Wiktoria Woldan
To, co Pani opisuje, może być związane z procesem terapeutycznym i pracą nad trudnymi doświadczeniami emocjonalnymi. W terapii zdarza się, że po sesji początkowa ulga ustępuje miejsca smutkowi, napięciu czy poczuciu emocjonalnego przeciążenia. Szczególnie często obserwuje się to w pracy z tzw. wewnętrznym dzieckiem, gdy aktywizowane są dawne, bolesne przeżycia i niezaspokojone potrzeby emocjonalne. Choć takie doświadczenia bywają bardzo trudne, nie muszą świadczyć o pogorszeniu stanu psychicznego ani o nieskuteczności terapii. Warto omówić te reakcje ze swoim terapeutą, który pomoże zrozumieć ich znaczenie w kontekście Pani procesu terapeutycznego. Jeśli jednak objawy stają się bardzo nasilone lub utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować to możliwie jak najszybciej ze specjalistą.













