Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie ze śmiercią mamy i żałobą mając 14 lat?

Treść wrażliwa
Dzień dobry, mam 14 lat. Mówię to z ogromnym smutkiem. Ale moja mama zmarła kilka godzin temu, gdy jechała do pracy. Nie potrafię sobię z tym poradzić. Co robić ? Chodzę na psychoterapię CBT ale wizyte mam dopiero we wtorek.
Marzena Tomczyk

Marzena Tomczyk

Dzień dobry Mateuszu. W takiej sytuacji poproś swojego terapeutę o przyśpieszony termin. 

W razie trudności skontaktuj się telefonicznie z najbliższym centrum interwencji kryzysowej. Przy telefonie dyżurują specjaliści, którzy będą umieli Ci pomóc. Mam nadzieję, że masz wokół bliskie, zaufane osoby, dzięki którym nie jesteś teraz ze swoim bólem sam i które troszczą się o Ciebie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Bardzo mi przykro, że spotkała Cię tak ogromna, niewyobrażalna strata. 

Proszę, nie zostawaj sam z tym bólem. Jeśli jest przy Tobie tata, ktoś z rodziny lub inna bliska osoba, warto być obok nich, nawet jeśli trudno rozmawiać. Poza tym proszę odezwać się do swojego terapeuty - w takiej sytuacji możliwe, że znajdzie dla Ciebie dużo szybszy termin. 

Jeśli czujesz, że potrzebuje natychmiastowego wsparcia, możesz skorzystać z bezpłatnej pomocy:

 Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111
Czynny codziennie, bezpłatnie. Można także napisać wiadomość przez stronę internetową.

 Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – 800 12 12 12
Bezpłatny, całodobowy.

 Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym – 800 70 2222
Bezpłatne wsparcie przez całą dobę.

 

Pozdrawiam, życzę dużo siły

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Witaj, 

 

bardzo współczuję Ci tego, co Cię spotkało. To, co teraz czujesz, jest całkowicie naturalną reakcją na tak trudną sytuację. Chcę, żebyś wiedział, że możesz szybko otrzymać pomoc.

 

Tutaj znajdziesz natychmiastowe wsparcie:

Telefon zaufania 116 111 (dla dzieci i młodzieży, czynny 24/7, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę).

Lokalny Ośrodek Interwencji Kryzysowej - warto sprawdzić gdzie jest w Twojej okolicy, bo specjaliści przyjmują tam bezpłatnie i bez zapisów.

 

Jeśli jesteś w stałej terapii i masz dobry kontakt ze swoim terapeutą/terapeutką, możesz także spróbować napisać wiadomość z prośbą o wcześniejszy termin sesji. 

 

Z poważaniem, 
Katarzyna Rembecka
 

 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Jest mi niezmiernie przykro. Przyjmij moje kondolencje. Wszystko jest świeże, jeżeli możesz to skontaktuj się z najbliższym oddziałem interwencji kryzysowej gdyż bez wątpienia powinieneś być pod opieką psychologa lub interwenta kryzysowego. To, co Cię spotyka jest dla ciebie trudne i nie możesz zostawać z tym sam. Jeżeli czujesz potrzebę wsparcia i rozmowy z psychologiem i interwentem to służę pomocą. Jednak do tego będzie potrzebna zgoda Twojego taty ze względu na Twój wiek. Oczywiście oferuję Tobie i Tacie bezpłatne wsparcie. Sytuacja jest bardzo trudna. Skontaktuj się także z terapeutką, może uda się przyjąć wcześniej? W razie czego niech tata napisze przez portal do mnie, oczywiście jemu także oferuję wsparcie. Życzę Wam dużo siły w tych trudnych dla Was chwilach. 

 

Piotr Ziomber - psycholog

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Cześć Mateuszu,

 

Bardzo poruszyła mnie Twoja wiadomość....to, co się wydarzyło, jest ogromnym wstrząsem, ogromnie mi przykro :( W takich chwilach możesz czuć smutek, niedowierzanie, złość, pustkę albo nie czuć prawie nic: każda z tych reakcji jest w porządku. Nie oczekuj od siebie, że teraz „poradzisz sobie” z tym wszystkim. Dzisiaj najważniejsze jest, żebyś nie był z tym sam. Jeśli masz możliwość, bądź blisko taty, rodziny lub innej zaufanej osoby. Warto też skontaktować się ze swoim terapeutą i zapytać, czy mógłby spotkać się z Tobą wcześniej. Pisz też do nas tutaj w razie potrzeby lub poproś kogoś doroslego do kontaktu z nami, jesteśmy tu po to aby dać Tobie i reszcie rodziny wsparcie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Panie Mateuszu,

Bardzo mi przykro z powodu Pana straty. Do wtorku proszę nie zostawać sam z tym bólem, warto być blisko rodziny lub innych zaufanych osób. Proszę również skontaktować się ze swoim terapeutą i zapytać o możliwość wcześniejszej wizyty. Jeśli poczuje Pan, że emocje są nie do udźwignięcia, proszę od razu powiedzieć o tym bliskiej osobie lub zgłosić się po pilną pomoc. Nie musi Pan przechodzić przez to sam.

