Left ArrowWstecz

Jak rozpoznać spiralę milczenia w relacjach rodzinnych i zawodowych?

Jak spiralę milczenia można zauważyć w codziennych relacjach, np. w pracy czy w rodzinie?
User Forum

Ania

7 miesięcy temu
Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga Aniu,

Zadałaś ważne pytanie. Zastanawiam się, czy myślisz o sobie, czy o innych. Jeśli chcesz zauważyć czy Ty nie wpadłaś w spiralę milczenia, warto zaobserwować siebie, poszukać swoich emocji, reakcji z ciała, zadać sobie pytanie, czy gdzieś nie zatrzymujesz swoich opinii dla siebie - a jeśli tak, to warto zastanowić się czemu tak robisz. Jeśli chodzi o innych, może być to trudne, bo wszystko zależy od tego na ile osoby wokół Ciebie zdecydują się wyznać co ukrywają przed publiką. 

 

Pozdrawiam ciepło,

Anna Olechowska 

Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Michał Koliński

Michał Koliński

Zjawisko spirali milczenia widać w relacjach wtedy, gdy ludzie boją się mówić to, co naprawdę myślą, by uniknąć krytyki lub odrzucenia. W pracy może to być sytuacja, gdy nikt nie zwraca uwagi przełożonemu na jego zachowanie, choć większość się z nim nie zgadza. W rodzinie, gdy pewne tematy są „niewygodne” i wszyscy wolą je przemilczeć, żeby nie wywołać napięcia. Z czasem prowadzi to do poczucia osamotnienia i narastającego dystansu między ludźmi.

7 miesięcy temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

W pracy może to oznaczać, że pracownicy nie zgłaszają problemów, czy pomysłów, jeśli widzą, że większość myśli inaczej. W rodzinie tak, że ktoś milczy w sporach, by „nie psuć atmosfery”. Z czasem prowadzi to do pozornego konsensusu i narastającego dystansu emocjonalnego.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

7 miesięcy temu
Patrycja Jaremko

Patrycja Jaremko

Pani Aniu,

spirala milczenia może się pojawić, gdy ludzie zaczynają unikać wyrażania swojego zdania, bo boją się negatywnych konsekwencji ze strony otoczenia (np. krytyka, odrzucenie). Można ją zauważyć, np. gdy część osób wycofuje się, mówi krótko lub nie kończy zdań, gdy pojawia się trudniejszy temat albo też kiedy ktoś wyraża inne zdanie, inni reagują milczeniem, zmianą tematu lub żartem, zamiast otwartą rozmową. Dodatkowo można wyczuć napięcie lub nieautentyczność - rozmowy są poprawne, ale bez głębszego kontaktu.

Warto dodać, że u podstaw takiego milczenia mogą leżeć przekonania typu „nie powinnam się wychylać.”, „i tak nikt nie posłucha" czy „lepiej nie mówić, niż wywoływać konflikt”.

 

Z pozdrowieniami

Patrycja Jaremko

Psycholog

7 miesięcy temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Spiralę milczenia widać wszędzie tam, gdzie ludzie boją się wyrazić odmienne zdanie, bo czują, że większość myśli inaczej. W praktyce wygląda to np. jak:

W pracy: na zebraniu nikt nie mówi, że pomysł szefa słaby, bo wszyscy widzą, że reszta milczy. Każdy myśli: „Nie będę pierwszy, żeby się nie wyróżniać”.

W rodzinie: jedna osoba dominuje rozmowy, narzuca poglądy, a inni dla „świętego spokoju” nie wchodzą w dyskusję, mimo że się nie zgadzają.

W grupie znajomych: ktoś boi się powiedzieć, że czuje się źle traktowany, bo widzi, że inni udają, że wszystko jest okej.

Efekt? Jedna opinia zaczyna „udawać” głos większości, a prawdziwe zdania zostają niewypowiedziane.

