Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmagam się z niską samooceną, zaburzeniami odżywiania i depresją w rodzinie

Treść wrażliwa
Dzień dobry, odkąd mialam około 10 lat zmagam się z bardzo złą samooceną, zmagamy się również z okaleczaniem się i z zaburzeniami odżywiania (nic nie jem potem się objadam albo się głodze) w rodzinie Mam dość sporo problemów i jestem nazywana głównie problemem i innymi bardziej drastycznymi wyzwiskami których wolę nie mówić bo są zbyt ostre. Wstawanie z łóżka jest dla mnie ogromnym problemem a zębów nie myłam od kilku miesięcy. Miałam próbę samobójczą w wieku 12 lat która się niestety nie udała i nikt się nawet o niej nie dowiedział, ponieważ byłam sama w domu i kilka godzin później mimo że było dziwnie to żyłam. Była to próba przedawkowania leków. W nocy nie mogę spać leki nasenne już nie działają, a gdy mogę spać to się często budzę w środku nocy przepocona albo płacząc. Cały czas jestem zmęczona nieważna ile śpię. Za dnia śmierci i bardzo pragnę wyobrażam sobie jak jedzie auto a ja spodnie wpadam ale w nocy czuję jak mi się klatka piersiowa zaciska na samą myśl o tym że umrę i nawet nie wiem co się ze mną stanie, że po prostu zniknę i nikt nie będzie pamiętał. Chociaż to nic nowego było w tym momencie czuję że dla nikogo nie jestem ważna i nawet moja rzekoma przyjaciółka po usłyszeniu tego że jednak nie mam idealnego życia tak jak myślałam tylko że moja rodzina to są narcystyczni ludzie a że ja sama zmagam się Z bardzo wieloma rzeczami po prostu mnie zostawiła. Nie wiem już co robić ponieważ dopóki nie osiągnę 18 roku życia co już jest niedługo to nie mogę iść do specjalisty sama i nie mam pojęcia jak mam sobie pomóc bo nic nie działa. Rzeczy które sprawiały mi przyjemność teraz tego nie robią odeszłam od nich i nie potrafię się za nie wziąć. Z akrobatyki odeszłam już lata temu. O rysowaniu o pisaniu i o innych takich rzeczach nie wspomnę mimo że właśnie to w ostatnim czasie mnie trzymało przy życiu. Po prostu nie potrafię tego już robić. Próbuje powiedzieć mamie że potrzebuję pomocy już od kilku lat ale ona mówi że ja nie mogę mieć problemów bo jestem dzieckiem
User Forum

Czy to depresja?

8 dni temu
Jagoda Jek

Jagoda Jek

Opisujesz bardzo silne i długotrwałe cierpienie, które obejmuje m.in. obniżony nastrój, problemy ze snem i jedzeniem, samookaleczanie oraz myśli dotyczące śmierci. To są objawy, które wskazują na poważne przeciążenie psychiczne i wymagają realnego wsparcia specjalistycznego.

To, że dotychczas nie udało się uzyskać pomocy w rodzinie, nie oznacza, że taka pomoc nie jest potrzebna ani możliwa. Niezależnie od wieku masz prawo do kontaktu ze specjalistą i uzyskania wsparcia.

Jeżeli pojawiają się myśli o samouszkodzeniu lub czujesz, że możesz nie być bezpieczna, ważne jest, aby nie zostawać z tym sama – warto wtedy skontaktować się z zaufaną osobą dorosłą, pedagogiem lub psychologiem szkolnym, albo zgłosić się do najbliższego SOR lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Równolegle warto spróbować dotrzeć do psychiatry lub psychologa – nawet jeśli wcześniejsze próby rozmów z rodzicem były nieskuteczne. Istnieją także formy pomocy dostępne bez skierowania i niezależnie od zgody opiekunów w sytuacjach kryzysowych.

Dziękuję, że zdecydowałaś się o tym napisać – to ważny krok w stronę szukania wsparcia.

