Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ciągłe wahania nastroju i brak wsparcia ze strony bliskich - co robić?

Chciałabym dowiedzieć sie, co się ze mna dzieje. Ciągłe wahania nastroju albo wogóle nie odczuwam zadnego uczucia. Nie czuje sie już tu potrzebna, nie czuje zadnego wsparcia ze strony przyjaciół i bliskich.Często dziewczyny mnie odrzucaja, przez co nie czuje sie potrzebna. Co powinnam zrobic w tej sytuacji?
User Forum

majs

mniej niż godzinę temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry. To, co opisujesz, może być oznaką silnego przeciążenia emocjonalnego, obniżonego nastroju albo trudności, które warto omówić ze specjalistą. Wahania nastroju, poczucie pustki, brak odczuwania emocji i przekonanie, że „nie jestem potrzebna” to nie są rzeczy, które trzeba samotnie przeczekać.

 

Nie da się przez internet powiedzieć dokładnie, „co Ci jest”, ale można powiedzieć jedno: warto poszukać pomocy. Najlepiej porozmawiać z psychologiem szkolnym, pedagogiem, rodzicem, lekarzem rodzinnym albo zapisać się do psychologa / psychoterapeuty. Jeśli jesteś osobą niepełnoletnią, możesz też skorzystać z telefonu 116 111. Jest bezpłatny, anonimowy i działa całą dobę. Można również napisać wiadomość albo skorzystać z czatu.

 

Ważne jest też, żeby nie opierać całego poczucia własnej wartości na tym, czy dziewczyny Cię akceptują. Odrzucenie bardzo boli, ale nie oznacza, że jesteś nieważna, niepotrzebna albo że z Tobą jest coś „nie tak”. To raczej sygnał, że potrzebujesz wsparcia, bezpiecznej rozmowy i może innych relacji, w których nie musisz ciągle walczyć o zauważenie.

Na teraz spróbuj zrobić jedną konkretną rzecz: powiedz komuś dorosłemu wprost: „Nie czuję się potrzebna, mam duże wahania nastroju i potrzebuję pomocy”. Nie zostawiaj tego tylko w sobie.

 

Jeśli za tym zdaniem „nie czuję się już tu potrzebna” stoją myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo odebraniu sobie życia, potraktuj to pilnie. Wtedy od razu powiedz komuś dorosłemu, nie zostawaj sama i dzwoń pod 112 albo 116 111. Pomoc dla dzieci i młodzieży w kryzysie działa całodobowo.

Powodzenia w szukaniu siebie
Łukasz Dyłka

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że w tej sytuacji może być dużo smutku, zagubienia, samotności i poczucia odrzucenia. Kiedy człowiek długo nie czuje bliskości, wsparcia i akceptacji, psychika czasem zaczyna „odcinać” emocje albo pojawiają się silne wahania nastroju i to może być bardzo wyczerpujące i bolesne.

Uważam, że warto nie zostawać z tym samej i poszukać rozmowy z psychologiem, żeby spokojnie przyjrzeć się temu, co tak mocno obciąża. Pamiętać też trzeba, że odrzucenie przez niektóre osoby nie definiuje Twojej wartości ani tego, czy zasługujesz na relacje i bliskość.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

  Bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz. To, co opisujesz to częste wahania nastroju, poczucie pustki i bycia niepotrzebną oraz brak wsparcia i może być sygnałem, że potrzebujesz pilnej rozmowy z kimś kompetentnym i życzliwym, bo takie objawy bywają związane m.in. z obniżonym nastrojem, depresją albo przeciążeniem emocjonalnym. Powiedz dziś jednej zaufanej osobie wprost: „Nie radzę sobie i potrzebuję, żebyś był/była ze mną chwilę”. Umów wizytę u  psychologa, psychoterapeuty albo lekarza rodzinnego; przy silnych lub częstych wahaniach nastroju warto to opisać specjalistce lub specjaliście.  Zadbaj o podstawy przez najbliższe 24 godziny: sen, jedzenie, nawodnienie, krótki spacer, mniej używek, mniej samotnego scrollowania. Jeśli ktoś Cię odrzuca, spróbuj nie brać tego jako oceny Twojej wartości — odrzucenie boli, ale nie mówi, ile jesteś warta.  Jeśli pojawiają się myśli, że nie chcesz żyć, chcesz sobie coś zrobić, albo czujesz, że możesz nie być bezpieczna sama ze sobą, zadzwoń od razu po pomoc: na 112 albo jedź na najbliższy SOR. W Polsce możesz też skorzystać z całodobowego Centrum Wsparcia 800 700 2222 oraz telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.