Życzę wszystkiego dobrego i dużo siły,

Sylwia Skibińska 


Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Mateuszu,

bardzo mi przykro z powodu tak ogromnej straty, przyjmij moje najgłębsze wyrazy współczucia. Szok, ból i zagubienie, które teraz czujesz, są całkowicie naturalną reakcją na tak nagłą tragedię i nie musisz w tej chwili radzić sobie z tym sam. Najważniejsze to nie zostawać teraz w samotności – powiedz o tym tacie, dziadkom, cioci lub innemu zaufanemu dorosłemu z Twojego otoczenia, który może przy Tobie być. Nie musisz też czekać do wtorku na wizytę; Ty lub ktoś z Twoich bliskich możecie zadzwonić do Twojego psychoterapeuty już teraz, opowiedzieć o sytuacji i poprosić o pilne, kryzysowe spotkanie. Jeśli potrzebujesz natychmiastowej rozmowy z psychologiem, a nikogo nie ma w pobliżu, zadzwoń pod bezpłatny, całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży pod numerem 116 111. Daj sobie pełne prawo do płaczu i wszystkich emocji, które czujesz, i pozwól innym dorosłym się teraz sobą zaopiekować.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

Bożena Nagórska

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z natrętnymi myślami o brutalnych zbrodniach na kobietach?
Witam. Jestem młodym mężczyzną 20+ bez partnerki, ale szukam. Jakiś około rok temu miało miejsce brutalne zabójstwo 24-letniej kobiety w Toruniu przez 19-letniego imigranta z Wenezueli. Albo też jakieś 3 lata temu zabójstwo polki w grecji, też przez imigranta. I chociaż w ogóle nie znałem tych kobiet to co jakiś czas wracają do mnie mysli o tych zbrodniach. Jeżeli jest jakieś morderstwo nawet dziecka, albo nawet najbardziej brutalne morderstwo mężczyzny to aż tak nie reaguję, bardziej na zasadzie "yes, very sad, anyway ..." (oczywiście życzyłbym sprawcy, żeby trafił do Cecot w Salwatorze), ale jak wydarzenie dotyczy pięknej, młodej kobiety to potrafię myśleć o tym przez kilka dni i zastanawiać się co mógł czuć jej chłopak, nawet nie rodzina (w sensie rodzice, rodzeństwo), tylko chłopak. Albo myśle o tym jak zemściłbym się na oprawcy, że nie dotarłby w pełni sprawny do sądu i co ja bym ze sobą zrobił w tej sytuacji, że nie wiem, może zabiłbym się na jej grobie, ale co bym najpierw zrobił oprawcy... Ta pierwsza zbrodnia porusza mnie trochę bardziej i pamiętam, że próbowałem nawet ograniczać facebooka, żeby nie widzieć nowych newsów i żałuję, że w ogóle kiedykolwiek się o tej zbrodni dowiedziałem. Przestałem nawet oglądać filmy akcji po tym jak zobaczyłem jakiś klip z filmu na facebooku, gdzie jakiś mafioza włamał się do mieszkania i zabił czyjąś dziewczynę, która spała z mężczyzną, a facet dopiero dowiedział się o tym rano. Doznałem jakiegoś dziwnego stresu i wyraźnego przyspieszenia tętna jak to zobaczyłem, chociaż jest to wydarzenie fikcyjne. Po tym jak widzę jakikolwiek klip z filmu, który wskazuje na śmierć ładnej dziewczyny jednego z bohaterów to od razu wstrzymuje posty od autora. Jednak te dwie zbrodnie były prawdziwe, jakoś ostatnio minęła rocznica i coś tam było o procesie tego sprawcy no i przez to sobie przypomniałem o tym i od wczoraj o tym myślę, raz mi się nawet śniła ta dziewczyna. Miałem np. nadzieję, że ta kobieta nie miała chłopaka, ale coś mnie podkusiło i dogrzebałem się do jakiegoś posta, usuniętego przez autora, ale odpowiedzi wskazują na to, że to jej chłopak. Próbowałem szukać jakiś wskazówek czy np. ma nową kobietę, ale nie dotarłem do jego tożsamości. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co ten facet mógł czuć i do tego mam straszne poczucie niesprawiedliwości. Czy jest jakiś sposób, żeby przestać o tym myśleć ?
Obawiam się o życie dziewczyny. Ma depresję i myśli samobójcze, widzę, jak jest jej ciężko. Boję się, że już nie wytrzyma.