5 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

Bardzo poruszył mnie Twój wpis. To, co opisujesz, brzmi jak cierpienie, z którym zmagasz się od bardzo dawna. Chcę Ci powiedzieć jedno: zasługujesz na pomoc i to, że jesteś dzieckiem, nie oznacza, że Twój ból jest mniej prawdziwy. Najbardziej martwi mnie to, że piszesz o myślach samobójczych i wcześniejszej próbie. Proszę, nie zostawaj z tym sama. Jeśli czujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę, powiedz o tym jak najszybciej zaufanej dorosłej osobie (np. innemu członkowi rodziny, nauczycielowi, pedagogowi lub psychologowi szkolnemu) albo zadzwoń pod numer alarmowy 112. Zadzwoń na telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.  Nie musisz dźwigać tego sama.

Dziękuję, że odważyłaś się o tym napisać. Naprawdę mam nadzieję, że ktoś Cię usłyszy i otoczy taką opieką, na jaką zasługujesz 💛

Pozdrawiam

Kinga Osmulska

Psycholog, Psychoterapeutka

5 dni temu
Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

Bardzo dziękuję, że zdecydowała się Pani o tym napisać. To, co Pani opisuje, świadczy o ogromnym cierpieniu, z którym zmaga się Pani od wielu lat. Chciałabym przede wszystkim powiedzieć jedno: zasługuje Pani na pomoc i to, co Pani przeżywa, nie jest czymś, z czym powinna zostać sama.

Opisuje Pani samookaleczanie, wcześniejszą próbę samobójczą, obecne myśli o śmierci, trudności ze snem, zaburzenia odżywiania i ogromny spadek energii. To są bardzo poważne objawy i wymagają pilnej konsultacji ze specjalistą.

Jeśli mama nie reaguje na Pani prośby o pomoc, proszę powiedzieć o swojej sytuacji innej zaufanej osobie dorosłej; może to być tata, ktoś z rodziny, pedagog lub psycholog szkolny, wychowawca czy inny nauczyciel, któremu Pani ufa. Nie musi Pani sama przekonywać mamy, że potrzebuje pomocy. Dorośli pracujący z dziećmi i młodzieżą mają obowiązek zareagować, gdy widzą, że czyjeś zdrowie lub życie może być zagrożone.

Jeżeli myśli o odebraniu sobie życia staną się bardzo silne, będzie miała Pani poczucie, że może zrobić sobie krzywdę lub nie będzie czuła się bezpiecznie, proszę natychmiast powiedzieć o tym osobie dorosłej lub zadzwonić pod numer 112. Proszę nie czekać wtedy, aż "samo przejdzie".

To, że mama mówi, iż „dziecko nie może mieć problemów”, nie oznacza, że Pani problemy nie istnieją. Istnieją i zasługują na potraktowanie z pełną powagą. Bardzo proszę, aby nie rezygnowała Pani z szukania pomocy. To, że napisała Pani tę wiadomość, pokazuje, że jest w Pani część, która nadal chce żyć i zawalczyć o siebie. Warto jej zaufać.

Pozdrawiam, 

Katarzyna Michalska

5 dni temu
Maksymilian Góra

Maksymilian Góra

Dzień dobry, nie chciałbym stawiać diagnozy jedynie po zapoznaniu się z tym krótkim, lecz bardzo poruszającym opisem sytuacji. Jednak niektóre z wymienionych przez Panią trudności, wpisują się w kryteria depresji. Np. zaburzenia snu, lub myśli "dla nikogo nie jestem ważna".  Zawiodłem się bardzo na słowach mamy, o tym że dzieci nie mogą mieć problemów. Wiedz proszę, że to nie jest prawda. Twój stan psychiczny może wynikać z choroby i wymagającego / obciążającego środowiska, a nie z tego, że coś jest z Tobą nie tak. Zaburzenia odżywiania, samookaleczanie się to poważne problemy, z których jednak można wyjść. Zachęcam Panią do wykonania bezpłatnego telefonu zaufania dzieci i młodzieży nr. 116 111. JestPani bardzo dzielną i odważną młodą kobietą - stwierdzam to po samym fakcie szukania przez Panią pomocy wśród specjalistów. Życzę dużo siły i powodzenia w wykonaniu telefonu. 

6 dni temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Bardzo poruszył mnie Twój wpis. Mam poczucie, że od wielu lat dźwigasz ciężar, z którym żadne dziecko ani nastolatek nie powinno zostawać sam. Piszesz o samookaleczaniu, zaburzeniach odżywiania, wcześniejszej próbie samobójczej, obecnych myślach o śmierci i ogromnym cierpieniu. To są sygnały, których nie można zostawiać bez pomocy i to, że mama nie dostrzega skali Twojego bólu, nie oznacza, że on nie jest prawdziwy.

