Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy wybiorczość pokarmowa u osób z autyzmem może być uznana za zaburzenie odżywiania?

Czy autystyczną silną wybiorczosc pokarmową ( często głodowki lub jedzenie samych slodyczy, obzeranie sie potem aby zjesc cokolwiek , uczucie ze jest niedobrze , stres przy jedzeniu) mozna uznac za zaburzenia odzywiania , da sie cos z tym zrobic?
Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Tak, może to wskazywać na zaburzenie odżywiania, szczególnie jeśli trudności z jedzeniem prowadzą do głodówek, objadania się lub silnego stresu. U osób w spektrum autyzmu takie problemy są stosunkowo częste. Można nad nimi pracować z psychologiem i dietetykiem, stopniowo oswajając nowe pokarmy oraz zmniejszając lęk związany z jedzeniem.


Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Takie trudności mogą być związane z zaburzeniami odżywiania, ale nie każda wybiórczość pokarmowa u osoby w spektrum autyzmu oznacza klasyczne zaburzenie odżywiania. U osób autystycznych często wynikają one z nadwrażliwości sensorycznej (np. smak, zapach, konsystencja), potrzeby przewidywalności albo silnego napięcia związanego z jedzeniem.

Jednocześnie opisane przez Panią sytuacje – częste głodówki, jedzenie głównie słodyczy, późniejsze objadanie się, stres przy posiłkach i poczucie, że jedzenie jest czymś trudnym – sugerują, że warto potraktować ten problem poważnie. Nie chodzi tu o „brak silnej woli”, ale o trudność, która realnie wpływa na funkcjonowanie.

U części osób w spektrum podobne objawy mogą pasować do ARFID, czyli unikającego/restrykcyjnego zaburzenia przyjmowania pokarmów. W tym przypadku problem nie wynika z chęci zmiany sylwetki, ale np. z lęku, trudności sensorycznych albo bardzo ograniczonej listy akceptowanych produktów.

Można nad tym pracować. Pomocna może być konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, który zna specyfikę spektrum autyzmu, a także dietetykiem mającym doświadczenie z wybiórczością pokarmową. Celem nie jest zmuszanie do jedzenia „normalnie”, tylko stopniowe zmniejszanie napięcia i bezpieczne poszerzanie jadłospisu.

Warto też przyjrzeć się, co dokładnie uruchamia trudności: czy chodzi głównie o konsystencję, zapach i smak jedzenia, czy bardziej o lęk, stres i myśli pojawiające się przed posiłkiem. To może mieć znaczenie przy wyborze sposobu pracy.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Mam wrażenie, że najważniejsze pytanie nie brzmi, czy można to już nazwać zaburzeniem odżywiania, ale na ile te trudności wpływają na Pani/Pana codzienne funkcjonowanie. Z opisu wynika, że jedzenie wiąże się z dużym stresem, zdarzają się głodówki i późniejsze objadanie się, dlatego warto potraktować ten problem poważnie.

U osób w spektrum autyzmu wybiórczość pokarmowa może mieć różne podłoże np.często wiąże się z nadwrażliwością sensoryczną, ale bywa również elementem zaburzeń odżywiania, takich jak ARFID. Rozróżnienie tego wymaga jednak indywidualnej konsultacji.Uważam, że warto zgłosić się do specjalisty mającego doświadczenie w pracy z osobami w spektrum autyzmu. Dobrą wiadomością jest to, że nad takimi trudnościami można pracować stopniowo, bez przymuszania do jedzenia i z poszanowaniem własnych granic oraz możliwości.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Autystyczna wybiórczość pokarmowa o takim nasileniu ja głodówki, jedzenie wyłącznie słodyczy, „obżeranie się”, potem lęk i stres przy jedzeniu może kwalifikować się jako zaburzenie odżywiania lub przynajmniej jako poważne zaburzenie żywienia wymagające leczenia, szczególnie gdy prowadzi do niedoborów, wahań masy ciała, cierpienia psychicznego i unikania jedzenia. W DSM‑5 i ICD‑11 wyróżnia się zaburzenie z ograniczonym spożyciem, które nie wynika z lęku przed przybraniem na wadze, tylko np. z nadwrażliwości sensorycznej, braku zainteresowania jedzeniem, lęku przed konsekwencjami jak nudności, ból czy duszność. Często współwystępuje z autyzmem.

