Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmagania z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi: Czy można je wyleczyć?

Witam. Mam 37 lat. Od półtora roku zmagam się z koszmarem jakim są zaburzenia lekowo depresyjne. Od półtora roku leczę się farmakologicznie zaczynałem od depralinu który zażywałem 3 miesiące w dawce 20mg ale nie było poprawy później depratal z egzysta ale też nic nie pomogło później anafranil który źle wpłynął na moją wątrobe później leczyłem się esketamina ale i ona nic nie pomogła a teraz od dwóch tygodni biorę paroksetyne. Zacząłem też psychoterapię . Codzienne życie to koszmar ciągle lęki natrętnr myśli natłok myśli depresja. Tracę nadzieję że wogole kiedykolwiek mi to przejdzie. Cierpię ja i moja żona która mimo że mnie wspiera też już traci nadzieję i cierpliwość Czy można ta chorobę wyleczyć? Jak sobie z tym wszystkim radzić. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
Marcin Brodowski

Marcin Brodowski

Dzień dobry,


dziękuję, że napisał Pan o tym w tak otwarty sposób. Czytając Pana wiadomość, widzę jak dużo cierpienia, wysiłku i bezradności towarzyszy Panu od dłuższego czasu. Czytam, że to bardzo obciążające doświadczenie — szczególnie kiedy mimo leczenia i kolejnych prób poprawa nie przychodzi tak szybko, jak człowiek by tego potrzebował.

 

Chcę jednak powiedzieć to, że dotychczasowe leczenie nie przyniosło oczekiwanych efektów, nie oznacza, że nie ma dla Pana pomocy ani że ten stan będzie trwał zawsze. Zaburzenia lękowo-depresyjne potrafią być trudne i wymagające czasu, czasem kilku prób dobrania odpowiedniego leczenia, ale są stanami, z których ludzie wychodzą i odzyskują normalne życie. Wiem, że dziś może być Panu trudno w to uwierzyć, szczególnie przy ciągłym napięciu, natłoku myśli i wyczerpaniu psychicznym.

 

To bardzo ważne, że mimo wszystkiego podjął Pan psychoterapię i nadal szuka pomocy. Rozumiem też, jak trudne jest to dla Pana żony. Na ten moment bardzo ważne jest, aby nie zostawał Pan z tym sam i pozostawał w kontakcie zarówno z psychiatrą, jak i terapeutą. Proszę dać sobie prawo do tego, że dziś jest trudno. Nie musi Pan wszystkiego udźwignąć naraz. Krok po kroku proszę szukać sposobów, żeby było choć odrobinę lżej.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Marcin Brodowski

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witam serdecznie. 

Zmaganie się z lękiem i depresją, które nie reagują na kolejne leki, to ogromny ciężar i ma Pan pełne prawo czuć się wyczerpany. Chcę Pana jednak zapewnić, że tę chorobę można wyleczyć, a obecny stan nie jest ostateczny. Paroksetyna, którą Pan przyjmuje, to bardzo silny i skuteczny lek, jednak dwa tygodnie to za mało, by ocenić jej działanie – na pełen efekt trzeba poczekać około miesiąca. Połączenie farmakoterapii z psychoterapią, którą Pan właśnie zaczął, daje największe szanse na stabilną poprawę, ponieważ leki wyciszają biologię, a terapia uczy, jak radzić sobie z natrętnymi myślami. Proszę pamiętać, że zmęczenie i bezsilność Pana żony są naturalną reakcją na przewlekły stres, dlatego warto zadbać, by ona również miała kogoś, z kim może porozmawiać i zrzucić ten ciężar. Medycyna ma jeszcze wiele możliwości, dlatego proszę nie tracić nadziei i dać sobie czas na działanie obecnych leków oraz psychoterapii. 

Życzę Panu i żonie dużo siły.

