Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

10-latka boi się spać sama po obozie sportowym - jak jej pomóc?

Anonimowo

10 latka,po powrocie z obozu sportowego boi się sama zasypiać.Cidziennie chce ,żeby ktoś przy niej był.Nawet jeśli już ktoś przy niej jest ma problem z zaśnieciem.Płacze ,ze chce zasnąc a nie może.Rowieśnicy na obozie,opowiadali rózne rzeczy,jekie to filmy straszne ogladaly,straszyły się.Moja wnuczka bardzo to przeżywala,zdażylo się,ze zamknieto ja samą na balkonie.Teraz pozostawanie w pokoju na pietrze ,gdzie jest w nim sama ,budzi w niej strach.Jak pomóc dziecku.
Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
511 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, brzmi jak bardzo trudne doświadczenie dla dziecka. U 10-latki po takim wyjeździe lęk przed samodzielnym zasypianiem może się pojawić jako reakcja na silny stres. Zwłaszcza jeśli podczas obozu słyszała przerażające historie, oglądała lub słuchała opowieści o strasznych filmach, a dodatkowo została sama zamknięta na balkonie - taka sytuacja mogła zostać przez nią odebrana jako zagrożenie.

Najważniejsze teraz jest, aby nie zawstydzać jej ani nie przekonywać na siłę, że „nie ma się czego bać”. Dla dorosłego sytuacja może wydawać się nieracjonalna, ale dla dziecka lęk jest prawdziwym odczuciem.

Może pomóc:

spokojna rozmowa w ciągu dnia (nie tuż przed snem): zapytanie, czego dokładnie się boi, jakie obrazy lub myśli pojawiają się w głowie, co jest najstraszniejsze;

nazwanie emocji: „Widzę, że bardzo się przestraszyłaś. To mogło być dla Ciebie trudne”;

danie poczucia bezpieczeństwa, np. wspólne ustalenie wieczornego rytuału: lampka, bajka/książka, spokojna muzyka, krótka rozmowa;

stopniowe odzyskiwanie samodzielności, zamiast nagłego wymagania, żeby od razu spała sama. Można zacząć od siedzenia obok łóżka, potem coraz dalej, aż do samodzielnego zasypiania.

Warto też wrócić do sytuacji z balkonu. Dobrze byłoby dowiedzieć się, co dokładnie się wydarzyło - czy było to przypadkowe, czy ktoś zrobił to celowo, jak długo była sama i jakie emocje wtedy przeżywała. To może mieć znaczenie dla tego, jak dziecko interpretuje obecnie samotność w pokoju.

Jeżeli lęk będzie się utrzymywał przez kilka tygodni, nasilał, wpływał na funkcjonowanie w dzień (np. unikanie zostawania samej, duży niepokój, problemy w szkole), warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym. Nie dlatego, że z dzieckiem „dzieje się coś złego”, ale żeby pomóc jej przepracować to doświadczenie i odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

~ Jagoda Jek, psycholożka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

Dla 10-latki doświadczenie straszenia na obozie oraz zamknięcie na balkonie było ogromnym stresorem, który zaniżył jej poczucie bezpieczeństwa i wywołał lęk powiązany z przebywaniem w samotności.

Najważniejsze jest okazanie dziecku pełnego zrozumienia, niestraszenie go i powolne odbudowywanie poczucia bezpieczeństwa poprzez stopniową obecność przy zasypianiu, np. stopniowe oddalanie krzesła od łóżka co kilka dni oraz wprowadzenie wyciszających rytuałów wieczornych.

Jeśli silny lęk i kłopoty ze snem będą utrzymywać się dłużej, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym, aby pomóc wnuczce bezpiecznie przepracować to trudne obozowe doświadczenie.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
921 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Proszę umówić dziecko z psychologiem specjalizującym się w dzieciach i młodzieży. Doświadczyła czegoś, co mogło wywołać w niej traumę (zamykanie na balkonie itd.) i tutaj należy reagować szybko. Dziecko które ma 10 lat ma bardzo rozbudzoną wyobraźnię, a w nocy, kiedy zapada ciemność jej zmysły się wyostrzają i przywołuje wspomnienia. Dopiero kształtuje się psychika i osobowość.  Zastanawia mnie, gdzie w tym czasie byli opiekunowie obozu, dopuszczając do takich sytuacji. Inna sprawa , jaka przychodzi  do głowy to zakup koca obciążeniowego(sensorycznego)   lub kołdry, który redukuje stres i pomaga zasnąć. Są również tak zwane misie obciążeniowe. To naprawdę doskonale się sprawdza nie tylko u dzieci, przynosząc ulgę. Ale wizyta u psychologa to priorytet. 

Zdjęcie Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Psycholog
112 odpowiedzi na forum

Lęk, który pojawił się u Pani wnuczki, najprawdopodobniej jest reakcją na trudne doświadczenia z obozu. W tym wieku wyobraźnia jest bardzo intensywna, dlatego straszne historie opowiadane przez rówieśników czy sytuacja, w której została sama na balkonie, mogły sprawić, że wieczorem czuje się zagrożona, mimo że jest bezpieczna.

