Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy marihuana na kawalerskim mogła spowodować rozwój nerwicy lękowej?

Dzień dobry, jestem bardzo ciekaw co Państwo o tym myślicie. Koniec lipca 2025, byłem na kawalerskim u znajomego, przyniósł trochę marihuany takiej w ziołach i zrobił z nią takie małe babeczki czekoladowe. Nigdy przedtem nie miałem styczności z marychą, ani żadną inną tego typu substancją. Nie chciałem zjeść tego początkowo, ale wszyscy mnie namawiali, taka presja wiadomo... zjedli nawet po dwie babeczki a ja początkowo pół i za 2h drugie pół. Początkowo wiadomo, śmiałem się non stop, ale potem mnie dopadł ogromny lęk, chyba wtedy chwyciła mnie ta "faza" aż poprosiłem kolegów, żeby zaprowdzili mnie do łóżka, bo czułem taki spory niepokój jakiś.... jak leżałem to trwało z 3h, tętno ze 150, różne obrazy w myśli, suchość w ustach jak diabli. No ale potem wszystko minęło po 3h, całe szczęście, że zjadłem tylko jedną ogółem i wiem, że już nigdy więcej tego nie spróbuję, to nie dla mnie. I to był koniec lipca, natomiast gdzieś na przełomie września/października zacząłem czuć dziwne objawy w głowie (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to zaburzenia lękowe). Dziś jak już wiem na czym to wszystko polega to sobie myślę, czy ta sytuacja z tamtych wakacji mogła być głównym powodem tego, że rozwinęła się u mnie nerwica? Co prawda mam bardzo słabą nerwicę bez ataków paniki, ale jednak. Czy to już zbyt daleko zabrnąłem i raczej to nie ma żadnej korelacji i prędzej czy później dorwałaby mnie nerwica? Dodam, że generalnie całe życie byłem introwertykiem, podatnym na krytykę i zdanie innych. Więc predyspozycje do nerwicy raczej zawsze miałem i to niemałe...
Maciej Piątek

Maciej Piątek

Dzień dobry.
 

To, co Pan opisał, wygląda bardziej na reakcję na marihuanę w postaci jedzenia u osoby bez doświadczenia. Substancja uwalnia się wtedy powoli i łatwo ją silniej przedawkować. Silny lęk i skok tętna mogą być objawami tzw. bad tripa.
 

Odpowiadając na Pana pytanie: pojedynczy incydent rzadko bywa bezpośrednią przyczyną zaburzeń lękowych, zwłaszcza z dwumiesięcznym opóźnieniem. Nasz umysł naturalnie szuka jednej, wyrazistej przyczyny złego samopoczucia, jednak problemy lękowe mają zwykle podłoże wieloczynnikowe.
 

W Pana przypadku może nakładać się kilka kwestii:

Osobista podatność: Introwertyzm i wrażliwość na opinię innych mogą tworzyć naturalną bazę do stanów lękowych.

Bieżący stres: Warto przyjrzeć się temu, co działo się u Pana jesienią – np. stres w pracy, zmiany w relacjach czy skumulowane zmęczenie mogły po prostu osłabić Pana odporność psychiczną.
 

Co robić dalej? Najrozsądniejszym krokiem będzie konsultacja ze specjalistą. Pomoże Panu spojrzeć na sytuację szerzej, zrozumieć, co dzisiaj generuje niepokój, i da konkretne narzędzia do poradzenia sobie z objawami zaburzeń lękowych.
 

Życzę dużo spokoju i wszystkiego dobrego!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, co Pan opisuje, to bardzo częsty scenariusz – silne, traumatyczne doświadczenie lękowe po zażyciu substancji psychoaktywnej może zadziałać jak zapalnik dla rozwoju późniejszych zaburzeń lękowych. Marihuana spożywana w formie jedzenia, tzw. edibles metabolizuje się w wątrobie do znacznie silniejszego związku niż podczas palenia, a efekty lękowe pojawiają się z opóźnieniem i trwają o wiele dłużej. Dla Pana układu nerwowego, który nigdy wcześniej nie miał kontaktu z tą substancją, potężny skok tętna, suchość w ustach i natłok myśli zostały zinterpretowane jako bezpośrednie zagrożenie życia.

