Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ciągłe zmęczenie pomimo zdrowego trybu życia - czy to problem psychiczny?

Dzień dobry. Mam 18 lat i mam problem, który bardzo utrudnia mi codzienne funkcjonowanie i nie pozwala mi się cieszyć z życia. Otóż od kiedy pamiętam cały czas, niezależnie od ilości snu jestem bardzo zmęczona i wiele razy przez to słyszałam, że jestem odklejona. Staram się chodzić spać i wstawać o tych samych godzinach nawet w wakacje, mimo zmęczenia chodzę dużo na spacery, moja dieta jest raczej w porządku tzn. staram się jeść zdrowo nie licząc odstępstw, które czasami zdarzają się każdemu, piję około 3 litry wody dziennie, unikam kawy i energetyków, bo ani jedno ani drugie nie działa na mnie pobudzająco, moja waga jest prawidłowa do mojego wzrostu i wieku, wszystkie badania w tym hormony,tarczyca i ciśnienie wyszły w porządku. Jakość mojego snu nie jest chyba jakaś zła, czasami uda mi się zasnąć nawet 10 minut po położeniu się, często mam różne sny, które raczej nie wpływają na moje wysypianie się, bo nie są one jakieś straszne. Zazwyczaj mam tak, że wstanę o jakiejś godzinie dajmy na to o 9:00, niby czuję się wyspana i pełna energii, zaczynam mój dzień i po jakimś czasie czuję się taka bez energii, ledwo stoję na nogach, co chwilę ziewam, odczuwam ból głowy i najchętniej położyłabym się jeszcze spać, mimo przespania np. 8 godzin. Oczywiście moje objawy nie mijają w trakcie roku szkolnego i już jadąc do szkoły tramwajem czuję się okropnie, często muszę na lekcji położyć się na ławce i gdyby nie to, że mam na uwadze to, że jestem w szkole na pewno bym tak trochę czasu przespała, nie mam ochoty nawet na rozmowę ze znajomymi przez moje samopoczucie, bo wszystko wokół mnie denerwuje i myślę tylko o powrocie do domu i położeniu się. Moje myśli wyglądają tak jak przez zaśnięciem tzn. losowe zdania/ wspomnienia, które nie mają ładu i składu, ciężko jest mi się przez to skupić na czym kolwiek i nie chcę wtedy, żeby ktokolwiek do mnie zagadywał, bo i tak nic sensownego nie umiem odpowiedzieć i mam wrażenie, że strasznie plącze mi się język. Dużo razy przez to słyszałam, tak jak już wcześniej pisałam, że jestem odklejona, znajomi się ze mnie podśmiechiwali, że chyba za dużo wypiłam. Oczywiście przez mój problem spotykanie się z kim kolwiek również jest katorgą, nie dlatego, że nie lubię ludzi, tylko nie widzę sensu w tym, że ledwo wyjdę i będę ciągle ziewać, wiem przecież, że dla drugiej osoby to też nie jest przyjemne spotykać się z kimś, kto wygląda na znudzonego wszystkim, a to nie o to chodzi, bo ja naprawdę zawsze się na te spotkania bardzo cieszyłam, ale już w autobusie myślałam, że usnę. Czy może to być związane z psychiką ? 10 sierpnia mam pierwszą w życiu wizytę u psychologa i na pewno mu o tym powiem. Pozdrawiam i liczę na jakieś porady, bo niedługo mnie to wykończy.
Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, nie wygląda na „zwykłe zmęczenie”. Skoro od dawna śpisz regularnie, dbasz o dietę, aktywność, nawodnienie, a podstawowe badania nie wykazały nieprawidłowości, warto potraktować ten problem poważnie i dalej szukać jego przyczyny.

Przez internet nie da się odpowiedzieć, czy podłoże jest psychiczne, czy somatyczne. Przewlekła senność może mieć wiele przyczyn – od zaburzeń snu, przez niektóre choroby neurologiczne czy internistyczne, po trudności natury psychicznej. Dlatego dobrze, że masz umówioną wizytę u psychologa, ale warto również omówić ten problem z lekarzem, zwłaszcza jeśli senność utrzymuje się od lat i znacząco utrudnia naukę, relacje oraz codzienne funkcjonowanie.