Bożena Nagórska

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Panie Łukaszu,


Uważam, że po półtora roku walki może być Pan już bardziej zmęczony samym „szukaniem ratunku” niż nawet objawami. Kolejne leki, kolejne nadzieje i rozczarowania potrafią odbierać poczucie wpływu i sprawiać, że człowiek zaczyna patrzeć na siebie jak na „przypadek do naprawienia” a nie osobę, która cierpi.

Sądzę, że teraz ważne może być nie tylko pytanie „jak pozbyć się lęku” ale też:
co ten organizm próbuje Panu powiedzieć przez ciągłe napięcie?
od jak dawna żyje Pan w przeciążeniu, presji albo wewnętrznej walce ze sobą?
kiedy ostatni raz czuł Pan prawdziwe bezpieczeństwo psychiczne?

Czasem przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych człowiek wpada w nieustanne monitorowanie siebie: „czy już działa?”, „czy jest lepiej?”, „czy wyzdrowieję?” i paradoksalnie układ nerwowy pozostaje wtedy cały czas w alarmie.

Dobrze, że rozpoczął Pan psychoterapię. Według mojej opinii to może być przestrzeń, w której nie będzie Pan musiał już tylko „walczyć z objawami” ale powoli zacząć rozumieć siebie głębiej a to często jest początek realnej zmiany.

 

Wszystkiego dobrego.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, Panie Łukaszu,


to, przez co Pan przechodzi, jest bardzo obciążające. Natomiast przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych zdarza się, że znalezienie skutecznego leczenia wymaga czasu oraz kilku prób. 

 

To, że wcześniejsze leki nie przyniosły poprawy, nie oznacza, że nie da się Panu pomóc. Dobrze, że rozpoczął Pan psychoterapię i pozostaje pod opieką specjalistów tj. połączenie terapii i leczenia farmakologicznego często daje najlepsze efekty :)

 

Paroksetyna działa zwykle po kilku tygodniach, dlatego po dwóch tygodniach może być jeszcze za wcześnie na ocenę efektów. Proszę nie zostawać z tym samemu i szczerze mówić lekarzowi o objawach, lęku oraz natłoku myśli :)

 

Życzę Panu dużo siły i proszę pamiętać, że utrata nadziei jest częścią tej choroby  a nie dowodem, że poprawa nie nadejdzie.

 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

To, że po kilku próbach leczenia nadal jest Panu bardzo ciężko, nie oznacza, że nie da się z tego wyjść. Oznacza raczej, że choroba jest uporczywa i wymaga dalszego, dobrze prowadzonego leczenia, czasem kilku korekt, czasu i równoległej psychoterapii.

 

Paroksetynę bierze Pan dopiero dwa tygodnie, więc to jeszcze bardzo krótko. Leki z tej grupy zwykle potrzebują kilku tygodni, żeby zaczęły działać wyraźniej. Nie warto samodzielnie ich odstawiać ani zmieniać dawki bez lekarza, nawet jeśli teraz ma Pan poczucie, że „znowu nic nie działa”.

 

Ważne, żeby bardzo konkretnie powiedział Pan psychiatrze, jak wygląda codzienność: lęki, natłok myśli, natrętne myśli, depresja, brak nadziei, wpływ na sen, pracę, rodzinę i relację z żoną. Przy takim nasileniu warto też zapytać lekarza wprost o plan leczenia: ile czasu dajemy paroksetynie, co robimy, jeśli nie będzie poprawy, czy potrzebna jest konsultacja u innego psychiatry, diagnostyka różnicowa albo leczenie w trybie dziennym lub szpitalnym.

 

Dobrze, że zaczął Pan psychoterapię. Przy lęku, natrętnych myślach i depresji sama farmakologia czasem nie wystarcza. W terapii warto pracować bardzo praktycznie: co robić z natłokiem myśli, jak nie walczyć z każdą natrętną myślą, jak stopniowo wracać do działania, jak odciążyć żonę z roli jedynej osoby ratującej.

 

Proszę też pamiętać, że żona może Pana kochać i wspierać, a jednocześnie być zmęczona. To nie znaczy, że Pan jest ciężarem. To znaczy, że jej również przydałoby się wsparcie, rozmowa, psychoedukacja albo czasem konsultacja dla bliskich osoby chorującej.