6 miesięcy temu
inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Zaburzenia psychiczne czy choroby psychiczne?
Dlaczego termin zaburzenia psychiczne jest bardziej preferowany od terminu choroby psychiczne?
Witam, czy żeby zdiagnozować lub wykluczyć u siebie problemy psychiczne należy najpierw udać się na pierwszą wizytę do psychiatry, czy wystarczy wizyta u psychologa?
Witam, czy żeby zdiagnozować lub wykluczyć u siebie problemy psychiczne należy najpierw udać się na pierwszą wizytę do psychiatry, czy wystarczy wizyta u psychologa? Czym różni się wizyta u psychologa a u psychoterapeuty? Gdzie / do którego z tych specjalistów należałoby najrozsądniej się udać? - w przypadku: wieloletnich nawracających systematycznie bez powodów spadków nastroju (ogarniający smutek, płaczliwość, niechęć do wszystkiego) wieloletnich nawracających złości, zauważalny jest stan niestabilności emocjonalnej (radość-smutek-zlość) systematycznie na przestrzeni ok 2-tygodni. Jest to uciążliwe, niszczy relacje międzyludzkie i ogranicza rozwój, a nawet codzienne czynności i normalne funkcjonowanie. Drażliwość na uwagi, krytykę, uciekanie od problemów, brak zaufania, szybka irytacja, strach przed oszustwem i wykorzystaniem, prawdopodobnie obwinianie się o męczenie swoją osobą innych, brak lub niszczenie relacji społecznych przez zachowanie lub własną ucieczkę w strachu przed porażką, uciekanie w samotność, w której jest zbyt dużo myśli i analizy, i znowu nawracającego smutku i niechęci. Czy to wszystko wymaga zdiagnozowania przez psychiatrę choroby, czy wystarczy praca nad sobą z psychologiem?
Czy nadmierne kupowanie to problem? Ekscytacja zakupami a wyrzuty sumienia i brak pieniędzy
Nie wiem, czy to już problem, czy ja po prostu lubię kupować rzeczy. Ale serio – co chwilę coś zamawiam, paczki non stop, a potem... sama już nie wiem, po co mi to wszystko. Na chwilę jest fajnie, ekscytacja, a później? Wyrzuty sumienia, zero kasy i sterta niepotrzebnych rzeczy. Czy to już „coś”, czy tylko zwykła zachcianka, która trochę wymknęła się spod kontroli?
Jak radzić sobie z lękiem przed kolejnym egzaminem na prawo jazdy?
Witam chciałbym zapytać jak poradzić sobie z lekiem i strachem przed kolejnym egzamin na prawo jazdy mam tak jakby traumę po trzech już nie zdanych i nie wiem ja sobie z tym poradzić
Problemy z terapią psychoanalityczną a potrzeby pacjenta z CHAD
Moja przyjaciółka uczęszcza na terapię od roku w nurcie psychoanalitycznym (leczy się na CHAD). Od dłuższego czasu pojawia się wiele niepokojących motywów na terapii np. przyjaciółka ma pracę zmianową i terapia o wczesnej porze jest problemem (z uwagi na leki oraz zmęczenie po 12h pracy), ale terapeuta nie zgadza się na zmianę terminów spotkań (mimo tłumaczeń, że przez to przyjaciółka pomija dawkę leków - inaczej nie byłaby w stanie przyjechać na terapię - leki mocno działają i są nasenne, po nocce przyjmuje je rano zgodnie z zaleceniem lekarza). Inna rzecz, że przyjaciółka usłyszała "ile jeszcze ma pani zamiar chorować na chad?". Czy to naturalne w takim nurcie? Czy tylko ja mam wątpliwości? Przy okazji dodam, że nie powstał żaden kontrakt na pierwszych spotkaniach.
aspołeczność

Aspołeczność – przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Aspołeczność objawia się trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, unikaniem interakcji społecznych, brakiem empatii czy lekceważeniem norm. Zrozumienie jej przyczyn pomaga znaleźć odpowiednie wsparcie i poprawić jakość życia.