Left ArrowWstecz

Ciągłe wahania nastroju i brak wsparcia ze strony bliskich - co robić?

Chciałabym dowiedzieć sie, co się ze mna dzieje. Ciągłe wahania nastroju albo wogóle nie odczuwam zadnego uczucia. Nie czuje sie już tu potrzebna, nie czuje zadnego wsparcia ze strony przyjaciół i bliskich.Często dziewczyny mnie odrzucaja, przez co nie czuje sie potrzebna. Co powinnam zrobic w tej sytuacji?
User Forum

majs

1 miesiąc temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry. To, co opisujesz, może być oznaką silnego przeciążenia emocjonalnego, obniżonego nastroju albo trudności, które warto omówić ze specjalistą. Wahania nastroju, poczucie pustki, brak odczuwania emocji i przekonanie, że „nie jestem potrzebna” to nie są rzeczy, które trzeba samotnie przeczekać.

 

Nie da się przez internet powiedzieć dokładnie, „co Ci jest”, ale można powiedzieć jedno: warto poszukać pomocy. Najlepiej porozmawiać z psychologiem szkolnym, pedagogiem, rodzicem, lekarzem rodzinnym albo zapisać się do psychologa / psychoterapeuty. Jeśli jesteś osobą niepełnoletnią, możesz też skorzystać z telefonu 116 111. Jest bezpłatny, anonimowy i działa całą dobę. Można również napisać wiadomość albo skorzystać z czatu.

 

Ważne jest też, żeby nie opierać całego poczucia własnej wartości na tym, czy dziewczyny Cię akceptują. Odrzucenie bardzo boli, ale nie oznacza, że jesteś nieważna, niepotrzebna albo że z Tobą jest coś „nie tak”. To raczej sygnał, że potrzebujesz wsparcia, bezpiecznej rozmowy i może innych relacji, w których nie musisz ciągle walczyć o zauważenie.

Na teraz spróbuj zrobić jedną konkretną rzecz: powiedz komuś dorosłemu wprost: „Nie czuję się potrzebna, mam duże wahania nastroju i potrzebuję pomocy”. Nie zostawiaj tego tylko w sobie.

 

Jeśli za tym zdaniem „nie czuję się już tu potrzebna” stoją myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo odebraniu sobie życia, potraktuj to pilnie. Wtedy od razu powiedz komuś dorosłemu, nie zostawaj sama i dzwoń pod 112 albo 116 111. Pomoc dla dzieci i młodzieży w kryzysie działa całodobowo.

Powodzenia w szukaniu siebie
Łukasz Dyłka

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że w tej sytuacji może być dużo smutku, zagubienia, samotności i poczucia odrzucenia. Kiedy człowiek długo nie czuje bliskości, wsparcia i akceptacji, psychika czasem zaczyna „odcinać” emocje albo pojawiają się silne wahania nastroju i to może być bardzo wyczerpujące i bolesne.

Uważam, że warto nie zostawać z tym samej i poszukać rozmowy z psychologiem, żeby spokojnie przyjrzeć się temu, co tak mocno obciąża. Pamiętać też trzeba, że odrzucenie przez niektóre osoby nie definiuje Twojej wartości ani tego, czy zasługujesz na relacje i bliskość.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

  Bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz. To, co opisujesz to częste wahania nastroju, poczucie pustki i bycia niepotrzebną oraz brak wsparcia i może być sygnałem, że potrzebujesz pilnej rozmowy z kimś kompetentnym i życzliwym, bo takie objawy bywają związane m.in. z obniżonym nastrojem, depresją albo przeciążeniem emocjonalnym. Powiedz dziś jednej zaufanej osobie wprost: „Nie radzę sobie i potrzebuję, żebyś był/była ze mną chwilę”. Umów wizytę u  psychologa, psychoterapeuty albo lekarza rodzinnego; przy silnych lub częstych wahaniach nastroju warto to opisać specjalistce lub specjaliście.  Zadbaj o podstawy przez najbliższe 24 godziny: sen, jedzenie, nawodnienie, krótki spacer, mniej używek, mniej samotnego scrollowania. Jeśli ktoś Cię odrzuca, spróbuj nie brać tego jako oceny Twojej wartości — odrzucenie boli, ale nie mówi, ile jesteś warta.  Jeśli pojawiają się myśli, że nie chcesz żyć, chcesz sobie coś zrobić, albo czujesz, że możesz nie być bezpieczna sama ze sobą, zadzwoń od razu po pomoc: na 112 albo jedź na najbliższy SOR. W Polsce możesz też skorzystać z całodobowego Centrum Wsparcia 800 700 2222 oraz telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.

