Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z lękiem o zdrowie dziecka i napadami lęku?

Dzień dobry, Przez 4 lata leczyłam się na depresję. Elicea + psychoterapia. Leczenie zakończyło się rok temu. Od jakiegoś czasu (2-3 miesiace)mam problemy ze snem i mocno bijącym sercem. Po szeregu badań , problemy kardiologiczne zostały wykluczone. Mam napady lęku, towarzyszy mi uczucie niepokoju. Obecnie moim największym problemem jest ogromny lęk o zdrowie syna. Co roku robię mu badania kontrolne (morfologia, ekg itp.) Zbliża się termin tych badań, a mnie paraliżuje strach przed wynikami. Nie mam żadnych podstaw, żeby myśleć, że coś może być nie tak, a jednak lęk jest tak silny, że utrudnia mi codzienne życie. Co robić?

User Forum

MS

6 miesięcy temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowna Pani,

depresja czy lęk mogą niestety być nawrotowe. W takiej sytuacji warto przypomnieć sobie, czego nauczyła się Pani w trakcie terapii, co wtedy pomagało. Jeśli czuje Pani, że sytuacja wymyka się spod kontroli, lęk uniemożliwia codzienne funkcjonowanie, warto zwrócić się ponownie do psychiatry. Czasem bywa tak, że nawet jeżeli zażywaliśmy leki bardzo długo, to depresja lub stany lękowe nawracają. Nie należy z tego względu oceniać siebie negatywnie, proszę po prostu zadbać o siebie. Może warto także rozważyć powrót na psychoterapię, ale do innej osoby lub w innych nurcie. 

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog. 

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry
Polecam psychoterapię w nurcie CBT, posiada szereg technik pozwalających przepracować problemy z lękiem i/lub ataki paniki. Pomocną również w danej sytuacji może być terapia EMDR pozwalającą zniżyć poziom lęku i dyskomfort somatyczny z pomocą bilateralnej stymulacji.

6 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

opisane objawy — lęk, napięcie, problemy ze snem i przyspieszone bicie serca — wskazują na nasilone objawy lękowe. Skoro badania kardiologiczne nic nie wykazały może Pani:

-Skonsultować się  z psychiatrą – być może potrzebne jest krótkoterminowe wsparcie farmakologiczne.

-Rozpocząć terapię – pomaga w pracy z lękiem o zdrowie i uczy, jak zatrzymywać katastroficzne myśli.

-W razie nasilenia lęku można skorzystać z bezpłatnego wsparcia:

Centrum Wsparcia – 800 70 2222 (całodobowo),

Telefon Zaufania – 116 123,

Poradnia Zdrowia Psychicznego – bez skierowania (pierwsza wizyta jest z psychiatrą, który kieruje na psychoterapię lub na konsultację psychologiczną).

To, że Pani objawy wróciły, nie oznacza porażki – to sygnał, że warto ponownie sięgnąć po pomoc.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Doradca Kariery, Psycholog 

6 miesięcy temu
Krzysztof Zięba

Krzysztof Zięba

Dzień dobry,
sytuacja, którą Pani opisuje widzę, że jest dla Pani bardzo obciążająca i utrudniająca funkcjonowanie . Objawy, które Pani opisuje na pewno warto skonsultować i z psychiatrą i z psychoterapeutą. Warto również przeanalizować czy przed wystąpieniem objawów (czyli 2-3 miesiące temu):
1) nie przeżyła Pani jakiegoś znaczącego wydarzenia z życia Pani lub Pani syna, wyzwalającego lęk (ciężkiej choroby, wypadku itp.), - tutaj należy poradzić się psychologa/psychoterapeuty
2) nie zaczęła przyjmować Pani leków lub nie odstawiła Pani leków(nie muszą to być leki od psychiatry), - tutaj należy skonsultować objawy z lekarzem, od którego Pani miałaby leki

Życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam,
Krzysztof Zięba
Psycholog.
 

6 miesięcy temu
Iryna Vatakh

Iryna Vatakh

Warto potraktować to jako sygnał, że potrzebuje Pani ponownie wsparcia — wrócić na psychoterapię, by przyjrzeć się temu lękowi i nauczyć się łagodzić jego objawy. Jeśli dolegliwości somatyczne (bezsenność, kołatanie serca) są bardzo nasilone, dobrze też skonsultować się z lekarzem psychiatrią.