 Warto przez kilka dni zapisać kiedy spada Ci nastrój, co go poprzedza, czy masz problemy ze snem, apetytem, energią, czy czujesz pustkę, lęk albo drażliwość. Taki zapis bardzo pomaga psychologowi lub lekarzowi ocenić, co się dzieje. To, że teraz czujesz się nieważna, nie znaczy, że taka jesteś. Brak wsparcia i częste odrzucenie mogą mocno osłabić poczucie własnej wartości, ale to jest stan, z którym da się pracować, a nie Twoja „wada”.

1 miesiąc temu
Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

czytam to i mam poczucie, że jest w Pani bardzo dużo napięcia, smutku i zagubienia. Jakby z jednej strony była potrzeba bliskości, bycia ważną dla innych, a z drugiej coraz częściej pojawiało się doświadczenie odrzucenia i samotności.

To „nie czuję już żadnych uczuć” czasem nie jest brakiem emocji, tylko pewnym sposobem ochrony. Kiedy człowiek długo doświadcza trudnych relacji, odrzucenia albo braku wsparcia, psychika czasem zaczyna się odcinać od czucia, żeby po prostu łatwiej było przetrwać. I w pewnym momencie to rzeczywiście może pomagać – mniej boli, mniej dotyka.

Tylko później, już w dorosłości, ten sam mechanizm może zacząć utrudniać wchodzenie w relacje i kontakt ze sobą. Jakby coś jednocześnie chciało bliskości i bardzo się jej bało.

Jednocześnie dobrze jest zacząć zauważać, kiedy ten sposób chronienia siebie bardziej już oddala Panią od ludzi i od samej siebie niż pomaga.

Może jest tu też temat granic – tego, na co Pani pozwala w relacjach, czego potrzebuje, kiedy zaczyna czuć się pomijana albo nieważna. Ale też stopniowego budowania poczucia wartości bardziej w sobie, a nie tylko w tym, jak reagują inni ludzie.

Bo kiedy cała wartość jest „na zewnątrz”, każde odrzucenie zaczyna bardzo mocno definiować to, kim jesteśmy.

A przecież Pani wartość nie zaczyna się i nie kończy na tym, czy ktoś wybiera Panią w danym momencie.

To wszystko brzmi jak coś, czemu warto się spokojnie przyjrzeć – nie po to, żeby siebie naprawiać, ale bardziej zrozumieć, co się z Panią dzieje i czego naprawdę Pani potrzebuje.

 

pozdrawiam,

Martyna Kaleta

1 miesiąc temu
Marcelina Lipa

Marcelina Lipa

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje -wahania nastroju, okresy pustki emocjonalnej, poczucie odrzucenia i braku wsparcia - brzmi jak bardzo obciążające doświadczenie. Nic dziwnego, że pojawia się pytanie „co się ze mną dzieje”, kiedy trudno złapać stabilność i poczucie bycia ważną dla innych.

 

Na podstawie samego opisu nie da się postawić żadnej diagnozy, ale takie objawy mogą pojawiać się m.in. przy silnym wyczerpaniu emocjonalnym, obniżonym nastroju lub trudnościach w regulacji emocji i relacjach. Czasem organizm „odcina” uczucia jako sposób radzenia sobie z bólem. Stąd może się brać poczucie pustki lub zobojętnienia.

