Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z lękiem przed wizytą u chirurga szczękowego?

Witam ,ostatnio poprosiłam o poradę w temacie "Lęk i niepokój podczas wizyt lekarskich i w codziennych sytuacjach - co robić" , a do tego chciałabym dodać że jutro mam wizytę u chirurga szczękowego a dzisiaj już odczuwam trzęsienie wewnętrzne ale i też tak jakoś już dziwnie mi się oddycha , dwa tygodnie temu nie dotarłam na tą wizytę chyba ze strachu i zostałam przełożona przeze mnie na jutro a dziś powtórka z rozrywki ,okropne uczucie nie potrafię tego uspokoić 😞
Maciej Piątek

Maciej Piątek

Dzień dobry.
 

To, co Pani opisuje wygląda na lęk antycypacyjny (czyli lęk przed lękiem) oraz reakcja organizmu na samą myśl o wizycie. Fakt, że ciało reaguje „wewnętrznym trzęsieniem” i zmianą rytmu oddechu już dzień wcześniej, pokazuje jaki to dla pani stres. 
 

Jak poradzić sobie z jutrzejszą wizytą? Ponieważ wizyta u chirurga może być ważna dla Pani zdrowia, warto spróbować na nią dotrzeć, korzystając z kilku strategii obniżających napięcie:
 

Towarzystwo bliskiej osoby: Poproszenie kogoś zaufanego, by poszedł tam z Panią, może dać  poczucie bezpieczeństwa i odwrócić uwagę od czarnych scenariuszy.

Zapas czasu: Warto przyjść nieco wcześniej, aby na spokojnie usiąść w poczekalni, oswoić się z miejscem i uniknąć stresu związanego z pośpiechem.

Praca z oddechem: Gdy poczuje Pani narastający niepokój, kluczowe jest wyciszenie układu nerwowego. 
Technika wydłużonego wydechu – proszę spróbować brać spokojny wdech nosem (np. licząc w myślach do 3) i robić wyraźnie dłuższy, powolny wydech ustami (licząc do 5 lub 6). Taki oddech wysyła do mózgu sygnał: „jesteśmy bezpieczni”.
 

Perspektywa długoterminowa Aby lepiej zrozumieć ten problem, warto zadać sobie pytanie, czy podobne napady lęku pojawiają się u Pani również w innych miejscach (np. w urzędach, nowych sytuacjach społecznych), czy dotyczą wyłącznie lekarzy.
 

Na dłuższą metę najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie podjęcie współpracy ze specjalistą
Specjalista pomoże Pani dotrzeć do źródła tego lęku, oswoić sytuacje i wyposaży Panią w narzędzia do samodzielnego wygaszania takich napadów w przyszłości.
 

Powodzenia!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agata Radecka

Agata Radecka

Warto skorzystać z psychoterapii żeby zaczęła Pani rozumieć przyczynę swoich lęków. Jeżeli potrzebuje Pani konkretnych sposobów dobrze jest skorzystać z psychoterapii poznawczo-behawioralnej a jeśli chciałaby Pani popracować głębiej nad swoimi trudnościami polecam psychoterapię psychodynamiczną. Praca nad lękiem to proces, ale rozumiem, że w takiej chwili potrzebuje Pani po prostu konkretnej "recepty".

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pani Angeliko, 

 

Wygląda na to, że już sama myśl o wizycie uruchamia w Pani organizmie alarm, jakby czekało Panią coś bardzo niebezpiecznego. Trzęsienie wewnętrzne, napięcie czy trudność ze spokojnym oddechem często są objawami silnego lęku, a nie oznaką realnego zagrożenia. Być może nie musi Pani dziś walczyć z tym lękiem ani próbować go całkowicie wyciszyć. Czasem pomocne jest powiedzenie sobie: Boję się, ale mogę pojechać na wizytę mimo tego strachu.” Odwaga nie polega na braku lęku, lecz na zrobieniu kroku pomimo niego.

Proszę też pamiętać, że jeśli dwa tygodnie temu lęk był silniejszy od Pani, to nie oznacza, że jutro będzie tak samo. Czy jest coś konkretnego w tej wizycie, czego obawia się Pani najbardziej?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

To, co Pani teraz przeżywa, to lęk antycypacyjny, czyli naturalna reakcja układu nerwowego, który pamięta poprzedni stres i już teraz próbuje „ustrzec” Panią przed jutrzejszą wizytą. Proszę pamiętać, że to wewnętrzne drżenie i zmieniony oddech to jedynie fizjologiczne objawy nadmiaru adrenaliny – choć są niezwykle nieprzyjemne, są całkowicie bezpieczne dla zdrowia i w końcu miną.

