
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, zaburzenia nastroju
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z traumą po brutalnym zabiegu medycznym i jej wpływem na życie rodzinne oraz zawodowe?
Treść wrażliwaMagdalena Ratajczyk
Dzień dobry,
Bardzo mi przykro z powodu tego, co Pana spotkało.
W Pana przypadku rozważałabym pomoc w szpitalu psychiatrycznym, która ze swojej natury jest intensywniejsza. W przypadku trudności, o których Pan pisze może być bardzo pomocna. Proszę udać się do lekarza psychiatry i omówić z nim, co się dzieje oraz zapytać o taką możliwość lub sprawdzić jakie są warunki przyjęcia w szpitalu psychiatrycznym. Może Pan również zadzwonić na infolinię interwencji kryzysowej, gdzie podpowiedzą Panu gdie sę udać w Pana miejscowości.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jagoda Jek
To, co opisujesz, brzmi jak bardzo trudne doświadczenie związane nie tylko z konsekwencjami zdrowotnymi, ale też z poczuciem utraty kontroli, naruszenia granic i zmianą obrazu samego siebie. Po tak obciążającym wydarzeniu psychika może reagować m.in. dysocjacją, zamrożeniem i odcięciem emocji - czasem jest to sposób organizmu na poradzenie sobie z czymś, co było zbyt trudne do przetworzenia.
Czy możliwa jest poprawa? Tak. Nawet po silnych doświadczeniach traumatycznych wiele osób z czasem odzyskuje większy spokój, kontakt ze sobą i możliwość funkcjonowania. Nie zawsze oznacza to zapomnienie o tym, co się wydarzyło, ale możliwe jest, że trauma przestanie całkowicie kierować życiem.
To, że wcześniejsza terapia nie przyniosła efektu, nie oznacza, że pomoc jest niemożliwa. Czasem przy takich doświadczeniach potrzebna jest forma terapii ukierunkowana na traumę oraz praca w tempie, które pozwala odbudować poczucie bezpieczeństwa.
Bardzo ważne jest też to, że mimo ogromnego cierpienia nadal pracujesz i szukasz sposobu, żeby sobie pomóc. To pokazuje dużą wytrzymałość, nawet jeśli obecnie możesz tego nie czuć.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Przebycie naruszenia ciągłości ciała bez pełnej zgody jest ciężką traumą medyczną, a objawy takie jak dysocjacja, zamrożenie i przewlekłe myśli samobójcze są naturalną, choć bardzo wycieńczającą reakcją na przeżytą przemoc.
Częściowa, a z czasem znacząca poprawa jakości życia i odzyskanie poczucia bezpieczeństwa są jak najbardziej możliwe, wymaga to jednak specjalistycznej psychoterapii ukierunkowanej na pracę z traumą ciała i dysocjacją, np. EMDR lub psychoterapia psychotraumatologiczna.
Jeśli myśli samobójcze stają się trudne do opanowania, proszę nie zwlekać ze zgłoszeniem się do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego lub skontaktowaniem się z bezpłatnym Kryzysowym Telefonem Zaufania pod numerem 116 123.
Serdeczne pozdrowienia
Bożena Nagórska
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Bardzo mi przykro, że to spotkało Pana. Czy jest Pan pod opieką psychiatry? Czy jest pan w trakcie psychoterapii? Pisze Pan, że terapia nie przynosiła efekty, ale czy ona była zakończona? Domyślam się, że cierpi Pan psychicznie, ale sam sobie pan nie da z tym rady. Potrzebuje Pan wsparcia. Jest Pan starumatyzowany, dlatego też tutaj bym włączył terapię EMDR. Potrzebuje Pan długofalowej jak i wielowymiarowej opieki, aby poczuł się Pan bezpiecznie. Rozumiem, że to co Pana spotkało, nie jest dla Pana do zaakceptowania. Dlatego bardzo proszę, aby udał się Pan do szpitala i powiedział o swoich obawach i myślach "S". Zawsze może Pan także zadzwonić na 112 i poprosić o pomoc, ewentualnie na infolinie telefonów zaufania. Najważniejsze, aby nie pozostawał Pan z tym sam.
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Myślę, że to, czego Pan doświadczył, brzmi jak wydarzenie, które mogło pozostawić bardzo głęboki ślad. Opisuje Pan nie tylko skutki fizyczne, ale również objawy, takie jak dysocjacja, poczucie odrętwienia, narastająca izolacja oraz utrzymujące się myśli samobójcze. To sygnały, że nadal zmaga się Pan z ogromnym cierpieniem.
Odpowiadając na Pana pytanie: tak, poprawa jest możliwa, nawet jeśli dziś trudno w nią uwierzyć. Czasami jednak po doświadczeniach o charakterze traumatycznym potrzebna jest pomoc ukierunkowana właśnie na leczenie traumy, a jeśli pojawiają się myśli samobójcze, również ponowna konsultacja z psychiatrą. Fakt, że wcześniejsza terapia nie przyniosła oczekiwanych efektów, nie oznacza, że żadna forma pomocy nie będzie skuteczna.