Inne zaburzenia odżywiania (np. napady przejadania się, bulimia), jeśli pojawiają się cykle: restrykcje → silny głód → utrata kontroli nad jedzeniem → poczucie winy i stres. Opisane przez Ciebie wzorce brzmią jak mieszanka restrykcji i napadów przejadania się na podłożu autystycznym i sensorycznym. To już nie jest „tylko trudny charakter”  i jest to klinicznie istotny problem. Nadwrażliwość sensoryczna  jak smak, zapach, konsystencja, temperatura, wygląd potraw. Potrzeba przewidywalności i rutyny tworzy nowe jedzenie powoduje nieprzewidywalny bodziec i kończy się stresem. Problemy z koordynacją jamy ustnej, żuciem, połykaniem. W populacji autystycznej problemy z żywieniem szacuje się na 70–80%, a poważne zaburzenia żywienia na 1–5% dlatego trzeba to mieć pod kontrolą. 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Silną wybiórczość pokarmową w kontekście autyzmu można i należy traktować jako zaburzenie odżywiania, które wynika z problemów sensorycznych oraz lęku, a nie z troski o sylwetkę. Zdecydowanie da się z tym pracować poprzez terapię integracji sensorycznej, stopniową desensytyzację pokarmową oraz specjalistyczne wsparcie dietetyczne dopasowane do potrzeb osób w spektrum. Kluczem jest wyeliminowanie presji podczas posiłków, praca nad regulacją stresu oraz bezpieczne poszerzanie repertuaru akceptowanych produktów we własnym tempie.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

 

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Silna wybiórczość pokarmowa, która pojawia się u osób w spektrum autyzmu, może być bardzo obciążająca i rzeczywiście czasami przypomina obraz zaburzeń odżywiania. Nie zawsze jednak oznacza to samo, co klasyczne zaburzenie odżywiania, ponieważ przyczyny trudności mogą być inne.

U części osób autystycznych jedzenie jest trudne nie dlatego, że chodzi o wagę, wygląd ciała czy kontrolowanie sylwetki, ale dlatego, że układ nerwowy inaczej odbiera bodźce. Smak, zapach, konsystencja, temperatura czy wygląd jedzenia mogą wywoływać silny dyskomfort, napięcie, a nawet odruch niechęci. Dla takiej osoby zjedzenie czegoś „normalnego” może być naprawdę dużym wysiłkiem, a nie kwestią braku chęci czy wybredności.

Jeżeli pojawiają się okresy głodzenia się, jedzenie bardzo ograniczonej liczby produktów, unikanie posiłków przez stres, lęk przed jedzeniem, nudności czy poczucie przymusu „wytrzymania”, może to być sygnał, że trudność wymaga zaopiekowania. W diagnostyce czasami bierze się pod uwagę m.in. zaburzenie zwane ARFID (unikające/restrykcyjne zaburzenie przyjmowania pokarmu), które może występować również u osób w spektrum autyzmu. Nie chodzi wtedy o odchudzanie, ale o silne ograniczenia związane z jedzeniem i ich wpływ na zdrowie oraz codzienne funkcjonowanie.

To, co opisujesz: głodówki, jedzenie głównie słodyczy, późniejsze objadanie się, stres przy jedzeniu i uczucie, że robi się niedobrze-może tworzyć błędne koło. Kiedy organizm długo nie dostaje wystarczającej ilości jedzenia, rośnie głód i napięcie, a wtedy łatwiej sięgnąć po szybkie źródło energii, np. słodycze. Potem mogą pojawić się wyrzuty sumienia, dyskomfort i jeszcze większa niechęć do jedzenia.

Da się z tym pracować, ale zwykle nie przez zmuszanie się do jedzenia rzeczy, które wywołują silny stres. Pomocne może być stopniowe budowanie większego poczucia bezpieczeństwa wokół jedzenia, poznawanie własnych trudności sensorycznych i szukanie sposobów, które są możliwe do zaakceptowania dla danej osoby.

