Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z zazdrością w związku na odległość?

Mam problemy z zazdroszczą. Jestem już w długim związku jednopłciowym oraz na odległości, prawie 1,5 roku i zawsze jestem zazdrosna nawet przez głupoty, naprzykład teraz zawsze jak nawet usłyszę imię jej przyjaciela, odrazu odczuwam zazdrość. Nie jestem pewna, dlaczego tak się dzieje, możliwe przez to, że jeszcze za długo do naszego związku ona się zakochała w nim i były różne pocałunki, ponieważ jej ciekawiło jak to jest, całować się. Ja rozumiem, co było do mnie, to było i każdy ma do tego prawo, ale nie mogę sobie poradzić, nie mogę przestać być zazdrosną. Ona mówi, nie ma żadnych aluzji, są tylko przyjaciółmi z dzieciństwa, ufam jej, ona by nigdy nie zdradziła, ale jednak ja nie mogę siebie kontrolować. Przez nasz związek lgbt jej jest ciężko powiedzieć mu że jest w związku i staram się nie mówić jej ciągle, żeby powiedziała. Wydaję się , że głównie przez te dwa wątki raczej jestem zazdrosna. Jednak mój przeszły związek, prawie rok, był w całości z zazdrości oraz zakazów, nie mogłam się przytulać i tp, już wiem że to jest nie normalnie i na szczęście nie mam już tak, ale taki związek myślę też może mieć wpływ co się teraz dzieje. Jak mam sobie poradzić z zazdrością? nie chciałabym znowu złamać związek przez to i zależy mi na nim. ja rozumiem jej, ale nie kontroluję tą emocję, chcę w całości nie czuć zazdrości, bo to jest najgorszy stan moim zdaniem
Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

To, że masz świadomość swojej zazdrości i chcesz nad nią pracować, to już ważny krok. Z tego, co opisujesz, wynika, że mogą na nią wpływać zarówno wcześniejsze doświadczenia partnerki, jak i Twój poprzedni związek, w którym zazdrość i kontrola były obecne. Takie przeżycia mogą sprawiać, że lęk uruchamia się nawet wtedy, gdy nie ma realnego zagrożenia. Warto uczyć się odróżniać fakty od obaw i otwarcie rozmawiać z partnerką o swoich emocjach, bez obwiniania. Jeśli zazdrość nadal będzie bardzo silna, pomocna może być rozmowa z psychologiem.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Związki na odległość są niesamowicie trudne z wielu przyczyn. Dzieląca Was odległość jak i zazdrość, która jest punktem zapalnym i bez wątpienia nie pomaga. Rozumiem, że Twoja partnerka jest biseksualna a ty obawiasz się, że ona Ciebie zostawi dla niego? Patrzysz przez związek, który był w przeszłości, a jak piszesz, był on toksyczny. Niestety, zazdrość może zniszczyć związek, ale weź kartkę, przedziel na pół i po prawej stronie napisz FAKTY które przemawiają za tym, że masz powody ku temu, aby obawiać się zdrady, a po lewej stronie MITY czyli myśli, które są mało prawdopodobne, co do ich realizacji.  Gdybyś potrzebowała wsparcia to zapraszam, jestem po szkoleniach z LGBT+ w gabinecie psychologicznym oraz w szkole psychoterapii CBT.

 

Piotr Ziomber - psycholog

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Myślę, że ważne jest to, iż nie próbujesz usprawiedliwiać zazdrości kontrolowaniem partnerki. Wręcz przeciwnie: dostrzegasz swoje emocje i zastanawiasz się, skąd się biorą, to dobry punkt wyjścia do zmiany moim zdaniem.

Zazdrość sama w sobie nie świadczy o braku zaufania. Czasem pojawia się nawet wtedy, gdy wiemy, że druga osoba jest wobec nas lojalna. Bywa związana z wcześniejszymi doświadczeniami, lękiem przed utratą bliskiej relacji czy poczuciem zagrożenia, a nie z tym, co dzieje się tu i teraz.Zamiast walczyć z tą emocją, warto spróbować ją lepiej poznać. Zastanowić się, co pojawia się pod zazdrością: czy jest to lęk, że nie będziesz wystarczająca, obawa przed odrzuceniem, a może wspomnienia z poprzedniego związku, w którym zazdrość i kontrola były codziennością.

