Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak przestać czuć się nielubianą i wykluczoną mimo zapewnień innych?

Co mam zrobić, żeby nie myśleć, że jestem nielubiana, wykluczona, a jest inaczej bo każdy mi tłumaczy? Czuję się niepotrzebna

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry Czarna,

 

zdecydowanie pomyśl o konsultacjach psychologicznych, aby popracować z przekonaniami. Przekonania to konstrukty umysłu, które nie są prawdą. Trzeba je zmienić. A to uda Ci się z psychologiem. Tutaj na platformie są konsultacje zarówno w formie online, jak i stacjonarnie. Zachęcam do skorzystania z takiej możliwości.

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Maria Sobol

Maria Sobol

Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, może mieć związek z niskim poczuciem własnej wartości albo z wcześniejszymi trudnymi doświadczeniami, które wpłynęły na to, jak dziś odbiera Pani siebie i innych. Nawet jeśli obiektywnie sytuacja wygląda inaczej, uczucia wykluczenia czy bycia nielubianą mogą być bardzo silne i prawdziwe dla Pani wewnętrznie.

Warto przyjrzeć się tym myślom i emocjom z życzliwością – zamiast je odrzucać, spróbować je zrozumieć. Pomocne może być wsparcie terapeutyczne, które pozwala krok po kroku budować bardziej stabilne poczucie siebie i bezpieczeństwa w relacjach. To, że Pani szuka odpowiedzi, jest już ważnym krokiem ku zmianie.

Z życzliwością,

Maria Sobol 

Psychoterapeutka integracyjna 

Marta Łuszczykiewicz

Marta Łuszczykiewicz

Dzień dobry,

 

warto się zastanowić czy coś zmieniło się w Pani życiu w ostatnim czasie, co mogło wpłynąć na Pani poczucie wartości. Czy nie doświadczyła Pani jakiś nowych trudności zawodowych, osobistych, zdrowotnych. Czy temu poczuciu bycia niepotrzebną towarzyszą jeszcze jakieś inne objawy? Czy zmienił się Pani rytm snu, apetyt, nastrój ogólnie?
Jeżlei doświadcza Pani uczucia przygnębienia, przeciążenia, smutku, wzmożonej ochoty na płacz lub nieadekwatnej złości, czuje się Pani bezradna i ma Pani poczucie niemocy to polecałabym jak najszybszą wizytę u psychologa lub lekarza psychiatry. 

Jeżeli natomiast uczucie, i przekonania, które Pani opisuje towarzyszą Pani od długiego czasu, np. od kilku lat, to mogą to być objawy jakiś Pani negatywnych doświadczeń lub myśli, przekonań, schematów, które Pani nabyła.
Może Pani spróbować samodzielnie pracy wglądowej i rozwojowej, np. czytając książki, wykonując zawarte w nich ćwiczenia, ale wsparcie i rozpoczęcie procesu u psychologa/psychoterapeuty będzie bardziej przejrzyste i może być skuteczniejsze. Jeżeli to Pani myśli i przekonania, a nie fakty, to dobrą wiadomością będzie z pewnością to, że można je zmienić, wypracować nowe i poczuć się znacznie lepiej.

Proszę pamiętać, że nasze myśli najczęściej są po prostu myślami, a nie faktami :)

 

Pozdrawiam 

Marta Łuszczykiewicz

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje - poczucie bycia nielubianą, wykluczoną, mimo zapewnień otoczenia - może wynikać z wewnętrznego, bardzo bolesnego przekonania, które gdzieś w Pani powstało. Może być efektem wcześniejszych zranień, braku akceptacji w ważnych relacjach, doświadczeń odrzucenia lub samotności.

 

To uczucie bycia „niepotrzebną” potrafi zakorzenić się głęboko i z czasem działać jak filtr, nawet gdy ludzie dają ciepło i akceptację, pojawia się wewnętrzny głos, który mówi: „oni tylko tak mówią”, „i tak mnie nie chcą”. I właśnie ten głos trzeba spróbować osłabić, nie ignorując go, ale ucząc się go rozpoznawać i nie traktować jak prawdy o sobie.

