Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy po przerwie w związku po traumie jest szansa na powrót i kiedy warto napisać?

Witam, jakiś czas temu zadawalem tutaj pytanie z prośbą o radę ws. mojego związku. Niestety moja była już dziewczyna i ja rozstalismy się. Powiedziała, że po przemyśleniu musi to zrobić, bo musi skupić się na sobie, bo aktualnie psychicznie ma duży problem, zaznaczę że chodzi również do terapeuty. Zaakceptowalem to, bo chce aby wyszła na prostą, wsparłem, naplakałem się, ale nie klocilem, najwazniejsze jest dla mnie jej zdrowie, a aktualnie nie była w stanie oddać całej siebie w związku. Poniżej wkleję treść mojego poprzedniego postu dla kontekstu całej sytuacji. Czy jest dla nas jakaś szansa? Między nami oboje uważamy, ze bylo idealnie, 0 klotni, te same priorytety i zdanie na kazdy temat, wspaniala relacja. Czy za jakis dłuższy czas warto napisac? Pol roku, rok? Jednak rozchodząc się dalej bardzo się kochaliśmy i to bardzo trudne dla nas obu. Dziękuję za każdą odpowiedź i wklejam treść poprzedniego mojego postu... "Jak wspierać partnerkę po traumie przemocy seksualnej? Martwię się o naszą relację Witam. Od miesiąca jestem w związku ze świetną dziewczyną, z którą rozumiemy się bez słów i oboje uważamy, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Jak się poznawaliśmy to dowiedziałem się, że jest ofiarą przemocy seksualnej. Mimo to czuła się przy mnie bezpiecznie i jakiś czas temu doszło między nami do pierwszej inicjacji seksualnej. Oboje tego chcieliśmy, to było nagłe, ale byliśmy z tego zadowoleni. Po niemal tygodniu widzieliśmy się i mi uświadomiła, że to nie moja wina, ale po prostu nie czuje się bezpiecznie, kocha mnie, ale aktualnie ma doła. Ewidentnie jakikolwiek dotyk jest dla niej bolesny emocjonalnie i niekomfortowy. Martwię się o nią, bo jest załamana. Kocha mnie, a ja nie chcę jej stracić. Wiem, że chodzi do terapeuty w Warszawie i pomogło jej to bardzo, a ja od jej traumy jestem pierwszym mężczyzną i po prostu boję się, że relacja się zakończy mimo miłości. Co mam robić? Czy należy dać jej czas i wszystko samo wróci do normy? Potrzebuję rady."
User Forum

Maciek

3 miesiące temu
Monika Figat

Monika Figat

Dzień dobry,

 

może Pan wprost zapytać byłą partnerkę, czy może do niej napisać za jakiś ustalony czas. Warto próbować do jednego z poniższych momentów:

1) Obydwoje zdecydujecie, że ten rozdział jest już zamknięty

2) Pan zdecyduje, że ta relacja nie zaspokaja Pana potrzeb i/lub kłóci się z Pana wartościami (np. nie zaspokaja potrzeby bliskości, kontaktu itd)

3) Była partnerka poprosi o niekontaktowanie się

 

Pozdrawiam serdecznie

Monika Figat

 

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry,

w sytuacji, którą opisujesz, kluczowe jest poszanowanie potrzeby partnerki do skupienia się na własnym zdrowiu psychicznym i procesie terapeutycznym. Trauma seksualna wymaga czasu oraz odpowiedniego wsparcia, a próba przyspieszenia procesu może być dla niej obciążająca i przynieść odwrotne efekty do zamierzonych. 

Szansa na odbudowę relacji istnieje, jednak warto dać sobie przestrzeń i czas, abyście oboje mogli się ustabilizować emocjonalnie. 

3 miesiące temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam, panie Maćku.

Pyta Pan o szanse dla poprzedniego związku, o szanse dla obecnego. Szczerze powiem, że mocno się pogubiłam. Ma Pan do przepracowania całą stronę emocjonalną poprzedniej relacji, a także swoją postawę wobec obecnego związku. Nawet nie wiem, czy to, co teraz Pan przeżywa nazwać związkiem... Jakiej rady Pan potrzebuje? dla siebie, czy dla partnerki, która chodzi na terapię i wyraźnie sprecyzowała swoje obecne doznania. Sporo pracy przed Panem co do własnej emocjonalności i budowania relacji. 