W praktyce często pracuje się nad: regularnością posiłków, nawet jeśli na początku są to bardzo proste i bezpieczne produkty, poszerzaniem jadłospisu małymi krokami, bez presji, zmniejszaniem napięcia związanego z jedzeniem, znalezieniem produktów, które dostarczają potrzebnych składników, ale są akceptowalne sensorycznie, rozpoznawaniem, czy trudność wynika bardziej z bodźców, lęku, wcześniejszych doświadczeń czy innych emocji.

Jeżeli jedzenie od dawna wiąże się ze stresem, organizm może zacząć traktować posiłki jak sytuację zagrożenia. Jeśli problem mocno wpływa na zdrowie, masę ciała, energię albo codzienne życie, warto szukać wsparcia u specjalisty, który zna zarówno temat spektrum autyzmu, jak i trudności związanych z jedzeniem (np. psychologa/psychoterapeuty oraz dietetyka pracującego z wybiórczością pokarmową). Ważne, żeby podejście nie polegało na zawstydzaniu ani prostym „musisz jeść normalnie”, tylko na zrozumieniu, co dokładnie utrudnia jedzenie i jak krok po kroku to zmieniać.

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry.


Tak, u osób w spektrum autyzmu silna wybiórczość pokarmowa może współwystępować z zaburzeniami odżywiania, zwłaszcza jeśli prowadzi do głodówek, napadów objadania, silnego stresu przy jedzeniu lub niedoborów. Warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą zajmującym się zaburzeniami odżywiania oraz dietetykiem mającym doświadczenie w pracy z osobami w spektrum. Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Ewelina Kozioł

Ewelina Kozioł

Dzień dobry,

To zależy od tego, z czego wynika trudność. Sama silna wybiórczość pokarmowa nie zawsze oznacza klasyczne zaburzenie odżywiania, ale jeśli prowadzi do częstych głodówek, jedzenia wyłącznie słodyczy, napadów objadania się „żeby w ogóle coś zjeść”, stresu podczas posiłków czy pogorszenia stanu zdrowia, zdecydowanie warto przyjrzeć się temu bliżej i skonsultować się ze specjalistą.

 

W spektrum autyzmu bardzo często wybiórczość pokarmowa ma podłoże sensoryczne. Warto zastanowić się, czy trudność dotyczy całego jedzenia, czy raczej konkretnych cech produktów – na przykład ich konsystencji, koloru, zapachu, temperatury lub sposobu przygotowania. Czasami problemem nie jest samo jedzenie, ale lęk przed określonym produktem, a nie przed jedzeniem jako takim.

 

U wielu osób w spektrum pojawia się akceptacja tylko bardzo konkretnych produktów albo jedzenia o określonym kolorze czy konsystencji i zjedzenie czegoś innego jest bardzo trudne lub niemożliwe. Warto poeksperymentować i sprawdzić, na ile produkt, który jest akceptowany, nadal będzie możliwy do zjedzenia, jeśli zostanie przygotowany w inny sposób lub podany w innej formie. Takie próby najlepiej podejmować bez presji i we własnym tempie.

 

Jeśli wybiórczość znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie, prowadzi do niedoborów lub wiąże się z dużym stresem, warto skonsultować się z psychologiem i dietetykiem mającymi doświadczenie w pracy z osobami w spektrum autyzmu.