Jeżeli masz mniej niż 18 lat i czujesz, że w domu nie otrzymujesz wsparcia, bardzo proszę, powiedz o tym innej zaufanej osobie dorosłej np. psychologowi szkolnemu, pedagogowi, wychowawcy, innemu członkowi rodziny lub lekarzowi. Nie musisz czekać do osiemnastych urodzin, aby ktoś potraktował Cię poważnie.

Szczególnie zatrzymałam się przy tym, że wracają myśli o śmierci. Jeśli poczujesz, że stają się bardzo silne albo będziesz obawiać się, że możesz zrobić sobie krzywdę, nie zostawaj z tym sama. Powiedz o tym natychmiast zaufanej osobie dorosłej lub zgłoś się z nią do najbliższego szpitala. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy zadzwonić pod numer 112. Chciałabym, żebyś usłyszała jeszcze jedno: to, że dziś nie czujesz radości z rzeczy, które kiedyś były dla Ciebie ważne, nie oznacza, że już nigdy jej nie odzyskasz. Kiedy człowiek cierpi tak długo, często przestaje odczuwać przyjemność z tego, co wcześniej dawało mu siłę....to nie jest Twoja wina i nie świadczy o tym, że nie ma dla Ciebie nadziei. Naprawdę zasługujesz na pomoc i nie musisz na nią zasłużyć, już teraz masz do niej prawo.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

6 dni temu
Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. W Pani wpisie widać wiele objawów, które mogą wskazywać na depresję, jednak rozpoznanie może postawić wyłącznie psychiatra lub psycholog po przeprowadzeniu pełnej diagnozy. Najbardziej niepokojące są wcześniejsza próba samobójcza oraz obecne myśli o śmierci to sygnały, które wymagają pilnej pomocy. Nie musi Pani czekać do ukończenia 18 roku życia, aby ją otrzymać. Proszę powiedzieć o tym zaufanej osobie dorosłej może to być pedagog lub psycholog szkolny, wychowawca lub członek rodziny. Jeżeli poczuje Pani, że nie jest bezpieczna i może zrobić sobie krzywdę, proszę natychmiast zgłosić się z kimś na SOR lub zadzwonić pod numer 112. 

Życzę dużo siły,

Sylwia Skibińska 

6 dni temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry. 

Bardzo dobrze, że napisałaś tę wiadomość. To, przez co przechodzisz, jest ogromnym ciężarem, ale nie jesteś w tym sama i masz prawo otrzymać natychmiastową pomoc, nawet bez zgody i wiedzy mamy. To, że nie skończyłaś jeszcze 18 lat, absolutnie Cię nie dyskwalifikuje z uzyskania wsparcia w kryzysie.

Proszę, zadzwoń pod bezpłatny, całodobowy i całkowicie anonimowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111. Pracujący tam specjaliści wysłuchają Cię i pomogą krok po kroku ustalić, jak bezpiecznie zorganizować dla Ciebie pomoc psychologiczną i medyczną w Twojej okolicy. Możesz również udać się do swojego lekarza rodzinnego lub psychologa szkolnego i powiedzieć im dokładnie to, co napisałaś tutaj – w sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia personel medyczny ma obowiązek podjąć działania ratunkowe. Jeśli poczujesz, że nie kontrolujesz myśli samobójczych, pamiętaj, że możesz wezwać pogotowie ratunkowe pod numerem 112 lub zgłosić się na izbę przyjęć najbliższego szpitala psychiatrycznego.

Twoje skrajne zmęczenie, zaniedbania higieniczne, myśli autodestrukcyjne i głęboki smutek to objawy silnego kryzysu, który można i da się skutecznie leczyć, ale nie musisz i nie powinnaś walczyć z tym zupełnie sama. 

Jesteś ważna i zasługujesz na pomoc oraz poczucie bezpieczeństwa. 

Pozdrawiam Cię z całego serca.

Bożena Nagórska

7 dni temu
Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

To, że od dziecka zmagasz się z niską samooceną, samookaleczaniem, zaburzeniami odżywiania, bezsennością, myślami o śmierci, a do tego nie otrzymujesz wsparcia od najbliższych, mogłoby doprowadzić do wyczerpania każdego człowieka. Nie jesteś słaba. Jesteś bardzo zmęczona.