 

To nie oznacza cofnięcia się w leczeniu, tylko etap, Pani organizm znów potrzebuje opieki.

6 miesięcy temu
Urszula Kiwit

Urszula Kiwit

Dzień dobry,

 

być może dobrze byłoby skorzystać ze wsparcia psychologicznego. Specjalista mógłby szerzej rozeznać się w Pani sytuacji życiowej i ustalić, czy potrzebuje Pani doraźnej pomocy w radzeniu sobie z opisywanymi przez Panią trudnościami, czy też powodem pogorszenia może być epizod depresyjny.

 

Pozdrawiam serdecznie

Urszula Kiwit

6 miesięcy temu
Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

 

Organizm po odstawianiu leków psychiatrycznych potrzebuje czasu, by się dostosować ponownie do Pani stylu życia, więc mogą występować pewne objawy z ciała po ich odstawieniu (jednak organizm był zależny od substancji przez jakiś czas). Oczywiście, to co Pani opisuje napady lęku i lęk o zdrowie można się temu przyjrzeć, gdzie leży głębsza przyczyna lęku o zdrowie syna. Racjonalizowanie i tłumaczenie jest dość krótkotrwałą formą radzenia sobie. Polecam skorzystać z terapii głębszej, która przykładowo przyjrzy się Pani historii rodzinnej oraz Pani roli jako rodzić.  Można w tych obszarach wyłuskać pewne informacje, które mogłyby być podłożem Pani lęku. Oczywiście wszelkie techniki oddechowe, mające na celu wyciszenie organizmu są tutaj jak najbardziej wskazane i mogą pomóc złagodzić Pani objawy. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Linnea Rasmusson

Psycholog

6 miesięcy temu
Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga MS,

Może być tak, że leczenie depresji przyniosło skutek - przynajmniej nic nie piszesz o nawrocie - ale "siły", które do Ciebie wróciły po pokonaniu depresji dały możliwość otwarcia innego problemu - zgromadzonych przez ten czas leków. Być może - tu tylko rozmyślam - depresja zabierała siły na odczuwania lęku, a on teraz mógł uderzyć ze zdwojoną siłą. Nie wiem, czy w przeszłości coś się zadziało ze zdrowiem syna i to doświadczenie mówi Ci, że coś się znowu może stać czy bardziej boisz się, że mogłoby się zadziać, ale przy tak silnych reakcjach myślę, że warto wrócić na terapię. Czasem jest tak, że gdy rozwiążemy jeden problem, od razu nadejdzie drugi. Masz już jednak doświadczenie z tym że umiesz zawalczyć o siebie. Wierzę, że i tym razem się uda.

 

Pozdrawiam ciepło 

6 miesięcy temu
Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Dzień dobry,


To, co ja zalecam: 


Wrócić na kilka spotkań do psychoterapeuty, porozmawiać-omówić wszystkie problemy. Może nie ma potrzeby terapii, ale konsultacje wspierające zdarzają mi się po kilku latach od leczenia i czasami kilka spotkań naprawdę wystarcza.


Jeżeli wracają uporczywe objawy somatyczne, to pewnie po pewnym czasie należy udać się na wizytę kontrolną do lekarza.

 

Warto zrozumieć, dlaczego objawy nawróciły w tym momencie.


Pozdrawiam serdecznie,
Psychoterapeuta 
Marcin Łazarski 

6 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

kiedy lęk jest tak silny, że utrudnia funkcjonowanie, zasadna jest wizyta u lekarza psychiatry i kontynuowanie psychoterapii.

 

Doraźnie warto zacząć od technik ugruntowania np: W momentach paraliżującego strachu proszę zastosować technikę 5,4,3,2,1 (zauważ 5 rzeczy, które widzisz; 4, które czujesz; 3, które słyszysz; 2, które czujesz zapach; 1, którą smakujesz) – to pomoże oderwać umysł od lęku i skupić się na teraźniejszości.

