Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie w związku z partnerem uzależnionym od pornografii?

Hej. Jestem z moim chłopakiem już 5 lat. Jakoś 3 lata temu okazało się, że jest uzależniony od pornografii. Mam pracę w domu, więc jestem w nim praktycznie cały czas. Niechętnie wychodzę spotkać się ze znajomymi, chyba że wiem że on wtedy też wychodzi z domu. Z boku to może wyglądać jakbym go pilnowała, ale czuję, że po prostu unikam nieprzyjemnych dla mnie uczuć, które występują kiedy wracam do domu i wiem, że on to robił. Wiem, że to nie mój bagaż, ale z jakiegoś powodu bardzo biorę do siebie to, że on to ogląda, mimo że robi to od 20 lat. Wiem, że nawet jakbym była laską 10/10, to też by to robił, a jednak ciężko mi się od emocji i na myśl o tym czuję ścisk w żołądku. Poprzedni partnerzy też mieli ten problem. Czasem wracałam do domu i nawet w dzień kobiet potrafiłam zastać porno na ekranie komputera, ‚bo chciał sobie ulżyć, żeby potem móc się dłużej kochać’. Z poprzednimi też nie miałam szansy porozmawiać o tym, bo było że jestem popieprzona, że każdy to robi i w ogóle w czym problem. Z obecnym partnerem dużo rozmawiamy o tym. Kiedyś starał się przestać, ale potem w nagrodę za momenty abstynencji robił to znów. Teraz mówi, że nie uważa żeby to aż tak szkodziło naszej relacji, więc nie podchodzi do rzucenia tego, bo to zbyt trudne dla niego na ten moment. Nie ma za dużo czasu na to, bo tak jak mówię jestem w domu, ale ostatnio też powiedział mi, że kiedy wie że będę poza domem, to już myśli i tym, że sobie coś obejrzy. Pobrałam te apke, bo pomaga mi skupić się na sobie i wyjść faktycznie z tej spirali nieprzyjemnych myśli. Ale jednak czuję coś ciągle. Chciałabym z czysta głowa wychodzić i nie martwić się o nic i dać mu przestrzec na cokolwiek tylko potrzebuje.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Organizm pokazuje emocje, które pokazują, że coś jest nie tak jak być powinno. Zarówno ścisk w żołądku jak i unikanie powrotów do domu są oznaką Twojego wyczerpania. Masz doświadczenia podobne i nabrałaś przekonania, że to z Tobą jest coś nie tak. A to błędna interpretacja.  Psychologia nazywa to "traumą zdrady" gdyż tego typu zachowania jakich byłaś świadkiem są forma zdrady. Zabrano Ci intymność i obdarto z zaufania, które potem jest ciężko odbudować. Twoje uczucia są ważne i masz prawo je komunikować. Zadbaj o swoje granice. Terapia tutaj byłaby dobrą drogą ku dojściu do siebie w pełni. Oboje możecie pomyśleć o terapii dla par. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co przeżywasz, jest bardzo obciążające. Z czasem problem przestał dotyczyć wyłącznie pornografii, a zaczął wpływać na Twoje poczucie bezpieczeństwa i codzienne funkcjonowanie. Piszesz, że niechętnie wychodzisz z domu, bo obawiasz się, co wydarzy się pod Twoją nieobecność. To pokazuje, jak dużo miejsca ten temat zaczął zajmować w Twoim życiu.

Piszesz też coś bardzo ważnego – że wiesz, iż nawet gdybyś była „idealna”, partner prawdopodobnie i tak oglądałby pornografię. To świadczy o tym, że rozumiesz, iż jego zachowanie nie jest oceną Twojej atrakcyjności ani wartości. Niestety emocje nie zawsze podążają za tym, co podpowiada rozum, zwłaszcza jeśli w poprzednich relacjach doświadczałaś podobnych sytuacji i słyszałaś, że „przesadzasz”. Takie doświadczenia mogą sprawić, że temat staje się wyjątkowo bolesny.

Dobrze, że potraficie o tym rozmawiać. Jednocześnie zwraca uwagę, że partner obecnie nie widzi wystarczającej motywacji do zmiany, mimo że jego zachowanie wpływa na Twoje samopoczucie i relację. To ważny sygnał, którego nie warto bagatelizować.

Mam też wrażenie, że teraz równie ważne jak jego decyzje jest zaopiekowanie się Tobą. Skoro pobrałaś aplikację i próbujesz odzyskać spokój, to dobry krok. Warto dalej pracować nad tym, by stopniowo odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa niezależnie od tego, co partner zrobi podczas Twojej nieobecności. Nie dlatego, że problem przestaje istnieć, ale dlatego, że nie zasługujesz na życie w ciągłym napięciu i czuwaniu.

