

Jednocześnie, niezależnie od zidentyfikowania problemu i postawienia diagnozy, może Pan już podejmować pewne kroki. Warto np. sięgnąć np. po książkę: "Mózg odporny na stres", wypróbować ćwiczenia oddechowe, treningi relaksacji (np. Schultza lub Jacobsona), sięgnąć po audiobooki, podcasty i bogate źródła wiedzy nt. stresu i metod radzenia sobie z nim. Ważna jest też odpowiednia dieta, sen, dbanie o ruch.

 

Odrobina stresu bywa pomocna (eustress - stres pozytywny), nie da się też stresu całkiem wyeliminować, a raczej można nieco obniżyć jego intensywność i do tego służą różne ćwiczenia i praktyki.

 

Wiele osób zakłada mylnie, że pod wpływem stresu zupełnie sobie nie radzi, a jest to tylko ich subiektywne przekonanie, bo dla osób patrzących z boku świetnie dają radę. Wielokrotnie zdarzało mi się mówić po wykładzie lub lekcji - Bardzo się stresowałem! A w odpowiedzi słyszałem: Nie było widać. :)

 

Życzę powodzenia w pracy nad regulacja stresu.

Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

to, co Pan opisuje, to naturalna reakcja organizmu na silny stres, a niekoniecznie objaw choroby. W takich momentach mózg przełącza się w tryb przetrwania, przez co trudniej myśleć logicznie, zapamiętywać czy podejmować decyzje.

Jeśli zdarza się to często i utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychologiem, który pomoże dobrać techniki regulacji stresu.

 

Na co dzień pomocne mogą być proste ćwiczenia, np.:

oddychanie po kwadracie – wdech 4 sekundy, zatrzymanie 4, wydech 4, zatrzymanie 4;

technika 5-4-3-2-1 – zauważ pięć rzeczy, które widzisz, cztery, które czujesz, trzy, które słyszysz itd.

Takie metody pomagają się uspokoić, odzyskać koncentrację i złagodzić reakcję stresową.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Paweł Zamojć

Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

opisane sytuacje wskazują na wysoki poziom stresy, a być może lęku.  "Głupienie" w momentach silnego napięcia jest typową reakcją lękową. Warto rozważyć konsultacje psychoterapeutyczną, w ramach której wraz ze specjalistą można przyjrzeć się tym sytuacjom, by lepiej zrozumieć mechanizm stojący za tymi objawami oraz poszukać rozwiązań Psychoterapeuta/ka może również pomóc w zastanowieniu się czy konieczna jest konsultacja psychiatryczna. 

Pozdrawiam

Urszula Żachowska

bezsenność

Darmowy test na bezsenność (Ateńska skala bezsenności)

