Wstecz

Partner notorycznie ogląda porno. Wiele razy w tygodniu, jest to powód naszych kłótni i mojego złego samopoczucia.

POLA

Witam Od długiego czasu mam ten sam problem. Mój partner notorycznie ogląda treści pornograficzne. Prawie każdego dnia w pracy ogląda krótkie filmiki z różnymi kobietami, są wyzywające i nagie w różnym wieku. Jak leci, tak ogląda. Każdy portal służył bardziej do oglądania tego typu filmików niż do zdobywania wiedzy. Wielokrotnie kłóciłam się z nim o to i albo atakował mnie, że mam paranoje, a to każdy mężczyzna robi albo twierdził, że tego nie robi. Wiem kiedy kłamie i wiem, że nadal ogląda w pracy na telefonie. Skąd? A stąd, że chcąc mu kiedyś udowodnić, że kłamie weszłam w jego telefon i udowodniłam mu kłamstwo. Do dziś, a minęło już dwa lata od tego zdarzenia, nie ufam mu i kontroluje go, nie wiem sama dlaczego. To rani kiedy się to widzi. Nie pisze z nikim, ale ogląda i to przynajmniej kilka razy w tygodniu po kilkanaście minut. Nie wiem czemu to sprawdzam, ale nie potrafię już inaczej. A on zapytany po co to robi odpowiedział, że wielu to robi ,ale to nie znaczy, że mnie nie kocha czy go nie pociągam, że gdyby chciał inną to by mnie zostawił, a nie zdradzał. Życie seksualne mamy udane, mimo tego non stop mam to z tyłu głowy. Kiedy widzę, że jest aktywny to doskonale wiem, że właśnie to ogląda i to spędza mi sen z powiek. On nie chce już o tym rozmawiać, a dodatkowo twierdzi, że nie jest małym dzieckiem, któremu można czegoś zabronić. Twierdzi, że będąc ze mną nie ogląda i nie musi tego robić, bo ma co robić. Więc jak mam to zrozumieć, że robi to z nudów? Co myśleć i jak normalnie funkcjonować? Pomóżcie mi zrozumieć i zmienić podejście.

Konsumowanie pornografii może prowadzić do uwalniania neuroprzekaźników, takich jak dopamina, co powoduje uczucie przyjemności i nagrody. Długotrwałe korzystanie z pornografii może prowadzić do uzależnienia od tych uczuć nagrody. Pierwszym krokiem do pracy z tym jest zauważenie, że jest to problem z uzależnieniem od pornografii, to pierwszy krok w kierunku przezwyciężenia go. Partner może czuć się swobodniej na rozmowie ze specjalistą, który wyedukuję go na temat tego, jakie są konsekwencje tego uzależnienia dla zdrowia psychicznego i emocjonalnego oraz jak to wpływa na relację. To może pomóc partnerowi w podjęciu decyzji o terapii. Jeśli chodzi o to co może Pani zrobić razem z partnerem to warto skupić się na wspólnym spędzaniu czasu - znalezienie zdrowych zamienników (np. regularną aktywność fizyczną, medytację, czytanie,wspólne gry,wędrówki). 

Proszę pamiętać,że to iż partner ogląda pornografię nie znaczy, że jest Pani niekochana lub nieatrakcyjna. - tak po prostu działa mózg, który bardzo szybko wpada w nawyki. 

Zalecam umówienie się na konsultację indywidualną zarówno dla Pani jak i Pana jeśli będzie na to gotowy. 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Co można jeszcze zrobić, to wspólnie zastanowić się jak to rozwiązać. Mam na myśli taką szczerą rozmowę w oparciu o znaczenia i wspólne wartości- ta sytuacja rani Panią bo.. jakie przekonania o Pani, o partnerze, o związku za tym stoją,  a jakie potrzeby?  Co Pani partner naprawdę o tym myśli, jakie potrzeby nim kierują, jesli rzeczywiście to nic takiego, czy może z uwagi na Pani uczucia tego zaprzestać? Jakie on ma przekonania o innych mężczyznach? Teraz być może bardziej to oglądanie rozwinęło się rzeczywiście w jakiegoś rodzaju uzależnienie, jednak początkowo co mu to dawało? Radzenie sobie z napięciem? Ucieczkę? Jeśli trudno jest podjąć taką rozmowę we dwoje być może znajdziecie Państwo specjalistę terapii par lub seksuologa, który Wam pomoże?

pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Dzień dobry,

czytam, że jest to dla Pani trudna sytuacja. Dla wielu kobiet fakt, że partner regularnie i potajemnie ogląda treści pornograficzne, mimo wcześniejszych rozmów, może wywoływać podobne emocje, jak zdrada: złość, smutek, poczucie odrzucenia, a nawet zawstydzenie („czy coś jest ze mną nie tak?”). Reakcje, które Pani opisuje – kontrolowanie, sprawdzanie, bezsenność – są naturalną konsekwencją długotrwałego poczucia zagrożenia i wiążącego się z tym lęku oraz braku wpływu.

 

Kwestia seksualności w związku w ogóle bywa trudna, bo każde z Państwa jest istotą seksualną i ma prawo przeżywać swoją seksualność po swojemu (np. poprzez masturbację, fantazje seksualne, oglądanie pornografii), bez ingerencji drugiej osoby. W związku z tym partner może rzeczywiście nie rozumieć, dlaczego Pani cierpi, szczególnie gdy jego zachowanie mieści się (w jego odczuciu) w „normie społecznej”. Rzeczywiście, wiele osób (w tym mężczyzn) korzysta z pornografii, jednocześnie to nie znaczy, że każda partnerka musi się z tym dobrze czuć. Pytanie nie brzmi więc „czy to normalne?”, ale „czy to, co się między Wami dzieje, służy Waszej relacji?”. Jeśli partner regularnie ukrywa swoje zachowania, zaprzecza faktom, odwraca kota ogonem (np. zarzucając Pani „paranoję”), to pojawia się element gaslightingu, który z czasem może podważyć Pani zaufanie do samej siebie.

 

Jeśli chodzi o Pani kontrolę, która nie jest dla Pani tutaj w pełni jasna, to z psychologicznego punktu widzenia, kontrola jest formą radzenia sobie z lękiem. Pani intuicja mówi: „jeśli wiem, jestem bezpieczniejsza”. Niestety, działa to tylko na chwilę – bo każda kolejna „kontrola” pogłębia tylko niepokój i dystans w relacji. To błędne koło: lęk → sprawdzanie → ulga → złość → wstyd → jeszcze więcej lęku. Kluczem nie jest więc „przestać”, ale zrozumieć, z czego potrzeba kontroli się bierze – i czy można ją zamienić na coś bardziej wspierającego. Warto rozważyć rozmowę z terapeutą – indywidualną i/albo terapię par. Warto, by miała Pani bezpieczne miejsce, w którym może Pani zobaczyć, jak bardzo ta sytuacja Panią kosztuje – i gdzie leży Pani granica. Myślę, że pomocne też może być zadanie sobie kilku pytań, np. Czy moje potrzeby emocjonalne są brane pod uwagę? Czy jestem gotowa żyć z tą formą seksualności partnera, jeśli on nie będzie chciał jej zmieniać? Czego ode mnie wymagałoby „zmienienie podejścia”? Czy to byłoby wbrew mnie?

 

Na koniec, proszę pamiętać, że nie musi Pani „zrozumieć go bardziej” kosztem siebie. Związek to nie matematyka – to relacja między dwiema osobami, z których każda ma prawo do swoich uczuć, granic i potrzeb. Sztuką jest znaleźć balans, aby każda ze stron czuła się w tej relacji dobrze.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Daria Kamińska

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy posiadanie tylko jednego przyjaciela jest normalne? Problemy w komunikacji i poczucie odmienności w szkole

Czy to normalne, że mam tylko jednego przyjaciela? 

