Left ArrowWstecz

Zmagania z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi: Czy można je wyleczyć?

Witam. Mam 37 lat. Od półtora roku zmagam się z koszmarem jakim są zaburzenia lekowo depresyjne. Od półtora roku leczę się farmakologicznie zaczynałem od depralinu który zażywałem 3 miesiące w dawce 20mg ale nie było poprawy później depratal z egzysta ale też nic nie pomogło później anafranil który źle wpłynął na moją wątrobe później leczyłem się esketamina ale i ona nic nie pomogła a teraz od dwóch tygodni biorę paroksetyne. Zacząłem też psychoterapię . Codzienne życie to koszmar ciągle lęki natrętnr myśli natłok myśli depresja. Tracę nadzieję że wogole kiedykolwiek mi to przejdzie. Cierpię ja i moja żona która mimo że mnie wspiera też już traci nadzieję i cierpliwość Czy można ta chorobę wyleczyć? Jak sobie z tym wszystkim radzić. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
User Forum

Łukasz

13 dni temu
Marcin Brodowski

Marcin Brodowski

Dzień dobry,


dziękuję, że napisał Pan o tym w tak otwarty sposób. Czytając Pana wiadomość, widzę jak dużo cierpienia, wysiłku i bezradności towarzyszy Panu od dłuższego czasu. Czytam, że to bardzo obciążające doświadczenie — szczególnie kiedy mimo leczenia i kolejnych prób poprawa nie przychodzi tak szybko, jak człowiek by tego potrzebował.

 

Chcę jednak powiedzieć to, że dotychczasowe leczenie nie przyniosło oczekiwanych efektów, nie oznacza, że nie ma dla Pana pomocy ani że ten stan będzie trwał zawsze. Zaburzenia lękowo-depresyjne potrafią być trudne i wymagające czasu, czasem kilku prób dobrania odpowiedniego leczenia, ale są stanami, z których ludzie wychodzą i odzyskują normalne życie. Wiem, że dziś może być Panu trudno w to uwierzyć, szczególnie przy ciągłym napięciu, natłoku myśli i wyczerpaniu psychicznym.

 

To bardzo ważne, że mimo wszystkiego podjął Pan psychoterapię i nadal szuka pomocy. Rozumiem też, jak trudne jest to dla Pana żony. Na ten moment bardzo ważne jest, aby nie zostawał Pan z tym sam i pozostawał w kontakcie zarówno z psychiatrą, jak i terapeutą. Proszę dać sobie prawo do tego, że dziś jest trudno. Nie musi Pan wszystkiego udźwignąć naraz. Krok po kroku proszę szukać sposobów, żeby było choć odrobinę lżej.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Marcin Brodowski

13 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witam serdecznie. 

Zmaganie się z lękiem i depresją, które nie reagują na kolejne leki, to ogromny ciężar i ma Pan pełne prawo czuć się wyczerpany. Chcę Pana jednak zapewnić, że tę chorobę można wyleczyć, a obecny stan nie jest ostateczny. Paroksetyna, którą Pan przyjmuje, to bardzo silny i skuteczny lek, jednak dwa tygodnie to za mało, by ocenić jej działanie – na pełen efekt trzeba poczekać około miesiąca. Połączenie farmakoterapii z psychoterapią, którą Pan właśnie zaczął, daje największe szanse na stabilną poprawę, ponieważ leki wyciszają biologię, a terapia uczy, jak radzić sobie z natrętnymi myślami. Proszę pamiętać, że zmęczenie i bezsilność Pana żony są naturalną reakcją na przewlekły stres, dlatego warto zadbać, by ona również miała kogoś, z kim może porozmawiać i zrzucić ten ciężar. Medycyna ma jeszcze wiele możliwości, dlatego proszę nie tracić nadziei i dać sobie czas na działanie obecnych leków oraz psychoterapii. 

Życzę Panu i żonie dużo siły.

Bożena Nagórska

12 dni temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Panie Łukaszu,


Uważam, że po półtora roku walki może być Pan już bardziej zmęczony samym „szukaniem ratunku” niż nawet objawami. Kolejne leki, kolejne nadzieje i rozczarowania potrafią odbierać poczucie wpływu i sprawiać, że człowiek zaczyna patrzeć na siebie jak na „przypadek do naprawienia” a nie osobę, która cierpi.

