Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z poczuciem zdrady po odkryciu męża oglądającego nagie kobiety?

Hej.. jakiś czas temu mąż przyznał się do oglądania nagich kobiet (po tym jak to odkryłam przypadkowo) . Powiedział że był z tym u psychologa, brał leki ale dostał radę że jeśli sam też nie będzie chciał przestać tego robić nic się nie zmieni. Mieliśmy wcześniej mały kryzys w związku, ponieważ czułam się zraniona przez kłamstwo. Doprowadziło to do tego że miesiąc żyliśmy bez współżycia, kontaktów cielesnych. Ja też nie umiałam na niego spojrzeć jak na człowieka. Mam zaburzenia psychiczne i bardzo biorę wszystko dosłownie i emocjonalnie. Gdy zobaczyłam te kobiety wpadłam w niekontrolowany szał, uczucie zdrady, byłam nie do przekonania. Rzucałam wszystkim wokół, czułam się źle i płakałam wiele dni. Tłumaczył to tym że nie było żadnych zbliżeń i dlatego sięgnął po to. To mnie zabolało- bardzo, chociaż nie bardziej niż to że na tych profilach kobiet były wszystkie jego fetysze. To mnie trafiło najmocniej. Poczułam że nigdy nic w naszym związku i seksualności nie było prawdziwe. Poczułam się nieatrakcyjna, niewystarczająca. Rozmawialiśmy na ten temat wiele razy . Nie wiem jak sobie poradzić z tym i jak pomóc jemu skoro terapia nie zadziałała mimo tego że uczęszczał na nią wiele lat. Najgorsze jest to że byłam w tamtym momencie skora do zerwania wieloletniego związku. Po prostu. Dla mnie jest to zdradą. Dałam mu szansę. Zaczęliśmy wszystko od nowa. Ale dla mnie nic nie jest dobrze , często robię mu niemiłe żarty o tą sytuację sama nie wiem co ma to na celu. Chciałam zrobić jakiś schemat że ma pracować na moje zaufanie ale niestety dla moich zaburzeń na drugi dzień już wszystko w porządku , zachowuję się normalnie i tak dalej. Ale uczucie jest silne. Nie wiem co z tym zrobić
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry. 

Przede wszystkim chcę Pani podziękować za otwartość w podzieleniu się tak bolesnym doświadczeniem. To, co Pani przeżywa, to w pełni zrozumiałe i naturalne reakcje na kryzys zaufania w związku, do których ma Pani absolutne prawo. Huśtawka emocjonalna, której Pani doświadcza, polegająca na przechodzeniu od złości i złośliwych uwag do szybkiego udawania, że wszystko jest w porządku, to mechanizm obronny po doświadczeniu urazu relacyjnego, dodatkowo potęgowany przez Pani osobistą wrażliwość. Tłumaczenie męża, że sięgnął po pornografię z powodu braku współżycia, jest próbą odsunięcia odpowiedzialności, ponieważ kompulsywne zachowania czy ucieczka w sieć wynikają zazwyczaj z głębszych, osobistych mechanizmów radzenia sobie z napięciem, a nie z zachowania partnera. Odbudowanie relacji i zaufania to długotrwały proces, który wymaga czasu, dlatego ukrywanie żalu i udawanie na zmianę z robieniem aluzji na dłuższą metę tylko pogłębi frustrację. Zamiast tego gorąco zachęcam Panią do podjęcia własnej psychoterapii, która pomoże zaopiekować zranione poczucie wartości i emocje, a także do rozważenia terapii par, która da Wam bezpieczną przestrzeń do szczerej rozmowy o granicach i odbudowie bliskości na zupełnie nowych zasadach. Proszę dać sobie czas i pamiętać, że Pani emocje są ważne. 

Życzę Pani dużo siły.

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, bardzo pasuje do reakcji na doświadczenie naruszenia zaufania w relacji - niezależnie od tego, czy ktoś nazwałby to „zdradą”, czy nie. W takich sytuacjach często pojawia się silna mieszanka: złość, wstyd, poczucie bycia niewystarczającą i jednocześnie potrzeba kontroli, żeby odzyskać bezpieczeństwo.

Te „niemiłe żarty” i zmienność („jednego dnia jest lepiej, drugiego wszystko wraca”) nie są czymś dziwnym, to raczej sposób, w jaki emocje próbują znaleźć ujście, kiedy nie ma jeszcze realnego poczucia odbudowanego zaufania. W relacjach to nie działa liniowo: samo „zaczęliśmy od nowa” często nie oznacza jeszcze, że system nerwowy rzeczywiście to przyjął.