Zwraca uwagę, że opisujesz nie tylko zmęczenie, ale też trudności z koncentracją, „odpływanie”, plątanie się języka i pojawianie się myśli przypominających stan tuż przed zaśnięciem. Takie objawy warto dokładnie opisać specjaliście, ponieważ mogą być ważną wskazówką diagnostyczną.

Na wizycie u psychologa opowiedz nie tylko o swoim samopoczuciu, ale również o tym, jak bardzo wpływa to na szkołę, kontakty z ludźmi i jakość życia. Dzięki temu łatwiej będzie ocenić, czy potrzebna jest dalsza diagnostyka lub konsultacja u innego specjalisty.

Najważniejsze jest to, że nie bagatelizujesz swoich objawów. To, że inni nazywali Cię „odklejoną”, nie oznacza, że problem nie istnieje. Masz prawo szukać odpowiedzi i wsparcia, zwłaszcza jeśli od tak długiego czasu zmagasz się z czymś, co odbiera Ci energię do życia.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Odnoszę wrażenie, że wiele wysiłku wkładasz każdego dnia w zwykłe funkcjonowanie. To, co dla wielu osób jest naturalne: nauka, spotkanie ze znajomymi czy wyjście z domu, dla Ciebie często wiąże się z walką z ogromnym zmęczeniem, sennością i trudnościami z koncentracją. Nic więc dziwnego, że czujesz się tym wyczerpana i szukasz odpowiedzi. Szczególnie poruszył mnie fragment, w którym opisujesz, że mimo przespanej nocy po krótkim czasie od przebudzenia pojawia się uczucie braku energii, ziewanie, ból głowy i potrzeba ponownego położenia się do łóżka. Dodatkowo wspominasz  też o poczuciu „mgły umysłowej”, trudnościach ze skupieniem uwagi i wrażeniu, jakby myśli zaczynały przypominać te pojawiające się tuż przed zaśnięciem. Takie objawy mogą bardzo utrudniać codzienne funkcjonowanie i wpływać na relacje z innymi ludźmi. Czy przyczyną może być psychika? Tak, jest to jedna z możliwości. Przewlekły stres, przeciążenie emocjonalne, obniżony nastrój czy inne trudności psychiczne mogą objawiać się nie tylko emocjonalnie, ale również poprzez ciągłe zmęczenie, problemy z koncentracją i poczucie braku sił. Jednocześnie warto pamiętać, że podobne objawy mogą mieć również podłoże medyczne, dlatego dobrze, że zwracasz na nie uwagę i szukasz profesjonalnej pomocy. Bardzo cieszy mnie informacja o zaplanowanej wizycie u psychologa. To ważny krok, który może pomóc lepiej zrozumieć źródło Twoich trudności i ustalić, jakie dalsze działania będą dla Ciebie najbardziej pomocne. Przede wszystkim chciałabym podkreślić, że nie brzmisz jak osoba leniwa czy „odklejona”. Brzmisz jak młoda kobieta, która od dłuższego czasu zmaga się z realnym problemem wpływającym na jakość jej życia i która ma prawo szukać wsparcia oraz odpowiedzi.

 

Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria, psycholog ❤️

 

 

Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Widać, jak bardzo wpływa to na Twoje codzienne życie i samopoczucie. Tego typu objawy mogą mieć podłoże psychiczne, ale same w sobie nie pozwalają postawić jednoznacznej odpowiedzi. Dobrze, że masz już umówioną wizytę u psychologa – warto opowiedzieć o wszystkim tak szczegółowo, jak zrobiłaś to tutaj. Jeśli będzie taka potrzeba, psycholog może również zasugerować dalszą diagnostykę, np. neurologiczną lub dotyczącą snu. Mam nadzieję, że dzięki temu uda się znaleźć przyczynę i skutecznie Ci pomóc.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Moje podstawowe pytanie to takie, czy i kiedy wykonywałaś badania morfologiczne? Przyczyny takiego zachowania mogą mieć różne podłoże i ja bym tutaj jednak rozpoczął od wizyty u lekarza pierwszego kontaktu, który na podstawie wywiadu zleci dalsze badania, ewentualnie skieruje do specjalistów.  Przyczyny należy szukać na różnych płaszczyznach, ja bym jednak zaczął od badań krwi.  Oczywiście wizyta u psychologa także jest wskazana, ale ja bym jednak tutaj drążył przyczynę. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. 

