To, co przeżywasz, jest bardzo obciążające. Z czasem problem przestał dotyczyć wyłącznie pornografii, a zaczął wpływać na Twoje poczucie bezpieczeństwa i codzienne funkcjonowanie. Piszesz, że niechętnie wychodzisz z domu, bo obawiasz się, co wydarzy się pod Twoją nieobecność. To pokazuje, jak dużo miejsca ten temat zaczął zajmować w Twoim życiu.
Piszesz też coś bardzo ważnego – że wiesz, iż nawet gdybyś była „idealna”, partner prawdopodobnie i tak oglądałby pornografię. To świadczy o tym, że rozumiesz, iż jego zachowanie nie jest oceną Twojej atrakcyjności ani wartości. Niestety emocje nie zawsze podążają za tym, co podpowiada rozum, zwłaszcza jeśli w poprzednich relacjach doświadczałaś podobnych sytuacji i słyszałaś, że „przesadzasz”. Takie doświadczenia mogą sprawić, że temat staje się wyjątkowo bolesny.
Dobrze, że potraficie o tym rozmawiać. Jednocześnie zwraca uwagę, że partner obecnie nie widzi wystarczającej motywacji do zmiany, mimo że jego zachowanie wpływa na Twoje samopoczucie i relację. To ważny sygnał, którego nie warto bagatelizować.
Mam też wrażenie, że teraz równie ważne jak jego decyzje jest zaopiekowanie się Tobą. Skoro pobrałaś aplikację i próbujesz odzyskać spokój, to dobry krok. Warto dalej pracować nad tym, by stopniowo odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa niezależnie od tego, co partner zrobi podczas Twojej nieobecności. Nie dlatego, że problem przestaje istnieć, ale dlatego, że nie zasługujesz na życie w ciągłym napięciu i czuwaniu.
Jeśli partner w przyszłości będzie gotowy, pomocna może być konsultacja u psychologa seksuologa. Równolegle warto rozważyć także własne wsparcie psychologiczne, aby przepracować lęk, który narastał przez lata i odzyskać poczucie spokoju oraz wpływu na własne życie.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka