Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chłopak przyjaźni się z byłą dziewczyną: przekraczanie granic czy zdrowa relacja?

Dzień dobry bardzo mnie męczy pewna kwestia. Mój chłopak przyjaźni się ze swoją było dziewczyną . Codziennie do siebie piszą i dzwonią . Spotykają się , chodzą czasem razem do kina , na obiad , na kolację . On przyjeżdża do niej i jej rodziców bo ona z nimi mieszka i wspólnie spędzają wieczór oglądają filmy on tam zostaje na noc i śpi z nią w jednym łóżku . Jeżdżą razem na ryby , na grzyby , nawet w trakcie związku ze mną byli razem na wakacjach . Mój chłopak twierdzi że to normalne , że ludzie jak mają przyjaciół to się tak zachowują i nie widzi w tym nic złego tak samo twierdzi jego przyjaciółka. Oboje próbują mi wmówić że jestem nienormalna, że mam problem sama ze soba i ze swoją niską samoocenę ponieważ mnie te sytuacje bardzo denerwują. Wybucham wtedy złością i zazdrością i mimo że tłumaczę że dla mnie to przekraczanie granic nie rozumieją tego. Twierdza że wymyślam , niepotrzebnie się rzucam oraz kłócę i powinnam to zaakceptować bo przecież nic złego nie robią . Chłopak twierdzi że w jego zachowaniu nie ma nic złego bo mnie nie zdradza , to jest tylko przyjaźń . Ona na swoich mediach społecznościowych ma nadal wspólne zdjęcia mało tego po każdym ich spotkaniu dodaje ich wspólne zdjęcie lub tylko jego . Bardzo mi to przeszkadza , irytuje i doprowadza do szału . Oboje twierdzą że to jej media społecznościowe i może dodawać tam cokolwiek zechce . Rozumiem przyjaźń przyjaźnią ale pewne granice zostały przekroczone . Nie znam nikogo takiego żeby w ten sposób traktował swojego przyjaciela . Ona wmawia mojemu chłopakowi że przecież inni ludzie zazdroszczą im tej relacji i każdy by chciał się w ten sposób przyjaźnić. Osobiście nie znam osoby w jego otoczeniu jak i moim którą by akceptowała taką formę ich przyjaźni. Sama nie wiem czy przemawia przeze mnie zazdrość i mają rację czy to normalna reakcja na przekraczanie granic i na ich zbyt intensywną relacje . Dodam że i chłopak i jego przyjaciółka są w wieku 40 lat więc to są dojrzałe dorosłe osoby i nie potrafię pojąć takiego zachowania. Pozdrawiam
User Forum

Rose

4 miesiące temu
Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Dzień dobry,

 

to co Pani opisuje bardzo jasno pokazuje, że ma Pani zdrowe wyczucie granic. Pani widzi różnicę między zwykłą przyjaźnią a zachowaniami które sprawiają, że zaczyna się Pani czuć jak ktoś trzeci w swoim własnym związku. To jest bardzo trafna, dojrzała reakcja.

Widać też, że potrafi Pani nazwać swoje emocje zamiast je tłumić. To ważna umiejętność, dzięki której nie gubi się Pani w tym, co Panią boli. I co jeszcze bardziej istotne, nie ulega Pani narracji która ma Pani wmówić że to „Pani jest problemem”. To że Pani chłopak i jego była próbują odwrócić sytuację i przerzucić odpowiedzialność na Pani emocje nie świadczy dobrze o ich intencjach.

Z Pani opisu wynika, że Pani partner nie chroni ani związku, ani Pani uczuć. Chroni natomiast swoją relację z byłą partnerką i próbuje przekonać Panią, że nic się nie dzieje. A dzieje się, i Pani bardzo wyraźnie to czuje. I ma Pani do tego pełne prawo.