 

 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Opisane objawy przewlekłego zmęczenia, mgły mózgowej i trudności z koncentracją jak najbardziej mogą mieć podłoże psychogenne, związane np. z ukrytym stresem, depresją czy zaburzeniami lękowymi. Warto jednak pamiętać, że prawidłowe podstawowe badania nie wykluczają wszystkich przyczyn fizycznych, dlatego dobrze rozważyć dodatkową konsultację u neurologa lub w poradni leczenia zaburzeń snu. Nadchodząca wizyta u psychologa to bardzo dobry krok – specjalista pomoże przyjrzeć się Twoim emocjom, poziomowi napięcia oraz poszukać źródeł tego stanu. Twoje objawy są jak najbardziej realne i wymagają zaopiekowania, dlatego nie bierz do serca krzywdzących komentarzy otoczenia i cierpliwie dąż do odzyskania pełni sił.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Paulina Kawka -Mirek

Paulina Kawka -Mirek

Cześć.

Przede wszystkim bardzo się cieszę, że masz już umówioną wizytę u psychologa. To dobry krok.

Czytając Twój opis, mam wrażenie, że od dawna żyjesz bardziej w trybie przetrwania niż swobodnego funkcjonowania. To musi być naprawdę wyczerpujące.

To, co opisujesz, może mieć związek z psychiką, ale równie dobrze może mieć inne podłoże. Sam fakt, że podstawowe badania wyszły prawidłowo, nie oznacza jeszcze, że znaleziono przyczynę. Warto powiedzieć o tych objawach zarówno psychologowi, jak i lekarzowi. Czasami potrzebna jest szersza diagnostyka, np. ocena jakości snu, niedoborów, chorób neurologicznych czy zaburzeń snu.

Niezależnie od diagnozy, spróbuj przez najbliższe tygodnie potraktować swoje ciało z ciekawością, a nie złością. Zwróć uwagę, po czym masz odrobinę więcej energii, a po czym mniej. Czasem niewielkie zmiany potrafią wiele powiedzieć. U części osób pomaga prowadzenie prostego dziennika: godziny snu, posiłki, aktywność, poziom energii i samopoczucie. Taki zapis bywa bardzo pomocny podczas wizyty u specjalisty.

Pomyśl też o odpoczynku, który nie polega tylko na leżeniu z telefonem. Mózg odpoczywa inaczej, gdy idziemy na spokojny spacer wśród zieleni, słuchamy muzyki, rysujemy, czytamy kilka stron książki, wykonujemy ćwiczenia oddechowe albo po prostu przez chwilę niczego od siebie nie wymagamy. To nie są "cudowne metody", ale dla układu nerwowego często mają większą wartość niż kolejna godzina przed ekranem.

I jeszcze jedna rzecz. Nie obwiniaj się za to, że inni nazywali Cię "odklejoną". Ty nie brzmisz jak osoba leniwa ani niezaangażowana. Brzmisz jak ktoś, kto od dłuższego czasu mierzy się z czymś, czego jeszcze nie udało się wyjaśnić.

Mam nadzieję, że wizyta 10 sierpnia będzie początkiem znalezienia odpowiedzi. Trzymam za Ciebie kciuki.

