Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Partner notorycznie ogląda porno. Wiele razy w tygodniu, jest to powód naszych kłótni i mojego złego samopoczucia.

Witam Od długiego czasu mam ten sam problem. Mój partner notorycznie ogląda treści pornograficzne. Prawie każdego dnia w pracy ogląda krótkie filmiki z różnymi kobietami, są wyzywające i nagie w różnym wieku. Jak leci, tak ogląda. Każdy portal służył bardziej do oglądania tego typu filmików niż do zdobywania wiedzy. Wielokrotnie kłóciłam się z nim o to i albo atakował mnie, że mam paranoje, a to każdy mężczyzna robi albo twierdził, że tego nie robi. Wiem kiedy kłamie i wiem, że nadal ogląda w pracy na telefonie. Skąd? A stąd, że chcąc mu kiedyś udowodnić, że kłamie weszłam w jego telefon i udowodniłam mu kłamstwo. Do dziś, a minęło już dwa lata od tego zdarzenia, nie ufam mu i kontroluje go, nie wiem sama dlaczego. To rani kiedy się to widzi. Nie pisze z nikim, ale ogląda i to przynajmniej kilka razy w tygodniu po kilkanaście minut. Nie wiem czemu to sprawdzam, ale nie potrafię już inaczej. A on zapytany po co to robi odpowiedział, że wielu to robi ,ale to nie znaczy, że mnie nie kocha czy go nie pociągam, że gdyby chciał inną to by mnie zostawił, a nie zdradzał. Życie seksualne mamy udane, mimo tego non stop mam to z tyłu głowy. Kiedy widzę, że jest aktywny to doskonale wiem, że właśnie to ogląda i to spędza mi sen z powiek. On nie chce już o tym rozmawiać, a dodatkowo twierdzi, że nie jest małym dzieckiem, któremu można czegoś zabronić. Twierdzi, że będąc ze mną nie ogląda i nie musi tego robić, bo ma co robić. Więc jak mam to zrozumieć, że robi to z nudów? Co myśleć i jak normalnie funkcjonować? Pomóżcie mi zrozumieć i zmienić podejście.
Max Pawlicki

Max Pawlicki

Konsumowanie pornografii może prowadzić do uwalniania neuroprzekaźników, takich jak dopamina, co powoduje uczucie przyjemności i nagrody. Długotrwałe korzystanie z pornografii może prowadzić do uzależnienia od tych uczuć nagrody. Pierwszym krokiem do pracy z tym jest zauważenie, że jest to problem z uzależnieniem od pornografii, to pierwszy krok w kierunku przezwyciężenia go. Partner może czuć się swobodniej na rozmowie ze specjalistą, który wyedukuję go na temat tego, jakie są konsekwencje tego uzależnienia dla zdrowia psychicznego i emocjonalnego oraz jak to wpływa na relację. To może pomóc partnerowi w podjęciu decyzji o terapii. Jeśli chodzi o to co może Pani zrobić razem z partnerem to warto skupić się na wspólnym spędzaniu czasu - znalezienie zdrowych zamienników (np. regularną aktywność fizyczną, medytację, czytanie,wspólne gry,wędrówki). 

Proszę pamiętać,że to iż partner ogląda pornografię nie znaczy, że jest Pani niekochana lub nieatrakcyjna. - tak po prostu działa mózg, który bardzo szybko wpada w nawyki. 

Zalecam umówienie się na konsultację indywidualną zarówno dla Pani jak i Pana jeśli będzie na to gotowy. 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Co można jeszcze zrobić, to wspólnie zastanowić się jak to rozwiązać. Mam na myśli taką szczerą rozmowę w oparciu o znaczenia i wspólne wartości- ta sytuacja rani Panią bo.. jakie przekonania o Pani, o partnerze, o związku za tym stoją,  a jakie potrzeby?  Co Pani partner naprawdę o tym myśli, jakie potrzeby nim kierują, jesli rzeczywiście to nic takiego, czy może z uwagi na Pani uczucia tego zaprzestać? Jakie on ma przekonania o innych mężczyznach? Teraz być może bardziej to oglądanie rozwinęło się rzeczywiście w jakiegoś rodzaju uzależnienie, jednak początkowo co mu to dawało? Radzenie sobie z napięciem? Ucieczkę? Jeśli trudno jest podjąć taką rozmowę we dwoje być może znajdziecie Państwo specjalistę terapii par lub seksuologa, który Wam pomoże?

pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry,

czytam, że jest to dla Pani trudna sytuacja. Dla wielu kobiet fakt, że partner regularnie i potajemnie ogląda treści pornograficzne, mimo wcześniejszych rozmów, może wywoływać podobne emocje, jak zdrada: złość, smutek, poczucie odrzucenia, a nawet zawstydzenie („czy coś jest ze mną nie tak?”). Reakcje, które Pani opisuje – kontrolowanie, sprawdzanie, bezsenność – są naturalną konsekwencją długotrwałego poczucia zagrożenia i wiążącego się z tym lęku oraz braku wpływu.