W takiej sytuacji rozmowa z psychologiem może pomóc uporządkować emocje, odzyskać jasność i zobaczyć gdzie leżą Pani granice, a czego absolutnie nie musi Pani akceptować. Nawet kilka spotkań daje duże wsparcie i poczucie, że znowu stoi Pani po swojej stronie.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Wojnowska

Agnieszka Wojnowska

To, co Pani opisuje, nie mieści się w granicach bezpiecznej, przyjacielskiej relacji. Spanie w jednym łóżku, wspólne wyjazdy, codziennie rozmowy, kolacje i noce w domu byłej partnerki są zachowaniami typowymi dla relacji intymnej, nie koleżeńskiej. Pani reakcje - złość, zazdrość, niepokój - są zdrowe i adekwatne, bo granice są realnie przekraczane. Bardzo bolesne jest to, że zamiast spotkać się z Pani doświadczeniem, partner i jego była próbują nadać temu znaczenie, że to z Panią jest coś nie tak. To może dezorientować, odbierać pewność siebie, w sytuacji, gdy Pani intuicja dobrze widzi rzeczywistość. Ma Pani prawo oczekiwać relacji, w której czuje się Pani szanowana i bezpieczna. Postawienie jasnych granic w tej sytuacji nie jest przesadą. Warto sprawdzić, czy ta relacja daje Pani więcej spokoju czy więcej cierpienia i czy odpowiada na to, czego Pani naprawdę potrzebuje. Proszę pamiętać, że Pani odczucia są ważne i zasługują na szacunek! 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Wojnowska

4 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Jestem naprawdę poruszona po przeczytaniu Twojego wpisu. Na wstępie chcę podkreślić, że absolutnie nie jesteś "nienormalna", masz pełne prawo czuć się źle z tym, co robi Twój partner. Spanie z byłą w jednym łóżku, wspólne wyjazdy, wakacje, spotkania z jej rodzicami to nie są zachowania wpisujące się w ramy przyjaźni z byłą dziewczyną. Powiem więcej, można to traktować jako zdradę. Jeśli nie fizyczną, to z pewnością emocjonalną. Z tego co piszesz, partner i jego była próbują zrzucić na Ciebie winę i odpowiedzialność sugerując, że to z Tobą jest cos nie tak, ale to absolutnie nie jest prawda. Masz prawo sie na to nie godzić i reagować. Porozmawiaj z partnerem, zaznacz wyraźnie granice. Jeśli mimo tego, partner nadal nie będzie widział problemu w tym co robi, dobrze byś zastanowiła się czy to realcja, w której chcesz być?

 

Justyna Bejmert

psycholog

4 miesiące temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry, 

Widzę, że bardzo mocno stara się Pani zrozumieć intencje wspomnianych osób, wyjaśnić sytuację i pojąć, o co w tym wszystkim naprawdę chodzi. Dlatego zacznę od uspokojenia Pani.  Zazdrość jest naturalną reakcją na wyraźne przekroczenie granic. Ma Pani pełne prawo czuć się z tym źle. Bez względu na to, co uważa społeczeństwo czy znajomi, liczą się przede wszystkim Pani wartości, potrzeby i granice. Ma Pani prawo ich bronić, jasno o nich mówić i prosić, by partner je respektował.  Zachęcam to tego, by zastanowić się, czy ten związek naprawdę daje Pani tyle bezpieczeństwa i szacunku, ile Pani potrzebuje i na jaki Pani zasługuje.

4 miesiące temu
Natalia Jankowska

Natalia Jankowska

Dzień dobry

W swojej wypowiedzi porusza pani kwestie granic, słyszę, że tak jak pani wspomina pani granice zostały przekroczone. Warto przyjrzeć się temu jakie ma pani potrzeby w relacji, jakie oczekiwania i co za tym idzie w jaki sposób pani komunikuje swoje granice. Warto o tym rozmawiać z partnerem i weryfikować to na co się wspólnie "umawiacie". 

Pozdrawiam,

Natalia Jankowska

Psycholog, Psychoterapeuta Gestalt

4 miesiące temu
Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry,
dziękuję, że Pani napisała. To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudna i obciążająca sytuacja, w której pojawia się wiele niepokoju, złości i poczucia bycia niezrozumianą. Chcę od razu podkreślić, że Pani reakcje nie są „nienormalne”. Dla większości osób takie zachowania partnera - regularne spotkania, wyjazdy, codzienne rozmowy i spanie w jednym łóżku z byłą partnerką, byłyby przekroczeniem granic w związku.

Z tego, co Pani opisuje, problemem nie jest sama przyjaźń, tylko intensywność i forma relacji, która wywołuje w Pani poczucie zagrożenia i niepewności. To naturalne, że trudno Pani to przyjąć, szczególnie gdy Pani potrzeby i emocje są konsekwentnie bagatelizowane lub negowane.
W dojrzałej relacji partner słyszy, że coś jest dla drugiej strony trudne, i szuka kompromisu, zamiast próbować udowodnić, że „nie ma prawa” tak czuć.