Moja dziewczyna coraz głębiej popada w depresje. Co jakiś czas mówi o tym, że myśli o samobójstwie i że nie ma innej opcji. Próbowałem ją przekonać do psychologa szkolnego lub numeru zaufania dziecka, ale nie skutecznie. Nie mam pojęcia co robić, a czuję, że jej życie jest zagrożone. Nie chce, żebym powiadomił rodziców. Powiedziała, że gdyby się dowiedzieli, urwałaby ze mną kontakt, a wiele razy mówiła, że gdyby nie ja to już by nie żyła. Co robić?
Doświadczam bólu po rozstaniu, jak sobie z tym poradzić...
Doświadczam bólu po rozstaniu, jak sobie z tym poradzić...odczuwam bóle psychosomatyczne, ból klatki piersiowej, ból brzucha, jest mi nie dobrze... wiem, że to przez to, bo nie jest mi łatwo kilka lat wyrzucić z mojego serca.
Depresja, brak wsparcia partnera, agresja i zaniedbanie w 5-letnim związku – czy to koniec relacji?
Choruję na depresję i jestem w 5 letnim związku. Ostatnio było mi bardzo ciężko. Pół roku leczę się farmakologicznie. Po roku terapii przerwałam ją, bo czułam się przytłoczona. Mój partner stał się nerwowy i ostatnio nie mogłam na nim polegać. Wybuchy złości objawiały się np. rzuconym krzesłem, krzykiem, uderzeniem w biurko w sytuacjach w ogóle nie adekwatnych do sytuacji. Jestem tym zmęczona. Dodatkowo nie zwraca uwagi na to jak ja się czuję. Nic mu sie nie chce, nie sprząta po sobie, pije sporo alkoholu, ale on nie widzi w tym problemu. Poprosze go o wyjście z psem gdy nie mam siły wstać z łóżka albo jestem po intensywnym dniu (on siedział w domu przed komputerem) i słyszę tylko, że mu się nie chce wychodzić. W mieszkaniu jest ostatnio strasznie brudno. Ja nie mam siły sprzątać, a on sam nie zrobi nic. Poprosiłam go tylko o umycie łazienki, a on nie zrobił nic. Ja wszystko posprzątam gdy mam odrobine więcej siły. O siebie też za bardzo nie dba. Za każdym razem mnie przeprasza i składa obietnice poprawy bez pokrycia albo udaje, że nic się nie stało. Czuję już ostatnio tylko obojętność względem niego. Czasem pojawia się smutek. Nie wiem czy to wynik depresji czy zraziłam się do niego i straciłam uczucia jakimi go darzyłam. Nie ma między nami głębszej więzi emocjonalnej ani intymności, nie mówiąc już o jakiś stosunkach. Nie mam na to ochoty, a on się tym nie przejmuje. Nie inicjuje żadnej rozmowy. Jedynie ciągle mówi, że mnie kocha, pyta o zbliżenia i mnie dotyka na co ja nie mam ochoty. Przyjaciółka mówi mi, że zasługuje na więcej. Nie wiem już czy stałam się dla niego mniej ważna i jest mu tak po prostu wygodnie czy coś innego jest na rzeczy, bo on unika rozmowy. Szkoda mi tej relacji, czuje sie bezsilna i staram sie skupić na sobie, jednak jest to trudne momentami. Boję się przyszłości i nie wiem czy chcę przyszłości z nim i czy czeka na mnie może coś lepszego czy też nie.
Partner, po powrocie po rozstaniu, 3 miesiąc nie wie czy chce ze mną być.
Witam. Z partnerem wróciliśmy do siebie po rozstaniu. Niestety mimo, że jesteśmy razem i mieszkamy razem, on wciąż nie wie czy chce ze mną być. Gdy pytam go o uczucia o pewność (wiadomo że chce wiedzieć, że nikt nas nie rozdzieli i nagle nie zostawi mnie dla nowej, ciekawszej „opcji” - bo po co żyć w związku „aby być”) to nic nie odpowiada albo mówi, że potrzebuje czasu i żebym na niego nie naciskała. Cały czas mi podkreśla, że teraz to już on musi sobie przemyśleć czy chce ze mną być i żebym dała mu czas. To trwa już 2 miesiące, pierwszy od ponownego wejścia w związek był bez rozmów na takie i poważniejsze tandety, drugi mieszkaliśmy juz razem, zaczęłam rozmawiać z nim na takie tematy i cały czas słyszę nie wiem czy chce z tobą być. A w przyszłym miesiącu minie już 3 miesiąc i ja się zastanawiam ile można tak być w niepewności? Jak można tak długo nie wiedzieć czy się chce z kimś być czy nie? I po co mnie trzyma skoro nie wie? Ja nie umiem odejść, a chyba powinnam. Sama nie wiem co robić czy czekać na dzień, w którym powie nie chce, czy jednak czekać dalej i być z nim dalej tak jak jest? I dać temu czas?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.