Aby jutro zdołała Pani dotrzeć na wizytę, warto przede wszystkim przestać walczyć z tymi objawami i pozwolić ciału na to drżenie, powtarzając sobie w myślach, że to tylko przejściowe emocje, a nie realne zagrożenie. Kiedy oddech staje się dziwny, kluczowe jest świadome wydłużanie wydechu – na przykład wdech nosem na cztery sekundy i długi, spokojny wydech ustami na sześć sekund, co fizycznie zmusza organizm do wyciszenia. Proszę nie myśleć o całej jutrzejszej wizycie, a zamiast tego zastosować strategię małych kroków, skupiając się wyłącznie na najbliższej godzinie, potem na ubraniu się, a wreszcie na samym wejściu do placówki.

Po wejściu do gabinetu warto od razu, zupełnie szczerze uprzedzić chirurga o swoim silnym lęku i napadach paniki; lekarze bardzo często spotykają się z takimi reakcjami i potrafią dostosować tempo pracy, co zdejmuje z pacjenta ogromny ciężar. Dziś proszę podejść do siebie z ogromną łagodnością, a jutro – nawet z tym lękiem pod pachą i drżeniem – spróbować tam pójść, ponieważ każde takie przełamanie jest milowym krokiem do osłabienia tych napadów w przyszłości.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

To, co opisujesz, bardzo przypomina silny lęk przed wizytą, a to bywa strasznie męczące, ale da się to trochę obniżyć już teraz. Skup się na bardzo wolnym oddechu i na tym, żeby nie walczyć z uczuciem, tylko je „przeczekać” falą przez kilka minut.

Usiądź albo połóż się wygodnie i oprzyj stopy o podłogę. Oddychaj wolno: wdech nosem przez 4 sekundy, wydech ustami przez 6 sekund. Zrób 10 takich oddechów, bez poganiania siebie. Rozejrzyj się i nazwij w myślach 5 rzeczy, które widzisz, 4 które czujesz dotykiem, 3 które słyszysz. Nie sprawdzaj co chwilę, „czy już minęło”, bo to zwykle nakręca objawy.

  Przed wyjściem przygotuj sobie wszystko dziś wieczorem, żeby rano było mniej napięcia. Możesz też od razu na początku powiedzieć lekarzowi: „Bardzo się stresuję i miałam już trudność z dotarciem na wizytę, proszę mówić mi krok po kroku.” To jest całkiem normalne i lekarze naprawdę to słyszą. Warto też poprosić o chwilę przerwy, jeśli poczujesz, że lęk rośnie. Jeśli „dziwne oddychanie” oznacza narastającą duszność, ból w klatce piersiowej, omdlenie, silne kołatanie serca albo objawy nie słabną po uspokojeniu oddechu, potrzebna jest pilna ocena medyczna. 

Karolina Śliwińska

Karolina Śliwińska

Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo silna reakcja lękowa uruchamiająca się już na samą myśl o jutrzejszej wizycie. Organizm zaczyna reagować tak, jakby zagrożenie działo się tu i teraz, mimo że sama wizyta jeszcze się nie odbywa. Stąd może pojawiać się wewnętrzne drżenie, napięcie, poczucie dziwnego oddechu, niepokój w ciele i trudność z uspokojeniem się.

To bardzo nieprzyjemne, ale ważne: sama obecność takich objawów nie oznacza, że Pani sobie nie poradzi. Lęk często „przekonuje”, że trzeba uciec, odwołać, przełożyć, bo wtedy napięcie na chwilę spada. Problem w tym, że po takim uniknięciu lęk zwykle wraca jeszcze silniej przy kolejnej próbie - dokładnie tak, jak Pani teraz opisuje.

Dlatego celem na jutro nie musi być całkowity spokój. Celem może być pójście na wizytę z lękiem, krok po kroku, bez oczekiwania, że najpierw musi Pani poczuć się dobrze.

Na dziś proszę spróbować nie walczyć z objawami na siłę. Im bardziej próbujemy „natychmiast się uspokoić”, tym częściej organizm odbiera to jako kolejny sygnał alarmowy. Pomocne może być spokojne nazwanie tego, co się dzieje.

 

Może Pani zrobić teraz kilka prostych rzeczy:

Usiąść wygodnie, oprzeć stopy o podłogę i przez minutę tylko zauważać kontakt stóp z podłożem. Potem oddychać spokojniej, ale bez wymuszania głębokiego oddechu. Przy lęku często próbujemy nabierać za dużo powietrza i wtedy robi się jeszcze dziwniej. Lepiej oddychać wolniej, łagodnie, z dłuższym wydechem, np. wdech nosem i spokojny, dłuższy wydech ustami.

 

Proszę też rozważyć, czy ktoś bliski może Pani jutro towarzyszyć - nawet tylko w drodze lub w poczekalni. Czasem obecność drugiej osoby bardzo pomaga nie wycofać się w ostatnim momencie.

