
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca, zaburzenia lękowe
- Stres przed...
Stres przed praktykami na anglistyce i lęk o pogodzenie 240 godzin z nauką – jak przestać overthinkingować?
student ang
Jagoda Jek
Dzień dobry. Mam wrażenie, że najbardziej przytłacza Pana nie sama praktyka, ale wyobrażenie o tym, jak wiele rzeczy będzie trzeba jednocześnie udźwignąć. 240 godzin brzmi dużo, ale po rozłożeniu na 16 godzin tygodniowo jest to po prostu plan do wykonania, a nie coś, co trzeba zrobić naraz. Proszę też nie porównywać się z grupą – to, że inni zaczęli wcześniej, nie oznacza, że Pan podjął złą decyzję. Z opisu wynika, że jest Pan osobą zaangażowaną, dokładną i ma Pan doświadczenia pokazujące, że potrafi Pan dobrze odnaleźć się na uczelni. Praktyki są właśnie po to, żeby zdobywać doświadczenie, a nie udowadniać od pierwszego dnia, że jest się świetnym nauczycielem. Na teraz proponuję ograniczyć planowanie całego semestru i skupić się wyłącznie na pierwszym tygodniu praktyk. Overthinking będzie próbował przewidzieć wszystkie możliwe problemy, ale większość z nich prawdopodobnie w ogóle się nie wydarzy. Proszę dać sobie prawo do stresu i po prostu sprawdzić, jak będzie naprawdę.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Pompała-Świerczyńska
Co do Twoich praktyk, warto przystanąć na chwile i zobaczyć skąd dokładnie bierze się ten niepokój- czy z obawą przed ilością godzin, wejściem w kolejne środowisko czy może jeszcze czymś innym. Warto też pochylić sie nad tymi myślami, czy rzeczywiście sytuacja jest problemowa czy raczej myślę o niej w określony sposób daje takie wrażenie. Wydawać się może skoro uczelnia daje możliwość zaczecia praktyk szybciej i późnej - nie powinno byc do przeszkodą w nauce (a po Twojej wypowiedzi słychać, że jesteś osobą wnikliwą i problem z organizacją czasu może sie szybko rozwiazać ;) )
Wracajac do Overthinkingu - dobrze mu dać czasem ramy czasowe, kiedy pozwalasz myślą płynąć w jakims określonym czasie. Ale też łapać je i kwestionować, pytając czy są one adekwatne i wspierające w osiąganiu celów.
Trzymam kciuki za rozwój i wspaniałego czasu studenckiego!
Sylwia Skibińska
Dzień dobry.
Wygląda to przede wszystkim na lęk przed nową sytuacją i tendencję do wybiegania myślami daleko do przodu. Proszę nie porównywać swojego tempa z innymi, rozpoczęcie praktyk w październiku nie oznacza, że jest Pan „w tyle”. Warto podzielić te 240 godzin na mniejsze etapy i skupić się na najbliższym tygodniu, zamiast już teraz próbować poradzić sobie w myślach z całym semestrem. Z opisu wynika, że w nowym środowisku potrafi się Pan odnaleźć, tylko potrzebuje Pan na to trochę więcej czasu.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Konstancja Gromala-Wielek
Najważniejsze jest rozdzielenie faktów od przewidywań: praktyki jeszcze się nie zaczęły, a 240 godzin to plan na semestr, nie zadanie, które musisz wykonać naraz. Warto skupić się na pierwszym tygodniu i potraktować praktyki jako nowe doświadczenie, a nie sprawdzian tego, czy „nadajesz się” do zawodu.
To, że inni zaczęli wcześniej, nie oznacza, że Ty jesteś w tyle - wybrałeś termin zgodny ze swoimi potrzebami i masz do tego pełne prawo. Jeśli jednak napięcie będzie utrudniało Ci sen lub codzienne funkcjonowanie, konsultacja psychologiczna może pomóc przepracować overthinking, lęk przed oceną i tendencję do wybiegania myślami daleko w przyszłość.

Zobacz podobne
Moje małżeństwo od początku było chwiejące się i z czasem przemoc ze strony męża rozwinęła się na tyle, że z powodu zaburzeń zdrowia, co jakiś czas lądowałam, a to na SOR, a to u psychiatry. Szukałam też pomocy na początku w CIK, gdzie odbyliśmy mediacje, które zaproponował terapeuta. Nic to nie dało, Wg męża byłam osobą chorą psychicznie, pastwił się nade mną i ciągle się odgrażał. Z czasem zaczęła pojawiać się policja w domu i była wdrożona Niebieska Karta. W tym wszystkim dzieci były wychowywane. Ja nie pracowałam, bo tak mąż chciał.
On miał firmę i jest przedsiębiorcą. Obecnie córka i syn muszą leczyć się u psychiatry na nerwicę i lęki. Ja mam również zniszczone zdrowie. Co ja mam teraz zrobić?
Córka nie wychodzi z gabinetu terapeuty, ma nerwicę natręctw i lęki a od pewnego czasu również syn musi chodzić do Psychiatry. Mogę tylko do siebie mieć pretensje, że nie ochroniłam swoich dzieci. Chodzi mi po głowie pomysł, żeby byłego małżonka oddać w ręce Prokuratury za krzywdy wyrządzone.
Na rozprawie rozwodowej od Sędzi dowiedziałam się, że on mnie zgłosił, że jestem sprawcą przemocy, sprawa została umorzona, a ja nawet nie wiedziałam, że takie coś miało miejsce.
Jednak ten fakt nie ma dla mnie większego znaczenia.
Zdrowie dzieci jest ważniejsze. Córka ma naprawdę problemy.
Czy jest może gdzieś w Polsce inny rodzaj terapii, który byłby skuteczny? Z góry dziękuję za pomoc, będę wdzięczna za odpowiedź. Anna

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