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Zaburzenia odżywiania, niechęć do zmiany i lęk. Celowo sprawiam sobie cierpienie, wiem, że tak nie mogę funkcjonować.
Nie mam pojęcia co mam zrobić, chodzę do psychologa i rozmawiamy o moich zaburzeniach odżywiania, ale dalej nie jestem gotowa nic z tym zrobić, nie jestem gotowa na wprowadzenie regularności w jedzeniu, czuje się komfortowo tak, jak teraz jest, ale wiem, że jest to dla mnie złe i męczy mnie to, czuje się jakbym zasługiwała na cierpienie, jednak nie chce cierpieć, nie chce zmieniać tego jak się odżywiam bo boje się ze gdy to zmienę to przytyje, a tak to czuje się bezpiecznie, jednak nie chce dalej tak żyć, nic już nie rozumiem.
Mam poczucie natręctwa, gdzie wszystko musi być perfekcyjne, aż ja poczuję ulgę. Zaburza to moje funkcjonowanie, przyjemności czy redukcję stresu.
Dzień dobry, od dawna mam trudności z czytaniem książek i różnych tekstów. Zajmuje mi to bardzo dużo czasu, a problem polega na natrętnym powtarzaniu w głowie słowa aż do uczucia ulgi i spełnienia, wracanie się do poprzednich zdań z obawy przed ich zapomnieniem czy błędnym odczytaniem. To się dzieje szczególnie na końcu stron, trudniej mi się czyta, wolniej i kilka razy przewracam stronę w tył. Dzieje się to przy książkach, ale i różnych czynnościach, słowach w głowie, które "w głowie" oznaczę sobie jako bardzo ekscytujące, ważne, nie jestem w stanie się zabrać do czynności bez doprowadzenia siebie i otoczenia do perfekcji. Próbowałam wiele rozwiązań, ale nie przynosiły efektów. Przez ten problem, odkładam wiele przyjemności i sposobów na zredukowanie stresu, marnuję bardzo dużo czasu. Nawet dni, które przeznaczę na czytanie czy inne przyjemne czynności, zazwyczaj kończą się na złym samopoczuciu i nie produktywności, a nawet nie udaje mi się wykonać planów. Dochodzi do frustracji, że znajomi mają "więcej" czasu na relaks, a dla mnie przeczytanie książki, niby tak proste, jest męką. Do tego dochodzi szybkie zaspokajanie negatywnych emocji poprzez jedzenie, a późniejsze problemy z wagą i hiperglikemiami reaktywnymi (które są na tle stresowym), do kolejnego stresu, dermatilomanii na całym ciele i okropnego samopoczucia psychicznego i fizycznego... Jeszcze nie znalazłam w Internecie żadnego wyjaśnienia takich objawów, a niestety nie mam możliwości umówienia się do specjalisty. Są chociaż jakieś sposoby, żeby zacząć z pomocą na własną rękę?
Czy dwoje ludzi z przypadku mogą stworzyć odpowiedni dom dla swojego dziecka?
Czy dwoje ludzi z przypadku mogą stworzyć odpowiedni dom dla swojego dziecka?
Problem z odżywianiem: jak poradzić sobie z nawrotami chęci głodówki i tęsknotą za utratą wagi?
Dzień dobry. Zwracam się z problemem dotyczącym odżywiania. W 2021 roku, mając 20 lat, zaczęłam dość poważną głodówkę. Przez pierwsze dni piłam wyłącznie gorzką kawę rano, smoothie w południe oraz wodę — i na tym kończyło się moje odżywianie. Z czasem zdarzało się, że zjadłam jakiś ciepły posiłek, ale w bardzo małych, wręcz dziecięcych porcjach. Do tego zaczęłam regularnie ćwiczyć. Szybko schudłam. Mimo zmęczenia i głodu czułam się świetnie — podobała mi się lekkość, poczucie „czystości” w ciele i komplementy, które otrzymywałam. Za każdym razem, gdy czułam głód, szłam pod prysznic albo myłam zęby. Miałam wtedy wrażenie, że naprawdę żyję. I ciągnęło się to około rok czasu. Z czasem wróciłam jednak do normalnego odżywiania i przytyłam około 20 kg. Teraz od niedawna znowu wracają do mnie myśli, żeby powrócić do tamtych zachowań. Tęsknię za uczuciem pustego żołądka i satysfakcją z coraz mniejszej liczby na wadze każdego poranka. Najgorsze jest to, że sama myśl o zwykłej diecie czy deficycie kalorycznym — gdzie mogłabym jeść normalnie — mnie odpycha. Czuję, że wolałabym nic nie jeść, niż jeść z ograniczeniami i wydawać pieniądze na przygotowywanie kilku posiłków dziennie… Jestem zagubiona.
Jak znaleźć specjalistę do doradztwa w diecie i suplementacji przy depresji i ADHD?
Mam depresję i adhd. Wiem że ważne jest wspieranie leczenia dieta i suplementacja. Jak znaleźć specjalistę żeby mi doradził w tej kwesti, na czym powinna być oparta moja dieta
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.