Najbardziej poruszył mnie fragment, w którym piszesz o wcześniejszej próbie samobójczej oraz o tym, że obecnie często wyobrażasz sobie własną śmierć. To są sygnały, których nie wolno ignorować. Nie dlatego, że jesteś „zagrożeniem”, ale dlatego, że zasługujesz na pomoc zanim ból stanie się jeszcze większy.

Piszesz też, że mama mówi, iż „nie możesz mieć problemów, bo jesteś dzieckiem”. To nie jest prawda. Dzieci i nastolatki również chorują na depresję, zaburzenia lękowe czy zaburzenia odżywiania. Ich cierpienie jest tak samo realne jak cierpienie dorosłych.

To, że przestały cieszyć Cię rzeczy, które kiedyś dawały ulgę, że trudno Ci wstać z łóżka, zadbać o higienę, spać czy jeść, nie świadczy o lenistwie ani o braku charakteru. To mogą być objawy poważnego kryzysu psychicznego, który wymaga profesjonalnej pomocy.

Jeżeli naprawdę do osiemnastych urodzin zostało niewiele czasu, umów się do psychologa lub psychiatry jak najszybciej po ich ukończeniu. Ale jeśli czujesz, że nie jesteś w stanie tyle czekać albo obawiasz się, że możesz zrobić sobie krzywdę, nie czekaj. Powiedz o tym zaufanej osobie dorosłej – może to być inny członek rodziny, pedagog lub psycholog szkolny, nauczyciel, rodzic koleżanki albo inna osoba, której ufasz.


7 dni temu
Aleksandra Działo

Aleksandra Działo

Warunki, w których trwasz wydają się bardzo trudne i rozumiem, że bardzo źle się w nich możesz czuć. To bardzo przykre, kiedy środowisko i rodzina nie wspierają i można czuć się bardzo samotnie. 

 

Warto spróbować sięgnąć po pomoc - zwykle na pierwszą wizytę, zwłaszcza w trybie interwencyjnym, a więc w kryzysie, osoba małoletnia może zgłosić się sama i szukać pomocy bez zgody rodzica. Nie wiem ile masz lat, ale jeśli mnie niż 16, żeby otrzymać wsparcie regularne, zgoda rodzica będzie potrzebna. Jeśli ukończyłaś już 16 lat, do sprawy będzie można podejść bardziej elastycznie, w zależności od rodzaju pomocy, który wybierzesz i szczegóły trzeba będzie indywidualnie ustalić z konkretną poradnią. Na pewno na którymś etapie zgoda rodzica będzie potrzebna, ale! Sytuacja, którą opisujesz zdecydowanie nosi znamiona sytuacji kryzysowej - w takiej sytuacji możesz zgłosić się np. do Centrum Zdrowia Psychicznego lub do poradni psychologiczno-pedagogicznej i poprosić o pomoc i wsparcie. 

 

Może warto też zastanowić się nad znalezieniem sojusznika w postaci innej osoby dorosłej w Twoim otoczeniu - może któryś z nauczycieli w szkole albo ktoś z rodziny, może rodzic koleżanki ze szkoły, byłby w stanie wesprzeć Cię, potraktuje poważnie trudności, które opisujesz i będzie mógł udzielić pomocy i wsparcia. Czasem w szukaniu pomocy ogranicza nas wstyd albo poczucie, że skoro już tyle razy próbowaliśmy poprosić o pomoc i nikt nas nie słuchał, to po co próbować dalej... Nie jest to jednak wspierająca myśl - warto próbować i szukać dla siebie pomocy, choć nie jest to łatwe i może zdarzyć się, że spotkamy się z nieprzyjemną reakcją. Warto jednak mieć nadzieję na przyszłość, zwłaszcza, że czeka Cię jeszcze ukończenie 18 lat - tak jak mówisz, będziesz wtedy mogła łatwiej ubiegać się o niezbędne wsparcie.  Warto zastanowić się jak teraz najlepiej przetrwać i zabezpieczyć swoje potrzeby do tego czasu, poszukać zasobów w otoczeniu. 