Zobacz podobne

Założenie kamizelki ratunkowej powoduje moje odprężenie i spokój. Nie umiem odpocząć bez niej - proszę o pomoc
Dzień dobry. Mam nietypowy sposób walki u mnie ze stresem i lękami, a mianowicie pomaga mi w tym noszenie kamizelki ratunkowej. Jak doszedłem do tego, że akurat to, a nie coś innego, mnie odpręża relaksuje? Dwa lata temu ze znajomymi wybraliśmy się na spływ kajakowy i tam pierwszy raz założyłem kamizelkę ratunkową, jak założyłem poczułem spokój , nawet, jak mieliśmy przerwę na jedzenie to na brzegu jej nie zdejmowałem, bo mówiłem, że chłodno jest . Około rok temu kupiłem własną kamizelkę . Z początku myślenie o niej uspokajało mnie , sporadycznie zakładałem w domu tak na 15-20 minut , czułem wtedy odprężenie spokój, czułem się bezpiecznie. Teraz od jakiś 4 miesięcy najlepiej bym jej nie zdejmował, ostatnio zdarzyło mi się w niej spać całą noc . Jak mam na sobie to czuje się odprężony , spokojny , moja głowa jasno wtedy myśli . Zaczyna mieć też to przerażać, no inaczej nie potrafię już odpoczywać .
Czuję, że potrzebuję psychoterapii, jednak nie wiem gdzie oraz jaka byłaby najlepsza? Byłam adoptowana, mimo że widziałam miłość, mam w sobie pewną pustkę i niespełnienie.
Dzień dobry! Mam 23 lata i już od jakiegoś czasu przymierzam się do pójścia na psychoterapię, ale w sumie zawsze na koniec stwierdzam, że przecież sobie poradzę lub powstrzymują mnie względy finansowe. Byłam adoptowana w wieku 2 lat( wiem, że spotkało mnie wielkie szczęście), ale mam w sobie jakąś pustkę... Doświadczyłam wielu wyrazów miłości, ale także strachu, kontroli, ciągłej próby dopasowania się ze strachu przed odrzuceniem. Kocham moją rodzinę i jestem za nią baardzo wdzięczna, ale zawsze czułam się i czuję inna praktycznie pod każdym względem. Niedługo kończę studia i dopada mnie też kryzys związany z dalszą ścieżką mojego życia. Z jednej strony mam poczucie, że jestem dość mocno świadoma siebie i mogę to jakoś przezwyciężyć sama, ale z drugiej coraz częściej wieczorny natłok myśli i przeczących sobie emocji nie daje mi spokoju. Od kilku lat mam też problemy ze wstawaniem( tarczyca już uregulowana)- ale nadal najlepiej bym ciągle spała, bo non stop czuję się zmęczona. W wolnym czasie od zajęć i pracy nie mogę się zabrać za nic produktywnego- co prowadzi do późniejszych wyrzutów sumienia- i tak zataczam kółka z tygodnia na tydzień. Doszłam do momentu, że uświadomiłam sobie, że potrzebuję pomocy, bo jeśli nie przepracuję siebie, nie będę mogła w swojej pracy zawodowej dobrze wspierać innych. Jaka forma terapii byłaby dla mnie najkorzystniejsza? Gdzie mogę szukać pomocy oprócz sektora prywatnego?
PTSD po nadużyciach seksualnych w dzieciństwie - zauważyłam, że karcę się za siebie za to, że czuję emocje, wracam do przykrych doświadczeń. Czy powinnam raczej sobie współczuć i przyjmować emocje, takie, jakie są?
Czy ja za dużo od siebie wymagam ? Mam 21 lat, w wieku 12 lat zostałam wykorzystana seksualnie przez mojego kuzyna . Byłam w takim wieku, że za bardzo nie byłam świadoma tego, co się stało... Nie wiedziałam, że to coś złego dopiero po latach to wszystko do mnie doszło... Wróciło, pojawiły się wspomnienia ,koszmary senne. W wieku 16 lat zdecydowałam się opowiedzieć o tym, co mnie spotkało . Sprawa trafiła do sądu a ja pod opiekę psychologa, później terapeutki .Terapeutka stwierdziła u mnie zespół stresu pourazowego, zaczęłam terapię .Moja terapia trwała dwa lata . Teraz żyję chwilą obecną ,staram się cieszyć życiem i małymi szczegółami .Czasami jednak zdarza się, że moje myśli uciekają do tamtych przykrych doświadczeń... Wtedy myślę o tym i pojawiaja się dużo emocji złość ,gniew ,smutek ,rozpacz do nienawiści, bardzo często złapałam się na tym, że gdzieś tam wyrzucam sobie w głębi to, że myślę o tamtych doświadczeniach oraz to, że towarzyszy im tyle emocji - w natłoku tych myśli karcę siebie za to, co czuję ,mówię sobie jak bardzo go nienawidzę za to, co mi zrobił . Mówię sobie, że przecież minęło tyle czasu, dlaczego czuję to, co czuję i już powinno mnie to nie ruszać itp czemu o tym myślę, wspominam, nie powinnam itp. Czuję w takich chwilach się bezsilna . Moja kuzynka twierdzi, że jestem za surowa dla siebie... Że to nie jest tak, że po takim wydarzeniu skończę terapię będzie wszystko super zawsze itp, że zakończę ten rozdział raz na zawsze itp, bo to dalej będzie część mnie i zamiast karcić się za to, co czuję to powinnam bardziej być dla siebie łagodniejsza ,współczująca, bo to trudne doświadczenie i twierdzi, że jak zacznę sobie współczuć zamiast surowo się traktować, będzie troszkę lepiej i łatwiej . Jak czuję, że emocje są - po prostu pozwolić je przeżyć a nie je blokować i mówić sobie jeszcze i być zła, że z powodu tamtego doświadczenia odczuwam jakieś emocje . Czy tak jest faktycznie ?
Nudności w pracy i brak energii po godzinach - jak sobie poradzić?
Nudności w pracy... To już kolejny raz, kiedy czuję, że w pracy jest mi niedobrze. Z rana - jest ok, w normalny dzień bez pracy - jest ok. Przychodzę do pracy i zaczyna mi być niedobrze. I nie tylko to, ostatnie 2 tygodnie w ciągu tygodniu nic mi się nie chciało i to NIC oznacza to, że nie chciało mi się czytać książek, oglądać TV itd, czyli nawet czynności typowo rozrywkowych. Bo zazwyczaj po pracy spędzam czas na pisaniu książek. Nie wiem już, co z tym robić. Zaakceptowałam już, że nie lubię swojej pracy, że nie lubię zawodu, który wykonuję, bo chcę być pisarzem, jednocześnie zaakceptowałam, że nie odejdę, bo ta praca daje mi pieniądze i pewne benefity, i też spokój pod takim względem, że każda zmiana pracy to stres itd. Ale jest coraz gorzej... I martwi mnie szczególnie że po pracy jestem nie do życia :(
Czy psychoterapeuta może informować kogoś o braku leczenia i mnie zmusić?
Mam depresję. Czy jeśli mój stan jest słaby, a odmawiam leczenia, psychoterapeuta może kogoś o tym fakcie poinformować i mogą mnie zmusić do leczenia?
FOMO

FOMO - co to jest i jak sobie z nim radzić?

FOMO - zjawisko powszechne w erze cyfrowej. Dowiedz się, czym jest, jak wpływa na nasze życie i jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do pouczającej podróży przez świat psychologii i mediów społecznościowych.