Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy stres może powodować trudności w myśleniu i błędy? Jak radzić sobie z problemami pod presją?

Pod wpływem stresu głupieję. Miałem w życiu wiele przykrości i problemów z tego powodu. W sytuacjach stresowych, zwłaszcza podczas presji czasu potrafi mi się wyłączyć myślenie. Na przykład gubię się, zamiast skręcić w lewo to ja w prawo, nie potrafię zauważyć rzeczy, która jest przede mną, a jej szukam, nie rozumiem, co ktoś do mnie mówi, co jest napisane, który guzik kliknąć. Czy to jakieś schorzenie? Czy potrzebne są leki od psychiatry?

User Forum

Anonimowo

3 miesiące temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Opisane przez Pana reakcje nie oznaczają schorzenia, a raczej naturalną reakcję organizmu, można ją nazwać 'ochronną'.  Ze względu na naszą fizjologię pojawia się właśnie opisana przez Pana 'mgła mózgowa" czyli to poczucie, jakby wyłączono nam myślenie.  Może to być związane z jakimiś Pana przeżyciami, z tym, w jaki sposób reaguje Pan na sytuacje, które przysparzają Panu stresu, jak 'wypracował' Pan na przestrzeni lat swoje reakcje na presję.  Dobrą wiadomością jest to, że można nauczyć się wielu technik, które być może pomogą Panu czuć się lepiej w takich sytuacjach. 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Psycholog Anna Kapelska

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Witaj,

To, co opisujesz, jest częstą reakcją na stres, niekoniecznie chorobą. Pod wpływem napięcia mózg przełącza się w tryb przetrwania i trudniej wtedy myśleć, zapamiętywać czy zauważać oczywiste rzeczy. Jeśli zdarza się to często i utrudnia Ci życie, warto porozmawiać z psychologiem lub psychiatrą, by lepiej to zrozumieć. Zazwyczaj pomaga praca nad regulacją stresu, a nie od razu leki. Twój organizm po prostu potrzebuje więcej spokoju i poczucia bezpieczeństwa.

Trzymam kciuki, 

mgr Joanna Nizińska

3 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. To, co opisujesz nie musi wskazywać na jakąś konkretną chorobę. Wygląda to jak silna reakcja organizmu na stres. Kiedy stres jest bardzo silny nasz organizm "skupia" się na przetrwaniu, a nie logicznym analizowaniu, dlatego też możesz miec wrażenie, że przestajesz wtedy myśleć i łatwo wtedy o pomyłki. Jeśli jednak jest to bardzo uciążliwe i utrudnia codzienne funkcjonowanie, sugerowałabym spotkanie z psychologiem lub lekarzem psychiatrą, by nauczyć się konkretnych technik radzenia sobie ze stresem i jeśli to konieczne włączyć farmakoterapię. Pozdrawiam ciepło,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

3 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

reakcje, jakie Pan opisuje, są odpowiedzią ochronną organizmu na duży stres i napięcie. Poczucie dezorientacji może wynikać z braku wypracowania mechanizmów, które w danej sytuacji okazałyby się bardziej pomocne. Plusem jest to, że niemal w każdym wieku przy odrobinie pracy i zaangażowania, można wytworzyć nowe, bardziej skuteczne odpowiedzi na stresowe sytuacje, które pozwolą Panu czuć się pewniej.

 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

3 miesiące temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Takie objawy niekoniecznie muszą być objawem schorzenia. Opisane reakcje mogą wynikać z silnego stresu i przeciążenia układu nerwowego. Jeśli problem nasila się i utrudnia codzienne funkcjonowanie, to faktycznie warto skonsultować się z psychiatrą, który oceni, czy potrzebne są leki. Proponowałabym jednak zacząć od nauki technik radzenia sobie ze stresem np. ćwiczeń oddechowych, relaksacyjnych czy pracy z ciałem (np. trening uważności, rozpoznawanie emocje w ciele) oraz rozważenia wsparcia psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże wyciszyć reakcję stresową organizmu.

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

3 miesiące temu
Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry,


 

To, co Pan opisuje, jest dość częstą reakcją organizmu na silny stres i presję. W momentach dużego napięcia mózg może „przełączyć się” w tryb przetrwania, co objawia się trudnością w koncentracji, poczuciem „zamglenia”, gubieniem prostych czynności czy chwilową dezorientacją. W psychologii nazywa się to czasem przeładowaniem poznawczym – mózg nie nadąża przetwarzać informacji, a układ nerwowy włącza mechanizmy obronne, które mogą wyglądać jak chwilowa „niemoc umysłowa”.


 

Nie musi to od razu oznaczać żadnego schorzenia neurologicznego czy psychicznego, ale warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

– jak często i w jakich sytuacjach te objawy się pojawiają,

– czy są trwałe, nasilają się w miarę upływu czasu,

– czy towarzyszą im inne objawy, jak utrata pamięci, silny lęk, depresja, problemy ze snem.