 

Objawy, które opisujesz są bardzo prawdziwe, na pewno bardzo trudno z nimi funkcjonować. To ważne, żeby w takiej sytuacji zadbać o wzmocnienie siebie i zabezpieczenie swojego bytu. Jeśli czujesz, że jest Ci trudno i nie dajesz rady, zdecydowanie warto pójść po pomoc. Najważniejsze jest Twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Pozdrawiam Cię serdecznie i bardzo doceniam, że napisałaś tak szczerze o swojej sytuacji. To bardzo odważne i na pewno nie było łatwo.

Aleksandra Działo

7 dni temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Bardzo dziękuję, że zdecydowała się Pani o tym napisać. Czytając Pani wiadomość, widzę ogrom cierpienia, z którym zmaga się Pani od wielu lat. Opisuje Pani samookaleczanie, zaburzenia odżywiania, wcześniejszą próbę samobójczą oraz obecne myśli o śmierci - to są sygnały, że potrzebuje Pani pilnej pomocy. 

To, że mama mówi, iż „jest Pani dzieckiem i nie może mieć problemów”, nie oznacza, że Pani cierpienie jest mniej prawdziwe. Jest prawdziwe i zasługuje na potraktowanie z pełną powagą.

Chciałabym zapytać o bardzo ważną rzecz: czy w tej chwili czuje się Pani bezpiecznie, czy ma Pani poczucie, że mogłaby zrobić sobie krzywdę w najbliższym czasie?

Jeśli odpowiedź brzmi „tak” albo nie jest Pani pewna, bardzo proszę, aby powiedziała Pani o tym jakiejkolwiek zaufanej osobie dorosłej - może to być inny członek rodziny, pedagog lub psycholog szkolny, nauczyciel czy rodzic zaufanej koleżanki. Jeśli nie ma nikogo takiego, proszę zadzwonić na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży - 116 111 lub Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka - 800 12 12 12. Jeśli będzie Pani czuła, że nie jest w stanie powstrzymać się przed zrobieniem sobie krzywdy, proszę zadzwonić pod numer 112 lub zgłosić się z dorosłą osobą na najbliższy szpitalny oddział ratunkowy.

Bardzo zależy mi, żeby Pani wiedziała jedno: to, że dziś nie widzi Pani wyjścia, nie oznacza, że go nie ma. Depresja i kryzys psychiczny potrafią odebrać nadzieję, ale można je leczyć. Nie musi Pani dźwigać tego sama. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

7 dni temu
Weronika Janeczko

Weronika Janeczko

Bardzo dobrze, że tutaj napisałaś! Widzę, że zmagasz się z bardzo trudnymi objawami; zdecydowanie niezależnie od tego, w jakim jesteś wieku, możesz mieć problemy i masz prawo do pomocy.! Proszę, spróbuj zadzwonić na telefon pomocowy dla dzieci i młodzieży (https://www.gov.pl/web/gov/telefon-zaufania-dla-dzieci-i-mlodziezy--infolinia). Tam powinni wiedzieć, jak najlepiej Cię pokierować do uzyskania pomocy, której potrzebujesz!

 

Trzymam za Ciebie kciuki!

 

 

7 dni temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

 Dzień dobry

 

 Bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz i mocno mnie to niepokoi. To, co opisujesz, brzmi jak poważny kryzys i potrzebujesz wsparcia teraz, nie dopiero po 18. roku życia.  Przypadek wymaga NATYCHMIASTOWEJ interwencji. Opisane przez Ciebie objawy i zachowania są spójne z sygnałami ciężkich zaburzeń odżywiania, samookaleczania, problemów ze snem i myśli samobójczych, które wymagają pilnej pomocy medycznej. Jeśli istnieje choć cień ryzyka, że zrobisz sobie krzywdę  zadzwoń pod 112 albo jedź z kimś dorosłym na izbę przyjęć psychiatryczną od razu. Myśli o tym, że chcesz zniknąć lub „wpaść pod auto”, w połączeniu z wcześniejszą próbą samobójczą, oznaczają, że nie powinnaś zostawać z tym sama.  Powiedz jednej dorosłej osobie dziś dosłownie jedno zdanie: „Nie jestem bezpieczna sama ze sobą i potrzebuję pilnej pomocy”. Może to być mama, inny rodzic, ciocia, babcia, sąsiadka, pedagog szkolny albo rodzic zaufanej osoby. Jeśli mama bagatelizuje sprawę, to nadal możesz zwrócić się do innego dorosłego i powiedzieć, że masz myśli samobójcze, samookaleczasz się i nie jesz regularnie. Twoje objawy nie są „wymyślone” ani „za małe, żeby się liczyły”, zaburzenia jedzenia i silny spadek nastroju często współwystępują z lękiem, bezsennością, poczuciem winy i myślami samobójczymi. Możesz możesz skorzystać z bezpłatnej pomocy kryzysowej dla dzieci i młodzieży przez telefon zaufania 116 111 gdzie zostaniesz wysłuchana i zostaną udzielone wskazówki co dalej, a w nagłym zagrożeniu życia zawsze 112. Zaburzenia odżywiania i samookaleczanie to nie „problem dziecięcy”, tylko realne problemy zdrowotne, które wymagają leczenia. Na chwilę obecną odsuń od siebie leki, ostre przedmioty i wszystko, czym mogłabyś zrobić sobie krzywdę. Przenieś się bliżej ludzi, nie zostawaj sama. Napisz do jednej osoby: „Potrzebuję, żebyś był(a) ze mną teraz”.Zrób tylko jedną małą rzecz: łyk wody albo usiądź z nogami na podłodze i policz 10 oddechów. Najważniejsze, ze szukasz pomocy, ale zrób proszę to, co napisałem. Zadzwoń na 112, powiadom osobę dorosłą i zadzwoń do młodzieżowego telefonuy zaufania. 

 

7 dni temu
dr Dariusz Wojciechowski

dr Dariusz Wojciechowski

Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. To, co opisujesz, świadczy o ogromnym cierpieniu, z którym zmagasz się od wielu lat, i nie powinnaś pozostawać z tym sama. Szczególnie niepokojące są informacje o wcześniejszej próbie samobójczej, samookaleczaniu oraz obecnych myślach o śmierci – są to sygnały, że potrzebujesz pilnej pomocy specjalisty, niezależnie od tego, czy masz już 18 lat. Jeśli mama nie dostrzega powagi sytuacji, zwróć się do zaufanego dorosłego – pedagoga lub psychologa szkolnego, innego członka rodziny albo lekarza rodzinnego, którzy mogą pomóc Ci uzyskać odpowiednie wsparcie. Pamiętaj, że Twoje problemy są realne i zasługują na pomoc, a to, że dziś trudno Ci czerpać radość z rzeczy, które kiedyś były ważne, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Jeżeli poczujesz, że myśli o odebraniu sobie życia stają się bardzo silne lub obawiasz się, że możesz zrobić sobie krzywdę, natychmiast powiedz o tym zaufanej osobie lub zgłoś się na najbliższy Szpitalny Oddział Ratunkowy albo zadzwoń pod numer alarmowy 112. Nie jesteś sama i istnieją skuteczne formy pomocy, które mogą sprawić, że z czasem odzyskasz poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.


Pozdrawiam,

dr Dariusz Wojciechowski, psycholog


7 dni temu
Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry,

Bardzo dziękuję, że napisałaś i opowiedziałaś o tym, przez co przechodzisz. To musiało kosztować Cię wiele odwagi. Czytając Twoją wiadomość, widzę przede wszystkim osobę, która od bardzo długiego czasu niesie ogromny ciężar.

To, co opisujesz, nie świadczy o tym, że jesteś „problemem”. Świadczą o tym, że od lat zmagasz się z bólem, który zdecydowanie zasługuje na profesjonalną pomoc i wsparcie.

Szczególnie poruszyło mnie to, że wielokrotnie próbowałaś powiedzieć mamie, że potrzebujesz pomocy. To, że nie zostałaś wysłuchana, nie oznacza, że Twoje cierpienie nie jest prawdziwe. Ono jest prawdziwe i ważne.

Napisałaś też o myślach, że mogłabyś wpaść pod samochód. Chciałabym potraktować to bardzo poważnie. Nie chcę, żebyś zostawała z tym sama. Jeżeli czujesz, że te myśli stają się bardzo silne albo masz obawę, że możesz zrobić sobie krzywdę, proszę, powiedz o tym jak najszybciej zaufanej osobie dorosłej, może to być inny członek rodziny, pedagog lub psycholog szkolny, nauczyciel, rodzic koleżanki lub inna osoba, której ufasz. Jeżeli w danym momencie czujesz, że jesteś w bezpośrednim niebezpieczeństwie, zadzwoń pod numer 112 lub zgłoś się na najbliższy szpitalny oddział ratunkowy. Twoje bezpieczeństwo jest teraz najważniejsze.