Kluczowe jest teraz zrozumienie, że zagrożenie minęło, a obecne objawy w głowie to jedynie echo tamtego stresu, które najszybciej i najskuteczniej można wyciszyć podczas kilku spotkań z psychoterapeutą.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Ja bym nie łączył do końca tutaj tych dwóch kropek. Czy nerwica jest zdiagnozowana? Być może jest to zupełnie inna jednostka chorobowa. Czasami należy przyjmować zwykle suplementy jak magnez z potasem i witaminę B6 aby poczuć się lepiej, do tego odpowiednia dieta. Sytuacja z narkotykiem może być przyczynkiem o tego, iż należy upatrywać skłonności do leku przed odrzuceniem i stąd robienie czegoś wbrew własnym przekonaniom i zasadom. Tak czy inaczej należy się temu przyjrzeć i udac do psychologa lub terapeuty, aby przepracować ten stan.

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Dzień dobry,

jeśli chodzi o zaburzenia lękowe (potocznie nazywane nerwicami), kluczowe znaczenie dla ich rozwoju i utrzymywania się ma to, jak interpretujemy sygnały płynące z ciała. W tym sensie tamto doświadczenie mogło być początkiem Pana trudności – nie tyle ze względu na samo przyjęcie substancji psychoaktywnej, ile przez to, że zinterpretował Pan ówczesne objawy jako bezpośrednie zagrożenie. Warto dodać, że lęk jest dość częstą reakcją na marihuanę; wywołuje ona także spadek poziomu cukru we krwi, którego objawy fizyczne także mogą przypominać lęk. 
 

Kiedy symptomy wróciły po kilku miesiącach (i nie musiało być to już jakkolwiek związane z zażyciem substancji), nie wiedział Pan, z czym ma do czynienia. Pojawił się naturalny strach przed niezrozumiałym stanem. Niestety, taka katastroficzna interpretacja objawów lękowych bardzo często napędza mechanizm błędnego koła i przyczynia się do rozwoju zaburzeń.
 

Wszystkiego dobrego!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Proszę Pana, 

 

Myślę, że trudno wskazać tę jedną sytuację jako wyłączną przyczynę obecnych trudności. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że nieprzyjemne doświadczenie po marihuanie mogło stać się silnym stresorem, który uruchomił lub uwidocznił pewne skłonności do lęku, które wcześniej już były obecne.

Zwróciłam uwagę, że sam wspomina Pan o dużej wrażliwości na ocenę, napięciu i tendencji do przejmowania się zdaniem innych. Czasami takie cechy przez lata funkcjonują w tle a dopiero konkretne wydarzenie sprawia, że lęk staje się bardziej zauważalny.Może warto zadać sobie pytanie: czy przed tamtym wydarzeniem zdarzało się Panu nadmiernie zamartwiać, analizować lub przeżywać różne sytuacje bardziej intensywnie niż inni? Odpowiedź na to pytanie może powiedzieć więcej o źródle trudności niż sama babeczka zjedzona na kawalerskim.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Mikołaj Czajka

Mikołaj Czajka

Dzień dobry,

to, co Pan przeżył na kawalerskim, brzmi naprawdę nieprzyjemnie - i rozumiem, że pytanie o związek z obecnymi objawami nie daje spokoju.

Prawdopodobnie jest między tym pewna zależność. Silny epizod lękowy pod wpływem marihuany mógł "przestraszyć" układ nerwowy - i sprawić, że zaczął on bardziej czujnie monitorować sygnały płynące z ciała. To trochę jak alarm, który raz się włączył i potem łatwiej go wyzwolić. Stąd objawy pojawiające się z opóźnieniem, bo taki mechanizm narasta stopniowo.

Ale - i to ważne - marihuana nie stworzyła czegoś z niczego. Sam Pan pisze, że predyspozycje miał Pan zawsze. To oznacza, że nerwica nie jest efektem jednej babeczki, tylko czymś, co dojrzewało i potrzebowało impulsu.

A to akurat jest dobra wiadomość - bo oznacza, że nie ma tu żadnego trwałego uszkodzenia. Lęk bez ataków paniki, z taką samoświadomością jaką Pan ma, to jeden z najlepiej rokujących obrazów klinicznych. Większość osób z pomocą terapeuty wraca do pełnej sprawności.

Pozdrawiam serdecznie, Mikołaj Czajka

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

nie możemy być pewni niczego na 100%, ale raczej babeczka nie jest sprawcą nerwicy 😉

 

To co istotne to to, że jesteś (byłeś) świadomy stanu w jakim się znajdowałeś.

W zasadzie odpowiedź jest na końcu Twojej wypowiedzi 😉 

Dobrze by było się w tym zatrzymać i rozpoznać kiedy nerwica się zaczęła i co doprowadziło do tego.

 

Powodzenia!