To, co szczególnie ważne w Pani wiadomości, to poczucie bycia odrzuconą i niewystarczająco ważną dla innych. Takie doświadczenia bardzo silnie wpływają na samoocenę i mogą sprawiać, że relacje zaczynają boleć bardziej niż dawać wsparcie.

 

W tej sytuacji warto zrobić kilka kroków:

-nie zostawać z tym sama, rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą mogłaby pomóc uporządkować te doświadczenia,

-przyjrzeć się temu, jak wyglądają Pani relacje i co się w nich powtarza (np. czy pojawia się schemat odrzucenia),

-sprawdzić, czy w tle nie ma obniżonego nastroju lub depresji,

 

Najważniejsze na ten moment: to, co Pani przeżywa, jest sygnałem, że potrzebuje Pani wsparcia i stabilizacji, a nie dowodem, że jest Pani „nieważna” czy „niepotrzebna”. Warto potraktować to jako moment, w którym dobrze byłoby zadbać o siebie bardziej niż zwykle i poszukać profesjonalnej pomocy, jeśli te stany się utrzymują.

 

Pozdrawiam, Marcelina Lipa

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Kiedy przez dłuższy czas pojawia się odrzucenie, brak bliskości czy wsparcia, łatwo zacząć wierzyć, że jest się „niepotrzebnym” lub nieważnym dla innych. To bardzo bolesne doświadczenie i może wpływać zarówno na nastrój, jak i sposób postrzegania siebie. Wahania nastroju czy momenty „odcięcia” od emocji nie muszą oznaczać od razu jakiegoś zaburzenia, ale są sygnałem, że psychicznie dzieje się coś ważnego i warto się tym zaopiekować. Może być to reakcja na długotrwały stres, poczucie odrzucenia czy niewyrażone emocje. Myślę, że dobrym krokiem byłaby rozmowa z psychologiem, żeby przyjrzeć się temu szerzej: nie tylko samym emocjom, ale też relacjom, poczuciu własnej wartości i temu, czego dziś najbardziej Pani brakuje. Może to pomóc zrozumieć, co się dzieje i jak odzyskać większe poczucie stabilności i wsparcia.

 

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

przyczyn opisywanych trudności może być bardzo dużo. Być może warto udać się do psychologa lub psychoterapeuty, który przeprowadzi dokładny wywiad i zaproponuje konkretną pomoc.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska- psycholog, psychoterapeuta

1 miesiąc temu
Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,

Na podstawie krótkiego opisu nie da się jednoznacznie ocenić, co dokładnie stoi za takim samopoczuciem, ponieważ podobne doświadczenia mogą mieć różne przyczyny, od długotrwałego stresu i przeciążenia emocjonalnego, po trudności związane z relacjami, poczuciem własnej wartości czy obniżonym nastrojem.

 

Najważniejsze jest jednak to, że nie musi Pani próbować radzić sobie z tym sama. To, że napisała Pani tutaj, pokazuje, że jakaś część Pani szuka zrozumienia i wsparcia a to już ważny pierwszy krok.
 

Z opisu wyczuwam jak bardzo trudne i samotne jest Pani doświadczenie. Ciągłe wahania nastroju, momenty, w których emocje są bardzo intensywne, a innym razem jakby wszystko było wyłączone, do tego poczucie odrzucenia, braku wsparcia i osamotnienia. Wszystkie te doświadczenia naprawdę mogą być bardzo obciążające.

 

Chciałabym też delikatnie zatrzymać się przy zdaniu, że „nie czuje się Pani tu potrzebna”. Czy chodzi bardziej o poczucie samotności, odrzucenia i bycia nieważną dla innych, czy pojawiają się też myśli, że nie chce się Pani żyć, chciałaby Pani zniknąć albo zrobić sobie krzywdę?

 

Jeśli to drugie, to bardzo ważne jest, żeby nie zostawać z tym samej. Jeśli jest Pani osobą dorosłą, proszę jak najszybciej skontaktować się z psychologiem, psychoterapeutą, lekarzem psychiatrą albo całodobowym Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Jeśli czuje Pani bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa, proszę dzwonić pod 112.
 