Na razie warto przede wszystkim dać jej poczucie bezpieczeństwa – spokojnie rozmawiać o jej obawach, nie bagatelizować ich i nie zmuszać do samodzielnego zasypiania. Dobrym rozwiązaniem jest stopniowe oswajanie lęku, np. siedzenie przy łóżku i z czasem zwiększanie dystansu

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za kontakt z nami. Moim zdaniem z Pani opisu, to co występuje u wnuczki może być reakcją na bardzo stresujące doświadczenia z obozu. Dla dziecka w tym wieku nawet sytuacje, które innym wydają się „żartem”, mogą zachwiać poczuciem bezpieczeństwa. Jeśli do tego doszło zamknięcie jej samej na balkonie i przeżywała silny strach, nic dziwnego, że teraz trudno jej spokojnie zasnąć i zostać samej. Myślę, że w tej chwili najważniejsze jest, aby nie zmuszać jej do samodzielnego zasypiania ani nie przekonywać, że „nie ma się czego bać”. Znacznie bardziej pomaga spokojna obecność, wysłuchanie jej przeżyć i stopniowe odbudowywanie poczucia bezpieczeństwa. Z czasem można małymi krokami wydłużać momenty, w których zostaje sama, ale bez wywierania presji.

Jeżeli lęk będzie utrzymywał się przez kolejne tygodnie lub zacznie wpływać również na funkcjonowanie w ciągu dnia, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym. Im wcześniej dziecko otrzyma wsparcie, tym łatwiej będzie zapobiec utrwaleniu się tego lęku.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Edyta Kotula

Edyta Kotula

Psycholog
143 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

To, co Pani opisuje, wygląda na reakcję dziecka na bardzo stresujące doświadczenie. Jeśli wnuczka wcześniej zasypiała sama, a trudności pojawiły się dopiero po obozie, to jej lęk może być sposobem, w jaki organizm próbuje poradzić sobie z tym, co przeżyła.

Najważniejsze jest teraz, aby nie zawstydzać jej i nie przekonywać, że „nie ma się czego bać”. Dla niej ten strach jest prawdziwy. Dobrze, jeśli czuje, że dorośli są obok i traktują jej emocje poważnie.

Warto dać jej czas. Często, kiedy dziecko odzyskuje poczucie bezpieczeństwa, lęk stopniowo się zmniejsza. Można spokojnie rozmawiać z nią o tym, co wydarzyło się na obozie, jeśli sama będzie chciała o tym opowiadać, i zapewniać ją, że jest już w bezpiecznym miejscu.

Jeśli jednak lęk będzie się utrzymywał przez kolejne tygodnie, będzie się nasilał lub zacznie wpływać także na funkcjonowanie w ciągu dnia, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym. Czasem kilka spotkań wystarcza, aby pomóc dziecku odzyskać poczucie bezpieczeństwa po trudnym doświadczeniu.

Proszę też pamiętać, że zamknięcie dziecka samego na balkonie czy straszenie przez rówieśników mogło być dla 10-latki naprawdę silnym przeżyciem. To, że teraz szuka bliskości dorosłych przed snem, nie jest oznaką słabości, ale próbą odzyskania poczucia bezpieczeństwa. Z odpowiednim wsparciem jest duża szansa, że ten lęk stopniowo minie.

Dzień dobry, To, co opisuje Pani wnuczka, to typowa reakcja lękowa wywołana przeżyciem, które przekroczyło jej możliwości poradzenia sobie z emocjami, straszne historie opowiadane wieczorami na obozie, plus incydent zamknięcia na balkonie, mogły uruchomić silne poczucie zagrożenia i bezradności. U dzieci w tym wieku psychika broni się właśnie w taki sposób: lęk „przenosi się" na sytuację zasypiania samotnie, bo to moment, w którym dziecko czuje się najbardziej bezbronne. Proszę nie zmuszać do szybkiego „hartowania się". Nagłe zostawianie samej w pokoju, żeby „się przyzwyczaiła", raczej nasili lęk niż go zmniejszy. Lepiej działa stopniowe oswajanie. Stopniowa separacja. Na początek dorosły może siedzieć przy łóżku, aż dziecko zaśnie, potem stopniowo się oddalać, małymi krokami, w tempie, które dziecko akceptuje. Rytuał wieczorny. Stały, przewidywalny schemat przed snem np. ciepła kąpiel, czytanie, rozmowa o dniu, daje poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności. Rozmowa o strachu wprost. Warto zapytać dziecko, czego dokładnie się boi ciemności, bycia samą, konkretnych obrazów z opowieści, nazwanie lęku często go zmniejsza. Ważne, by nie bagatelizować „nie ma się czego bać", tylko potwierdzić uczucia „rozumiem, że to było przerażające, jestem tu z tobą". Światło, otwarte drzwi, ulubiona maskotka, drobne elementy dające poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Ograniczenie bodźców — na razie unikać horrorów, strasznych historii, a także nie wracać bez potrzeby do wspomnień z obozu. Obserwacja czasu trwania. Jeśli lęk utrzymuje się dłużej niż 4–6 tygodni, nasila się, albo pojawiają się inne objawy np. koszmary, moczenie nocne, unikanie innych sytuacji, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym, to pomoże ustalić, czy nie rozwija się bardziej utrwalona reakcja lękowa. To bardzo częsta i uleczalna reakcja, przy cierpliwości i stopniowym oswajaniu większość dzieci wraca do dawnego funkcjonowania w ciągu kilku tygodni. Dobrego dnia, Ewelina Sinda-Dulińska 

