
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca, zaburzenia nastroju
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z utratą pracy i odzyskać pewność siebie?
Jagoda Jek
To, co opisujesz, brzmi jak doświadczenie straty, która dotknęła nie tylko sfery zawodowej, ale również Twojego poczucia tożsamości. Z poprzednią pracą wiązały się kompetencje, sprawczość, bezpieczeństwo i satysfakcja. Nic więc dziwnego, że jej utrata wywołała tak silne emocje – dla wielu osób praca jest ważnym elementem budowania poczucia własnej wartości.
Obecna praca wydaje się być dla Ciebie symbolem tego, co utraciłaś, a nie dowodem na to, że jesteś mniej zdolna czy mniej wartościowa. To, że dziś wykonujesz inne obowiązki, nie przekreśla umiejętności, które zdobyłaś wcześniej. One nadal są Twoim zasobem i mogą okazać się cenne przy kolejnych rekrutacjach.
Zwraca uwagę również to, jak silnie reaguje Twoje ciało – bezsenność, utrata apetytu, płacz i ciągłe analizowanie sytuacji mogą świadczyć o tym, że przeżywasz bardzo duże obciążenie emocjonalne. Warto przyjrzeć się temu bliżej podczas konsultacji z psychologiem, zwłaszcza jeśli objawy utrzymują się i utrudniają codzienne funkcjonowanie.
Nie podejmowałabym pochopnej decyzji o rezygnacji z obecnej pracy wyłącznie pod wpływem silnych emocji. Czasem daje ona finansowe bezpieczeństwo i przestrzeń do spokojnego szukania zatrudnienia bardziej zgodnego z własnymi kwalifikacjami. Jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby nadal aktywnie wysyłać CV i szukać stanowiska, które będzie bliższe Twoim oczekiwaniom.
Najważniejsze wydaje się teraz oddzielenie swojej wartości jako osoby od aktualnego miejsca pracy. To, że dziś jesteś w innym zawodzie, nie oznacza, że zawiodłaś ani że utraciłaś swoje kompetencje. Być może jesteś po prostu na trudnym etapie przejściowym, który wymaga czasu, aby odnaleźć nową równowagę.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Wiktoria Woldan
Dzień dobry,
chciałabym zacząć od tego, że to, co Pani opisuje, jest bardzo zrozumiałą reakcją na sytuację, która dla Pani była ogromną zmianą i stratą. Czasami utrata pracy nie oznacza tylko utraty źródła dochodu, szczególnie jeśli dane miejsce było związane z poczuciem własnej wartości, bezpieczeństwa i bycia potrzebną.
Z Pani opisu wynika, że poprzednia praca była dla Pani ważnym obszarem życia. To tam zdobywała Pani doświadczenie, widziała swoje kompetencje i miała poczucie, że dobrze sobie radzi. Nic dziwnego, że odejście z tego miejsca mogło zachwiać Pani pewnością siebie. Szczególnie zwróciłabym uwagę na zdanie, że „straciła Pani część siebie”. To bardzo ważna obserwacja. Być może nie chodzi wyłącznie o samą pracę, ale o utratę obrazu siebie jako osoby kompetentnej, samodzielnej i odnoszącej sukcesy. Kiedy nagle znajdujemy się w sytuacji, której nie planowaliśmy, łatwo zacząć myśleć: „coś jest ze mną nie tak”, mimo że wcześniejsze doświadczenia pokazują coś zupełnie innego. Warto też zauważyć, że przez kilka miesięcy intensywnie szukała Pani zatrudnienia i spotkała się z odmowami. Takie doświadczenia mogą stopniowo obniżać poczucie własnej wartości i powodować, że zaczynamy patrzeć na siebie przez pryzmat niepowodzenia, a nie swoich zasobów. Pojawiające się objawy takie jak, płacz, napięcie, problemy ze snem, brak apetytu, ciągłe analizowanie sytuacji – pokazują, że ta zmiana bardzo mocno Panią obciążyła. Nie oznacza to, że „przesadza” Pani z reakcją. Dla psychiki utrata ważnej roli życiowej może być realnym kryzysem i wymaga czasu, aby się do niej zaadaptować. Jeśli chodzi o obecną pracę, nie podejmowałabym decyzji o rezygnacji wyłącznie, pod wpływem silnych emocji. Warto na poczatku zastanowić się: czy ta praca sama w sobie jest dla Pani trudna, czy przede wszystkim przypomina o tym, co Pani utraciła? Być może jest to etap przejściowy, który pozwala zachować stabilność, jednocześnie szukając kolejnego miejsca bardziej zgodnego z Pani doświadczeniem i możliwościami. Zachęcałabym także do przyjrzenia się temu tematowi podczas konsultacji psychologicznej. Warto popracować nie tylko nad samą sytuacją zawodową, ale także nad odbudowaniem poczucia własnej wartości. Proszę pamiętać fakt, że obecnie jest Pani w trudnym momencie, nie oznacza, że straciła Pani swoje umiejętności, doświadczenie czy wartość. To wszystko nadal w Pani jest!!
Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria, psycholog ❤️
Jakub Pawłowski
To, co przeżywasz, wygląda jak reakcja na dużą stratę. Poprzednia praca dawała Ci nie tylko dochód, ale też poczucie bezpieczeństwa, kompetencji i własnej wartości. Dlatego jej utrata może być odczuwana podobnie jak żałoba.
Przy tak nasilonym smutku, lęku, problemach ze snem i apetytem warto skorzystać z pomocy psychologa. Z decyzją o rezygnacji z obecnej pracy nie warto się spieszyć. Najpierw dobrze zrozumieć, czy źródłem cierpienia jest sama nowa praca, czy przede wszystkim nieprzeżyta strata poprzedniego etapu życia. To pomoże podjąć spokojniejszą i bardziej świadomą decyzję.
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Zmiany w naszym życiu czasami wiążą się z destabilizacja i brakiem poczucia bezpieczeństwa czy też utratą pewnej częścią tożsamości. Miał pani wypracowaną przestrzeń, w jakiej czuła się Pani względnie dobrze i swobodnie. To, co Pani odczuwa, to jest reakcja na stratę. Kolejne stopnie przypominają etapy żałoby : szok, złość, smutek i stopniową akceptację. To, że Pani obecnie znajduje się w fazie smutku i żalu, jest naturalne. Problemem staje się dopiero sytuacja, gdy ten stan utrzymuje się bez poprawy przez wiele tygodni lub miesięcy i zaczyna znacząco utrudniać codzienne funkcjonowanie. Wtedy należy udać się do specjalisty, aby ten przyjrzał się temu. Pani reakcje są naturalne i są odpowiedzią na stres. Proszę z nimi nie walczyć. Czas tutaj również może wiele zmienić w swojej perspektywie.
Agnieszka Marciniec
Dzień dobry. Z Pani opisu wynika, że utrata pracy była jednocześnie utratą ważnej części obrazu siebie — osoby kompetentnej, potrzebnej i mającej swoje miejsce. Obecna sytuacja może więc budzić nie tylko smutek, lecz także poczucie upokorzenia, porażki i lęk, że wraz z tamtą pracą bezpowrotnie utraciła Pani swoją wartość. Być może szczególnie bolesne jest to, że obecna praca konfrontuje Panią z różnicą między tym, kim czuła się Pani wcześniej, a tym, jak widzi Pani siebie teraz. Warto byłoby przyjrzeć się, dlaczego rola zawodowa stała się tak ważnym źródłem poczucia własnej wartości oraz jakie wcześniejsze doświadczenia mogą sprawiać, że utrata pozycji jest przeżywana aż tak dotkliwie. Pytanie o rezygnację z pracy wydaje się więc dotyczyć nie tylko samego zatrudnienia, ale również tego, czy pozostając w nim, nie czuje się Pani kimś gorszym. Rozmowa psychoterapeutyczna mogłaby pomóc zrozumieć te uczucia i oddzielić aktualną sytuację zawodową od Pani wartości jako osoby.