Jeśli jest Pani osobą niepełnoletnią, bardzo ważne jest, żeby powiedzieć o tym zaufanej dorosłej osobie: rodzicowi, opiekunowi, pedagogowi szkolnemu, psychologowi szkolnemu, albo skontaktować się z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. W sytuacji pilnego zagrożenia również należy dzwonić pod 112.

 

Jeśli natomiast chodzi przede wszystkim o poczucie osamotnienia, odrzucenia i trudne emocje, również warto poszukać wsparcia psychologa już teraz, bo z takim ciężarem naprawdę nie trzeba zostawać samemu.


Marta Lenarczyk

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowna Pani, 

opisany przez Panią stan – od wahań nastroju po odcięcie od emocji, czyli tak zwaną pustkę emocjonalną – jest bardzo czytelnym sygnałem, że Pani psychika i układ nerwowy są przeciążone. Brak poczucia bycia potrzebną oraz poczucie osamotnienia, nawet w gronie bliskich, często wynikają z mechanizmu obronnego, w którym zraniona wcześniejszymi odrzuceniami podświadomość woli się wycofać i „zamrozić”, by nie doświadczać kolejnego bólu. W tej sytuacji kluczowe jest uświadomienie sobie, że Pani wartość nie zależy od akceptacji czy reakcji otoczenia, a obecny stan jest sygnałem do zatroszczenia się przede wszystkim o siebie, a nie do szukania aprobaty na siłę. Najbardziej odpowiedzialnym krokiem, który pozwoli Pani zrozumieć źródło tych wahań i odzyskać kontakt z własnymi uczuciami, będzie konsultacja u psychologa lub psychoterapeuty, ponieważ praca nad poczuciem własnej wartości i schematami relacyjnymi wymaga profesjonalnego i bezpiecznego prowadzenia. 

Z pozdrowieniami, 

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Jak wspierać przyjaciółkę z depresją i nie utracić swojej energii?
Mam koleżankę, kilka lat temu miałyśmy depresje w tym samym czasie. Ja już dobrze się czuje, na terapię nie chodzę koło 2 lat, staram się zdrowo odżywiać, oszczędzać, kupuje właśnie mieszkanie, krótko mówić idę dalej. Ona za to mam wrażenie stoi w miejscu. Za pierwszym razem poszła na terapię przez problemy z chłopakiem, z którym jest nadal, a z którym jak sama mówi żyją jakby osobno, chociaż mieszkają razem. Ewidentnie im się nie układa, ale żadne nic z tym nie robi, a są razem ponad 10 lat. I tu mój problem, już dwa lata temu widziałam że ona dalej nie czuje się lepiej, właściwie nigdy nie widziałam poprawy u niej dużej. Nie raz próbowaliśmy rozmawiać z nią na ten temat, na temat jej związku, ale bez rezultatu. Niedawno znowu wrocial na terapię i mówi że ma nawrót depresji - wydaje mi się że po prostu ona trwa dalej, a wtedy do końca się nie wyleczyła. I przez cały ten czas, czyli kilka lat jak się znamy chodzi taka zaslwsze smutna nie potrafi się bawić. Dużo rzeczy zapomina, jak gdzieś chodzimy, jeździmy wszystko ja muszę pamiętać i pilnować. Potem zapomni oddawać i trzeba się upominać. To co kiedyś nas łączyło, czyli depresja i chodzenie na jedzenie już mnie nie dotyczy. Całkiem zmieniłam swoje życie na dobre, a ona dalej tkwi w swoich starych rzeczach, nawet poczucie humoru już mamy inne. Ostatnio przebywaniez nią mnie po prostu męczy, jestem zmęczona, bez energii, w beznadziejnym nastroju. Nie wiem co mam robić, bo nie chce jej zostawiać w potrzebie, ale sama nie do końca chce sobie pomóc i chodzi na terapię więc nie tak że jest bez pomocy. Już widzę że znacznie ograniczyłam z nią kontakt, nawet jak się spotykamy to dosłownie nie mamy o czym rozmawiać, a ja się czuję jakbym cały czas musiała być takim pocieszaczem i ogarniaczem wszystkiego. Biorąc pod uwagę że sama miałam depresje, z jednej strony ja rozumiem, a z drugiej to tym bardziej dla mnie męczące i wysysające że mnie energie. Mam ochotę jeszcze bardziej ograniczyć kontakt, żebyśmy się spotykały tylko w większym gronie z innymi koleżankami, ale mam wyrzuty sumienia jakbym ja zostawiała. Proszę o poradę co powinnam zrobić w tej sytuacji
Jak radzić sobie z emocjami po narodzinach dziecka i postporodowymi zaburzeniami nastroju?