Myślę, że nie warto czekać, aż cierpienie zacznie jeszcze bardziej wpływać na pracę i życie rodzinne. Jeśli myśli samobójcze są obecnie nasilone lub ma Pan poczucie, że trudno nad nimi zapanować, proszę jak najszybciej skontaktować się z lekarzem psychiatrą lub zgłosić się po pilną pomoc. Nie powinien Pan mierzyć się z tym sam.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Edyta Kotula
Dzień dobry,
Bardzo poruszyła mnie Pana wiadomość. To, czego Pan doświadczył, brzmi jak ogromnie bolesne i obciążające przeżycie. Nic dziwnego, że po takim doświadczeniu nadal zmaga się Pan z cierpieniem, poczuciem utraty, odrętwieniem i myślami samobójczymi. To, że od czterech lat jest Panu tak trudno, nie oznacza, że poprawa nie jest możliwa. Po doświadczeniach, które odbieramy jako traumatyczne, powrót do równowagi często jest długim procesem. To nie dzieje się z dnia na dzień, ale wiele osób z czasem odzyskuje choć część spokoju i poczucia wpływu na swoje życie.
Najbardziej niepokoi mnie jednak to, że pisze Pan o ciągłych myślach samobójczych. Nie warto zostawać z nimi samemu. To bardzo ważny sygnał, że cierpienie jest ogromne i potrzebuje Pan wsparcia. Jeśli ma Pan poczucie, że te myśli stają się coraz silniejsze albo obawia się Pan, że może zrobić sobie krzywdę, proszę potraktować to bardzo poważnie i jak najszybciej zgłosić się po pilną pomoc.
Chciałbym też powiedzieć jedno: to, że dziś trudno Panu wyobrazić sobie przyszłość, nie oznacza, że jest ona przesądzona. Trauma potrafi odebrać nadzieję i sprawić, że człowiek widzi przed sobą tylko dalsze cierpienie. Nie musi tak być. Mam nadzieję, że z czasem będzie Pan mógł poczuć choć odrobinę ulgi. Na ten moment najważniejsze jest, aby nie zostawał Pan z tym bólem całkowicie sam.
Jakub Pawłowski
To, czego doświadczyłeś, brzmi jak ogromna trauma, a reakcje, które opisujesz – dysocjacja, poczucie zamrożenia, wycofanie i nawracające myśli samobójcze – są często skutkiem bardzo ciężkich doświadczeń. To nie oznacza, że jesteś skazany na taki stan już na zawsze. Mózg i psychika potrafią stopniowo odzyskiwać równowagę, choć po tak głębokiej krzywdzie zwykle wymaga to czasu i odpowiednio dobranej pomocy.
Jeśli dotychczasowa terapia nie przyniosła efektów, nie musi to oznaczać, że żadna już nie pomoże. Czasem potrzebna jest zmiana terapeuty, nurtu lub leczenie ukierunkowane na traumę. Warto też skonsultować się z psychiatrą, szczególnie jeśli myśli samobójcze nadal są obecne.
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Bardzo mi przykro, że spotkało Pana tak trudne doświadczenie. To co Pan opisuje może mieć związek z traumą i przewlekłą dysocjacją. Poprawa jest możliwa choć często wymaga czasu oraz terapii ukierunkowanej na leczenie traumy, a nie tylko łagodzenie objawów. Ponieważ wspomina Pan o wcześniejszej próbie samobójczej i obecnych myślach S., warto jak najszybciej skonsultować się z psychiatrą lub zgłosić do ośrodka zajmującego się terapią traumy.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne
Dzień dobry, mam pytanie. Ludzie, bardziej psychiatrzy, stwierdzili mi zaburzenia osobowości chwiejność emocjonalną, ale ja za bardzo się z tym nie zgadzam. Mam objawy depresji lub nie wiem ale mam takie coś, że mam nasilone myśli samobójcze, są u mnie samookaleczenia, które są bardzo częste. Nawet najmniejsza rzecz lub jak ktoś mnie obrazi, powoduję samookaleczenie u mnie. Do tego często przebudzam się w nocy lub mam problem z zaśnięciem. Jeszcze chodzę codziennie smutna, przygnębiona i nie mam siły na nic, nie chcę mi się nic nawet żyć. Szybko wpadam w panikę i mam ataki. Szybko wpadam w płacz. Czy takie objawy mogą sugerować depresję czy nie? Bo ja nie wiem sama o czym mam myśleć. Jeszcze jeśli chodzi o mnie, to przeżyłam bardzo dużo, bo przemoc i alkoholik ze strony ojca, śmierć brata, hejt w szkole, molestowanie i gwałt. A mam tylko 19 lat. Do tego jeszcze ponad 30 prób samobójczych i ponad 20 pobytów w szpitalu psychiatrycznym. Cały czas jest ciężko i wszystko do mnie wraca i nic mi dalej nie pomaga, a choruję od 10 roku życia i co chwilę inne diagnozy mi dawali. Bardzo proszę o odpowiedź bo jestem ciekawa państwa zdania.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
