
Bóle psychosomatyczne uniemożliwiają mi korzystanie z mediów społecznościowych
Anonimowo
Ryszard Salmanowicz
Psychozomatyzacja oraz aspekty obsesyjności są jednym z najmniej omawianych tematów w teorii i praktyce klinicznej. Najbardziej konstruktywnym spojrzeniem na to zjawisko jest nie samo-okaleczanie się przez podsumowania takie, że masz "zepsutą" psychikę. Wbrew temu, co uczy mainstreamowa psychologia i podejścia kognitywne, ludzki umysł to nie jest komputer. Nie może być zapsuty - nawet jak jest totalnie inny. W ten sposób najlepiej podchodzić do spraw około-obsesyjnych. Trzeba zbadać, dokładnie, jaka dynamika kryje się pod każdym z aspektów tej układanki - rolę rówieśników, rolę samooceny, rolę też psychospołeczne i dominacji technologiczno-kapitalistycznej przez twórców mediów społecznościowych i ich roli w życiu psychicznym.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Ivo Stępniak
Witaj,
przykro mi, to, co opisujesz, brzmi na naprawdę trudne doświadczenie. Jednocześnie, rodzi dużo pytań. Czy bóle psychosomatyczne to diagnoza od specjalisty, czy Twoje przypuszczenia? Czy szły za tym jakieś inne wnioski?
Czy kiedyś spotkało Cię coś złego w social mediach? O czym myślisz, zakładając konto - czemu chcesz je mieć? I czy może być tak, że czegoś się boisz będąc w internetowych przestrzeniach?
Myślę, że to zbyt delikatny i złożony temat, żeby odpowiedzi na forum mogły go rozwiązać. Byłoby świetnie, gdyby udało ci się przegadać odpowiedzi na pytania, które wypisałem, z psychologiem, najlepiej takim, który rozumie, jak ważne są social media w Twojej grupie wiekowej.
Jagoda Jek
Czytając Twój wpis, zwróciłam uwagę na to, jak bardzo obciążające jest dla Ciebie to doświadczenie. Opisujesz nie tylko trudności związane z korzystaniem z mediów społecznościowych, ale również realny dyskomfort fizyczny i poczucie, że przez te objawy nie możesz funkcjonować tak, jak chciałabyś.
Warto podkreślić, że dolegliwości psychosomatyczne są prawdziwym doświadczeniem i mogą wiązać się z bardzo silnym cierpieniem. Jednocześnie na podstawie wpisu nie da się określić, z czego dokładnie wynikają opisywane przez Ciebie objawy ani jaki mechanizm za nimi stoi.
Jeżeli ten problem utrzymuje się od dłuższego czasu i wpływa na Twoje codzienne funkcjonowanie, warto poszukać wsparcia psychologicznego lub psychoterapeutycznego. Taka konsultacja nie musi służyć podważaniu Twoich doświadczeń, ale może pomóc lepiej zrozumieć, co dzieje się w tych sytuacjach i jak odzyskać większą swobodę w codziennym życiu.
Przede wszystkim nie brzmi to jak coś, z czym powinnaś zostawać sama. To, że cierpienie ma związek z psychiką, nie oznacza, że jest mniej realne czy mniej ważne.
Bożena Nagórska
Witaj
Twoje ciało w odpowiada na stres, lęk czy napięcie, które podświadomie uruchamiają się w Tobie na samą myśl o obecności w mediach społecznościowych. Może to być związany z tym lęk przed oceną, porównywaniem się z innymi czy ukryta presja rówieśnicza.
Twój organizm szybko zauważył pewną zależność - założenie konta wywołuje ból, a jego usunięcie przynosi natychmiastową ulgę. W ten sposób uruchomił się w Tobie mechanizm obronny, który w taki sposób próbuje odsunąć Cię od źródła stresu. Zmuszanie się do zakładania profili na siłę niczego teraz nie naprawi, a jedynie nasili te fizyczne objawy.
Nie masz „zepsutej psychiki”, ale Twój układ nerwowy działa obecnie w trybie alarmowym i potrzebuje wsparcia. Najlepszym krokiem będzie skonsultowanie tego z psychoterapeutą na przykład w nurcie poznawczo-behawioralnym – CBT oraz lekarzem psychiatrą. Terapeuta pomoże Ci na spokojnie sprawdzić, co dokładnie wywołuje ten lęk, i wypracować metody radzenia sobie z nim, a lekarz może dobrać leki, które wyciszą uciążliwe sygnały bólowe płynące z ciała. To da Ci przestrzeń, by powoli i na własnych warunkach wrócić do kontaktu z rówieśnikami w sieci.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Marta Waler
Dzień dobry,
Opisane trudności brzmią jak bardzo obciążające doświadczenie, które może znacząco wpływać na codzienne funkcjonowanie... odczuwany ból i dyskomfort są realne, niezależnie od ich przyczyny. Silny stres, lęk lub określone skojarzenia mogą czasami prowadzić do intensywnych objawów psychosomatycznych. Jednocześnie na podstawie pojedynczego wpisu nie da się ocenić, jaki mechanizm odpowiada za opisane dolegliwości. Jeśli problem utrzymuje się od dłuższego czasu i istotnie ogranicza funkcjonowanie, wskazana byłaby konsultacja ze specjalistą, a w razie potrzeby również diagnostyka medyczna. Tego typu objawy wymagają indywidualnej oceny i nie powinny być bagatelizowane.