Ważne jest też, że tu nie chodzi wyłącznie o zachowanie partnera, ale o Twoją reakcję emocjonalną i trudność w jej regulacji, co sama zauważasz. I to jest właśnie obszar, w którym praca terapeutyczna może być kluczowa - nie po to, żeby „przekonać się na siłę”, że wszystko jest w porządku, ale żeby móc odróżniać realne granice, emocje i reakcje od impulsów, które później powodują cierpienie po obu stronach.

W takich sytuacjach często dobrze działa połączenie dwóch poziomów pracy: indywidualnie nad regulacją emocji, poczuciem bezpieczeństwa i reakcjami na zazdrość oraz w dalszym kroku, ewentualnie terapia par, żeby uporządkować temat zaufania, seksualności i granic w relacji w sposób bezpieczny dla obojga.

Jeśli czujesz, że emocje nadal wracają mimo prób „racjonalnego” podejścia, to sygnał, że to nie jest kwestia samej decyzji, tylko procesu, który potrzebuje czasu i wsparcia.

 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzien dobry

 

 To co Pani uważa za namiastkę zdrady dla mężczyzn nie jest czymś specjalnym. Oczywiście kłamstwa i manipulacje podważają zaufanie, ale mnie tutaj najmocniej zastanawia Pani zaniżone poczucie własnej wartości. Poczuła się Pani nieatrakcyjna i wpadła Pani w szał. Pisze Pani, że rozmawialiście na ten temat wiele razy, ale czy te rozmowy nie były z jednej strony próbą wzbudzenia poczucia winy z jednej strony a u drugiej próba obrony i usprawiedliwiania? czy Wasze rozmowy opierają się na próbach zrozumienia i znalezienia rozwiązania? W mojej ocenie powinna pani rozważyć terapię własną, tudzież odbyć małżeńską. Musi Pani przepracować to, co wywarło takie emocje i zostawiło trwały ślad. Powodzenia. 

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Hej. To, co opisujesz, pokazuje, jak głęboko ta sytuacja Cię zraniła. Niezależnie od tego, jak mąż to rozumie, Twoje poczucie zdrady i utraty zaufania jest prawdziwe. Widać też, że z jednej strony chcesz dać temu związkowi szansę, a z drugiej rana nadal się odzywa, stąd te żarty czy nagłe powroty trudnych emocji. To nie znaczy, że nie potrafisz wybaczyć, tylko że zaufanie potrzebuje więcej czasu i bezpieczeństwa. Nie jesteś odpowiedzialna za rozwiązanie jego problemu.. to on może nad nim pracować. Ty natomiast zasługujesz na wsparcie w przeżyciu tego, co się wydarzyło, zwłaszcza jeśli Twoje zaburzenia sprawiają, że emocje są tak intensywne. Jest nadzieja, ale nie dlatego, że macie o tym zapomnieć, tylko dlatego, że można nauczyć się odbudowywać zaufanie krok po kroku. Nie musisz przechodzić przez to sama.

Jeśli uznasz, że potrzebujesz wsparcia, możesz się do mnie odezwać. W bezpiecznej atmosferze przyjrzymy się temu, co się wydarzyło, Twoim emocjom i temu, jak stopniowo odbudowywać poczucie bezpieczeństwa – niezależnie od tego, jaką decyzję ostatecznie podejmiesz wobec związku. Nie musisz przechodzić przez to sama.

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

dr Dariusz Wojciechowski

dr Dariusz Wojciechowski

To, co przeżywasz, jest całkowicie zrozumiałe. W takich sytuacjach największą ranę często powoduje nie samo oglądanie nagich kobiet, ale kłamstwo, ukrywanie tego i utrata poczucia bezpieczeństwa w związku. To naturalne, że trudno Ci dziś zaufać i że wracają trudne emocje.


Jednocześnie warto pamiętać, że jego zachowanie nie świadczy o Twojej atrakcyjności ani wartości jako kobiety. Problem leży po jego stronie i to on powinien wziąć odpowiedzialność za odbudowę zaufania poprzez konsekwentne działania, a nie tylko słowa.