Pozdrawiam Paulina 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Karolino. To co Pani opisuje, brzmi bardzo obciążająco i jednocześnie widać, że zrobiła już Pani wiele, aby znaleźć przyczynę swoich dolegliwości. Warto podkreślić, że przewlekłe zmęczenie mimo odpowiedniej ilości snu nie zawsze ma podłoże psychiczne. Dobrze, że ma Pani umówioną wizytę u psychologa, ponieważ długotrwałe zmęczenie może wpływać na samopoczucie, koncentrację i funkcjonowanie. Jednocześnie, jeśli dotychczasowa diagnostyka ograniczała się do podstawowych badań, warto omówić z lekarzem rodzinnym lub neurologiem możliwość dalszej diagnostyki, a także konsultacji w poradni zaburzeń snu. Istnieją schorzenia, które mogą powodować podobne objawy, mimo prawidłowych wyników podstawowych badań. Proszę nie bagatelizować swoich dolegliwości ani nie obwiniać się o to, że jest Pani “odklejona” czy “leniwa”. To nie wygląda na brak chęci, lecz na realny problem zdrowotny, który wymaga dalszego wyjaśnienia.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Karolino,

 

Czytając Twój wpis, odniosłam wrażenie, że od bardzo dawna próbujesz znaleźć odpowiedź na to, co się z Tobą dzieje. Widzę też, ile wysiłku wkładasz w dbanie o sen, dietę i codzienne nawyki. To pokazuje, że nie bagatelizujesz swoich objawów i naprawdę szukasz rozwiązania. Z Twojego opisu nie wygląda to na zwykłe zmęczenie po intensywnym dniu. Piszesz o senności, która utrudnia naukę, spotkania z innymi, koncentrację i sprawia, że masz poczucie, jakby organizm domagał się snu mimo przespanej nocy. To ważny sygnał i warto dalej szukać jego przyczyny. Dobrze, że masz umówioną wizytę u psychologa i zachęcam Cię, aby opowiedzieć o wszystkim tak szczegółowo, jak zrobiłaś to tutaj. Jednocześnie nie rezygnowałabym z dalszej diagnostyki medycznej. Czasami podobne objawy mogą mieć podłoże psychiczne, ale mogą również wiązać się z zaburzeniami snu lub innymi schorzeniami, które wymagają konsultacji lekarskiej. Dlatego warto, aby psycholog i lekarz spojrzeli na ten problem wspólnie. Chciałabym też powiedzieć jedno: to, że ktoś nazywał Cię „odklejoną”, nie oznacza, że taka jesteś. Z Twojego opisu wynika, że zmagasz się z realnym problemem, który od dłuższego czasu wpływa na jakość Twojego życia. Masz prawo szukać odpowiedzi i nie powinnaś zostawać z tym sama.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry. To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo obciążające doświadczenie, zwłaszcza że nie jest to chwilowe zmęczenie, ale stan, który wpływa na szkołę, relacje i codzienne funkcjonowanie.

Warto zauważyć, że zrobiła Pani już bardzo dużo rzeczy, które zwykle zaleca się przy przewlekłym zmęczeniu – zadbała Pani o sen, ruch, dietę, nawodnienie i wykonała badania. To pokazuje, że problem nie wynika z braku starań. Skoro mimo tego objawy utrzymują się, warto przyjrzeć się temu szerzej.

Takie przewlekłe wyczerpanie może mieć różne przyczyny. Czasami mogą być związane ze zdrowiem fizycznym, ale również z psychiką, na przykład długotrwałym napięciem, przeciążeniem, obniżonym nastrojem, trudnościami z koncentracją czy innymi procesami emocjonalnymi. Zmęczenie psychiczne może być bardzo realne i mocno wpływać na ciało.

Bardzo dobrze, że planuje Pani powiedzieć o tym psychologowi. Warto opisać nie tylko samo zmęczenie, ale też to, jak wpływa ono na Pani życie: trudności ze skupieniem, wycofywanie się ze spotkań, drażliwość, poczucie odcięcia od świata i to, że kiedyś sprawiały Pani radość rzeczy, które teraz są wysiłkiem.

Chciałabym też zwrócić uwagę na to, że określenia, które słyszała Pani od innych, mogły być przykre, ale nie opisują Pani. To, że w momentach ogromnego zmęczenia trudno jest Pani szybko reagować, rozmawiać czy być aktywną, nie oznacza, że jest Pani leniwa. Oznacza, że Pani organizm sygnalizuje, że coś wymaga uwagi.