Sądzę, że teraz ważne może być nie tylko pytanie „jak pozbyć się lęku” ale też:
co ten organizm próbuje Panu powiedzieć przez ciągłe napięcie?
od jak dawna żyje Pan w przeciążeniu, presji albo wewnętrznej walce ze sobą?
kiedy ostatni raz czuł Pan prawdziwe bezpieczeństwo psychiczne?

Czasem przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych człowiek wpada w nieustanne monitorowanie siebie: „czy już działa?”, „czy jest lepiej?”, „czy wyzdrowieję?” i paradoksalnie układ nerwowy pozostaje wtedy cały czas w alarmie.

Dobrze, że rozpoczął Pan psychoterapię. Według mojej opinii to może być przestrzeń, w której nie będzie Pan musiał już tylko „walczyć z objawami” ale powoli zacząć rozumieć siebie głębiej a to często jest początek realnej zmiany.

 

Wszystkiego dobrego.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

mniej niż godzinę temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, Panie Łukaszu,


to, przez co Pan przechodzi, jest bardzo obciążające. Natomiast przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych zdarza się, że znalezienie skutecznego leczenia wymaga czasu oraz kilku prób. 

 

To, że wcześniejsze leki nie przyniosły poprawy, nie oznacza, że nie da się Panu pomóc. Dobrze, że rozpoczął Pan psychoterapię i pozostaje pod opieką specjalistów tj. połączenie terapii i leczenia farmakologicznego często daje najlepsze efekty :)

 

Paroksetyna działa zwykle po kilku tygodniach, dlatego po dwóch tygodniach może być jeszcze za wcześnie na ocenę efektów. Proszę nie zostawać z tym samemu i szczerze mówić lekarzowi o objawach, lęku oraz natłoku myśli :)

 

Życzę Panu dużo siły i proszę pamiętać, że utrata nadziei jest częścią tej choroby  a nie dowodem, że poprawa nie nadejdzie.

 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

13 dni temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

To, że po kilku próbach leczenia nadal jest Panu bardzo ciężko, nie oznacza, że nie da się z tego wyjść. Oznacza raczej, że choroba jest uporczywa i wymaga dalszego, dobrze prowadzonego leczenia, czasem kilku korekt, czasu i równoległej psychoterapii.

 

Paroksetynę bierze Pan dopiero dwa tygodnie, więc to jeszcze bardzo krótko. Leki z tej grupy zwykle potrzebują kilku tygodni, żeby zaczęły działać wyraźniej. Nie warto samodzielnie ich odstawiać ani zmieniać dawki bez lekarza, nawet jeśli teraz ma Pan poczucie, że „znowu nic nie działa”.

 

Ważne, żeby bardzo konkretnie powiedział Pan psychiatrze, jak wygląda codzienność: lęki, natłok myśli, natrętne myśli, depresja, brak nadziei, wpływ na sen, pracę, rodzinę i relację z żoną. Przy takim nasileniu warto też zapytać lekarza wprost o plan leczenia: ile czasu dajemy paroksetynie, co robimy, jeśli nie będzie poprawy, czy potrzebna jest konsultacja u innego psychiatry, diagnostyka różnicowa albo leczenie w trybie dziennym lub szpitalnym.

 

Dobrze, że zaczął Pan psychoterapię. Przy lęku, natrętnych myślach i depresji sama farmakologia czasem nie wystarcza. W terapii warto pracować bardzo praktycznie: co robić z natłokiem myśli, jak nie walczyć z każdą natrętną myślą, jak stopniowo wracać do działania, jak odciążyć żonę z roli jedynej osoby ratującej.

 

Proszę też pamiętać, że żona może Pana kochać i wspierać, a jednocześnie być zmęczona. To nie znaczy, że Pan jest ciężarem. To znaczy, że jej również przydałoby się wsparcie, rozmowa, psychoedukacja albo czasem konsultacja dla bliskich osoby chorującej.

 

Na najgorsze momenty dobrze mieć prosty plan kryzysowy: komu Pan mówi, że jest bardzo źle, gdzie dzwoni, co robi, gdy pojawia się myśl, że nie da Pan rady. Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, poczucie zagrożenia albo obawa, że może Pan zrobić sobie krzywdę, wtedy nie czekać na wizytę, tylko 112, SOR, izba przyjęć psychiatryczna albo całodobowa pomoc kryzysowa.