 Warto przez kilka dni zapisać kiedy spada Ci nastrój, co go poprzedza, czy masz problemy ze snem, apetytem, energią, czy czujesz pustkę, lęk albo drażliwość. Taki zapis bardzo pomaga psychologowi lub lekarzowi ocenić, co się dzieje. To, że teraz czujesz się nieważna, nie znaczy, że taka jesteś. Brak wsparcia i częste odrzucenie mogą mocno osłabić poczucie własnej wartości, ale to jest stan, z którym da się pracować, a nie Twoja „wada”.

1 miesiąc temu
Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

czytam to i mam poczucie, że jest w Pani bardzo dużo napięcia, smutku i zagubienia. Jakby z jednej strony była potrzeba bliskości, bycia ważną dla innych, a z drugiej coraz częściej pojawiało się doświadczenie odrzucenia i samotności.

To „nie czuję już żadnych uczuć” czasem nie jest brakiem emocji, tylko pewnym sposobem ochrony. Kiedy człowiek długo doświadcza trudnych relacji, odrzucenia albo braku wsparcia, psychika czasem zaczyna się odcinać od czucia, żeby po prostu łatwiej było przetrwać. I w pewnym momencie to rzeczywiście może pomagać – mniej boli, mniej dotyka.

Tylko później, już w dorosłości, ten sam mechanizm może zacząć utrudniać wchodzenie w relacje i kontakt ze sobą. Jakby coś jednocześnie chciało bliskości i bardzo się jej bało.

Jednocześnie dobrze jest zacząć zauważać, kiedy ten sposób chronienia siebie bardziej już oddala Panią od ludzi i od samej siebie niż pomaga.

Może jest tu też temat granic – tego, na co Pani pozwala w relacjach, czego potrzebuje, kiedy zaczyna czuć się pomijana albo nieważna. Ale też stopniowego budowania poczucia wartości bardziej w sobie, a nie tylko w tym, jak reagują inni ludzie.

Bo kiedy cała wartość jest „na zewnątrz”, każde odrzucenie zaczyna bardzo mocno definiować to, kim jesteśmy.

A przecież Pani wartość nie zaczyna się i nie kończy na tym, czy ktoś wybiera Panią w danym momencie.

To wszystko brzmi jak coś, czemu warto się spokojnie przyjrzeć – nie po to, żeby siebie naprawiać, ale bardziej zrozumieć, co się z Panią dzieje i czego naprawdę Pani potrzebuje.

 

pozdrawiam,

Martyna Kaleta

1 miesiąc temu
Marcelina Lipa

Marcelina Lipa

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje -wahania nastroju, okresy pustki emocjonalnej, poczucie odrzucenia i braku wsparcia - brzmi jak bardzo obciążające doświadczenie. Nic dziwnego, że pojawia się pytanie „co się ze mną dzieje”, kiedy trudno złapać stabilność i poczucie bycia ważną dla innych.

 

Na podstawie samego opisu nie da się postawić żadnej diagnozy, ale takie objawy mogą pojawiać się m.in. przy silnym wyczerpaniu emocjonalnym, obniżonym nastroju lub trudnościach w regulacji emocji i relacjach. Czasem organizm „odcina” uczucia jako sposób radzenia sobie z bólem. Stąd może się brać poczucie pustki lub zobojętnienia.

To, co szczególnie ważne w Pani wiadomości, to poczucie bycia odrzuconą i niewystarczająco ważną dla innych. Takie doświadczenia bardzo silnie wpływają na samoocenę i mogą sprawiać, że relacje zaczynają boleć bardziej niż dawać wsparcie.

 

W tej sytuacji warto zrobić kilka kroków:

-nie zostawać z tym sama, rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą mogłaby pomóc uporządkować te doświadczenia,

-przyjrzeć się temu, jak wyglądają Pani relacje i co się w nich powtarza (np. czy pojawia się schemat odrzucenia),

-sprawdzić, czy w tle nie ma obniżonego nastroju lub depresji,

 

Najważniejsze na ten moment: to, co Pani przeżywa, jest sygnałem, że potrzebuje Pani wsparcia i stabilizacji, a nie dowodem, że jest Pani „nieważna” czy „niepotrzebna”. Warto potraktować to jako moment, w którym dobrze byłoby zadbać o siebie bardziej niż zwykle i poszukać profesjonalnej pomocy, jeśli te stany się utrzymują.