Jeśli partner w przyszłości będzie gotowy, pomocna może być konsultacja u psychologa seksuologa. Równolegle warto rozważyć także własne wsparcie psychologiczne, aby przepracować lęk, który narastał przez lata i odzyskać poczucie spokoju oraz wpływu na własne życie.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, że decyduje się Pani szukać wsparcia i skupić na sobie, jest niezwykle ważnym krokiem w stronę odzyskania własnego spokoju. Próba kontrolowania zachowań partnera i dostosowywanie swojego planu dnia do jego wyborów tworzy ogromne napięcie, odciągając Panią od własnych potrzeb i wolności. Praca ze specjalistą pomoże uświadomić sobie, że nie nosi Pani odpowiedzialności za decyzje partnera, oraz pozwoli zbudować stabilne poczucie bezpieczeństwa niezależne od tego, co dzieje się po wyjściu z domu.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Urszula Markowska

Urszula Markowska

Dzień dobry,

to, co opisujesz, wygląda na bardzo obciążające. Korzystanie z pornografii przez Twojego chłopaka nie jest Twoją winą ani odpowiedzialnością, ale może wpływać na Ciebie i na Waszą relację. Twoje odczucia - ścisk w żołądku, napięcie i unikanie wychodzenia z domu - mogą być sygnałem, że ta sytuacja przekracza Twoje granice i narusza Twoje poczucie bezpieczeństwa. 

Samo oglądanie pornografii nie musi być problemem, ale jeśli staje się nadmierne, przymusowe, trudne do kontrolowania i trwa dalej pomimo szkód, warto skonsultować się ze specjalistą zajmującym się uzależnieniami behawioralnymi i/lub seksualnością. Taka decyzja należy jednak do partnera. 

Ty masz pełne prawo mówić o tym, co czujesz, czego potrzebujesz i na co się nie zgadzasz. Własna konsultacja lub terapia mogłaby Ci pomóc lepiej rozpoznawać swoje granice i zastanowić się, czego potrzebujesz, by czuć się bezpiecznie w relacji. Mogłaby również zapewnić Ci przestrzeń i wsparcie w przeżywaniu emocji, które teraz Ci towarzyszą. 

 

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry 💙

To, co Pani opisuje, pokazuje, jak duży ciężar emocjonalny dźwiga Pani na co dzień. Naturalne jest, że doświadcza Pani lęku, napięcia i próbuje chronić się przed kolejnym zranieniem. Warto jednak pamiętać, że nie ponosi Pani odpowiedzialności za uzależnienie partnera ani jego decyzje. Dobrze, że rozmawiacie o tym otwarcie, ale równie ważne jest zadbanie o własne potrzeby i poczucie bezpieczeństwa. W takiej sytuacji wsparcie psychologa może pomóc odzyskać spokój i stopniowo uwolnić się od poczucia odpowiedzialności za zachowania partnera.

Pozdrawiam serdecznie
Psycholog Wiktoria


Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry.  To co Pani opisuje, pokazuje jak duży wpływ uzależnienie partnera ma na Pani poczucie bezpieczeństwa i codzienne funkcjonowanie. Zrozumiałe jest, że mimo świadomości, iż jego zachowanie nie wynika z Pani atrakcyjności, emocjonalnie nadal jest to bardzo bolesne. Warto pamiętać, że nie ma Pani wpływu na decyzję partnera o leczeniu ale ma Pani wpływ na zadbanie o siebie. Jeśli zauważa Pani, że lęk i potrzeba kontrolowania sytuacji zaczynają ograniczać Pani życie, dobrym krokiem będzie również skorzystanie z własnego wsparcia psychologicznego. Praca nad odzyskaniem poczucia bezpieczeństwa i zaufania jest równie ważna jak leczenie uzależnienia partnera.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Marta Drewniak

Marta Drewniak

Dzień dobry, cieszę się, że napisałaś na tym forum, jest tu wiele kompetentnych osób, które mogą udzielić ci wsparcia :) 

To, że widzisz, iż  zachowanie twojego chłopaka nie świadczy o Twojej atrakcyjności, i próbujesz wracać do własnego życia, pokazuje dużą świadomość. Nie jesteś przewrażliwiona. Po wcześniejszych doświadczeniach i kolejnych zranieniach Twój organizm nauczył się czujności — stąd ścisk w żołądku i potrzeba sprawdzania, czy możesz bezpiecznie wyjść.