Rozmowy z innymi nie są łatwe dla mnie i nawet nie wiem, czy chce mieć jakichkolwiek innych znajomych. Czuję, jakbym nie powinna należeć do tego społeczeństwa i mojej grupy wiekowej. Osoby w liceum interesują się tylko alkoholem, imprezami i zboczonymi żartami. Nie mam prawie żadnych tematów, jakie mogłabym z nimi poruszyć. Rozumie mnie tak naprawdę tylko mój przyjaciel, co ma podobne poglądy, jak ja. Nie wiem, czy mam jakąś fobię społeczną, czy coś. Zawsze nauczyciele nazywali mnie po prostu nieśmiała. Jednak prezentacje przed klasą czy nawet pogadanie z “kolega” z klasy jest dla mnie trudne. Do połowy osób z klasy nigdy się nawet nie odezwałam, mimo że znam ich już od połowy roku. W podstawówce sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Zmiana środowiska nic nie zmieniła, pomimo dużych chęci. Niedobrze się czuję, jak widzę, że każdy jest inny ode mnie. Wychowawca na siłę proboje mnie zmusić do gadania z kimś innym, grożąc obniżeniem zachowania. 

Podobno w przedszkolu byłam bardzo rozgadana i gadałam z każdym. W grupach z większą ilością osób czuję się po prostu niekomfortowo. Próbowałam na początku nowej szkoły spotykać się z kilkoma dziewczynami z klasy. Nie było to jednak przyjemne i wolę być z kimś na osobności. Gdy jestem w grupie, po prostu się nie odzywam. Nikogo też raczej to nie obchodzi. Potem utworzyły się tylko grupki w klasie, które tylko śmieją się ze mnie i mojej przyjaciółki. Utrzymuje jakiś kontakt z innymi w klasie, ale jest on raczej przymusowy. I to nawet nie do końca z mojej winy. Gdy są rozmowy w parach na np angielskim inne dziewczyny wolą po prostu gadać z sobą. Czy naprawdę jest coś nie tak we mnie?

