Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozpoznać spiralę milczenia w relacjach rodzinnych i zawodowych?

Jak spiralę milczenia można zauważyć w codziennych relacjach, np. w pracy czy w rodzinie?
User Forum

Ania

3 miesiące temu
Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga Aniu,

Zadałaś ważne pytanie. Zastanawiam się, czy myślisz o sobie, czy o innych. Jeśli chcesz zauważyć czy Ty nie wpadłaś w spiralę milczenia, warto zaobserwować siebie, poszukać swoich emocji, reakcji z ciała, zadać sobie pytanie, czy gdzieś nie zatrzymujesz swoich opinii dla siebie - a jeśli tak, to warto zastanowić się czemu tak robisz. Jeśli chodzi o innych, może być to trudne, bo wszystko zależy od tego na ile osoby wokół Ciebie zdecydują się wyznać co ukrywają przed publiką. 

 

Pozdrawiam ciepło,

Anna Olechowska 

Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Michał Koliński

Michał Koliński

Zjawisko spirali milczenia widać w relacjach wtedy, gdy ludzie boją się mówić to, co naprawdę myślą, by uniknąć krytyki lub odrzucenia. W pracy może to być sytuacja, gdy nikt nie zwraca uwagi przełożonemu na jego zachowanie, choć większość się z nim nie zgadza. W rodzinie, gdy pewne tematy są „niewygodne” i wszyscy wolą je przemilczeć, żeby nie wywołać napięcia. Z czasem prowadzi to do poczucia osamotnienia i narastającego dystansu między ludźmi.

3 miesiące temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

W pracy może to oznaczać, że pracownicy nie zgłaszają problemów, czy pomysłów, jeśli widzą, że większość myśli inaczej. W rodzinie tak, że ktoś milczy w sporach, by „nie psuć atmosfery”. Z czasem prowadzi to do pozornego konsensusu i narastającego dystansu emocjonalnego.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

3 miesiące temu
Patrycja Jaremko

Patrycja Jaremko

Pani Aniu,

spirala milczenia może się pojawić, gdy ludzie zaczynają unikać wyrażania swojego zdania, bo boją się negatywnych konsekwencji ze strony otoczenia (np. krytyka, odrzucenie). Można ją zauważyć, np. gdy część osób wycofuje się, mówi krótko lub nie kończy zdań, gdy pojawia się trudniejszy temat albo też kiedy ktoś wyraża inne zdanie, inni reagują milczeniem, zmianą tematu lub żartem, zamiast otwartą rozmową. Dodatkowo można wyczuć napięcie lub nieautentyczność - rozmowy są poprawne, ale bez głębszego kontaktu.

Warto dodać, że u podstaw takiego milczenia mogą leżeć przekonania typu „nie powinnam się wychylać.”, „i tak nikt nie posłucha" czy „lepiej nie mówić, niż wywoływać konflikt”.

 

Z pozdrowieniami

Patrycja Jaremko

Psycholog

3 miesiące temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Spiralę milczenia widać wszędzie tam, gdzie ludzie boją się wyrazić odmienne zdanie, bo czują, że większość myśli inaczej. W praktyce wygląda to np. jak:

W pracy: na zebraniu nikt nie mówi, że pomysł szefa słaby, bo wszyscy widzą, że reszta milczy. Każdy myśli: „Nie będę pierwszy, żeby się nie wyróżniać”.

W rodzinie: jedna osoba dominuje rozmowy, narzuca poglądy, a inni dla „świętego spokoju” nie wchodzą w dyskusję, mimo że się nie zgadzają.

W grupie znajomych: ktoś boi się powiedzieć, że czuje się źle traktowany, bo widzi, że inni udają, że wszystko jest okej.

Efekt? Jedna opinia zaczyna „udawać” głos większości, a prawdziwe zdania zostają niewypowiedziane.