 

Pozdrawiam

Sylwia Harbacz- Mbengue

Psycholog

6 miesięcy temu
Iga Borkowska

Iga Borkowska

Dzień dobry, 
W pierwszym kroku na pewno warto byłoby wykluczyć problemy z tarczycą, bo mogą powodować objawy podobne do zaburzeń lękowych. 
Opisywane przez Panią objawy wskazują na podwyższony poziom lęku. Skoro niedawno przeszła Pani proces psychoterapii, pomocny może być trening mindfulness/kurs uważności, ponieważ ten typ umiejętności bardzo skutecznie pomaga radzić sobie z emocjami, m.in.regulować poziom lęku, czy zamartwiania się. Obecnie wiele miejsc proponuje stacjonarne i onlinowe treningi mindfulness. Ich skuteczność w leczeniu depresji czy zaburzeń lękowych jest bardzo wysoka.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Iga Borkowska

6 miesięcy temu
Sylwia Zając

Sylwia Zając

To co Pani opisuje, to nasilający się lęk o syna, jego zdrowie. Gdy wcześniej wystąpił epizod depresji układ nerwowy może być bardziej wrażliwy na przejawy stresu oraz silniej reagować na możliwe "czarne scenariusze". Objawy somatyczne, takie jak kołatanie serca bez podstaw medycznych, uczucie niepokoju w ciele to reakcja fizjologiczna na wyobrażenie "co mogłoby się stać". Ważne, że dostrzega Pani, że ten lęk i paraliżujący strach jest nadmierny. Najbardziej polecaną drogą pomocy jest tutaj psychoterapia, która pozwoli na przyjrzenie się myślom, reakcjom i Pani przekonaniom oraz odpowiednie techniki regulujące emocje, praca z myślami, wsparcie w trudnościach, oraz wskazane jak reagować na dane odczucia, sytuacje i inne.  Lęk często dotyka sfer, które nie dzieją się teraz a jedynie mogą się dopiero wydarzyć. Zazwyczaj jest to wyobrażenie sytuacji, przez które odczuwa się panikę. Aby móc poradzić sobie kompleksowo z doświadczanymi odczuciami, przeżyciami, być może również przeszłymi zdarzeniami (ze względu na minioną depresję) zalecana jest psychoterapia.

 

Z wyrazami szacunku

Psycholog, psychoterapeuta

Sylwia Zając

 

6 miesięcy temu
Marta Parysz

Marta Parysz

Dzień dobry,


Problem z myślami i obawami odnośnie wyników badań może mocno wpływać na codzienne funkcjonowanie. 
Opisywane objawy mogą sugerować, że dawne trudności w jakimś stopniu wróciły (ale niekoniecznie muszą oznaczać nawrot depresji).


Na pewno warto rozważyć konsultację psychologiczną i psychiatryczną, żeby upewnić się co do podłoża opisywanych objawów. 

Na codzień warto również wprowadzić techniki relaksacyjne, związane z uważnością. Polegają one na byciu w chwili obecnej, zauważaniu otoczenia wewnątrz mnie i wokół mnie, za pomocą wszystkich zmysłów. 
Tego rodzaju ćwiczenia pomogą zredukować odczuwane napięcie i lęk oraz zdystansować się od natłoku myśli. Jest to dobre rozwiązanie w ramach możliwości doraźnego samoradzenia.


Trzymam kciuki!


Pozdrawiam serdecznie,

Marta Parysz

6 miesięcy temu
Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

dzień dobry

 

W takiej sytuacji warto przyjrzeć się myślom, które towarzyszą lękowi - zastanowić się, jakie fakty za nimi stoją i jakie mamy dowody na to, że są prawdziwe. Istnieje wiele skutecznych technik pracy z lękiem, a pomocne mogą okazać się również materiały oparte na terapii ACT (Akceptacji i Zaangażowania).

Tego rodzaju myśli często mają tendencję do zapętlania się, dlatego jeśli stają się szczególnie uciążliwe, warto poszukać wsparcia oraz zadbać o odpoczynek i regenerację. Być może w ostatnim czasie wydarzyło się coś trudnego, co nasiliło objawy lękowe.