To, że odczuwasz zazdrość, nie oznacza, że zniszczysz ten związek. O relacji dużo bardziej świadczy to, co robimy z własnymi emocjami. Jeśli jednak zauważysz, że zazdrość zaczyna coraz bardziej wpływać na Twoje samopoczucie lub relację, warto porozmawiać o tym z psychologiem. Nie po to, by przestać czuć, ale by odzyskać większy spokój i poczucie bezpieczeństwa.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Jako psycholog zaznaczam, że zazdrość w relacji na odległość oraz przy wcześniejszych trudnych doświadczeniach z zaufaniem i dawnym toksycznym związkiem jest naturalną, choć bolesną reakcją obronną organizmu. Kluczem nie jest walka o całkowite wyeliminowanie tej emocji, ale zauważenie, że jej podłożem jest dawny brak poczucia bezpieczeństwa oraz trudność partnerki z otwartą deklaracją relacji przed przyjacielem. Praca nad tym stanem wymaga nazwania własnych granic, budowania poczucia wartości niezależnie od zachowań drugiej strony oraz przepracowania przeszłych traum w bezpiecznym kontakcie ze specjalistą.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Oliwia Grzemba

Oliwia Grzemba

Witam,

 

Warto byłoby rozważyć terapię przede wszystkim indywidualną, a niekiedy też się zaleca terapię związków w celu poprawy komunikacji.

Często przyczyny zazdrości biorą się z przeżyć we wczesnych etapach życia.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Oliwia Grzemba

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, może być bardzo przerażające - szczególnie kiedy pojawia się nagle i towarzyszą temu objawy z ciała, takie jak kołatanie serca, zmiana oddechu czy wrażenie „dziwnego” uderzenia serca. Wiele osób podczas napadu paniki ma bardzo silne przekonanie, że dzieje się coś zagrażającego życiu, mimo że sam napad lęku nie oznacza, że faktycznie traci kontrolę albo że zaraz wydarzy się coś złego.

Jednym z mechanizmów, które często podtrzymują takie napady, jest skupienie uwagi na objawach z ciała. Przykładowo: pojawia się pojedyncze mocniejsze uderzenie serca → pojawia się myśl „coś jest nie tak” → rośnie lęk → organizm reaguje jeszcze większym pobudzeniem → objawy stają się silniejsze. To może tworzyć błędne koło.

Jednocześnie, ponieważ opisujesz objawy dotyczące serca, warto porozmawiać o tym z lekarzem, szczególnie jeśli nigdy nie były one sprawdzane. Nie dlatego, że trzeba zakładać najgorsze, ale żeby mieć pewność, że wszystko jest w porządku i zmniejszyć dodatkowy lęk związany z niepewnością.

W czasie samego napadu pomocne może być nie tyle „walczenie” z paniką, ile uczenie organizmu, że ten stan jest nieprzyjemny, ale bezpieczny. Możesz spróbować:

przypominać sobie: „To jest napad paniki, mój organizm jest w trybie alarmu, to minie”,

skupić uwagę na czymś zewnętrznym (np. nazwać rzeczy, które widzisz, dźwięki, które słyszysz),

unikać ciągłego sprawdzania pulsu lub nasłuchiwania serca, bo to często zwiększa napięcie,

spokojnie wydłużać wydech, zamiast próbować na siłę „uspokoić się natychmiast”.

To, że jesteś nastolatką i przez rok radziłaś sobie z tym sama, może być bardzo obciążające. Nie musisz jednak zostawać z tym bez wsparcia. Warto powiedzieć o tym komuś zaufanemu (rodzicowi, opiekunowi, psychologowi szkolnemu) i rozważyć konsultację ze specjalistą. Ataki paniki są trudne, ale są też problemem, z którym można skutecznie pracować.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Suela Wójcikiewicz

Suela Wójcikiewicz

Dziękuję, że dzielisz się czymś tak osobistym. To, co opisujesz, brzmi na naprawdę wyczerpujące. Czujesz zazdrość niemal automatycznie, pomimo że wiesz, że nie ma powodu do niepokoju, a jednocześnie nie możesz pozbyć tej emocji. To jest bardzo częste doświadczenie i nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak.

Chcę Ci powiedzieć, że każda emocja niesie jakąś informację, nie jest ona wrogiem, którego trzeba wyeliminować, tylko sygnałem, który próbuje coś zakomunikować. 

Wymieniłaś kilka wątków: poprzedni, kontrolujący związek, oraz konkretną historię z przyjacielem partnerki. Musiały to być dla Ciebie trudne doświadczenia. Ciało i psychika uczą się wzorców, a jeden trudny związek potrafi zostawić ślad, który uruchamia się nawet w zupełnie innych, zdrowych relacjach.