 

Na najgorsze momenty dobrze mieć prosty plan kryzysowy: komu Pan mówi, że jest bardzo źle, gdzie dzwoni, co robi, gdy pojawia się myśl, że nie da Pan rady. Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, poczucie zagrożenia albo obawa, że może Pan zrobić sobie krzywdę, wtedy nie czekać na wizytę, tylko 112, SOR, izba przyjęć psychiatryczna albo całodobowa pomoc kryzysowa.

 

Czy można to wyleczyć? U wielu osób objawy depresyjno-lękowe wyraźnie się zmniejszają albo ustępują, ale czasem droga jest dłuższa i wymaga zmiany strategii, a nie rezygnacji z leczenia. To, że dotąd było trudno, nie jest dowodem, że już zawsze tak będzie.

 

Dużo sił
Łukasz Dyłka

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Zaburzenia lękowo-depresyjne w większości przypadków można skutecznie leczyć, choć często wymaga to czasu i dobrania odpowiedniej farmakoterapii najlepiej w połączeniu z psychoterapią. Dwa tygodnie stosowania paroksetyny to jeszcze dość wcześnie na ocenę efektu. Zwykle pojawia się on po 4–6 tygodniach. Choć zdaję sobie sprawę, że ten czas jest dla Pana bardzo trudny. To, że wcześniejsze leki nie pomogły, nie oznacza, że leczenie nie zadziała, trzeba dobrać odpowiednią strategię. Bardzo dobrze, że rozpoczął Pan psychoterapię, przy lęku i natrętnych myślach to kluczowy element leczenia. Poprawa jest możliwa, ale zwykle jest stopniowa.

Jeśli pojawiają się myśli rezygnacyjne lub znaczne pogorszenie samopoczucia, proszę pilnie skontaktować się z lekarzem.
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

czytam to i mam poczucie ogromnego zmęczenia. Półtora roku życia w lęku, natłoku myśli i ciągłym cierpieniu to naprawdę bardzo dużo dla jednego człowieka. 

Mam też poczucie, że ważne jest zauważenie jednej rzeczy – mimo tego wszystkiego nadal Pan szuka pomocy. Próbuje kolejnych metod leczenia, rozpoczął psychoterapię. To może nie dawać jeszcze ulgi, ale pokazuje, że jakaś część Pana nadal walczy o siebie.

W psychologii procesu patrzymy na lęk trochę szerzej niż tylko jako objaw, który trzeba wyciszyć. Często zastanawiamy się, co ten lęk próbuje chronić, przed czym ostrzega, jakie doświadczenie próbuje utrzymać poza świadomością. Nie po to, żeby go polubić, ale żeby zacząć rozumieć jego znaczenie.

Czasem człowiek przez długi czas walczy z lękiem, a dopiero później odkrywa, że pod nim kryje się coś jeszcze – ogromne napięcie, niewyrażony smutek, poczucie odpowiedzialności, potrzeba kontroli albo jakaś ważna historia życiowa.

Dlatego dobrze, że rozpoczął Pan terapię. I zachęcałbym do cierpliwości wobec tego procesu. Często przy tak długotrwałym cierpieniu zmiana nie przychodzi od razu, tylko krok po kroku.

 

Myślę też, że warto równolegle zadbać o stronę somatyczną. dlatego, że organizm i psychika są ze sobą bardzo związane. Warto sprawdzić:

witaminę D3,

magnez,

wapń (szczególnie zjonizowany),

potas,

witaminę B12,

witaminę B6,

ferrytynę i żelazo.

 

Niedobory czy zaburzenia gospodarki elektrolitowej potrafią nasilać lęk, zmęczenie, kołatania serca czy poczucie niepokoju.

 A może na ten moment warto zauważać mniejsze rzeczy: czy dziś było 15 minut spokoju, czy była jedna spokojniejsza noc, czy udało się porozmawiać z żoną, czy był moment oddechu.

Bo często właśnie z takich małych zmian buduje się później większa poprawa.