Nie da się budować stabilnego, bezpiecznego związku, jeśli jedna osoba narzuca drugiej swoją definicję norm i ignoruje jej emocje.
Może warto byłoby porozmawiać o tym z zaufaną osobą lub psychologiem.
Pozdrawiam
Weronika Jeka

4 miesiące temu
Rafał Żelazny

Rafał Żelazny

W przedstawionej sytuacji dochodzi do wyraźnego przekraczania granic w związku. Zachowania Twojego chłopaka względem jego byłej dziewczyny nie mieszczą się w normach zdrowej, dorosłej przyjaźni. Codzienne pisanie i dzwonienie, wspólne wyjścia na obiady, kolacje czy do kina, spędzanie wieczorów u niej i jej rodziców, a także nocowanie i spanie razem w jednym łóżku to formy bliskości, które zarezerwowane są dla relacji partnerskiej, a nie przyjaźni. Dodatkowo dochodzą wspólne wyjazdy, w tym wakacje już w trakcie Waszego związku, oraz publikowanie przez nią wspólnych zdjęć w mediach społecznościowych. Wszystko to tworzy obraz niezwykle intensywnej więzi, która w praktyce przypomina związek emocjonalny, a nie zwykłą przyjaźń.

Twoje uczucia — złość, zazdrość, frustracja, poczucie braku bezpieczeństwa — są absolutnie naturalne i zdrowe w takiej sytuacji. Każda osoba w zaangażowanym związku czułaby się zagrożona, widząc, że jej chłopak utrzymuje tak bliską, intymną relację z ex-partnerką. To NIE jest efekt niskiej samooceny czy problemów w Tobie. To jest racjonalna reakcja na zachowania, które naruszają podstawy zaufania, lojalności i szacunku.

Niepokojący jest również sposób, w jaki zarówno Twój chłopak, jak i jego była partnerka reagują na Twoje emocje. Wmawianie Ci, że jesteś nienormalna, że wymyślasz, że przesadzasz, oraz przerzucanie na Ciebie winy za to, że stawiasz granice, jest formą gaslightingu — manipulacji polegającej na podważaniu Twojego postrzegania rzeczywistości. Zamiast podjąć spokojną rozmowę i spróbować zrozumieć Twoje potrzeby, oboje próbują je unieważnić i ośmieszyć. To świadczy o braku empatii oraz niedojrzałości emocjonalnej.

W zdrowym związku partner dba o komfort drugiej osoby i respektuje jej granice. Przyjaźnie są w porządku, ale nie mogą zastępować relacji z partnerem ani tworzyć zagrożenia dla poczucia bezpieczeństwa. Tymczasem w tym przypadku najważniejszą więź emocjonalną Twój chłopak utrzymuje nie z Tobą, ale z byłą partnerką i dodatkowo oczekuje, że masz to zaakceptować bez żadnych pytań.

Twoja reakcja jest właściwa. Masz pełne prawo oczekiwać, że w związku będzie istniała lojalność, wzajemny szacunek oraz jasne granice. Zachowanie Twojego chłopaka nie spełnia tych standardów. Próba przekonania Cię, że problem leży wyłącznie po Twojej stronie, jest nie tylko niesprawiedliwa, ale także krzywdząca. Dopóki on nie zobaczy wagi Twoich uczuć i nie będzie gotów ograniczyć tej relacji do zdrowych, partnersko akceptowalnych ram, trudno mówić o bezpiecznym i stabilnym związku. Pozdrawiam.

4 miesiące temu
Katarzyna Jankiewicz

Katarzyna Jankiewicz

Rose,

 

to, czego doświadczasz, brzmi naprawdę jako trudne i bardzo obciążająco emocjonalnie. Widać, że zależy Ci na partnerze, a jednocześnie jego obecne zachowania powodują w Tobie silny lęk, złość i poczucie zagrożenia. To są w pełni zrozumiałe emocje w takiej sytuacji.