 

Warto też przyglądać się momentom, kiedy to uczucie się nasila - co je wyzwala, jakie myśli za nim idą. Pomocna może być tu rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą. Nie musi Pani mierzyć się z tym sama.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Olga Żuk

Olga Żuk

To trudne uczucie, kiedy słyszymy jedno, a emocje podpowiadają coś innego. Nawet jeśli inni tłumaczą, że jesteś ważna i lubiana, czasem wewnętrzne poczucie bycia „na zewnątrz” nie znika od razu. Warto przyjrzeć się temu, skąd bierze się to uczucie — może to echo wcześniejszych doświadczeń, lęków albo obniżonego poczucia własnej wartości. Dobrze, że masz wokół siebie osoby, które to widzą i próbują Cię wspierać. Może warto też porozmawiać z kimś, kto pomoże Ci poukładać to, co czujesz.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Olga Żuk 

Jakub Buczko

Jakub Buczko

To bardzo trudne tak po prostu przestać myśleć o takich rzeczach, zwłaszcza gdy jest się osobą bardzo wrażliwą. Rozumiem też to doskwierające uczucie bycia niepotrzebną, które pod naporem takich właśnie myśli przychodzi niemalże samoczynnie. 

 

Problem jednak polega na tym, że czasem zdarza się nam "overthinkować" rzeczywistość. Nasze emocje biorą się nie z faktów, a z ich interpretacji, czyli np.:

 

*koleżanka nie odpisuje na wiadomość (fakt)

*chyba mnie nie lubi i się ze mnie naśmiewa (moja myśl) -> ta interpretacja rodzi smutek i poczucie wykluczenia

*koleżanka jest na obiedzie u dziadków i nie korzysta akurat z telefonu (realna sytuacja) -> gdy dowiemy się, że tak wyglądała rzeczywistość nasze emocje są bardziej neutralne, spokojniejsze

 

Warto zadać sobie pytanie czy na pewno myślę logicznie, czy nie wpadam właśnie w tzw. pętlę samodestrukcji, a w szerszej perspektywie usiąść i na spokojnie zastanowić się kiedy ostatnio czułam się potrzebna/lubiana, co powiedziałaby o mnie osoba (a może mój zwierzak), która mnie lubi. Można to nawet sobie zapisać lub powiedzieć do siebie na głos - wszystko po to, żeby stawić czoła temu negatywnemu myśleniu.

 

Każdy z nas jest na swój sposób wyjątkowy, mamy różne talenty i cechy, które prędzej czy później mają szansę być dostrzeżone i docenione. Nawet taka wrażliwość może się okazać silnym zasobem. 

 

Nie poddawaj się, trzymam za Ciebie kciuki!

 

Jakub

Weronika Rutkowska

Weronika Rutkowska

Dzień dobry, 

 

To, co Pani czuje, jest ważne, nawet jeśli inni mówią coś innego. Uczucie bycia wykluczoną, czy niepotrzebną może wynikać z dawnych zranień w relacji, które przekładają się na dzisiejszy odbiór świata. Myślę, że warto byłoby przyjrzeć się temu na psychoterapii, aby lepiej rozpoznać, skąd bierze się ten ból i w jaki sposób budować poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa w relacjach. 

 