 

Często w takich przypadkach pomocne są techniki radzenia sobie ze stresem, trening koncentracji i relaksacji, uważność, oddychanie, planowanie zadań krok po kroku i ćwiczenia w stopniowej ekspozycji na sytuacje stresowe. To pozwala stopniowo „odczulić” układ nerwowy na presję i zmniejszyć momenty dezorientacji.


 

Na początek dobrze jest: obserwować sytuacje wywołujące „zamglenie”, uczyć się prostych strategii radzenia sobie w stresie i w razie potrzeby umówić się na spotkanie z psychologiem, który pokaże, jak krok po kroku zmniejszyć te reakcje.


 

Pozdrawiam,

Alicja Szymańska

Psycholog


 

3 miesiące temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witam,

zjawisko o którym Pan mówi to tzw "brain fog"... w sytuacji silnego stresu może wynikać z.przeciążenia poznawczego.

To nie schorzenie, to fizjologiczna, aczkolwiek uciążliwa reakcja na stres.

Zaproponowałabym w pierwszej kolejności terapię.

 

Dużo spokoju 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog, terapeuta w trakcie certyfikacji

3 miesiące temu
Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Na tak zadane pytanie trudno odpowiedzieć jednoznacznie.

 

Opisywany przez Pana problem może wynikać z różnych ewentualnych problemów, może być też objawem wielu potencjalnych zaburzeń lub być czymś zupełnie normalnym (choć nie lubię tego słowa). 

 

Jeśli chciałby Pan otrzymać konkretną diagnozę - warto skonsultować się z psychologiem i/lub psychiatrą.

 

Jednocześnie, niezależnie od zidentyfikowania problemu i postawienia diagnozy, może Pan już podejmować pewne kroki. Warto np. sięgnąć np. po książkę: "Mózg odporny na stres", wypróbować ćwiczenia oddechowe, treningi relaksacji (np. Schultza lub Jacobsona), sięgnąć po audiobooki, podcasty i bogate źródła wiedzy nt. stresu i metod radzenia sobie z nim. Ważna jest też odpowiednia dieta, sen, dbanie o ruch.

 

Odrobina stresu bywa pomocna (eustress - stres pozytywny), nie da się też stresu całkiem wyeliminować, a raczej można nieco obniżyć jego intensywność i do tego służą różne ćwiczenia i praktyki.

 

Wiele osób zakłada mylnie, że pod wpływem stresu zupełnie sobie nie radzi, a jest to tylko ich subiektywne przekonanie, bo dla osób patrzących z boku świetnie dają radę. Wielokrotnie zdarzało mi się mówić po wykładzie lub lekcji - Bardzo się stresowałem! A w odpowiedzi słyszałem: Nie było widać. :)

 

Życzę powodzenia w pracy nad regulacja stresu.

3 miesiące temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

to, co Pan opisuje, to naturalna reakcja organizmu na silny stres, a niekoniecznie objaw choroby. W takich momentach mózg przełącza się w tryb przetrwania, przez co trudniej myśleć logicznie, zapamiętywać czy podejmować decyzje.

Jeśli zdarza się to często i utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychologiem, który pomoże dobrać techniki regulacji stresu.

 

Na co dzień pomocne mogą być proste ćwiczenia, np.:

oddychanie po kwadracie – wdech 4 sekundy, zatrzymanie 4, wydech 4, zatrzymanie 4;

technika 5-4-3-2-1 – zauważ pięć rzeczy, które widzisz, cztery, które czujesz, trzy, które słyszysz itd.

Takie metody pomagają się uspokoić, odzyskać koncentrację i złagodzić reakcję stresową.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Paweł Zamojć

3 miesiące temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

opisane sytuacje wskazują na wysoki poziom stresy, a być może lęku.  "Głupienie" w momentach silnego napięcia jest typową reakcją lękową. Warto rozważyć konsultacje psychoterapeutyczną, w ramach której wraz ze specjalistą można przyjrzeć się tym sytuacjom, by lepiej zrozumieć mechanizm stojący za tymi objawami oraz poszukać rozwiązań Psychoterapeuta/ka może również pomóc w zastanowieniu się czy konieczna jest konsultacja psychiatryczna. 

Pozdrawiam

Urszula Żachowska

3 miesiące temu

Zobacz podobne

Lęk przed wymiotowaniem - czy warto rozważyć psychoterapię?

Od lat zmagam się z ogromnym lękiem przed wymiotowaniem. Zaczęło się to już w dzieciństwie i utrzymuje się do dziś (w tym roku skończyłam 19 lat). Zdarza się, że ten właśnie lęk paraliżuje moje codzienne życie (szukam wokół siebie dostępnych toalet, gdy ktoś ma jakieś zatrucie pokarmowe, odliczam dni od kontaktu z tą osobą, jakoby to miało zapobiec zarażeniu ewentualną chorobą wywołującą wymioty, noszę ze sobą zawsze woreczki jednorazowe, unikam dużych skupisk ludzi i dzieci). 