Pozdrawiam i zachęcam do pracy, ale nad sobą.

Dr Gizela Maria Rutkowka

Psycholog

Terapeuta

3 miesiące temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Panie Maćku, rozumiem, że odpowiedź jest trochę poniewczasie, ale mam nadzieję, że coś rozświetli. Najpierw chcę podziękować za takie intymne odsłonięcie odważne. Tak, sytuacja jest trudna, delikatna i wymagająca - właśnie (paradoksalnie) zrozumienia partnerskiego.. Co zrobić, gdy ktoś nam bliski nie może nam się w pełni ofiarować, "udostępnić", bo sam sobie jest niedostępny? Bo by przetrwać musiał się zahibernować, zdławić emocje, odczucia, impulsy, myśli, często słowa... I Pan z tym wszystkim u tej "świetnej" - jak Pan pisał, dziewczyny, był blisko, Pana ciało, Pana dusza, Pana krew i myśli rozmrażały i rozgrzewały, na ile to było możliwe, miłośnie te sopelki lodu i łez...Ale się nie udało, bo i jej się to jeszcze nie udaje i nic- dosłownie NIC, Pan na to nie poradzi, jedyne co może Pan zrobić, to jej, jej ciału, jej przeszłości pozwolić przeżuwać te doświadczenia w swoim tempie. Jak jej serce zabije naprawdę, mocno i bezwarunkowo -od środka, te lody zaczną puszczać, ale proszę by Pan pamiętał, zbyt szybkie topnienie grozi powodzią, zatonięciem, upadkiem, jeszcze większym dyskomfortem. Bo demony zamrożone pod podłogą są mniej okropne i mniej niebezpieczne, niż wypuszczone siłą żywiołu spod pokładu.. Proszę szukać proporcji w relacjach, nie wchodzić w rolę ratownika, terapeuty, uzdrawiacza ani też ofiary nieswojego doświadczenia. To może być u Pana wzór jakiegoś nieadaptacyjnego schematu relacyjnego. Proszę myśleć o sobie z większą troską i uwagą, niż o partnerce - kobiecie, to niech będzie Pana warunek: najpierw Ja, potem Ona, jeśli u Niej tak też będzie, a Pan swojej partnerce będzie o tym miękko i z miłością przypominał, Wasz związek stanie się najpiękniejszą ludzką podróżą, czego życzę:)) 

3 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

rozumiem, jak bardzo to dla Pana trudne i bolesne. Widać, że naprawdę ją Pan kocha i że zależy Panu na tym, żeby mogła wrócić do równowagi. To, że uszanował Pan jej decyzję, jest ogromnie ważne, zrobił Pan coś bardzo dojrzałego i wspierającego. Ona potrzebuje teraz całej swojej energii na terapię i poradzenie sobie z tym, co nosi w sobie. To, że nie jest w stanie być teraz w związku, nie musi oznaczać braku uczuć. Raczej mówi o tym, że psychicznie jest na granicy swoich możliwości i musi najpierw zadbać o siebie. Jeśli pytanie o przyszłość wraca, to zupełnie naturalne. Niestety nie da się przewidzieć, jak będzie. Bywa tak, że kiedy ktoś nabiera siły i porządkuje swoje życie, wraca do relacji. Bywa też, że idzie inną drogą. Oba scenariusze są możliwe. Czy warto napisać za jakiś czas? Jeśli rozstaliście się w zgodzie, to można delikatnie odezwać się w przyszłości, ale dopiero wtedy, gdy emocje opadną.

Najważniejsze teraz jest to, żeby zadbał Pan także o siebie. Pan również przechodzi przez żałobę po związku, to normalne, że to boli. Proszę pamiętać, że faktycznie zrobił Pan wszystko, co mógł zrobić dobrze. Teraz najważniejszy jest spokój po obu stronach.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

3 miesiące temu
Katarzyna Brożyna

Katarzyna Brożyna

Pani Macieju

Ciężko odpowiedzieć na pytanie o przyszłość. Proszę dać dziewczynie czas i możliwość skupienia się na sobie, jeżeli tego właśnie potrzebuje. Nie ma konkretnej cezury czasowej, pozwalającej na kontakt lub ograniczającej go. 