To, że nie akceptujesz tego, iż Twój partner spędza noce z byłą partnerką, śpi z nią w jednym łóżku, jeździ z nią na wyjazdy i utrzymuje bardzo intensywny kontakt – nie świadczy o tym, że masz „problem z samooceną”. Świadczy o tym, że Twoje granice są naruszane i że dostrzegasz coś, co wiele osób uznałoby za niezgodne z założeniami lojalności i bliskości w relacji.

 

Jako partnerka masz pełne prawo oczekiwać:

- szacunku do swoich uczuć,

- jasnych i spójnych granic w relacji,

- poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego.

 

To naturalne, że chcesz, aby Twój związek był priorytetem dla osoby, którą kochasz.

Jednocześnie rozumiem, że sytuacja jest dla Ciebie zagmatwana – z jednej strony słyszysz od nich, że „to normalne”, a z drugiej coś bardzo mocno mówi Ci, że nie czujesz się w tym dobrze. I to jest ważny sygnał. Twoje emocje próbują Cię chronić przed czymś, co przekracza granice, które są dla Ciebie fundamentalne.

Możesz kochać kogoś i jednocześnie nie zgadzać się na zachowania, które Cię ranią.

Być może pomocne będzie spokojne, jasne zakomunikowanie partnerowi swoich potrzeb, np.:

„Potrzebuję relacji, w której czuję się bezpieczna i ważna. Kiedy spędzasz noce z byłą partnerką i śpicie razem, czuję się zraniona i pomijana. To są granice, których nie potrafię i nie chcę akceptować.”

Nie musisz udowadniać, że Twoje granice są „rozsądne”. Wystarczy, że są Twoje.

Najważniejsze na ten moment może być obserwowanie, czy partner jest gotów je szanować. Jego reakcja powie Ci naprawdę wiele o tym, czy ta relacja daje Ci to, czego potrzebujesz.

Masz pełne prawo dbać o siebie – o swoje uczucia, poczucie wartości i spokój wewnętrzny.
Twoje doświadczenie jest ważne i zasługuje na wysłuchanie.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Jankiewicz

 

4 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudna sytuacja, w której jest wiele niepokoju, złości i poczucia bycia niezrozumianą. Warto przyjrzeć się temu, jakie ma pani potrzeby w relacji, jakie oczekiwania i w jaki sposób Pani komunikuje swoje granice. Jest to o tyle ważne, że gdy czuje Pani, iż granice zostały przekroczone, będzie Pani wiedziała, czy stało się to z niewiedzy partnera o nich, czy przekroczenie było umyślne.

W zdrowym związku partner dba o komfort drugiej osoby i respektuje jej granice. Przyjaźnie są dobre, ale ich funkcją nie jest zastępowanie relacji z partnerem.

Jeśli mimo rozmów i zaznaczania granic partner nadal będzie kontynuował swoje zachowanie, warto zastanowić się, czy to relacja, w której chce Pani być i w której czuje się bezpieczna?

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

4 miesiące temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

WItaj, opisywane sytuacje, zdecydowanie nie wyglądają jak „zwykła przyjaźń”, tylko jak relacja przekraczająca granice większości związków. Spanie razem w jednym łóżku, wspólne wyjazdy, codzienne kontaktowanie się, kolacje, wizyty u jej rodziców, wspólne zdjęcia, to wszystko naturalnie budzi niepokój i zazdrość. To normalna reakcja, a nie „nienormalność” czy „niska samoocena”.

Jeżeli partner i jego była dziewczyna próbują Ci wmówić, że Twoje uczucia są niewłaściwe, zamiast je zrozumieć i uszanować, to jest już gaslighting, a nie zdrowa komunikacja. Granice w związku powinny być ustalone wspólnie, a nie narzucone jednostronnie.

To, że oni widzą to inaczej, nie znaczy, że Twoje odczucia są nieprawidłowe. Wygląda na to, że ta relacja między nimi jest po prostu zbyt intensywna i niewłaściwa w kontekście związku i masz pełne prawo tak to czuć.

4 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

Pani reakcje są zrozumiałe i normalne. Opisana relacja Pani partnera z byłą partnerką wyraźnie przekracza granice, które dla większości osób w związku są oczywiste. Wspólne wyjazdy nocowanie w jednym łóżku codzienny kontakt i publiczne eksponowanie tej relacji to zachowania które naturalnie budzą zazdrość i poczucie zagrożenia.