To, że niedługo skończysz 18 lat, daje nadzieję, że już wkrótce będziesz mogła samodzielnie zgłosić się po pomoc. Ale nie chciałabym, żebyś czuła, że do tego czasu musisz radzić sobie sama. Są miejsca i osoby, które pomagają również osobom niepełnoletnim będącym w kryzysie. Jeśli mieszkasz w Polsce, możesz także skontaktować się z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 – możesz zadzwonić lub napisać anonimowo. Tam spotkasz osoby, które potraktują Cię z życzliwością i pomogą zastanowić się nad kolejnymi krokami.

Choć teraz możesz mieć wrażenie, że już nic Cię nie cieszy i nic nie działa, to nie oznacza, że tak będzie zawsze. Kiedy ktoś przez bardzo długi czas żyje w ogromnym stresie i cierpieniu, mózg często „wyłącza” odczuwanie przyjemności i odbiera energię. To nie jest Twoja wina i nie oznacza, że już nigdy nie poczujesz ulgi. Wiele osób, które przeżywały podobny kryzys, z odpowiednim leczeniem i wsparciem odzyskało chęć życia. Jest realna nadzieja również dla Ciebie.

Na koniec chcę powiedzieć coś bardzo ważnego: nie widzę w Twojej wiadomości „problemu”. Widzę młodą osobę, która od lat walczy o przetrwanie i mimo ogromnego bólu nadal szuka pomocy. To, że napisałaś tę wiadomość, mówi mi, że jakaś część Ciebie wciąż ma nadzieję, że może być inaczej. I właśnie tę część warto teraz wspólnie chronić.

Nie jesteś z tym sama.

 

