
- Strona główna
- Forum
- traumy, uzależnienia, zaburzenia lękowe
- Czy marihuana na...
Czy marihuana na kawalerskim mogła spowodować rozwój nerwicy lękowej?
Maciej Piątek
Dzień dobry.
To, co Pan opisał, wygląda bardziej na reakcję na marihuanę w postaci jedzenia u osoby bez doświadczenia. Substancja uwalnia się wtedy powoli i łatwo ją silniej przedawkować. Silny lęk i skok tętna mogą być objawami tzw. bad tripa.
Odpowiadając na Pana pytanie: pojedynczy incydent rzadko bywa bezpośrednią przyczyną zaburzeń lękowych, zwłaszcza z dwumiesięcznym opóźnieniem. Nasz umysł naturalnie szuka jednej, wyrazistej przyczyny złego samopoczucia, jednak problemy lękowe mają zwykle podłoże wieloczynnikowe.
W Pana przypadku może nakładać się kilka kwestii:
Osobista podatność: Introwertyzm i wrażliwość na opinię innych mogą tworzyć naturalną bazę do stanów lękowych.
Bieżący stres: Warto przyjrzeć się temu, co działo się u Pana jesienią – np. stres w pracy, zmiany w relacjach czy skumulowane zmęczenie mogły po prostu osłabić Pana odporność psychiczną.
Co robić dalej? Najrozsądniejszym krokiem będzie konsultacja ze specjalistą. Pomoże Panu spojrzeć na sytuację szerzej, zrozumieć, co dzisiaj generuje niepokój, i da konkretne narzędzia do poradzenia sobie z objawami zaburzeń lękowych.
Życzę dużo spokoju i wszystkiego dobrego!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
To, co Pan opisuje, to bardzo częsty scenariusz – silne, traumatyczne doświadczenie lękowe po zażyciu substancji psychoaktywnej może zadziałać jak zapalnik dla rozwoju późniejszych zaburzeń lękowych. Marihuana spożywana w formie jedzenia, tzw. edibles metabolizuje się w wątrobie do znacznie silniejszego związku niż podczas palenia, a efekty lękowe pojawiają się z opóźnieniem i trwają o wiele dłużej. Dla Pana układu nerwowego, który nigdy wcześniej nie miał kontaktu z tą substancją, potężny skok tętna, suchość w ustach i natłok myśli zostały zinterpretowane jako bezpośrednie zagrożenie życia.
Kluczowe jest teraz zrozumienie, że zagrożenie minęło, a obecne objawy w głowie to jedynie echo tamtego stresu, które najszybciej i najskuteczniej można wyciszyć podczas kilku spotkań z psychoterapeutą.
Pozdrawiam
Bożena Nagórska
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Ja bym nie łączył do końca tutaj tych dwóch kropek. Czy nerwica jest zdiagnozowana? Być może jest to zupełnie inna jednostka chorobowa. Czasami należy przyjmować zwykle suplementy jak magnez z potasem i witaminę B6 aby poczuć się lepiej, do tego odpowiednia dieta. Sytuacja z narkotykiem może być przyczynkiem o tego, iż należy upatrywać skłonności do leku przed odrzuceniem i stąd robienie czegoś wbrew własnym przekonaniom i zasadom. Tak czy inaczej należy się temu przyjrzeć i udac do psychologa lub terapeuty, aby przepracować ten stan.
Katarzyna Rembecka (Roguska)
Dzień dobry,
jeśli chodzi o zaburzenia lękowe (potocznie nazywane nerwicami), kluczowe znaczenie dla ich rozwoju i utrzymywania się ma to, jak interpretujemy sygnały płynące z ciała. W tym sensie tamto doświadczenie mogło być początkiem Pana trudności – nie tyle ze względu na samo przyjęcie substancji psychoaktywnej, ile przez to, że zinterpretował Pan ówczesne objawy jako bezpośrednie zagrożenie. Warto dodać, że lęk jest dość częstą reakcją na marihuanę; wywołuje ona także spadek poziomu cukru we krwi, którego objawy fizyczne także mogą przypominać lęk.
Kiedy symptomy wróciły po kilku miesiącach (i nie musiało być to już jakkolwiek związane z zażyciem substancji), nie wiedział Pan, z czym ma do czynienia. Pojawił się naturalny strach przed niezrozumiałym stanem. Niestety, taka katastroficzna interpretacja objawów lękowych bardzo często napędza mechanizm błędnego koła i przyczynia się do rozwoju zaburzeń.
Wszystkiego dobrego!
Agnieszka Włoszycka
Proszę Pana,
Myślę, że trudno wskazać tę jedną sytuację jako wyłączną przyczynę obecnych trudności. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że nieprzyjemne doświadczenie po marihuanie mogło stać się silnym stresorem, który uruchomił lub uwidocznił pewne skłonności do lęku, które wcześniej już były obecne.
Zwróciłam uwagę, że sam wspomina Pan o dużej wrażliwości na ocenę, napięciu i tendencji do przejmowania się zdaniem innych. Czasami takie cechy przez lata funkcjonują w tle a dopiero konkretne wydarzenie sprawia, że lęk staje się bardziej zauważalny.Może warto zadać sobie pytanie: czy przed tamtym wydarzeniem zdarzało się Panu nadmiernie zamartwiać, analizować lub przeżywać różne sytuacje bardziej intensywnie niż inni? Odpowiedź na to pytanie może powiedzieć więcej o źródle trudności niż sama babeczka zjedzona na kawalerskim.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Mikołaj Czajka
Dzień dobry,
to, co Pan przeżył na kawalerskim, brzmi naprawdę nieprzyjemnie - i rozumiem, że pytanie o związek z obecnymi objawami nie daje spokoju.
Prawdopodobnie jest między tym pewna zależność. Silny epizod lękowy pod wpływem marihuany mógł "przestraszyć" układ nerwowy - i sprawić, że zaczął on bardziej czujnie monitorować sygnały płynące z ciała. To trochę jak alarm, który raz się włączył i potem łatwiej go wyzwolić. Stąd objawy pojawiające się z opóźnieniem, bo taki mechanizm narasta stopniowo.
Ale - i to ważne - marihuana nie stworzyła czegoś z niczego. Sam Pan pisze, że predyspozycje miał Pan zawsze. To oznacza, że nerwica nie jest efektem jednej babeczki, tylko czymś, co dojrzewało i potrzebowało impulsu.
A to akurat jest dobra wiadomość - bo oznacza, że nie ma tu żadnego trwałego uszkodzenia. Lęk bez ataków paniki, z taką samoświadomością jaką Pan ma, to jeden z najlepiej rokujących obrazów klinicznych. Większość osób z pomocą terapeuty wraca do pełnej sprawności.
Pozdrawiam serdecznie, Mikołaj Czajka
Joanna Michałek
Dzień dobry,
nie możemy być pewni niczego na 100%, ale raczej babeczka nie jest sprawcą nerwicy 😉
To co istotne to to, że jesteś (byłeś) świadomy stanu w jakim się znajdowałeś.
W zasadzie odpowiedź jest na końcu Twojej wypowiedzi 😉
Dobrze by było się w tym zatrzymać i rozpoznać kiedy nerwica się zaczęła i co doprowadziło do tego.
Powodzenia!

Zobacz podobne

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