 

Pozdrawiam, Marcelina Lipa

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Kiedy przez dłuższy czas pojawia się odrzucenie, brak bliskości czy wsparcia, łatwo zacząć wierzyć, że jest się „niepotrzebnym” lub nieważnym dla innych. To bardzo bolesne doświadczenie i może wpływać zarówno na nastrój, jak i sposób postrzegania siebie. Wahania nastroju czy momenty „odcięcia” od emocji nie muszą oznaczać od razu jakiegoś zaburzenia, ale są sygnałem, że psychicznie dzieje się coś ważnego i warto się tym zaopiekować. Może być to reakcja na długotrwały stres, poczucie odrzucenia czy niewyrażone emocje. Myślę, że dobrym krokiem byłaby rozmowa z psychologiem, żeby przyjrzeć się temu szerzej: nie tylko samym emocjom, ale też relacjom, poczuciu własnej wartości i temu, czego dziś najbardziej Pani brakuje. Może to pomóc zrozumieć, co się dzieje i jak odzyskać większe poczucie stabilności i wsparcia.

 

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

przyczyn opisywanych trudności może być bardzo dużo. Być może warto udać się do psychologa lub psychoterapeuty, który przeprowadzi dokładny wywiad i zaproponuje konkretną pomoc.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska- psycholog, psychoterapeuta

1 miesiąc temu
Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,

Na podstawie krótkiego opisu nie da się jednoznacznie ocenić, co dokładnie stoi za takim samopoczuciem, ponieważ podobne doświadczenia mogą mieć różne przyczyny, od długotrwałego stresu i przeciążenia emocjonalnego, po trudności związane z relacjami, poczuciem własnej wartości czy obniżonym nastrojem.

 

Najważniejsze jest jednak to, że nie musi Pani próbować radzić sobie z tym sama. To, że napisała Pani tutaj, pokazuje, że jakaś część Pani szuka zrozumienia i wsparcia a to już ważny pierwszy krok.
 

Z opisu wyczuwam jak bardzo trudne i samotne jest Pani doświadczenie. Ciągłe wahania nastroju, momenty, w których emocje są bardzo intensywne, a innym razem jakby wszystko było wyłączone, do tego poczucie odrzucenia, braku wsparcia i osamotnienia. Wszystkie te doświadczenia naprawdę mogą być bardzo obciążające.

 

Chciałabym też delikatnie zatrzymać się przy zdaniu, że „nie czuje się Pani tu potrzebna”. Czy chodzi bardziej o poczucie samotności, odrzucenia i bycia nieważną dla innych, czy pojawiają się też myśli, że nie chce się Pani żyć, chciałaby Pani zniknąć albo zrobić sobie krzywdę?

 

Jeśli to drugie, to bardzo ważne jest, żeby nie zostawać z tym samej. Jeśli jest Pani osobą dorosłą, proszę jak najszybciej skontaktować się z psychologiem, psychoterapeutą, lekarzem psychiatrą albo całodobowym Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Jeśli czuje Pani bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa, proszę dzwonić pod 112.
 

Jeśli jest Pani osobą niepełnoletnią, bardzo ważne jest, żeby powiedzieć o tym zaufanej dorosłej osobie: rodzicowi, opiekunowi, pedagogowi szkolnemu, psychologowi szkolnemu, albo skontaktować się z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. W sytuacji pilnego zagrożenia również należy dzwonić pod 112.

 

Jeśli natomiast chodzi przede wszystkim o poczucie osamotnienia, odrzucenia i trudne emocje, również warto poszukać wsparcia psychologa już teraz, bo z takim ciężarem naprawdę nie trzeba zostawać samemu.


Marta Lenarczyk

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowna Pani, 

opisany przez Panią stan – od wahań nastroju po odcięcie od emocji, czyli tak zwaną pustkę emocjonalną – jest bardzo czytelnym sygnałem, że Pani psychika i układ nerwowy są przeciążone. Brak poczucia bycia potrzebną oraz poczucie osamotnienia, nawet w gronie bliskich, często wynikają z mechanizmu obronnego, w którym zraniona wcześniejszymi odrzuceniami podświadomość woli się wycofać i „zamrozić”, by nie doświadczać kolejnego bólu. W tej sytuacji kluczowe jest uświadomienie sobie, że Pani wartość nie zależy od akceptacji czy reakcji otoczenia, a obecny stan jest sygnałem do zatroszczenia się przede wszystkim o siebie, a nie do szukania aprobaty na siłę. Najbardziej odpowiedzialnym krokiem, który pozwoli Pani zrozumieć źródło tych wahań i odzyskać kontakt z własnymi uczuciami, będzie konsultacja u psychologa lub psychoterapeuty, ponieważ praca nad poczuciem własnej wartości i schematami relacyjnymi wymaga profesjonalnego i bezpiecznego prowadzenia. 