Dobrze, że szuka Pani pomocy. Przy takim nasileniu objawów warto dalej szukać przyczyny i nie godzić się z myślą, że tak już musi być. Zasługuje Pani na to, żeby odzyskać energię i możliwość czerpania przyjemności z codzienności.

Zobacz podobne

Nic mi się nie chce, jestem po 8 tyg. terapii AA. 3 dni temu zapiłam, nie daję sobie rady
Nic mi się nie chce, jestem po 8 tyg. terapii AA. 3 dni temu zapiłam, nie daję sobie rady, partner mnie zostawił, nie chce ze mną przez to rozmawiać, ja się boję. Mieszkam sama, zła, smutna nie daję sobie rady, cały czas płaczę, odkąd wyszłam z terapii, a było to 23 stycznia, Z partnerem byłam 16 lat. Obecnie szukam pracy. Co zrobić?
Prokrastynacja snu. Nie chcę iść spać, żeby dzień się nie skończył. Po pracy jestem nieproduktywna, jestem zmęczona.

Mam trudności z regularnym snem. A dokładniej z kładzeniem się spać o "normalnej" godzinie, bo nie chcę, żeby dzień się kończył i tylko to przeciągam. 

Jestem osobą młodą, ale bez dzieci. Pracuję standardowo 7-15. Wracam z pracy i idę z psami na spacer. Po południu nie mam na nic siły ani chęci. Czasami zdarzy mi się popołudniowa drzemka, ale staram się ich unikać, żeby nie zaburzać snu. Natomiast jak nie śpię to i tak nie robię nic konkretnego - zazwyczaj jest to scrollowanie social mediów, bo na nic innego nie mam siły. Książka wymaga skupienia, a siłowni czy innych takich zajęć nie lubię i nie mam sił. Jedynie spacery. Minie kilka godzin aż trochę "odsapnę" i wtedy mam większe chęci i siły. Ogólnie zaczynam prowadzić jakieś życie dopiero po 19. Często zanim skończę (np sprzątać albo coś obejrzeć lub poczytać) to jest godzina 21/22. Wtedy sobie jeszcze muszę odsapnąć. Potem spacer z psami. Zanim zrobie sobie jedzenie do pracy oraz się wykąpię to zazwyczaj jest 23/24. Mimo że wiem, że jest późno i prawdopodobnie się nie wyśpię do pracy to jeszcze scrolluję social media. I ogólnie jest mi szkoda tego czasu tuż po pracy, który nie jest wykorzystany - tak naprawdę ani na odpoczynek, ani na hobby, ani na nic produktywnego w domu. A wieczorem maksymalnie opóźniam to kiedy się położę, bo nie chcę, żeby ten dzień się kończył. I nie chcę znów zaczynać nowego i odhaczać wszystkich obowiązków. Nie wiem jak zapanować nad planem dnia.

Zacznę od tego, że mam dość zmienny humor.
Dzień dobry. Zacznę od tego, że mam dość zmienny humor. Znaczy, nie pamiętam, kiedy byłam szczey. Są dni, kiedy mam tak zły humor, że zdarza mi się płakać bez powodu nawet wśród ludzi. Budzę się po prostu ze złym humorem. A są dni, kiedy ten humor jest po prostu normalny. Nie widzę dla siebie przyszłości i czuję się beznadziejna i brzydka. Wszystko mnie dobija. Czy to jest ten moment, w którym powinnam umówić się na rozmowę ze specjalistą? Pozdrawiam.
Jak sobie radzić z długotrwałym smutkiem i obawami o reakcje psychologa?
Witam, czy jest ktoś w stanie pomóc? Miewam smutek od, może roku i udaję się do psychologa, ale boję się reakcji na te złe rzeczy, które mnie męczą (sh, myśli s).
Czy osoba po depresji jest zdrowa psychicznie i może służyć w policji lub wojsku?

Dzień dobry. 

Czy osoba, która przeszła depresję, z punktu widzenia medycznego jest już osobą zdrową psychicznie? 

Czy osoba taka ma możliwość służby w policji/wojsku?

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.