Ostatnio czuję się przytłoczony emocjami, z którymi przyszło mi się zmierzyć po narodzinach dziecka. Wydawało mi się, że będę potrafił poradzić sobie z nową rolą i odpowiedzialnością, ale rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza. Czuję się przygnębiony, a moje nastroje zmieniają się jak w kalejdoskopie. Czasem mam wrażenie, że nie jestem w stanie cieszyć się z tego, co powinno przynosić radość. Zdarza mi się odczuwać nieuzasadniony lęk i zmęczenie, które nie mijają nawet po odpoczynku. Zastanawiam się, jak mogę odbudować równowagę emocjonalną i czy są konkretne strategie terapeutyczne, które mogłyby mi pomóc. Czy terapia może skutecznie wspierać w tego typu zaburzeniach nastroju? Jakie są pierwsze kroki, które powinienem podjąć, aby zacząć czuć się lepiej? Chciałbym zrozumieć, jak mogę efektywnie pracować nad swoimi emocjami i jak długo może potrwać proces powrotu do równowagi. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki i porady.

Relacja z terapeutą jest ważna, a jak jest z psychiatrą?
Z psychoterapeutą trzeba nadawać na tej samej fali, a jak jest z psychiatrą? Bo ja nie czuję, że z moją psychiatrką się tak wspaniale rozumiemy, ale może nie trzeba?
Fobia społeczna i depresja - mam wrażenie, że mój wygląd jest powodem do śmiechu i oceny.

Dzień dobry,czy odczuwanie,że ktoś się śmieje z mojego wyglądu, wybucha śmiechem na mój widok to może być związane z depresją i fobią społeczną?

Uzależnienie od hazardu i pornografii, lęk społeczny oraz poczucie bezsilności
Jestem od dłuższego czasu uzależniony od hazardu i pornografii, nie chce sam siebie diagnozować ale również doświadczam lęku w sytuacjach społecznych który nasilił sie przez narkotyki (których nie biore od roku) oraz hazardu i pornografii które nadal są obecne ale z mniejszym nasileniem po obstynencji którą zastosowałem na 2 miesiące lecz wróciłem pod wpływem stresu związanym z sytuacjami społecznymi. Od dłuższego czasu nic mnie nie cieszy, brak jakichkolwiek chęci do działania czy innych prostych czynności, odczuwam częste poczucie winy. Mgłe mózgową, pustkę krótko czuje się głupi. Zamartwiam się ciągle błachymi sytuacjami, dość szybko zacząłem tracić włosy co również mocno wpłyneło na moje poczucie wartości które było niskie przed doświadczeniami z narkotykami, hazardem i pornografią i do teraz doświadczam z tego powodu kompleksy. Izoluje się, nie nawiązuje nowych relacji, w sytuacjach społecznych często jestem bardzo spięty, mam sporo natrętnych myśli odnoszących sie do sytuacji społecznych które wręcz paraliżują mnie w prostej sytuacji wyjścia do sklepu. Umawiałem już 3 wizyty online z psychiatrą lecz ani razu sie na niej nie pojawiłem, nie wiem co robić czuję bezsilność mimo tak naprawde braku prób sięgnięcia po tą pomoc.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!