3 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak sobie poradzić z choroba bliskiej osoby, gdy nie ma dobrych rokowan?
Czuję brak gotowości poznawczej na psychoterapię NFZ, ponieważ nie ustabilizowałam jej jeszcze lekami razem z psychiatrką.
Jestem przed psychoterapią, będę ją miała na NFZ, prawdopodobnie w kwietniu się zacznie. Ale czuję, że nie będę w stanie się zaangażować w psychoterapię bez leków działających na moje zaburzenia funkcji poznawczych i pustkę w głowie w sytuacjach społecznych. A dopiero co zaczęłam chodzić do nowej psychiatrki (26.01 była pierwsza wizyta, 25.03 czeka mnie druga wizyta), boję się, że zanim psychiatrka mnie ustawi na dobre leki to pół terapii mi przepadnie i tak naprawdę gotowa do psychoterapii będę wtedy, gdy przyjdzie czas ją kończyć (bo czytałam, że na NFZ terapia może trwać max 1,5 roku). Jestem na lekach, ale jeszcze nie zostały idealnie dobrane, działają tylko na niektóre objawy nerwicy lękowej, a reszta objawów nerwicy lękowej, depresja i fobia społeczna nadal są. Na zaburzenia funkcji poznawczych i pustkę w głowie w sytuacjach społecznych nie działają. Na początku psychoterapii będę jeszcze nie ustawiona na lekach niestety, a może i przez połowę psychoterapii nie będę jeszcze na właściwych lekach, to mnie bardzo martwi, bo boję się, że zmarnuję ten czas dany mi na NFZ. Czy moje obawy są uzasadnione?
Rodzina nie akceptuje moich wizyt u psychologa - co zrobić?

Mam problem. 

Umówiłam się do psychologa, bo już nie radzę sobie z sobą. Rodzina nie akceptuje psychologów dla osób dorosłych. 

Rodzina - to mąż, moja mama i tata, z którymi mieszkamy. Uważają, że powinnam sama radzić sobie z problemami, w końcu jestem dorosła i znaleźć powody swojego zachowania i sama to przepracować. Jednak mi się nie udaje i chcę zasięgnąć pomocy, bo widzę, że robi się coraz gorzej. 

Jednak jak gdzieś jadę, to wszyscy mnie się pytają, gdzie jadę i po co, w tym mąż. Nie wiem, co im odpowiadać, najchętniej bym skłamała, że na zakupy, ale zakupy tak długo nie trwają. 

Znów by było na jakie zakupy i gdzie od męża pytania. 

Nie wiem, co w takiej sytuacji zrobić.

Czuję potrzebę sięgnięcia po pomoc - nie czuję się pewnie w tym, co się dzieje we mnie
Nie mam kategorii pytania .. nie wiem czy mam jakiś problem psychologiczny … mam mega nieprzepracowane dzieciństwo i ogólnie przeszłość, ale radzę sobie z tym .. żyję mega dobrze, mam wszystko, czego chcę i pewnie nawet nie potrzebuję pomocy .. ale z jakiegoś powodu dzisiaj wieczorem wpisałam w Google pomoc psychologiczną … coś jednak jest w podświadomości , może nawet więcej niż mi się wydaje .. wyrzuciłam z głowy wszystko, co było nie tak, a co jeżeli właśnie teraz, kiedy jestem w najlepszym momencie mojego życia, wszystko wraca …
ADHD - myśli samobójcze, nie radzę sobie.
Witam, mam ADHD i nie mogę sobie poradzić z życiem, miewam myśli samobójcze oraz trudności w koncentracji. Poza tym jakiś czas temu stwierdzono u mnie zaburzenia osobowości oraz stany depresyjne. Potrzebuje pomocy psychologicznej, sęk w tym, że aktualnie straciłem pracę i nie mam żadnych pieniędzy. Nie ma dnia, żebym nie myślał o samobójstwie, poza tym wstydzę się tego. Proszę o pomoc, może znajdzie się jakiś samarytanin ? Pozdrawiam serdecznie, Paweł
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!