Problem polega na tym, że Ty próbujesz odzyskać spokój, ograniczając własną wolność, podczas gdy partner nie widzi potrzeby zmiany. Nie odbudujesz zaufania sama. Jego odpowiedzialnością jest zdecydowanie, czy chce podjąć pracę nad swoim zachowaniem; Twoją — określenie granicy.

Nie: „masz tego nie robić”, spróbuj w zamian tak: „Nie chcę żyć w relacji, w której pornografia jest stałym elementem i odbiera mi poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nie chcesz nad tym pracować, muszę zdecydować, jak zadbam o siebie”.

Możesz stopniowo odzyskiwać swoje wyjścia, znajomych i własne życie, ale nie musisz uczyć się obojętności na coś, co Cię rani. Granice pokazują, co jest dla nas ważne, a ich przekraczanie naturalnie wywołuje dyskomfort i potrzebę obrony. Odbudowanie relacji wymaga uznania zranienia, odpowiedzialności i realnych działań — sama rozmowa bez gotowości do zmiany może nie wystarczyć. Powodzenia :)

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Czytając Pani wpis, mam wrażenie, że Pani problemem nie jest już to, czy partner ogląda pornografię, tylko że zaczęła Pani organizować własne życie wokół tego, żeby nie poczuć bólu związanego z jego wyborem.

I tu widzę coś bardzo ważnego: Pani chce „dać mu przestrzeń”, ale jednocześnie sama tej przestrzeni sobie Pani odbiera — rezygnuje Pani z wyjść, pilnuje jego nieobecności, a spokój zależy od tego, co wydarzy się w domu podczas Pani wyjścia.Może więc celem nie powinno być osiągnięcie stanu, w którym pornografia przestanie Panią obchodzić. Może celem jest odzyskanie prawa do własnego życia mimo tego, że partner podejmuje swoje decyzje.

I jeszcze jedno: skoro on mówi wprost, że nie widzi obecnie potrzeby zmiany, warto to przyjąć jako informację, a nie zadanie dla Pani. Nie musi Pani go pilnować, przekonywać ani „naprawiać”. Warto natomiast odpowiedzieć sobie na pytanie: jakiej relacji ja chcę i co zrobię, jeśli rzeczywistość nie będzie z tym zgodna?

To może być znacznie ważniejsze niż nauczenie się spokojnego wracania do pustego domu.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Kłamstwa męża: jak poradzić sobie z mężem, który nieustannie okłamuje i oszukuje?

Dzień dobry. Moje życie z mężem zamieniło się w koszmar. Mąż okłamuje mnie na każdym kroku- wymyśla historie na poczekaniu. Kłamie w mniej i bardziej ważnych sprawach. Mam wrażenie, że cała jego osoba jest jedną wielką mistyfikacją. Okłamał mnie odnośnie do swojego wykształcenia, odnośnie do przeszłości swojej, podróży, pieniędzy, rodziny, swoich chorób. Te wszystkie kłamstwa wyszły po czasie. Okłamał mnie w sprawie swoich długów, wykorzystał do spłaty tych długów moje oszczędności z czasów panieńskich-okradając mnie z wszystkich oszczędności i twierdząc, że te pieniądze są u niego na koncie i w momencie, kiedy musiałam je podjąć i naciskałam, to kłamał w żywe oczy, że jest awaria banku, nie może wybrać tych pieniędzy i wreszcie po przyciśnięciu do muru przyznał, że ich nie ma. Miałam sytuację podbramkową, musiałam sięgnąć po swoje oszczędności, których nie ma, bo mąż okłamywał mnie 3 lata i od 3 lat tych pieniędzy nie było. W zasadzie nie wiem, co jest prawdą, a co nie. Podkrada mi pieniądze i twierdzi, patrząc mi w oczy, że zgubiłam. Znajduję marihuanę pochowaną po kątach, to jest oburzony, bo to nie jest jego oczywiście. Proszę o pieniądze na rachunki (bo płacę ja) to nigdy nie ma, zawsze wymyśla jaka datę, kiedy je da i nigdy nie daje. Wymyśla terminy i nigdy ich nie dotrzymuje. Najgorsze, że kłamie i przechodzi nad tym, jak wychodzi prawda na jaw, do porządku dziennego, nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Nie powie nawet słowa przepraszam. Ja się zastanawiam, czy to nie jest objaw choroby. Ja jestem już zmęczona jego kłamstwami, sama brzydzę się kłamstwem i nie rozumiem jak można ciągle oszukiwać i kłamać i nie mieć nawet wyrzutów sumienia. Na moich barkach spoczywa wszystko- mąż nie chce robić nic: nawet po sobie nie sprząta, nie płaci rachunków, nie robi zakupów, nie chce zajmować się swoim dzieckiem. I ciągle kłamie. Czy jest dla nas jakaś szansa, czy zostaje tylko odejście i rozwód?

