Maciej Piątek
Dzień dobry.
To, co Pani opisuje wygląda na lęk antycypacyjny (czyli lęk przed lękiem) oraz reakcja organizmu na samą myśl o wizycie. Fakt, że ciało reaguje „wewnętrznym trzęsieniem” i zmianą rytmu oddechu już dzień wcześniej, pokazuje jaki to dla pani stres.
Jak poradzić sobie z jutrzejszą wizytą? Ponieważ wizyta u chirurga może być ważna dla Pani zdrowia, warto spróbować na nią dotrzeć, korzystając z kilku strategii obniżających napięcie:
Towarzystwo bliskiej osoby: Poproszenie kogoś zaufanego, by poszedł tam z Panią, może dać poczucie bezpieczeństwa i odwrócić uwagę od czarnych scenariuszy.
Zapas czasu: Warto przyjść nieco wcześniej, aby na spokojnie usiąść w poczekalni, oswoić się z miejscem i uniknąć stresu związanego z pośpiechem.
Praca z oddechem: Gdy poczuje Pani narastający niepokój, kluczowe jest wyciszenie układu nerwowego.
Technika wydłużonego wydechu – proszę spróbować brać spokojny wdech nosem (np. licząc w myślach do 3) i robić wyraźnie dłuższy, powolny wydech ustami (licząc do 5 lub 6). Taki oddech wysyła do mózgu sygnał: „jesteśmy bezpieczni”.
Perspektywa długoterminowa Aby lepiej zrozumieć ten problem, warto zadać sobie pytanie, czy podobne napady lęku pojawiają się u Pani również w innych miejscach (np. w urzędach, nowych sytuacjach społecznych), czy dotyczą wyłącznie lekarzy.
Na dłuższą metę najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie podjęcie współpracy ze specjalistą.
Specjalista pomoże Pani dotrzeć do źródła tego lęku, oswoić sytuacje i wyposaży Panią w narzędzia do samodzielnego wygaszania takich napadów w przyszłości.
Powodzenia!
