Piszesz również, że bardzo intensywnie przeżywasz emocje. To sprawia, że zranienie może być jeszcze silniejsze i dłużej się utrzymywać. Jeśli zdecydowaliście się dać temu związkowi kolejną szansę, warto zadbać nie tylko o jego pracę nad sobą, ale także o Twoje wsparcie terapeutyczne. Odbudowa zaufania jest możliwa, ale wymaga czasu, cierpliwości i zaangażowania obu stron. Nie musisz udawać, że już wszystko jest w porządku – masz prawo potrzebować czasu, aby znów poczuć się bezpiecznie. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Mam wrażenie, że największym ciężarem nie jest już samo odkrycie tego, co robił mąż ale to, że od tamtej chwili trudno Pani znów poczuć się bezpiecznie w tej relacji. Kiedy zaufanie zostaje naruszone, samo wybaczenie nie sprawia, że ból od razu znika. Pisze Pani, że z jednej strony chciała dać związkowi szansę a z drugiej wciąż wracają trudne emocje, pojawiają się uszczypliwości i poczucie zranienia. To może oznaczać, że ta sytuacja nie została jeszcze wewnętrznie przeżyta i domknięta. Nie sądzę, aby mogła Pani wziąć odpowiedzialność za zmianę męża. To, czy będzie pracował nad swoim zachowaniem, zależy od niego. Natomiast Pani może przyjrzeć się temu, czego dziś potrzebuje, aby stopniowo odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa. Czasami nie jest to kolejna obietnica ale konsekwentne doświadczenie, że druga osoba jest szczera, przewidywalna i bierze odpowiedzialność za swoje decyzje. Wspomina Pani również o swoich trudnościach psychicznych i o tym, że emocje bywają bardzo intensywne. Myślę, że warto porozmawiać o tym z psychologiem lub psychoterapeutą, po to chociażby, aby nie została Pani z tym bólem sama. Niezależnie od tego, jak potoczy się ta relacja, zasługuje Pani na poczucie bezpieczeństwa i spokoju.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Zwróciłam uwagę na to, że z jednej strony dała Pani mężowi szansę i chce odbudować relację, a z drugiej nadal nosi w sobie ogromne zranienie. To sprawia, że uczucia nie znikają tylko dlatego, że postanowili Państwo „zacząć od nowa”. Odbudowa zaufania wymaga czasu i konsekwentnych działań obu stron.

Pisze Pani również o swoich zaburzeniach i o tym, że bardzo intensywnie przeżywa emocje. W takiej sytuacji szczególnie ważne jest, aby nie oceniać siebie za to, że ból wraca, natomiast warto przyjrzeć się temu, co dzieje się, gdy pojawiają się niemiłe żarty. Często są one próbą rozładowania złości lub sprawdzenia, czy druga osoba naprawdę rozumie, jak bardzo nas zraniła. Jeśli mąż rzeczywiście chce pracować nad sobą, to dobrze, aby robił to przede wszystkim dla siebie, a nie tylko po to, by uspokoić Pani lęk. Z kolei Pani ma prawo potrzebować czasu i jasnych granic, zanim odzyska poczucie bezpieczeństwa.

Być może najważniejszym pytaniem nie jest dziś „jak przestać to przeżywać?”, ale „czego potrzebuję od męża, żebym mogła stopniowo znowu poczuć się bezpiecznie w tej relacji?”. 

 

Pozdrawiam, 
Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Czytając Twój wpis, widzę przede wszystkim czlowy, który od dłuższego czasu próbuje odzyskać poczucie bezpieczeństwa po doświadczeniu, które było bardzo bolesne. Nie ma znaczenia, czy inni nazwaliby to zdradą – ważne jest to, że Ty przeżyłaś to właśnie w ten sposób. Emocje nie podlegają głosowaniu.

Z drugiej strony zwróciłbym uwagę na coś istotnego. Piszesz, że zastanawiasz się, jak pomóc mężowi. Tymczasem, jeśli on przez lata był w terapii i wie, że ma problem, to odpowiedzialność za zmianę leży po jego stronie. Ty możesz zdecydować, czy chcesz tę drogę z nim przejść, ale nie możesz wykonać tej pracy za niego.

To, że po pewnym czasie funkcjonujesz normalnie, nie oznacza, że rana się zagoiła. Bardzo często oznacza jedynie, że organizm przestaje być w stanie cały czas przeżywać tak silne emocje. Potem wystarczy jedno skojarzenie i ból wraca.

Napisałaś też, że robisz mu uszczypliwe uwagi i sama nie wiesz po co. Z mojego doświadczenia często nie jest to chęć zranienia partnera, ale próba powiedzenia: „Ja nadal cierpię. Zobacz to.” Problem w tym, że taki sposób komunikacji zwykle oddala ludzi od siebie, zamiast pomagać odbudować zaufanie.

Zastanowiłbym się nad jednym pytaniem: czy od momentu, gdy dałaś mu drugą szansę, on konsekwentnie robi wszystko, aby odbudować Twoje poczucie bezpieczeństwa? Nie deklaracjami, ale codziennym zachowaniem. Bo zaufanie wraca nie dzięki słowom, tylko dzięki powtarzalnym doświadczeniom.

