Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Autorytarne wychowanie - niebezpieczne dla zdrowia psychicznego.

Kasia

Moja mama kiedyś ukarała mnie i moją siostrę jak przeskrobałyśmy coś tym, że kazała spakować się w reklamówki z biedronki i siedzieć pod drzwiami dopóki nie przemyślimy sobie swojego zachowania... Albo dostałam rózgę od rodziców jak byłam młodsza z karteczką " jak będziesz grzeczna do świąt to dostaniesz prezent pod choinkę" Było też tak, że w 2020 mieliśmy najgorszą Wigilię w życiu... Rodzice nie zrobili nam kolacji, bo moja najmłodsza siostra przeskrobała coś... Nie było wtedy nic. Choinki. Łamania się opłatkiem. Śpiewania kolęd. Prezentów. Siedzieliśmy wtedy każdy w swoim pokoju. A ja jeszcze pamiętam, że tato wtedy powiedział, że to kara dla nas.. To bardzo się odbiło na mnie... Albo ostatnio byłam z mężem w domu rodzinnym i co mnie zaskoczyło, to : Na drzwiach wejściowych była napisana karteczka: Nie trzaskać drzwiami ! Na lusterku w tym miejscu gdzie są buty itd. Jest napisane nie zostawiać włączonych ładowarek ! Nie pryskać lakierem ! A na murku przy kominku jest napisane : Nie kłaść mokrych ręczników! Normalnie jak w jakimś więzieniu... Już nie mówiąc o tych wszystkich chwilach, kiedy byłam wyśmiewana. Przypomniało mi się też to, jak kiedyś niechcący pobiłam lampkę taty, to tato jeszcze gorzej ją pobił...a jak pobiłam pokrywkę od cukiernicy to mama powiedziała, że dla ciebie to wszystko jest niechcący i że mam dwie lewe ręce... Już nie mówiąc o tych sytuacjach kiedy byłam gówniara... Przepraszam, musiałam się wygadać.

Zdjęcie Usunięty Ośrodek

Usunięty Ośrodek

Dzień dobry, 

dziękujemy za podzielenie się tymi doświadczeniami. 

To, co Pani opisała, musiało być bardzo trudne dla dziecka. Takie sytuacje wzbudzają w dziecku lęk i poczucie, że bezpieczeństwo oraz bliskość mogą zostać w każdej chwili odebrane.

Kary polegające na straszeniu opuszczeniem, wyśmiewaniu czy warunkowaniu miłości zachowaniem naruszają podstawowe poczucie bezpieczeństwa dziecka. 

Takie zachowania oraz komunikaty mogą zbudować w dziecku błędne przekonania, takie doświadczenia wiążą się z nieustannym napięciem. W dorosłości może to skutkować nadmiernym lękiem, poczuciem winy, czy trudnościami w stawianiu granic.

Fakt, że wspomnienia wracają do Pani i wywołują określone emocje, nie jest niczym nienaturalnym.

Jeśli te myśli i emocje są dla Pani szczególnie trudne, często powracają lub zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie, warto nie zostawać z tym samej. Psychoterapia daje bezpieczną przestrzeń, by przyjrzeć się tym doświadczeniom, nazwać je i stopniowo zmniejszyć ich wpływ na obecne życie. Zachęcamy do sprawdzenia specjalistów i umówienia się na pierwszą konsultację.

Pozdrawiamy serdecznie, 

Zespół MyTherapy 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Dorota Mucha

Dorota Mucha

Psycholog
66 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

Pani przeżycia z dzieciństwa, w tym kary i emocjonalne manipulacje, są bardzo trudne i uzasadniają obecny ból oraz poczucie niesprawiedliwości. Świąteczna kara i wyśmiewanie z powodu błędów to akty, które naruszają bezpieczeństwo emocjonalne i rzutują na samoocenę. Kontrola w domu rodzinnym w postaci wszechobecnych kartek potwierdza utrzymujący się klimat nadmiernej kontroli. Praca z terapeutą jest kluczowa, aby przepracować te rany i uwolnić się od starych, szkodliwych schematów.