Pozdrawiam

Weronika Rutkowska

Psychoterapeutka Gestalt

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

TW. Kryzys samobójczy, epizod depresyjny. Nic nie ma sensu.
Mam 40 lat i nie widzę sensu życia. Ja nie żyje, ja po prostu funkcjonuje. Praca, dom, praca. Nie mam partnera, znajomych, przyjaciół. Rodzina ma mnie w dupie. Gdy zwierzyłam się siostrze pół roku temu z myśli samobójczych, odcięła się ode mnie. Zamiast pomóc, przestała się odzywać. Pewnie dostanę odpowiedzi, żebym poszła do terapeuty tylko po co ? Biorę seronil, trochę mnie wyciszył , zmniejszył intensywność myśli samobójczych. Żadne leki, terapia nie zmienią mojego życia, może skoro i tak kiedyś umrę to po co to ciągnąć i się męczyć
Czy osoba, która żyje według pewnego schematu, obiecuje, że się zmieni,
Czy osoba, która żyje według pewnego schematu, obiecuje, że się zmieni, ale do tych zmian nie dochodzi, a pozostają jedynie obietnice i tłumaczenia, że potrzebuje więcej czasu .... w końcu może faktycznie się zmienić ? Ile szans powinna dostać taka osoba? Jak postępować w sytuacji kolejnego rozczarowania? Czy można w ogóle wymagać od innej osoby, aby się zmieniła?
Witam, czy wystawiają Państwo zaświadczenia w formie pisemnej?
Witam, czy wystawiają Państwo zaświadczenia w formie pisemnej?
Kryzys psychiczny całkowicie zaburza moje funkcjonowanie i zdrowie fizyczne. Natrętne myśli, bezsenność, chroniczne zmęczenie. Co mógłbym zrobić?
Dzień dobry, mam 32 lata i przechodzę przez kryzys psychiczny od jakiś 3 miesięcy. Poradziłem sobie z uzależnieniem od narkotyków ze wsparciem rodziny oraz mojej żony, ale to już było jakieś 3 lata temu i byłem normalnym mężczyzną cieszącym się z życia. Miałem w październiku stresową sytuację w pracy i konflikt z przełożonym, sytuacja wyszła na moje, że tak powiem, ale niesmak pozostał u kierownika oraz innych współpracowników- nie ma ku temu konkretnych przykładów, ale ja mam takie subiektywne odczucie. Nie umiem się pozbierać, nie śpię po nocach, byłem u psychologa- Pani psycholog stwierdziła, że jestem na tyle silny, że powinienem sobie z tym wszystkim samemu poradzić. Dodam, że staramy się z żoną o dziecko i też nam to nie wychodzi, podjęliśmy leczenie w klinice niepłodności, jest nadzieja, że będzie poprawa. Mój stan psychiczny przytłacza mnie, nie jestem tym samym człowiekiem, najprostsze rzeczy przynoszą mi trudność, które kiedyś robiłem od tak bez zastanawiania się i analizy i było to dla mnie jak małe piwo przed śniadaniem. Nie wiem co się ze mną dzieje, mam natrętne myśli, bezsenność oraz kołatanie serca, śpię po 4-5 godzin. Przestało mnie interesować cokolwiek i stałem się taki otępiały, jakbym się cofnął w rozwoju, takie mam odczucia. A przecież zawsze miałem dobre oceny w szkole i na studiach. Co w takiej sytuacji robić? Nie chciałem iść do psychiatry, ponieważ leki antydepresyjne leczą tylko objawy a nie przyczynę tych stanów. Zawsze byłem wrażliwym dzieckiem czy da się to jakoś wypracować, żeby natrętne myśli opuściły mnie i żebym wrócił do tego, co było przed pojawieniem się tych dolegliwości?
Trudności w panowaniu nad gniewem, krzykiem, do tego brak tego uczucia do męża, co kiedyś.
Witam, od pewnego czasu, już w sumie ponad rok, mam taki problem, że jestem ciągle zdenerwowana. Czasem mam dzień, że dosłownie wszystko mnie denerwuje, ale czasem jest też dobrze Jestem mamą dwójki dzieci 1 i 4 lata Jestem z nimi praktycznie sama, bo mąż pracuje za granicą, jest co weekend, ale narazie nie ma możliwości, aby został z nami Pomocy od babć i innych osób z rodziny nie mam praktycznie żadnej Każde wyjście do dentysty czy do fryzjera wiąże się z nerwami, a kto z nimi zostanie, kto się nimi zajmie itp Od pewnego czasu mam taki problem, że krzyczę, po prostu nie potrafię rozmawiać, tylko we wszystkim widzę problem i od razu zaczynam krzyczeć (potem mam wyrzuty sumienia, że robię to niepotrzebnie), ale nie umiem inaczej. Z mężem również dogadujemy się średnio, mimo że jak jest z nami to widzę, że się stara, dba o mnie i o dzieci, zawsze myśli o nas, mimo to ja w nim też widzę problem i mimo to, że wiem, że on robi coś dobrze, ja muszę wykrzyczeć, że wszystko co robi jest źle . Wczoraj powiedział mi, że te moje krzyki i kłótnie bezsensowne są już nie do wytrzymania Każde nasze zbliżenie jest dla mnie jak męczarnią. On naprawdę się stara, nie naciska na mnie, kupuje jakieś drobne i czasem też bardzo drogie prezenty dla mnie, ale ja nie czuję tego, co kiedyś. Nie lubię się już nawet całować, nie sprawia mi nic przyjemności i zmuszam się do tego, najchętniej zostałabym sama. Nie wiem co ze soba robić, nie chce, żeby nasz związek się rozpadł przeze mnie Mamy wspaniałe dzieci i nie wyobrażam sobie tego, że kiedyś moglibyśmy być osobno z mężem.
śmierć bliskiej osoby

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.