5 dni temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Ciągłe zmęczenie i kołatanie serca przy książkowych wynikach - czy to problem psychiczny?
Dzień dobry. Nie mam na nic siły, jestem ciągle śpiąca, często wieczorami jak położę się do łóżka mam straszne kołatanie serca i czuję się jakbym sie czegoś bała. Ostatnio bolało mnie serce. Robiłam badania i oprócz wysokiego tętna nic złego nie wyszło. Wszystkie wyniki książkowe. Czy przyczyna może być w mojej głowie?
Jak poradzić sobie z poczuciem zmarnowanego życia i depresją? Jaka terapia mogłaby pomóc?
Mam silne poczucie zmarnowania sobie życia. Miałem bardzo dobre warunki do rozwoju bez patologii, jednak przez swoją nieśmiałość wszystko zaprzepaściłem. Miałem wspaniałe podwórko a ja przez swoje lęki wolałem siedzieć w domu. Mogłem mieć dobre wykształcenie to ja przez nerwy wpadłem w prokrastynację i nie uczyłem się. Mogłem mieć wspaniałą dziewczynę to ja przez swoje kompleksy odrzuciłem ją. Zamiast pójść na imprezę to wolałem grać na komputerze mimo, że często byłem zapraszany i ludzie mnie lubili. Wiem, że to już przeszłość i trzeba się skupić na tym co jest i co może być jednak mając tyle spalonych za sobą mostów tylu odtrąconych ludzi ciężko stworzyć coś od nowa. Często mam epizody depresyjne i myśli samobójcze jednak na następny dzień wszystko mija i jest dobrze. Jak terapia mogłaby mi pomóc?
Moim problemem w wieku 26 lat jest samowykluczenie z życia społecznego.
Moim problemem w wieku 26 lat jest samowykluczenie z życia społecznego. Nie mam przyjaciół, zawieranie jakichkolwiek znajomości jest niemożliwe, wieczny smutek, który 24 g na dobę czuje, załatwienie sprawy u lekarza, w urzędzie wiąże się z dużym stresem i paniką. Nieraz zrobiłem 30 km do specjalisty, np. jak wbiło mi się ciało obce w oko, to siedziałem w samochodzie i ryczałem takie emocje. Zawodowo nigdzie nie mogę się odnaleźć, staram się pracować obecnie Niemcy z rodziną, ale niestety 1 pokój na 3 osoby czuje się źle, nie mogę być sam nawet 1 g, czuje się źle. Wiem, że jak zrezygnuje z pracy, to nie mam dobrych relacji z mamą przeciwieństwa, zawsze byłem nierobem i nic nie pomagałem, nie pije alkoholu od 7 lat z powodu w sumie urodziny mojej siostry byłem bez pracy i rodzina no zaczęła mi docinać, że nic nie robię itp. parę przykrych słów które, nigdy się nie zakochałem, boje się nigdy mi nikt nie powiedział nawet mama, że mnie kocha, myślałem wielokrotnie o samobójstwie, ale się boję, mam w sobie tyle bólu, że mnie rozrywa psychicznie, jestem już zmęczony, nie mogę być sam minuty, telewizor radio na okrągło, a ja się modlę o spokój cisze.
Chroniczny lęk od dzieciństwa i jego fizyczne objawy - jak sobie pomóc?
Witam. Mam teraz 18 lat i piszę tutaj, bo czuję, że sam już sobie nie radzę i bardzo potrzebuję porady lub obiektywnej opinii specjalistów. Moje problemy z lękiem i ciągłym przeciążeniem psychicznym trwają już bardzo długo, mniej więcej od 11 roku życia. Wtedy zacząłem interesować się biznesem, finansami i po prostu zbyt dużo myślałem o przyszłości, próbując wszystko kontrolować z powodu chęci osiągnięcia swoich celów oraz strachu, że ich nie osiągnę. Z czasem przerodziło się to w stan chroniczny, ale ostatnie pół roku stało się po prostu krytyczne. Myśli nie milkną, już dawno nie słyszałem ciszy w głowie. Każdego dnia zastanawiam się, co mam robić, jak postąpić. Obecnie odczuwam całkowite wyczerpanie. Do ciągłego strachu i niepokoju dołączyły czysto fizyczne objawy: silny szum w tle i piszczenie w uszach, ciągły ciężki ucisk w głowie, przez który trudno mi się skoncentrować, oraz chroniczne zmęczenie, które nie mija po odpoczynku. Ale zacząłem też rzadziej okazywać jakiekolwiek emocje. Czuję się, jakbym żył w przyszłości, a nie w teraźniejszości. Trudno mi też myśleć i tworzyć nowe pomysły. Teraz prawie każdy wieczór jest dla mnie bardzo ciężki. W tym świecie trzymają mnie tylko bliscy, nie chciałbym, żeby się o mnie martwili. Chciałbym jakoś to naprawić, ale ten stan zaczął się aktywnie pogarszać z każdym dniem. Proszę o radę, od czego mam zacząć, do jakiego specjalisty najlepiej się najpierw zwrócić i czy w ogóle możliwe jest całkowite wyleczenie po tylu latach? Będę bardzo wdzięczny za radę.
Mam zdiagnozowaną amnezję dysocjacyjną, a przy tym depresję, OCD i zaburzenie z somatyzacją.
Moje pytanie dotyczy zaburzeń dysocjacyjnych. Mam zdiagnozowaną amnezję dysocjacyjną, a przy tym depresję, OCD i zaburzenie z somatyzacją. Problem polega na tym, że w moim wypadku amnezja to jedynie objaw. Mam bardzo duże zaniki pamięci - nie pamiętam twarzy, wydarzeń, mam problem skojarzyć, co działo się w ciągu dnia. Zdarzało mi się również mieć całkowity blackout, podczas którego robiłam rzeczy, o których zupełnie nie pamiętam - było tak kilka razy. Mam spore wahania nastrojów.. znajomi mówią czasem, że rozmowa ze mną jest jak gra w sapera, bo nigdy nie wiadomo, jak zareaguję. Z tego co mówiła terapeutka, przy diagnozie amnezji dysocjacyjnej nie pamięta się raczej konkretnie traumatycznego wydarzenia. To nie jest prawdą w moim wypadku. Zaczęłam prowadzić dziennik i zapisywać zmiany w nastroju. Udało nam się dojść do tego, że mam dysocjacyjne części osobowości, ale nie jest to osobowość wieloraka. Niezbyt wiem, jak się do tego ustosunkować. Potrzebuję jakiejś porady, w jakim kierunku powinnam się udać. Ktoś zasugerował mi coś, co nazywa się OSDD1-A. Niedługo mam kontrolną wizytę u psychiatry. Powinnam poruszyć ten temat? Jak go ugryźć? Strasznie boję się odrzucenia moich niepokojów.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.