Pozdrawiam, Marta Waler
Katarzyna Świdzińska
Dzień dobry,
To musi być bardzo trudne i frustrujące, zwłaszcza gdy ma Pani/Pan poczucie, że coś tak zwyczajnego dla innych staje się źródłem cierpienia.
Jeśli ból i pieczenie pojawiają się wyłącznie w związku z założeniem konta i ustępują po jego usunięciu, warto potraktować ten objaw poważnie, ale niekoniecznie jako dowód na uszkodzenie organizmu. Silny stres, lęk i napięcie psychiczne potrafią wywoływać bardzo realne, intensywne objawy fizyczne, w tym pieczenie, ból czy napięcie mięśni.
Nie oznacza to, że „Pani/Pan to wymyśla” - ból jest prawdziwy. Pytanie brzmi raczej - co dla Pani/Pana symbolizują te konta i dlaczego właśnie one uruchamiają tak silną reakcję organizmu?
Z tego, co Pani/Pan pisze, mam wrażenie, że problemem nie jest sam Instagram czy Discord, ale mechanizm lękowy, który aktywuje się wokół nich. Jeśli objaw jest tak nasilony i ogranicza codzienne funkcjonowanie, warto omówić go z psychologiem lub psychiatrą, opisując dokładnie ten związek między założeniem konta a pojawieniem się bólu.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Joanna Michałek
Dzień dobry,
nie wiem czy jesteś tą samą osobą, ale był podobny post. Odpowiedziałam tam wtedy i kilku specjalistów również.
Zerknij proszę tam. A jeśli widziałaś ten post to czego zabrakło w tych odpowiedziach?
Może dobrze byłoby porozmawiać ze specjalistą.
Powodzenia!
Sylwia Skibińska
Dzień dobry,
To, co opisujesz brzmi jak bardzo obciążające doświadczenie i z pewnością warto potraktować je poważnie. Objawy psychosomatyczne mogą być związane z nasilonym lękiem lub innymi trudnościami psychicznymi, jednak na podstawie samego wpisu nie da się określić ich przyczyny.
Skoro założenie konta w mediach społecznościowych wywołuje tak silny dyskomfort i ból, który ustępuje dopiero po jego usunięciu, zachęcałabym do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą, a jeśli objawy są bardzo nasilone również z psychiatrą. Tego typu trudności można skutecznie diagnozować i leczyć, dlatego nie warto zostawać z nimi samemu. Im wcześniej zostanie ustalone źródło problemu, tym łatwiej dobrać odpowiednią formę pomocy.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Agnieszka Sokal
Dzień dobry,
opisana sytuacja to potężna reakcja psychosomatyczna. Układ nerwowy traktuje media społecznościowe jak bezpośrednie zagrożenie (np. lęk przed oceną, odrzuceniem czy porównywaniem się) i wywołuje realny, fizyczny ból, aby zmusić do ucieczki i usunięcia konta. Podświadomość w ten sposób drastycznie broni dostępu do czegoś, co kojarzy się z ogromnym stresem. Warto sprawdzić Metodę dr. Yagera. To praca z podświadomością, która nie wymaga wielomiesięcznych analiz. Pozwala dotrzeć bezpośrednio do źródła, w którym umysł zakodował obecność w sieci jako niebezpieczeństwo, i „przeprogramować” tę reakcję ciała na pełen spokój. Certyfikowani specjaliści tej metody potrafią zdjąć takie blokady w zaledwie kilka sesji. Dużo siły.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal

Zobacz podobne
Cześć,
Nie wiem, od czego zacząć, bo mam taki chaos w głowie.
Każda decyzja, nawet mała pierdoła, staje się dla mnie jak Mount Everest. Wybór nowej pracy, weekendowe plany, a nawet to, co zjem na obiad — wszystko to paraliżuje mnie do granic absurdu. Ciągle biję się z myślami: a co, jeśli to zły wybór?, a co, jeśli potem będę żałować? Zamiast czuć się spokojnie, czuję, jakbym była uwięziona w pętli niekończących się analiz i lęków.
Mam wrażenie, że to już nie jest normalne.
Zastanawiam się, czy to jakiś rodzaj fobii, bo to zaczyna naprawdę wpływać na moje życie — i to w bardzo negatywny sposób.
W pracy czuję, że stoję w miejscu, w domu jestem ciągle zmęczona tym myśleniem i analizowaniem, co oczywiście wpływa na moich bliskich.
Jak sobie z tym poradzić? Nie wiem, czy terapia to jedyne wyjście, ale chciałabym odzyskać jakoś kontrolę.
Czy naprawdę można przestać tak się bać podejmowania decyzji, czy to wymaga długiego procesu? Błagam, podzielcie się czymś, co może pomóc.
Kasia
Mam 20lat. Boję się czegoś w życiu podjąć, bo nie mam i niestety nigdy nie miałam bezpiecznego ,,zaplecza" w postaci domu i rodziny. Wiem, że gdyby coś mi się nie udało, to zostanę z tym sama, dlatego tak trudno od lat jest mi spróbować w życiu czegoś nowego. Zawsze towarzyszy mi lęk. Czuję, że chciałabym się z tym zwrócić do psychologa, ale zwyczajnie nie mam na to pieniędzy. Niby pracuje, ale u mnie w rodzinie nigdy się nie przelewało i szkoda mi pieniędzy na wszystko.