Najlepiej byłoby gdyby takie zasady ustalił Pan z byłą partnerką. 

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Katarzyna Brożyna

Psycholog 

mniej niż godzinę temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry Panie Macieju,


dziękuję Panu za podzielenie się swoją historią. 

Z opisu wynika, że znalazł się Pan w bardzo trudnej oraz obciążającej emocjonalnie sytuacji, a rozstanie – zwłaszcza gdy towarzyszą mu silne uczucia i skomplikowane doświadczenia  może budzić wiele pytań oraz niepewności.

 

Ze względu na złożoność opisanej przez Pana sytuacji oraz emocji, których Pan doświadcza, zachęcam Pana do bezpośredniego kontaktu z psychologiem, psychoterapeutą lub zaufaną osobą (np. w gronie przyjaciół lub rodziny). 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog/ Doradca Kariery

 

3 miesiące temu
Patrycja Kubka

Patrycja Kubka

Dzień dobry,

Widzę, że mierzy się Pan z trudną sytuacją. Rozumiem, że może Pan odczuwać smutek, żal i cierpienie, ponieważ osoba, na której Panu zależy zainicjowała rozstanie i to boli. W tej sytuacji najlepsze co może Pan zrobić to zadbać o siebie i swoją równowagę psychiczną. Zaopiekować się sobą, zadać sobie pytanie co sprawi, że będzie mógł Pan poczuć się lepiej, zrobić analizę potrzeb i zasobów.  Zadał Pan pytanie czy jest dla Was szansa, czy się odzywać, na to pytanie nie mogę dać Panu odpowiedzi, ponieważ to wyłącznie Pana decyzja, jednak łatwiej będzie panu podjąć decyzję po wzmocnieniu się, przeanalizowaniu sytuacji i delikatnym zdystansowaniu się od aktualnych wydarzeń. 

 

Pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego,

Patrycja Kubka, psycholog TSR

3 miesiące temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Dlaczego boję się straty - utraty osoby którą pokochałam?
Dlaczego boję się straty - utraty osoby która pokochałam już na początku (spotykania się i poznawania ) strach jest ogromny?
Jak pokonać zagubienie i odnaleźć się w roli męża i ojca?

Witam, mam 28 lat. Mam żonę i 8-miesięcznego syna. Często czuję się zagubiony w decyzjach życiowych, często czuję się nie jak na swój wiek, tylko młodziej, niedojrzale. Mam problem, żeby dawać siebie w związku, żeby być dla kogoś w sposób bezinteresowny, żeby myśleć o drugim człowieku tak po prostu. Najgorszym w tej chwili problemem jest to, że jak przychodzi weekend, czyli czas wolny od pracy, kiedy spędzam go z rodziną, to jest tak, że nie podoba mi się, że muszę zająć się dzieckiem, bo myślę sobie, że mógłbym robić teraz coś innego, coś dla siebie. Niestety, często mnie odcina od emocji, od bycia obecnym tu i teraz, tak jakbym gdzieś w swojej głowie lawirował, tak jakbym żył w okreslony sposób, mając rodzinę, ale jednocześnie nie akceptował, że życie powiedzmy bez zobowiązań się skończyło i teraz jest czas większych poświęceń. Mam problem tożsamościowy, mam wrażenie, że na gruncie psychicznym nie potrafię zdecydować, jak mam żyć, jaką drogę życiową wybrać. Gdyby moja żona nie nalegała, żebyśmy mieli dziecko, to jak dla mnie moglibyśmy żyć bez zobowiązań jeszcze długo, ale ona zawsze powtarzała, że chce mieć rodzinę, a ja tego nie czułem, ponieważ cały czas pozostawałem na etapie zabawy w swojej głowie, bez zobowiązań. Dodam, że żona jest moją pierwszą i jedyną dziewczyną, jaką miałem. Mam wrażenie, że po prostu nie dorosłem do bycia mężem i ojcem, ale nie potrafię się do tego przyznać. Kocham żonę i syna, ale nie wiem, czy żyję tak, jakbym chciał, czy to życie jest takie, jakie świadomie wybrałem. Mam problem, bo po prostu nie czuję w sobie instynktu do działania, jestem pogubiony, tak jakbym nie wiedział, a raczej nie czuł w która stronę mam iść. Niepokoją mnie te odcięcia od żony, np. jak oglądamy razem telewizję. Jest jakiś dystans między nami. Jak byliśmy na etapie chłopak dziewczyna przed zamieszkaniem ze sobą, to tego dystansu absolutnie nie było. Może po prostu jest tak, że nigdy nie potrafiłem ostatecznie zdecydować, czy chcę iść drogą posiadania rodziny czy po prostu odejść i żyć w inny sposób. Proszę o podpowiedź, co zrobić, żeby móc odnaleźć radośc z życia.

