
- Strona główna
- Forum
- LGBTQIA+, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z zazdrością w związku na odległość?
Jakub Pawłowski
To, że masz świadomość swojej zazdrości i chcesz nad nią pracować, to już ważny krok. Z tego, co opisujesz, wynika, że mogą na nią wpływać zarówno wcześniejsze doświadczenia partnerki, jak i Twój poprzedni związek, w którym zazdrość i kontrola były obecne. Takie przeżycia mogą sprawiać, że lęk uruchamia się nawet wtedy, gdy nie ma realnego zagrożenia. Warto uczyć się odróżniać fakty od obaw i otwarcie rozmawiać z partnerką o swoich emocjach, bez obwiniania. Jeśli zazdrość nadal będzie bardzo silna, pomocna może być rozmowa z psychologiem.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Związki na odległość są niesamowicie trudne z wielu przyczyn. Dzieląca Was odległość jak i zazdrość, która jest punktem zapalnym i bez wątpienia nie pomaga. Rozumiem, że Twoja partnerka jest biseksualna a ty obawiasz się, że ona Ciebie zostawi dla niego? Patrzysz przez związek, który był w przeszłości, a jak piszesz, był on toksyczny. Niestety, zazdrość może zniszczyć związek, ale weź kartkę, przedziel na pół i po prawej stronie napisz FAKTY które przemawiają za tym, że masz powody ku temu, aby obawiać się zdrady, a po lewej stronie MITY czyli myśli, które są mało prawdopodobne, co do ich realizacji. Gdybyś potrzebowała wsparcia to zapraszam, jestem po szkoleniach z LGBT+ w gabinecie psychologicznym oraz w szkole psychoterapii CBT.
Piotr Ziomber - psycholog
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Myślę, że ważne jest to, iż nie próbujesz usprawiedliwiać zazdrości kontrolowaniem partnerki. Wręcz przeciwnie: dostrzegasz swoje emocje i zastanawiasz się, skąd się biorą, to dobry punkt wyjścia do zmiany moim zdaniem.
Zazdrość sama w sobie nie świadczy o braku zaufania. Czasem pojawia się nawet wtedy, gdy wiemy, że druga osoba jest wobec nas lojalna. Bywa związana z wcześniejszymi doświadczeniami, lękiem przed utratą bliskiej relacji czy poczuciem zagrożenia, a nie z tym, co dzieje się tu i teraz.Zamiast walczyć z tą emocją, warto spróbować ją lepiej poznać. Zastanowić się, co pojawia się pod zazdrością: czy jest to lęk, że nie będziesz wystarczająca, obawa przed odrzuceniem, a może wspomnienia z poprzedniego związku, w którym zazdrość i kontrola były codziennością.
To, że odczuwasz zazdrość, nie oznacza, że zniszczysz ten związek. O relacji dużo bardziej świadczy to, co robimy z własnymi emocjami. Jeśli jednak zauważysz, że zazdrość zaczyna coraz bardziej wpływać na Twoje samopoczucie lub relację, warto porozmawiać o tym z psychologiem. Nie po to, by przestać czuć, ale by odzyskać większy spokój i poczucie bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Jako psycholog zaznaczam, że zazdrość w relacji na odległość oraz przy wcześniejszych trudnych doświadczeniach z zaufaniem i dawnym toksycznym związkiem jest naturalną, choć bolesną reakcją obronną organizmu. Kluczem nie jest walka o całkowite wyeliminowanie tej emocji, ale zauważenie, że jej podłożem jest dawny brak poczucia bezpieczeństwa oraz trudność partnerki z otwartą deklaracją relacji przed przyjacielem. Praca nad tym stanem wymaga nazwania własnych granic, budowania poczucia wartości niezależnie od zachowań drugiej strony oraz przepracowania przeszłych traum w bezpiecznym kontakcie ze specjalistą.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Oliwia Grzemba
Witam,
Warto byłoby rozważyć terapię przede wszystkim indywidualną, a niekiedy też się zaleca terapię związków w celu poprawy komunikacji.
Często przyczyny zazdrości biorą się z przeżyć we wczesnych etapach życia.
Pozdrawiam serdecznie,
Oliwia Grzemba
Jagoda Jek
To, co opisujesz, może być bardzo przerażające - szczególnie kiedy pojawia się nagle i towarzyszą temu objawy z ciała, takie jak kołatanie serca, zmiana oddechu czy wrażenie „dziwnego” uderzenia serca. Wiele osób podczas napadu paniki ma bardzo silne przekonanie, że dzieje się coś zagrażającego życiu, mimo że sam napad lęku nie oznacza, że faktycznie traci kontrolę albo że zaraz wydarzy się coś złego.
Jednym z mechanizmów, które często podtrzymują takie napady, jest skupienie uwagi na objawach z ciała. Przykładowo: pojawia się pojedyncze mocniejsze uderzenie serca → pojawia się myśl „coś jest nie tak” → rośnie lęk → organizm reaguje jeszcze większym pobudzeniem → objawy stają się silniejsze. To może tworzyć błędne koło.
Jednocześnie, ponieważ opisujesz objawy dotyczące serca, warto porozmawiać o tym z lekarzem, szczególnie jeśli nigdy nie były one sprawdzane. Nie dlatego, że trzeba zakładać najgorsze, ale żeby mieć pewność, że wszystko jest w porządku i zmniejszyć dodatkowy lęk związany z niepewnością.