Pozdrawiam, 

Martyna Kaleta

Marcelina Lipa

Marcelina Lipa

Dzień dobry,

 

To, co Pan przeżywa, brzmi jak ogromne wyczerpanie i długotrwałe cierpienie. Nic dziwnego, że po wielu próbach leczenia pojawia się utrata nadziei. A szczególnie gdy objawy wpływają już nie tylko na Pana, ale też na relację z żoną.

Warto jednak pamiętać, że brak poprawy po wcześniejszych lekach nie oznacza, że nie da się Panu pomóc. Leczenie zaburzeń lękowo-depresyjnych często wymaga czasu, kilku prób dobrania leków i połączenia farmakoterapii z psychoterapią. To dobrze, że mimo wszystko nadal szuka Pan pomocy i rozpoczął terapię.

Paroksetyna działa dopiero od dwóch tygodni, więc to jeszcze za wcześnie, by ocenić pełny efekt. Ważne, żeby pozostawał Pan w kontakcie z psychiatrą i mówił otwarcie o swoim samopoczuciu.

 

I najważniejsze - tak, wiele osób wychodzi z ciężkich zaburzeń lękowo-depresyjnych, nawet jeśli w najgorszym momencie wydaje się to niemożliwe. To, że dziś Pan nie widzi poprawy, nie znaczy, że ona nie może się pojawić.

 

Pozdrawiam,

Marcelina Lipa 

Materiały wspierające

Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Choruję na schizofrenię paranoidalną i boję się opuścić ośrodek leczenia.

Witam, jestem mężczyzną lat 23 chorującym na schizofrenię paranoidalną i borykam się z problemem, albowiem od jakiegoś czasu boję się wyjść samemu z ośrodka, w którym aktualnie przebywam z powodu właśnie tych leków. Lęki to m.in strach przed zabiciem, porwaniem przez obcych ludzi, nie wiem jak mam z tym walczyć, lekarz mi tutaj mówi, że to tylko w mojej głowie, ale ja sam nie do końca wierzę, że to tylko choroba, bardziej myślę że naprawdę chcą mi coś zrobić. Macie jakieś porady co zrobić?

Jak radzić sobie z natrętnymi myślami o śmierci bliskich i uczuciem obecności ich duchów?

Jak poradzić sobie z natrętnymi myślami, związanymi ze śmiercią bliskich mi osób? Moje myśli potrafią ubzdurać sobie, że dana osoba nagle zmarła i teraz jest przy mnie, ale w formie ducha, którego nie widzę. Czuję wtedy ogromny dyskomfort, niepokój, jestem bliska napadu paniki. Robię wtedy wszystko bardzo sztucznie, potrafię nawet mówić na głos (jakby tłumaczyć swoje czynności, które wykonuję). Takie stany trwają u mnie od dobrych 4 lat, pojawiły się w czasie bardzo silnej depresji, trwają do dziś, chodź stan psychiczny stanowczo polepszył się.