Dobrze jest także skontrolować stan zdrowia - szczególnie wykonać badania tarczycy, ponieważ zaburzenia jej pracy mogą dawać objawy podobne do lęku. Warto też sprawdzić poziom podstawowych mikroelementów. Jeśli wyniki okażą się w normie, dobrym krokiem będzie spotkanie z terapeutą, który pomoże znaleźć skuteczne sposoby radzenia sobie z lękiem.

 

z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

6 miesięcy temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

warto rozważyć konsultacje z psychiatrą oraz z psychoterapeutą/ką. W szczególności, że pisze Pani o trudności w codziennym funkcjonowaniu
Może być tak, że konsultacje te wystarczą, by opanować chwilowy kryzys, może też być tak, ze pojawi się potrzeba rozpoczęcia psychoterapii, by głębiej zrozumieć obecny kryzys. Nie oznacza to, że poprzednie leczenie było nieudane. 

 

Pozdrawiam 

Urszula Żachowska 

6 miesięcy temu
Urszula Małek

Urszula Małek

To, co opisujesz, wskazuje na nasilony lęk, który utrudnia Ci codzienne funkcjonowanie mimo braku realnego zagrożenia. To naturalne, że jako mama martwisz się o zdrowie dziecka, ale kiedy strach staje się paraliżujący i powtarza się mimo braku podstaw, może świadczyć o reaktywności lękowej, którą warto potraktować poważnie.

Pomocne może być ponowne wsparcie psychoterapeutyczne lub konsultacja psychiatryczna, aby omówić objawy i ewentualne strategie radzenia sobie z lękiem. W międzyczasie warto stosować techniki regulacji ciała, takie jak świadome oddychanie, krótkie ćwiczenia relaksacyjne, uważność czy stopniowa ekspozycja na sytuacje wywołujące lęk, np. rozmowy o badaniach czy powolne oswajanie myśli o nich.

Dobrym krokiem jest też uświadomienie sobie, że lęk nie odzwierciedla faktycznego zagrożenia, a Twoja obecność, spokój i przygotowanie to dla syna większe wsparcie niż kontrola i nadmierne zamartwianie się. Twoje reakcje są zrozumiałe, ale warto szukać sposobów, by lęk nie przejmował całkowicie kontroli nad codziennym życiem.

6 miesięcy temu
Marcin Kuszyński

Marcin Kuszyński

Dzień dobry,

 

czasami zdarza się tak, że podczas terapii zakończymy pracę nad jakimś celem a po jakimś czasie pojawi się potrzeba pracy nad innym - to zupełnie naturalne i spotykane zjawisko. Zachęcałbym do kontaktu z dotychczasowym terapeutą lub zaufaniu nowemu, celem pracy nad opisanym przez Pana/Panią tematem.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marcin Kuszyński