Dzień dobry, wiem że potrzebuję pomocy, jednak brakuje odwagi. Problemy mam od lat, prawdopodobnie spowodowane trudnym dzieciństwem. Jestem osobą bardzo emocjonalną, niestety pojawiają się wybuchy agresji, ponieważ nie radzę sobie z problemami, zdarzają się także niebezpieczne zachowania np. gdy się denerwuję potrafię wsiąść do samochodu i jechać jak opętana, a najgorsze w tym wszystkim jest to, ze później tego nie pamiętam lub pamiętam jak przez mgłę. Często też uciekam w używki, gdy nazbiera się wenie zbyt dużo emocji sięgam po alkohol i narkotyki. Jest lepiej niż było, jednak wciąż mam wrażenie, ze nie kontroluje w pełni nad tym co robię w nerwach czy smutku. Nie potrafię żyć sama, nienawidzę własnej osoby i uważam, że jestem osobą bezwartościową. Nie widzę przyszłości, żyje przeszłością i teraźniejszością. Jest ktoś komu bardzo chciałabym pomoc, a mianowicie mój partner, ale boję się że go zranie lub stracę przez swoje zachowanie... Boję się pójść do lekarza, ponieważ jestem uzależniona od leków. Nie wiem już co robić, mam wrażenie że straciłam życie, że po prostu przegrałam.
Jak odzyskać miłość po nieporozumieniu w związku z partnerem po przejściach?
Witam mam problem. Od 10 miesiecy bylismy przyjaciolmi pracowalismy razem lubilismy sie bardzo I postanowilismy wyznac sobie milosc I bylismy w zwiazku przez 7 kolejnych miesiecy. Bylismy szczesliwi planowalismy wspolne zycie mieszkanie a jestesmy obydwoje po przejsciach. Planowalismy pierwsze wspolne swieta bylismy zakochani pokochalam jego dzieci a on moje . Jednego dnia jego corka zachorowala odwolal nasz wspolny weekend bylam zla ale nie ze odwolal bo dzieci sa najwazniejsze ale ze ze mna o tym nie porozmawial nie zaprosil mnie nawet na kawe zeby z nimi pobyc tez sie martwilam o nia tak samo jak on . Bardzo go to zabolalo i postanowil ze nie moze mi dac czego ja chce i odszedl powiedzial ze serce nadal jest ze mna ale nie wie czy moze mi dac tego czego ja chce. Przepraszalam go za moje zachowanie problem zeby nie rezygnowal z naszej milosci . Napisal mi ze zawsze bendzie mnie kochal ale nie jest gotowy na ten zwiazek ze nie moze patrzec jak mnie ciagle rani . Nie chce go stracic ale on juz nie kontaktuje sie ze mna poprostu odszedl . Co moge jeszcze zrobic. Narazie czekam az sam sie odezwie moze cos sie u niego zmieni ale nie wiem czy warto czekac. Wiem ze popelnilam blad I przeprosilam
Jak zerwać toksyczny kontakt z przyjaciółką po 9 latach znajomości?

Dzień dobry,

Mam problem, chcę zerwać kontakt z moją przyjaciółką. 

Znam ją 9 lat i jest to trudne, bo obie się ranimy nawzajem. 

Ja zaczęłam, niestety nie schowałam języka za zębami i się wyglądałam. Bardzo mi było przykro z tego powodu i ją przepraszałam, ale od tego momentu się wiele zmieniło i się kłócimy cały czas. Ona też mnie rani, nie chce się zmienić, choć ja się zmieniam - tak mi się wydaje. 

Czy ja dobrze robię, że ja chce zerwać z nią kontakt ?

dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.