 

Czy można to wyleczyć? U wielu osób objawy depresyjno-lękowe wyraźnie się zmniejszają albo ustępują, ale czasem droga jest dłuższa i wymaga zmiany strategii, a nie rezygnacji z leczenia. To, że dotąd było trudno, nie jest dowodem, że już zawsze tak będzie.

 

Dużo sił
Łukasz Dyłka

13 dni temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Zaburzenia lękowo-depresyjne w większości przypadków można skutecznie leczyć, choć często wymaga to czasu i dobrania odpowiedniej farmakoterapii najlepiej w połączeniu z psychoterapią. Dwa tygodnie stosowania paroksetyny to jeszcze dość wcześnie na ocenę efektu. Zwykle pojawia się on po 4–6 tygodniach. Choć zdaję sobie sprawę, że ten czas jest dla Pana bardzo trudny. To, że wcześniejsze leki nie pomogły, nie oznacza, że leczenie nie zadziała, trzeba dobrać odpowiednią strategię. Bardzo dobrze, że rozpoczął Pan psychoterapię, przy lęku i natrętnych myślach to kluczowy element leczenia. Poprawa jest możliwa, ale zwykle jest stopniowa.

Jeśli pojawiają się myśli rezygnacyjne lub znaczne pogorszenie samopoczucia, proszę pilnie skontaktować się z lekarzem.
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

13 dni temu
Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

czytam to i mam poczucie ogromnego zmęczenia. Półtora roku życia w lęku, natłoku myśli i ciągłym cierpieniu to naprawdę bardzo dużo dla jednego człowieka. 

Mam też poczucie, że ważne jest zauważenie jednej rzeczy – mimo tego wszystkiego nadal Pan szuka pomocy. Próbuje kolejnych metod leczenia, rozpoczął psychoterapię. To może nie dawać jeszcze ulgi, ale pokazuje, że jakaś część Pana nadal walczy o siebie.

W psychologii procesu patrzymy na lęk trochę szerzej niż tylko jako objaw, który trzeba wyciszyć. Często zastanawiamy się, co ten lęk próbuje chronić, przed czym ostrzega, jakie doświadczenie próbuje utrzymać poza świadomością. Nie po to, żeby go polubić, ale żeby zacząć rozumieć jego znaczenie.

Czasem człowiek przez długi czas walczy z lękiem, a dopiero później odkrywa, że pod nim kryje się coś jeszcze – ogromne napięcie, niewyrażony smutek, poczucie odpowiedzialności, potrzeba kontroli albo jakaś ważna historia życiowa.

Dlatego dobrze, że rozpoczął Pan terapię. I zachęcałbym do cierpliwości wobec tego procesu. Często przy tak długotrwałym cierpieniu zmiana nie przychodzi od razu, tylko krok po kroku.

 

Myślę też, że warto równolegle zadbać o stronę somatyczną. dlatego, że organizm i psychika są ze sobą bardzo związane. Warto sprawdzić:

witaminę D3,

magnez,

wapń (szczególnie zjonizowany),

potas,

witaminę B12,

witaminę B6,

ferrytynę i żelazo.

 

Niedobory czy zaburzenia gospodarki elektrolitowej potrafią nasilać lęk, zmęczenie, kołatania serca czy poczucie niepokoju.

 A może na ten moment warto zauważać mniejsze rzeczy: czy dziś było 15 minut spokoju, czy była jedna spokojniejsza noc, czy udało się porozmawiać z żoną, czy był moment oddechu.

Bo często właśnie z takich małych zmian buduje się później większa poprawa.

Pozdrawiam, 

Martyna Kaleta

11 dni temu
Marcelina Lipa

Marcelina Lipa

Dzień dobry,

 

To, co Pan przeżywa, brzmi jak ogromne wyczerpanie i długotrwałe cierpienie. Nic dziwnego, że po wielu próbach leczenia pojawia się utrata nadziei. A szczególnie gdy objawy wpływają już nie tylko na Pana, ale też na relację z żoną.