Zdjęcie Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Psycholog
205 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

 

Lęk, który pojawił się u Pani wnuczki, najprawdopodobniej jest reakcją na trudne doświadczenia z obozu. W tym wieku wyobraźnia jest bardzo intensywna, dlatego straszne historie opowiadane przez rówieśników czy sytuacja, w której została sama na balkonie, mogły sprawić, że wieczorem czuje się ona zagrożona, mimo że obecnie jest już bezpieczna. Na ten moment warto przede wszystkim zadbać o poczucie bezpieczeństwa, Spokojnie rozmawiać także o jej obawach, nie wyśmiewać ich  absolutnie i nie przekonywać na siłę, że „nie ma się czego bać”. Dla niej ten lęk jest realnym przeżyciem. Pomocne może być nazwanie emocji: „Widzę, że się przestraszyłaś. To było dla Ciebie trudne. Teraz jesteś w domu i jesteś bezpieczna”. Dobrym rozwiązaniem jest stopniowe oswajanie lęku, a nie całkowite unikanie sytuacji, które go wywołują. Można początkowo być przy niej podczas zasypiania, a następnie małymi krokami zwiększać jej samodzielność  np. siedzieć coraz dalej od łóżka, wychodzić na krótkie chwile i wracać. Ważne, aby dziecko miało poczucie, że odzyskuje kontrolę i że potrafi sobie poradzić :) Warto także  również porozmawiać z wnuczką w ciągu dnia, kiedy jest spokojniejsza: czego dokładnie się boi, jakie myśli pojawiają się wieczorem i co pomogłoby jej poczuć się bezpieczniej. Jeżeli lęk będzie utrzymywał się dłużej, nasilał albo zacznie wpływać na jej codzienne funkcjonowanie, warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym. Czasem kilka rozmów pomaga dziecku uporządkować trudne doświadczenia i odzyskać spokój.

 

Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria

Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
522 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. Wygląda to na silną reakcję lękową po trudnym doświadczeniu. Na razie warto nie zmuszać wnuczki do zasypiania samej, ale stopniowo i spokojnie odbudowywać jej poczucie bezpieczeństwa. Proszę dużo rozmawiać o tym, co przeżyła, zapewniać, że jest bezpieczna i unikać straszących treści. Jeśli objawy utrzymują się lub nasilają, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Zdjęcie Natalia Włosek

Natalia Włosek

Psycholog
10 odpowiedzi na forum

To, co Pani opisuje, jest częstą reakcją dzieci po silnie stresującym doświadczeniu. W przypadku wnuczki nałożyło się kilka trudnych sytuacji – straszenie przez rówieśników, opowieści o horrorach i doświadczenie zamknięcia samej na balkonie. Dla 10-letniego dziecka mogło to być bardzo obciążające i jego mózg nadal "pamięta", że samotność może oznaczać zagrożenie.

Dlatego wieczorem, kiedy ma zostać sama w pokoju, uruchamia się lęk, mimo że realnie jest bezpieczna. To reakcja układu nerwowego, która jest dobrze opisana w psychologii dziecięcej.

Najbardziej pomaga spokojne wsparcie i cierpliwość. Warto nazwać jej emocje ("Widzę, że się boisz, to musiało być dla Ciebie trudne"), ale jednocześnie stopniowo pomagać odzyskiwać samodzielność. Lepiej nie utrwalać zasypiania wyłącznie w obecności dorosłego przez całą noc, tylko małymi krokami zwiększać jej poczucie bezpieczeństwa – np. najpierw siedzieć przy łóżku, potem coraz dalej, aż będzie mogła zasypiać sama. Takie stopniowe oswajanie lęku jest jedną z najlepiej przebadanych metod pomocy dzieciom z trudnościami lękowymi.

Pomocny będzie również spokojny, przewidywalny rytuał przed snem, ograniczenie ekranów wieczorem oraz rozmowy o tym, co wydarzyło się na obozie – bez bagatelizowania i bez zmuszania do opowiadania.

Jeśli lęk utrzymuje się, nasila lub zaczyna wpływać na codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym. Im wcześniej dziecko otrzyma odpowiednie wsparcie, tym szybciej odzyska poczucie bezpieczeństwa.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przypina gwiazdkę do swetra nieśmiałej osoby

Niska samoocena - objawy, przyczyny i sposoby na poprawę

Niska samoocena negatywnie wpływa na życie i relacje. Wyjaśniamy jej przyczyny, objawy oraz skuteczne metody radzenia sobie z tym problemem, pomagając zarówno osobom dotkniętym, jak i ich bliskim.