3 odpowiedzi
Niepewność uczuć i wątpliwości w pierwszym związku - jak sobie poradzić?
Dzień dobry. Mam 16 lat i w tamtym roku poznałam fajnego chłopaka. Pisaliśmy ze soba bardzo często on zaczynał rozmowy. Dobrze było do momentu gdy nie napisał mi że w między czasie pisał z inną dziewczyną która teraz okazała się jego dziewczyną. Postanowiłam odpuścić. Potem jednak po kilku miesiącach z nudów i ciekawości napisałam do niego. Powiedział mi że z nią zerwał bo nie czuł tego co powinien i tak naprawdę cały czas miał wyrzuty sumienia za to jak mnie potraktował. Tą sprawę już sobie wyjaśniliśmy. Zaczęliśmy ze soba chodzić bardzo szybko po po kilku dniach po tym jak dowiedzieliśmy się o naszym zauroczeniu do siebie nawzajem. Relacja rozwijała się szybko i szybko również (mój błąd) pozwoliłam mu na odkrywanie mnie i dotykanie. On był super chłopakiem starł się cały czas i dbał o mnie. Nie miałam wątpliwości co do niego. Problem pojawił się we mnie gdy koleżanka z klasy powiedziała mi że jest lekko brzydki i te słowa nie potrafiły wyjść mi z głowy. Zaczęłam sobie zadawać pytanie czy aby napewno go kocham i czy mi się podoba. Czy akceptuję jego wygląd. Moje wątpliwości były tak silne (jestem bardzo wrażliwą osobą i robię wiele rzeczy impulsywnie w emocjach) że postanowiłam zerwać by nie skrzywdzić chłopaka jeżeli bym go nie kochała. Teraz czuję pustkę i pogubienie, nie umiem się ogarnąć. Czuję że chciałabym do niego wrócić a jednocześnie już gdzieś spoglądam na innych chłopaków. Tylko że ja nadal czuję więź do tego chłopaka. I chciałabym do niego kiedyś wrócić ale boję się że mylę moje uczucia albo że moje uczucia nie są miłością bo już mam wątpliwości i to mnie od razu skreśla. Raz go kocham a raz nie jestem pewna. Czuję się z tym bardzo źle. Nie wiem co się ze mną dzieje a nikt nie umie mi pomóc wyciszyć myśli. Boję się że ten chłopak nie jest TYM chłopakiem ale jednocześnie chcę żeby nim był bo jestem do niego bardzo przywiązana. Proszę bardzo o jakąkolwiek radę lub pomoc bo moje myśli tak bardzo już mnie męczą.
7 odpowiedzi
Czy ludzie czują, że są lubiani? Zasada wzajemności w relacjach międzyludzkich
Dzień dobry. Chciałabym zadać pytanie. Czy ludzie czują, że się ich lubi? Jeżeli bardzo kogoś lubię i naturalnie trudno jest mi to ukryć, to czy ta osoba w jakiś sposób jest w stanie to wyczuć? Po czym można to rozpoznać? Słyszałam kiedyś takie powiedzenie : ,,Lubimy tych, którzy lubią nas.'' Ile w tym prawdy i jak stwierdzić na sto procent, że ktoś nas polubił ?Na ile działa tu zasada wzajemności?
10 odpowiedzi
Do kogo powinien udać się mąż uzależniony od internetowego kontaktu z innymi kobietami?
Próbujemy z mężem znaleźć pomoc. A mianowicie, mąż jest uzależniony od pisania przez Internet z innymi kobietami o seksie, nawet jeżeli w naszym związku wszystko gra. Z mojej strony niczego mu nie brakuje, mamy razem dzieci, a ja nie mogę tego dłużej tolerować. Czy mąż powinien się udać do psychologa, psychiatry, a może bardziej seksuologa? Czy to jest problem, jeżeli on non stop do tego wraca?
5 odpowiedzi
Mam problem w związku, miałem wczoraj urodziny i znajoma napisała mi życzenia urodzinowe i partnerka się nie odzywa od wczoraj
Witam mam problem w związku a chodzi o to miałem wczoraj urodziny i jakoś tak rozmawialismy z partnerka i znajoma napisała mi życzenia urodzinowe i partnerka się nie odzywa od wczoraj i chce być sama , mowi ze juz ja nic Nie obchodzi, dalem jej nawet tel żeby sobie zobaczyła to jeszcze gorzej jest bo kilka miesięcy temu Ta znajoma się pytała o jakąś czesc do roweru i się dopiero zaczęło że ja piszę z kimś nic ona nie wie o tym i teraz się nie odzywa domnie ani nic , nie zrobiłem nic złego:( co mam robić
2 odpowiedzi
Mąż uzależniony od pornografii i brak intymności w związku - jak sobie radzić?
Życie mi się bardzo pokręciło, mąż przez pracę za granicą uzależnił sie od pornografi i pisania z kobietami, wczęściej był bardzo aktywny sexualnie ,kochaliśmy sie po kilka razy dziennie ,mial caly czas ochotę czasami się śmiałam ze zachowuje sie jak sexoholik. Teraz sytuacja zmieniła się do tego stopnia ze w życiu realnym nie potrafi osiągnąć erekcji,totalnie nie ma opcji zeby mu stanął, nie sypiam ze sobą juz dlugo ,widzę ze tak go to zawstydza i sie tym denerwuje. Odsunął sie zupełnie zeby nic nie inicjować jedyna na co mogę liczyć to przytulenie , ze skrajnisci w skrajnosc od sexoholika do impotenta . Przez tą sytuację ja jestem bardzo nerwowa, caly czas chce go kontrolować sprawdzac czy jest dostępny w mediach społecznościowych, gdzie jest z kim pisze, z kim rozmawia, głupieje juz przez ten brak bliskości z jego strony u układam sobie jakies dziwne historie w głowie.nie wiem co z tym wszytskim robić, boję sie bo coraz częściej mam napady nerwicy lekowej .
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Dwie osoby rozmawiają przez telefon z puszek

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.