Jeśli mimo upływu czasu nadal żyjesz z poczuciem zdrady i nie możesz odzyskać spokoju, warto skupić terapię przede wszystkim na Tobie i na tym, czego potrzebujesz, aby znowu czuć się bezpiecznie – niezależnie od tego, czy przyszłość tego związku będzie wspólna, czy nie. Nie wszystko da się wybaczyć tylko dlatego, że bardzo chcemy, żeby się udało.

Pozdrawiam Jakub Pawłowski 
Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry.

Ta sytuacja naruszyła Twoje poczucie bezpieczeństwa i zaufania w relacji. Niezależnie od tego, jak Twój mąż rozumie swoje zachowanie, Twoje emocje są ważne i nie wymagają uzasadniania. Jednocześnie widzę, że poza samą sytuacją dużą rolę odgrywa również to, jak silnie przeżywasz emocje i jak trudno jest Ci odzyskać poczucie bezpieczeństwa mimo upływu czasu. Nie masz wpływu na to, czy mąż zdecyduje się kontynuować pracę nad swoim problemem, ale masz wpływ na zadbanie o siebie. Warto skupić się nie tylko na odbudowie zaufania do partnera, ale również na pracy nad regulacją własnych emocji i przekonań dotyczących siebie oraz relacji. Jeżeli cierpisz z powodu zaburzeń psychicznych, o których wspominasz, dobrze byłoby omówić tę sytuację także z psychiatrą. Dzięki temu łatwiej będzie oddzielić to, co wynika z kryzysu w związku, od tego, co jest związane z trudnościami w regulacji emocji. To zwiększa szansę na podjęcie decyzji o przyszłości relacji w oparciu o własne potrzeby, a nie wyłącznie o bardzo silne emocje.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

Czytając Pani wpis, mam wrażenie, że największym źródłem bólu nie jest samo oglądanie tych materiałów, ale to, co to doświadczenie w Pani uruchomiło – poczucie zdrady, niewystarczalności i utraty zaufania. To są bardzo trudne emocje i nie dziwię się, że nadal są obecne. Zwróciłam też uwagę, że pisze Pani o swoich zaburzeniach i o tym, jak silnie przeżywa różne sytuacje. To może sprawiać, że z jednej strony chce Pani odbudować relację, a z drugiej ból wciąż wraca. Myślę, że dobrze, że potrafi Pani to tak szczerze nazwać. To nie brzmi jak coś, co można po prostu „przestać czuć”.

Warto porozmawiać z psychologiem.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska 

Psycholog, psychoterapeutka 
 

Zobacz podobne

Mój partner mnie poniża, jak poradzić sobie w trudnej relacji i być silną dla dzieci?
Mój partner poniża mnie, mówi że jestem jakimś ułomem który nic nie potrafi, najgorsza matką dla naszych dzieci. W dodatku jestem osobą która ma podobne objawy do DDA mimo że w domu nie było nigdy alkoholu. Jestem cicha, boję się krytyki, nigdy nie powiedziałam o sobie dobrze, ciągle się krytykuje. Moja psychika nie daje już rady, a chce być silna dla moich córek :(
Nie wiem co czuję do partnerki, bardzo mnie to martwi. Nie wiem jaką podjąć decyzję.
Witam, mam 18 lat i jestem w związku prawie 2 lata. Ostatnie parę miesięcy miałem bardzo mieszane myśli co do związku, w którym jestem. Raz było lepiej parę tygodni, a źle parę dni, a teraz na odwrót się robi ,jest lepiej na parę dni a jest źle parę tygodni. Nie wiem czy kocham swoją dziewczynę, po prostu nie wiem, myślę, że Ją kocham, a czasami muszę się nad tym zastanowić. Jej charakter mi się podoba, ale czasami mam wątpliwości czy jest w moim typie wizualnym. Czuję, że takie myśli źle na mnie wpływają i na cały związek, źle się z tym czuję, nie umiem wybić tego z głowy, a czuję, że będzie jeszcze gorzej. Ciężko mi wyobrazić sobie jakieś wyjazdy czy wakacje z partnerką. Nie umiem szczerze porozmawiać z partnerką, boję się, że będzie myślała, że chcę z nią zerwać, a ja nie wiem czego chce czy chcę z nią być dalej, czy chce to zakończyć, jest to dla mnie wszystko bardzo trudne. Myślałem nad wizytą u psychologa, ale finansowo jest to niemożliwe, nie chcę prosić od rodziców, bo wiem, że też nie jest dobrze z pieniędzmi. Chciałbym usłyszeć jakąś dobrą radę, ale nie wiem czy jest to możliwe. :/
Jak poradzić sobie po rozstaniu z narzeczonym z powodu konfliktu z jego rodziną?