 

Kwestia seksualności w związku w ogóle bywa trudna, bo każde z Państwa jest istotą seksualną i ma prawo przeżywać swoją seksualność po swojemu (np. poprzez masturbację, fantazje seksualne, oglądanie pornografii), bez ingerencji drugiej osoby. W związku z tym partner może rzeczywiście nie rozumieć, dlaczego Pani cierpi, szczególnie gdy jego zachowanie mieści się (w jego odczuciu) w „normie społecznej”. Rzeczywiście, wiele osób (w tym mężczyzn) korzysta z pornografii, jednocześnie to nie znaczy, że każda partnerka musi się z tym dobrze czuć. Pytanie nie brzmi więc „czy to normalne?”, ale „czy to, co się między Wami dzieje, służy Waszej relacji?”. Jeśli partner regularnie ukrywa swoje zachowania, zaprzecza faktom, odwraca kota ogonem (np. zarzucając Pani „paranoję”), to pojawia się element gaslightingu, który z czasem może podważyć Pani zaufanie do samej siebie.

 

Jeśli chodzi o Pani kontrolę, która nie jest dla Pani tutaj w pełni jasna, to z psychologicznego punktu widzenia, kontrola jest formą radzenia sobie z lękiem. Pani intuicja mówi: „jeśli wiem, jestem bezpieczniejsza”. Niestety, działa to tylko na chwilę – bo każda kolejna „kontrola” pogłębia tylko niepokój i dystans w relacji. To błędne koło: lęk → sprawdzanie → ulga → złość → wstyd → jeszcze więcej lęku. Kluczem nie jest więc „przestać”, ale zrozumieć, z czego potrzeba kontroli się bierze – i czy można ją zamienić na coś bardziej wspierającego. Warto rozważyć rozmowę z terapeutą – indywidualną i/albo terapię par. Warto, by miała Pani bezpieczne miejsce, w którym może Pani zobaczyć, jak bardzo ta sytuacja Panią kosztuje – i gdzie leży Pani granica. Myślę, że pomocne też może być zadanie sobie kilku pytań, np. Czy moje potrzeby emocjonalne są brane pod uwagę? Czy jestem gotowa żyć z tą formą seksualności partnera, jeśli on nie będzie chciał jej zmieniać? Czego ode mnie wymagałoby „zmienienie podejścia”? Czy to byłoby wbrew mnie?

 

Na koniec, proszę pamiętać, że nie musi Pani „zrozumieć go bardziej” kosztem siebie. Związek to nie matematyka – to relacja między dwiema osobami, z których każda ma prawo do swoich uczuć, granic i potrzeb. Sztuką jest znaleźć balans, aby każda ze stron czuła się w tej relacji dobrze.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Daria Kamińska