Najważniejsze: nie musi Pani wygrać z lękiem przed wizytą. Wystarczy, że nie odda mu Pani decyzji. Może Pani się bać i jednocześnie zrobić to, co jest dla Pani ważne.

Jeśli jednak objawy będą bardzo nasilone, nietypowe, pojawi się ból w klatce piersiowej, omdlenie, silna duszność albo poczucie realnego zagrożenia zdrowia, proszę skontaktować się z lekarzem lub pomocą doraźną. 

A jeśli takie reakcje powtarzają się częściej, warto poszukać regularnego wsparcia psychoterapeutycznego, bo z lękiem przed wizytami i sytuacjami medycznymi można skutecznie pracować.

 

pozdrawiam serdecznie 

Karolina Śliwińska 

Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry

Terapia w nurcie poznawczo-behawiorralnym lub EMDR dobrze daje radę z podobnymi trudnościami. Tutaj jest ważne odwrażliwienie na aktualne sytuacje i przepracowanie negatywnego doświadczenia z przeszłości

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Warto zwrócić uwagę, jakie myśli pojawiają się w głowie, gdy myśli Pani o jutrzejszej wizycie. Często to właśnie nasze przewidywania i interpretacje sytuacji wpływają na poziom lęku, a organizm reaguje wtedy napięciem, drżeniem czy trudnościami z oddychaniem.

Może Pani spróbować zadać sobie pytanie: „Czego dokładnie się boję? Co według mnie może się wydarzyć?”. Samo nazwanie tych obaw bywa pomocne. Warto także przyjrzeć się najgorszemu możliwemu scenariuszowi i zastanowić się jakie jest realne prawdopodobieństwo jego wystąpienia. 
 

Jeśli takie reakcje pojawiają się regularnie przed wizytami lekarskimi i zaczynają prowadzić do odwoływania terminów, warto rozważyć rozmowę z psychologiem.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Angeliko.

Wygląda to na bardzo silną reakcję lękową związaną z oczekiwaniem na wizytę. Objawy takie jak drżenie, uczucie duszności czy wewnętrzny niepokój są częstym przejawem lęku i choć są bardzo nieprzyjemne, same w sobie nie są niebezpieczne.

To, że dwa tygodnie temu nie udało się dotrzeć na wizytę, pokazuje jedynie, jak silny jest ten lęk, nie świadczy o braku siły czy motywacji. Proszę spróbować potraktować jutrzejszą wizytę jako mały krok w kierunku odzyskania kontroli nad swoim życiem. Nie chodzi o to, by nie czuć lęku, ale by mimo niego zrobić ten krok.

Jeśli takie reakcje pojawiają się również w innych sytuacjach, warto rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą. Lęk przed wizytami lekarskimi jest trudnością, z którą można skutecznie pracować.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Zobacz podobne