Zobacz podobne

Psycholog, psychiatra i psychoterapeuta. Kogo wybrać?
Pisałam tutaj jeden post o przygotowaniu do terapii. Zastanawia mnie jedna sprawa. Nie wiem do kogo tak naprawdę się udać. Choruję na padaczkę od dziecka. Neurolog twierdzi, że to ataki mam na tle nerwowym. Też tak myślę. I teraz tak. Jest 3 specjalistów. Psycholog, psychiatra i psychoterapeuta. Kogo wybrać? Ja wiem, że muszę pracować nad sobą i się zmienić. Dużo wszystkim się stresuje, przejmuje jestem bardzo wrażliwa. Mam stany lękowe wsród ludzi nawet w sklepie czuje się obserwowana itd, niska samoocena, nerwica natręctw. Terapia mogłaby pomóc, bo rozmowa, wsparcie odmieniłoby może moje myśli o sobie, spojrzenie na świat przyszłość. Jednak wiem, że psychoterapeuta znowu nie zapisze leków, które musiałabym brać na nerwicę, lęki ,może depresję i uspokojenie, które mogłyby wyeliminować chorobę (napady padaczkowe, które mam przez stres)Psychiatra zapisze tylko leki, jednak u psychiatry nie odbędę terapii. Obecnie nie byłoby mnie stać na 2 specjalistów, a rozważam tylko wizyty prywatne. Co zrobić w takiej sytuacji, którego specjalistę tutaj wybrać?
Nie mogę poradzić sobie po zerwaniu związku przez faceta
Jestem po zerwaniu, facet zostawil mnie po 5 latach, powiedzial ze mnie nie kocha i nie chce miec ze mna kontaktu. Codziennie budze sie z lękiem i nie daje sobie rady psychicznie, ból i tesknota jest nie do opisania, wolałabym juz nie zyc. Wiem że potrzebuje pomocy lekarza ale co poza tym moge zrobic by nie miec nadziei ze wroci, ze jednak kocha i nie chciec do niego pisac.
Jaka terapia na nerwicę lękową i lęk przed owadami?
Witam, zrobiłam mały research ale nadal nie jestem pewna. Jakiej płaszczyzny/ nurtu psychoterapeutycznego szukać w przypadku nerwicy lękowej, fobii/strachu/lęku przed owadami? Męczy mnie to z roku na rok coraz bardziej- dlatego postanowiłam zgłosić się po pomoc. Czy ktoś byłby w stanie mi doradzić?
Jak pomóc synowi z depresją i zaburzeniami lękowymi, który nie wychodzi z domu?
moj 40 letni syn od póltora roku nie wychodzi z domu i nie wpuszcza mnie do siebie. Cierpi na depresje i zaburzenia lekowe. Co robić? jak postępować ? jak mu pomóc?
Dziwne zaburzenia lękowe u 15-latka: nagły lęk przed morzem i odkurzaczem - jak pomóc?

Mam 2 problemy z moim 15-letnim synem. Otóż cierpi on na dziwne zaburzenia lękowe. 
1. Lęk przed morzem (od 3 lat). Syn od dziecka bardzo często bywał nad morzem — szacunkowo około 30 razy. Przez wiele lat nie miał żadnego problemu z wodą ani plażą, chętnie uczestniczył w kąpielach i spacerach, kochał wyjazdy nad morze. Około 3 lata temu zaczęło się od lekkiego niepokoju przy morzu (niechęć do wchodzenia do wody, napięcie). Z każdym kolejnym wyjazdem lęk narastał – aż do obecnego momentu, w którym pojawia się panika nawet przy rozmowie o wyjeździe nad morze. Nie wskazuje konkretnej przyczyny – nie pamięta, by coś złego się wydarzyło. Reakcja ma obecnie charakter silny – unika tematu, reaguje lękowo na zdjęcia morza, plany wakacyjne. 
2. Lęk przed odkurzaczem (nowy objaw). Około 2 tygodnie temu pojawił się nagle silny lęk przed odkurzaczem. Wcześniej nie miał z nim żadnych problemów — wręcz przeciwnie, często sam odkurzał lub był obok, gdy ktoś odkurzał. Teraz mówi, że „boi się” odkurzacza, unika pomieszczenia, gdy odkurzacz jest włączony, wychodzi z domu na wiele godzin po tym jak włączam odkurzacz. Nie ma nadwrażliwości słuchowej (lubi głośną muzykę), nie ma diagnozy ze spektrum autyzmu. 
Poza tymi dwoma lękami syn funkcjonuje normalnie. Chodzi do szkoły, uczy się ponadprzeciętnie, ma znajomych, nie wycofuje się z życia towarzyskiego. Nie zauważyliśmy wyraźnych objawów depresji, problemów ze snem czy odżywianiem. Jedyne, co nas niepokoi, to narastający lęk w jednej sferze i nagły lęk w drugiej. 
Chciałbym wiedzieć, co mojemu synowi dolega i jak to leczyć.

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!