Zdjęcie Robert Turek

Robert Turek

Psycholog
11 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Kasiu :)

Dziekuję za zadanie pytania na portalu TwojPsycholog.pl

Gratuluje odwagi i szczerości, bo opisała pani "kawałek" swojego życia, dzieciństwa i czasów obecnych. Nadchodzą Święta, więc wracają wspomnienia, szkoda że nie tylko takie przyjemne. Ale to oznacza, że ma pani pewne wydarzenia do "przepracowania", nie tylko oczywiście do wygadania się. 

To słynne słowo "przepracowanie" czegoś oznacza zintegrowanie wewnętrzne naszych przeżyć, emocji oraz właśnie tych wzorów zachowań, o których pani pisze. A których nauczyła się pani od rodziców w dzieciństwie. To je należy omówić i zastanowić się wspólnie nad takimi, które są bardziej efektywne i wspomagające. Trochę mi się to wszystko kojarzy z silnymi wymaganiami ze strony rodziców, może aż za bardzo? Nosi się je potem nieraz przez całe życie w swojej psychice i uaktywniają się w ważnych dla nas momentach. 

Także jak najbardziej można sobie zmienić te schematyczne reakcje i nauczyć się bardziej adaptacyjnych.

 

Pozdrawiam i życzę przyjemnych Świąt

Robert Turek

Zdjęcie Weronika Kohnke

Weronika Kohnke

Psycholog
56 odpowiedzi na forum

To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudne i bolesne doświadczenia z dzieciństwa i domu rodzinnego. Wiele z tych sytuacji miało w sobie dużo zawstydzania, straszenia i odbierania poczucia bezpieczeństwa. Nic dziwnego, że to wszystko w Pani zostało i wraca we wspomnieniach. Takie doświadczenia często zostawiają ślad, w poczuciu własnej wartości, w napięciu, w relacji z rodzicami, nawet jeśli dziś jest się już dorosłą osobą. To, że Pani to nazywa i łączy z tym, jak się Pani czuje, jest bardzo ważne. Dobrze, że dała sobie Pani przestrzeń, żeby to wypowiedzieć.

Pozdrawiam

Weronika Jeka

Zdjęcie Dorota Figarska

Dorota Figarska

Psycholog
117 odpowiedzi na forum

To, co Pani opisuje, musiało być bardzo trudne i bolesne. To ogromny ciężar dźwigać w sobie takie historie, zwłaszcza gdy dotyczyły domu rodzinnego. Pani emocje są zrozumiałe i ważne. Dobrze, że Pani to z siebie wyrzuciła. Mówienie o tym, nazywanie tych doświadczeń i uznanie, że były trudne, to ważny krok. Warto teraz zadbać o siebie - swoje granice, poczucie bezpieczeństwa i wewnętrzny spokój, np. porozmawiać z mężem i zastanowić się, jak chciałaby Pani, aby w przyszłości wyglądały Pani relacje z rodzicami. 

 

Psycholog Dorota Figarska

Dzień dobry. Takie wspomnienia o których Pani pisze zostają w psychice na długo. To, że dziś te wspomnienia wracają i bolą, to nie oznaczają Pani słabości. Jest to znak, że Pani psychika próbuje wreszcie nazwać to, co było nienormalne, trudne i niesprawiedliwe. Żadne dziecko nie zasługuje na kary w postaci odbierania świąt, bicia, poniżania, wyrzucania z domu. Warto nazwać to wprost – to była przemoc. Jeśli dziś czuje Pani, że te doświadczenia wciąż mają wpływ na Pani emocje, relacje czy sposób myślenia o sobie, to bardzo sensowne byłoby przyjrzenie się temu na terapii, gdzie nie trzeba się tłumaczyć ani zasługiwać. Pani reakcje są zrozumiałe w świetle tego, co Pani przeżyła. I ma Pani prawo mówić o tym głośno. Pozdrawiam.

Zdjęcie Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Psycholożka
89 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudne doświadczenie, które w dodatku trwa nadal. Takie sytuacje wzbudzają lęk i poczucie, że bezpieczeństwo oraz bliskość mogą zostać w każdej chwili odebrane i że są warunkowane jedynie "dobrym" zachowaniem. Mówienie o tym, nazywanie doświadczeń i uznanie, że były trudne, to ważny krok. Obecnie warto zadbać o siebie - swoje granice, poczucie bezpieczeństwa i spokój, nie tylko pod kątem nadchodzących Świąt, ale także na co dzień. Może Pani np. przemyśleć w jakiej formie i jakim natężeniu chciałaby Pani utrzymywać kontakty z rodziną.