Z pozdrowieniami, 

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Przemoc, uzależnienie w związku i przykre słowa partnera

Nie mówcie mi, że mam go zostawić, bo i tak tego nie zrobię. Często mnie ranił i stosował przemoc psychiczną a czasem fizyczną, gdy wypił alkohol. Gdy nie pije jest wspaniałym facetem, a gdy wypije potworem. Wybaczyłam mu dużo. Ale nie potrafię sobie poradzić z ostatnią sytuacją i ciągle płaczę. Nie chcę go do siebie dopuścić i to nie jest celowe działanie, chyba cos we mnie pękło. Zwykle wszystko wybaczałam nawet zdrady, dawałam kolejne szanse i było ok, a teraz jakoś już nie potrafię nie wiem, czy szala goryczy się przelała? Jesteśmy razem 12 lat. 2 miesiące po ślubie. I ostatnio, gdy pił już za dużo i ostrzegałam go parę razy ze juz tego dłużej nie wytrzymam w złości wylałam mu kieliszek wódki na twarz wtedy sie zaczęło. Nie powiem miałam dzień wcześniej pretensje do niego ze wyszukiwał na portalu swoją byłą, pytałam, po co mu to, że wzięliśmy ślub itd. I przy tej awanturze z wódką jak mu powiedziałam, że mam juz dość picia że przesadza, powiedział ze mam zajrzeć do lustra, bo mam ryj jak świnia i do pięt jej nie dorastam -tej byłej. Tak mnie to zabolało ze tylko mam w myślach te słowa. Przepraszał, kupił kwiaty, ale to niczego nie zmieniło. Znowu wybaczyłam, ale dalej czuje żal. Nie jestem szara myszka i wielu facetów zwraca na mnie uwagę, ale ja kocham swojego męża. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, że nie potrafię zapomnieć i wyrzucić z pamięci tych słoʻw choć wiele było nawet gorszych. Nie śpię 4 doby a czuje się ok, kładę się przymrużam oko a słyszę wszystko dookoła.

Chciałam zapytać, czy mam początki depresji. Mam takie dni, kiedy nie mogę się podnieść z łóżka
Chciałam zapytać, czy mam początki depresji. Mam takie dni, kiedy nie mogę się podnieść z łóżka, muszę się zmusić, aby iść do pracy, mało jem, jest mi psychicznie źle, robię dobrą minę do złej gry, bo jak zostaje sama w domu, to myślę, że jestem do bani, nie nadaję się do niczego. A przy ludziach cały czas się uśmiecham i nawet przesiaduję z osobą chorą na depresję, a teraz sama czuję, że coś ze mną nie tak.
Trudności w relacji z rodzicami, podejrzenie depresji i zmaganie z ADHD

Rodzice nie dają mi dojść do słowa gdy rozmawiamy, ponieważ to oni są mądrzejsi i lepsi co nie? Gdy się kłócimy, potrafią wyrzucić do śmieci moje najważniejsze rzeczy, których później nie mogę odzyskać. Chcę się im wygadać, ale nie potrafię, jest to dla mnie zbyt ciężkie. Mam przypuszczenia ciężkiej depresji przez moją psycholożke. Na dodatek całe życie z ADHD. To życie jest tak przes***e, że już miałam z 10 prób. Żadna nie zadziałała, a mama? Nadal niczego nie zauważyła. Gdy zrobię jeden MALUTKI błąd to rodzice dobrze wiedzą, że mam phoneholizm i blokują mój telefon. Już nie potrafię sobie radzić, bo rozumiecie robić kontrolę rodzicielska TRZYNASTOLATCE? Która rozumie jak działa Internet i tak dalej? Chore.

Jak sobie pomóc, gdy ma się problemy z emocjami?
Jak sobie pomóc, gdy się ma problemy z emocjami?
Nie radzę sobie po śmierci męża na raka i zaczęłam pić – jak dalej żyć w żałobie?
Dzień dobry mój mąż zmarł na raka w lutym zmarł w domu opiekowałam się nim nie umiem żyć poradzić sobie bez niego płacze brakuje mi go mam 54 lata ja chyba umarłam z nim zaczęłam pić tak bardzo mi go brakuje proszę mi pomóc Izabela
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!