psycholog, certyfikowany terapeuta TSR, psychoterapeuta w procesie certyfikacji

5 miesięcy temu
lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Kryzys psychiczny całkowicie zaburza moje funkcjonowanie i zdrowie fizyczne. Natrętne myśli, bezsenność, chroniczne zmęczenie. Co mógłbym zrobić?
Dzień dobry, mam 32 lata i przechodzę przez kryzys psychiczny od jakiś 3 miesięcy. Poradziłem sobie z uzależnieniem od narkotyków ze wsparciem rodziny oraz mojej żony, ale to już było jakieś 3 lata temu i byłem normalnym mężczyzną cieszącym się z życia. Miałem w październiku stresową sytuację w pracy i konflikt z przełożonym, sytuacja wyszła na moje, że tak powiem, ale niesmak pozostał u kierownika oraz innych współpracowników- nie ma ku temu konkretnych przykładów, ale ja mam takie subiektywne odczucie. Nie umiem się pozbierać, nie śpię po nocach, byłem u psychologa- Pani psycholog stwierdziła, że jestem na tyle silny, że powinienem sobie z tym wszystkim samemu poradzić. Dodam, że staramy się z żoną o dziecko i też nam to nie wychodzi, podjęliśmy leczenie w klinice niepłodności, jest nadzieja, że będzie poprawa. Mój stan psychiczny przytłacza mnie, nie jestem tym samym człowiekiem, najprostsze rzeczy przynoszą mi trudność, które kiedyś robiłem od tak bez zastanawiania się i analizy i było to dla mnie jak małe piwo przed śniadaniem. Nie wiem co się ze mną dzieje, mam natrętne myśli, bezsenność oraz kołatanie serca, śpię po 4-5 godzin. Przestało mnie interesować cokolwiek i stałem się taki otępiały, jakbym się cofnął w rozwoju, takie mam odczucia. A przecież zawsze miałem dobre oceny w szkole i na studiach. Co w takiej sytuacji robić? Nie chciałem iść do psychiatry, ponieważ leki antydepresyjne leczą tylko objawy a nie przyczynę tych stanów. Zawsze byłem wrażliwym dzieckiem czy da się to jakoś wypracować, żeby natrętne myśli opuściły mnie i żebym wrócił do tego, co było przed pojawieniem się tych dolegliwości?
Nawroty derealizacji i niepokój w czasie wolnym po terapii OCD i planowanej odstawce leków
Dzień dobry, od kilku miesięcy uznaje się jako wolną od lęku przy OCD, nawet mam w planach odstawkę leków ale ostatnie kilka tygodni sieje u mnie w tej sprawie coraz więcej wątpliwości… W tygodniu funkcjonuje normalnie i chodze wszędzie gdzie mam ochotę albo potrzebę (wcześniej miałam z tym ogromne problemy ze względu na lęk przed wychodzeniem i derealizacje), natomiast w weekendy coraz częściej widzę u mnie jakiś niepokój gdy nie mam czym się stresować, w tygodniu zajmują mnie codzienne obowiązki a gdy mogę wreszcie odetchnąć to czuję się jakoś niespokojnie, gorzej… Mam pojedyncze epizody derealizacji których dawno nie miałam i mimo znania schematu nie wiem czemu akurat pojawia się w momencie gdy np jadę w znajome miejsca albo robię coś co jest dla mnie codziennością… nie wywołuje to już u mnie lęku ale bardziej martwi mnie czemu się znowu pojawia :( Jest na to jakieś wytłumaczenie patrząc na to ze pojawia się właśnie w sytuacjach spokoju i gdy nie mam nic na głowie?? Mam wrażenie że źle funkcjonuje bez stresu a jednak tak być nie powinno, mimowolnie chyba zamieniłam sobie lęk na codzienny stres, który też zajmuje dużo przestrzeni w głowie… jak mogę sobie z tym poradzić?? Na prawdę nie podoba mi się taki nawrót bez żadnych konkretnych powodów, w zasadzie zakończyłam terapię na tym tle i nawet jakbym chciała wrócić z taką mało pilną sprawą to realnie nie mam dla siebie czasu w ciągu tygodnia plus chciałabym zobaczyć czy umiem to załatwić sama bez powrotu do starych tematów tak na żywo…
Jestem młodą kobietą po 20 roku życia i od jakiegoś czasu przechodzę transformację psychiczną, w zasadzie nie miałam wyjścia