W czasie samego napadu pomocne może być nie tyle „walczenie” z paniką, ile uczenie organizmu, że ten stan jest nieprzyjemny, ale bezpieczny. Możesz spróbować:
przypominać sobie: „To jest napad paniki, mój organizm jest w trybie alarmu, to minie”,
skupić uwagę na czymś zewnętrznym (np. nazwać rzeczy, które widzisz, dźwięki, które słyszysz),
unikać ciągłego sprawdzania pulsu lub nasłuchiwania serca, bo to często zwiększa napięcie,
spokojnie wydłużać wydech, zamiast próbować na siłę „uspokoić się natychmiast”.
To, że jesteś nastolatką i przez rok radziłaś sobie z tym sama, może być bardzo obciążające. Nie musisz jednak zostawać z tym bez wsparcia. Warto powiedzieć o tym komuś zaufanemu (rodzicowi, opiekunowi, psychologowi szkolnemu) i rozważyć konsultację ze specjalistą. Ataki paniki są trudne, ale są też problemem, z którym można skutecznie pracować.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Suela Wójcikiewicz
Dziękuję, że dzielisz się czymś tak osobistym. To, co opisujesz, brzmi na naprawdę wyczerpujące. Czujesz zazdrość niemal automatycznie, pomimo że wiesz, że nie ma powodu do niepokoju, a jednocześnie nie możesz pozbyć tej emocji. To jest bardzo częste doświadczenie i nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak.
Chcę Ci powiedzieć, że każda emocja niesie jakąś informację, nie jest ona wrogiem, którego trzeba wyeliminować, tylko sygnałem, który próbuje coś zakomunikować.
Wymieniłaś kilka wątków: poprzedni, kontrolujący związek, oraz konkretną historię z przyjacielem partnerki. Musiały to być dla Ciebie trudne doświadczenia. Ciało i psychika uczą się wzorców, a jeden trudny związek potrafi zostawić ślad, który uruchamia się nawet w zupełnie innych, zdrowych relacjach.
Kiedy słyszysz imię przyjaciela partnerki i czujesz zazdrości, zapytaj siebie: czy to jest reakcja na to, co naprawdę się dzieje teraz, czy to echo czegoś z przeszłości? Nie po to, żeby się oceniła, tylko żeby zacząć rozróżniać te dwa źródła. To jest proces, który wymaga czasu.
Zamiast pytać "jak się jej pozbyć", może zadaj sobie pytanie: "co ta zazdrość próbuje mi powiedzieć w tej chwili?" Czasem to strach przed utratą, czasem potrzeba bliskości, której brakuje przez odległość, czasem echo dawnego bólu. Spróbuj zauważyć i nazwać emocję, która się pojawi. To może rozładować napięcie.
Piszesz, że starasz się nie mówić jej ciągle, czyli już teraz regulujesz siebie, żeby jej nie obciążać. To dobra intencja, ale uważaj, żeby nie doprowadzić do sytuacji, w której tłumisz to uczucie wewnątrz siebie. Zazdrość, o której się nie mówi, często nie znika, ona się kumuluje.
Edyta Kotula
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, pokazuje dużą świadomość problemu. Sama zazdrość nie zawsze oznacza brak zaufania często wynika z lęku przed utratą, wcześniejszych doświadczeń albo poczucia zagrożenia.
W Pani przypadku może znaczenie mieć kilka rzeczy: związek na odległość, historia partnerki z tym przyjacielem oraz wcześniejsza relacja, w której zazdrość i kontrola były silne. Takie doświadczenia mogą sprawić, że Pani szybciej reaguje alarmem, nawet gdy obecnie nie ma realnego zagrożenia.
Warto próbować oddzielać fakty od lęku: „czuję zazdrość” nie oznacza automatycznie „dzieje się coś złego”. Emocja może się pojawić, ale nie musi decydować o Pani zachowaniu.
Może Pani też porozmawiać z partnerką o swoich uczuciach, nie w formie zarzutów, ale podzielenia się tym, co się z Panią dzieje. Celem nie musi być całkowite pozbycie się zazdrości, ale nauczenie się, żeby nie przejmowała kontroli nad relacją.
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. To, że odczuwa Pani zazdrość nie oznacza, że jest Pani złą partnerką. Często wynika ona z wcześniejszych doświadczeń, lęku przed utratą lub obniżonego poczucia bezpieczeństwa, a nie z zachowania partnerki. Skoro ufa jej Pani i widzi, że nie daje powodów do niepokoju, warto skupić się na pracy nad własnymi emocjami, zamiast próbować je kontrolować. Jeśli zazdrość zaczyna odbijać się na relacji i powoduje cierpienie, pomocna może być konsultacja z psychologiem.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne
Byłam w związku przeszło 20 lat. Po tym czasie partner oznajmił mi, że nigdy nic do mnie nie czuł i nigdy nie kochał. Nigdy nie chciał ślubu, zawsze była jakaś wymówka. Z perspektywy czasu wiem, że to tylko ja się zakochałam i znosiłam ciągłe upokorzenia z jego strony, znęcanie psychiczne, ciągłe awantury tak na prawdę o nic... niestety, zaślepiło mnie moje własne uczucie, bo nie widziałam świata poza nim... Mamy wspólne dziecko, w czasie ciąży oznajmił, podczas kłótni, że mi je odbierze. Nadal mieszkamy razem ze względu na dziecko. Niestety dziecko widzi, że nie ma czułości między rodzicami. Jak przygotować dziecko, 6 lat, do rozstania? Bardzo mi zależy, aby nie ucierpiało.