Kiedy słyszysz imię przyjaciela partnerki i czujesz zazdrości, zapytaj siebie: czy to jest reakcja na to, co naprawdę się dzieje teraz, czy to echo czegoś z przeszłości? Nie po to, żeby się oceniła, tylko żeby zacząć rozróżniać te dwa źródła. To jest proces, który wymaga czasu.

Zamiast pytać "jak się jej pozbyć", może zadaj sobie pytanie: "co ta zazdrość próbuje mi powiedzieć w tej chwili?" Czasem to strach przed utratą, czasem potrzeba bliskości, której brakuje przez odległość, czasem echo dawnego bólu. Spróbuj zauważyć i nazwać emocję, która się pojawi. To może rozładować napięcie.

Piszesz, że starasz się nie mówić jej ciągle, czyli już teraz regulujesz siebie, żeby jej nie obciążać. To dobra intencja, ale uważaj, żeby nie doprowadzić do sytuacji, w której tłumisz to uczucie wewnątrz siebie. Zazdrość, o której się nie mówi, często nie znika, ona się kumuluje.

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry, 

To, co Pani opisuje, pokazuje dużą świadomość problemu. Sama zazdrość nie zawsze oznacza brak zaufania często wynika z lęku przed utratą, wcześniejszych doświadczeń albo poczucia zagrożenia.

W Pani przypadku może znaczenie mieć kilka rzeczy: związek na odległość, historia partnerki z tym przyjacielem oraz wcześniejsza relacja, w której zazdrość i kontrola były silne. Takie doświadczenia mogą sprawić, że Pani szybciej reaguje alarmem, nawet gdy obecnie nie ma realnego zagrożenia.

Warto próbować oddzielać fakty od lęku: „czuję zazdrość” nie oznacza automatycznie „dzieje się coś złego”. Emocja może się pojawić, ale nie musi decydować o Pani zachowaniu.

Może Pani też porozmawiać z partnerką o swoich uczuciach, nie w formie zarzutów, ale podzielenia się tym, co się z Panią dzieje. Celem nie musi być całkowite pozbycie się zazdrości, ale nauczenie się, żeby nie przejmowała kontroli nad relacją.

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. To, że odczuwa Pani zazdrość nie oznacza, że jest Pani złą partnerką. Często wynika ona z wcześniejszych doświadczeń, lęku przed utratą lub obniżonego poczucia bezpieczeństwa, a nie z zachowania partnerki. Skoro ufa jej Pani i widzi, że nie daje powodów do niepokoju, warto skupić się na pracy nad własnymi emocjami, zamiast próbować je kontrolować. Jeśli zazdrość zaczyna odbijać się na relacji i powoduje cierpienie, pomocna może być konsultacja z psychologiem. 

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Witam, jestem z mężem od 20 lat, 5 lat po ślubie, mamy 3-letnie dziecko.
Witam, jestem z mężem od 20 lat, 5 lat po ślubie, mamy 3-letnie dziecko. Nurtuje mnie pytanie, bo od roku stał się niedostępny, agresywny. W ostatnim czasie był w Polsce na 2 tygodnie, sam wrócił zadowolony, lecz nie to mnie martwi, bo znalazłam ślady pisania z kochanką na whatsapp i numer tel. Zadzwoniłam do niej, ale nie powiedziała, kim jest. Potem opowiedziałam mężowi o sytuacji, że wiem, że z kimś pisał i nawet się spotkał. Pytanie - nie wiem, kim jest mój mąż, mimo że żyjemy razem tak długo, nie wiem, z jakim typem psychotypu mam do czynienia i czy warto ratować związek?
Brak seksu i poczucie „mamusowania” partnera w związku – co robić?
Problem w związku. Jestem w 2 letnimi związku z partnerem. Mieszkamy razem, on pracuje bardzoo dużo, co się przekłada na brak energetii i chęci do zbliżenia. Kiedy do zbliżeniu dochodzi to jest to takie nijakie.. Kochamy się, świetnie się dogadujemy, ale ten seks to ciężki temat. Przez miesiące potrafimy się nie kochać vo nie wyjdzie z inicjatywa, nie chce mu się kupić gumek itp. Również kwestia że czasem mam wrażenie że mamusiuje mu za bardzo. Dbam o dom, staram się robić mu kanapki do pracy itp. On nie orientuje się co gdzie jest w domu, jest mało zorganizowany, czasem postrzegam go jak duże rozpieszczone dziecko. Nie wiem, co już myśleć. Były rozmowy.
Jak poradzić sobie z bólem po rozstaniu i odnaleźć spokój emocjonalny?

