Magdalena Zgraja
Dzień dobry.
To, co się wydarzyło, było dla Pani ogromnym szokiem i nic dziwnego, że teraz pojawia się poczucie winy i pytanie, czy mogła Pani zrobić więcej.
Chcę jednak bardzo wyraźnie powiedzieć: to nie Pani spowodowała jego powrót do alkoholu i nie Pani była odpowiedzialna za to, czy będzie pił, czy nie. Wobec uzależnienia drugiej osoby bardzo często jesteśmy po prostu bezsilni. Miłość, obecność czy prośby nie dają nam kontroli nad cudzym nałogiem.
To, że Pani się wyprowadziła i powiedziała, że chce z nim być, ale nie z alkoholem, nie oznacza, że zrobiła Pani za mało. Miała Pani prawo chronić siebie i swoje dziecko.
To bardzo świeża żałoba i nie musi Pani przechodzić przez nią sama. Szczególnie że pisze Pani, iż dziecko „trzyma Panią przy życiu”. Proszę potraktować to poważnie i poszukać teraz wsparcia kogoś bliskiego albo specjalisty. Jeśli pojawi się obawa, że może Pani zrobić sobie krzywdę, proszę od razu wezwać pomoc pod numerem 112.
Pozdrawiam
Magdalena Zgraja - psycholog