Jak radzić sobie z różnicą libido w związku? Porady i wsparcie
Problem z bardzo dużą różnicą libido. Od 3 miesięcy jestem w nowym związku. Na samym początku różnica libido nie była aż tak widoczna, myślałem że partnerka przesadza mówiąc, że to dla niej nietypowa częstotliwość zbliżeń (była jakby zaskoczona sama sobą). Jednak szybko się to zmieniło. Zbliżenia występują niemal tylko z mojej inicjatywy, po rozmowie na ten temat dowiedziałem się, że wystarczająca częstotliwość dla niej to nawet raz na miesiąc, podczas gdy przy moim libido mógłbym uprawiać seks codziennie. Powoduje to oczywiście częste odrzucanie moich prób zbliżenia i małe zaangażowanie z jej strony w trakcie seksu. Jest to dla mnie bardzo trudne, zarówno ze względu na samo libido, ale też czuję, że seks pełni u mnie bardzo ważną emocjonalną rolę. Bez inicjowania go z jej strony odczuwam duży brak okazywania uczuć, mimo że w rzeczywistości robi to na inne sposoby. Może ma tu też znaczenie mój lękowy styl przywiązania (obserwuję u siebie wiele jego cech). Partnerka twierdzi, że mimo braku popędu może uprawiać seks częściej jeśli będę go inicjował, ale brak jej inicjatywy jest dla mnie bardzo trudny emocjonalnie. Z poczuciem odrzucenia gdy do zbliżenia nie dochodzi staram się sobie radzić, jednak jeszcze trudniejszą sytuacją od braku inicjatywy jest gdy w trakcie seksu, szczególnie na początku, odczuwam małe zaangażowanie z jej strony, mimo że twierdzi, że jest to dla niej przyjemne i nie powinienem się niepokoić. Dla odczuwania satysfakcji z seksu zawsze była dla mnie bardzo ważna widoczna przyjemność partnerek. Jak sobie radzić z taką sytuacją? Nie widzę żadnego wyjścia, jednak trudno zdecydować się na rozstanie, bo mimo że związek jest krótki to w innych aspektach czuję się w nim świetnie, ze strony partnerki myślę, że jest tak samo i jest w niego zaangażowana. Mam 34 lata (partnerka 32), więc już trochę życiowych doświadczeń w postaci kilku związków za sobą i czuję, że utrata tego mogłaby być ogromną stratą. Natomiast nie widzę też możliwości, żeby odczuwać wystarczającą satysfakcję z życia w takiej sytuacji, nie biorę też raczej pod uwagę sztucznego zmniejszenia libido (wątpię żeby to rozwiązało całkowicie problem).
Kryzys psychiczny i lęki o przyszłość: jak sobie z nimi radzić?
Ostatnio przechodzę jakiś kryzys psychiczny. Mam 26 lat nie ułożyłam jeszcze życia, jakbym nie miała żadnych planów nic- stoję w miejscu. Ciężko poznać miłość gdziekolwiek. Na start zaznaczę, że to nie jest dla mnie łatwe ponieważ choruje, obecnie jestem na rencie socjalnej i mam całkowita niezdolność do pracy. Fakt faktem na codzien funkcjonuje normalnie, nie potrzebuje opieki drugiej osoby itp jestem normalna osoba tylko że choruje przewlekle. Problemem jest to, że jakiś dzień zaczęły mnie dobijać pewne myśli na temat przyszłego życia. Dręcza mysli, że mogę sobie sama nie poradzić. Obecnie najwięcej pomaga mi matka. Renty mam niewiele. Na mieszkanie się składamy.Pracować nie mogę. Dręczą mnie myśli, że kiedyś nie będę miała z czego żyć,poprostu nie wystarczy na wszystko. Matki kiedyś zabraknie może tak naprawdę w każdej chwili. A ja zostanę na lodzie. Dodam, że rentę mam tylko przedłużana na rok potem muszę o nią walczyc by ją wogule przedłuzono. Czasami mam myśli, ze ja będę jedną z tych bezdomnych, która pójdzie mieszkać pod most gdy nie spotkam swojej miłości, nie założę rodziny do czasu gdy zabraknie matki. Jak nie zamartwiać się do tego stopnia i co zrobić w takiej sytuacji?
Anoreksja - czy decyzja o podjęciu leczenia jest dobra?
Wychodzę z anoreksji. Jestem na etapie szybkiego przybierania na wadze. Coraz częściej pojawiają się silne napady lęku, uczucie wyobcowania, uczucie zagrożenia, coś w stylu"odrealnienia", co powoduje jeszcze większy lęk. Podjęłam decyzję, że faktycznie chcę wyjść z anoreksji, a ta decyzja spowodowała pogorszenie stanu psychicznego. Ciężko chwilami się w tym odnaleźć. Jakby mózg nie współpracował z emocjami, ciałem, które jest coraz cięższe. Ciężej się chodzi, schyla... Dużo sprzeczności. Czy to normalne? Czy decyzją z przybieraniem na wadze była błędną decyzją na ten moment?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.