Katarzyna Wolińska
Strata ważnej części życia często wymaga przejścia przez żałobę. To indywidualny proces, może bardzo różnie wyglądać. Tak, jak napisały osoby przede mną, warto w tej sytuacji usiąść z kimś z zewnątrz, i pooglądać tę sytuację, ponazywać, uporządkować, i wyłonić to co jest dla Pani możliwe, na co ma pani wpływ.
Rezygnacja z obecnej pracy, która daje pewną finansową stabilność, wymaga przemyślenia "na chłodno".
Co do poczucia pewności siebie i wartości - jest Pani BEZCENNA, bez względu na sytuację zawodową, czy życiową.
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Utrata pracy, w której budowała Pani swoje poczucie wartości i bezpieczeństwa, jest głęboką stratą emocjonalną, a Pani silne reakcje, takie jak płacz, lęk czy brak apetytu, są naturalną odpowiedzią układu nerwowego na przeżywaną żałobę po dawnym życiu. Zmiana stanowiska na mniej zgodne z kompetencjami bywa trudna dla tożsamości, jednak warto pamiętać, że obecna praca jest jedynie etapem przejściowym i nie definiuje Pani jako człowieka ani nie przekreśla Pani dotychczasowych umiejętności. Decyzję o ewentualnej rezygnacji warto odłożyć do momentu wyciszenia najsilniejszych emocji, dbając w pierwszej kolejności o podstawowe potrzeby: sen, odżywianie i łagodność dla samej siebie. Poczucie własnej wartości można stopniowo odbudowywać poprzez przypominanie sobie swoich realnych osiągnięć oraz oddzielenie własnej samooceny od aktualnie wykonywanego zajęcia. Gorąco zachęcam do skorzystania ze wsparcia psychoterapeuty, który pomoże Pani bezpiecznie przejść przez ten proces adaptacji i zaplanować kolejne kroki zawodowe.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Sylwia Skibińska
Dzień dobry Pani Aleksandro. Z tego, co Pani opisuje mam wrażenie, że nie opłakuje Pani wyłącznie utraty pracy ale również utratę miejsca, w którym czuła się Pani potrzebna, kompetentna i bezpieczna. To naturalne, że tak duża zmiana może wywołać silny kryzys emocjonalny i poczucie utraty części swojej tożsamości. Obecna praca wydaje się być dla Pani symbolem tego, że życie potoczyło się inaczej, niż Pani planowała, a niekoniecznie głównym źródłem cierpienia. Dlatego na tym etapie nie podejmowałabym pochopnej decyzji o rezygnacji. Jeśli obecna praca zapewnia Pani stabilność finansową, warto potraktować ją jako rozwiązanie przejściowe i jednocześnie nadal szukać zatrudnienia bliższego Pani kwalifikacjom. Niepokojące są natomiast objawy, o których Pani napisała, trudności ze snem, utrata apetytu, płacz, silny lęk i spadek poczucia własnej wartości. Jeżeli utrzymują się od dłuższego czasu lub nasilają, warto skorzystać z pomocy psychologa, a w razie potrzeby również psychiatry. Nie świadczy to o słabości ale o tym, że obciążenie emocjonalne jest obecnie bardzo duże. Proszę pamiętać, że utrata pracy nie przekreśla Pani kompetencji ani wartości. To, że dziś ich Pani nie odczuwa nie oznacza, że zniknęły. Z odpowiednim wsparciem i czasem można odbudować poczucie sprawczości i ponownie odnaleźć swoje miejsce zawodowe. Życzę Pani dużo siły.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry p. Olu,
Czytając Pani wpis, pomyślałam, że być może opłakuje Pani nie tylko utraconą pracę, ale również obraz samej siebie, który był z nią związany. Pisze Pani o miejscu, w którym czuła się kompetentna, potrzebna i pewna swoich umiejętności. Nic dziwnego, że jego utrata zachwiała również poczuciem własnej wartości.