Jeśli temat ten jest zbyt trudny do samodzielnego rozważenia, pomocny może okazać się kontakt ze specjalistą, który stworzy bezpieczną przestrzeń dla Pani emocji.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

Zdjęcie Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Psycholog
39 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

to co Pani napisała pokazuje jedną bardzo ważną rzecz. Pani pamięć emocjonalna działa. Te obrazy, sytuacje, zdania wracają. To nie jest przesadzanie ani rozdrapywanie przeszłości. To jest zdrowa reakcja dorosłej osoby, która zaczyna widzieć, że to co było kiedyś, było trudne i raniące. 

Druga mocna strona to to, że Pani nie bagatelizuje tego doświadczenia. Widzi Pani, że to nie były pojedyncze incydenty, tylko pewien klimat. Klimat strachu, karania, zawstydzania, warunkowej miłości. Dziecko w takim domu uczy się, że bezpieczeństwo można stracić za błąd... To bardzo mocno zostaje w środku, nawet jeśli na zewnątrz wszystko wyglądało normalnie.

To że Pani to dziś wspomina, nie oznacza że coś z Panią jest nie tak. Oznacza, że Pani psychika próbuje to poukładać. Często takie wspomnienia wracają wtedy, gdy w życiu jest bezpieczniej. Gdy jest mąż, dorosłość, dystans od domu. Dopiero wtedy ciało i głowa mówią: teraz możemy to zobaczyć.

Dobrze, że Pani się wygadała. Naprawdę. I warto pójść z tym dalej, ale już nie samej. Rozmowa z psychologiem może pomóc Pani oddzielić to, co było wtedy, od tego kim Pani jest dziś. Zrozumieć, dlaczego pewne rzeczy nadal bolą, skąd bierze się napięcie przy kontakcie z rodzicami i jak zadbać o siebie, żeby przeszłość nie rządziła teraźniejszością. Nawet kilka spotkań potrafi dać ogromną ulgę i poczucie, że to wszystko wreszcie zaczyna mieć sens.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,


dziękuję, że podzieliła się Pani tymi wspomnieniami. Z Pani opisu wyłania się obraz wielu doświadczeń z dzieciństwa i późniejszych sytuacji w domu rodzinnym, które mogły być dla Pani trudne, bolesne i zawstydzające. Widać też, że te wspomnienia wciąż wywołują emocje i odbijają się na Pani samopoczuciu. Sam fakt, że potrafi Pani nazwać te doświadczenia i o nich mówić, jest ważnym krokiem w rozumieniu własnych uczuć i wpływu, jaki miały na Pani życie. To naturalne, że potrzebowała Pani się wygadać i podzielić tym, co przeżyła. Warto porozmawiać o tych sytacjach z psychologiem. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doadca kariery

Zdjęcie Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Psycholog
140 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

 

To nie były zwykłe kary wychowawcze tylko doświadczenia oparte na strachu wstydzie i zawstydzaniu. Grożenie porzuceniem odbieranie świąt karanie całej rodziny wyśmiewanie i umniejszanie to formy przemocy emocjonalnej.

Nic dziwnego że to się w Pani odbiło. Takie doświadczenia często zostawiają w dorosłym życiu poczucie winy lęk przed popełnieniem błędu niską samoocenę i silną wrażliwość na krytykę. To nie świadczy o Pani słabości tylko o tym że musiała Pani dorastać w bardzo kontrolującym i karzącym środowisku.

 

To co Pani czuje teraz jest zrozumiałe. Wspomnienia wracają bo Pani psychika próbuje je wreszcie nazwać i uporządkować. Dobrze że Pani to wypowiedziała. To ważny krok.

 

Jeśli ma Pani taką możliwość warto rozważyć psychoterapię ukierunkowaną na doświadczenia z dzieciństwa. To są rany które można leczyć ale nie trzeba robić tego w samotności. To co Panią spotkało nie było w porządku. I ma Pani pełne prawo czuć ból złość i żal.

 

Myślę, że konsultacja ze specjalistą (psychologiem lub psychoterapeutą) mogłaby być pomocna.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Rodzic z dzieckiem razem puszczają latawiec

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.