Warto jednak pamiętać, że brak poprawy po wcześniejszych lekach nie oznacza, że nie da się Panu pomóc. Leczenie zaburzeń lękowo-depresyjnych często wymaga czasu, kilku prób dobrania leków i połączenia farmakoterapii z psychoterapią. To dobrze, że mimo wszystko nadal szuka Pan pomocy i rozpoczął terapię.

Paroksetyna działa dopiero od dwóch tygodni, więc to jeszcze za wcześnie, by ocenić pełny efekt. Ważne, żeby pozostawał Pan w kontakcie z psychiatrą i mówił otwarcie o swoim samopoczuciu.

 

I najważniejsze - tak, wiele osób wychodzi z ciężkich zaburzeń lękowo-depresyjnych, nawet jeśli w najgorszym momencie wydaje się to niemożliwe. To, że dziś Pan nie widzi poprawy, nie znaczy, że ona nie może się pojawić.

 

Pozdrawiam,

Marcelina Lipa 

11 dni temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Nie wiem, który typ terapii wybrać - zmagam się z lękiem od kilku lat...
Witam wszystkich... zmagam się z lękiem już od kilku lat i dopiero teraz postanowiłam coś z tym zrobić. Ten lęk dosłownie przejmuje kontrolę nad moim życiem – unikam spotkań, znajomych, boję się robić rzeczy, które kiedyś były dla mnie normalne 😞 Znajomi mówią, że powinnam iść na terapię, ale nie wiem, którą wybrać... Słyszałam o różnych metodach, np. terapii poznawczo-behawioralnej, ale też innych podejściach. Macie jakieś doświadczenia? Która terapia najlepiej pomaga na takie objawy, jak unikanie ludzi i ciągłe zmartwienia? Boję się, że wybiorę źle i to mi wcale nie pomoże 😣
Jak radzić sobie z samotnością i lękiem z otwarciem przed ludźmi z najbliższego otoczenia?
Jak radzić sobie z samotnością i lękiem z otwarciem przed ludźmi z najbliższego otoczenia?
Jak poradzić sobie z kryzysem egzystencjalnym i odnaleźć sens życia?

Mam takie dni, że często czuję się, jakby moje życie straciło sens, a wątpliwości dotyczące moich celów nie dają mi spokoju. Ten cały kryzys egzystencjalny sprawia, że rzeczy, które kiedyś robiłem z automatu, teraz wydają się bez sensu. 

Często myślę: 'po co ja to w ogóle robię?' i brak mi konkretnej odpowiedzi. Lęk przed nieznanym i brak poczucia spełnienia są teraz moją codziennością. Zastanawiam się, czy to po prostu normalny etap w życiu, czy potrzebuję wsparcia, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje. Naprawdę chciałabym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tymi wątpliwościami i lękami, które są teraz moimi częstymi towarzyszami. 

Dodatkowo zauważyłem, że coraz częściej boję się wychodzić z domu, bo nie wiem, co mnie spotka. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chyba boję się konsekwencji jakiś przeszłych zdarzeń, że karma wróci i coś mi się stanie

Partner daje się wykorzystywać finansowo przez dorosłego syna, obawy o przyszłość i problemy z depresją

Mam problem z partnerem. Daje się wykorzystywać ludziom, pomaga nawet swoim kosztem, nawet naszym, bo mieszkamy już razem. Syn dorosły mieszkający z matką wyciąga od niego kasę (płaci jeszcze alimenty na syna), a to ciuchy, a to prawo jazdy, nawet samochód oddał synowi mniej palący, a sam musi jeździć dużo palącym mercedesem, a nie może znaleźć pracy i się zadłuża. Boję się, co mnie czeka z nim w przyszłości. 

Sama mam najniższą krajową, leczę się na depresję. Lęki mnie przytłaczają, ciągła walka o byt.

Jak wybrać dobrego terapeutę i po jakim czasie widać efekty psychoterapii?
Nie wiem jak wybrac terapeute, jest ich tylu i kazdy ma inne certyfikaty... boje sie ze trafię na kogos kto mnie oceni albo bedzie tylko potakiwal. wgl ile sie czeka na efekty takiej terapii?? chcialabym poczuc sie lepiej juz teraz bo nie wyrabiam juz z tym napieciem.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.