Mam jednak poczucie, że warto oddzielić dwie rzeczy. Straciła Pani stanowisko, ale nie straciła Pani wiedzy, doświadczenia ani umiejętności, które zdobywała przez lata. One nadal są częścią Pani i nie zniknęły wraz ze zmianą miejsca pracy. Obecna praca wydaje się być dla Pani bardzo trudna nie dlatego, że jest „gorsza”, ale dlatego, że każdego dnia przypomina o tym, czego Pani dziś najbardziej brakuje. To może sprawiać, że przeżywanie straty staje się jeszcze intensywniejsze. Nie podejmowałabym decyzji o rezygnacji wyłącznie pod wpływem obecnych emocji. Warto najpierw dać sobie czas na przeżycie tej zmiany i równolegle nadal szukać pracy bliższej Pani kwalifikacjom. Jednocześnie zachęcałabym do rozmowy z psychologiem, zwłaszcza że opisuje Pani bezsenność, utratę apetytu i bardzo silny smutek. To sygnały, że ten kryzys znacząco wpływa na Pani funkcjonowanie.
Na koniec chciałabym zostawić Pani jedną myśl. To, że dziś wykonuje Pani inną pracę, nie oznacza, że stała się Pani inną, mniej wartościową osobą, być może jest to trudny etap przejściowy, ale nie przekreśla on tego, kim Pani jest i co już udało się Pani zbudować.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Edyta Kotula
Dzień dobry
To, co Pani opisuje, brzmi jak coś znacznie więcej niż zwykła zmiana pracy. Widać, że utraciła Pani nie tylko stanowisko, ale również ważną część swojej codzienności, poczucia bezpieczeństwa i obrazu siebie jako osoby kompetentnej i potrzebnej. Nic dziwnego, że ta sytuacja tak mocno Panią dotknęła.
Czasami praca staje się miejscem, w którym budujemy poczucie własnej wartości. Kiedy nagle ją tracimy, możemy przeżywać to podobnie jak stratę czegoś bardzo ważnego. Pojawia się żal, lęk, złość, bezradność i pytania o własną wartość. To nie oznacza, że reaguje Pani przesadnie, oznacza, że ta praca miała dla Pani duże znaczenie. Zwraca uwagę również to, że przez kilka lat zdobyła Pani wiele umiejętności i odpowiedzialności. Fakt, że obecnie znalazła się Pani w innym miejscu zawodowym, nie odbiera Pani tych kompetencji. One nadal są częścią Pani. Obecna sytuacja nie definiuje tego, kim Pani jest ani dokąd może Pani dojść. Być może trudność nie wynika wyłącznie z samej obecnej pracy, ale z poczucia, że została Pani oderwana od życia, które dawało Pani satysfakcję i dumę. Warto dać sobie czas na przeżycie tej straty, ale jednocześnie pamiętać, że to etap przejściowy, a nie ostateczny obraz Pani życia.
Czy rezygnacja z obecnej pracy będzie najlepszym rozwiązaniem, zależy od tego, jak bardzo wpływa ona na Pani zdrowie i funkcjonowanie oraz czy jest dla Pani jedynie przystankiem na drodze do znalezienia czegoś bardziej zgodnego z Pani doświadczeniem. Warto jednak podejmować tę decyzję nie z miejsca poczucia porażki, ale z troski o siebie. Na ten moment szczególnie ważne jest zadbanie o podstawy:msen, jedzenie, odpoczynek i wsparcie bliskich. Tak silne napięcie, brak apetytu i trudności ze snem pokazują, że organizm jest mocno obciążony.
Nie straciła Pani swojej wartości razem z tamtą pracą. Straciła Pani ważne miejsce, w którym ta wartość była zauważana. To ogromna różnica. Pani umiejętności, doświadczenie i to, czego Pani dokonała, nadal są z Panią.

Zobacz podobne

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