Ostatnio mam za sobą trudny okres po rozstaniu.
Witam. To, co napisze, jest tak traumatyczne dla mnie, że nie wiem, jak to napisać. Ostatnio mam za sobą trudny okres po rozstaniu. I zrobiłem coś, co jest niezgodne z moimi zasadami i przez to nie chce mi się już żyć. Po twardych dragach i alkoholu nie wiem sam, co pomyślałem se w głowie, poszedłem do prostytutki... Brzydzę się teraz sobą, to był wielki błąd, nie wiem, co mam zrobić, na pewno nigdy tego nie powtórzę. Nie było to spotkanie typowe tylko z zakresu fetyszu stóp... Tak wiem niektórym to obleśne, ale pod wpływem też substancji doszło do seksu oralnego. Nie myślałem wtedy. Jestem przegrany i zrozpaczony... Do tego dziewczyna z która mnie zostawiła przez moje głupie błędy, dalej jest dla mnie jedyna kochana osoba na świecie. Nawet jakbym to naprawił to, co mam jej powiedzieć? Nie chce tego mówić, co odwaliłem, bo nie jestem z tego dumny. Do tego jestem wierzący i czuje, że moja dusza jest rozerwana. Nie mogę na siebie patrzeć... Co mam zrobić? Jak se poradzić? Nie wiem, co mam zrobić. Nie mogę dopuścić sobie do myśli, że tak mi odbiło. Pomocy!
Szukam doświadczonego specjalisty ds. uzależnień, polećcie kogoś
Szukam kogoś dobrego od uzależnień, bardzo proszę o polecenie kogoś doświadczonego. Z góry dziękuję.
Mama nadużywa alkoholu, a siostra jest w niebezpiecznej dla siebie sytuacji. Nie mam już siły wszystkich ratować.
Witam! Mam problem z mamą, która nadużywa od paru lat alkoholu ,mimo wielokrotnie zwracanej uwagi (przez swoje córki oraz siostrę) nie widzi w tym nic złego ,w konsekwencji nie chce się leczyć. Mam też chorą psychicznie siostrę (zespół Aspergera ,schizofrenia), która leczy się u psychiatry i bardzo się o nią martwię, boję sie, że przez to co dzieje się w domu, znowu targnie na swoje życie(jedna próba samobójcza).Jestem tym załamana i nie mam już siły walczyć z mamą i jej nałogiem.Ciągle płacze ,mam coraz częściej kryzysy psychiczne.Za każde rady będę bardzo wdzięczna.
Jak odbudować zaufanie w związku po odkryciu uzależnienia od pornografii partnera?
jestem w juz w cztero letnim związku. na samym początku relacji dowiedziałam się, że mój partner ogląda porno - było to dla mnie zdradą i bardzo mnie zraniło, wyznaczyłam swoje granice, a on obiecał mi, że już więcej nie będzie tego oglądał. niestety wczoraj dowiedziałam się, że tak naprawdę nigdy nie przestał. po prostu uznał, że to nie ma większego znaczenia ani wpływu na niego i na nas, więc dalej to robił, codziennie wyszukując treści pornograficzne w internecie lub nawet masturbując się do „zwykłych” filmików skąpo ubranych dziewczyn w mediach społecznościowych. dowiedziałam się przypadkiem i on sam przyznał, że niedawno zorientował sie, że to uzależnienie i problem jednak nie potrafił nic z tym zrobić ani mi o tym powiedzieć. teraz gdy już znam prawdę zapewnił mnie, że zrobi wszystko co w jego mocy, żeby z tym skończyć i szuka formy pomocy u specjalisty. wiem, że to choroba i chce mu pomóc, jednak czuje do niego ogromne obrzydzenie. zachowuje się jak zwierzę, oglądając instagrama nie umie się opanować kiedy algorytm wrzuci mu na tablicę atrakcyjną kobietę. boję się , że już nigdy nie będę umiała na niego spojrzeć jak dawniej, że nie pozbędę się tego obrzydliwego obrazu człowieka, którego myślałam, że znam a jednak nie. nie wiem jak odbudować zaufanie i uczucie do niego - jakie kroki on powinien podjąć, żeby wesprzeć mnie w tej sytuacji? bardzo nie chce go tracić i kończyć naszego związku, ale ciężko mi go dotknąć choćby palcem - jak można to naprawić?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.