Dzień dobry. Jestem młodą kobietą po 20 roku życia i od jakiegoś czasu przechodzę transformację psychiczną, w zasadzie nie miałam wyjścia, gdyż kilka lat temu zaczęłam mieć obsesyjne myśli i uczucia, które się nasilały i utrudniały mocno moje życie. Teraz jestem w znacznie lepszym miejscu emocjonalnie, mimo że moje życie wygląda źle. Jedynymi osobami, które mam to moi rodzice, nie mam koleżanek ani chłopaka. Po skończeniu w tym roku studiów wiem, że wyprowadzam się za granicę i mam dobre przeczucia, wiem, że jestem w stanie osiągnąć sukces. Jednak gdy próbuję się zrelaksować i skupić na moich celach, jest w mojej głowie coś, co mnie wytrąca z pozytywnych uczuć i emocji. Codziennie jestem w huśtawce emocjonalnej i dotyczy to konkretnej rzeczy: gdy czuję, że czuję się świetnie i chcę się skupić na sobie i swoich celach, pojawia się lęk przed moją matką i obawa, że znowu powtórzą się sytuacje z przeszłości. Dopiero ostatnio odkryłam, że to przez nią miałam te obsesje, i gdy dotarłam do wnętrza siebie, zrozumiałam przyczynę, obsesje zniknęły w 98%. Jest to duży sukces, natomiast nadal blokuje mnie ten lęk, ponieważ mojej mamie zdarzało się wyżywać na mnie, to znaczy drzeć, ale to strasznie głośno, tak że aż głowa mi pękała. Czułam się wtedy bardzo pokrzywdzona i ona wtedy zachowuje się jakby była po prostu opętana, czasem potrafiła rzucać przedmiotami, wzrok jakby chciała zabić, zaciśnięte zęby, czuć było od niej nienawiść. Brzmi to strasznie i takie było, natomiast druga jej strona jest łagodna i dobra. Jest to dla mnie strasznie trudne, nie umiem się z tym pogodzić i jak widać, siedzi to we mnie i dosłownie nie pozwala iść dalej. Jedynie jestem w stanie się zupełnie odprężyć, gdy powiem sobie, że nie będzie jej już w moim życiu, jednak nie jestem w stanie tego zrobić. Lubię spędzać z nią czas i nie mam nikogo innego niż moi rodzice. Gdy rozmawiałam z nią parę razy na temat tego, że jej zachowanie jest niedopuszczalne i przez nią miałam nerwicę natręctw, twierdzi, iż kobiety są emocjonalne i nawet Jezus, gdy się zdenerwował to potrafił rzucać przedmiotami. Co za tłumaczenie. Ojciec, gdy był przy tych rozmowach, pyta się mnie, o czym ja mówię, twierdzi, że przecież nic takiego nie miało miejsca. Ostatnio, gdy miałam mieć wyrywany ząb mądrości, bałam się przez kilka tygodni przed tym, czy ona na mnie nie nawrzeszczy, że rachunek był zbyt wysoki. Raz, gdy byłyśmy razem w samolocie i wylała na mnie herbatę to nic nie powiedziałą, ale gdy potem ja przez przypadek na nią wylałam, bo ona się wtedy wierciła to przeklnęła mówiąc przy tym moje imię. Gdy byliśmy razem z moim tatą na wycieczce, to darła się na niego wniebogłosy, bo nie było miejsca do parkowania. Albo nawet jak się nie drze, to jest bardzo ofochana bez powodu, za każdym razem, gdy gdzieś razem jechaliśmy, to wszczynała kłótnie z moim ojcem bez powodu. I tak dalej, jest jeszcze wiele innych przykładów. Nie da się jej uspokoić, gdy wpada w furię, potrafi drzeć się jak opętana osoba przez długi czas. Nigdy nie widziałam kogokolwiek zachowującego się bardziej agresywnie niż ona wtedy. Czuję wtedy straszny lęk i napięcie, to jest jakby stres pourazowy. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić, na co dzień bardzo mi przeszkadza to, że czuję napięcie, mimo że mieszkam sama i chyba od 2 lat mojej matce nie zdarzyły się takie ataki furii, jednak ja wciąż je pamiętam. Jednak czuję je tylko wtedy gdy chcę się "otworzyć" na lepszą wersję siebie, którą mam w sobie i moja mama też potrafi być dobrą osobą, jednak życie w niepewności i z taką przeszłością, która jest ciężka do zaakceptowania.... Potrafię się od tego wszystkiego zdystansować, jednak czuję, że wtedy jestem trochę obok i nie mam do końca kontaktu ze sobą. Nie mogę żyć w takiej sytuacji, która wygląda jak bez wyjścia. Nie umiem jej zaufać, bo oczywiste jest, że takie sytuacje się powtórzą. Parę razy udało mi się ostatnio czuć zupełnie dobrze, ale wtedy gdy myślę o tym, że mam spędzić czas znowu z rodzicami, nie wiem, jak się zachowywać. Nie umiem udawać, że nic się nie stało. A z matką odbyłam już kilka rozmów i