Zastanawiam się, czy to jest etap, kiedy powinnam myśleć o psychoterapii?

Aktualnie jestem na terapii. Od roku uczęszczam na terapię dwa razy w tygodniu, gdyż takie były zalecenia pani psycholog.
Witam, Aktualnie jestem na terapii. Od roku uczęszczam na terapię dwa razy w tygodniu, gdyż takie były zalecenia pani psycholog. Głównym powodem, dla którego podjęłam terapię jest syndrom DDA i różne konsekwencje z tym związane, które dotknęły mojej psychiki. Niestety ze względu na pogarszającą się sytuację finansową (wzrost cen żywności, paliwa i inne) jestem zmuszona ograniczyć terapię do spotkań 1 raz w tygodniu. Powiedziałam o tym na terapii, ale główny przekaz, który się pojawia ze strony pani psycholog, to taki, że redukując terapię do spotkań raz w tygodniu nie będę w stanie otwierać się dalej i poszerzać moich rozmów o swoich lękach i obawach, że zastanawiające jest to, że w sytuacji pogarszania się mojej sytuacji finansowej pomyślałam od razu o redukcji terapii, a nie zaczęłam zastanawiać się nad innymi rozwiązaniami. Nie wiem tylko nad jakimi - mam ograniczyć jedzenie, czy zrezygnować z pracy, która pozwala mi opłacać terapię...a może wziąć kredyt. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Czuję się z tym źle, już drugi raz próbuje 'przeprocesować' redukcję ilości spotkań i czułam się za pierwszym razem tak 'urobiona', że zostałam przy starym trybie dwóch spotkań. Oczywiście wszystko było tłumaczone mi przez pryzmat mojego zdrowia psychicznego i ewentualnych leków, które mogą się pojawiać i popychać mnie podświadomie do 'ucieczki' z terapii. Zawierzyłam, że może faktycznie podświadomie chcę się 'zniszczyc' i zostałam przy dwóch spotkaniach. Wtedy też było mi ciężko finansowo, zadłużyłam się z tego powodu, ale nie powiedziałam o tym na terapii. Teraz jestem już w takiej sytuacji, że na 100% nie dam rady ciągnąć takiej ilości spotkań i znowu po powiedzeniu o wszystkim pani psycholog i po rozmowie z nią czuję się tak jakbym nie miała innego wyjścia w życiu... że ja nie zostanę przy dwóch spotkaniach w tygodniu to jedno już mi nic nie pomoże i że sobie coś zabieram, coś czego nie powinnam albo że redukuje ilość spotkań bo uciekam. Czuję się z tym strasznie źle. Czuję jakbym miała wypraną głowę. Pojawiają się myśli, że jestem naciągana pod przykrywką mojego dobra. Proszę o radę.
Dzień dobry, od dłuższego czasu borykam się z problemami psychicznymi.
Dzień dobry, od dłuższego czasu borykam się z problemami psychicznymi. Nie czuję, by farmakologia i psychoterapia pomagały mi. W moim odczuciu jest to kręcenie się w kółko i niczego to nie wnosi... Po mimo tego, że leczę się ponad 8 lat, dalej nie mam postawionej diagnozy. Moje życie to ciągłe narastanie problemu, spadek formy, totalny dołek samopoczucia, a potem remisja (choć brzmi to jak choroba dwubiegunowa, to chyba na nią nie choruję). Moje problemy zaczynają się, kiedy w moim życiu dzieje się dobrze. Im lepiej mi się powodzi, tym psychicznie mam silniejsze ataki (natłok myśli samobójczych, chęci samookaleczenia i próby samobójcze), zaś kiedy mam problemy - włącza mi się tryb działanie i nie mam wtedy objawów chorobowych... Rozumiem, że w dobrych chwilach mamy więcej czasu na myślenie, ale zastanawiam się jak sobie z tym radzić? Pozdrawiam serdecznie Klara N.
Jak wyłączyć nadmierne myślenie na jeden temat?
Trudności z zasypianiem, do kogo się udać?
Witam, od ok. roku mam problem z zasypianiem - nie mogę zasnąć przez ok. 2-3 godziny, ponieważ czuję, jak serce bardzo szybko mi bije (w ciągu dnia coś takiego nie występuje). jeśli już zasnę to przesypiam całą noc, natomiast już samo myślenie "czy dziś uda mi się od razu zasnąć" trochę mnie stresuje. Czy z takim problemem powinnam udać się do psychologa, czy od razu do psychiatry po jakieś leki nasenne? Dodatkowo choruję na astmę oskrzelową, więc dodatkowych leków wolałabym uniknąć.
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!