 

Problemem nie jest Pani zazdrość lecz brak szacunku dla Pani uczuć. Kiedy mówi Pani że coś Panią rani a słyszy że jest Pani nienormalna i powinna to zaakceptować dochodzi do unieważniania Pani emocji.

 

W zdrowym związku granice są ustalane wspólnie a uczucia partnera są brane pod uwagę. Warto zastanowić się czy w tej relacji jest przestrzeń na Pani potrzeby i poczucie bezpieczeństwa.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z zazdrością o przeszłość partnera po 18 latach związku?

Witam, 

Mój problem polega na tym, iż jako 19-latka rozstałam się z chłopakiem (20-latek) na rok. Po roku do siebie wróciliśmy. 

On miał dwie partnerki seksualne, ja żadnego innego partnera. Przeszkadzało mi to, ale chciałam z nim być. Dziś jako 36-latka mam z tym ogromny problem, który pojawił się, kiedy w łóżku przestało się układać. Zaczęłam zadawać pytania szczegółowe na temat tamtych dziewczyn. Dziś (rok od początku rozmów o jego przeszłości) prawie się rozstajemy. Bardzo chcę z nim być, mamy dzieci, ale nie umiem znieść myśli, że miał inne, inne pragnął, ja nikogo. Tak szybko mnie zastąpił....i wiem, że to było 18 lat temu, ale nie umiem sobie z tym poradzić i niszczę to małżeństwo. Czasem żałuję, że wtedy mając wiedzę, że miał inne, do niego wróciłam. Zdaje sobie sprawę, że był sam, układał jakoś życie....ale ja nie miałam nikogo....i to chyba boli najmocniej. Nie umiem z nim już normalnie funkcjonować, bo ciągle widzę go z nimi.

Chciałabym być spokojna w związku i czuć się komfortowo, jednak boli mnie przeszłość partnera.
Dzień dobry! Słyszałam, że wiele osób posiada ten problem, ale nikt postronny nie wie, jak bardzo jest to ciężkie do zniesienia na codzień... mam na myśli zazdrość o "bogatą przeszłość" partnera. Mój obecny chłopak jest moim pierwszym prawdziwym partnerem. Poznałam go mając 21 lat (teraz mam 24). Wcześniej byłam w związku z dziewczyną, ale trwał krótko i nie udało nam się spotkać na żywo ze względu na odległość. On z kolei miał mnóstwo dziewczyn, przyjaciółek i relacji fwb – dowiedziałam się o tym od niego na bardzo wczesnym etapie relacji. Mój problem polega na tym, że jest mi po prostu przykro na samą myśl, że on jest moim pierwszym i planujemy razem przyszłość podczas, gdy on swoje wszystkie pierwsze razy oddał innym dziewczynom i było tego dość... sporo. Dodam, że on miał 20 lat w trakcie naszego poznania. Jest kochaną osobą, ale niestety wiem, że niedługo przede mną jego postrzeganie kobiet było bardzo fizyczne i nie krępował się wysyłać innym ich zdjęć (ze mną tego nie robi). Rozmawialiśmy wiele razy na ten temat, były wzloty i upadki, ale koniec końców mój humor nigdy nie jest na 100% pozytywny, bo gdzieś w mojej głowie istnieją obrazy jego szczęśliwej przeszłości, podczas gdy ja przez 20 lat mojego życia byłam sama, jak palec i szykanowana przez ludzi i osoby z klasy za mój wygląd :( Moi rodzice też nigdy za bardzo nie przejmowali się tymi komentarzami i śmiali się, że zawsze będę sama. Kocham go i chcę być z nim szczęśliwa, ale żadna rozmowa między nami nie pomaga, a jedynie łata dziurę na kilka następnych dni.. Nie stać nas na terapię, a ja czuję, że umieram od środka (wieczny ból brzucha, nadwrażliwość i nerwowość, problemy ze snem). Czy istnieje jakiś sposób, żeby zmienić swoje spojrzenie na to wszystko i choć na chwilę poczuć spokój?
Nikt mnie nie lubi, a ja nie wiem dlaczego?