Jak pomóc synowi z depresją i zaburzeniami lękowymi, który nie wychodzi z domu?
moj 40 letni syn od póltora roku nie wychodzi z domu i nie wpuszcza mnie do siebie. Cierpi na depresje i zaburzenia lekowe. Co robić? jak postępować ? jak mu pomóc?
Jestem zawiedziona psychoterapeutką, walczę z lękami i nie dostałam narzędzi. Jest gorzej.
Dzień dobry, co zrobić by powiedzmy przełamać się do terapii na nowo? Od praktycznie 4 miesięcy chodziłam na terapię, wcześniej się poprawiło, a ostatnio jedyne co, to widziałam jak jest coraz gorzej. Mówiłam o tym od paru sesji, nie dostałam ŻADNYCH narzędzi przez cały proces i sama nie wiem jakim cudem lęki się wtedy na jakiś czas poprawiły. Przed świętami na sesji zostałam skrytykowana, poczułam się okropnie, ale już starałam się to puścić mimo uszu. Lęki miałam raz mniej ,a raz bardziej nasilone, więc oczywiście po przerwie o tym opowiedziałam, bardziej dokładnie podkreślając, że nie wiem jak sobie z tym radzić, licząc, że dostanę jakąś poradę co robić, by do lęku nie dochodziło. A usłyszałam: "Musisz iść do psychiatry, bo tu bez leków raczej nic nie zdziałamy". Rozumiem, że w niektórych przypadkach jest to potrzebne, ale raczej nie wtedy, gdy nawet nie miałam okazji poradzić sobie z lękiem poprzez jakieś ćwiczenia, jedyne co dawało mi jakieś poczucie, że się poprawia to samo to, że jestem pod opieką specjalisty. Tyle gorzej jak ten specjalista wypytuje jedynie o rzeczy niewygodne dla mnie, nieistotne a ja po miesiącu jedyne co wiem to, że mam lęki. Po tym, jak usłyszałam o psychiatrze to od razu nie mogłam nadal rozmawiać, resztę sesji terapeutka tak ciągnęła to mówiąc nadal o wizycie u lekarza. Od tego czasu jestem strasznie przygnębiona, czuję się w otoczeniu innych jakbym serio "wariowała". Wiadomo, kłopoty nie wybierają, ale ja zawsze się obwiniałam za taki lęk i uważałam inna od ludzi , a teraz to już w ogóle. Patrzę w lustro i zamiast myśleć o sobie jak zawsze, że jestem bardzo zabawną osobą i mam wokół siebie znajomych, to jedyne co mi przychodzi do głowy to: wariuję, sama się w to wpędziłam. Mam teraz straszną blokadę, boję się, że nikomu już nie zaufam, bo jedyne co widzi w moich problemach to wariactwo. Wiem, że mimo wszystko nadal potrzebuję do kogoś chodzić, ale już nawet nie wiem do kogo. Po ostatniej sesji lęk mi kompletnie zniknął, ale to chyba reakcja na szok. Co robić? Codziennie od sesji mam ochotę nie wychodzić z domu, bo czuję się źle ze sobą.
Czy farmakologia może pomóc przy stresie i objawach somatycznych?
Dzień dobry. Czy farmakologicznie można pomóc, jeżeli stres powoduje spięcie mięśni -> spięcie mięśni powoduje większy stres -> przez co cały czas jestem zdenerwowany , czuję w sobie złość i wewnętrzne napięcie i nakręcanie samego siebie złością .... Chodzi oczywiście o uzupełnienie masaży, ruchu, relaksu spacerów itp. No i oczywiście coś łagodnego, aby tylko wspomóc się, a nie otępić.
Nie wiem jak sobie poradzić w obecnym czasie, a mianowicie nadchodzą święta, a dla mnie to najcięższy czas w życiu
Dzień dobry , nie wiem jak sobie poradzić w obecnym czasie a mianowicie nadchodzą święta a dla mnie to najcięższy czas w życiu ( jednym słowem nienawidzę świat - boje się tego czasu i rzeczy z nim związanych ) . Co roku jest u mnie to samo , uciekam od życia w tym okresie i mam tak do stycznia - lutego . Ktoś wie jak można mi pomóc ??
Chyba nie umiem sobie poradzić ze sobą, od lipca mój stan się polepsza i pogarsza i psychicznie i fizycznie, czuję ucisk w gardle, raz męczy mnie tydzień później mam chwilę spokoju i znów...
Hej , jestem Wiktoria chyba nie umiem sobie poradzić ze sobą , od lipca mój stan się polepsza i pogarsza i psychicznie i fizycznie czuje ucisk w gardle raz męczy mnie tydzień później mam chwilę spokoju i znów .. stresuje się jak gdzie muszę wyjść sama albo sama zostać w domu . Jestem w związku małżeńskim 3 lata mam 2 dzieci, nie jestem szczęśliwa ... Są dni kiedy było fajnie super ale odkąd urodziłam syna 3 lata temu oddaliliśmy się od siebie ja zaczelam po porodzie chorować . Zdiagnozowali u mnie guza tarczycy jestem już po wycięciu , później operacja zatok nieudana czeka mnie kolejna , zakrzepica żył po usuwaniu żylaków i w kółko coś . Po operacji tarczycy kiedy wróciłam do domu mój mąż się odemnie odsunął . Nie wiem co się stało nie chciał ze mną siedzieć , nie wspierał ,wolał wyjść z synem z domu i pisać smsy że mam sobie przemyśleć czy to ma sens od tamtej pory dużo razy słyszałam że mam się zastanowić , finalnie zostawałam . Mąż jest typem który ze mną walczy np. Nie mogę mieć koleżanek .. choć mam tylko 1 na dobrą sprawę która jest jak siostra od 8 lat i widzę się z nią raz w roku bo mieszka zagranicą. Jest typem który wyzywa innych , obraża , przez to przyjaciółka nie była nawet na moim ślubie . Dusze się już w tej relacji ale boje się co by było gdybym odeszła. Moja córka jest autystyczna nie pracuje mam marne 2600 z tytułu rezygnacji z pracy co miesiąc plus 500+ nie dałabym rady chyba utrzymać dzieci , siebie i wynajętego mieszkania . To nie jedyne problemy odkąd jestem z mężem raz mam raz nie mam kontaktu z byłym partnerem obydwoje nas do siebie ciągnie nasze rozstanie było przez głupotę ani on ani ja nie potrafimy o siebie zapomnieć ale razem też nie będziemy jestem pomiędzy przeszłością , tym co jest i tego czego się boje . Proszę powiedzcie co mam robić . Ps. Dodam że mam 25 lat , z mężem praktycznie nie uprawiamy seksu czasem ciągnie się to 2-3 mc wychodzę z inicjatywą coś zrobimy i znowu nic , jest mi już wstyd samej przed sobą bo śnie że go zdradzam .
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.