Zobacz podobne

Odrzucam potencjalne partnerki, ponieważ znajduję w sobie wadę i o tym decyduję.
Witam. Mam na imię Kamil. Mam 31 lat. Poznałem wspaniałą kobietę na jednym z portali randkowych. Kobieta jest wykształcona, ma dobrą pracę i zainteresowania. Jest inteligentną, sympatyczną i bardzo dobrą osobą. Od początku złapaliśmy wspólny język, rozmawiało nam się świetnie, podobnie odczuwaliśmy emocje i z czasem coraz bardziej otwieraliśmy się przed sobą. Zaangażowaliśmy się do tego stopnia, że szybko padł temat spotkania. Wtedy w mojej głowie pojawiły się myśli, że przecież taka kobieta potrzebuje faceta z dobrą posadą i większą zaradnością, a nie magazyniera bez własnego mieszkania i samochodu. Napisałem jej to wszystko, a ona zachowała się tak, jakby brak tych rzeczy u mnie jej zupełnie nie przeszkadzał. Pomimo tego, że było mi bardzo ciężko, napisałem jej, żebyśmy zrobili sobie przerwę od rozmów. Napisała, że jest trudno to zaakceptować, ale się zgodziła. Nie mogę sobie poradzić z tym, że odrzuciłem swoją bratnią duszę, a jednocześnie zrobiłem to, bo chciałbym dla niej jak najlepiej. Wcześniejsze relacje kończyły się identycznie właśnie przez takie myśli i moje ciągłe analizowanie. Jestem ambitny i dążę do bycia lepszym, zamożniejszym. Niestety za każdym razem znajduję w sobie jakąś wadę, która może rzutować na przyszłość drugiej osoby. Po zerwaniu relacji z dziewczyną opisaną wyżej czuję się beznadziejnie, bardzo źle psychicznie. Proszę o jakąś poradę, bo jestem na granicy psychicznej wytrzymałości.
Jak subtelnie porozmawiać z nieśmiałym partnerem o rozpoczęciu współżycia i swoich potrzebach seksualnych?
jestem z moim chłopakiem w związku już 3 miesiące, on nigdy nie uprawiał seksu, za to ja byłam wcześniej w 3 letnim związku i mam duże doświadczenie. Mam swoje potrzeby ale nie wiem czy wypada mi zacząć rozmowe o stosunku, nie chcę wywierać na nim presji. Co prawda on daje mi różne znaki że chciałby, natomiast nie mówi niczego wprost. Jest dosc nieśmiały na ogół. Jak dać mu znać subtelnie o moich potrzebach?
Lęk i dyskomfort przez współlokatorkę i jej chłopaka – jak reagować na łamanie zasad najmu?
Przez nową współlokatorkę obudziły się stare lęki. Wynajmuję pokój w mieszkaniu 3-pokojowym. Wprowadziła się nowa dziewczyna, niby spoko, ale... już w weekend sprowadziła chłopaka, który nocował i spędził w mieszkaniu praktycznie cały weekend. Ściana między pokojami jest bardzo cienka. Sprowadzanie kogoś na nocki jest niezgodne z umową. Do tego ten chłopak pali i smród od dymu czuć w całym mieszkaniu. Nie wiem, jak zareagować. Boję się, że jak cokolwiek powiem, to zacznie utrudniać mi życie, ale z drugiej strony nie mogę pracować, nie mogę odpoczywać, bo cały czas wszystko słyszę. To obcy mężczyzna za ścianą i czuję się z tym bardzo niekomfortowo. Nie chcę też od razu skarżyć do właściciela, ale muszę coś zrobić, bo potrzebuję odpoczynku w weekend, a obecna sytuacja jest bardzo uciążliwa :(
Problemy z wzwodem u męża: co robić, by nie stracić satysfakcji w związku?

Nie wiem co mam zrobić w mojej sytuacji. Mąż ma problem od pewnego czasu problem z pełnym wzwodem. Czasami też musi dokończyć „sam”. Widzę, że go to stresuje i czuje się niekomfortowo, a ja również nie osiągam przez to pełnej satysfakcji. Ma 36 lat, wiadomo, stresu w życiu jak każdy ale uprawia dość regularnie sport, biega. Między nami zawsze dobrze się układało i nie chce żebyśmy to stracili. Czy macie podobne doświadczenia? Czy jesteście mi w stanie coś podpowiedzieć?

Mąż leczy depresję i jednocześnie mnie zdradza. Boję się jednak, że coś sobie zrobi, jeśli ja odejdę.

Mój mąż ma zdiagnozowaną nerwice i depresję-leczy się jednak jest coraz gorzej. Ja teraz jestem w 9 miesiącu ciąży. Przez ostatnie kilka miesięcy mąż pisał z inną kobietą, wyznając jej miłość i deklarował jej, że jeżeli ona tego chce to weźmie ze mną rozwód. Mi powiedział, że to tylko koleżanka, która pomaga mu w nerwicy. W ostatnich dniach ona urwała z nim kontakt i poinformowała mnie o wszystkim. On popadł w bardzo zły stan, myśli samobójcze, bezsenność. Stwierdził, że „musi isc na dzi*ki” i poszedł. Teraz dziwi się, że w ogóle jestem na niego o to zła. Zapisałam go na terapię. Jak mogę mu pomóc, kiedy ja chce na niego nakrzyczeć, zostawić go za to co mi zrobił , ale boję się, że coś sobie zrobi. Czy mogę się czuć upokorzona najpierw tą zdrada emocjonalną a później fizyczną z prostytutka? On twierdzi, że przesadzam.

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.