Witam, pięć miesięcy temu rozstałem się z narzeczoną po czterech latach związku. Mimo akceptacji i przejściu refleksji - nadal jest mi bardzo ciężko. Po miesiącu od rozstania, odezwała się do mnie przez wzgląd na tęsknotę (wcześniej zablokowała wszelką drogę kontaktu). Po trzech miesiącach zdecydowaliśmy, że się spotkamy (mieszkamy daleko od siebie), spotkanie pokazało mi, jak bardzo mocno ona jest rozbita, byłem przekonany, że wszystko już przeżyła i spotkanie będzie wiązało się z pożegnaniem. Okazało się, że ktoś jej ciągle mieszał i nie pozwalał przeboleć wszystkiego, dodatkowo sama siebie krzywdziła, jak przyznała, nową relacją (jej przyjaciel wykorzystał to, że jest rozdarta). Powiedziała mi wszystko, płacząc. Od tego momentu wspierałem ją, nakłoniłem ją na skorzystanie z pomocy psychologa - musi udać się na terapię. Znowu się zbliżyliśmy do siebie, narobiłem sobie nadziei na powrót - tak mimo wszystko nadal ją kocham (dodatkowo sama przyznała mi się, że ona nadal mnie też). Tydzień temu zablokowała mnie znowu, tłumacząc się strachem przed skrzywdzeniem, bólem i brakiem siły. Rozumiem jej rozterki, ale przez tę sytuację, wrócił do mnie ból, pustka i tęsknota. Chodzę do terapeuty i mimo wszystko nadal jest mi bardzo ciężko. Wcześniej, gdy się przestawała odzywać, to czułem, że wróci kontakt, a teraz, czuję, że już nie wróci. Ciężko mi się znowu pogodzić z tym, wiem, że ona potrzebuje teraz być sama, by wszystko przepracować. Nie wiem, co robić, by przestać myśleć ciągle o niej, staram się pracować, uczyć się, robić cokolwiek by zająć czas, tylko najgorsze jest to, że wcześniej pogodziłem się z utratą, a teraz nie wiem dlaczego, ale nie potrafię się pogodzić z brakiem. Co mogę jeszcze zrobić, by wrócić do siebie, by aż tak bardzo tego wszystkiego nie przeżywać? Chodzę na siłownię, do terapeuty, uczę się (mam pracę dyplomową na głowie), pracuję (daje z siebie więcej w pracy), oddaje się hobby, plus staram się tworzyć narzędzia dla siebie. Ale już to nie daje tego, co wcześniej.

Jestem w związku małżeńskim, jesteśmy ze sobą od 11 lat, jednak postanowiliśmy się z mężem rozejść.
Witam, jestem w związku małżeńskim, jesteśmy ze sobą od 11 lat, jednak postanowiliśmy się z mężem rozejść. Mamy 2 dzieci i chcemy pozostać na stopie przyjacielskiej. Wcześniej uzgodniliśmy, że do momentu uzyskania rozwodu nie będziemy wchodzili w inne relacje jak i uprawiali seksu z innymi partnerami. Jednak mój mąż postanowił zmienić tę uzgodnioną zasadę i chce móc uprawiać seks z kim chcemy i gdzie chcemy. Jest mi bardzo źle z tą myślą i ja nie chcę zmieniać tej zasady, jednak on się upiera. Wiem że ma to związek z konkretną nieciekawą osobą. Czy to normalne że nie chcę się zgodzić na takie rozwiązanie? Dodam, że ja nie mam nikogo innego.
Mąż od dłuższego czasu zachowuje się skandalicznie. Jak opętany.
Mąż od dłuższego czasu zachowuje się skandalicznie. Jak opętany. Twierdzi, że ktoś mu zagraża, chce go zabić. Wmawia mi zdrady bezpodstawnie, kontroluje telefon, konta, kamerę samochodową i nawet sprawdza bieliznę. Ciężko mi zrozumieć jego zachowanie, nic nie dociera do niego. Twierdzi, że za jego plecami z kimś współpracuje przeciw niemu. Odciął mnie i dzieci od pieniędzy, zabrał auto, którym nie jeździ bo nie ma prawa jazdy i gdzieś je ukrywa. Przyjmował leki od psychiatry ale przestał. Jak mamy żyć, my się go boimy z dziećmi?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.