powiedziała z tego, co pamiętam, że się postara, jednak już nawet tego nie jestem pewna. Natomiast ojciec jest kompletnie zaślepiony i nigdy nie potrafił postawić granicy, był zupełnie bierny i nie bronił mnie. Nawet rozmawiając z nimi o tym, mam wrażenie, że wyolbrzymiam. Nie wiem, jak mam się rozwinąć i jednocześnie umieć z nimi żyć, bo nie chcę tracić z nimi kontaktu. Mam dosyć tych kontrastów, które mam w głowie i obrazów przeszłości - często matka kochająca, ale czasami diabeł. Moje emocjonalne życie przez to jest rozdarte. Kiedyś byłam długo w mrocznych miejscach w głowie, teraz jest znacznie lepiej, ale dalej emocje z przeszłości zostały w głowie. Nawet gdy ostatnio stwierdziłam, że nie mogę sobie najwidoczniej pozwolić na pełnię szczęścia, to najwidoczniej na razie sobie odpuszczę, nagle wszystko się emocjonalnie obniża: mam pesymistyczną wersją przyszłości. Potrzebuję porady.
Dzień dobry, Od kiedy jestem nastolatką, często słyszę od mężczyzn jednoznaczne propozycje.
Dzień dobry, Od kiedy jestem nastolatką, często słyszę od mężczyzn jednoznaczne propozycje. Nigdy nie ubieram się prowokacyjnie (jeansy i bluzki sportowe), nie maluję się, nie flirtuję itp. Zawsze jestem miła dla ludzi, ale sama nie mam odwagi rozpocząć rozmowy. Staram się być pomocna dla innych i często pytam się ludzi, czy im pomóc i może to sprawia, że ludzie myślą, że mogą mnie traktować przedmiotowo? Taką propozycję usłyszałam nawet od wujka (brat mojej mamy), który mieszkał piętro niżej... Nigdy nie skorzystałam z propozycji, ale zawsze wpływa to na mnie tak, że zamykam się w sobie i tracę chęć życia. Wczoraj sąsiad dał mi taką propozycję: że jeśli będzie mi brakować faceta, to zejdzie do mnie piętro niżej (choć sam wcześniej powiedział, że ma żonę, więc liczy tylko na okazję)... Obecnie przez takie sytuacje myślę, że zasługuję tylko na przedmiotowe traktowanie i że jestem nic nie warta, oraz wracają mi myśli samobójcze (a jestem już po czterech próbach, więc biję się z tym czy nie lepiej zakończyć wszystko i nie męczyć się z tym wszystkim). Czy takie sytuacje zdarzają się często? Czy tylko ja muszę być taką cichociemną, że aż prowokuje takie sytuacje?
Jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed codziennymi sytuacjami oraz szukać pomocy specjalisty?
Witam serdecznie. Odkąd pamiętam boję się...tak naprawdę wszystkiego. Wyjście do sklepu,kina, na miasto...(Nie jest to może paraliżujący strach, ale stres jest bardzo irytujący) Wszelkie sprawy urzędowe, potrafię przekładać wielokrotnie do momentu kiedy termin jest ostateczny... Nawet pójście do lekarza rodzinnego jest dla mnie bardzo stresujące, przez co bardzo rzadko bywam... Okulistę umawiałam i przykładałam prze półtora roku... Nie lubię poznawać nowych ludzi, nie umiem na luzie rozmawiać, nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego. Nie zjem nic w miejscu publicznym... Dodatkowo miewam paskudne zmiany nastroju. Potrafię nie odzywać się do nikogo godzinami a nawet dniami,bez żadnego powodu. Na szczęście? ludzie w moim najbliższym otoczeniu już po minie widzą, że nie ma sensu nawet podchodzić. Nie mam i nigdy nie miałam myśli samobójczych, ale coraz częściej zdarza nie się myśleć, że lepiej byłoby gdyby mnie nie było... Zdaję sobie sprawę, że potrzebuję pomocy specjalisty, ale...o ironio- boję się... Mam dość ciągłego stresu i uczucia pustki w duszy. Czuję, że życie mi ucieka a ja tracę naprawdę wiele ciekawych doświadczeń. Boję się, że zatracę się całkiem w ciemnych myślach...Proszę o porady jak zacząć i gdzie mogłabym konkretnie szukać pomocy.
ocd

OCD - Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne?

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD - Obsessive Compulsive Disorder), nazywane potocznie nerwicą natręctw to zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Jeśli Ty\Twój bliski zmaga się z OCD, warto szukać profesjonalnej pomocy.