Witam,

mam problem po rozstaniu z moim narzeczonym, niestety to on podjął taką decyzję.. Ponieważ nie chciałam po ślubie mieszkać z jego rodzicami, nie czułam się u niego w domu szczęśliwa, czułam się wiecznie upokarzana i kimś gorszym, szczególnie przez jego ojca, który niejednokrotnie mnie obrażał. Mój ex narzeczony nie reagował ani nie stawał w mojej obronie. Prosiłam, abyśmy zamieszkali po ślubie w wynajmowanym mieszkaniu, a na przyszłe lata starali się coś odłożyć na coś swojego, ale on nie zrezygnował z opuszczenia domu rodzinnego i zmanipulowany opiniami rodziny rozstał się ze mną. Nie poszedł na żaden kompromis ani nie dał nam szansy na szczerą rozmowę.

Co mam zrobić? Moje życie legło w gruzach, mimo wszystko kocham tego człowieka i do samego końca byłam przekonana, że jednak pójdzie na to ustępstwo, by wyprowadzić się od nich. Odwołał wszystko, co było zamówione na ślub i powiedział, że jestem nikim dla niego, ponieważ chciałam go oddzielić od rodziny. Mimo kłótni, które wynikały przez ten temat nie wyobrażam sobie życia bez tego człowieka.. 

Było dużo cudownych chwil, ale nie umiem normalnie funkcjonować, zamartwiam się, nie mam sił, by wykonywać normalnych czynności.

Nawet się umyć, wpadłam w nałóg palenia, a w głowie mam ogromny chaos i lęk, że nikt mnie już nie pokocha..

Nie wiem, gdzie mam się zgłosić o pomoc.. już nie daje rady.

Jak zakończyć przemoc domową i chronić dzieci w obliczu agresywnego partnera?
Witam . Pisze , ponieważ jestem ofiarą przemocy domowej i nie potrafię tego zakończyć . Wczoraj mąż zrobił po raz drugi - szarpał mnie przy dzieciach i chciał wyrzucić na dwór rozebraną . To jest po raz drugi przekroczenie granicy ! Zaczynam się go bać , nie wiem co zrobić . Chciałabym z nim porozmawiać ale jest bardzo nerwowy to jest z człowiek który nigdy nie przyznaje się do winy . Najchętniej bym uciekła a tkwię w tym dla dzieci . Mamy 3 dzieci 4,2 i 10 miesięczna córkę . Mąż prowadzi działalność prywatną jest bardzo nerwowy agresywny ma problem z narkotykami do których się nie przyznaje . Nigdy nie są jego . Potrafi cały dzień jak jest w domu poniżać mnie i zmacać się psychicznie . Wczoraj po raz drugi kiedy chciałam wyprowadzić się z dziećmi zaczął mnie szarpać i chciał wyrzucić na dwór gołą ! Mam wrażanie że będąc z nim krzywdzę dzieci . Nie mam pojęcia co mam zrobić mam taki mętlik w głowie . Jestem trzeźwo stąpająca kobietą po ziemi a nie wiem co ze mną się stało . Chwilami nie mam ochoty żyć
Jak poradzić sobie z trudną relacją męża z nową przyjaciółką wpływającą na nasze małżeństwo?
Witam, mój problem polega na tym że mój mąż ma przyjaciółkę , od nie dawna, wspiera ją bo dziewczyna ma sprawę sądową z byłym partnerem, który ja bil i zastraszał. Sprawa jest w toku ale mi się ich znajomość nie podobała i poprosiłam męża żeby to zakończył, bo zauważyłam że ona zaczyna uporczywie pokazywać mu że nie jest ze mną szczęśliwy , nawet po przyjacielsku zaczęła mi wysyłać zdjęcia e bieliźnie. Mąż obiecał że zakończy ta znajomość ale jeszcze chwila jeszcze dzień , jeszcze dwa. Dzisiaj się wkurzyłam bo znowu napisała i zaczęłam z nią pisać z jego telefonu, tylko po to żeby zobaczyć jaki ona ma do tego stosunek i w sumie nic złego tam nie napisałam. Teraz wiem że muszę to powiedzieć mężowi , tylko jak. Wiem że dowie się od niej, więc wolę zrobić to sama.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.