Nikt mnie nie lubi, a ja nie wiem dlaczego

Dzień dobry. Przytłacza mnie rozstanie. Zerwal ze mna z dnia na dzien. Dwa dni wcześniej mówił, że chce mnie zabrać do mamy. Cztery dni wcześniej, że kocha, że chce kupić działkę i ja przepisać na mnie, że chce mieć dzieci. W święta mówił, że chciałby mi się kiedyś oświadczyć. Ja zachowałam pozory, że mnie to nie rusza, że powiedzial, że nie kocha, że mamy inne perspektywy i znajde sobie kogoś bardziej odpowiedzialnego. Obiecywał często np że się wyprowadzi, a tego nie robił. Chciałabym bardzo, żeby przemyslal i wrocil do mnie. Ponad miesiąc bez kontaktu. Napisałam do niego, żeby oddal mi pieniądze, ale się nie odzywa. Co mam robić..... Tak go kocham.
Jak odbudować zaufanie po trudnej przeszłości i wyjaśnić toksyczny związek partnerce?
Dzień dobry, od 12 miesięcy nieustannie sprzeczam się z moją partnerką o moją przeszłość. Partnerka zupełnie inaczej odbiera to jak wyglądała moja przeszłość mimo że mój obraz tego związku jest kompletnie inny. W skrócie, byłem rok w toksycznym związku w którym mną manipulowano i jak okazało się na końcu zdradzono mnie. Po jakimś czasie od końca mojej byłej relacji dowiedziałem się że zdradzała i traktowała w ten sam sposób 4 następnych partnerów. Ten sam schemat czyli chęć posiadania dziecka, chorobliwa zazdrość, kłamstwa, zdrady, manipulacja faktami. Byłem w takim związku rok czasu, przechodziliśmy przez bardzo wiele kłótni wręcz codziennie. Próbowałem odchodzić i zrywałem (zaczęło się już w pierwszych 2tyg znajomości kiedy mówiłem że kończę tą znajomość i w drodze do domu dostałem telefon że mnie kocha i zaczęła się tłumaczyć) podejmowałem tę próby rozstań praktycznie przez cały związek ale jakimś cudem nie potrafiłem odejść. Przez całą relację nauczyłem się zamiatać problemy pod dywan i być trochę jej odbiciem stąd uważam tą relację za toksyczna. W ostatnim miesiącu przed rozstaniem zacząłem panikować i mimo że w normalnych chwilach myślałem o rozstaniu i wątpiłem w uczucia do niej, uważałem że jest złą partnerką i nie widzę z nią przyszłości zacząłem odczuwać wysoki ból emocjonalny związany z poczuciem samotności i mimo że w kłótni normalnie się rozstałem to po fakcie zacząłem pisać do niej wiadomości i używać argumentów które były dla niej istotne w relacji czyli że chce założyć rodzinę i mieć z nią dzieci (mimo że wewnętrznie nigdy tych dzieci ani przyszłości z nią nie chciałem). Próbuje wytłumaczyć aktualnej partnerce to na swój sposób ale nie potrafię bo ona ciągle uważa że ją kochałem że zwariowałem na punkcie mojej byłej partnerki. Dodatkowo argumentem za tym jest to że wziąłem z nią kota mimo że zaznaczałem od samego początku że go nie chce i jak się rozstaniemy to ona go bierze i że to będzie jej kot. Nie mam pojęcia jak poradzić sobie z tym problemem, moje odczucia co do byłej relacji są inne ale przez milion rozmów z moją obecną partnerką moją partnerką ciągle wraca do mojej przeszłości i wypomina mi co zrobiłem i że kłamie. Wspomnę też że straciłem jej zaufanie po tym jak właśnie okłamałem ją z kilkoma rzeczami odnośnie mojej przeszłości bo bałem sie jej stracić i jest mi strasznie wstyd że byłem z taką osobą. Nie mam pojęcia jak pomóc mojej partnerce zrozumieć moją perspektywę lub pomóc jej zostawić przeszłość za sobą. Proponowałem terapię ale odmawia, w moje słowa nie wierzy bo kłamałem wcześniej i mimo że 4 następnych partnerów z którymi moja byla dziewczyna była w relacji potwierdzają że to bardzo zła osoba i żeby trzymać się z daleka to dalej nic nie zmienia. Co mogę zrobić, nie chce stawiać partnerce żadnych granic bo chce być wsparciem i zbudować od nowa zaufanie którego mam wrażenie nie odbuduje dopóki nie zamkniemy tematu przeszłości.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.